Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Turystyka na koloniach

     Na koloniach nie zawsze wykorzystuje się w pełni ogromne walory wychowawcze turystyki i krajoznawstwa. Wprawdzie w programie każdej niemal kolonii przewidziana jest dłuższa, całodzienna, czasem nawet dwudniowa wycieczka, ale zwykle odbywa się ona autokarem. Kierownictwo ustala jej trasę, załatwia wszystkie sprawy związane z przejazdami, wyżywieniem, przewodnikiem, a jak trzeba to i noclegiem. Młodzież występuje w roli klienta biura podróży. Ktoś bierze za nią na siebie wszystkie kłopoty związane z organizacją wyprawy. Ona tylko łaskawie w niej uczestniczy. I krytykuje, że to i owo się nie udało, źle było zorganizowane, że "oni" potrafiliby lepiej.

     Zbyt rzadko daje się młodzieży i dzieciom zaznać smaku turystycznych wędrówek po wybranych przez nich szlakach. A na kolonii istnieją idealne wprost warunki, by rozbudzić u dzieci i młodzieży turystyczne pasje, nauczyć poznawania własnego kraju: malowniczych zakątków, zabytków kultury, sztuki ludowej, dawnego wiejskiego budownictwa wypieranego przez nowoczesne, wygodne, przestronne zabudowania, fabryk i zakładów pracy, pomników przyrody, uroczysk, rezerwatów, miejsc pamięci narodowej itp.

     Najczęściej celem spaceru bywa najbliższy sklepik ze słodyczami i lodami, czasem urządza się wycieczkę do większego miasta. Kończy się ona zazwyczaj w sklepie oferującym tandetne pamiątki. Nic dziwnego, że wiele dzieci nie lubi tych spacerów i wypraw, że nie chce się im któryś kolejny już raz z rzędu przemierzać tej samej nieciekawej drogi po to, by kupić paczkę dropsów, „balonówkę" z Bolkiem i Lolkiem, porcję lodów czy oranżadę.

     Z grupą najmłodszych nawet dzieci można urządzić wiele krótkich, niemęczących, ale ciekawych wycieczek. Każda z nich musi mieć oczywiście jakiś ściśle określony, za każdym razem inny, cel poznawczy. Raz dzieci mogą zwiedzać pasiekę, kiedy indziej obejrzeć wzorowo prowadzone gospodarstwo, w którym większość ciężkich prac wykonują obsługiwane przez człowieka maszyny. Chętnie z pewnością odwiedzą dzieci ludowego artystę wyczarowującego z kawałków drewna nieporadne figurki, śpiewające ptaszki, czasem całe sceny z codziennego życia. Z zainteresowaniem obejrzą warsztat garncarza, przyjrzą się pracy wikliniarza wyplatającego kosze. Zaciekawi je również wycieczka do szkółki leśnej czy rezerwatu połączona ze spotkaniem z leśniczym, który opowie o swojej pracy.


KM


Gringo wśród dzikich plemion [twarda opr.] Gringo wśród dzikich plemion [twarda opr.]
Wojciech Cejrowski
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej