Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Na placu Bułki Paryskiej

     Na ulicę Zmyśloną ryzykownie jechać. Na ulicy Akurat wszystko jest jak trzeba, a przy ulicy Suwak wszystko jest dopięte na ostatni guzik. A kto mieszka przy ulicy Brodzik? Bynajmniej nie aktorka Joanna.

     Fachowcy dzielą ulice na: patronalne, topograficzne, kulturowe, metaforyczne itd. Warszawiacy mają swoje kategorie: sentymentalne - Kubusia Puchatka, Jacka i Agatki, Zaczarowanej Dorożki; przyjazne: Dowcip, Rozkoszna, Śmieszna, Posag Siedmiu Panien; "z ułańską fantazją": Krzywopoboczna, Awionetki RWD czy takie, które wykręcają język: Rabindranatha Tagore'a, Jawaharla-la Nehru. Były też takie, które mieszkańcy celowo przekręcali: zanim Plac Wilsona wrócił do tej nazwy, wielu mówiło: Plac Bułki Paryskiej. No, bo przecież nie "komuny".

     Warszawiacy bardzo lubią nazwy tematyczne w jednej okolicy: muzyczne na Ursynowie - Nutki, Wiolinowa, ptasie na Imielinie - Pustułeczki, Bociania czy warzywne na Stegnach - Karczocha, Kukurydzy. Wdzięczne są nazwy poetyckie: Echa Leśne, Złotej Wilgi, Polnej Róży, Jantarowy Szlak. Uśmiech budzą tasiemcowe, zwłaszcza jeśli ich długość nijak się ma do długości ulicy, której patronują, jak w przypadku ulicy 21. Pułku Piechoty im. "Dzieci Warszawy" - jest na Gocławiu. A i tak wśród absurdalnych, śmiesznych czy irytujących trudno przebić nazwę jednej z krakowskich ulic, jakże wymowną: Poniedziałkowy Dół.

     - Pomijając wymiar praktyczny, w wymiarze społecznym nazwy ulic stanowią niematerialny zabytek kultury narodowej - mówi prof. Kwiryna Handke, przewodnicząca Zespołu Nazewnictwa Miejskiego, który rozpoczął 21. rok działalności.

     - Zaczynaliśmy jesienią 1989 r. jako gremium specjalistów varsavianistów, którzy opiniowali wnioski do władz Warszawy - opowiada pani profesor. Od początku spotykają się raz w miesiącu, działają społecznie. W skład zespołu wchodzą varsavianiści reprezentujący różne dziedziny życia miasta: historycy, historycy Warszawy, historycy sztuki, architekci, urbaniści, językoznawcy. Sześcioro z nich pracuje nieprzerwanie od 1989 r. Spotkali się już ponad 220 razy. Zaopiniowali ponad dwa tysiące wniosków.

     Na początku zdekomunizowali 86 nazw ulic, co stanowiło zaledwie 1,5 proc. wszystkich; zostało jeszcze 30. Z czasem wyznaczyli sobie więcej zadań. - Przede wszystkim trzeba było uporządkować nazewnictwo - tłumaczy prof. Handke. - Dotyczyło to zwłaszcza obcojęzycznych nazwisk patronów ulic. Wciąż problematyczna jest ulica Agricoli, na którą warszawiacy uparcie mówią: Agrykola. Nie sprzeciwiamy się temu, choć na tabliczce widnieje prawidłowa pisownia i odmiana nazwiska tego królewskiego inżyniera - przyznaje. W dorobku Zespołu Nazewnictwa Miejskiego widnieją także: projekt nazewnictwa fortów i różnych części miasta, wstępny wykaz ulic o przerwanej ciągłości wraz z odpowiadającymi im nazwami, który pozwoli uregulować tę kwestię.

     Ostatnio zespół pracuje nad uporządkowaniem nazewnictwa parków i obszarów zielonych. - Ustaliliśmy także, że do nazewnictwa nie można wprowadzać obcych systemów. Wyjątkiem są nazwy: Poprzeczna I, II itd. w Aninie, ale historia tych nazw sięga dwudziestolecia międzywojennego. Utworzono je na wzór nowojorski, kiedy Anin był osiedlem podwarszawskim - opowiada prof. Kwiryna Handke. Zespół wypracował również zasadę, by obiekty adresowe nie miały zbyt długich nazw, które nie mieszczą się w formularzach czy dowodach tożsamości. - Niewiele możemy poradzić na długie nazwy armii czy zgrupowań, które już istnieją, ale nowe nazwy tego typu przyznajemy raczej skwerom, fortom czy parkom.

     Wielu śmieszą nazwy Na Bateryjce, Wirażowa czy Turbinowa. Równie ciekawe są często ich historie. Przy ulicy Na Bateryjce znajdowało się kiedyś stanowisko artyleryjskie - za małe, by nazwać je baterią, miejscowi mówili więc: ^bateryjka", i tak zostało. Wirażowa z kolei zawdzięcza swą nazwę kształtom topograficznym. Kiedyś była to trasa wylotowa na Kraków, a że prowadziła przez teren bagienny, omijała grzęzawiska, tworząc wiraże. A na Spalinową czy Turbinową nie ma się co zżymać - dzisiejsi ich mieszkańcy nie pałają do nich miłością, ale pamiętajmy, że gdy były tworzone przed wojną, kojarzyły się z nowoczesnością, i ludziom się to podobało.

     Wniosek o nadanie lub zmianę nazwy może wystosować instytucja, stowarzyszenie czy sami mieszkańcy - w liczbie co najmniej piętnastu. - Nazwy dla nowo powstających ulic ustalamy wspólnie z władzami dzielnic - mówi przewodnicząca Zespołu Nazewnictwa Miejskiego. - Ponieważ nowe osiedla usytuowane są często na terenach podmiejskich, pod lasem, przy wodzie, na polach, chętnfe proponujemy nazwy topograficzne: Słoneczna, Zacieniona. Nie chcemy mnożyć nazw pamiątkowych, bo nazwy ulic nie mogą czynić z miasta książki telefonicznej ani cmentarzyska.


Monika Odrobińska


Tekst pochodzi z Tygodnika

21 marca 2010


Maroko. Przewodnik ilustrowany Maroko. Przewodnik ilustrowany
Praca zbiorowa
Ilustrowany przewodnik "Maroko" zawiera wszystko, czego można oczekiwać od przewodnika turystycznego. Jest to zarówno inspirująca lektura przed wyjazdem, bezcenna pomoc podczas zwiedzania, jak i niezrównana pamiątka z podróży.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej