Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Sąd w chwili śmierci

     W momencie śmierci wszyscy "musimy stanąć przed trybunatem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre" (2 Kor 5, 10).

     Wtedy będzie miał miejsce sąd: "Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr 9, 27). Jezus Chrystus wyjaśnia, na czym będzie on polegał: "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu" (J3, 19-21). Jedynym kryterium, według którego sądzi Chrystus, jest miłość. Pan Jezus wyraźnie stwierdza, że ludzie, którzy w czasie ziemskiego życia, dopuszczając się nieprawości, "umiłowali ciemność" - "znienawidzą światło". To znaczy znienawidzą Boga - czyli odrzucą dar zbawienia, który ofiarowuje im Chrystus. Ci natomiast, którzy szli przez ziemskie życie drogą Bożych przykazań, "spełniając wymagania prawdy" - "zbliżą się do światła", czyli przyjmą dar zbawienia ofiarowany im przez Boga. Tak więc podczas sądu Stwórca zostawia człowieka własnej mocy rozstrzygania: "Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane" (Syr 15, 17). Ta najważniejsza życiowa decyzja w chwili śmierci uzależniona jest od historii całego ziemskiego życia: "A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne" (Ga 6, 8). W momencie śmierci w każdym człowieku kończy się, trwający przez całe życie na ziemi, proces kształtowania się jego człowieczeństwa, dojrzewania do wolności i miłości. Właśnie wtedy każde świadome i dobrowolne opowiedzenie się za prawdą, trud wiary i modlitwy, zmaganie się z własnym egoizmem i grzechami - wszystko to otwiera człowieka na działanie Bożego Ducha, kształtującego i rozwijającego w nim wolność, która jest zdolnością do miłości heroicznej. Natomiast każdy grzech, każde zaniedbanie dobra i kierowanie się logiką egoizmu zniewala i zamyka człowieka na działanie Boga, deformuje jego człowieczeństwo, niszcząc jego zdolność do miłości. Brak nawrócenia i zatwardziałość w grzechu do tego stopnia może zniszczyć człowieka, że ktoś taki stanie się absolutnym egoistą, który znienawidzi światło miłości i prawdy i który będzie "kochał" siebie miłością posuniętą aż do nienawiści Boga. Życie na ziemi jest więc dla każdego człowieka czasem niepowtarzalnego i definitywnego dojrzewania do wiecznej miłości w niebie lub czasem degeneracji i staczania się w kierunku absolutnego egoizmu i zguby wiecznej.

     Kiedy w chwili śmierci, podczas sądu szczegółowego, człowiek stanie przed Chrystusem twarzą w twarz, wtedy - widząc w całej prawdzie całe swoje ziemskie życie-będziemusiałpodjąć ostateczną decyzję opowiedzenia się za Chrystusem lub przeciwko Niemu. Ta decyzja będzie zawsze wyrazem prawdy o człowieku - czyli o tym, jak się ukształtowała jego wolność w czasie ziemskiego życia. W chwili sądu, doświadczając w całej pełni miłości Chrystusa, każdy człowiek podejmie ostateczną decyzję jej przyjęcia lub odrzucenia. "Tak" powiedziane Chrystusowi stanie się niebem lub czyśćcem, natomiast odrzucenie Jego miłości stanie się piekłem.

     W chwili sądu każdy otrzyma to, czego będzie pragnął; a człowiek będzie pragnął zgodnie z tym, kim się stał w ciągu ziemskiego życia: "Poza tajemniczą bramą śmierci rysuje się wieczność wesela w komunii z Bogiem lub kary w oddaleniu od Niego" (Jan Paweł II: Reconciliatio et paenitentia, 26).

     "Dlaczego wszyscy nie będziemy zbawieni? Dlatego, że nie wszyscy będą tego chcieli. Łaska, która jest darmowa, zbawia tylko pragnących dostąpić zbawienia, a tych, którzy tego nie chcą, nie zbawia" (św. Chryzostom: homilia na temat Listu do Rzymian XVIII, 5)."


ks. M. Piotrowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2008


Krótka historia duszy Krótka historia duszy
Gianfranco Ravasi
W swoim najnowszym dziele Gianfranco Ravasi proponuje czytelnikowi długą i pasjonującą podróż poprzez historię duszy: zaczyna od starożytnych filozofów, a kończy na rozważaniach na temat współczesnego ujęcia duszy „neuronowej”. Niewątpliwa erudycja autora i mnóstwo cytatów z dzieł najwybitniejszych myślicieli czynią z tego dzieła lekturę pasjonującą.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 JNJ: 05.02.2011, 14:57
 tak w kosciele za mało mówi sie o grzech i jego zgóbnym koncu za mało napomina i przypomina ze najwazniejsza jest miłosc i dobro miedzy BOGIEM I DO LUDZI pieknie to napisałeJOKER NAPOMINAJ PRZYPOMINAJ
 TheJoker: 08.07.2010, 03:20
  Piękna bajka...szkoda, że niezwykle fałszywa i "pod publikę". Szanowny ksiądz, chyba nie wysilił się zapoznać ze sprawozdaniami na temat Piekła i rzeczy do niego zbliżających, oraz z opisami, wyraźnie mówiącymi o losie ludzi (grzesznych i bezgrzesznych) po śmierci fizycznej. "Kiedy w chwili śmierci, podczas sądu szczegółowego, człowiek stanie przed Chrystusem twarzą w twarz, wtedy - widząc w całej prawdzie całe swoje ziemskie życie-będziemusiałpodjąć ostateczną decyzję opowiedzenia się za Chrystusem lub przeciwko Niemu. Ta decyzja będzie zawsze wyrazem prawdy o człowieku - czyli o tym, jak się ukształtowała jego wolność w czasie ziemskiego życia. W chwili sądu, doświadczając w całej pełni miłości Chrystusa, każdy człowiek podejmie ostateczną decyzję jej przyjęcia lub odrzucenia. "Tak" powiedziane Chrystusowi stanie się niebem lub czyśćcem, natomiast odrzucenie Jego miłości stanie się piekłem." Jak długo kler będzie bagatelizować wszystko i kłamać ludziom w żywe oczy, mówiąc im te "kojące rzeczy", dodadawać im otuchy czymś tak fałszywym? Czymś tak pod publikę - by zachęcić do przystąpienia do Kościoła Katolickiego. Gloria Polo (polecam - szczegółowe wyjaśnienie Dziesięciu Przykazań), Bill Viese, Kathryn Marry Baxter, Vassula Ryden i inni ludzie, którzy doświadczyli Piekła, wyraźnie piszą, że NIE MA wyboru miejsca, do którego się wybierzemy po śmierci! To zależy w pełni od naszych uczynków a Prawa Boskie są surowe, więc dużo dusz idzie na potępienie! Nie ma czegoś takiego, jak: "Ja chcę do Nieba. Tak, Panie Jezu!". Nie wierzysz, nie postępujesz według przykazań i nie spowiadasz się szczerze (nawet za drobne grzeszki) - idziesz prosto do Piekła...
 człowiek: 26.10.2009, 09:27
 Panie Jezu!najwspanialszy Skarbie wieczności oddalaj mroki ciemności od tych dla których jesteś nie znany,którzy wiedzą ze istniejesz ale ich serca są zimne przepełnione dobrami tego świata,pomóż im Jezu zrozumieć sens istnienia,rozpal ich zatwardziałe serca miłością nieba ,ześlij Ducha mądrości niechaj przemieni ich martwą wegetację w modlitwę sumień ,spraw Panie aby to zło które wkroczyło w ich życie zostało wypalone ,by zrozumieli i pokochali świat Boga stworzony dla człowieka.Panie mój! pragnę zbawienia wszystkich dusz,proszę cię mój Jezu pomóż mi, rozpal moje serce modlitwą duszy,niechaj moje życie napełni niebo radością duszy.
 *: 12.12.2008, 19:24
 Boję się Boże, tylko Ty możesz mi pomóc...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej