Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sąd nad Jezusem

     Jezus doświadczył wszystkich okoliczności ludzkiego życia, a pośród nich także jednej z najbardziej dramatycznych, jaką jest oskarżenie o przestępstwa niemałego bynajmniej wymiaru i usłyszał wydany na siebie przez dwa trybunały wyrok śmierci.

     Według przekazu Ewangelistów, sąd nad Jezusem odbył się prawie natychmiast po Jego aresztowaniu. Zaraz po zatrzymaniu w Ogrodzie Oliwnym doprowadzono Jezusa przed oblicze czekającego na to, mimo późnej pory, Kajfasza i jego teścia Annasza, a niebawem postawiono wobec Sanhedrynu - najwyższej religijnej, sądowniczej władzy w Izraelu.

     Motywy skazania Jezusa na śmierć przez ten żydowski trybunał są dobrze znane. Skazano Go za podkopywanie fundamentów wiekowego ładu religijnego ludu Izraela, a przede wszystkim za przypisywanie sobie równości z Przedwiecznym Bogiem. Członkowie Wysokiej Rady Żydowskiej od dawna byli zgorszeni dochodzącymi do nich informacjami o deklaracjach Jezusa o Jego bliskich, synowskich relacjach z Bogiem. Kiedy je w ich obecności potwierdził, odrzucili je z oburzeniem jako bluźnierstwo podważające najważniejszy dogmat Mojżeszowej religii - jedyność Boga. Skazujące na śmierć wyroki Sanhedrynu mogły być wykonane jedynie wówczas, gdy zatwierdził je rzymski namiestnik. Należało więc przekonać Poncjusza Piłata, rzymskiego prokuratora, o tym, że Jezus zasłużył na karę śmierci. Nie można było jednak jako powodu do zatwierdzenia wyroku wytoczyć wykroczeń przeciwko religijnym ideom czy zwyczajom. Rzymianie nie wtrącali się nigdy w spory dotyczące religijnych zwyczajów podbitych przez siebie ludów. Przed Piłatem wytoczono więc przeciw Jezusowi oskarżenia o to, że zmierzał do przejęcia władzy, że zapowiadał rychłe nadejście swego Królestwa.

     Dlatego Jezus podczas przeprowadzonego przez Piłata dochodzenia nie wystąpił z roszczeniami co do swej mesjańskiej godności ani do uznania Go za Syna Boga Przedwiecznego, ale przedstawił się jako Król Prawdy - jako ktoś, kto zna pełnię prawdy o Bogu, jak i zarówno o człowieku. Piłat zlekceważył to oświadczenie Jezusa, podzielał bowiem poglądy greckich sceptyków, którzy utrzymywali, że dotarcie do prawdy nie jest możliwe; że każdy ma swoją prawdę lub odkrywa zaledwie niewielką jej cząstkę. Nie dostrzegł, że stoi przed nim ktoś, kto posiada pełnię wiedzy, pełnię prawdy o wszelkiej istniejącej rzeczywistości. Ten krótki kontakt z Jezusem pozwolił mu jednak dostrzec w Nim niezwykły wymiar jego człowieczeństwa i wskazując na Niego, powiedział: - Oto człowiek; oto pełny, niezwykły człowiek - wyjątkowy człowiek. I chciał Go uwolnić.

     Zauważmy, że ten poganin - w przeciwieństwie do Kajfasza i innych członków żydowskiego trybunału - nie był wyposażony w potrzebną wiedzę do właściwego osądzenia sprawy Jezusa. Mając nawet zastrzeżenia co do wytoczonych przez Wysoką Radę przeciw Jezusowi zarzutów, uległ w końcu jej naciskom i szantażowi. Uznał, że nie jest to mająca większe znaczenie dla Rzymian sprawa i obmywając ręce, oświadczył tylko, że nie bierze na siebie winy za śmierć tego sprawiedliwego.

     Powody zatwierdzenia wyroku Wysokiej Rady Żydowskiej przez rzymskiego namiestnika odsłaniają wiele ciemnych zakamarków duszy tego Rzymianina, który miał strzec praworządności, a który do dziś jest wspominany jako ten, który skazał niewinnego Jezusa na ukrzyżowanie. Jego zachowanie podczas tego procesu jest obrazem zachowań licznych, niestety, sędziów, którzy wydają wyroki budzące zastrzeżenia - którzy miast być sługami sprawiedliwości, stają po stronie tych, którzy chcą wykluczyć z obszaru życia publicznego wszystkich niepodzielających ich poglądów na przykład na to, co służy dobru kraju. Historia wszystkich wieków, a także minionego XX stulecia, obfituje w przypadki licznych procesów politycznych, podczas których usłużni sędziowie w imię nadrzędnego interesu państwa wydawali wyroki śmierci na ludzi niewinnych. I dziś skazuje się ludzi za religijne poglądy, wyśmiewa za przekonania, zakazuje publikacji ich opinii, a sędziów usłużnych czy ulegających naciskom możnych tego świata i gawiedź pochwalającą takie ich zachowania znajdujemy we wszystkich krajach świata.

     Wyroki na ludzi wydają nie tylko trybunały. Dziś pod pręgierz opinii publicznej zazwyczaj stawiają współczesnych dziennikarze, posługujący się tak potężnymi środkami urabiania opinii jak radio, telewizja, internet i codzienna prasa. Ferowane przez nich wyroki nie przestrzegają zazwyczaj procedur, do jakich zobowiązani są sędziowie trybunałów, i dlatego ich wyroki częściej są krzywdzące, niesprawiedliwe. W procesie Jezusa można odnaleźć mechanizmy sądowych procesów - począwszy od procesu, jaki Ateńczycy wytoczyli Sokratesowi po moskiewski proces 16 przywódców podziemnego państwa polskiego.

     Przebieg procesu Jezusa winien być także i dla każdego z nas ostrzeżeniem przed pochopnym ferowaniem sądów o kimkolwiek z naszych bliźnich, a jeszcze bardziej przed bezmyślnym powielaniem ich za usiłującymi zdobyć poklask tłumów samozwańczymi sędziami. Najbardziej tragiczny moment procesu Jezusa przed Piłatem przedstawił św. Mateusz Ewangelista (27, 22-23.26): "Rzekł do nich Piłat: «Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?». Zawołali wszyscy: «Na krzyż z Nim!» Namiestnik odpowiedział: «Cóż właściwie złego uczynił?ۻ. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: «Na krzyż z Nim!». Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie”.

     Kard. Joseph Ratzinger, pisząc tekst rozważań do odprawianej w Koloseum w roku 2005 Drogi Krzyżowej, stwierdził: "Sędzia świata, który pewnego dnia powróci, by sądzić nas wszystkich, stoi ogołocony, upokorzony i bezbronny wobec ziemskiego sędziego. Piłat nie jest potwornym okrutnikiem. Wie, że skazaniec jest niewinny; szuka sposobu, aby go uwolnić. Jednak serce ma rozdarte. Ostatecznie pozwala, by nad prawem wzięła górę troska o jego własny interes, o siebie samego. Także ludzie, którzy krzykiem domagają się śmierci Jezusa, nie są okrutnikami. Wielu z nich w dniu Pięćdziesiątnicy "przejmie się do głębi serca” (Dz 2, 37), gdy Piotr im powie: "Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg wam potwierdził, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście” (Dz 2, 22n). W modlitwie zaś na zakończenie mówił: "Często tak się działo na przestrzeni dziejów, że niewinni byli krzywdzeni, skazywani, zabijani. Ileż razy i my sukces przedkładaliśmy nad prawdę, własną reputację nad sprawiedliwość. Wzmocnij w nas delikatny głos sumienia, Twój głos”.

     Módlmy się:

     - za skazanych na śmierć i oczekujących w celach śmierci nieraz przez wiele lat na wykonanie wyroku;
     - za skazanych na dożywocie lub długotrwały pobyt w więzieniu;
     - za skazanych za niepopełnione przez nich czyny;
     - za sędziów i prokuratorów.


Ks. Florian


Tekst pochodzi z Tygodnika Katolickiego



Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie
Anna Matusiak
Książka opowiada o wielkanocnych przygotowaniach w Naszym Miasteczku. Czytelnicy dowiedzą się także jak dzieci z Pięknej Doliny uratowały z opresji baranka. Tekst dopełniają piękne ilustracje, które na pewno wprowadzą wszystkich w świąteczny nastrój... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej