Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Bóg nas kocha

     W ręce Kubusia wpadł mój zeszyt z ważnymi notatkami. Na zapisanej do połowy stronie, którą przeznaczyłam na rozwinięcie tematu, mój synek wymalował zamaszysty zygzak. Kiedy to zobaczyłam, rozzłościłam się nie na żarty, bo przecież nie dalej jak wczoraj przeprowadziłam z maluchem poważną rozmowę na temat szperania w rzeczach na moim biurku. Stanowczo zabroniłam mu otwierać bez pytania mój laptop, wciskać guziki w drukarce, dziurkować i zszywać wszystko, co mu się nawinie, no i mazać po książkach i papierach. Kubuś pokornie wysłuchał argumentów podkreślających zasadność zakazu i obiecał nic nie ruszać. I co? I nic! Dziś znowu to samo - zygzaki w moim notatniku!

     - Znów ruszałeś moje rzeczy, synku! - macham mu przed nosem otwartym zeszytem. - Dlaczego wymalowałeś tu ten zygzak?! - To nie zygzak! - odpowiada oburzony winowajca, a ja złoszczę się jeszcze bardziej: - Nieważne, co to jest! - z trudem opanowuję wybuch furii. - Jestem wściekła, że namazałeś w moich notatkach wielkie X, mimo że obiecałeś nie ruszać moich rzeczy! - krzyczę. - To nie jest X! Narysowałem ci tu krzyż!

     - odpowiada Kubuś, pewhy, że to wystarczające usprawiedliwienie. - Krzyż? - pytam zdziwiona i uważniej zerkam na gigantyczne przekreślenie. - Wszystko jedno! - mówię. - Jeżeli się na coś umawiamy, to oczekuję, że tak będzie! A ty złamałeś obietnicę! Jak mam ci ufać? - pytam ciągle rozgniewana. A Kuba na to: - Nie ruszam twoich rzeczy na biurku. Zeszyt leżał na łóżku i chciałem narysować ci krzyż - przekonuje, absolutnie pewny swych racji. - Po co? - pytam, choć bardziej obchodzi mnie, dlaczego zignorował zakaz.

     - Krzyż przypomina, że Bóg nas kocha. Dlatego narysowałem ci krzyż - odpowiada i uśmiecha się promiennie. Takie tłumaczenie oczywiście nie usprawiedliwia "wykroczenia", ale wlewa w moje serce nieoczekiwaną radość. Ja też się uśmiecham. Cieszę się, że mój syn wie, co znaczy krzyż.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 września


Jednominutowy ojciec Jednominutowy ojciec
Spencer Johnson
Książka opowiada o mężczyźnie, który odnosi sukcesy zawodowe, ale nie potrafi być dobrym ojcem. Wszystko zmienia się, gdy poznaje skuteczną metodę wychowywania dzieci i zaczyna stosować "jednominutowe" nagany, pochwały i cele... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Andre: 23.09.2010, 17:00
 Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej