Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co warto wiedzieć o homeopatii Co warto wiedzieć o homeopatii
ks. Andrzej Sereda
Książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny - nie tylko z punktu widzenia teologicznego - opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią, dlatego jest tak istotną pozycją piśmienniczą.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Zagrożenia duchowe <-   -> Zagrożenia duchowe cz. II <-
Postawiliśmy na Boga

     Urodziłam się i wychowałam w rodzinie, w której wszyscy byli wierzący. Ja również - lecz moja wiara była powierzchowna. Myślałam, że Bóg jest bardzo daleko i nie interesuje Go nasze życie codzienne; nie zna ani naszych myśli, ani słów, ani czynów. Kiedy byłam nastolatką, zachorowałam poważnie na nieuleczalną chorobę, zaczęłam bardzo słabnąć. Mój bunt i żal do Boga były tak wielkie, że przestałam się modlić, a z czasem także chodzić do kościoła. Nawet gdy próbowałam się modlić, już nie potrafiłam - tylko zalewałam się łzami i pytałam: "Boże, dlaczego mnie tak doświadczasz?". Lecz Pan Bóg mnie nie opuścił, choć ja myślałam już zupełnie inaczej; postawił na mojej drodze chłopca, który nie wystraszył się mojej choroby i postanowił być moim "aniołem stróżem". Dziś jesteśmy już małżeństwem z dziesięcioletnim stażem.

     Moje pretensje do Boga trwały jeszcze ładnych parę lat. W tym czasie szukałam pomocy u różnych zielarzy i bioenergoterapeutów - z marnym skutkiem. Aż pewnego dnia coś się zmieniło w moim podejściu do życia, do Boga.

     Było lato. Jeździłam do jednego z bioenergoterapeutów, który obiecywał, że mnie wyleczy: nie miałam wtedy pojęcia, jak złe jest to, w co się angażuję. W tym samym czasie w naszej wsi z domu do domu przekazywano sobie obraz Miłosierdzia Bożego. Kiedy przyjęliśmy ten obraz do naszego domu, wprost nie mogłam od niego odejść! Przepłakałam cały dzień i pytałam: "Jezu, dlaczego muszę tak cierpieć?!". Ten obraz zdziałał w moim życiu cuda. Parę dni po wizycie u bioenergoterapeuty zaczęłam miewać prawdziwe koszmary, śnił mi się diabeł, który się o mnie upominał, a także to, że przyjmowałam Komunię św. Zaczęłam się gorąco modlić na różańcu, odmawiałam też koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nigdy więcej już nie pojechałam szukać pomocy u bioenergoterapeutów.

     Pan Bóg zrobił generalne porządki w mojej głowie. Dziś wiem, że moja choroba jest ogromną łaską - ofiarowując swoje cierpienia Panu, mogę wymodlić wszystko, co jest zgodne z Jego wolą, i pomóc w ten sposób bardzo wielu ludziom.

     Codziennie otrzymujemy wraz z mężem ogromną pomoc od ukochanego Boga. Doświadczamy bardzo intensywnie obecności Maryi Niepokalanej i Jezusa Miłosiernego w naszym życiu, w trakcie codziennych obowiązków. Koronka do Bożego Miłosierdzia o 15.00 to jest prawdziwa rozmowa z Bogiem, a słowa "Jezu, ufam Tobie", wypowiedziane z prawdziwą ufnością, sięgają nieba. Odkąd mój mąż i ja "postawiliśmy na Boga" i zawierzyliśmy Mu siebie samych i nasze rodziny, zaczęło się bardzo dobrze dziać w naszym domu. Kiedy jeszcze nie ufałam Bogu i szukałam pomocy u bioenergoterapeutów, od pierwszej wizyty wszystko zaczęło się walić, bez przerwy wybuchały jakieś kłótnie, nieporozumienia; mąż stracił pracę, nie można było związać końca z końcem. Teraz, kiedy obiecałam Jezusowi, że już nigdy nie będę szukać pomocy u bioenergoterapeutów, nie będę korzystała z usług wróżek, a wszystko zawierzę Jemu i Matce Bożej, mój mąż znalazł cudowną pracę, między nami panuje zgoda i omija nas wszelkie zło. Dziś wiem, że Jezus stoi obok mnie. Jeśli chodzi o cierpienie, to wprawdzie nadal choruję, ale mam do tego zupełnie inne podejście; czuję się wręcz wyróżniona przez Boga, bo zdołałam przyjąć Jego wolę i mogę teraz pomagać innym, ofiarowując za nich mój ból. Cierpienie łączy mnie z Chrystusem!


Czytelniczka


Publikacja za zgodą redakcji

nr 3-2006


Wywoływanie duchów Wywoływanie duchów
ks. Andrzej Zwoliński
Wokół stolika (najczęściej okrągłego, by "przepływ energii był korzystny dla całego procesu") gromadzą się zainteresowani. Pośród nich musi być osoba ze zdolnościami mediumicznymi (bowiem tylko o­na ma możliwość "kontaktu" i jego interpretacji). Na nowo modne stają się seanse spirytystyczne i już nie przy wirujących stolikach, lecz przy użyciu komputerów, magnetofonów, telefonów i telewizji.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 kiomitero: 03.09.2009, 12:24
 bravo tak trzymac
 Staniaław: 03.04.2008, 08:59
 Piękne świadectwo. Widać wyraźnie jakie są konsekwencje zaufania ludziom którzy obiecują że sami rozwiążą nasze problemy, a jaki skutek przynosi powierzenie siebie i swoich problemów Panu Bogu.
 m: 23.07.2007, 13:33
 duzo zdrowka....
 
(1)
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]:
Lost connection to MySQL server at reading initial
communication packet, system error: 111

[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Szatan - rzeczywistość czy mit? Szatan - rzeczywistość czy mit?
Jose Antonio Sayes
Dziś nie jest łatwo mówić o szatanie. Wielu ludzi uważa, że szatan jest tylko fantazją, obcą współczesności. Jednakże Pismo Święte, Tradycja i Magisterium potwierdzają jego istnienie... » zobacz więcej
Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej