Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Gwiazdka pomyślności

     Kontaminacja oznacza pewne zjawisko w posługiwaniu się mową. Polega ono na - zwykle przypadkowym i błędnym - połączeniu dwóch różnych form czy wyrażeń, a nawet cytatów w jedną całość. I stanowi, moim zdaniem, jeden z najsmakowitszych przejawów dziecięcej inwencji językowej. To znaczy zdarza się nie tylko dzieciom, ale w ich akurat wykonaniu potrafi dać niezapomniane efekty. Nie tylko humorystyczne. Celował w kontaminacjach mój najstarszy syn. A może tylko jego pomysły najlepiej utrwaliły się w rodzinnych wspomnieniach? Po pierwsze dlatego, że były dla początkujących rodziców nowością, a po drugie - że zostały przez mamę zanotowane. Szkoda, że notatki tak szybko zostały zarzucone z braku czasu - czy konsekwencji, i że tyle skrzydlatych słów uleciało bezpowrotnie...

     Czegóż tam nie ma! Można by rzec: same kwiatki; tyleż w znaczeniu językowych lapsusów, co pobożnych anegdot. Bo dziwnym trafem tematyka jest dość jednorodna. Oto gdzieś z pogranicza liturgii i dziecięcych wierszy lub piosenek: "Zmiłuj się nad nami, Panie Janie" i zaraz potem: "Samochwała na wysokości". Dalej misterny i czuły akt strzelisty: "Święta Maryjko, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i na wieki wieków, amen". I fragment troszkę "uskocznionej" kolędy: "Przybieżeli do Betlejem pasterze i tańcują dookoła, aż im pot się leje z czoła". Wreszcie odpowiedź czterolatka na urodzinowe życzenia babci: "Żebyś rósł na chwałę Bogu i ludziom na pociechę" - który z namaszczeniem mówi: "Bogu niech będą dzięki!".

     Rozdział to jednak niezamknięty. Słyszę, jak trzyletni Grześ w pokoju obok, mozoląc się nad czymś, co mu nie wychodzi, rzuca: "A niech to gwiazdka pomyślności!". Czyżby mniej pobożnie od starszego brata? Tylko na pozór. Bo czy nie wypełnia na swój sposób zalecenia: "błogosławcie, nie złorzeczcie"? Oto słowo w dobrą godzinę wypowiedziane. Może się nieraz przydać. Sądzę, że zostanie z nami na dłużej.


Lidia Molak


Tekst pochodzi z Tygodnika

30 stycznia 2011



   


Mamo, on mnie bije! Mamo, on mnie bije!
Martin Herbert
Wszystkie dzieci sprawiają kłopoty wychowawcze. Nieumiejętnie je karząc lub zbytnio im pobłażając, popełniamy błąd. Książka ta uczy, jak ustanawiać jasne granice w relacjach z dziećmi, asertywnie wskazywać im właściwe postępowanie oraz uczyć odpowiedzialności, wyciągając konsekwencje z ich postaw... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej