Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Dom Rodziny Maryi

Warszawa

     Zza zielonego latem i zimą żywopłotu przy Żelaznej 97 w Warszawie wyłania się statua Matki Bożej Niepokalanej, za nią pałac, w latach 1807-1822 własność twórcy Teatru Narodowego Wojciecha Bogusławskiego. Fasadę domu wieńczy tympanon z napisem: PAFWA SED APTA - mały, ale wygodny.

     W 1944 r. paląc ten został prawie doszczętnie zniszczony, ale już dwa lata później starannie odbudowany przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi - założone w 1857 r. w Petersburgu przez abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego - które od 1947 r. ma tu swój Dom Generalny.

     POD OPIEKĄ NIEPOKALANEJ

     - Ciekawa jest historia naszego domu i owego napisu w tympanonie - mówi s. Antonietta Frącek, archiwistka zgromadzenia, po-stulatorka procesu kanonizacyjnego abp. Felińskiego. - Otóż, słowa te - "mały, ale wygodny" - wyrył na frontonie swojego domu w Ferrarze włoski poeta Ludovico Ariosto, dodając ponadto: "nieszpetny, niezawadzający nikomu, własnym sumptem zbudowany..." Natomiast Bogusławski, stawiając rezydencję przy Żelaznej w 1807 r., wybrał z tej inskrypcji tylko trzy słowa - PARVA SED APTA. A w tym "małym, ale wygodnym" domu był duży salon z kominkiem, sypialnia, gabinet z biblioteką i wyjściem na ogród z oranżerią, ze statuami Wenery i Apolla, a za nimi stal drewniany dworek okolony angielskim laskiem. Do głównego budynku przylegały dwie oficyny, w lewej mieszkała służba, a w prawej była powozownia i stajnia dla pięciu koni. W 1822 r. zadłużony Bogusławski musiał się jednak rezydencji pozbyć, została zlicytowana. Potem miała kilku właścicieli.

     W 1862 r., w przededniu powstania styczniowego, gdy abp Feliński został pasterzem archidiecezji warszawskiej, kupił całą posesję miedzy Żelazną, Żytnią i Wronią wraz pałacem i sprowadził do niego Siostry Rodziny Maryi, aby zaopiekowały się sierotami i dziećmi z rodzin najuboższych.

     - Naszą siedzibę i szkołę przy Żelaznej 97 - relacjonuje s. Antonietta - arcybiskup uroczyście poświęcił 15 sierpnia 1862 r. podczas Mszy prymicyjnej ks. Juliana Felińskiego, brata arcybiskupa, absolwenta rzymskiego Gregorianum. Wtedy też jedna z naszych sióstr złożyła śluby wieczyste. Pierwsza szkoła sióstr liczyła 270 dzieci, w większości z ubogiej Woli, która wówczas była poza rogatkami miasta.

     Po wybuchu powstania - 22 stycznia 1863 r. - abp Feliński, gdy powiedział non possumus rosyjskiemu zaborcy, został zesłany do Jarosławia nad Wołgą. Dzień przed opuszczeniem stolicy pod eskortą carskiej policji, 12 czerwca 1863 r., przyszedł na Żelazną pożegnać się z siostrami i poświęcić przed pałacem statuę Niepokalanej. - Mamy pewność - mówią siostry - że Niepokalana nieustannie opiekuje się nami. Całe miasto leżało w gruzach, a figura po dziś dzień stoi w tym samym miejscu, nietknięta przez dziejowe zawieruchy.

     WSPARCIE ŚW. ZYGMUNTA SZCZĘSNEGO

     - Siostry mimo carskich restrykcji - zaznacza s. Antonietta - nie przerwały nauczania. - A gdy carat likwidował polskie szkoły, przełożona domu, m. Florentyna Dymman, zorganizowała szwalnię dla dzieci i sierociniec. Od 1904 r. siostry znowu mogły prowadzić szkolę i ochronkę. W czasie I wojny światowej zaś w domu zgromadzenia był szpital dla rosyjskich żołnierzy. W latach międzywojennych siostry ponownie otworzyły szkołę. Tajne nauczanie natomiast podjęły w okresie okupacji hitlerowskiej. Wtedy też ukrywały żydowskie dzieci, 15 dziewczynek. A w zakonnej kaplicy księża z parafii Narodzenia Matki Bożej, znajdującej się na terenie getta, ochrzcili wielu dorosłych Żydów.

     W czasie Powstania Warszawskiego pałac zajmowali powstańcy. A naprzeciw niego, w Szpitalu św. Zofii, mieli swoje "gniazdo" Niemcy. Podczas powstańczej walki w 1944 r. dom Rodziny Maryi został zburzony. Jego mieszkanki, 44 siostry, w tym 20 nowicjuszek, zostały wywiezione do obozu Ravensbriick. Po wojnie wszystkie wróciły do Warszawy. Już w 1945 r. w tych pomieszczeniach pałacu, gdzie nie runął strop, otworzyły m.in. przedszkole i internat. Niestety, w odbudowanym domu władza ludowa zabroniła zakonnicom prowadzenia placówek wychowawczych, wprowadzając do nich "swoich" pracowników aż do 1989 r. Obecnie siostry w domu przy Żelaznej 97 prowadzą - czując wsparcie z nieba św. Zygmunta Szczęsnego - przedszkole i zerówkę. Jest tu także nowicjat zgromadzenia, które liczy 1100 sióstr. Pracują w 145 domach - w Polsce, Brazylii, Italii, na Ukrainie i Białorusi, w Rosji i Kazachstanie.


Tadeusz Pulcyn


Tekst pochodzi z Tygodnika

3 styczna 2010



Odkrywanie Ameryki. Zapiski w Jeepie Odkrywanie Ameryki. Zapiski w Jeepie
Mariusz Max Kolonko
Dajcie się porwać w wir przygody! Gorące zapiski z przydrożnych moteli odkryją przed Wami Amerykę, o jakiej dotąd nie słyszeliście! Mariusz Max Kolonko, fenomen polskiego dziennikarstwa, zabierze Was w najciekawsze miejsca Ameryki... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej