Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co warto wiedzieć o homeopatii Co warto wiedzieć o homeopatii
ks. Andrzej Sereda
Książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny - nie tylko z punktu widzenia teologicznego - opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią, dlatego jest tak istotną pozycją piśmienniczą.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Zagrożenia duchowe <-   -> Zagrożenia duchowe cz. II <-
Anneliese Michel - opętana święta

     W poranek 1 lipca 1976 r. ładna, czarnowłosa dziewczyna zostaje znaleziona martwa w swym własnym łóżku. Jej zmaltretowane ciało, poraniona twarz i powybijane zęby świadczą o strasznym cierpieniu. Rozgorączkowane media, pokazowy proces i wyrok sądu: winny jest ksiądz, egzorcysta... Kim nadzwyczajnym była ta niemiecka studentka z Klingenbergu, egzorcyzmowana za życia, a po śmierci uznawana przez wielu za świętą?

Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem (Flp 2,12)

     Anneliese Michel - tak brzmiało prawdziwe iin,ię dziewczyny, o której dramatycznych przeżyciach opowiada film pt. Egzorcyzmy Emily Rosę, wyświetlany w kinach polskich od 28 października 2005 r. Scenariusz filmu został napisany na podstawie prawdziwej, wstrząsającej historii opętanej dziewczyny, która została opisana, z całą naukową dokumentacją, przez prof. Felicitas D. Goodman, antropologa kultury i religioznawcę, w książce Egzorcyzmy Anneliese Michel, dostępnej od niedawna również w tłumaczeniu na język polski (Wydawnictwo Arka Noego).


Anneliese Michel
     Sam temat opętania i w ogóle istnienia szatana budzi niemałe zainteresowanie i emocje. Czemu umarła ta niewinna dziewczyna? Była chora psychicznie czy opętana? Czy faktycznie istnieją demony, które mogą zniewolić i zabić? A co na to wszystko współczesna nauka? Czy psychiatria wyklucza istnienie szatana? Kto ma rację: ksiądz, który egzorcyzmuje dziewczynę, czy prokurator, który oskarża księdza o średniowieczną ciemnotę? Takie oto tematy porusza ów film, wypowiadając głośno skrywane przez widzów to jedno, w końcu, i zasadnicze pytanie: istnieje ten inny, niewidzialny, duchowy świat czy też nie? Filmowy prokurator twierdzi, iż wie, że nie ma złych duchów. Choć uważa siebie za praktykującego chrześcijanina, w czasie rozprawy sądowej nakazuje podniesionym głosem ławnikom, aby "nie wierzyli" w to wszystko, co mówi ksiądz na temat okrucieństw szatana. Pani adwokat, choć zdeklarowana agnostyczka, podchodzi do tych dramatycznych wydarzeń bez światopoglądowych uprzedzeń. W miarę zagłębiania się w sprawę przeczuwa jej nadnaturalny charakter, nawet otrzymuje czytelne znaki dotyczące istnienia niewidzialnej rzeczywistości. W czasie procesu pani mecenas uczciwie deklaruje swoją otwartość wobec możliwości istnienia świata duchowego, czyniąc z tego zasadniczy argument w obronie oskarżonego księdza. Ten z kolei nie ma najmniejszych trudności z wiarą w działanie złego ducha, od kiedy stanął naprzeciw niego oko w oko w dramatycznej walce duchowej o uwolnienie dziewczyny. W końcu księdza uznano za winnego śmierci Emily Rosę, przypisując mu świadome zaniedbanie psychiatrycznego leczenia dziewczyny. Widz wyczuwa jednak, że w gruncie rzeczy chodzi o sądowy proces nie tyle egzorcysty, ile diabła. De facto sąd orzeka, że go nie ma, a jeśli także niewinna była nauka, to winowajcą musiał zostać średniowieczny zabobon i ksiądz.

     Film Egzorcyzmy Emily Rose niesie ze sobą niezwykle ważne przesłanie, które najmocniej zostało podkreślone w ostatniej scenie: zabiegajcie o własne zbawienie z bo jaźnią i drżeniem (Flp 2, 12). Ksiądz Ernest Alt, który egzorcyzmował Anneliese, wskazuje na dwie rzeczywistości, które się z niezwykłą wyrazistością ujawniły przed wszystkimi świadkami tych dramatycznych wydarzeń, a które również reżyser pragnął wyrazić w filmie: Najpierw jest to wymiar otchłani, która się otwiera, kiedy stworzenie chce być jak Bóg. Szatan chciał tego i nadal chce. My wszyscy chcemy tego w mniejszym lub większym stopniu w każdym grzechu. Druga rzeczywistość to wymiar Bożego Dzieła Zbawczego w Jezusie, Synu Boga, który stał się człowiekiem, rzeczywistość, która żyje w Kościele katolickim we wszystkich sakramentach i w działaniu Kościoła.

Fakty


Fotografia rodzinna,
Anneliese druga od prawej
     Od filmu przejdźmy do autentycznych wydarzeń. Anneliese była jedną z czterech córek państwa Michelów, ludzi bardzo prawych i pobożnych, mieszkających w Klingenbergu w Niemczech. Choć od dziecka delikatna i chorowita, to jednak "była całkiem normalna" - wspominają jej koleżanki; potrafiła być wesoła i razem z innymi robić kawały i żartować. Coś "nienormalnego" zaczęło się z nią dziać krótko przed szesnastą rocznicą urodzin, czyli na jesieni 1968 r. Według świadectwa jednej z koleżanek Anneliese nie mogła się ruszyć po koszmarnej nocy. Czuła się jakby ściśnięta przez jakąś przeogromną siłę, która nie pozwalała jej oddychać. Daremna próba wołania o pomoc, przemoczone łóżko, strach... Prawie rok później sytuacja się powtarza. Wizyta lekarska i dokładne badania neurologiczne nie wykazują żadnych zaburzeń. Mimo tego zostaje wysłana do sanatorium, gdzie jej towarzyszki z przerażeniem obserwowały, jak czerniały jej niebieskie oczy, jak zmieniały się jej ręce lub jak chwytał ją jakiś dziwny kurcz. Pomimo zarwanego roku szkolnego zdolna i pracowita dziewczyna zdaje maturę i przygotowuje się na studia w wyższej szkole pedagogicznej. Jako młoda studentka skarży się swojej mamie, że "coś stuka w moim pokoju". Matka wysyła ją do laryngologa, ten jednak nie stwierdza w jej słuchu żadnych zaburzeń. Jednakże prawdziwy problem pojawił się wówczas, gdy inni w domu zaczęli słyszeć pukanie gdzieś spod połogi, sufitu czy szafy. A kiedy przestraszeni stawali do modlitwy przed figurą Matki Bożej, twarz Anneliese wykrzywiała się na różne sposoby, z jej czarnych oczu zionęła zaś przerażająca nienawiść. Modlitwa rodzinna, częsta Eucharystia i wieczorny różaniec przynosiły coraz mniejszą ulgę dziewczynie, która duchowo i fizycznie czuła się z dnia na dzień gorzej, skarżąc się na osaczające ją zjawy. Taki okropny strach - zwierza się swemu powiernikowi duchowemu, a w przyszłości egzorcyście, o. Arnoldowi Renzowi. To jest takie przerażenie, że ojciec myśli, iż znajduje się już w samym piekle, że jest tak opuszczony, jak nikt na świecie... Wyobrażam sobie wtedy, ojcze Arnoldzie, że tak było na Górze Oliwnej... tylko w niewyobrażalnym stopniu jeszcze gorzej, bo On przecież wziął na siebie grzechy całego świata. Aż do znudzenia i wyczerpania mnożą się wizyty u przeróżnych lekarzy. Na usilne prośby rodziców i o. Arnolda w domu pojawiają się także wytrawni znawcy z dziedziny duchowości i opętania. Jeden z nich zanotował następujące słowa: Anneliese była miłą dziewczyną, pochodzącą z głęboko religijnego domu. Skarżyła się: Czuję, że nie mam własnego "ja ". Potem powiedziała, że od czasu do czasu widzi diabelskie twarze, których nie mogła bliżej opisać... W pewnych odstępach czasu gwałtownie odrzucała od siebie poświęcone przedmioty... W pokojach rozsiewała wokół siebie odór spalenizny i gnojówki. Jednocześnie studiowała, i to z powodzeniem. Rzucała się w oczy jej wesołość, nie unikała towarzystwa i zachowywała się tak, jak zachowuje się młoda, zakochana dziewczyna - wspomina koleżanka ze studiów. Chodziła wtedy już z Piotrem, o którym wiedziała, że żywi do niej głębokie uczucia. Choć bynajmniej go nie unikała, to jednak uważała, że z powodu swych osobliwych problemów nie powinna angażować się w głębszą relację z nim. Piotr jednak był nieustępliwy, pocieszał ją i siebie, że w końcu znajdzie się lekarz, który odkryje prawdziwe źródło dziwnych dolegliwości. Nie opuścił jej do końca życia, nie zniechęcił się nawet wtedy, kiedy - jak sam wspomina - wpatrywała się w niego wzrokiem pełnym nienawiści i warczała, wydając zwierzęce odgłosy. W miarę upływu miesięcy zachowania Anneliese stawały się coraz bardziej potworne: skakała po ścianach, biegała po schodach, spijała z podłogi swój mocz, wkładała głowę do muszli klozetowej, drapała i gryzła ściany, tracąc przy tym zęby; nago tarzała się w żwirze lub też moczyła w wodzie, usiłując ugasić straszliwą gorączkę w ciele. Miała niewiarygodną siłę fizyczną: gdy siostra usiłowała ją schwycić, to rzuciła ją o podłogę jak lalką. Prawje w ogóle nie spała, a kiedy się kładła do łóżka, wyglądała jak nieżywa. Z powodu napiętych mięśni szyi dziewczyna nie była w stanie ani pić, ani nawet oddychać. Nagle uspokajała się, wracała do równowagi, kilka godzin modliła się, uczyła, grała na fortepianie...

Egzorcyzmy

     W swej bezradności państwo Michelowie napisali list do biskupa z prośbą o odprawienie egzorcyzmów nad córką. Odwiedzający ich dom duchowni także nie mieli już wątpliwości, że chodzi o opętanie. Wspierał ich radą o. Adolf Rodewyk SI, który w czasie drugiej wojny światowej przez kilka lat, w ukryciu przed gestapem, egzorcyzmował pewną pielęgniarkę ze szpitala. W ciągu wielu lat pracy nad tą problematyką przeanalizował setki przypadków opętania. Osobisty kontakt z Anneliese w jej własnym domu przekonał go, iż chodziło właśnie o to najgorsze... Pozostaje jeszcze pytanie - pisał o. Rodewyk - o diabła, który miał ją w posiadaniu. Pytana wielokrotnie, Anneliese wciąż podawała imię Judasz. Jest on dobrze znany z historii opętań... Nieustannie popychał opętanych do kradzieży Hostii, uniemożliwiając jej przełknięcie. U Anneliese znajdujemy coś podobnego. Sama powiedziała, że nie mogła przełknąć Hostii i dlatego trzymała ją w ustach, aby się rozpuściła. Anneliese jest opętana, a główny diabeł nazywa się Judasz. Za tym sformułowaniem stoi myśl, że mogą być jeszcze inne złe duchy, drugorzędne. Niestety, to ostatnie przypuszczenie sprawdziło się w całej pełni. Gdy doszło w końcu do egzorcyzmów, nękane modlitwą kapłana demony zaczęły dawać o sobie znać. Zapiski ojca Arnolda Renza z pierwszego egzorcyzmu dają pewne wyobrażenie o walce, która na dobre się rozpoczęła: Najmocniej Anneliese lub demony reagują na wodę święconą. [Opętana] zaczyna wyć i miotać się. Trzymają ją trzej mężczyźni: pan Hein, Piotr i ojciec. Anneliese próbuje gryźć na lewo i na prawo, kopie nogą w moim kierunku. Od czasu do czasu wyje, szczególnie przy wodzie święconej. Czasami skomli jak pies. Powtarza: skończcie z tym gównem! ty, księże, zasrańcu! ty brudna świnio! Przekleństw i wyzwisk jest znaczniej więcej - darujmy jednak sobie ich przytaczanie.


W trakcie egzorcyzmu...
     Egzorcyzm to uroczysta modlitwa, w której Kościół publicznie i na mocy swej władzy rozkazuje w imię Jezusa Chrystusa złym duchom, aby odeszły od opętanej osoby. Z doświadczenia egzorcyści wiedzą, że znajomość imion demonów oraz ich liczby daje większą władzę nad nimi w czasie sprawowania egzorcyzmów. Obydwaj duchowni - o. Arnold Renz i ks. Alt - modląc się nad Anneliese, godzinami, bez wytchnienia, nękali demony, zanim ujawniła się ich cała szóstka: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann. Za wyraźnym pozwoleniem Anneliese o. Arnold nagrywał na magnetofon przebieg egzorcyzmów, których w sumie odbyło się kilkadziesiąt. Bardzo niewielką część tego materiału przelała na papier prof. Felicitas D. Goodman w swej książce o Anneliese Michel1. Kiedy kapłan w towarzystwie osób najbliższych dla Anneliese zmuszał demony do opuszczenia ciała udręczonej dziewczyny, rozkazując im słowami z rytuału, z Pisma św., czy też wzywając święte imiona - rozlegały się nieopisane krzyki, warczenia i skowyty. Wprawdzie ze straszliwą wściekłością, ale odpowiadały duchownym na zadawane pytania. Któregoś razu diabeł zmuszony był do uczynienia wyznania: Mam wam coś do powiedzenia. Ona się cieszy... ponieważ ciągle się modliliście... Macie modlić się dalej. Rzecz wręcz niewiarygodna: poprzez krzyk demonów Matka Boża dawała znać, że jest nieustannie obecna i panuje nad całą sytuacją. Usłyszawszy to tak niezwykłe i zarazem upragnione pocieszenie, o. Arnold zamierza rozpocząć pieśń maryjną. Jednakże nie daje rady, ponieważ wybucha przeraźliwy i nigdy wcześniej nie słyszany dotąd ryk. Dławiąc się, jakby miał zaraz zwymiotować swoje wnętrzności, diabeł krzyczy: Idzie Ona, idzie Ona! Wielka Pani!

     Przesłuchując ten fragment taśmy magnetofonowej, prof. Goodman - wytrawna i doświadczona specjalistka z dziedziny religioznawstwa - przeżyła szok. Na marginesie stronicy w swej książce zapisała: To, co słychać, jest tak przygniatające i tak sugestywne, że musiałam wyłączyć magnetofon, aby się uspokoić i zwalczyć mdłości, które z trudem opanowałam (s. 186). W czasie modlitwy Anneliese ma niewiarygodną siłę: wyrywa się z objęć ojca i Piotra, a następnie upada na kolana, wstaje, znów upada - i tak kilkaset razy, raniąc sobie kolana.

     Egzorcyzm z 30 grudnia 1975 r. rozpoczął się tak samo jak wiele innych. Lecz naraz rozległ się wrzask demonów: Nie wychodzimy, bo Ten nie zezwala! Boski Zbawiciel? - pyta kapłan. Tak... On tego nie chce. Dręczone wielogodzinnymi egzorcyzmami demony skowytały, pragnąc opuścić ciało dziewczyny, jednak otrzymywały z Nieba nakaz pozostania. Okazało się, że dopiero śmierć przyniosła ostateczne uwolnienie. W przededniu śmierci - wspomina o. Arnold - powiedziała nagle podczas egzorcyzmu: Proszą o rozgrzeszenie! - to było jej ostatnie słowo, jakie do mnie wypowiedziała.

     O północy duchowny rozkazał demonom, aby się uciszyły i pozwoliły zasnąć dziewczynie. Anneliese położyła się i spokojnie zasnęła, nie budząc się już nigdy. Umarła z wycieńczenia.

     Po kilku latach doktor Theo Weber-Arma przestudiował orzeczenia lekarskie, odkrywając fakty, które zostały przemilczane w czasie głośnego procesu nad egzorcystami. Z odkryć tego szwajcarskiego uczonego wynika, że Anneliese Michel trzykrotnie poddawana była badaniom EEG. Każdorazowo wykluczano u niej istnienie epilepsji, a jednak podawano jej przez szereg lat m.in. zentropil i tegretol - środki antyepileptyczne o rujnującym dla organizmu działaniu ubocznym. Doktor nie ma wątpliwości, że wysokie stężenie tych preparatów i ich wieloletnie stosowanie musiało kiedyś doprowadzić organizm Anneliese do wycieńczenia i śmierci. Za błędną diagnozą i leczeniem szła oczywiście odpowiedzialność konkretnych lekarzy, do której jednak nigdy nie zostali oni pociągnięci.

Ekspiacja


Czworo oskarżonych w procesie
egzorcystów, od lewej:
ks. Ernst Alt, ojciec Arnold Renz,
Anna i Józef Michelowie
     Dlaczego Anneliese Michel została opętana przez złe duchy? Opętanie dotyka osoby, które otwarły się na działanie szatana poprzez pakty satanistyczne, praktykowanie magii, spirytyzmu, bioenergoterapii czy innych form okultyzmu. U Anneliese nie można było znaleźć nawet śladu czegoś takiego. W miarę przeciągającej się modlitwy nad dziewczyną i tajemniczego oporu ze strony złych duchów ks. Alt doszedł do następującego wniosku: Wydaje mi się to za udowodnione, że chodzi tutaj o typowy przypadek opętania ekspiacyjnego. W rozmaitych rozmowach, jakie w tym czasie z nią przeprowadziłem, dawała mi do zrozumienia, że znowu będzie bardzo ciężko. Ogromnie się tego bała i smuciła z tego powodu. Ale uważała, że to musi przyjść. W przypadku opętania ekspiacyjnego egzorcyści bardzo się natrudzą ponieważ wcale nie tak łatwo jest zrozumieć sens pokuty. Jedyną pociechą jaką się ma jako osoba niewtajemniczona, jest to, że poprzez to straszne cierpienie uratowanych jest wiele dusz. Czy tego rodzaju interpretacja nie była wyrazem bezsilności kapłana w walce ze złym duchem? Skąd wnioskował, że Anneliese cierpiała owe diabelskie udręki nie z powodu grzechów własnych, lecz cudzych? Wątpliwości te byłyby uzasadnione, gdyby dziewczyna nie pozostawiła po sobie osobistych notatek i nagrań z rozmów przeprowadzonych z kierownikami duchowymi. Z dokumentów tych wynika, że Anneliese jasno i wyraźnie uświadamiała sobie to, że jej straszliwe zmaganie się z mocami zła oraz wszelkie wynikające stąd cierpienia i upokorzenia pomagają innym ludziom osiągnąć zbawienie. Owszem, wydaje się to dziwne i niezrozumiale dla dzisiejszego człowieka, wychowanego w duchu indywidualizmu. Czy można wszak toczyć walkę duchową z szatanem zamiast i dla dobra drugiego człowieka? Od samego początku - od walki i zwycięstwa Chrystusa na Krzyżu - chrześcijaństwo odpowiada, że tak. Wraz z jedynym Zbawicielem i dzięki Jego jedynemu zwycięstwu nad szatanem prowadzimy duchową walkę z niewidzialnym światem upadłych aniołów: bytów osobowych, inteligentnych, całkowicie złych oraz wrogich Bogu i człowiekowi. Niezależnie od protestów ze strony rzekomo "światłych umysłów" prawda ta integralnie przynależy do nauki wiary i przepowiadania Kościoła katolickiego od czasów pierwszych apostołów. Niestety, faktem jest, że za życia Anneliese Michel nawet niektórzy teologowie katoliccy otwarcie prezentowali poglądy odmienne w stosunku do nauki Kościoła. Zdaniem ks. Alta, skazanego przez światopoglądowo uprzedzony sąd, zredukowanie przez niektórych teologów rzeczywistości opętania demonicznego do czysto naturalistycznych zaburzeń o charakterze psychicznym przyczyniło się w znacznym stopniu do porzucenia praktyki egzorcyzmowania. W Niemczech nie ma do dziś oficjalnie ustanowionych księży egzorcystów. Natomiast zainteresowanie okultyzmem w różnych postaciach - nie wykluczając satanizmu - staje się tam prawie powszechne. Niejednokrotnie pustoszejące budynki klasztorne i parafialne służą jako miejsca zebrań grup ezoterycznych, które - w swojej istocie - są satanistyczne.

     W takim oto duchowym klimacie Anneliese Michel coraz głębiej pojmowała, że jej straszliwe doświadczenia nie są daremne: służą przypomnieniu zlekceważonej przez zlaicyzowanych chrześcijan prawdy, że szatan rzeczywiście istnieje i że piekło także jest realnie istniejącym niebezpieczeństwem dla nie nawróconego człowieka. Taśmy magnetofonowe z przebiegu egzorcyzmów, zawierające zapis głosów demonów, zdjęcia zmasakrowanego ciała Anneliese i jej osobiste zapiski - to elementy jakby testamentu tej niemieckiej dziewczyny, przekazanego w szczególności tym, którzy nie liczą się już z niebezpieczeństwem działania szatana.

     Warto zapytać: z jakiej racji jej straszliwe udręki miałyby pomóc innym w zbawieniu? Otóż dlatego, że ta nie zrozumiana i posądzana o chorobę psychiczną dziewczyna miała rzeczywisty udział w Męce samego Jezusa. Wyłącznie dzięki temu zjednoczeniu z Ukrzyżowanym jej cierpienie miało zbawczy charakter: zbawczy nie tylko dla niej samej, ale także dla innych ludzi. Co więcej: to przecież sam Chrystus w niej cierpiał - takie bowiem jest znaczenie stygmatów, które widziało u Anneliese szereg osób. Dzięki głębokiej więzi z Jezusem także owo trzymanie na uwięzi kilku demonów w jej ciele nabiera zbawczego wymiaru: chodzi bowiem o dokonywanie się zwycięskiej walki nad diabłem w Kościele, który jest Ciałem Mistycznym Chrystusa. A gdy w jednym członku Kościoła dokonuje się zmaganie z wrogami zbawienia, korzystają z tego inne członki - na wzór żywego organizmu. Temu niezwykle trudnemu powołaniu towarzyszyły także szczególne łaski, jakie Anneliese otrzymywała od Zbawiciela. Otrzymywała od Niego mianowicie pouczenia, które - dla lepszego odróżnienia ich od sugestii szatańskich - przedstawiała swemu kierownikowi duchownemu. Pod datą24.10.1975 roku zapisała następujące słowa Jezusa: Twoje cierpienie, twój smutek i brak pociechy służą mi do tego, aby ratować inne dusze. Innego dnia usłyszała: Nieprzerwanie proś i błagaj za twoich bliźnich, aby i oni także osiągnęli wieczną ojczyznę, a także: Módl się i ofiaruj wiele za moich kapłanów. Nie na darmo ukazałem ci wielkość i godność każdego kapłana, tak że zadrżałaś z bojaźni.

     Anneliese wiedziała, że nie cierpi na darmo, choć nie śmiała nawet przypuszczać, jak wielka nagroda spotka ją za tę godną najwyższego szacunku i podziwu ofiarność. W jej notatniku znajdujemy niezwykły, wzruszający dialog: Musisz jeszcze coś zapisać - mówi Zbawiciel. Nie chciałam tego zapisać - wyjaśnia Anneliese - ponieważ sądziłam, że jest to od szatana; poza tym moja dusza wzdraga się przed tym. Zbawiciel żąda ode mnie posłuszeństwa, dlatego to zapisuję. Zbawiciel powiedział: "Zostaniesz wielką świętą ". Nie chciałam nadal w to uwierzyć, wtedy Zbawiciel dał mi znak, że dobrze usłyszałam. Łzy płaczu....




Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej



ks. Andrzej Trojanowski TChr


Tekst został opracowany na
podstawie książki F.D. Goodman:
"Egzorcyzmy Anneliese Michel",
Gdańsk-Radom 2005.


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2005


Encyklopedia zagrożeń duchowych.Tom II Encyklopedia zagrożeń duchowych.Tom II
ks. Aleksander Posacki
Literatura poświęcona gnozie jest stosunkowo bogata, lecz zróżnicowana co do jakości i zakresu tematycznego. Encyklopedia Zagrożeń Duchowych wyróżnia się uporządkowaniem problemu gnozy, co najważniejsze – wyróżnia się wnikliwą rekonstrukcją jej założeń o­ntologicznych i antropologicznych oraz kompetentną i sprawiedliwą oceną roszczeń kulturowych nurtu gnostyckiego. Czytelnik nie tylko zaznajamia się z problemem gnozy, ale również zyskuje rozumienie błędności jej antropologii i antykulturowych konsekwencji.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 monika: 12.09.2009, 19:19
 jej cierpienie było warte życia bo cierpiała za ludzi grzesznych w zastępstwie ludzi za dusze za kapłanów za ludzkość to prawda wielka .
 Jagoda: 02.03.2009, 14:08
 Straszna historia film dobry ale niemogłam uwierzyc ze to bylo naprawdę....
 Kasia: 20.02.2009, 22:28
 Polecam gorąco wszystkim świdectwo pani Glorii Polo uderzonej przez piorun znajdującej sie w stanie śmierci kliicznej i tym samym u bram piekła i Nieba. CAŁA PRAWDA
 Paweł: 26.12.2008, 23:42
 @..., @Yeti ... szkoda, że nie podpisałeś się chociaż imieniem. Wydaje mi się, że to z powodu tchórzostwa. Podobnie jak to, że wiele osób nie daje wiary temu co się tam wydarzyło. Tak bardzo przeraża was to, że coś takiego spotkało wierzącą dziewczynę? Owszem, to jest przerażające, ale trzeba to przyjąć do świadomości. Najlepiej znaleźć sobie jakąś wymówkę i przejść lekko przez życie z dala od strachu i cierpienia...
 Basia: 26.10.2008, 15:12
 Jak wpiszecie na youtubie " egzorcyzmy"wyświetli Wam się sześcioodcinkowy polski dokument o Annelise Michael, na którym są m.in nagrania z egzorcyzmów ... Nie dajmy zwieść sie pozorom ,że demon w dzisiejszym świecie nie istnieje
 burza: 19.10.2008, 00:24
 Ewo. Ewo, z 17.10.2008, 11:26, znamienne Twe imię. Szczęśliwa jesteś, bo przyjmujesz cierpienie Annelise jako to, które Pan mógł zlecić także Tobie. Czujesz się ŻYWYM Członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa, przeto módl się wraz ze mną i proś Pana, aby zwoływał coraz większą rzeszę ludzi, i by gniew Ojca rozkładać mogła na małe cząstki ich Miłość do Niego. Cieszę się, że mogłem Ci to powiedzieć. Widzę, że jest więcej niż jeden, który chce rosnąć w Panu podług miłości posłuszeństwa Jemu i łagodzenia Jego Słusznego Gniewu małym cierpieniem i modlitwą.
 Yeti: 18.10.2008, 23:45
 Patryku, absurd. To, że demony nie mogły działać gdziekolwiek indziej jest bardzo wątpliwe, zresztą... w ten sposób każdy opętany może zostać męczennikiem za wiarę, bo przecież jego demony też nie mogły działać na świecie, nie? Nagrania... z tego, co wiem, z punktu widzenia Watykanu, bardzo wątpliwa jest publikacja nagrań z egzorcyzmów. Nie jestem pewien, ale gdzieś nawet było to chyba zakazane. Wielu świętych było dręczonych przez demony, jednakże nie słyszałem jeszcze nigdy o opętaniu świętego. Nie słyszałem też o żadnym innym przypadku opętania ekspiacyjnego.
 burza: 18.10.2008, 22:30
 Droga Kingo, pytasz gdzie zapisano w Starych Proroctwach że gdy umiera człowiek który przyjął cierpienie, inny zyskuje życie. Otóż w zapowiedzi przyjścia Jezusa Chrystusa.
 Patryk: 17.10.2008, 22:48
 I powiedziane zostało "...nawet jeśli pięćdziesiąt milionów ludzi będzie się z tego śmiać!" Nie wiecie, że to jest prawda. Wielu w to nie wierzy. Annelise jest dla mnie świętą. jestem tego święcie przekonany. Zobaczcie na nagrania.... nie słychać w nich prawdy? Dlaczego nie chcecie uwierzyć? Cierpienie Annelise jako cierpienie ekspiacyjne może być prawdziwe, bo wtedy kiedy Annelise była opętywana i gnębiona przez złe duchy one nie mogły działać na świecie. <>< uwierzcie
 Kinga: 17.10.2008, 22:44
 Ks. powiedział, że: "Według starego testamentu w momencie kiedy umiera ofiara dzięki jej śmierci ludzie otrzymują odpuszczenie grzechów albo też uzdrowienie." czy możecie podać mi dokładnie gdzie to się w Piśmie Św. znajduje...?
 ...: 17.10.2008, 15:56
 Artykuł mnie zadziwia. Nie ma żadnej konieczności rzekomego "opętania ekspiacyjnego", ponieważ Chrystus zbawia WSZYSTKICH ludzi i nie ma innego imienia, które zbawiałoby kogokolwiek. Tym imieniem nie może być więc też Anneliese Michel! To, że osoba opętana twierdziła, że jest opętana do celów słusznych, nie oznacza, że tak w istocie było. Wielu teologów, także księży egzorcystów stawia jasną tezę: Anneliese była opętana przez swą pychę, uwierzyła w zwodnicze pokusy Szatana, aby stać się kimś w rodzaju współczesnego Chrystusa. A ks. Alt winien raczej odpowiedzieć - jakim cudem jest to "typowy przypadek opętania ekspiacyjnego", skoro NIGDZIE nie znalazłem ani jednego innego przypadku takiego opętania, a opętaniami swego czasu bardzo intensywnie się interesowałem? Wydaje mi się, że "typowy" oznacza powielanie jakiś schematów, tymczasem oficjalny egzorcysta Watykanu, ksiądz Gabriel Amorth w "Wyznaniach egzorcysty" stwierdza jasno: "Nie istnieją dwa takie same przypadki opętania". Czytałem kilka artykułów, w których egzorcyści wyraźnie wskazywali na oczywiste, z ich perspektywy, błędy podczas odprawiania egzorcyzmu nad Anneliese. Może tu należy szukać przyczyn ich nieskuteczności?
 {o}: 17.10.2008, 14:08
 Dla równowagi sugeruję przeczytać artykuł o. Mularczyka.
 wiatr: 17.10.2008, 13:54
  ZESTAWIENIE ...Tych ...Dwóch SŁÓW ....- OPĘTANA ....i ....ŚWIĘTA - jest bardzo Istotne ! Pada pytanie ... dlaczego ??? ...jak ...pogodzić ...opętanie ...ze świętością ...te ...dwa ...skrajne ...Sytuacje ...STANY ...Duszy !!! ... odpowiedź ...JEST ...wydawałoby się ...prosta ...NA WYPEŁNIANIU ... WOLI BOGA ...TRÓJCY Świętej !!! Tu jest ...TAJEMNICA !!! Anneliese Doświadczyła ...bolesnych SKUTKÓW ....opętania ...ale ...nie była opętana !!! Między jednym i drugim ...JEST ...Wielka ...RÓŻNICA !!! Dziewczyna ...Pełniła ...Wolę Pana ; to ...że ...złe duchy ..." wchodziły w nią " ...nie znaczy ...że niszczyły JEJ ŚWIĘTĄ Duszę ....Były ...jakby ...obok ...maltretowały Ciało ...działały na zmysły ...dlatego ... mogła ...wydawać ...okropne ...diabelskie dźwięki ...nie mając z tym nic wspólnego !!! Opętany TO BYŁ ...Hitler ...i jemu podobni , którzy stwarzali ....piekielne totalitaryzmy !!! Bóg ....Wybiera ....Sobie Ludzi ..., Którzy ... " wchodząc" w różne zło ...nie wchodzą w niego !!! To są ludzie za życia Święci !!! Dlaczego TAK Bóg CZYNI .?...można byłoby zapytać ! Odpowiedź JEST ...również ...prosta !!! ZŁO ... często ...się ukrywa ...działa w sposób podstępny i WÓWCZAS ...sieje OGROMNE ..>SPUSTOSZENIE ... jakby niewidoczne dla oczu ...ale ...w PRZESTRZENI ....DUCHOWEJ ...jest to potężna siła .... unicestwiająca ... wszystko dookoła i wchłaniająca ...jakby w siebie ... wszystko ...co JEST ...słabe ...i nie stawia OPORU !!! DLATEGO ...potrzebni są BOGU ...Ludzie ...Którzy ...Podejmą ...Walkę z TYM ...chociaż ONA ...może ich DROGO KOSZTOWAĆ ... chodzi O TO ...aby zło ...obnażyło swoje oblicze ...piekielne ...wówczas JEST ...szansa pokonania go ...w sposób skuteczniejszy ...!!! ZŁO ...Jest ...Bardzo zakamuflowane ... ma przeróżne twarze ...które NALEŻY ...Odkryć ...aby ...MOC ...Światła ....ROZPROSZYŁA ...wszelkie ciemności !!! Bestia JEST INTELIGENTNA ...i to niesamowicie ...i ci ...których trzyma w swoich szponach ...taką ...taktyką się posługują !!! JEST ...TO ...Bardzo ...NIEBEZPIECZNE !!!! Panie POMÓŻ ...Byśmy nie zginęli !!! Maryjo Ratuj KAŻDEGO z nas ...Osłaniał ..i Bądź naszą WSPOMOŻYCIELKĄ !!! Amen !
 Ewa: 17.10.2008, 11:26
 Widziałam ten film w telewizji.Tak jak on wówczas, tak i teraz jest to dla mnie przerażające.Boże , ja bym tego nie wytrzymała. Proszę Cię Panie, chroń mnie, moją rodzinę chroń nas wszystkich przed wpływem szatana.
 marta: 16.10.2008, 20:30
 Fantastyczny artykul!Drogi do swietosci sa tak rozne.Pan Bog potrafi zaskakiwac.Podziwiam te mlodziutka dziewczyne za to wielkie poswiecenie i odwage.Piekna lekcja wiary a jednoczesnie dobra przestroga dla wspolczesnych ludzi.
 
(1)
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]:
Lost connection to MySQL server at reading initial
communication packet, system error: 111

[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Szatan - rzeczywistość czy mit? Szatan - rzeczywistość czy mit?
Jose Antonio Sayes
Dziś nie jest łatwo mówić o szatanie. Wielu ludzi uważa, że szatan jest tylko fantazją, obcą współczesności. Jednakże Pismo Święte, Tradycja i Magisterium potwierdzają jego istnienie... » zobacz więcej
Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej