Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Praska Modonna

     Mają sąsiedzi zza Wisły swoją Matkę Boską Passawską na Królewskim Trakcie, mamy i my naszą Praską Madonnę. Tę spod kościoła św. Anny ufundował i wykonał szlachcic włoski Szymon Bellotti w podzięce za ocalenie własne i rodziny od moru, który zaatakował Warszawę w roku 1683. Nasza praska jest znacznie młodsza, bo liczy sobie dopiero sto lat.

     Na jej jubileusz odpowiednio się też przygotowała dzielnica i jej władze. Figura Matki Boskiej została kilka miesięcy temu zabrana z cokołu i przekazana w ręce konserwatorów. Przy odnowie trzeba było zeskrobać aż kilkanaście warstw farby nakładanej zapewne ze szczerego serca przez kochających ją warszawiaków. Renowacja to była żmudna robota, oj bardzo, trwała aż półtora miesiąca. Matka Boża była wtedy w gościnie w pracowni konserwatorskiej na Powązkach, a właściwie przed pracownią na zewnątrz, bo się w środku figura nie mieściła. Nieźle się napracowały zręczne ręce pani Krystyny Antoniak. Dobrze, że mrozu nie było.

     Odrestaurowana rzeźba trafiła na dawne miejsce do również odnowionego ogrodzenia i pięknych dwóch latarni, które świecić się będą - miejmy nadzieję - przez następnych kilkadziesiąt lat. Dnia 8 grudnia 2008 r. (pisaliśmy o tym przed dwoma miesiącami) ojcowie salezjanie, gospodarze tamtejszej parafii, przy współudziale okolicznych mieszkańców, poświęcili odnowioną figurę, która nazwy oficjalnej nigdy właściwie nie miała. Może więc nazwiemy ją razem? Stoi na rozdrożu czterech ulic: Radzymińskiej, Kawęczyńskiej, Korsaka i Ząbkowskiej, więc może być madonną "Ząbkowską" lub "Kawęczyńską". A może "Szmulkową", bo przecież właśnie w tej dzielnicy - na Szmulowiźnie - się znajduje? Ale na dobrą sprawę młode pokolenie nic o Szmulu Zbytkowerze zapewne nie wie. A był on nie tylko mieszkańcem tego zakątka Pragi, ale i zasłużonym społecznikiem - także lewobrzeżnej Warszawy. Szmul Zbytkower - to nie tylko budowniczy cmentarza czy Gminy Żydowskiej, ale i współzałożyciel Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych przy pl. 3 Krzyży. To on również niósł ofiarną pomoc mieszkańcom miasta w czasie najazdu moskiewskiego i rzezi Pragi przez Suworowa w roku 1794.

     Nasza praska Matka Boska narodziła się i powstała dzięki skromnym funduszom praskich robotników, pracowników fabryki Labor, jak też hojnemu wsparciu jej właścicieli. Co najmniej słów parę należy powiedzieć o wykonawcy naszej Praskiej Madonny. To dzieło XIX-wiecznego rzeźbiarza Feliksa Giecewicza. Wiele rzeźb tego twórcy znaleźć można w Warszawie, są na fasadach kamienic pod nr. 49 i 19 Krakowskiego Przedmieścia. Wykonane przez niego płaskorzeźby i figury świętych zdobiły tympanon portalu kościoła Zbawiciela. Ozdabiał swymi rzeźbami niektóre nagrobki cmentarzy Powązkowskiego i Augsburskiego.

     Stoi teraz nasza Madonna odnowiona, odmłodzona, wypiękniała na dróg rozstaju jak drogowskaz wskazujący kierunek błądzącym. Stoi wyprostowana i dostojna, pełna godności, harmonii i łagodności. Mocnym ramieniem otacza Dzieciątko. Twarzy Jezuska brakuje jednak dziecięcej niefrasobliwości. Poważny, zatroskany ten Jej Syneczek. Pewnie pamięta, jak ciężkie chwile przeżywali tutejsi mieszkańcy, o czym świadczą chociażby ślady kul z czasów Powstania Warszawskiego widoczne na cokole.

     Stoi Madonna i duma: jak się też ta Praga ostatnio wciąż zmienia, rozbudowuje. Jak wzmógł się ruch uliczny - samochody suną jeden za drugim, klaksony trąbią. A już jak się wysypią uczniowie z pobliskiej szkoły, to taki rwetes, że hej! Matka Boża chętnie by sobie uszy zasłoniła przed tym "rozćwierkanym" bractwem, ale nie może, bo Dzieciątko upuści. Więc jak się już tym hałasem zmęczy, to wzrok swój zwraca ku ul. Kawęczyńskiej, gdzie od lat prawie 60. znajduje się szkoła muzyczna imienia S. Moniuszki. Tak więc, gdy po jednej stronie ul. Kawęczyńskiej dźwięczą dzwonki wypucowanych w myjni, wyjeżdżających z zajezdni wozów tramwajowych - po drugiej stronie rozbrzmiewają dźwięki moniuszkowskiej, chopinowskiej - czy innej - muzyki. Muzyki, która podobno łagodzi obyczaje.

     Przechodniu! Zatrzymaj się przed Praską Madonną, podziękuj Jej i życz nam wszystkim następnych 100 lat Jej patronowania naszej dzielnicy.


Halina Cieszkowska


Tekst pochodzi z Tygodnika

8 lutego 2009


Wyspy Kanaryjskie. Przewodnik ilustrowany Wyspy Kanaryjskie. Przewodnik ilustrowany
Anna Jankowska
Wyspy zachwycą cię bezkresem czarnych plaż wulkanicznych, drzewami smoczymi, kolonialną architekturą, szumem atlantyckich fal. A do tego gwarantują złocistą opaleniznę nawet w środku zimy...... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej