Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co warto wiedzieć o homeopatii Co warto wiedzieć o homeopatii
ks. Andrzej Sereda
Książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny - nie tylko z punktu widzenia teologicznego - opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią, dlatego jest tak istotną pozycją piśmienniczą.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Zagrożenia duchowe <-   -> Zagrożenia duchowe cz. II <-
Pierścień atlantów

     Handlarze pierścieniami atlantów zapewniają, że talizman ten stwarza niezwykle skuteczną ochronę przed wszelkiego rodzaju złem: agresją, wypadkami, kradzieżą, a także przed klątwami i urokami. Ponadto - według nich - przedmiot ten zapobiega wielu (jeśli nie wszystkim) chorobom czy wręcz z nich uwalnia.

     Jednym słowem, pierścień ten przynosić ma szczęście. Wielu ludzi w to wierzy, skoro go kupuje i zakłada na palec. Spontanicznie nasuwa się pytanie: co lub kto, albo jakaż to siła miałaby tu tak cudownie działać? W przypadku poświęconego krzyżyka lub medalika z wizerunkiem Pana Jezusa, Matki Bożej czy świętych nie ma problemu z odpowiedzią na pytanie: dlaczego nosimy te dewocjonalia? Noszę medalik na znak mojego zawierzenia się Matce Bożej. Jej wizerunek pomaga mi ufać w Jej nieustanną obecność przy mnie, szczególnie w chwilach pokus, zwątpień, przeciwności itd. Nie wierzę, aby medalik ten "magicznie" chronił mnie przed napadem, kradzieżą, chorobą, itd., lecz z całego serca ufam, że w tych czy innych nieszczęściach - jeśli Opatrzność je dopuści - nie spotka mnie prawdziwe i najgorsze nieszczęście: odrzucenie Pana Boga i utrata życia wiecznego.

     Nosząc medalik nie proszę o szczęście, lecz abym wytrwał przy Panu Bogu w każdej, nawet najgorszej sytuacji, a to będzie mym największym szczęściem. Zastanawiam się, w kim pokładają swoją ufność ludzie ochrzczeni, którzy na swój palec zakładają pierścień atlantów? Pewnie sami dokładnie nie wiedzą. W każdym razie, amulet ten wydaje się być znakiem nieufności wobec Pana Boga, jako mego Ojca, w którego rękach spoczywa całe moje życie. Jeśli oczekuję, że noszenie tego czy innego amuletu przyniesie mi szczęście, to znaczy, iż wiarę moją można wyrazić w słowach: Ufam nie Tobie, Boże, lecz komuś lub czemuś innemu; oczekują pomyślności w życiu nie od Ciebie, lecz od czegoś lub kogoś innego. Być może, nie od razu tego rodzaju postawa duchowa owocuje porzuceniem praktyk religijnych, lecz żywa wiara nieuchronnie przemienia się w "praktykowanie" chrześcijaństwa z sercem odwróconym od Boga. Tymczasem religijność pozbawiona ufności wobec Pana Boga staje się pusta. Jaką wartość miałaby modlitwa Ojcze nasz, gdyby w żaden sposób nie ożywiał jej duch dziecięctwa Bożego?

     Nadzieja, iż magiczny pierścień uchroni mnie od przeciwności i zagwarantuje pomyślność, jest oszustwem, które żeruje na naszej ludzkiej skłonności do wierzenia czasami w byle co. Czy jednak w życiu można się uchronić od jakichkolwiek przeciwności, trudności i cierpień? Codzienne doświadczenie przekonuje, iż nie, i żaden amulet faktu tego nie zmieni. Lecz przywiązanie do niego, naiwna wiara w jego skuteczność, niszczy zdolność stawiania czoła przeciwnościom w sposób chrześcijański, czyli z ufnością, że każdy krzyż codzienności ma w sobie głęboki, zbawczy sens. Wielokrotnie owego sensu nie widzimy, lecz właśnie wtedy ufność w Bożą miłość - niejako wbrew poczuciu opuszczenia i samotności - okazuje się środkiem ratującym życie. Właśnie tę najważniejszą i najdelikatniejszą tkankę naszej religijności, czyli zdolność do ufnego zawierzenia Bogu, chrześcijanin niszczy poprzez noszenie amuletów. Spustoszenie w dziedzinie duchowej i cielesnej nie od razu, być może, daje się zauważyć. Jednakże dokonuje się ono nieuchronnie, czego pierwszym świadectwem jest nieprzezwyciężona niechęć do modlitwy. Stopniowo także pojawiają się dziwne i nieuzasadnione lęki, tajemnicze dolegliwości fizyczne i psychiczne. Ponadto, kto nosi pierścień atlantów, bardzo łatwo zwraca swe zainteresowania ku horoskopom, tarotowi, magii czy innym podobnym praktykom, które otwarcie sprzeciwiają się pierwszemu przykazaniu.

     Dla księży egzorcystów (przynajmniej w Polsce) pierścień atlantów jest rekwizytem bardzo dobrze znanym. Na ogół był on gdzieś na początku uwikłania się ludzi w rozmaite formy okultyzmu, który z kolei doprowadził ich do stanu zniewolenia przez złe duchy. W przypadku pewnej dziewiętnastoletniej dziewczyny wyjątkowo jasno można było się przekonać, do jakiego stopnia zły duch wywierał panowanie nad osobą, która od kilku lat nie rozstawała się z pierścieniem atlantów. Dla swego uwolnienia duchowego uczyniła bardzo wiele: wyspowiadała się, pomimo walki duchowej wyrzekła się praktyk okultystyczny, nawet przyjęła Komunię św. Gdy jednak proszono ją o zdjęcie z palca pierścienia, chowała dłonie za siebie i gorączkowo protestowała, krzycząc i nienaturalnie wykrzywiając buzię. Znowu okropnie dręczona jest przez diabła i obecnie przebywa w zakładzie psychiatrycznym.

     Amulety, wbrew swej pozornej niewinności, poprzez swoją symbolikę są zielonym światłem danym przecież nie Panu Bogu, lecz duchowemu złu. W ostateczności, także i pierścień atlantów jest niczym innym, jak znakiem otwarcia się i przynależności do tego wrogiego nam świata. Jako istoty odkupione, nie warto, abyśmy, nawet w najbardziej niewinny sposób, ze światem tym się zadawali.


ks. Andrzej Trojanowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2004


Powrót magii Powrót magii
Intyrovigne Massimo
Massimo Introvigne pochodzący z Rzymu jest socjologiem, założycielem i dyrektorem CESNUR (Centrum Studiów nad Nowymi Religiami). Uważa się go za jednego z największych ekspertów o renomie światowej w kwestii zjawisk magicznych i nowych ruchów religijnych.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Iza: 12.10.2009, 11:57
 Przeczytałam wasze komentarze na temat pierścienia ja też go mam ale nosze go bo mi się tylko podoba a w jego moc nie wierze.
 Monika: 25.09.2009, 20:54
 Nie masz racji Beato... To prawda, że najważniesza jest wiara w Boga i ona nas chroni. Ale niektóre przedmioty mają swoje znaczenie: włożenie pierścienia atlantów to jak powiedzenie "tak" mocom nadprzyrodzonym, najpewniej szatanowi. I tu jego niszczycielska moc zaczyna mieć wpływ na nasze życie. Jednak przede wszystkim jest to skrzywdzenie naszego Boga poprzez złamanie pierwszego przykazania..
 Beata: 14.08.2009, 23:40
 Ludzie w co wy wierzycie? Przeciez pierscien to rzecz martwa Ona niema zadnej mocy.... Albo wierzy sie w Boga albo w jakies smieszne bozki ktorymi sa miedzy innymi pierscienie czy talizmany... Jezeli ktos wierzy w Boga to nie wazne jest co nosi na palcu czy na łańcuszku... To co sie dzieje to jest wylacznie nasza wina a niektore fakty sa gdzies zapisane w naszym zyciorysie i tylko Bog wie co sie z nami stanie...
 julia: 24.07.2009, 16:50
 ja też miałam ten piwrsconek odrazu mi sie spodobał ale zaczeły sie problemy stałam jakas inna kłutliwa itp. pierwsze co misie stało to to ze wylondowałam 2 lata temu w szpitalu w dzien wigilii miałam ogromne bule serca i drgawki ale badania nic nie wykazały zaczeło sie wiecej problemów co mieciąc w szpitalu u lekarza az na jednej wizycie lakarka powiedziała co ja mam na reku powiedziała ze mam to wywalic gdziesz daleko ... no i tak zrobiłam i nagle jak reką odjął wszystko sie odwruciło a potem na religii dowiedziałąm sie wszystkiego o nim i stwierdzam ze ciesze sie ze go wywaliłam spac po nocach nie mogłam i mowie wam w nim siedzi złosc i nawet nie zakłądajcie go na palec ...!
 zdezorientowana: 10.07.2009, 14:17
 wyrzuciłam....
 Hania: 09.07.2009, 22:42
 Ludzie, nie bawcie się tym, bo możecie żałować tego do końca życia!!!!!!!!!!!!! sztan tylko czeka na wasze decyzje.Jezus jest moim Panem i tylko On może mnie chronić.Nie dajcie się zwariować.Zło nie śpi.
 xxx: 09.07.2009, 08:35
 do zdezorientowanej: Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 2117 oznajmia: "Jest również naganne noszenie amuletów." Wyrzuć ten pierścień - zrób to dla Jezusa i dla własnej duszy. Pozdrawiam
 xxx: 09.07.2009, 08:17
 św. Cezary z Arles († 542) "...daje świadectwo Chrystusowi, kto przestrzega, aby nie uprawiano wróżb, nie stosowano amuletów, nie szukano zaklinaczy i wieszczków oraz kto wypowiada się przeciw tym pokusom diabelskim." "Zdarza się bracia, że do człowieka chorego przychodzi prześladowca, wysłannik diabła i mówi: "Byłbyś juz zdrowy, gdybyś zaprosił owego czarownika. Mógłbyś już otrzymać zdrowie, gdybyś zechciał przywiązać sobie te amulety". Jeżeli zgodzisz się z tym prześladowcą, poświęcasz się diabłu. Jeśli wzgardzisz, nabywasz chwałę męczeństwa."
 zdezorientowana: 05.07.2009, 12:28
 szczerze mówiąc po przeczytaniu tego wszystkiego i komentarzy to tak się zaczynam zastanawiać o co z tym wszystkich chodzi... ja noszę ten pierścionek już 6 lat i nic mi się nie dzieje.... w mojej rodzinie noszą go Jeszce dwie osoby i też wszystko jest z nimi okey.... zaczęłam się zastanawiać nad tym wszystkim kiedy 2 dni temu na XXII Saletyńskim Spotkaniu Młodych w Dębowcu jedna siostra zakonna podeszła do mnie i zaczęła mi mówić o znaczeniu tego pierścionka... ale ja nie wierzę ani w to, ze on ma przynosić szczęście, ani w to, że nosząc go igram z szatanem... to jest kwestia wiary... a ja wierzę w Boga, jestem katoliczką i nie mam problemów ze ściąganiem tego pierścionka z palca... i teraz to już sama nie wiem co z tym zrobić....
 karola: 27.06.2009, 21:57
 Dzieki za wasze rady .Jutro wyrzuce go do rzeki niech odplynie a wraz z nim szatan.Wlasciwie to cos przeczuwalam ,ze on jest moja zguba, ale z drugiej strony mu ufalam.Mialam kiedys kolizje ktora mogla skonczyc sie powaznie,ale jednak cos mnie uratowalo policjant powiedzial ,ze mialam duzo szczescia wtedy wlasnie bardzo uwiezylam ze to pierscien uratowl mi zycie i tak sie zaczelo ze go niezdejmuje .teraz widze ,ze to bylo szczescie a nie ten pierscionek.Czytajac wasze przezycia jestem pewna ,ze musze sie go pozbyc ,chociaz boje sie ze jesli to szatan ,to sie zemsci :((
 Nat: 26.06.2009, 00:10
 jestem zdania, że jeśli nosisz amulet, ale NIE wierzysz w jego moc/jest dla Ciebie tylko ozdobą, to nie ma w tym nic złego. Ktoś pisał, że w pierścieniu atlantów siedzi szatan - co ja co, ale to jest śmieszne. pierścień, tak samo jak medalik - rzecz martwa, nic w nim nie siedzi. Co do wypadków: na religii siostra udokumentowała nam, skąd biorą się te wszystkie ludzkie nieszczęścia, skoro Bóg nas kocha - otóż Bóg daje nam znaki, tylko my jesteśmy tak zaślepieni naszym życiem, że ich nie zauważamy, brnąc dalej w zło, jakie popełnia każdy z nas.
 zuzka: 29.05.2009, 01:47
 Mam koleżankę, która nosi ten pierścień od wielu lat i prawdę powiedziawszy jej życie nie należy do bajkowych (chociaż może mam tylko takie wrażenie, każdy z nas ma jakieś problemy). Jedno mnie tylko zastanawia dlaczego zapytana w jakim celu go nosi zrobiła się bardzo zdenerwowana i nie jej odpowiedź była taka trochę podszyta jakąś agresją. Zaczęła go nerwowo przekręcać mówiąc, że ludzie nie rozumieją czym jest ten pierścień a jaż najbardziej zdumiewające było to, że powiedziała, że ten pierścień jest właśnie czymś co dał nam Bóg, ż przecież to właśnie Bóg wszystko stworzył a to jest symbol, który posiada jakąś tam energię kształtu... Jestem wierząca i praktykująca ale takie brednie mnie denerwują i mam wrażenie, że tłumaczenie takich rzeczy wiarą w Boga jest jedynie przynętą abym mogła pomyśleć: a jeśli to jest od Boga to chyba wszystko w porządku i nie ma nic złego w noszeniu takiego pierścienia..., naszczęście nie przekonują mnie tego typu argumenty. Moja koleżanka chodzi do kościoła więc nie widzę w niej tej niechęci do modlitwy chociaż mogę się mylić. Chciałabym ją namówić do ściągnięcia tego pierścienia ale mam wrażenie, że ta rozmowa nie skończyłaby się dobrze więc nie podejmuję tego tematu..
 alex: 21.05.2009, 13:40
 mój chłopak nosi to na palcujuz jakies dwa lata a przez ten czas doswiadczylismy straty dziecka spalenie warsztatu(miejsce jego pracy) i dalej nie mozemy znalezc pracy a on tak jak DAwid jest nerwowy i agresywny:( i nie moge na niego wplynac zeby sobie dal z tym niby-cudem spokoj.
 orthodox: 08.05.2009, 21:57
 Kilka osób udało mi się przekonać , aby wyrzuciły to świństwo precz!!! Chwała BOGU!!!!!!! Dziś dostałem mandat od policjanta z drogówki, który słusznie mnie ukarał. Miał on też ten pierścień. Po wręczeniu mandatu, powiedziałem mu o pierscieniu co on oznacza-właśnie bazując na powyższym artykule.Co dalej będzie nie wiem(????).Policjant przejął się , bo stwierdził , że od półtora roku jak go włożył na palec ma same nieszczęścia zamiast ochrony i szczęścia, który miał mu przynieść ten "cudowny" pierścionek. Jestem Prawosławnym chrześcijaninem i kanony cerkwi , a przede wszystkim nauczanie cerkwi zabraniają wiary w pogańskie okultystyczno - sataniczne amulety.Jest to grzech!!!
 monika: 28.03.2009, 20:17
 Bóg albo bożek...i tyle w tym temacie
 DAwid: 24.03.2009, 18:19
 To wszystko to bzdura ze pierscien ma chronic itp.nosze go od ponad 8 miesiecy i stalem sie jakis dziwny jestem bardziej agresywny i nic mi sie nieuklada w zyciu..TEN PIERSCIEN TO BAJKA!!!
 Dawid: 24.03.2009, 18:13
 Ja tez mysle ze ten pierscien to wieli szajs i mowie wam kto go nosi niech zdejmie i to natychmiast nosze go od ponad 8 misiecy i czuje sie jakis przybity czesto zaczepiam kolegów i zle sie ucze w szkole ,wybuchaja bunty w domu i czesto sie kłuce z rodzenstwem . Postanowilem ze go zdejme i juz nigdy nie włoze!!!!!..Byłem zasze agresywny jak go nosiłem .Mówie wam w tym pierscieniu jest szatan i che zawładnac wasza dusza ..TO WSZYTKO TO SZATAN I NIC WIECEJ ....wiem ze tak jest bo go nosze 8 miesiecy..Prosze zdejmijce go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 Justyna: 11.03.2009, 21:08
 witam!! dawno tu nie wchodziłam...kiedyś byłam ...dostałam link od koleżanki...ona miała taki pierścień i chciała mi pokazać że to co nam mówiła nie spotkało tylko ją...d kiedy zaczęła nosić to okropieństwo przestała się modlić, chodzić do kościoła już przestawała chodziła niechętnie, miała koszmary- jeśli spała bo z reguły nie mogła spać.Była nerwowa i widziała duchy. Kiedy wiedziała że to przez ten pierścień i chciała go zdjąć nie mogła. Teraz już go nie ma na palcu i jest w porządku. Wyrzuciła go by już mieć spokój i móc zapomnieć.Ostrzegam wszystkich nie kupujcie tego. To zło.To nie są żarty. Za dobrze ją znam żeby nie mieć pewności że to może zawładnąć człowiekiem. Uważajcie!! Bądźcie czujni. pozdrawiam Niech Bóg ma Was w swojej opiece.
 Grzesiek: 11.03.2009, 14:20
 Powiem tak kusi mnie żeby go kupić :p nieźle wygląda. Na początku czytałem że ma moce dobre teraz widzę że to szajs ;P Nie wiem co zrobie może kupie i się z nim zacznę modlić ;P może jak będzie mnie jak wy to piszecie "uwierać" to do wywale ;P
 Gosia: 11.03.2009, 00:19
 Moj pierwszy dzien, kiedy wlozylam na palec pierscien- wypadek samochodowy. Dreczyla mnie mysl czy to pierscien byl przyczyna wypadku, czy on nas ochronil,bo nikomu nic sie nie stalo.Mial chronic, a tu takie cos? I to od razu? Kierowca doswiadczony, wiec czemu? Na pewno w niczym nie pomogl, za to bardzo wiele rzeczy sie skomplikowalo. To, co sie dzialo, przekraczalo granice zrozumienia i wygladalo na rzeczy nie z tego swiata. Koszmary nocne to byl tylko drobny, maloznaczacy element. Dom momentami byl jak nawiedzony, rodzina na granicy rozpadu, madre dzieci w bagnie lub w jego kierunku zmierzajace. Dwa lata na palcu, bardzo krotko uwieral, potem pasowal idealnie. Kupilam go swiadomie, mial pomoc, bo chodzilo o moja 'ochrone'. Z powodze niem stosowalam pismo automatyczne, nie chcialam sie narazac na nawiedzenia. Nie wiem czy to byla bezposrednia przyczyna calego zla i okropnosci, jakich doswiadczyla moja rodzina.Na pewno byl przyslowiowym gwozdziem do trumny.To, co nas dotknelo nie bylo sprawa typu -przemoc w domu. To wszystko bylo na poziomie niematerialnym i psychicznym, duchowym. Teraz pierscien lezy gdzies na dnie kanalu, moj palec przez jakis czas 'dopominal sie' zalozenia go (klul w miejscu, gdzie go nosilam), a sprawy i zycie sie prostuja. Dzieki temu, ze go mialam, zrozumialam i doswiadczylam,ze jest zlo, jakiego czlowiek nie jest w stanie sobie wyobrazic, a takie zlo moze byc tylko dzielem szatana. Skoro jest szatan, musi byc ktos silniejszy od niego, kto z nim walczy i wygra- i to moze byc tylko Bog. Tak wiec metoda odwrotnosci wrocilam do Boga, o ktorym juz dawno nie pamietala m, do modlitwy, cudownej modlitwy na rozancu-tylko to moglo uratowac mnie i moja rodzine. To byla walka o dusze! I dalej jest. Bog nikogo nie zostawia, jesli tylko o Nim sie pamieta i prosi o pomoc i wsparcie. Mialam wielkie szczescie, ze nikogo nie naklonilam do noszenia tego trefnego cacka, chociaz wtedy probowalam.
 
(1) [2] [3]
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]:
Lost connection to MySQL server at reading initial
communication packet, system error: 111

[ Powrót ]
Zgłoś błąd [ Strona główna ] Drukuj Wyślij link
Szatan - rzeczywistość czy mit? Szatan - rzeczywistość czy mit?
Jose Antonio Sayes
Dziś nie jest łatwo mówić o szatanie. Wielu ludzi uważa, że szatan jest tylko fantazją, obcą współczesności. Jednakże Pismo Święte, Tradycja i Magisterium potwierdzają jego istnienie... » zobacz więcej
Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej