Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Kiedy będę dzieckiem

     Wieczorna lektura wierszyka Czesława Janczarskiego o koniku siwku staje się nieoczekiwanie inspiracją do rodzinnych wspominków. - Wiesz, Grzesiu - zwraca się do młodszego brata Jeremi - pamiętam, że jak byłeś mały, to mówiłeś: "konik tifek". - Wiesz, mamo - nasz trzylatek z zaangażowaniem podchwytuje wątek, poddając go swoim zwyczajem osobliwym wariacjom - pamiętam, że jak byłem mały, to mówiłem: "konik tyłek". - A teraz jesteś duży - zmienia trochę temat mama. - Tak! - rozpromienia się Grzesio i z szelmowskim uśmiechem wypala: - I mówię: "konik d..a!".

     Jeśli nie liczyć przypadku Piotrusia Pana, dorosłość - to wielkie dziecięce marzenie. Jej awangardą są wypowiadane z upodobaniem brzydkie słowa. I jeszcze bunt: zrobię dokładnie odwrotnie, niż oczekują rodzice. Bo ponoć kto nie musi nikogo słuchać i robi, co zechce, jest dorosły. Dorosły może też kupować sobie wszystko, co zechce i oglądać telewizję do ciemnej nocy. - Kiedy skończę osiemnaście lat - snuł marzenia na przyszłość pewien sześciolatek - będę pił piwo... (tu padała nazwa marki dobrze znanej nie tylko z telewizyjnej reklamy, ale i z tatusiowych zakupów). Co jeszcze zwykły robić dzieci - te nieco starsze - by dowieść wszem i wobec swojej dorosłości, nawet wspominać nie warto. Idealnie sprawdza się tu stare porzekadło, że małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot.

     Czym w oczach dziecka jest dorosłość? Pytanie wydaje się ciekawe, ale odpowiedź jakby mniej... Czasem chyba nawet trochę mi wstyd, że jestem dorosła. Otuchy dodają słowa czteroletniej Ludwiki: - Jak będę duża, zostanę mamą! Mama: ktoś, kto ma pozwolić człowiekowi dorosnąć, a jednocześnie - pozostać dzieckiem. Dziecko: stan, do którego poprzez swoją dorosłość, tą prawdziwą, wszyscy mamy dorosnąć.


Lidia Molak


Tekst pochodzi z Tygodnika

17 października 2010



   


Nieporadnik małżeński Nieporadnik małżeński
Jerzy Grzybowski
"NIEPORADNIK" – dlatego, że na ogół jesteśmy bardzo nieporadni w naszym codziennym życiu małżeńskim. Nie potrafimy kochać, nie potrafimy rozmawiać ze sobą, nie rozumiemy siebie nawzajem, jesteśmy nieprzygotowani do małżeństwa...... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej