Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
O naturze Aniołów

     Teksty wybrane z objawień prywatnych Księdza Prałata Ottavio Michelini (zm. 15.10.1979) z książki "Confidenze di Gesu a un Sacerdote".

     14. 05. 1978 r. Pisz mój bracie, jestem Don Orione.

     Aniołowie, bardziej od nas stworzeń ludzkich, uczynionych na obraz i podobieństwo Boże, promieniują tymże Bożym podobieństwa w wyższym stopniu. Jako duchy czyste, wolne od materii, nie są tak jak nasze dusze, uwiązane ani ograniczone przestrzenią. Poruszają się z szybkością myśli toteż w dobrym i złym mogą o wiele więcej niż wy jesteście zdolni. Wolni od materii mogą działać na materię w zadziwiający sposób.

     Ten wstęp uważam za pożyteczny, bo znając lepiej naturę, aniołów, łatwiej jest ją rozumieć.

     Jako istoty duchowe nie są widzialne, więc mogą być przy tobie w wielkiej ilości, ale ty tego nie odczuwasz, chociaż wiele dookoła ciebie działają.

     Gdy chodzi o aniołów czarnych, łatwo pojmuje się ich nieustanną czynność, lecz teraz pod ich względem panuje w Kościele prawie zupełna ciemność. Te ciemne moce zła do takiego stopnia wpłynęły na umysły i serca sług Bożych oraz wogóle ludzi, że sposób ich przemawiania ujawnia nieświadomość i przesady bo czyż nie mówią, że diabeł jest "tabu", pfzesą- dem średniowiecznym? A na szczycie Kościoła czyż również nie ma zapatrywań spoganiałego ludu?

     Bracie mój, dobrze byłeś pod tym względem pouczony, ale dalekie jest jeszcze od realizacji, aby twoje posłannictwo i tę główną kwestię nauki chrześcijańskiej wysunąć na kobierzec. Dobrze już wiesz bracie mój, że prawdziwe dobro otrzymuje się za cenę cierpienia.

     Moje instytucje rozwinęły się już za mego życia, ale jakże "Zapłacić za nie musiałem cierpieniem.

     Idąc przez miasto widziałem wielkie budowle wznoszące się ku niebu, jakby wyzywając je. Patrzyłeś, podziwiałeś i oceniałeś według ich stylu i budowy lecz potem pomyślałeś o tej części, która musi ten olbrzymi ciężar dźwigać i która może być przez niego zgnieciona.

     Tak też jest z duszami wybranymi na fundament Dzieł Bożych, których ciężar muszą znosić. Bowiem ich odpowiedzialność jest wielka. Nieustanne napaści nieprzyjaciela, który Dzieł Bożych nienawidzi, nie chce ich i zwalcza wszelkimi środkami, które podsuwa mu jego inteligencja, moc i złość.

     Przecież Don Ottavio, nie ma się co dziwić napaściom jakie znosić musi Stowarzyszenie Nadziei ze strony tego, kto dobra nienawidzi a za wszelką cenę szerzy zło.

     Trzeba sobie tylko przypomnieć jak trzeba walczyć i jakich użyć środków obrony.

     Don Ottavio, pierwszą, waszą wadą, która stawia was niżej wobec nieprzyjaciela - to brak przekonania. Wielu wierzy tylko w to co widzi ale wobec rzeczywistości niewidzialnych stają się niepewni i wahający jakby te rzeczywstości nie istniały. Wczoraj powiedziano ci, że jest to wiara tylko powierzchowna a ja muszę to potwierdzić.

     Bądźcie roztropni, roztropni, roztropni jak gołąbki ale też i przebiegli.

     Nigdy się nie wysuwać bo oni ciągle was szpiegują. Kiedy więc trzeba mówić, zawsze musi być straż gotowa do egzorcyzmowania, następnie potrzebna jest modlitwa, ale przede wszystkim pokora i pokora.

     Diabeł pokory nie znosi, akt pokory wstrząsa nim do tego stopnia, że wbrew swej woli prawie zawsze porzuca swą zdobycz.

     Bracie, czy to ciebie nie dziwi, że słyszałeś te rzeczy jakiś dzień temu a ja ci to znowu powtarzam?

     Jednak powtarzanie jest rzeczą dobrą zwłaszcza tam, gdzie codzienne trudności powodują zapominanie rzeczy koniecznych. Przecież przeciwnik czyni wszystko, by nasze myśli i czyny odwrócić od dążenia ku dobru i uczynić je bezwładnymi i nieszkodliwymi.

     Oto przyczyny dla których my z Nieba staramy się wam pomagać na wszelki sposób. My tu jesteśmy w pokoju i szczęściu. Niczego nam nie brakuje i niczego więcej nie możemy pragnąć. Jednak wasza walka staje się naszą walką,, dlatego 1 jesteśmy obok was zawsze gotowi pomagać wam na pierwsze wasze wezwanie.

     Proszę Boga by was pobłogosławił i był zawsze z wami.

     A Maryja te niech was błogosławi i strzeże od wszelkiego zła.


Maria Simma
Moje przyżycia z duszami czyśćcowymi


Po drugiej stronie lustra. Refleksje o życiu i śmierci Po drugiej stronie lustra. Refleksje o życiu i śmierci
Henri J. M. Nouwen
Podobnie jak w “Życiu Umiłowanego” Nouwen stara się połączyć życie świeckie z duchowym. Tym razem jednak przeniknięcie się tych dwóch światów następuje w sposób gwałtowny: Nouwen, spiesząc się do swoich zajęć, zostaje potrącony przez lusterko przejeżdżającej furgonetki i doznaje poważnych obrażeń. Stojąc w obliczu śmierci, przygotowuje się duchowo na odejście ze świata. To jednak nie następuje... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej