Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Muzeum Wojska Polskiego

     Ku chwale Ojczyzny

     Gdzie można wspiąć się na czołg, wziąć do ręki szablę i zobaczyć mundur marszałka Piłsudskiego? Muzeum Wojska Polskiego od 90 lat zaprasza na spotkanie z historią.

     - Zabytki zgromadzone w naszym muzeum były niemymi świadkami niejednego dramatycznego wydarzenia - mówi Roman Matuszewski, kurator Działu Zbiorów Głównych MWR - W każdej szabli kryje się historia czyjegoś poświęcenia, bohaterstwa, a najczęściej także śmierci. W sztandarach zaklęte są emocje - obowiązkiem żołnierza jest bronić ich nawet za cenę życia. To sprawia, że są niemalże relikwią.

     DECYZJĄ MARSZAŁKA

     Kiedy 22 kwietnia 1920 r. dekret marszałka Józefa Piłsudskiego powołał do istnienia Muzeum Wojska Polskiego, miało ono do spełnienia szczególną misję. Placówka miała głosić chwałę oręża polskiego, służyć pobudzaniu i umacnianiu postaw patriotycznych, a także jednoczyć naród w odbudowanej po zaborach Rzeczpospolitej. Starania rozpoczął płk Bronisław Gembarzewski, historyk wojskowości, oficer saperów, malarz i późniejszy dyrektor MWP; od 1918 r. zwracał on uwagę na konieczność powołania muzeum wojskowego w niepodległym państwie.

     Pierwszą siedzibą muzeum był niewielki budynek przy ul. Podwale 15, który dzieliło wraz z Muzeum Narodowym. Choć pierwsze ekspozycje liczyły ok. 1000 militariów, dzięki ogromnej ofiarności społeczeństwa szybko rozrosły się tak, że konieczna była przeprowadzka do większego lokum - przy al. 3 Maja. To tu ukrywane z wielkim poświęceniem przez płk. Gembarzewskiego i rotmistrza Stanisława Gepnera eksponaty przeczekały zawieruchę II wojny światowej. Stłoczone w skrzyniach w trzech salach przetrwały uderzenie bomby lotniczej i zajęcie gmachu przez Niemców. Żołnierze niemieccy grasowali wśród eksponatów, dopuszczając się grabieży, lecz to nie oni wyrządzili zbiorom największą szkodę. Wywóz najcenniejszych zabytków był dziełem historyka sztuki, oficera SS, dr. Petera Paulsena. Mimo wszystko, w porównaniu ze stratami, jakie poniosło Muzeum Narodowe, Biblioteka Krasińskich czy w ogóle Warszawa, zniszczenia sięgające ok. 11 proc. zbiorów były niewielkie.

     Po wojnie, dzięki wykwalifikowanej kadrze i uporze pracowników, zespół absolwentów Wydziału Historycznego UW opracował w 1956 r. wystawę, którą możemy podziwiać do dziś.

     - Ekspozycja "Dziesięć wieków oręża polskiego" jest unikalna - twierdzi Roman Matuszewski. - Zwiedzający mają szansę prześledzić dzieje Polski od Mieszka I i bitwy pod Cedynią, poprzez wszystkie kluczowe wydarzenia naszej historii, aż do współczesności. Poznają najwybitniejszych wodzów, władców, trofea wojenne, śledzą rozwój przemysłu zbrojeniowego. Ale wystawa ta to nie tylko militaria. Przewodnicy w umiejętny sposób ukazują dzieje wojskowości na tle rozwoju gospodarczego, wydarzeń kulturalnych i politycznych. To naprawdę fascynująca wyprawa w przeszłość.

     SPACEREM PRZEZ 1000 LAT

     Każdy wchodzący do sali, w której prezentowane są zbiory z okresu średniowiecza może podziwiać wspaniały gotycki relikwiarz komtura Thiele von Loricha zdobyty w 1410 r. pod Grunwaldem, a także tarczę rycerza Zakonu Krzyżackiego. W tej części ekspozycji na uwagę zasługuje też tzw. "Batorówka", czyli szabla króla Stefana Batorego. To ją właśnie widzimy na słynnym obrazie Jana Matejki "Batory pod Pskowem".

     W sali opiewającej wojny ze Szwecją i Turcją niejeden miłośnik militariów zatrzyma się w zachwycie przed przepyszną zbroją husarską wraz z pióropuszem i uprzężą z XVII w., która staje się powoli znakiem firmowym muzeum. Tutaj też znajdzie kolczugę króla Jana Kazimierza i siodło Stanisława Leszczyńskiego.

     Niezwykle cenne są pamiątki po Tadeuszu Kościuszce: fragment koszuli, w której umarł, jego czapka generalska czy własnoręcznie wykonane przedmioty codziennego użytku." Jest też oryginalna chorągiew kosynierów z 1794 r. z wyszytą na niej dewizą "Żywią i bronią".

     W panteonie narodowych bohaterów nie mogło zabraknąć Józefa Piłsudskiego. W muzeum zgromadzono mnóstwo pamiątek po nim: w tym szablę, medale i noszący ślady intensywnego używania mundur.

     - To właśnie dzięki jego dalekowzrocznej decyzji nasze muzeum istnieje. Uważamy Marszałka za patrona, a co za tym idzie, pielęgnujemy pamięć o nim w sposób szczególny - podkreśla dyrektor MWP, prof. Janusz Cisek, który w latach 1993-2000 pełnił funkcję dyrektora Instytutu Pilsudskiego w Nowym Jorku i jest autorem książek o Marszałku.

     I tak zwiedzający dochodzą do eksponatów z czasów, które sami mogą pamiętać. Pamiątki z II wojny światowej, jak pocisk z pancernika Schlezwig-Holstein, którego atak ją rozpoczął, maszyna szyfrująca "Enigma" czy powstańczy samochód "Kubuś" to prawdziwe perełki.

     Z drugiej strony, niegasnącym zainteresowaniem cieszy się od lat wystawa broni starożytnej i orientalnej, gdzie zobaczyć można prawdziwą zbroję XVIII-wwiecznego samuraja czy hełm i napierśnik greckiego wojownika z V wieku.

     - Chłopców małych i tych całkiem dużych najbardziej fascynują nasze czołgi i samoloty, które prezentujemy w parku na terenie muzeum - opowiada pan Roman. - 11 listopada organizujemy co roku wystawę "Dotknij niepodległości", podczas której można wspiąć się na czołg czy wziąć do ręki szablę. Przychodzą wtedy tłumy, najczęściej całe rodziny. Mam czasem wrażenie, że tatusiowie, pod pozorem zabawy z synem, sami nie mogą się doczekać, by usiąść na miejscu pilota, wojskowego samolotu.

     JUŻ WKRÓTCE NA CYTADELI

     Zbiory MWP wciąż rosną, dlatego od 2006 r. trwają prace nad przeniesieniem placówki w nowe miejsce, które pozwoli na ukazanie ich w pełnej krasie. Zgodnie z decyzją ministra obrony narodowej Radosława Sikorskiego miejscem tym ma być Cytadela Warszawska. W 2009 r. rozstrzygnięty został międzynarodowy konkurs na projekt architektoniczny nowego muzeum. Termin zakończenia prac planowany jest na rok 2014.

     - To bardzo dobre miejsce, od zawsze związane z wojskiem - podkreśla jego zalety prof. Cisek. - Ponadto jest to teren historyczny - Cytadela powstała po upadku powstania listopadowego. Ogromną zaletą są jej rozmiary. W tej chwili dysponujemy 2,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej. Tam będziemy mogli pokazywać nasze eksponaty na 53 tysiącach metrów. Do tego dochodzi ogromny teren wokół budowli. W obrębie fortyfikacji jest 35 hektarów, które mają stać się parkiem kulturowym otwartym dla mieszkańców Warszawy. Będą mogli spacerować, obcując z materią historyczną. Jest to przestrzeń pozwalająca na organizowanie uroczystości rocznicowych na dużą skalę i rekonstrukcji historycznych. Nasz program będzie więc o wiele bogatszy niż w obecnym miejscu, które nie daje takich możliwości.

     Oprócz obiektów muzealnych powstanie kompleks rekreacyjny obejmujący kawiarnię, restaurację, amfiteatr i salę koncertową. W obrębie murów Cytadeli znajduje się Muzeum X Pawilonu i Brama Straceń, przeniesione tu zostanie także Muzeum Katyńskie. To wszystko uczyni z Cytadeli centrum historyczne na skalę europejską.

     UROCZYSTOŚCI SIERPNIOWE

     W sierpniu kalendarz obfituje w rocznice. To miesiąc wielkich zwycięstw i bolesnych doświadczeń. Misją MWP jest wciąż, tak jak było u jego początków, krzewienie patriotyzmu i dbałość o zachowanie w pamięci najważniejszych momentów w polskich dziejach. Dlatego w tym szczególnym czasie na zwiedzających czeka wiele ciekawych propozycji.

     - W niedzielę 15 sierpnia zapraszamy na obchody Dnia Wojska - mówi prof. Janusz Cisek. - W czasie centralnych uroczystości na pl. Józefa Piłsudskiego zorganizujemy pokaz historycznego sprzętu wojskowego, będą też występy grup rekonstrukcyjnych, a Wojsko Polskie zaprezentuje swoje współczesne maszyny. Później zapraszam do muzeum na dzień otwarty.

     Z okazji 90. rocznicy bitwy warszawskiej będzie można obejrzeć dwie wystawy tematyczne: "Do broni!" i "Orzeł i Marianna". Pierwsza z nich ukazuje polsko-bolszewicką wojnę propagandową, w której bronią były plakaty. Druga nawiązuje do współpracy Polski z Francją w tamtym czasie. Przewidziana jest także prelekcja, która przybliży zwiedzającym temat wojny 1920 r.

     Na wszystkich gości czekać też będą bezcenne pamiątki po ks. Ignacym Skorupce, skromnym kapłanie, którego odwaga przyczyniła się do zwycięstwa. Na ekspozycji stałej można zobaczyć jego stułę, pasyjkę, czapkę i pośmiertnie przyznany medal.

     - W ostatnich latach z zadowoleniem obserwuję, że coraz więcej osób zwiedza muzeum indywidualnie - stwierdza Roman Matuszewski. - Cieszy mnie zwłaszcza obecność rodzin z dziećmi. Kiedyś przeważały wycieczki szkolne. To pokazuje, że ludzie coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest znajomość historii i chcą ją przekazać młodemu pokoleniu.


Iwona Swierżewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

15 sierpnia 2010


Niezapomniane chwile, które warto przeżyć choć raz Niezapomniane chwile, które warto przeżyć choć raz
Steve Watkins, Clare Jones
Każdy człowiek marzy, aby poznać ciekawe miejsca i przeżyć niezapomniane chwile. W tej wyjątkowej, wspaniale ilustrowanej książce Steve Watkins i Clare Jones, podróżnicy, pisarze i fotograficy, opisują czterdzieści ich zdaniem najciekawszych wycieczek w niezwykłe i często mało znane miejsca na naszej planecie... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej