Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czy istnieje piekło?

Ciekawą informację na temat polskiej religijności podał KAI 17. stycznia 1994 r. Okazuje się, że 95% Polaków wierzy w Boga, ale tylko 35% w istnienie piekła i 29% w szatana. Jest to znak wskazujący na analfabetyzm religijny znacznej części naszego społeczeństwa, a także na osłabienie żywej wiary i pogłębiający się proces degradacji moralnej. Dla porównania - według danych z 1990 r. - w USA 98% Amerykanów wierzyło w Boga ale tylko 65% przyjmowało istnienie piekła. Upadek moralności i zanik poczucia grzechu prowadzi do odrzucania, między innymi, objawionej prawdy o istnieniu piekła. Prawda o istnieniu wiecznego potępienia została przypomniana w Fatimie w słynnej wizji piekła oraz w pierwszej tajemnicy fatimskiej. Sama myśl o wiecznej karze piekła budzi u wielu ludzi silne sprzeciwy. Twierdzą oni, że wiecznego piekła nie da się pogodzić z prawdą o Bogu, który przecież zawsze kocha i zawsze przebacza.

Co mówi Pismo św. na temat piekła?

"Bóg pragnie by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy" (1 Tym 2, 4). "Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2 P 3, 9). Teksty te wyraźnie mówią, że Bóg kocha i pragnie zbawić wszystkich ludzi. Każdy człowiek otrzymuje szansę zbawienia. Nie ma więc ludzi przeznaczonych na potępienie. Nie można jednak zapominać, że oprócz Bożej woli zbawienia wszystkich ludzi istnieje wolna ludzka wola, która może nie przyjąć, może odrzucić zbawczą miłość Boga. Sam Pan Jezus wielokrotnie mówił, że odrzucenia Boga przez człowieka prowadzi do wiecznego potępienia, a więc bezbożnicy będą definitywnie wyłączeni z życia wiecznego i odzieleni od Chrystusa: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom" (Mt 25, 41). Wszyscy nieposłuszni woli Bożej usłyszą: "Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości" (Mt 7, 23). "Kto wierzy w Syna ma życie wieczne, kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży" (J 3, 36). Odrzucenie tych wszystkich, którzy nie przyjęli zaproszenia na ucztę, jest absolutne: "Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty" (Łk 14, 24). Wyjaśnienie przez Chrystusa przypowieści o sieci nie jest metaforą: "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 13, 40-50). Również w listach św. Pawła znajdujemy teksty mówiące o absolutnym wyłączenia bezbożników z królestwa Bożego: "Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwieźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego" (1 Kor 6, 9-10; por. Ga 5, 19; Ef 5, 5). W cytowanych tekstach formuły potępienia mają charakter absolutny: "nikt z tych ludzi nie skosztuje mojej uczty"; "nie zobaczy życia"; "nie posiądzie królestwa". Z językowego punktu widzenia, najmocniejsze teksty mówiące o wieczności kar piekielnych znajdują się w Apokalipsie (14, 11 i 20, 10). Aby wyrazić nieograniczony czas trwania zostały tutaj użyte formuły "na wieki" i "na wieki wieków". Nie może być żadnych wątpliwości, że formuły te wyrażają prawdziwą i nigdy nie kończącą się wieczność. Nikt nie może więc mieć żadnych wątpliwości, że teksty Pisma św. jednoznacznie wskazują na wieczne potępienie i wykluczają jakąkolwiek myśl o apokastazie, czyli twierdzenie, że wyłączenie bezbożników będzie tylko czasowe a ich kara się kiedyś zakończy, ponieważ się nawrócą.

Grzech przeciwko Duchowi Świętemu

O wieczności piekła dowiadujemy się również przy okazji nauczania Jezusa na temat grzechu przeciw Duchowi Świętemu. Pan Jezus mówi, że "każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone... ani w tym wieku, ani w przyszłym" (Mt 12, 31n). Jan Paweł II w encyklice "Dominum et Vivificantem" n. 46 wyjaśnia, że grzech przeciwko Duchowi Świętemu polega na "odmowie przyjęcia tego zbawienia, jakie Bóg ofiaruje człowiekowi przez Ducha Świętego". Jest to postawa całkowitego zamknięcia się człowieka na miłość Boga, postawa człowieka "który broni rzekomego prawa do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach i który w ten sposób odrzuca odkupienie". Jest to więc grzech nieodpuszczalny z samej swojej natury, ponieważ jest owocem radykalnego odrzucenia szansy zbawienia. Nie jest to jednorazowy grzeszny czyn, ale postawa absolutnego egoizmu czyli całkowitego zamknięcia się wolności człowieka na miłość Chrystusa. Taka postawa kształtuje się w człowieku w ciągu całego ziemskiego życia. Każdy w pełni świadomy i dobrowolny wybór zła przyczynia się do strasznych zniszczeń w człowieku. Wyrażają się one w pogłębieniu niewrażliwosci na miłość Boga i w postępującej niezdolności do miłości bliźniego. Jeżeli przez całe ziemskie życie człowiek będzie żył tak jakby Boga nie było, i radykalnie odrzucał możliwość nawrócenia się nazywając zło dobrem, a dobro złem, to wtedy realnie istniejąca siła zła, każdego grzechu, do tego stopnia może zniszczyć jego osobę, że stanie się niezdolnym do miłości, stuprocentowym egoistą, a więc takim, który kocha siebie miłością posuniętą aż do nienawiści Boga.

Co się stanie z takim człowiekiem w najważniejszym momencie jego życia, czyli w momencie śmierci? Wiemy o tym, że w momencie śmierci będzie sąd. Pan Jezus wyjaśnia na czym ten sąd będzie polegał: "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy zbliża się do światła..." (J 3, 19-21). W momencie śmierci każdy człowiek stanie przed Chrystusem jako jedyną rzeczywistością. Nie będzie się mógł wycofać, nie będzie mógł Go ominąć, będzie musiał podjąć decyzję przyjęcia lub odrzucenia daru Jego miłości. Ci wszyscy ludzie, którzy w czasie ziemskiego życia bardziej umiłowali zło aniżeli dobro i stali się absolutnymi egoistami, w momencie śmierci znienawidzą i odrzucą miłość jaką są kochani przez Boga. Jeżeli natomiast w człowieku będzie chociażby minimalna zdolność przyjęcia daru miłości Bożej, taki człowiek będzie zbawiony, ale po okresie dojrzewania do miłości w czyśćcu (por. 1 Kor 3, 11-15). Tak - powiedziane Chrystusowi - staje się niebem, natomiast odrzucenie Chrystusa staje się piekłem. Chrystus objawia nam, że to sam człowiek skazuje siebie na potępienie, że w momencie sądu każdy otrzyma to, co będzie pragnął, a człowiek będzie pragnął zgodnie z tym, kim się stał w ciągu ziemskiego życia. Dlatego Jezus ostrzega nas: "Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie, nie gotujcie sobie zguby własnymi rękami" (Mdr 1,12). Ciekawa jest odpowiedź Matki Bożej na pytanie postawione jej w czasie objawień w Medjugorje: jak to jest możliwe, że kochający i miłosierny Bóg skazuje ludzi na wieczne potępienie? Niepokalana odpowiedziała, że ludzie, którzy idą na wieczne potępienie, sami wybierają trwanie w piekle, ponieważ oni ogromnie nienawidzą Boga i nie chcą być zbawieni. Obwiniają i nienawidzą Boga za wszystko. W ten sposób stają się częścią piekła. Tak więc w momencie śmierci człowiek będzie wybierał, ale będzie wybierał zgodnie ze swoimi pragnieniami, które są uzależnione od tego kim się stał w ciągu ziemskiego życia. Człowiek całkowicie zniewolony przez zło będzie pragnął tylko zła, a dobro będzie nienawidził. Człowiek, będący w grzechu przeciw Duchowi Świętemu, w swoim samouwielbieniu z całą pewnością znienawidzi i odrzuci miłość Chrystusa.

Wiemy z naszego doświadczenia, że często zło wydaje się być bardziej atrakcyjne i pociągające aniżeli dobro. Wynika to z faktu naszej grzeszności i niedojrzałości do miłości. Dla narkomana czy pijaka trzeźwość nie jest pociągająca. Natomiast uzależniony od pornografii i seksu erotoman, wezwanie do samokontroli i czystości będzie traktował jako ograniczenie swojej wolności. Zło ma to do siebie, że zniewala i uzależnia emanując śmiercionośną słodycz, która niszczy to, co jest w człowieku najcenniejsze - zdolność do miłości, pogłębia egoizm, czyli zakochanie się w sobie samym jak gdyby się było dobrem ostatecznym. Takie uzurpowanie sobie boskości stwarza w człowieku postawę grzechu przeciw Duchowi Świętemu czyli rzeczywistość piekła. Taki absolutny egoista, niejako z konieczności wynikającej z prawdy kim on jest, w momencie śmierci z nienawiścią odrzuci dar Bożej Miłości. Jest to sytuacja wiecznego potępienia.

Jezus Chrystus mówi jasno i jednoznacznie o realnej możliwości wiecznego potępienia nie po to aby nas straszyć, ale żeby uświadomić nam całą prawdę o ostatecznych konsekwencjach grzechów. Dlatego, jako prawdziwy Bóg stał się prawdziwym człowiekiem, aby wyprowadzić nas z piekła grzechu i śmierci i dać nam pełnię życia. Przechodzenie człowieka ze śmierci do życia nie dokonuje się w sposób magiczny, ale tylko za jego zgodą wyrażoną w pełni w dobrowolnie podjętym trudzie życia według przykazań i wymagań Ewangelii. Tylko Chrystus może uwolnić mnie od rzeczywistości piekła grzechu, ale muszę się zgodzić na to, aby w duchu wiary podporządkowywać egoistyczne korzyści mojego "ja" wymaganiom objawionej Prawdy. Im bardziej będę opierał się na sobie i żył według zasad egoizmu, tym bardziej będę staczał się i pogrążał w rzeczywistości piekła. Trzeba pamiętać, że potępienia wiecznego nie można rozumieć jako jakiejś sankcji zewnętrznej wymierzanej ludziom przez Boga. Największą karą za każdy grzech są same konsekwencje grzechu, które są znakiem i początkiem doświadczenia piekła już tutaj na ziemi. W czasie ziemskiego życia doświadczamy tragicznych skutków grzechów, które są przedsmakiem rzeczywistości piekła. Są nimi: "nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne" (Ga 5, 19-21). Popełniając grzech, człowiek odrzuca życie i miłość, a wybiera śmierć i samozniszczenie. Staje się w ten sposób niewolnikiem grzechu. Jest to absurdalna postawa prowadząca do takiego zniewolenia przez egoizm, do takiej koncentracji na sobie, że w ostateczności człowiek będzie działał przeciwko sobie samemu i będzie również innych pragnął w tę niewolę wciągnąć. Widać to szczególnie dzisiaj w Polsce, kiedy wielu ludzi będących u władzy, nienawidząc Chrystusa i chrześcijański system wartości, z niezwykłą gorliwością przez demoralizację i niszczenie autorytetu Kościoła ateizuje naród polski, a szczególnie najmłodsze pokolenie. Zniewoleni przez zło ludzie pragną zła i robią wszystko, aby również inni znaleźli się w niewoli różnych nałogów, zakłamania i nienawiści.

Usunięcie Boga z życia ludzkiego zawsze rodzi poczucie bezsensu, a także szczególny rodzaj zatwardziałości w zakłamaniu polegający na tym, że zło uważa się za dobro. Postawa zatwardziałości w zakłamaniu i życia takiego jakby Boga nie było, jest szczególnym rodzajem doświadczenia obecności piekła już w czasie ziemskiego życia. Trzeba pamiętać, że większość środków masowego przekazu w Polsce, proponując styl życia bez Chrystusa i zasad moralnych, zachęca ludzi do pójścia drogą prowadzącą do zguby wiecznej. Powinniśmy zawsze pamiętać, że miłość Boża całkowicie respektuje wolność swojego stworzenia także wtedy, kiedy decyduje się ono na definitywne odrzucenie Boga. Tak więc piekło nie jest nieprzewidzianą czy niesprawiedliwą karą. Człowiek sam, wybierając grzech na swoją odpowiedzialność, idzie drogą prowadzącą do piekła. Istnieje piekło, ponieważ istnieje grzech. Piekło jest niczym innym jak grzechem chcianym jako cel, przyjętym jako ostateczne spełnienie, rozciągającym się w nieskończoność. Prawda o piekle nadaje naszemu ziemskiemu życiu niepowtarzalność i dramatyczną wyjątkowość. Przypomina nam, że jeżeli grzech, który jest największym nieszczęściem dla człowieka, bagatelizuje się i traktuje jako dobro, to wtedy wprowadza nas w rzeczywistość piekła.

ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Publikacja za zgodą redakcji
Miłujcie się!, nr 5-8/1996



Wasze komentarze:
autor: 20.02.2009, 12:13
Gdyby Bóg tworząc trzłowieka przeznaczał go na wieczne męki w piekle to kierował by się niższymi racjami niż człowiek. Jeżeli w piekle jest szatan to Bóg współpracuje z nim jak Sąd z więziennictwem, a tak nie jest. Poczytajcie dobrze co naprawde mówił Jezus o piekle (hadesie) i co Pismo Święte mówi o śmierci .
nie ja: 18.02.2009, 12:26
piekło na ziemi tak ono istnieje a najgorsz jest to w sercuch umysłach ludzkich ktorzy wyrzucili BOGA z swojego serca na rózny sposób nie chodą do kościła nie modlą się albo w chwilach cierpienia poddali się wszystko to zaczyna się dziac w sposób łagodny i podstępny i zawsze sobie to zachowanie tłumaczymy a gdy nie poprosimy BOGA o pomoc brniemy dalej i dalej gubi nas pycha i głupota a zło zaciera ręce i gdy on tylko czeka na naszą chwilę słabości aby nas dopaśc i dodada a gdy tego w porę nie zrozumiemy miszczy oh jak strasznie ,żle byłam wychowana te same błędy popełniłam w wychowaniu własnych dzieci teraz to wiem i widzę giniemy i widzę w własnym otoczeniu jak dużo rodzin jest zagrożonych. dlaczego my CHRZEŚCIJANIE TAK MAŁO TAK SŁABO SIE WSPIERAMY TAK MAŁO S OBIE PMAGAMY TAKA ZNIECZULICA MIĘDZY NAMI TAK MAŁO MÓWIMY O SOBIE I KOMUŚ PRAWDĘ I mało dobrych napomnień i rad Szczęślwy ten kto mądrze żyje i kocha BOGA JEZUSA SŁUCH MATCHNIEŃ DUCH ŚW. MATKĘ BOŻĄ icały kosciół św. poście Jezusa O ŁASKĘ WYTRWANIA W WIERZE DO KOŃCA tylo jemu ufajcie ijego KOCHAJCIE BO TYLKO JEZUS JEST RADOŚCIĄ I MIŁOŚCIĄ ,PRAWDĄ A zły duzh niszczycielem wszlkiego dobra a działa i niszczy na wszelkie sposoby tlko 10 przytazan i życie mądre życie według nich o tym pamietaj a nie zginiesz. artykuł to sama prawda tak się dzieje gd idziemy za pokusą i gdy żyjem w grzechu świadomym czy nieświadomym .
oOo: 04.10.2008, 11:30
mloin,wpadłeś w starą jak świat pułapkę logiczną "wolna wola a wszechwiedza Boga".Zakładając że Bóg może kontrolować swoją wszechmoc (czytaj: kontrolować swoją wszechwiedzę nt.życia człowieka) człowiek ma wolną wolę w tym sensie.Tzn np. Bóg nie wie co Cię czeka jutro,jednakże w ramach swej wszechmocy może to poznać.To że tego nie wie-nie znaczy że nie jest wszechwiedzący-gdyż może to w każdej chwili poznać.Nie jest to logiczne-wiem,ale jest to chyba najbliższe Prawdy,gdyż Boga za pomocą logiki nie poznasz.A inaczej tej kwestii nie wytłumaczysz nigdy.. Jednakowoż zastanowić się można raczej,czy to co się człowiekowi wydaje że zrobił w ramach wolnej woli-jest istotnie wyrazem jego wolnej woli,a nie np.skutkiem innego zdarzenia :) Ja mam inny pogląd na sprawę piekła: Bóg jako Wszechmocny,może wybawić ludzi z piekła,np w ramach ponownego zejścia do piekieł (tak jak to zrobił Jezus po swojej śmierci).Nigdzie w Biblii nie jest napisane,że Bóg tak NIE zrobi,stąd nadzieja moja taka,że Bóg może tak zrobić.Żadne tologiczno-filozoficzne dowody mi nie udowodnią że tak być nie może, poza samym Bogiem.
wiatr: 23.09.2008, 08:23
Bardzo dobry artykuł ! BÓG STWARZAJĄC Człowieka ... UCZYNIŁ To ... Z MIŁOŚCI czyli z SIEBIE ...i W Miłości !!! Dla Każdego PRZYGOTOWAŁ ... DROGĘ ... Wspaniałą ...na KTÓRĄ ... Wyposażył ... Potrzebnymi Talentami i dał ...możliwości ich ROZWOJU !!! nie wyklucza sytuacji Trudnych Zmagań ... możliwości i Potrzeby Walki w zawodach ... i OFIAROWAŁ Człowiekowi ...z Miłości ...WOLNĄ WOLĘ ... !!! ukazał Niebo i Raj ...jako Nagrodę dla Tych , Którzy TĄ Drogę ...Wybiorą i Konsekwentnie ... pomimo upadków ... będą powstawać i DĄŻYĆ do CELU !!! ukazał również ... PIEKŁO ...WIECZNE POTĘPIENIE ... Niemożność Oglądania JEGO OBLICZA na Wieki , Ogromne Męki i Cierpienia ...dla tych , którzy konsekwentnie ODRZUCAJĄ Boga i Jego Miłość Miłosierną ; walczą z wyrzutami sumienia ... zagłuszają je ..., przywalają kolejnymi grzechami , czynionym ZŁEM ...w sposób ŚWIADOMY i WYRACHOWANY ! nawet w Obliczu śmierci ...bluźnią Bogu ...jak drugi łotr na krzyżu ! Ci WSZYSCY zostaną przez BOGA NA WIEKI ...ODTRĄCENI ...przez swój wolny wybór ! CZAS ŻYCIA na ziemi ... się nie wróci ani nie powtórzy ...dlatego NALEŻY RATOWAĆ SWOJĄ DUSZĘ i Dusze innych ...póki można !
Anka: 14.09.2008, 19:47
Bóg daje nam wolną wolę, ale wie o konsekwencjach tego, co wybierzemy. Ale to my wybieramy, nie ma jakiegoś przeznaczenia, a Bóg nie wybiera dla nas takiego czy innego losu. Sami się staramy, sami czegoś chcemy i do tego dążymy. Bóg wie, co pójdzie za naszym danym wyborem, a możliwości jest przecież mnóstwo, ciągle coś musimy wybierać...;) Bóg zna każdą drogę, lecz to człowiek tę drogę sobie buduje. I wie, jakie wybory zaprowadzą nas do nieba, tak samo do piekła. Jednak to, gdzie się znajdziemy, zależy od nas.
Marcin: 02.09.2008, 18:35
mloin, źle to przemyślałeś ;) Bóg jest Wszechmogący, a zarazem daje nam wolną wolę. Z racji swojej Wszechmocy wie także, co wybierzemy: czy będziemy w konkretnym wypadku czynić dobro, czy też zło. Na tym polega jego ewenement: daje nam wolną wolę, choć wie też, co wybierzemy (nie ingerując w to, a jedynie dając łaskę - od nas zależy, czy wejdziemy w dynamizm otrzymanego daru). Można np. stwierdzić, że Bóg nie jest Wszechmogący, bo nie może sprawić, żeby wszyscy Go kochali i w Niego wierzyli. Ale tu wkracza wolna wola: gdyby stworzył nas wszystkich "zaprogramowanych" na Niego, na Miłość, byłaby to tylko puste, egoistyczne samouwielbienie. Ot, taka "miłość". Bóg wiedział, że człowiek popełni grzech, Jezus będzie cierpiał na krzyżu, ale tak ukochał człowieka, że Go stworzył. Z miłości. Chcąc by była odwzajemniona.
STANISŁAWA ŁABENDOWICZA: 21.05.2008, 14:45
MIŁOSĆ OJCZYZNY OBOWIĄZKIEMCHRZEŚCIJANINA
mloin: 25.12.2007, 19:55
Jak się ma wolna wola a piekło.Bóg jak pisze pismo św. jest Bogiem wszechmocnym.czyli wie wszystko w czasie przeszłym,terażniejszym,przyszłym.Jeżeli człowiek ma wolną wole to znaczy, że Bóg nie wie co uczynimy,czyli nie jest Bogiem Wszechmocnym.Jeżeli jednak jest to człowiek postępuje z góry określony i przewidziany sposób.Zatem jeżeli piekło istnieje to jeżeli masz się tam znaleść to tam będziesz,chodzbyś robił wszystko aby tam nie być,chyba że człowiek ma wolną wolę a Bóg nie jest Bogiem Wrzechmocnym.
Nata: 17.12.2006, 16:08
Piekło istnieje, Matka Boża pokazała piekło widzącym w Fatimie, gdyby wcześniej nie zapewniła ich, że po śmierci pójdą do Nieba, nie przeżyli by tego. Tak samo pokazała piekło Matka Boża w Medzjugorje. Ewangiela mówi nam o piekle. Piekło jest, módlmy się za grzeszników.
Jaa.. :): 25.09.2006, 21:43
Kiedyś na religi kłóciłam się z siostrą zakonną, że piekło nie istnieje. Kazała przygotować mi referat na temat piekła korzystając z fragmentów z Pisma Świętego na temat piekła. Od tamtej pory wierzę że istnieje piekło i szatan.. A siostra mi wybaczyła kłótnie :) i przyznałam jej rację. Przy okazji dostałam pozytywną ocenę za referat :)
[1] [2] (3)

Autor

Tresć

Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej