Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czy znamy te muzea?

     Na Starówce są muzea, o których wielu warszawiaków nawet nie słyszało.

     Nie chodzi o słynne Muzeum Zamku Królewskiego czy bogate w zbiory Muzeum Historyczne Miasta Stołecznego Warszawy. Stare Miasto skrywa kilka takich placówek, które nie są powszechnie znane.

     Z placu Zamkowego wchodzimy w ulicę Piwną. Tam pod numerem 31/33 znajduje się Muzeum Farmacji. Patronką zbiorów jest mgr Antonina Leśniewska, pierwsza farmaceutka w Polsce, która w czasach zaborów założyła pierwszą żeńską aptekę i Szkołę Farmaceutyczną dla Kobiet. Niewielką powierzchnię muzeum rekompensują ciekawe eksponaty. - Wystawa leków japońskich była wystawą czasową, ale cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że została na stałe. Jest niepowtarzalna na terenie Europy - mówi pani Paula Alaborska, przewodnik. Do końca września goście mogą też zapoznać się z historią polskiej farmacji w Afryce. Ekspozycja przedstawia zdjęcia, dokumenty i pamiątki z działalności POLFY w Nigerii. Kiedy dla szkół organizowane są lekcje muzealne, w tle pobrzmiewa etniczna muzyka Czarnego Lądu. Uczniowie mogą też obejrzeć film i spróbować samemu zrobić proste, ziołowe lekarstwa. Wrażenie robi pomieszczenie oddające wnętrze przedwojennej apteki. Znajdują się w nim dwa centra - stół apteczny do obsługi klientów i laboratorium, gdzie na bieżąco sporządzano niektóre medykamenty.

     Idziemy teraz dalej: Piwną do końca, skręcamy w lewo i po chwili po prawej stronie ukazuje się zaułek ulicy Wąski Dunaj. Tutaj pod numerem 10 znajduje się Muzeum Cechu Rzemiosł Skórzanych im. Jana Kilińskiego. Ekspozycja obejmuje dwa pomieszczenia. W jednym znajduje się warsztat szewski i rymarski, wyposażone w zestawy XIX-wiecznych narzędzi. Maszyny do szycia, kopyta, igły i wyprawione skóry zwierzęce, przygotowane do wyrobu galanterii, oddają charakter tego rzemiosła. Drugą izbę wypełniają m.in. dokumenty archiwalne np. dyplomy mistrzowskie czy Statut Cechu Rymarzy podpisany przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. - Muzeum bardzo lubię, bo jest ciekawe i każdy przedmiot ma swoją historię. Choćby ten malutki buciczek z 1914 r., który zrobił dziadek dla swojej wnuczki. Widać, że był używany... - Opowiada kierownik muzeum, pani Lidia Eberle-Lwow, pokazując jeden z eksponatów.

     Ulicą Wąski Dunaj można dojść do Rynku Starego Miasta. To tutaj znajduje się zajmujące osiem kamienic Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. Ma naprawdę wielkie zbiory. Usytuowane nieco dalej, pod numerem 20, znajduje się Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza.

     Ono akturat nie jest ani małe, ani nieznane. Wręcz przeciwnie. - Policzyć wszystko jest bardzo trudno. W jednym zespole rękopisów może być jeden list, a może być ich 2000. Samych starych fotografii mamy 30 000 - mówi dyrektor muzeum Janusz Odrowąż-Pieniążek. Muzeum Literatury zostało powołane w 1950 r., a dwa lata później przywiezione z Paryża rękopisy, portrety i pamiątki, pozwoliły stworzyć bogatą ekspozycję. - Już 30 lat temu mówiliśmy, że Mickiewicz nadal pisze, bo każdego roku odnajduje się coś jego autorstwa. Pisał dużo listów - opowiada dyrektor. Ale Muzeum Literatury to nie tylko spuścizna polskiego wieszcza. Gromadzi też dzieła innych pisarzy od czasów najdawniejszych, po współczesne. Znajdują się one jednak w archiwach. Obecnie wystawa stała jest poświęcona Mickiewiczowi, a ekspozycja czasowa "Cudowne Lata" do 16 IX pokazywać będzie czasy PRL-u.

     Już na Nowym Mieście znajdziemy z kolei Muzeum Marii Curie-Skłodow-skiej, w kamienicy przy Freta 16. Znajdują się tam nie tylko eksponaty dotyczące polskiej noblistki, ale też jej rodziny, przyjaciół i samej chemii. - To była nietuzinkowa postać. W Encyklopediach przedstawia się ją raczej nudno. To krzywdzące. Ja ją po prostu lubię - mówi pani Małgorzata Sobiesz-czak-Marciniak, kierownik muzeum. Pośród zbiorów znajduje się tablica, dzięki której przeprowadzić można tu lekcję chemii.

     Staromiejskie muzea można zwiedzić nawet jednego dnia. Może warto znowu tam zajrzeć przy okazji spaceru na Stare Miasto?


Paweł Hermanowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

13 września 2009


Archeologia na wyrywki Archeologia na wyrywki
Paweł Jasienica
Autor wraca w znane już sobie miejsca, gdzie wciąż trwają prace wykopaliskowe. Ponownie zjawia się więc w Biskupinie, a także w Gdańsku i Opolu. Ogląda też pozostałości pogańskiego kręgu kultowego na Górze Sępiej (dawnej Raduni).... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej