Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Rozważania palmowe

     Wyciągam z szafy zeszłoroczne palmy - dużą i dwie małe, które obowiązkowo niosły nasze córki, bo każda musiała mieć swoją. W tym roku już chyba będą potrzebne trzy. Kubuś, jako najbardziej dynamiczny uczestnik rodzinnych wypraw do kościoła, nie da się pozbawić radości wymachiwania własną palemką. - Kupimy nową palmę? A może zrobimy sami? -dopytuje się Zuzia. I dodaje: - Ale stare też zabierzemy, dobrze? A Marysia już by chciała wziąć swoją palemkę na spacer, chociaż niedziela palmowa dopiero za kilka dni. Tak właśnie dzieci przeżywają święta - intensywnie, z niekłamanym, zawsze świeżym entuzjazmem, bez wstydu czy zażenowania z powodu konieczności pokazania się publicznie z palmą - jednoznacznym dowodem przynależności do Kościoła. Często zdarzało mi się widywać palmy upchnięte w reklamówki, ze wstydem ukryte przed ostrzałem ludzkich spojrzeń. A może to nie o wstyd chodzi? Może dorosłym trudniej z autentyczną radością witać wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa, ponieważ wiedzą, że ta euforia wiwatującego tłumu nie potrwa długo? Na słonecznym niebie niedzieli palmowej widać już cień krzyża. A może to wielkopostne spotkanie z Chrystusem jest podszyte lękiem przed koniecznością udziału w niesieniu krzyża? Ale małe dzieci patrzą inaczej. Ich radość nie jest obciążona troską o jutro. Własnych przewinień żałują mocno, intensywnie, ale krótko - bez zbędnego umartwiania, wiecznego samooskarżania, które zaprzecza ufności w Boże przebaczenie. Dlatego spotkanie dziecka z Jezusem może być pełniejsze, szczęśliwsze - bez wstydu i strachu.

     Staram się wchodzić w te święta, naśladując szczerość i autentyzm moich dzieci. Z palmą w dłoni będę niecierpliwie wyglądać nadjeżdżającego Jezusa, żeby powitać w Nim Króla, "Tego, który przychodzi w imię Pańskie". Króla, który wjeżdża na osiołku. - A ja już wiem dlaczego na osiołku! - mówi Zuzia. - Żeby dzieci mogły do Niego podejść! Na koniu albo wielbłądzie byłby przecież za wysoko!


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

5 kwietnia 2009


Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie
Anna Matusiak
Książka opowiada o wielkanocnych przygotowaniach w Naszym Miasteczku. Czytelnicy dowiedzą się także jak dzieci z Pięknej Doliny uratowały z opresji baranka. Tekst dopełniają piękne ilustracje, które na pewno wprowadzą wszystkich w świąteczny nastrój... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej