Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Rosjanie na Pradze

     Wędrówka ulicami Prag1 niemal na każdym kroki przypomina o obecnych tutaj Rosjanach. Czasami jest to obecność zaskakująca i przewrotna, jakby historia zatoczyła koło.

     "Trzeba długo szukać na mapie i świata, by trafić na drugie milionoweH miasto, którego główne dzielnice żyją tak bardzo własnym życiem" - pisał w "Bedekerze warszawskim" Olgierd Budrewicz. Lewy brzeg patrzył często^ z wyższością, a czasem z lękiem na prawą stronę Wisły, którą nazywano "kuchennymi schodami miasta". Rzadko kto pamiętał o wielkich katastrofach na Pradze. Już w 1848 r. kronikarz., warszawski Aleksander Wejnert pisał: "Żadne miasteczko ani jurydyka w obrębie Warszawy leżąca nie doświadczyła tyle klęsk, zniszczeń i nieszczęść, ile przedmieścia dzisiejsze - Praga. Wojny, pożary, powodzie, epidemie upodobały sobie tę część miasta, oszczędzając często przeciwległy brzeg."

     Dziś w tej "najbardziej autentycznej dzielnicy" stolicy możemy odnaleźć ślady obecności Rosjan sięgające wielu stuleci, których trudno szukać w innych zakątkach miasta.

     Warszawa w czasie zaborów była najbardziej wysuniętym na zachód miastem imperium carskiego. Każdy przybysz ze Wschodu wysiadając na Dworcu Petersburskim (dziś Wileński), widział na budynkach stacyjnych, w poczekalniach, restauracjach, wagonach napisy w swoim języku. Nawet stróżowie byli Rosjanami. Władze dbały o to, by zaborcy czuli się w Warszawie jak u siebie w domu, dlatego każdy Rosjanin, kierując się z dworca na Pradze do centrum stolicy, napotykał przede wszystkim przepiękną świątynię; oczywiście rosyjską, prawosławną. Jak pisze nieznany kronikarz: "Wygląd tej świątyni sprawia, że zapominają o smutnym losie Rosjan w tym kraju. Dźwięk rosyjskiego dzwonu zaciera w ich duszy myśl o Polsce jako miejscu, gdzie zostało przelane dużo krwi rosyjskiej." A warszawski "Dniennik" dodawał: "Świątynia prawosławna świadczy, jak trwałymi są posiadłości państwa rosyjskiego. Samym widokiem swoim mówi, że tu mieszkają Rosjanie silnie trzymający się hasła »Za wiarę, cara i ojczyznę«."

     Dźwięki dzwonów kościelnych i cerkiewnych były w okresie zaboru dwiema melodiami dwóch odrębnych światów, którym przyszło współistnieć w stolicy Priwislinja: zewnętrznego, narzuconego świata zwycięzców i tego, którego narodowy duch wbrew carowi wciąż szeptał po polsku. "To jakby orła zanurzyć w wodzie i kazać mu żyć razem z rekinami" - pisał w swej publikacji "Okrucieństwa Moskali" publicysta S. Bezstronny.

     Dziś czasy panowania carskiego w Warszawie przypomina tylko wzniesiona w 1869 r. prawosławna katedra pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, nierozerwalnie związana z historią Pragi. "Nie wyobrażam sobie, aby ta dzielnica mogła istnieć bez tej świątyni - mówi ksiądz Doroteusz Sawicki. Było w Warszawie ponad 30 prawosławnych świątyń. Większość zburzono, inne przerobiono, jeszcze inne przekazano różnym wyznaniom. Ta świątynia jednak przetrwała." Prawosławna katedra na Pradze wzniesiona w pobliżu kolei warszawsko-petersburskiej jest do dziś swoistą wizytówką Pragi. Jest obiektem sakralnym, ale zarazem zabytkiem kultury i architektury.

     Po drugiej stronie ulicy, niemal na wprost katedry metropolitalnej św. Marii Magdaleny wznosi się katedra warszawsko-praska pod wezwaniem św. Michała Archanioła i św. Floriana. Świątynia ta, dominująca nad całą Pragą, od 1901 r. swoją architekturę zawdzięcza pośrednio Rosjanom. Została wzniesiona w stylu gotyku nadwiślańskiego, bowiem w czasach zaboru, kiedy pojawiła się możliwość budowania nowych świątyń katolickich, jej twórcy chcieli wznieść kościół, który nie tylko miałby służyć celom kultu, ale także podkreślać związek Polski z kulturą łacińską. Dlatego właśnie wznieśli świątynię, która swoim stylem całkowicie odcinała się od prawosławnych cerkwi. I która, gdyby carat wzmógł ucisk, w żaden sposób nie dałaby się na cerkiew przerobić.

     Obecna katedra św. Floriana stała się symbolem prawobrzeżnej Warszawy. Widnieje na wszystkich niemal obrazach, gdzie przedstawiana jest Praga. Była ona nie tylko miejscem kultu religijnego - tu ukrywali się polscy patrioci walczący w wojnie z bolszewikami w 1920 r., a w czasie wojny powstańcy warszawscy.

     Ciekawa historia wiąże się ze stojącym niedaleko katedry u zbiegu ulic ks. Kłopotowskiego, Jagiellońskiej i Floriańskiej budynkiem Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej. Zanim zamieszkali w nim sędziwi bohaterowie naszej ojczyzny, w czasach zaboru rosyjskiego mieścił się tu ośrodek dla wdów po żołnierzach carskich. Była to realizacja założeń prowadzących do przekształcenia Pragi w dzielnicę czysto rosyjską. W tej części miasta miała się mieścić większość instytucji carskich. Praga doskonale się do tego nadawała, przede wszystkim dlatego, że było to miejsce z dostępem do linii kolejowej prowadzącej w głąb Cesarstwa Rosyjskiego. Aż do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. budynek na rogu Jagiellońskiej i Floriańskiej pozostawał w rękach zaborcy. Dodatkowo umieszczono w nim kaplicę prawosławną.

     O obecności Rosjan na Pradze przypomina także stojący w bliskim sąsiedztwie gmach Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława IV. Jego poprzednikiem było męskie Gimnazjum Praskie założone w 1885 r. przez Rosjan. Początkowo mieściło się w wynajmowanym budynku czynszowym przy ulicy Brukowej; W 1907 r. Gimnazjum przeniesiono do nowego gmachu na rogu ulic Aleksandrowskiej i Petersburskiej i tu stoi do dzisiaj.

     OFIARY RZEZI SUWOROWA NA KAMIONKU

     Nieopodal, na Kamionku, stoi konkatedra, czyli druga co do ważności świątynia w diecezji. Do tej godności została wyniesiona ze względu na ważne fakty historyczne. Niewielu mieszkańców dzielnicy wie, że pierwszy kościół na Pradze powstał właśnie tu, gdzie od XII w. stała drewniana kaplica wsi Kamień, całkowicie zniszczona w czasie bitwy ze Szwedami w 1656 r. Tu od najdawniejszych czasów chowano zmarłych z Pragi, aż do otwarcia cmentarza na Bródnie w 1878 r.

     Podczas insurekcji kościuszkowskiej 4 listopada 1794 r. zaczął się szturm rosyjski na Pragę. Był on starannie przygotowany przez gen. Suworowa. Polacy bitwę przegrali. Wszyscy pamiętnikarze odnotowują stosy cywilnych trupów na ulicach. Ocaleli tylko ci, którym udało się przepłynąć Wisłę. To wydarzenie przeszło do historii jako "Rzeź Pragi"; Rosjanie wymordowali nie tylko polskich żołnierzy, ale całą cywilną ludność. Na Kamionku spoczywają ci, którzy polegli w wojnie ze Szwedami, ale przede wszystkim ofiary rzezi Suworowa i Bitwy Warszawskiej 1920 r. To nie przypadek, że ksiądz Ignacy Skorupka zmierzający ze swoim oddziałem na odsiecz Armii Czerwonej odprawiał Mszę św. właśnie na Kamionku. Obecna świątynia została zbudowana w latach 1929-1931 jako wotum za Cud nad Wisłą. Za zwycięską bitwę z bolszewikami, za obronę przed nimi miasta i kraju.

     "DZIĘKI ZABORCY"

     Wędrówka ulicami Pragi niemal na każdym kroku przypomina o obecnych tutaj Rosjanach. Czasami jest to obecność zaskakująca. Bazylika Najświętszego Serca Jezusa na Kawęczyńskiej powstała poniekąd "dzięki" zaborcy. Po zdławieniu powstania styczniowego, chcąc pozyskać sobie polską szlachtę, władze carskie ogłosiły, że wypłacą odszkodowania za parcele skonfiskowane na rozkaz Napoleona. Dzięki temu książę Michał Radziwiłł i jego żona Maria wykupili w zakątku Pragi parcelę, na której postanowili wznieść świątynię. To właśnie o tej bazylice późniejszy papież Pius XI powiedział, że jest najpiękniejszą świątynią w Polsce. Od ponad 100 lat wpisuje się w krajobraz Pragi albo, jak mówią niektórzy, Michałowa, bo tak nazwano tę część dzielnicy dla upamiętnienia fundatora bazyliki przy Kawęczyńskiej.

     Sakralną ciekawostką Pragi związaną z Rosjanami jest też plebania małego kościółka na Targówku, wzniesionego według projektu wybitnego architekta Stefana Szyllera. Do jej budowy użyto materiałów rozbiórkowych z soboru na placu Saskim - największej świątyni prawosławnej w stolicy.

     Na Pradze zachowało się też wiele świeckich budowli z czasów zaboru. Niskie parterowe budynki z czerwonej cegły w stylu koszarowo-wschodnim, które malowane były, gdzie można, na niebiesko i żółto, robiły wrażenie czegoś obcego i barbarzyńskiego na terenie miasta. Na Stalingradzkiej istniał zborny punkt koszar i baraki wojskowe.

     ZWIERZENIE "RZEŹNIKA PRAGI"

     Dziś, po wiekach polsko-rosyjskiej historii, nikt już nie myśli o zburzeniu cerkwi na Pradze, o zniszczeniu dawnych budynków urzędów carskich na Radzymińskiej, miejsce emocji zajął szacunek dla historii. Może z jednym wyjątkiem. Tak, jak jeden raz odwróciła się karta dziejów.

     W 1944 r. podczas powstania lewobrzeżną Warszawę zgilotynowano i wdeptano w ziemię, a Praga cudownie ocalała. Walki o nią trwały pięć dni. 14 września żołnierze I Pułku Praskiego walczącego u boku Armii Czerwonej osiągnęli brzeg Wisły. To wtedy Niemcy wysadzili w powietrze Most Poniatowskiego. Obie części miasta znalazły się w innych światach i nigdy przedtem Praga nie była tak oddzielona od Warszawy. Symbolem upamiętniającym wyzwolenie Pragi, a potem całej Warszawy i kraju z rąk niemieckiego okupanta jest stojący na skrzyżowaniu Alei Solidarności i Targowej Pomnik Braterstwa Broni, zwany potocznie "Czterech śpiących, trzech walczących". Jest on wspólnym dziełem polskich i radzieckich artystów rzeźbiarzy. Monument ten budzi skrajne emocje. Jedni się do niego przyzwyczaili, ale innym przypomina, jak na ironię, słowa "rzeźnika Pragi", generała Suworowa: "Jeśli Bóg nie skaże Rosji za to wszystko, co my z Polakami wyrabiamy, przestanę wierzyć w Boga."


Monika Odrobińska


Tekst pochodzi z Tygodnika

16 sierpnia 2009


Polska dla żeglarzy Polska dla żeglarzy
Zbigniew Klimczak
Przewodnik został napisany z myślą o propagowaniu wypoczynku pod żaglami w ogóle, a szczególnie o zachęceniu tych, którzy żeglarską przygodę mają jeszcze przed sobą. Autor szczegółowo omawia Wielkie Jeziora Mazurskie, a także zachęca do odwiedzania innych, równie interesujących akwenów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 HistorykPL: 22.12.2011, 17:59
 taa dobre,dobre,ale nic o pradze tu prawie niema
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej