Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Niestety, piekło

     Wśród prawd ostatecznych wymienia się stan potępienia, czyli piekło. Rzadko można usłyszeć kazanie na ten temat. Tym bardziej nie można pominąć go w powtórce z katechizmu.

     Najpierw trzeba opisać moralny regres, który może doprowadzić osobę do zatracenia. W filozoficznej analizie ks. prof. Józef Tischner pokazuje etapy drogi, która wiedzie do potępienia.

     Zło przychodzi do człowieka jako pokusa lub jako groźba. Początkiem tego procesu jest wewnętrzny dialog (Rdz 4, 7). Ostatecznym celem zła jest doprowadzenie osoby do stanu potępienia. Ale najpierw musi się dokonać tragiczne utożsamienie między "ja" a określoną wartością negatywną. Końcowym wynikiem jest trwała identyfikacja "ja" ze złem. To dlatego Jezus tak pcagnie odrywać człowieka od grzechu.

     Oto ktoś został wybrany przez Dobro. Akt tego wyboru wzbudził w człowieku dobrą wolę wybrania Tego, kto mnie wybrał. Odpowiedziałem. Przychodzi czas próby. Niestety, następuje zdrada. Ale Bóg, który mnie wybrał, hojnie powtarza akt wyboru. Jednak wtedy następuje bunt. Kolejny akt wyboru nie wzbudza w osobie woli wybrania Dobra, które ją wybrało. Pojawia się i narasta wola sprzeciwu. Zamknąłem się w kłamstwie i złości. Skamieniałem. Niestety, nie można nawrócić człowieka bez niego. Oczywiście, Miłosierdzie Boże jest nieskończone, ale zna granicę. Jest nią ludzka wolność.

     Potępienie, które przychodzi od Boga, jest już tylko potwierdzeniem, kim się stałem. Jest skutkiem sytuacji, gdy przyciąganie Dobra nie budzi w człowieku odzewu, czyli wyboru Boga, ale rodzi zdecydowany wybór zła. Eskalacja: im wyższe dobro woła, tym większy objawia się opór. Aby odrzucić Najświętsze Serce Jezusa, trzeba totalnej złości. Sytuacja ta jest stanem wybranym. Nie pojawia się w człowieku bez jego zgody. Kiedy człowiek świadomie wybiera zło przeciw Dobru, które go miłuje, wybiera własne przekleństwo. To powinno doprowadzić do śmierci. Lecz śmierć jest niemożliwa, bo dusza jest nieśmiertelna. Potępiony żyje "istnieniem przeklętym". "Rozpacz jest jego oddechem." Tak powstaje diabelski krąg zła, przez który nie przenika miłość Bożego Serca. A wszystkie zmiany świadomości człowieka są wewnętrznym odbiciem dramatu, który rozegrał się na zewnątrz.

     W tym kontekście Katechizm ostrzega: grzech śmiertelny jest radykalną możliwością ludzkiej wolności. Pociąga za sobą utratę jedności z Bogiem. Jeżeli nie zostanie naprawiony przez żal i Boże przebaczenie, spowoduje wykluczenie z królestwa Bożego. Niestety, ludzka wolność ma realną moc dokonywania nieodwracalnych wyborów zła (KKK 1861).


ks. Jan Sawicki


Tekst pochodzi z Tygodnika

3 października 2010


   


Dzieci poznają tajemnicę śmierci Dzieci poznają tajemnicę śmierci
Marielene Leist
Książka podejmuje ważny temat przeżywania żałoby u najmłodszych. Ma charakter praktycznego poradnika. Pokazuje, jak zrozumieć ból dziecka, ukazuje sposoby jego uśmierzania. Adresatami publikacji są rodzice, rodzeństwo, pedagodzy, duchowni. ... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Tomasz: 08.06.2015, 18:52
 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów a miłości bym nie miał był bym jak mieć brzęcząca jak cymbał
 googler: 09.06.2011, 11:43
 ..wierze, że istnieje piekło. Karą za grzechy jest piekło. Czytałam: Boska wizja piekła - Kathryn Mary Baxter. Polecam wszystkim
 a: 20.04.2011, 18:16
 boje sie dookoła widze dobrych ludzi a sama uwazam sie za grzesznika boje sie nie ma dla mnie ratunku!!
 jnj: 19.10.2010, 13:46
 to jest prawda straszna prawda człowiek wie ze sie sam potepił swoim złym wyboremi wie ze bedzie nie juz tu na ziemi zycie stracilo sens i jest jak gdyby w piekle straszna prawda
 Andre: 02.10.2010, 20:28
  Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej