Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Mazury

     W krainie jezior i świętych

     Rywalizują o miano najpiękniejszego regionu na świecie z Galapagos, Maledywami, Kilimandżaro i dorzeczem Amazonki. Ale Mazury to więcej niż "cud natury". To również kraina św. Brunona, błogosławionej patronki teściowych, licznych sanktuariów maryjnych i szlaków Jana Pawła II.

     Ten cud natury jest w zasięgu ręki każdego Polaka. Nie musi to być od razu dłuższy urlop, wystarczą choćby sobota z niedzielą. Od Warszawy to zaledwie trzy godziny jazdy samochodem.

     Chociaż dla większości z nas cały prawy górny narożnik na mapie to po prostu Mazury, w rzeczywistości istnieją tam osobne krainy Mazur i Pojezierza Suwalsko-Augustowskiego, objęte terenem diecezji ełckiej.

     W pierwszy weekend lipca w Giżycku zostanie uroczyście otwarty letni sezon z udziałem miejscowego ordynariusza. - Jako biskup miejsca czuję się odpowiedzialny za wszystkich odpoczywających w naszych okolicach i chcę ich szczególnie zaprosić na ten dzień oraz na uroczystości ku czci św. Brunona, patrona diecezji - mówi bp Jerzy Mazur, ordynariusz ełcki.

     KROLUJE PRZYRODA

     - Mazury to przede wszystkim piękno przyrody, zamknięte w jakże urokliwe formy - zachęca do odwiedzania tych ziem biskup pomocniczy Romuald Kamiński. - Tak jak do wielu regionów jedziemy podziwiać zabytki architektury, tak na Mazurach najbardziej można się napawać tym, co nie zostało uczynione ludzką ręką.

     Urozmaicony krajobraz polodowcowy z licznymi lasami, jeziorami i bagnami przeplata się z malowniczymi morenowymi wzgórzami przykrytymi soczystą zielenią łąk. Tak naprawdę Mazury to kraina nie tysiąca, ale ponad 2,5 tysiąca jezior.      W okresie wycofywania się lodowca materiał wytapiający się z lodów tworzył faliste równiny zwane moreną denną. W ich zagłębieniach powstawały liczne, istniejące do dziś, jeziora i torfowiska. Przykładem są największe na Mazurach jeziora Śniardwy i Mamry. Mamry, drugie co do wielkości w Polsce jezioro, to w gruncie rzeczy kompleks wodny, w którego skład wchodzą Mamry Północne, Kisajno, Dobskie, Dargin, Święcajty i cztery przylegające mniejsze jeziora. Liczą ponad 104,5 km kw. Jednak palmę pierwszeństwa pod względem powierzchni otrzymały Śniardwy, liczące 114,16 km kw, z maksymalną głębokością 23 m. Na przeważającym obszarze głębokość jeziora nie przekracza kilku metrów. Żeglarze muszą tam szczególnie uważać, bo duża powierzchnia i mała głębokość jeziora przy silnych wiatrach zachodnich powodują powstawanie nawet dwumetrowych fal. Kajakiem lepiej się tu nie zapuszczać, bo tuż pod taflą wody znajdują się wielkie skupiska głazów narzutowych.

     Na spływ kajakowy warto wybrać się malowniczą królową mazurskich rzek - Krutynią, najpopularniejszym szlakiem kajakowym w Europie. Najwytrwalsi mogą wiosłować kilka dni, bo szlak Krutyni liczy ponad 100 km, a po drodze wiedzie przez kilkanaście jezior połączonych rzekami. Ci, którzy wolą mniej uczęszczane szlaki, mogą wybrać spływ Sapiną, sławną Rozpudą, czy Łaźną Strugą - jedną z najczystszych rzek w Polsce.

     Piękne i rzadkie gatunki roślin oraz zwierząt najlepiej podziwiać w licznych na Mazurach rezerwatach. Mikołajki są najlepszą bazą wypadową do zwiedzania odległego o 3 km rezerwatu Jezioro Łuknajno, jednej z największych ostoi łabędzia niemego w Polsce. Z drewnianych wież można przypatrywać się ptakom. Wśród prawie 200 bytujących tu gatunków łatwo wypatrzeć samca kaczki hełmiatki, którego zdradza w sitowiu pomarańczowa głowa. Znacznie lepiej skrywa się gniazdująca tu wąsatka - z długim ogonem i czarnymi wąsami.

     Jak żubr jest symbolem Białowieży, tak bocian - Mazur. Nie bez powodu Niemcy tłumaczą nazwę Mazur: Storchenland - bociania kraina. Tu znajduje się największa ostoja bociana na świecie. Do miejscowości Żwykowo, Szczurkowo i Lwowiec w północnej części Mazur, zwanych bocianimi wsiami, ściągają rzesze turystów z Japonii i innych krajów świata.

     W okolicach Mikołajek, Mrągowa czy Nidzicy spotkać można żółwia błotnego - największą osobliwość wśród tutejszych gadów. W północnej części Mazur w rejonie Węgorzewa i Kętrzyna budują żeremia bobry, nielubiane przez rolników z powodu kreciej roboty - ich tamy powodują zalewanie pól. Puste muszle po wyjedzonych małżach zdradzają w tym miejscach obecność wydry. Żurawie, czaple, kormorany i bieliki tnące powietrze 2,5-metrowej rozpiętości skrzydłami spotkać można tu w naturze. Podobnie jak rzadkie okazy roślin ze storczykiem obuwikiem, zieloną przez cały rok chamedafne północną, która jest rzadko spotykanym polodowcowym reliktem, aż po wonnego dzwonecznika.

     U PATRONKI TEŚCIOWYCH

     Mazury to piękno przyrody, ale też bogactwo wiary, którą opowiadają świątynie i żywi świadkowie.

     Mała wioska Lipsk leży około 60 km od Augustowa, na skraju Puszczy Augustowskiej. Podróżując w tamtym kierunku nie można ominąć tak ważnego miejsca. Tu mieszkała wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II w gronie 108 błogosławionych męczenników Marianna Biernacka. W czasie okupacji oddała życie w zamian za ocalenie ciężarnej synowej. W Lipsku na końcu ul. Miejskiej znajdujemy krzyż i kamień z granitową płytą: "W hołdzie zamordowanej 13 VII 1943 r. przez hitlerowskich oprawców mieszkanki Lipska Marii Biernackiej, która oddała swoje życie za innych, Towarzystwo Przyjaciół Lipska 1983 r.". Obok stoi drewniany dom, w którym mieszka 94-letnia Anna Biernacka, uratowana synowa, z córką Eugenią Betko.

     - Czym chata bogata - córka zaprasza do środka przez sień i alkierz do pokoju, gdzie wisi obraz błogosławionej, który jest właściwie domowym ołtarzykiem. Tu w okna pokoju, w którym siedzimy, w lipcową noc 1943 r. załomotali Niemcy. - Zerwałam się, patrzę, a tam za oknem już tylu ludzi. Mąż poszedł otworzyć. Powiedzieli: "Ubierać się" - opowiada pani Anna. Obydwoje z mężem znaleźli się na liście skazanych na rozstrzelanie w odwecie za zabicie przez partyzantów niemieckiego policjanta.

     - Teściowa rzuciła się do nóg gestapowca: "Jak ona pójdzie? Jest przecież w ostatnich tygodniach ciąży, ja pójdę za nią" - opowiada pani Anna. Niemiec zgodził się na zamianę. Aresztowanych 49 osób z wioski przetransportowano do więzienia w Grodnie. - O Boże, jakie to było przeżycie! - chwyta się za głowę pani Anna.

     - Pojechaliśmy do Grodna. Przyjęli paczki dla męża i teściowej. Wtedy teściowa oddała koszulę, a w rękawie była karteczka napisana, żeby jej przysłać poduszeczkę i różaniec. Zrobiliśmy paczkę i powieźliśmy. Ale tej drugiej paczki już nie przyjęli - opowiada pani Anna. To oznaczało jedno. Po dwóch tygodniach więzienia wszystkie 49 osób rozstrzelano ria fortach za wsią Naumowicze pod Grodnem. Ciała spoczęły w zbiorowej mogile. W 1945 r., po zagarnięciu tych ziem przez ZSRR, mogiła znalazła się na terenie Białorusi.

     Dziecko ocalone dzięki błogosławionej otrzymało po ojcu imię Staś. Zmarło nie ukończywszy roku. - Miałam wtedy dwa latka. Brata nie pamiętam - mówi pani Eugenia.

     Zostali sami na trzyhektarowym gospodarstwie. - Pomagał parobek i siostra, która mieszkała na kolonii - kontynuuje pani Anna. - Z mężem żyłam tylko cztery lata - opowiada.

     - Teściowa była bardzo dobra. Jak tu przyszłam, nie byłam jeszcze gospodynią, nie wszystko potrafiłam zrobić. Po dawniejszemu my razem gotowali, razem jedli. Teściowa-pomagała przy dziecku. Codziennie rano razem śpiewałyśmy godzinki - opowiada.

     Razem z córką w 1999 r. była na pl. Piłsudskiego w Warszawie, w czasie Mszy św. beatyfikacyjnej. Teraz modli się codziennie za wstawiennictwem błogosławionej teściowej. O błogosławieństwo dla córki, dla domu i za zmarłego męża Stanisława.

     Obraz bł. Marianny znajdziemy też w parafialnym kościele Matki Bożej Anielskiej. - Namalowany został na podstawie zdjęcia z dowodu Marianny Biernackiej - mówi ks. prałat Jerzy Lubak, proboszcz. - W Lipsku 2 sierpnia w parafialny odpust odprawiamy Msze św. w intencji synowych, modlimy się także za teściowe. I zapraszamy teściowe, aby w tym miejscu, gdzie żyła Marianna Biernacka, gromadziły się na modlitwie - zachęca bp Jerzy Mazur, który przewodniczy tym Eucharystiom.

     MADONNA W SEJNACH

     Z Lipska przemieszczamy się do ważnego miejsca pielgrzymkowego - sanktuarium Matki Bożej Sejneńskiej, które w bocznej kaplicy przechowuje cudowną 600-letnią figurkę Madonny z Dzieciątkiem. - Pielgrzymi przyjeżdżają z całej Polski i zza granicy - opowiada s. Barbara ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Maryi, oprowadzająca pielgrzymów. Wota w kaplicy świadczą o doznawanych łaskach.

     - Bardzo dużo jest przypadków wysłuchanych modlitw. Szczególnie w sprawach małżeńskich, takich jak zagrożenie rozwodem czy problem z poczęciem potomstwa. Małżeństwa po 15, 20 latach otrzymują dar rodzicielstwa. Wiele jest też podziękowań od księży i świeckich, od tych ostatnich zwłaszcza za uzdrowienia z nowotworów - opowiada s. Barbara.

     Figurka to niezwykła nie tylko ze względu na doznawane łaski, ale i sposób przedstawienia. - Bodaj jedyna na świecie, która przedstawia całą Trójcę Świętą - pokazuje s. Barbara. Po "otwarciu" sukienki - niczym drzwi - figurka Matki Bożej staje się tryptykiem ukazującym wizerunek Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Na wewnętrznych skrzydłach widać też postacie Krzyżaków adorujących Trójcę Świętą, co pozwoliło oszacować czas pochodzenia figurki. - Ze względu na wiek rzadko jest otwierana. Zwykle - w czasie nawiedzenia przez pielgrzymkę, która chodzi z Suwałk do Wilna. Może taką okazją będzie odpust 7 września, w tym roku szczególny, bo obchodzony w 35-lecie nałożenia koron Sejneńskiej Pani przez kard. Karola Wojtyłę.

     Sejneńska Pani zawdzięcza opiekę dominikanom, którzy w latach 1610-19 wznieśli kościół, dziś mający rangę bazyliki mniejszej, a w 1619 r. zaczęli budowę klasztoru. Pozostał po nich do zwiedzania kompleks zabudowań klasztornych. Czworoboczny zamek z dziedzińcem pośrodku i czterema narożnymi wieżami - "bastionami" - jest jedyną renesansową budowlą w północno-wschodniej Polsce. Jego los wpisywał się w trudne dzieje Rzeczypospolitej: był niszczony przez Szwedów, a w czasie rozbiorów zajęty przez wojska pruskie. Dominikanów wysiedlono wtedy do Różanegostoku. W 1989 r., po zmianach ustrojowych, klasztor przeszedł na własność Kościoła. Obecnie trwają jeszcze prace remontowe, mające przywrócić pierwotny wygląd budowli. Otwarta dlą turystów codziennie w godz. 9-18, prezentuje m.in. w sali etnograficznej "Pradzieje Ziemi Sejneńskiej" eksponaty znalezione podczas prac porządkowych na dziedzińcu klasztornym czy wystawę zdjęć z okresu międzywojennego.

     GDZIE TA KEJA

     Gdzież można bezpieczniej żeglować, jeśli nie w Węgorzewie? Kiedy nacisnąć dzwonek na plebanii w parafii Dobrego Pasterza, drzwi otwiera ubrany w kurtkę z napisem "Ratownik" ks. Rafał Chwałkowski, salwatorianin, od 2007 r. wyznaczony przez biskupa na kapelana żeglarzy. - Dla miejscowych żeglarzy prowadzone jest całoroczne duszpasterstwo. W trakcie sezonu mamy dodatkową Mszę św. w niedzielę o godz. 20.30, a w uroczystość świętych Pawła i Piotra, który patronuje ratownikom, jest Msza św. nad jeziorem dla ratowników - mówi ks. Chwałkowski.

     W rocznicę "białego szkwału", który 27 lipca przed trzema laty zatopił wiele jachtów, pochłaniając 12 ofiar, w Sztynorcie odprawiana jest Msza św. polowa, na którą przychodzi wielu żeglarzy i harcerzy. W tym dniu odbywają się zawody o puchar ratownictwa i szkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy i bezpiecznego zachowania na wodzie dla żeglarzy. Z roku na rok jest coraz więcej uczestników, zwabionych informacją na plakatach w kilku językach. - Przyjeżdża wielu Niemców. W tym roku spotkałem już w okolicy trzy załogi czeskie, choć jeszcze jest przed sezonem - mówi ks. Chwałkowski.

     Parafia Dobrego Pasterza liczy 82 lata i była pierwszą katolicką parafią utworzoną w Węgorzewie oraz pierwszą w tej części Mazur. - Teraz są tu cztery parafie katolickie, w tym grekokatolicka. W mieście są też protestanci i zielonoświątkowcy - mówi proboszcz. Węgorzewo pod względem religijnym odbija historię wielu miast i miasteczek na Mazurach. Pokazuje, w jak trudnych warunkach odradzał się tu katolicyzm. W okolicach Węgorzewa w 1525 r., po reformacji, zgodnie z zasadą cuius regio, eius religio, wszyscy poddani pruskiego księcia Albrechta von Hohenzollerna musieli przejść na luteranizm. Ci, którzy nie chcieli, opuszczali miejsca swojego zamieszkania i przenosili się na pobliską Warmię, która pozostała regionem katolickim.

     Pierwszy kościół w okolicach Węgorzewa powstał dopiero w 1538 r. jako kościół ewangelicki. Nazywany był polskim, bo w czasie liturgii posługiwano się językiem polskim i uczęszczali tu biedniejsi mieszczanie i okoliczni gospodarze. Kolejny powstał w latach 1605-11 w Węgorzewie pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła. Ten z kolei nazywany był niemieckim ze względu na język liturgii i uczęszczający tu patrycjat. Świątynia polska była w tak złym stanie technicznym, że ją w 1729 r. rozebrano, a cegły posłużyły do wzniesienia bocznego skrzydła kościoła niemieckiego.

     Od tego czasu w mieście przez prawie 200 lat funkcjonowała już tylko jedna parafia ewangelicko-augsburska. Wobec masowych wyjazdów ludności niemieckiej i napływu polskich przesiedleńców z Kresów Wschodnich, kościół przekształcono w 1945 r. na katolicki. Dziś jest najcenniejszym zabytkiem w Węgorzewie. Z kolei kościół Dobrego Pasterza, niewielki, połączony z domem parafialnym, został zbudowany ogromnym wysiłkiem w 1912 r. ze zbiórek miejscowej katolickiej ludności.

     Podobnie było w Mikołajkach, gdzie około 1933 r. na potrzeby katolików zakupiono budynek i w jednej części, obecnej plebanii, urządzono kaplicę, a w drugiej zamieszkała rodzina, która się nią opiekowała. Realizację gotowych planów budowy świątyni przerwała wojna. Kościół Matki Bożej Różańcowej został wzniesiony dopiero w czasach powojennych. - W Mikołajkach w samym mieście działają dwie parafie katolickie: Matki Bożej Różańcowej i św. Mikołaja oraz dwa zbory protestanckie: luterański i zielonoświątkowy - mówi ks. dr Jerzy Szorc, proboszcz i biblista. W kościele znajdują się dziś relikwie św. Faustyny, czynione są też starania o relikwie fatimskich dzieci.

     Turyści i letnicy, którzy przychodzą do tego kościoła na Msze św., mogą czuć się podwójnie zaopiekowani: parafianie modlą się w ich intencjach. W sezonie mazurskie parafie zasadniczo zmieniają swój charakter. - Więcej w kościele jest turystów, niż miejscowych - mówi ks. Szorc. Z tego kościoła najbliżej - bo zaledwie kilkaset metrów - do brzegu jeziora.

     JEDZIEMY DO GIŻYCKA

     Leżące nad sześcioma jeziorami Giżycko, nazywane stolicą żeglarstwa, jest jednym z gtównych portów na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Ze wzgórza św. Brunona z Kwerfurtu, ogłoszonego przed kilkunastu laty patronem Giżycka, rozciąga się panorama miasta.

     - Tu, nad jeziorem Niegocin, przed stu laty ewangelicy wybudowali krzyż upamiętniający misjonarskie dzieto św. Brunona - mówi ks. prałat Kazimierz Gryboś, proboszcz parafii Ducha Świętego Pocieszyciela. Miejsce to jest też łącznikiem między chrześcijańskimi wyznaniami w Giżycku. - Do tego krzyża, od kiedy pamiętam, a jestem tu od 24 lat, zdąża procesja na uroczystości św. Brunona 12 lipca - mówi ks. Gryboś. Tu mieszkańcy żegnają pielgrzymów ruszających pieszo na Jasną Górę. W związku z uroczystościami miasto zdecydowało się na wybudowanie drogi brukowej i przebudowę wzgórza. Stąd rozpościera się piękna panorama Giżycka. Dzisiaj miejsce przyciąga wielu ludzi, którzy przychodzą na spacer i modlitwę. Tu znajduje się ostatnia stacja drogi krzyżowej, rozpoczynającej się przy kościele Ducha Świętego Pocieszyciela.

     Przed rokiem, 20 i 21 czerwca, przy krzyżu odbywały się uroczystości milenijne - obchody 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Brunona. Tu nastąpi 4-6 lipca otwarcie letniego sezonu na Mazurach. - Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. 3 lipca, w sobotę o godz. 19. W piątek odbędzie się przegląd zespołów z repertuarem religijnym. W niedzielę ruszy procesja z sanktuarium św. Brunona na wzgórze, gdzie odbędzie się nabożeństwo ekumeniczne - wymienia bp Jerzy Mazur. Będą też członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. W tym roku diecezja legnicka będzie prowadzić spotkanie pod hasłem "Rajd dla życia".

     PAPIESKIM SZLAKIEM

     Mazurskie szlaki były szczególnie ulubione przez księdza, biskupa i kardynała Karola Wojtyłę, który odwiedzał je z młodzieżą. Jako papież przybył tu w 1999 r. i z sentymentem wspominał dawne czasy. Dziś miejsca te diecezja ełcka upamiętniła Szlakiem Papieskim "Tajemnic Światła" i "Tajemnic Zawierzenia". - Zachęcam do ich odwiedzenia - rekomenduje bp Mazur.

     Na kajakarzy czeka szlak "Tajemnice Zawierzenia", prowadzący z Wigier do Studzienicznej. 140 km w cztery dni - tyle czasu zajmuje przepłynięcie go kajakiem. Z kolei szlak "Tajemnice Światła", na trasie liczącej około 170 km, prowadzi przez malownicze miasta i wioski, Puszczę Augustowską, rezerwaty przyrody oraz Wigierski Park Narodowy. Można go pokonywać wędrując pieszo lub jadąc rowerem, a zimą także na nartach. Szlak rozpoczyna się w Eiku w miejscu, gdzie 8 czerwca 1999 r. Jan Paweł II sprawował Eucharystię. Stąd dociera się do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin nad Jeziorem Rajgrodzkim, po którym pływał kajakiem Karol Wojtyła. Odcinek ten liczy 45 km. Dalej trafiamy do sanktuarium Matki Bożej w Studzienicznej.

     To urokliwe maleńkie sanktuarium z XVII-wieczną kopią obrazu Matki Bożej Częstochowskiej znajduje się na wysepce połączonej w 1920 r. groblą z lądem. Związane z objawieniami, stało się głównym miejscem kultu maryjnego w diecezji ełckiej. Korony nałożone Maryi w 1995 r. poświęcił Jan Paweł II. Na terenie tego pielgrzymkowego miejsca mieści się także kościół Matki Boskiej Szkaplerznej. "Byłem tu wiele razy, ale jako Papież po raz pierwszy i chyba ostatni" - powiedział przed sanktuarium Jan Paweł II w czerwcu 1999 r. Wydarzenie to upamiętnia postawiony na pomoście Jeziora Studzienicznego papieski pomnik. Jan Paweł II przypłynął do Studzienicznej z Augustowa statkiem "Serwy". Dziś wielu pielgrzymów dociera tu tym samym statkiem, dowodzonym przez Leonarda Okuniewskiego, kapitana Żeglugi Augustowskiej, który płynął z papieżem. W Augustowie, w porcie, skąd wypływają "Serwy", warto zajrzeć do małego morskiego muzeum. Warto też odwiedzić kościół najstarszej, erygowanej w 1549 r. parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Do 1980 r. istniała ona jako jedyna parafia w Augustowie. - Od 15 lat w kościele odbywa się całodzienna adoracja - mówi ks. prałat Jan Wróblewski, proboszcz. Obok ołtarza św. Antoniego znajduje się ołtarzyk Miłosierdzia Bożego z relikwiami św. Faustyny. Kościół wyniesiony został przed dziewięciu laty do rangi bazyliki mniejszej.

     Wędrując malowniczym brzegiem Kanału Augustowskiego, odwiedza się Mikaszówkę. Stąd szlak wiedzie przez Puszczę Augustowską, Czarną Hańczę do Bazyliki Najświętszej Maryi Panny w Sejnach. Ostatni etap Szlaku Papieskiego "Tajemnice Światła" prowadzi z kompleksu podominikańskiego w Sejnach przez Wigierski Park Narodowy do Wigier.

     Wigry to szczególnie bliskie Janowi Pawłowi II miejsce. Latem 1954 r. jako duszpasterz akademicki pływał ze studentami Czarną Hańczą przez jezioro Wigry i Puszczę Augustowską. Jako Jan Paweł II wypoczywał czerwcu 1999 r. w wigierskim klasztorze. Klasztor założyli kameduli w XVII w. Przebywali w Wigrach do 1800 r., kiedy to rząd pruski odebrał im dobra klasztorne, a zakonników przeniósł na warszawskie Bielany. Nigdy już nie wrócili na jeziora.

     Zniszczony w czasie II wojny światowej klasztor starano się odbudować. Dziś można tu zwiedzać kościół z podziemiami, refektarz, domek furtiana, kaplicę kanclerską i wieżę zegarową. Odbudowane eremy i inne obiekty użytkowane są jako ośrodek wypoczynkowy. Z wysokości drugiego tarasu rozciąga się wspaniały widok na jezioro. Tuż u stóp klasztornego wzgórza jest przystań Żeglugi Mazurskiej. Stąd Jan Paweł II wypłynął statkiem "Tryton" na rejs po jeziorze. Dzisiaj turyści wypływają "Trytonem" w taki sam rejs.

     - Szlaki Papieskie "Tajemnice Światła" i "Tajemnice Zawierzenia" - są szczególnym, w naszej diecezji najlepszym, pomnikiem Jana Pawła II - mówi bp Jerzy Mazur, zapraszając na otwarcie letniego sezonu na Mazurach. Tu, w mazurskiej krainie, gdzie piękno zostało nie ręką ludzką uczynione, wakacje można rozpocząć z Bożym błogosławieństwem.


C0 WARTO ZOBACZYĆ NA MAZURACH

  • Katedrę św. Wojciecha w Ełku
  • Ełcką Kolej Wąskotorową
  • Cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ełku
  • Muzeum Etnograficzne w Węgorzewie
  • Zamki krzyżackie w: Barcianach, Giżycku, Rynie, Węgorzewie oraz ruiny zamku krzyżackiego w Ełku
  • Pałace i dwory w Sztynorcie, Sorkwitach, Brzeźnicy, Kałkach, Nakomiadach, Drogoszach
  • Twierdzę Boyen w Giżycku
  • Leśniczówkę Pranie z Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
  • Mosty w Stańczykach - będące fragmentem linii kolejowej łączącej Gołdap z Żytkiejmami, na skraju Puszczy Romninckiej, o wymiarach 180 m długości i 31,5 m wysokości
  • Kanał Mazurski - zaprojektowany, by utworzyć wodną trasę komunikacyjną i połączyć drogą wodną krainę Wielkich Jezior Mazurskich z Bałtykiem
  • Rezerwat Żubrów Wolisko w Puszczy Boreckiej, drugi pod względem liczebności tych zwierząt w Polsce
  • Park Dzikich Zwierząt w Kadzidtowie Inne ciekawe miejsca to: most obrotowy w Giżycku, Piękna Góra w Gołdapi, kwatera OKH w Mamerkach, Bunkier typu B w Martianach, wioska żeglarska w Mikołajkach, miasteczko westernowe Mrongoville i wyciąg narciarski w Mrągowie, Muzeum Ziemi Mazurskiej w Owczarni, kwatera Himmlera koło Pozezdrza, piramida w Rapie, klasztor i cerkiew starowierów w Wojnowie.



Irena Świerdzewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

27 czerwca 2010


Przewodnik z atlasem. Kreta Przewodnik z atlasem. Kreta
Praca zbiorowa
Nowy, aktualny, praktyczny i bogato ilustrowany przewodnik po Krecie. Radzi gdzie zjeść i zamieszkać, gdzie zrobić zakupy, dokąd zabrać dzieci, żeby się nie nudziły, co zrobić, aby pobyt na Krecie był niezapomniany. Podpowiada trasy wycieczek samochodowych i krótkich spacerów. Ważną część przewodnika stanowi dokładna mapa wyspy, a także plany ważniejszych miast... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 adrian: 09.07.2010, 20:39
 16-315 lipsk
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej