Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Lwów

     Dla starszego pokolenia - symbol polskości. Dla młodych - coraz bardziej obce, zacierające się w zbiorowej pamięci miasto. Poznając je, łatwiej zrozumieć naszą przeszłość i kulturę.

     Lwów. Park Stryjski, gdzie do 1944 roku prezentowano jeden z największych (wysokość 15 m, długość 120 m) obrazów na świecie - "Panoramę racławicką", dzieło Wojciecha Kossaka i Jana Styki. Budynek przy ul. Długosza 6, pełniący w czasie akcji "Burza" funkcję magazynu broni Armii Krajowej. Lekkie budowle włoskiego renesansu i polskiego baroku, dziewiętnastowieczne eklektyczne gmachy i proste pamiątki - jak metalowy krzyż na Wzgórzach Wuleckich, gdzie hitlerowcy pod dowództwem Hansa Kriigera 4 lipca 1941 roku zamordowali kilkudziesięciu polskich naukowców - przypominają naszą historię.

     MIASTO KRÓLÓW

     Wysoki Zamek, czyli zalesione wzgórze z ruinami, położone na północny wschód od Rynku, przywodzi na myśl daleką przeszłość Lwowa. To tu Kazimierz Wielki, po tym, jak przyłączył Ruś Czerwoną do Polski i na nowo lokował miasto, zbudował zamek obronny. - Królowie mieszkali w nim niechętnie, gdyż był zbyt daleko miasta. Drugiego zamku, tzw. Niskiego, unikali ze względu na zawilgocenie - wyjaśnia z lwowskim zaśpiewem przewodnik, pan Stanisław. - Zazwyczaj zatrzymywali się w kamienicy arcybiskupów łacińskich, w Rynku pod numerem 9. Tak było z Władysławem Jagiełłą, Janem Kazimierzem, Władysławem IV Wazą i Michałem Korybutem Wiśniowieckim, który zmarł w niej 10 listopada 1673 roku. Jan III Sobieski gościł, niekiedy kilka razy do roku, w odziedziczonej po ojcu kamienicy pod numerem 6. To z jego czasów pochodzi wewnętrzny dziedziniec z trzema kondygnacjami arkadowych krużganków, przebudowany tak na wzór Wawelu, i attyka z postaciami króla i rycerzy.

     NIEMY ŚWIADEK

     Na południowy zachód od Rynku wznosi się trójnawowa gotycka bazylika z bogato wyposażonym wnętrzem i licznymi kaplicami bocznymi. To łacińska katedra Wniebowzięcia NMP - jeden z dwóch kościołów rzymskokatolickich we Lwowie, których władze komunistyczne nie zamknęły po II wojnie światowej. Tu kanonikiem był ks. Piotr Skarga. W niej odbywały się nabożeństwadWobne przy trumnach Władysława Jagiełły (który zmarł w pobliskim Gródku) i Michała Korybuta Wiśniowieckiego - zanim ciała przewieziono do stolicy. O złożeniu przez Jana Kazimierza ślubów (1756) przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej przypominają płaskorzeźby głównego ołtarza i witraż autorstwa Józefa Mehoffera.

     Liczne epitafia i memoria streszczają bogatą historię miasta. Neobarokowe epitafium Sapiehów, brązowa płyta wojewody ruskiego Stanisława Żółkiewskiego (XVI w.), ojca hetmana wielkiego koronnego, popiersie doktora medycyny, rajcy i burmistrza Pawła Kampiana (XVI w.), epitafia i nagrobki biskupów lwowskich, tablica z brązu poświęcona Oldze i Andrzejowi Małkowskim, twórcom polskiego harcerstwa - to tylko niewielka cześć znajdujących się w kościele pamiątek. O polskości opowiada kaplica św. Kazimierza: z portretami arcybiskupów lwowskich, królów i szlachty. W katedrze znajdują się relikwie św. Zygmunta Gorazdowskiego i św. Józefa Bilczewskiego. Obrazy, rzeźby, wota...

     Wychodzimy z utrzymanego w niebiesko-różowej tonacji wnętrza. - Ta kula wpadła do środka katedry podczas oblężenia Lwowa przez Turków w 1672 roku - pan Stanisław pokazuje pocisk armatni umocowany na narożniku katedry. - Okoliczne miasta zostały zdobyte wcześniej, padł Kamieniec Podolski. Lwów, dobrze obwarowany i broniony przez bohaterskich mieszkańców, po raz kolejny okazał się niezwyciężony.

     ŚLADAMI WIELKICH POLAKÓW

     W kamienicy nr 1 na rogu ulic Kochanowskiego i Piłsudskiego, zwanej potocznie Kręconymi Słupami, od pseudobarokowych kolumn zdobiących fasadę, mieszkała Maria Konopnicka. Ulica Fredry może poszczycić się co najmniej dwoma żyjącymi przy niej twórcami. W kamienicy, na której miejscu stoi dziś budynek oznaczony nr. 2, żył i zmarł w 1876 roku pisarz i powstaniec listopadowy Seweryn Goszczyński, a dworek znajdujący się tam, gdzie obecnie neogotycka kamienica nr 7, należał do komediopisarza Aleksandra hrabiego Fredry. "Skiz" to dawna nazwa willi podarowanej pisarce Gabrieli Zapolskiej przez miasto (ul. Zapolska 3). Na Łyczakowie, przy ul. Łyczakowskiej 55, w kamienicy z dwujęzyczną tablicą pamiątkową, wychowywał się poeta niezłomny Zbigniew Herbert.

     - Łyczaków to dzielnica zamieszkała przez inteligencję - wyjaśnia przewodnik. - Na północ od kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej, zbudowanego jako wotum wdzięczności za pozostawienie Lwowa przy Polsce na początku XX wieku, powstało "osiedle profesorskie", około 80 jednopiętrowych willi.

     PERŁA W KORONIE

     "Lwów (...) nie tylko dlatego jest perłą w koronie Rzeczypospolitej, że jest piękny, ale ze względu na niezaprzeczalnie wielki wkład do skarbnicy narodowej nauki, kultury, sztuki" - pisze w książce "Lwów sentymentalny" Bogdan St. Kasprowicz, syn przedwojennego lwowskiego przewodnika. To miasto o starych tradycjach naukowych. Już król Jan Kazimierz w 1661 powołał Lwowską Akademię Jezuicką. Dziś o naukowej tradycji miasta świadczą m.in. gmach Uniwersytetu Lwowskiego (zbudowany w latach 1877-1881), w którym pracowały takie sławy jak prof. Eugeniusz Romer, twórca nowoczesnej polskiej kartografii; prof. Rudolf Weigl, wynalazca pierwszej skutecznej szczepionki przeciw tyfusowi, kandydat Polski do Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, który chociaż pochodził z rodziny austriackiej, uważał się za Polaka; młodopolski poeta i profesor polonistyki Jan Kasprowicz czy profesorowie filozofowie: Tadeusz Kotarbiński, Władysław Tatarkiewicz i Kazimierz Ajdukiewicz.

     Niedaleko uniwersytetu znajduje się pokarmelitański budynek Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, w którym w XIX i początkach XX wieku zgromadzono cenne rękopisy, foliały, eksponaty archeologiczne, numizmatyczne i malarskie. Zbiory pochodziły m.in. z rozwiązywanych w okresie zaborów klasztorów oraz z kolekcji polskich magnatów.

     Na Politechnice, zbudowanej w latach 70. XIX wieku przez polskich mistrzów murarskich, wykładał m.in. prof. Stefan Banach, matematyczny geniusz XX wieku, współtwórca lwowskiej szkoły matematycznej, czy prof. geometrii wykreślnej Kazimierz Bartel, dwukrotny premier rządu polskiego. Jej absolwentami byli m.in. późniejszy prezydent Ignacy Mościcki, premier Władysław Sikorski, dowódcy: Kazimierz Sosnkowski i Tadeusz Bór-Komorowski. To absolwenci tej szkoły przeważali w kadrze dowódczej Legionów podczas I wojny światowej, brali udział w obronie Lwowa w 1918 i 1920 roku, co świadczy o patriotycznym wychowaniu w jej murach.

     PRACA U PODSTAW

     Lwowiacy brali udział w każdym z polskich powstań, o czym przypominają dziś choćby kwatery powstańców na Cmentarzu Łyczakowskim. Gdy zaś walki zbrojne zawodziły i nasilały się działania germanizacyjne zaborcy, powracali do pozytywistycznej pracy u podstaw i pracy organicznej. Do dziś przy ul. Chmielnickiego stoi żółty gmach z datą 1782, w którym do II wojny światowej znajdowała się Fabryka Wódek i Likierów Baczewskiego. Produkowane w niej alkohole były cenione w zachodniej Europie: ich właściciel otrzymał m.in. tytuł cesarskiego dostawcy trunków. "Józef Adam Baczewski, zarabiając krocie, równie dużo wydawał na potrzeby miasta, na sprawy społeczne i socjalne, a także jako były powstaniec styczniowy na działalność patriotyczno-narodową" - pisze Bogdan Kasprowicz.

     Podobnie było z hrabią Stanisławem Skarbkiem. Wzbogacił się na dostawach mięsa dla wojska oraz sieci rzeźni i sklepów w Wiedniu, a od 1837 roku zaczął budować we Lwowie teatr. Swoją ponad półwieczną działalność rozpoczął on "Ślubami panieńskimi" Fredry w 1842 roku. Wystawiano w nim polskie dramaty, a kariery rozpoczynali tu znani później polscy aktorzy i śpiewacy. Po nim zadanie kontynuował, zbudowany w ostatnich latach XIX wieku, Teatr Wielki. Monumentalny budynek o bogatym wystroju (w tym słynną kurtyną malowaną przez Siemiradzkiego) był porównywany z gmachami teatralno-operowymi Wiednia, Paryża czy Monachium. Wzniesiony przez Zygmunta Gorgolewskiego na strumieniu Pełtwi, był ozdabiany przez najznamienitszych lwowskich artystów. Na jego scenie gościli artyści tej miary co Helena Modrzejewska, Ludwik Solski czy Irena Eichlerówna.

     To tylko część z bogactwa, jakie niesie ze sobą miasto. Od zarania: kulturowy tygiel. Ośrodek handlu, nauki i kultury, bohater naszych narodowych zrywów i cichej pracy organicznej, obdarzony chlubnym tytułem "Semper Fidelis" - "zawsze wierny".


Marta Kawalec


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 września 2011


Tatry Słowackie. Przewodnik kieszonkowy Tatry Słowackie. Przewodnik kieszonkowy
Praca zbiorowa
Tatry – najwyższa część Karpat – zajmują wyjątkowe miejsce nie tylko w geografii, ale i w historii oraz kulturze Polski i Słowacji. To najmniejsze pasmo alpejskie w Europie skupia na niewielkim obszarze ogromne bogactwo przyrody i pejzaży... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej