Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Park Skaryszewski im. Ignacego Paderewskiego

     Ramantyczny i tajemniczy, a jednocześnie posiadający bogatą ofertę dla smakoszy, sportowców i miłośników imprez plenerowych. Park Skaryszewski im. Ignacego Paderewskiego otrzymał nagrodę Najpiękniejszego Parku w Polsce i trzeciego co do uroku w Europie.

     "Skaryszak" przez wiele lat pozostawał - i bodaj tak jest nadal - w cieniu Łazienek. Wreszcie został doceniony, choć przecież dla nas, jego wielbicieli, którzy ściągamy tu z catej Warszawy, zawsze byt ulubionym miejscem. Ogromne, stare drzewa i system połączonych ze sobą oczek wodnych tworzą niepowtarzalny klimat. Ktoś szukający chwili spokoju i odosobnienia może po prostu zanurzyć się w wybujałą, przepięknie skomponowaną zieleń. O ustronne miejsce pod płaczącą wierzbą albo na mostku w stylu retro tu nie trudno, nie dziwi więc, że jest to jedno z miejsc najczęściej wybieranych przez zakochanych i nowożeńców na sesje zdjęciowe.

     W przeciwieństwie do innych warszawskich parków, gdzie zieleń jest "pod linijkę", a psa trzeba trzymać na smyczy, w "Skaryszaku" można poczuć się swobodnie. Drzewa zadziwiają wielkością, krzewy tworzą nieskrępowaną plątaninę gałęzi, a trawa sięga kolan. Cóż może być bardziej relaksującego niż przeprawienie się rowerem wodnym na drugi brzeg porośniętego wodnymi liliami jeziorka Kamionkowskiego? Albo słuchanie szumu wody spływającej po wielkich głazach sztucznego wodospadu zwanego Kaskadą? Co lepiej podkreśli klimat romantycznego spotkania niż tonące w kwiatach ścieżki Ogrodu Różanego?

     Ale kto sądzi, że jest to miejsce tylko dla marzycieli, myli się zasadniczo. W sezonie letnim plenerowe imprezy odbywają się tu niemal w każdy weekend. W zeszłym miesiącu rodzinny piknik pod hasłem "Bądźmy razem" zorganizowała praska Caritas. Tu mieszkańcy Pragi czytali dzieciom ulubione lektury w ramach akcji "Wielkie czytanie".

     Kiedy zapuścimy się głębiej w kręte alejki, miniemy warszawiaków uprawiających niemal każdy rodzaj sportu. Szerokie arterie dają pole do popisu rowerzystom i biegaczom. Rozległe polany pozwalają na grupowe zajęcia z jogi. W Klubie Sportowym "Drukarz" ćwiczą łucznicy i piłkarze. Stajnia "Pociecha" oferuje jazdę konną i hipoterapię, a na kortach chętni mogą nauczyć się grać w tenisa Seniorzy upodobali sobie parkowe dróżki, żeby uprawiać coraz bardziej popularny nordic walking. Panie Danuta Żernicka i Ewa Małacz w każdy weekend pokonują miarowym krokiem swoją ulubioną trasę.

     - To najsympatyczniejsze miejsce w Warszawie - mówi pani Danuta. - Przychodzimy tu, żeby utrzymać formę i poplotkować. Spacer zaczynamy pod Kaskadą, potem robimy krótką przerwę przy rosarium. I chociaż obiecujemy sobie solennie, że tym razem nie wpadniemy do cukierni, zawsze na koniec lądujemy w "Misiance". Na wyczerpanych sportowymi atrakcjami spacerowiczów czekają parkowe kawiarenki, puby i restauracje. W każdym z lokali panuje inny klimat i atmosfera, a co za tym idzie, każdy ma swoich gorących zwolenników.

     Ale drogę do "Misianki" zna każdy bywalec. Kultowy - jak to się dziś mówi - lokal przyciąga jak magnes atmosferą przyjazną dla spacerowiczów, ich dzieci w wózkach i ich czworonogów oraz - przede wszystkim - niebiańskimi smakołykami. Tutejsze wypieki to prawdziwa sztuka - wykonywane są tradycyjnymi metodami według sekretnych przepisów właścicielki Misi Zielińskiej. W sezonie maleńka cukierenka nie mieści wszystkich amatorów słodkości. Ale nikt się tym nie przejmuje. Goście pałaszują legendarne torty, siedząc wprost na trawie. I nikt się temu nie dziwi.

     Na wykwintny, staropolski posiłek najlepiej udać się do restauracji "U Dedka" lub "Figaro". Natomiast w pubie "Pod Pstrągiem" w słoneczny dzień można poczuć się jak na Mazurach. Jedząc wędzoną rybę z frytkami przy stoliku z widokiem na jeziorko, po którym pływają rowery wodne i kajaki, można śmiało zapomnieć, że znajdujemy się w stolicy.

     Mało kto pamięta, że ten tętniący życiem obszar od 1973 r. jest zabytkiem. Także z powodu swoich pomników i unikalnych secesyjnych rzeźb, że przypomnimy choćby tylko "Tancerkę" z brązu ustawioną tu już w 1927 r. Park nosi dostojne imię Ignacego Jana Paderewskiego i czeka go modernizacja.

     - Projekt rewaloryzacji jest już gotowy - mówi Iwona Fryczyńska, rzecznik prasowy ZOM. - Nie wiadomo jednak, kiedy rozpoczniemy prace. Na ten cel miastu wciąż brakuje pieniędzy.

     Stałym bywalcom dziewiczy charakter parku wydaje się nie przeszkadzać. Stare latarnie, lekko zaśniedziałe rzeźby wtopione w nieokiełznaną zieleń tylko podkreślają jego specyficzny urok i charakter.


Zuzanna Smoleńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

20 czerwca 2010


Beskid Sądecki i Niski. Przewodnik kieszonkowy Beskid Sądecki i Niski. Przewodnik kieszonkowy
Praca zbiorowa
W przewodniku omówiono Beskid Wyspowy, Sądecki i Niski – trzy piękne pasma należące do Beskidów Zachodnich, stanowiących największą część polskich Karpat. Wśród miejscowości w Beskidzie Wyspowym wyróżniają się Szczyrzyce (z klasztorem Cystersów), Dobra (z zabytkową plebanią), Mszana Dolna, Jurków i sokami słynący Tymbark... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej