Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pod opieką MB Kamionkowksiej i Loretańskiej

     W Domku Loretańskim na Pradze czczona jest Matka Boża Kamionkowska. Zajęta miejsce figury loretańskiej przeniesionej na Krakowskie Przedmieście. Dlaczego figury uczestniczyły w tej "sztafecie"?

     - Do naszej Matki przychodzimy bardzo często - mówią parafianki kościoła Matki Bożej Loretańskiej. - Przy niej odmawiamy różaniec, a co miesiąc uczestni czymy w specjalnej Mszy św. Jej przynosimy nasze prośby i podziękowania. - A ta rzeźba - staram się potwierdzić własne informacje - to Matka Boska Kamionkowska? - Nie. To nasza Loretanka - odpowiadają niemal równocześnie, choć jedna z nich przyznaje, że wie nieco więcej... Moje przypuszczenia, zdecydowanie potwierdza ks. kan. Jan Strzyż, proboszcz parafii. - Początki jej kultu związane są z Kamionkiem - mówi. - Dlaczego dziś jest w praskim Loreto? - pytam. - Przyczyniła się do tego przede wszystkim niespokojna w naszych rejonach historia...

     Zwana niegdyś Matką Boską Kamionkowska figura "wyszła" z miejsca, w którym dziś stoi konkatedralny kościół Matki Boskiej Zwycięskiej. Wzniesiona po zwycięstwie nad bolszewikami świątynia nie jest bowiem pierwszą, jaka tu istniała. Ta, z którą bezpośrednio związana jest 120-centymetrowa drewniana rzeźba, wznosiła się w tym samym miejscu na przełomie XIII/XIV w. Niestety większość śladów historii pierwszej prawobrzeżnej parafii Warszawy strawił czas.

     Do najdalszych dokumentów, w których jest wzmianka o figurze, dotarł prawdopodobnie ks. Bogumił Mińkowski, współautor książki "Kamionek" z 1989 r.

     - Wnętrze kościoła było proste. Pośrodku znajdował się murowany ołtarz z figurką Najświętszej Maryi Panny, czczonej pod nazwą Matki Boskiej Kamionkowskiej...

     - pisał o wizytacji kanonicznej w Kamionie w 1609 r. W tym czasie rzeźba mogła być w parafii nawet od dwustu.lat. Bo, choć większość historyków powstanie jej ocenia na początek XVI w., to wzór figury, nawiązujący do szkoły starobawarskiej, może dawać jej właśnie sto lat więcej.

     Dalsze znane dzieje najstarszej praskiej rzeźby otwiera rok 1656. - Podczas trzydniowej bitwy ze Szwedami o Warszawę kościół kamionkowski został niemal doszczętnie zniszczony (...). W skutek tego ówczesny proboszcz (ks. Sebastian Zembrzuski - Z.S.) przeniósł się z nabożeństwami do kościoła filialnego w Skaryszewie, zabierając ze sobą utensylia kościelne z figurką... - napisał o tamtym czasie ks. Mińkowski. W świątyni skaryszewskiej, "poprzedniku" kościoła św. Palottiego, figura odbierała cześć przez 150 lat. Towarzyszyła najważniejszym świętom, procesjom i odpustom, podczas których oblekana była w dziesięć szat; wiele z nich ofiarować mogło najzamożniejsze wówczas w tym rejonie Bractwo Różańcowe, w którego ołtarzu figura stała pierwsze dziesięć dekad. Tam, jako od wieków uważana za cudowną, po raz pierwszy została koronowana. W czasach napoleońskich kościół skaryszewski zburzono. Pannę z Dzieciątkiem ponownie przeniesiono. Tak w 1807 r. trafiła do parafii na Pradze, czyli obecnej świątyni przy ul. Ratuszowej.

     15 lat później Wspomożycielka Kamionka zastąpiła figurę patronki tutejszego kościoła, Matki Bożej Loretańskiej. Czczona w niej wcześniej, co najmniej od połowy wieku XVII, hebanowa statuetka Loretanki otaczana jest dziś kultem na lewym brzegu Wisły. Do kościoła św. Anny przenieśli ją, posługujący wówczas na Pradze, bernardyni. Tam specjalnie dla niej urządzono kaplicę Matki Bożej Loretańskiej. Jeszcze kilka lat temu pojawiały się pomysły, by powrócić do pierwotnego stanu: aby Matka Kamionkowska wróciła na Kamionek, a dawna Loretańska na Ratuszową. Ale przez minionych prawie dwieście lat nie tylko cudowne wizerunki zadomowiły się w swoich obecnych świątyniach. Do ich opieki przyzwyczaili się też wierni. Dziś trudno przypuszczać, że mogliby bez wątpliwości zaakceptować jakiekolwiek pokojowe zmiany.


Zuzanna Smoleńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

11 lipca 2010


Orawa i Liptów. Po słonecznej stronie Tatr Orawa i Liptów. Po słonecznej stronie Tatr
Marta Duda, Magdalena Michniewska
Dwa odmienne światy: wspaniały zamek magnacki protestanckiego rodu Turzonów i niewielki wiejski katolicki kościół. Te dwa miejsca mogłyby stanowić alegorię historii Orawy i Liptowa: kilkuwiekowych zmagań między protestantyzmem i katolicyzmem, burzliwych dziejów rodów szlacheckich i tej mniej efektownej, historii ludu, który tkał mozolnie codzienne życie Orawy i Liptowa... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej