Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Izba Pamięci Marii Kownackiej

     PLASTUSIOWA MAMA

     Któż z nas nie zna ludzika z plasteliny? U kogo nie gościł w szkolnym piórniku? Kto nie przeżywał przygód bociana Kajtka, który wypadł z gniazda i całą zimę spędził w wiejskim gospodarstwie? Kto w końcu nie wzruszał się losami Rogasia z Doliny Roztoki? "Plastusiowy pamiętnik" był ulubioną książką kilku pokoleń. Mój ojciec rówieśnik Plastusia, czytał mnie i mojej siostrze o jego przygodach. Teraz ja przekazuję miłość do bohaterów książek Marii Kownackiej moim dzieciom. Pięcioletni Jacek czytał "Kukuryku na ręczniku" oraz "Kajtkowe przygody". Wraz z siostrą Basią ulepili z modeliny Plastusia i wszystkie zwierzątka zamieszkujące w Plastusiowie. Jednak zdaję sobie sprawę, że moje dzieci stanowią wyjątek. Współczesne pokolenie dzieci nie zna bohaterów Kownackiej. Jej książki powoli umierają, pomimo licznych wznowień. W szkole rzadko się je czyta. Skreślono je z kanonu lektur ze względu na "archaiczny" język, niezrozumiały rzekomo dla współczesnych dzieci. Tymczasem klasyczne, choć dzisiaj już nieco zapomniane utwory literatury dziecięcej kształtowały wrażliwość, wyobraźnię i poczucie humoru kilku pokoleń młodych czytelników.

     Maria Kownacka była typową przedstawicielką przedwojennej inteligencji. Pracowała jako wiejska nauczycielka i bibliotekarka. Uchodziła za twórczynię teatrzyku supełków. Od 1928 r. współtworzyła na warszawskim Żoliborzu Lalkowy Teatr Baj. W czasie okupacji prowadziła tajne nauczanie na wsi, a w 1944 r. redagowała powstańcze pisemka dla dzieci "Jawnutka" i "Dziennik Dziecięcy".

     Jeszcze przed wojną stworzyła swego bohatera literackiego Plastusia. Zżyła się z tą postacią tak bardzo, że ilekroć spotykała się z dziećmi, zawsze zabierała do plecaka pokaźną figurkę Plastusia. Również jej ostatnią wolą było, by na jej nagrobku na Powązkach umieścić małą brązową postać ukochanego bohatera.

     Kownacka pokazywała dzieciom, jak dobrze być życzliwym dla innych. Uczyła je przyjaznych uczuć do otoczenia, w którym wzrastają, a przede wszystkim do świata przyrody. Jej wiedza przyrodnicza - a potrafiła rozpoznawać ptaki po śpiewie - budziła powszechny podziw otoczenia. Uwrażliwiała młodego czytelnika na piękno otaczającego świata. Serią książek "Razem ze słonkiem" wprowadzała malców w zmieniający się wraz z porami roku cykl przyrody.

     O swej twórczości mówiła: "Wszystko, co piszę, staram się utrzymać w jasnych kolorach, aby na dziecięcej buzi wywołać uśmiech". Za tę jej radosną, pełną ciepła twórczość w 1970 r. dzieci obdarowały ją Orderem Uśmiechu. Uważała się za osobę niewierzącą, choć w młodości musiała wyznawać wiarę katolicką. Została nawet matką chrzestną Jacka Skłodowskiego (stryjecznego wnuka Marii Skłodowskiej-Curie), który jako 16-letni chłopak zginął w powstaniu warszawskim. Jednak po wojnie pisarka, co było typowe dla lewicującej inteligencji, odeszła od praktyk religijnych. Mimo to utrzymywała serdeczne stosunki z młodym i mało jeszcze znanym ks. Janem Twardowskim, który bywał w jej mieszkaniu na Żoliborzu. W rozmowie z Bolesławem Faronem w 1971 r. przepowiedziała księdzu karierę literacką. "To bardzo dobra poezja - rekomendowała »Znaki ufności« - o księdzu-poecie będzie kiedyś głośno!". Z księdzem Twardowskim oprócz pasji literackich łączyło ją umiłowanie przyrody.

     Na kilka miesięcy przed jej śmiercią zaczęły odwiedzać ją siostry z parafii św. Stanisława Kostki. Był rok 1981. Przynosiły rzeczy z darów i powoli, ale systematycznie otwierały pisarkę na spotkanie z Bogiem. Wielokrotnie odwiedzał ją też ks. prałat Teofil Bogucki. W przeddzień śmierci zgodziła się przyjąć ostatnie namaszczenie. Była bardzo wzruszona, płakała, przytulała siostry. Można powiedzieć, że nawróciła się w ostatniej chwili!

     Więcej o nawróceniu i życiu prywatnym pisarki dowiemy się z wydanej w 2009 r. przez PIW książki wspomnieniowej Marioli Pryzwan "Plastusiowa mama". Wyłania się z niej postać wcale nie posągowa, mająca swoje słabości i dziwactwa, ale zawsze aktywna, rozumiejąca dzieci, wrażliwa na ludzką krzywdę i kochająca przyrodę. Kobieta z pasją.

     Izba Pamięci Marii Kownackiej w Warszawie, będąca oddziałem Muzeum Książki Dziecięcej, prezentuje zbiory książek, rękopisów, fotografii, lalek teatralnych i innych pamiątek w dawnym mieszkaniu pisarki na Żoliborzu przy ul. Słowackiego 5/13 m. 74. Czynna: wt.-czw. w godz. 9-14, tel. 22 832 18 02.


Anna Kosiarska


Tekst pochodzi z Tygodnika

9 stycznia 2011


Europa. Atlas drogowy Europa. Atlas drogowy
Praca zbiorowa
Skala 1:2 000 000. Nowoczesna seria atlasów samochodowych Marco Polo! W pełni dostosowana do potrzeb podróżujących samochodem, zawiera zaktualizowane i przejrzyste mapy i plany miast. Doskonale wydane na wysokiej jakości papierze są odpowiedzią dla najbardziej wymagających podróżnych... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej