Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Z historii Wielkiego Postu

     Po raz kolejny w naszym życiu wkraczamy na drogę Wielkiego Postu. Jak będzie upływać nam ten czas? Czy starczy nam siły, by podjąć wysiłek duchowej pracy nad sobą? Jak wykorzystamy te tygodnie przygotowań do świętowania największych tajemnic naszej wiary?

     Tradycja okresu Wielkiego Postu wywodzi się z praktyk pokutnych, jakie podejmowali pierwsi chrześcijanie wspominając czas, w którym "Duch [Św.] wyprowadził Jezusa na pustynię, (...) [gdzie] przepościł 40 dni i 40 nocy" (Mt 4,1-2). W ten sposób - odmawiając sobie tego, co przyjemne, umartwiając własne ciała, rozmyślając nad czterdziestodniowym pobytem Jezusa na pustyni, nad Jego męką - przygotowywali się do świąt Zmartwychwstania Pańskiego, do ich pełniejszego i głębszego przeżywania. Najstarsze informacje o praktykach postnych poprzedzających Wielkanoc pochodzą z III w. Opisał je w swym dziele "O świętach" chrześcijański pisarz Tertulian († ok. 240). Post, choć trwał wówczas zaledwie 40 godzin - przez Wielki Piątek i Wielką Sobotę - był niezwykle surowy. Jeszcze w III w., jak wynika m. in. z pism Dionizego Aleksandryjskiego († 265 r.), przedwielkanocne praktyki pokutne przedłużono na cały tydzień, zaś. w 325 r., sobór w Nicei przyjął, że poprzedzający pamiątkę Zmartwychwstania Pańskiego czas pokuty trwać będzie 40 dni. Chrześcijanie na Wschodzie rozpoczynali go 8 tygodni przed świętami Wielkiej Nocy, wykluczając z niego wszystkie soboty i niedziele. W Kościele Zachodnim trwał on natomiast 6 tygodni, bez niedziel, które stanowiły niezmiennie radosne pamiątki zmartwychwstania Chrystusa (czyli 36 dni). Pod koniec VI w. papież św. Grzegorz Wielki ujednolicił w Kościele okres Wielkiego Postu, ustanawiając dokładnie 40 dni na wielkopostna pokutę. Wprowadził też zwyczaj przygotowywania się do tego okresu poprzez Przedpoście, które wprowadzać miało stopniowo w atmosferę Wielkiego Postu. Z czasem stało się ono jego cząstką, przedłużając go często nawet do 70 dni. W 1248 r. papież Innocenty IV zniósł Przedpoście i ograniczył czas pokuty do 40 dni. Wyznaczył także Środę Popielcową na dzień rozpoczęcia Wielkiego Postu.

     Początkowo Wielki Post wiązał się z bardzo surowymi praktykami. Dziś nie nakłada już na nas trudnych do wytrzymania, ascetycznych reguł. Kościół zaleca jedynie, byśmy zachowali post ilościowy, a także w każdy piątek - wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Tradycja ścisłego postu zachowała się jedynie we Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek.

     Wielkopostna liturgia pomaga nam przygotować się do przeżywania radosnej tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego. Stawia nam przed oczyma trudną i bolesną drogę, którą szedł Chrystus, by przynieść światu zbawienie. Przypomina, że poprzez sakrament chrztu św. również i my podjęliśmy się podążać nią w ślad za Synem Bożym. Przywołuje na koniec Jego mękę, uświadamiając ogrom cierpienia, jakie z miłości do człowieka i dla jego ocalenia przyjął na siebie sam Bóg. W XVI w. wielkopostnym niedzielom przyporządkowano odrębne nazwy: czterdziestnica lub wstępna, sucha, głucha, śródpostna, biała. Nie przetrwały one jednak do naszych czasów. Zachował się jedynie zwyczaj zasłaniania w Niedzielę Palmową Męki Pańskiej ciemną tkaniną krzyży. Niegdyś czyniono to na wszystkie 40 dni, zaś w XVIII w. - na ostatnie 2 tygodnie Wielkiego Postu.

     "Przed podjęciem swej działalności Jezus spędził czterdzieści dni na pustyni. Dla nas również rozpoczyna się intensywny czas refleksji i modlitwy, który pozwoli nam przejść drogę wiodącą na Kalwarię, a potem doświadczyć radości zmartwychwstania". (Jan Paweł II). Postarajmy się nie zmarnować go. Pośród tysiąca spraw, problemów, rozmów, wiadomości spróbujmy odnaleźć chwilę spokoju i wejść na swoją wielkopostną pustynię.


Magdalena Jelińska


Tekst pochodzi z pisma
Źródło 1 marca 2009 r.


Patrzeć na Przebitego Patrzeć na Przebitego
Joseph Ratazinger
W pierwszej z zebranych w tej książce rozpraw teologicznych kardynał Ratzinger – wychodząc od modlitewnej rozmowy wcielonego Syna z Ojcem – pokazuje, że do serca Syna nie można się zbliżyć inaczej, jak tylko poprzez uczestniczenie w Jego modlitwie... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 m-i-s-i-a-cz-e-k-885: 11.04.2011, 14:56
 nomm...
 daka: 09.03.2011, 14:48
 mogło by być bardziej wylewne bo musze napisać referat
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej