Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Przygotować się do świąt

     Rozgardiasz w domu, my zmęczeni po pracy a tu czas do kościoła. Denerwujemy się, bo trzeba już wyjść z tu pralka jeszcze nie skończyła programu. Strach ją tak zostawić a poza tym firanki, które się piorą przydałoby się jeszcze powiesić. Nerwowo spoglądając na zegarek układamy plan zajęć po powrocie. Trzeba ugotować mięso na pasztet, zmienić pościel...

     Znamy to, prawda? Tak wygląda często nasze Triduum. Czas dzielony między pracę, nabożeństwa i przygotowania do świąt. Zajęć jest dużo, bo następuje nagromadzenie pieczenia, gotowania no i sprzątania, bo przecież porządki, które zrobiliśmy jakiś czas temu długo się nie utrzymały. Jeszcze raz trzeba będzie umyć łazienkę i odkurzyć, a kuchnię musimy myć na okrągło, bo ciągle się coś przygotowuje. Na dodatek brakuje jeszcze paru rzeczy i znów trzeba będzie jechać na zakupy i stać w kolejce do kasy. Jak tu się skupić na wielkopostnych treściach, jak wyciszyć kiedy jeszcze tyle pracy? Nie czarujmy się - przecież święta są też czasem spotkań z rodziną i nie da się tak całkowicie nic nie zrobić tylko poświęcić modlitwie.

     To prawda. Ale wcale nie w tym rzecz, żebyśmy w ogóle nie zwracali uwagi na ich aspekt materialny. Natomiast niezaprzeczalnie priorytetem jest tu skupienie się na wydarzeniach, które dwa tysiące lat temu miały miejsce w Jerozolimie podczas świat Paschy. Nie tylko na dniu Zmartwychwstania ale i na tym co się działo w dniach poprzedzających: na Męce Jezusa, na przygotowaniach do niej podczas Ostatniej Wieczerzy i wreszcie na czasie, kiedy On był w grobie. Zwłaszcza Wielka Sobota jest często dniem, którego znaczenia w ogóle sobie nie uświadamiamy - a jest to przecież czas kiedy świat jest "w zawieszeniu" między niebem a ziemią, dzień kiedy czas zdaje się nie płynąć, a przyroda zamiera w oczekiwaniu niewiadomego.

     Hmm, faktycznie, należałoby się wgłębić w te treści... Ale jak duchowość pogodzić z pracą?

     Nauczona doświadczeniem kilku ubiegłych lat postanowiłam, że w tym roku będzie inaczej. Jakiś czas temu zrobiłam sobie mały plan - co kiedy zrobić, tak, by Wielki Tydzień, a już szczególnie czas Triduum po pracy zawodowej przeznaczyć na duchowe przygotowanie. Okazało się, że przy odrobinie dobrej organizacji nie jest to wcale niewykonalne. Jak sobie poradziłam? Na dwa tygodnie przed świętami zrobiłam zakupy. Oczywiście, pozostały do kupienia produkty szybko psujące się, ale wszystkie pozostałe mam - i to bez stania w kolejkach do kas. Potem stwierdziłam, że niektóre rzeczy takie jak pasztet można upiec wcześniej i zamrozić. Surowe kruche ciasto na mazurki też świetnie przechowuje się w zamrażalniku. Spora oszczędność pracy. Tydzień przed świętami pomyślałam o tym jak udekorować stół i wielkanocny koszyczek, przywiozłam też z działki bukszpan i gałązki krzewów. Mam nadzieję, że do świąt rozwiną się na nich pąki. Sprzątanie podzieliłam uczciwie między mnie i męża rozkładając je na kilka dni. Pozostały rzeczy, których nie można zrobić wcześniej - będę je dawkować tak, by ich natłok nie wymusił pośpiechu i chaosu.

     I tym sposobem mogę wkroczyć w Niedzielę Palmową w pełni skupiona na ważności nadchodzących dni. Jestem przekonana, że święta będą czasem przeżywanym w radości i bez zmęczenia i nawet na rezurekcję wstanę pełna energii.

     No fakt, jedna rzecz nie wyszła mi do końca - wysłanie świątecznych życzeń. Zbyt późno zaczęłam wypisywać kartki i niektóre pewnie nie zdążą dojść przed świętami. Na szczęście dzięki poczcie elektronicznej mogę to nadrobić.

     Cóż, polecam wszystkim ten sposób. Do świąt jeszcze tydzień. Zróbmy co można jak najszybciej tak, by Triduum było faktycznie czasem poświęconym Bogu. Przeżywając je spokojniej i w pełni uczestnicząc w nabożeństwach - bez myślenia, że jeszcze tyle do zrobienia rzeczywiście lepiej przygotujemy się do świąt.

     Które niech będą prawdziwym świętem nadzieji i chrześcijańskiej radości.

     Wesołego Alleluja!


Kasia


Redakcja portalu



Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie
Anna Matusiak
Książka opowiada o wielkanocnych przygotowaniach w Naszym Miasteczku. Czytelnicy dowiedzą się także jak dzieci z Pięknej Doliny uratowały z opresji baranka. Tekst dopełniają piękne ilustracje, które na pewno wprowadzą wszystkich w świąteczny nastrój... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 marek vel kaszub: 20.03.2008, 21:37
 przyjdz po cichu jak baranek , przyjdz po cichu daj swiadectwo , moze tez po cichu ale na pewno czuwaj z Jezusem. kazdy z nas po cichu czy to możliwe? ale czy inni nasi bracia usłyszą? w niedzielny poranek napewno tak ale w czasie poprzedzającym te bolesne wydarzenia co oni usłyszą?
 Monika: 18.03.2008, 14:15
 Zgadzam sie gdy sie dobrze zaplanuje to jest czas na wszystko. Niestety pracuje w swieta, ale wieczory mam wolne a to najwazniejsze. Zycze aby Pan Jezus naprawde Zmartwychwstal w naszych sercach i umyslach.
 ktoś: 17.03.2008, 13:04
 Właśnie mam religie i pani mi każe to przczytać..;P i właśnie udaje, że to robię.xD
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej