Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Alergia: stan alarmowy

     Coraz więcej Polaków zapada na alergię. Objawy choroby wystąpiły już o około 40% społeczności. Często źle rozpoznawana alergia doprowadza do astmy. Tymczasem z listy refundowanych leków astmatycznych zniknąć mają najskuteczniejsze środki.

     W ciągu ostatnich ośmiu lat dwukrotnie wzrosła liczba zachorowań na alergię. - Aktywną postać wymagającą opieki lekarza ma 1/4 Polaków - ocenia prof. Bolesław Samoliński. Co czwarty dorosły w Polsce, częściej dzieci - cierpią na alergiczny nieżyt nosa. Zespół Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, którym kieruje prof. Samoliński, trzy lata prowadził badania nad występowaniem alergii. - Badania przeprowadzono w 9 ośrodkach na terenie Polski. Wybraliśmy osiem spośród największych miast w Polsce oraz jako region wiejski - powiaty zamojski i krasnystawski w województwie lubelskim. To jeden z najbardziej czystych w Polsce obszarów rolniczych, gdzie stosuje się mało nawozów pod uprawy rolnicze, a zanieczyszczenia powietrza są stosunkowo niskie. W każdym ośrodku badano dorosłych w wieku 2CM4 lat oraz dzieci w wieku 6-7 i 13-14 lat - mówi Filip Raciborski, z zespołu badawczego Uniwersytetu Medycznego.

     Badanie "Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce (ECAP)" wykazało, że w zależności od regionu i płci cechy alergii deklarowało do 40% badanych osób. Najczęstszym zespołem objawów chorobowych są nieżyty nosa - stany zapalne błony śluzowej nosa dotyczyły 35% populacji niektórych wielkich miast. Częściej nieżyty nosa zgłaszają mieszkańcy miast w stosunku do osób z terenów wiejskich, zwłaszcza osoby w wieku 20-44 lat - do 70%. Astmę stwierdzono u 10% badanych. Duży problem występuje z rozpoznaniem tego schorzenia. Aż u 70% chorych lekarze nie postawili prawidłowej diagnozy. Często objawy alergii przypisuje się innym schorzeniom jak infekcje wirusowe i bakteryjne czy zapalenie oskrzeli. - Im bardziej przesuwamy się na zachód Polski, im większe miasto, tym więcej przypadków alergii - mówi prof. Samoliński.

     CHOROBA NASZEGO WIEKU

     O alergii mówi się, że to choroba XX i XXI w. Przed 100 laty na alergię cierpiało mniej niż 1% społeczności, obecnie 40-krotnie więcej. - Na pewno wpływ ma rozwój cywilizacji, m.in. stopień zanieczyszczenia naszego otoczenia spalinami, "chemizacja życia" - stosowanie dużej ilości środków czystości, detergentów. O alergii mówi się, że to choroba "czystych rąk". Im bardziej naturalne środowisko - co znaczy, że czynników alergenowych jest dużo, ale dużo też naturalnych wirusów i bakterii - tam prawie 2-krotnie rzadziej występuje alergia - zauważa prof. Samoliński.

     Doktor Grzegorz Mincewicz z Zakładu Alergologii Akademii Medycznej w Gdańsku i wojewódzki konsultant alergologii od 25 lat zajmuje się tą chorobą. Wśród przyczyn wystąpienia alergii wyróżnia m.in. zmianę nawyków żywieniowych i stres. - Jemy za dużo, w tym coraz więcej pożywienia z domieszką konserwantów.

     Przed 100 laty na alergię cierpiało mniej niż 1% społeczności, obecnie 40-krotnie więcej.

     Wracamy zestresowani z pracy, często oglądamy telewizję, która nie rozładowuje napięcia, ale podwyższa poziom stresu. Nie rozmawiamy ze sobą, nie spotykamy się ze znajomymi. W występowaniu alergii pewną rolę przypisuje się też szczepieniom ochronnym - zwraca uwagę dr Mincewicz. Doktor Jolanta Pietruszek-Mamcarz z Dziecięcego Szpitala Klinicznego Zakładu Alergologii i Immunoterapii w Lublinie wśród przyczyn alergii wymienia: częste infekcje wirusowe, częstą antybiotykoterapię, nadmierne palenie papierosów przez matki, złe nawyki żywieniowe, sztuczne karmienie dzieci od urodzenia. - Środowisko coraz bardziej zanieczyszczone jest alergenami roztoczy kurzu domowego, roztocza mącznego, zarodnikami grzybów pleśniowych, w okresie maj-czerwiec pyłkami kwitnących traw, drzew. Coraz więcej dzieci zapada na alergię. Szacuje się, że za 20 lat będzie 5% ludzi wolnych od choroby alergicznej - ocenia dr Pietruszek-Mamcarz.

     Coraz częściej alergia zaczyna wykluczać z życia społecznego osoby w młodym i średnim wieku.

     - Choroby alergiczne, szczególnie astma oskrzelowa, która jest najpoważniejszą z nich, stały się w rzeczywistości problemem zdrowotnym numer jeden dla ludzi do 50 roku życia - ocenia prof. Piotr Kuna, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Najczęstsze przyczyny inwalidztwa, wypłacania świadczeń i zasiłków chorobowych dotyczą chorób alergicznych. 70-letni astmatyk ma o 15 lat "starsze" płuca w stosunku do 70-letniego mężczyzny, który jest nałogowym palaczem papierosów. Nieleczona astma daje kolejne powikłania. - W badaniu ECAP pokazano, że w Polsce na astmę chorują 4 min osób. Jak wynika z badań przeprowadzonych w Kanadzie i Finlandii, jeśli astma nie zostanie wcześnie rozpoznana i pozostaje nieleczona, rozwija się w przewlekłą obturacyjną chorobę płuc i niewydolność oddechową. W skali światowej wzrost tych dwóch zachorowań jest najwyższy w stosunku do innych chorób, przewyższa nawet zapadalność na nowotwory. Stanowi czwartą przyczynę zgonów - mówi prof. Piotr Kuna.

     LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ

     Jak mówią alergolodzy, zachorowań na alergię nie możemy wyeliminować - ale możemy budować wokół nas przyjazne środowisko, by zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia. Ważne jest zachowanie naturalnego środowiska w pomieszczeniach: utrzymanie kwiatów, obecność zwierząt. Istotny jest styl życia, odpowiednia dieta, kontakt z naturą, wyjazdy na wieś, do lasu. Kiedy pojawią się objawy alergii, należy jak najszybciej zgłosić się do alergologa. - W Polsce NFZ rekomenduje, by chorobami alergicznymi zajmowali się lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Jest w tym pewna logika, bo jeśli mamy ok. 9-10 min chorych to trudno, żeby 800 alergologów mogło zajmować się prowadzeniem leczenia. Ważne jest jednak, by zasadnicze rozpoznanie choroby postawił nie pediatra, internista, pulmonolog - ale alergolog. Dopiero potem dalszy ciąg opieki może prowadzić lekarz podstawowej opieki medycznej - podkreśla prof. Samoliński.

     Przed kilkoma tygodniami w stolicy odbyła się konferencja alergologów z udziałem pracowników Ministerstwa Zdrowia, edukacji i NFZ-u. - Pod względem dostępności do lekarzy specjalistów w Polsce spełniamy standardy europejskie - ocenia prof. Samoliński. Odrębnym zagadnieniem pozostaje kwestia finansowania oraz refundacji leków dla chorych na astmę. - Kilka tygodni temu dotarła do mnie informacja o pomyśle ograniczenia refundacji leków astmatycznych: zwiększenia odpłatności za dobre leki astmatyczne, a pozostawienia na poziomie niskiej płatności leków starej generacji. To nie jest dobry kierunek - krytykuje prof. Samoliński. - Cofnęlibyśmy się do czasów, kiedy szpitalne sale pełne były pacjentów z astmą. Uważam, że to wyjątkowo niepoważne pomysły świadczące o niezrozumieniu roli profilaktyki i polityki zdrowotnej. Jako specjalista zdrowia publicznego obawiam się, że w pogoni za oszczędnościami w systemie ochrony zdrowia w Polsce utracimy sens znaczenia tego, czym jest refundacja leków. Dofinansowując pewne grupy leków - szczególnie w przypadku astmy - zapobiegamy rozwojowi tej choroby. Zmniejszamy ryzyko hospitalizacji i pogorszenia jakości życia tych ludzi - ocenia prof. Samoliński.

     Profesor Piotr Kuna przypomina, że dzisiaj astma jest najczęstszą przyczyną hospitalizacji dzieci. - Pomysły zniesienia refundacji leków są nieludzkie i niemoralne - ocenia. Zwłaszcza że Parlament Europejski określił astmę jako jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych obecnego czasu. - Leczenie astmy trzeba uczynić problemem numer jeden zdrowia publicznego i zainteresować nim decydentów, polityków, którzy decydują o tym, jakie środki są przeznaczane na leczenie różnych chorób - podkreśla prof. Piotr Kuna. Polskie Towarzystwo Alergologiczne uruchamia "Narodowy Program Wczesnej Diagnostyki i Leczenia Astmy". - Dla mnie wykonywanie zawodu lekarza to powołanie. Uważam, że lekarz musi poświęcać swój czas dla dobra chorych. Nie chcemy od Ministerstwa Zdrowia funduszy na ten program. To przede wszystkim edukacja pacjentów, współpraca środowiska medycznego we wczesnym wykrywaniu astmy i tworzenie ośrodków leczących to schorzenie - podkreśla prof. Kuna. Profesor Samoliński przygotował na Uniwersytecie Warszawskim autorski program szkolenia dla pielęgniarek w zakresie rozpoznawania alergii. Na terenie całego kraju prowadzone są masowe szkolenia. Jak mówi: - Poradzimy sobie z tym problemem.


Irena Świerdzewska


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

30 listopada 2008


Zwyrodnienia narządu ruchu Zwyrodnienia narządu ruchu
Jerzy Szczygłowski
Autor w przystępny sposób wyjaśnia przyczyny powstawania zwyrodnień narządu ruchu, sposoby ich wykrywania oraz leczenia i profilaktykę. Bogaty i bardzo dobrze opracowany materiał ilustracyjny umożliwia lepsze zrozumienie przedstawionych problemów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 KAsia: 28.09.2009, 09:17
 Mam alergie i astmę :( Alergia niby powszednieje ale i tak ciezko z nią żyć czasem...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej