Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [388.02] [389.02] [390.02] [391.02] [392.02] [393.02] (394.02) [395.02] [396.02] [397.02] [398.02] [399.02] [400.02] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 samotnadata: 11.05.2009, godz: 13:40, IP: 78.131.188.14

organizowane są przez portal czyste serca .wwwczysteserca .org.pl

7843 )
 Saradata: 11.05.2009, godz: 10:36, IP: 83.23.251.121

Marcin... a może jesteś powołany do służby Bogu ,często nie zastanawiamy się nad tym i odsuwamy tą myśl od siebie . Powołania kapłańskie i zakonne spadły w Polsce o ok 10% może warto się nad tym zastanowić....

7842 )
 Marcindata: 11.05.2009, godz: 10:07, IP: 213.158.197.81

A ja z coraz większą zazdrością i uznaniem patrzę na takich ludzi jak brat Albert Chmielowski czy Matka Teresa z Kalkuty.Ktoś może mi powiedzieć że nie mam czego zazdrościć bo posiadali o wiele mniej ode mnie w sensie materialnym.Owszem być może i tak ale mieli coś czego mi brakuje:poczucie że ich życie ma głęboki sens bo służy jakiejś idei,czemuś co tu na ziemi nada właściwy kierunek ich życiu i będzie dla nich drabiną do wieczności....I w ich życiu nie było pustki,czegoś co może zrodzić w sercu człowieka chwast w postaci lenistwa,nudy,pornografii,alkoholizmu.A ta pustka pojawia się gdy człowiek nie ma pracy i bliskiej osoby czyli jest w takiej sytuacji jak ja obecnie i miliony na całym świecie...Owszem można modlić się cały dzień i stać się mocarzem ducha ale Bóg wymaga od człowieka świeckiego także konkrentego działania,służby bliznim. Pozdrawiam w ten upalny dzionek:)

7841 )
 renik, e-mail: renik71@wp.pldata: 11.05.2009, godz: 09:53, IP: 79.184.216.232

Proszę o modlitwę za moją córkę,która pogubiła się w życiu...żeby odnalazła swoją drogę i podała rękę Chrystusowi.

7840 )
 Sylwia, lat 32, e-mail: syltrza76@o2.pldata: 11.05.2009, godz: 09:41, IP: 83.14.223.19

Do Gosi:

Samobójstwo przez wieki uznawane było jako grzech śmiertelny, skazujący samobójcę na wieczne potępienie.
W świetle współczesnej nauki Kościoła samobójcy mogą osiągnąć zbawienie, jeżeli samobójstwo jest wynikiem działania diabła, silnego stresu, poświęcenia, depresji lub innego zaburzenia czynności psychicznych. W tej sytuacji może wogóle nie dojść do popełnienia grzechu śmiertelnego. (grzech śmiertelny to grzech, który dotyczy materii poważnej i który został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą)
Kościół uznaje, że życie ludzkie nie jest własnością człowieka i nie on, ale Bóg powinien decydować o jego zakończeniu: „Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie.” (Katechizm Kościoła Katolickiego).


7839 )
 Sylwia, lat 32, e-mail: syltrza76@o2.pldata: 11.05.2009, godz: 08:36, IP: 83.14.223.19

Do samotnej.

A kto takie wczasy organizuje?

7838 )
 karinadata: 11.05.2009, godz: 08:26, IP: 80.244.134.54

Moniko.. to są ludzie o prostym sercu którzy kochają, nie z przyzwyczajenia, płynącego z wiary, tradycji.. albo z obowiązku.. szanują człowieka nie tylko w kosciele jaki uznają ale w pracy,na ulicy, wszędzie..
Ja pamietam jak w Londynie na placu Trafalgar Squere grupa młodych ok
30-40 Anglików ewangelizowała przez muzykę i przechadzała sie wsród tłumu
po placu, słuzyła modlitwą jesli ktos wyraził chęc i jeden chłopak młody
23 latek dał swiadectwo, powiedział ze jest prawiczkiem i jest z tego dumny! byłam w szoku, tyle ludzi na placu, narodowosci wyznań, a on pośród swoich kolezanek i kolegów powiedzial do mikrofonu ze jest dumny i sie nie wstydzi do tego przyznać, w Polsce na otwartym placu taka odwaga..nie do pomyślenia.. a w innym przypadku obok metra jakis mężczyzna mowil o Jezusie, choc mało kto sie zatrzymał i go słuchał.. On sie tym nie przejmował co powiedzą inni, bo wierzył w to co mówi był "desperatem" i odważnie głosił . i niektórzy biznesmeni w garniturach co w Londynie taki ubiór oznacza dobre stanowiska i oni na rannej mszy w tygodniu..
To są ludzie którzy mają prawdziwą wiarę i odwagę..
Chodzenie do kościoła jeszcze o niczym nie świadczy. W Polsce podobno wiecej na niedzielnej mszy jest niewierzących, bo dla nich Bóg zostaje w kosciele a najdalej w przedsionku. To nic ze jestesmy narodem chrzescijanskim "ponad inne", jak poczyta sie inne fora na których wiekszosc to katolicy, czasem szczęka opada.

7837 )
 Trawiasta, lat 28data: 10.05.2009, godz: 23:15, IP: 83.26.254.188

A ja Was chce zaprosic na nowo otwarta stronke kropelka wiary - ktora tworza rozni ludzie, tacy zwyczajni, szukajacy i pragnacy poznac lepiej sens zycia, odszukac obecnosc Boga w codziennym zyciu....
Zapraszam Was serdecznie www.kropelka-wiary.pl, spotykamy sie tez rowniez na czacie na polchacie w pokoju agape_fidei_spes - nie badzcie samotni, przyjdzcie, badzcie z nami i z tymi, ktorzy chca wyjsc do innych ludzi, pokazac sie wsrod nich, poczuc wspolnote z innymi, dla ktorych wiara jest konkretna wartoscia, ale tez dla tych ktorzy tej wiary poszukuja, poprzez doswiadczenia swojego zycia....

A tak poza tym......

Kazdy z nas ma jakies doswiadczenia, cierpienia, samotnosc i tesknote... Dla kazdego z nas Bog przygotowal Plan, tylko musimy Mu pozwolic dzialac w naszym zyciu. A to oznacza czesto rezygnacje ze swojego JA, swoich planow, marzen, oczekiwan, co jest trudne i bolesne. I brakuje nam odwagi...
Na szczescie Bog jest silniejszy i wie czego nam potrzeba. I da nam to o ile POZWOLIMY MU NA TO.

Dobrego tygodnia Wam wszystkim!

7836 )
 Anna, lat 32, e-mail: sdm123@interia.pldata: 10.05.2009, godz: 23:13, IP: 85.198.208.92

Do Zakochanych i Tęskniących.

Trudno o Kimś tak po prostu zapomnieć, czasem po próbie wznowienia znajomości i tak dochodzimy do przekonania, że nic z tego nie będzie (ale warto próbować). Jeżeli serce zbyt mocno się tłucze proponuję wykonać bilans zysków i strat (moje doświadczenie - pomaga). Nie trzeba się zatracać w samemu sobie - podwójnie boli, ale wyciągnąć ze znajomości to co najlepsze i zabrać jak bagaż (np. fakt, że człowiek stał się bardziej otwarty).

Pozdrawiam Wszystkich. Anna.

7835 )
 Małgosiadata: 10.05.2009, godz: 22:44, IP: 213.158.197.87

Zakochana dlaczego chcesz sie odkochać??? Może to szansa na wielka i prawdziwą miłość!!!

7834 )
 Agnieszka, e-mail: seszela@op.pldata: 10.05.2009, godz: 22:06, IP: 83.19.167.26

Czasami trudno Ci zrozumieć dlaczego Twoje życie jest takie , a nie inne ..... samotność jest cięzarem a nie łaską , masz poczucie że wokół nie ma ludzi którzy podzielają Twoją wiarę .... to przyjdź do nas !!! Czekamy na wszystkich ... tych odważnych i nieśmaiłych :)
Razem raźniej poznawać ogrom Bożej Miłości !

Zapraszam do wspólnoty "Pustynia w mieście " ....www.pustyniawmiescie.pl


7833 )
 zakochanadata: 10.05.2009, godz: 21:06, IP: 93.105.175.163

nieprzytomnie jak wariatka. Problem stary jak świat. Proszę pomóżcie mi, powiedzcie jak się odkochać. Jak to zrobić, gdy cały czas spotykam się z nim, widzę, czytam jego teksty, to jest chyba najgorsze- wtedy kręci mi się w głowie od Jego słów, mają na mnie jakiś dziwny, magiczny wpływ, magiczny, ponieważ nikt oprócz mnie tej magii nie widzi. A może ja rzeczywiście zwariowałam.

Proszę pomóżcie, ponieważ dłużej tak nie wytrzymam, to ponad moje siły.
Gdybym mogła wyjechać, nie widzieć Go, nie czytać Jego słów, nie słyszeć Jego głosu byłoby ok. Czas zrobiłby swoje, on leczy przecież rany i uczy pogody. Co mogę zrobić, jak odkochać się z tej beznadziejnej miłości, jak o niej zapomnieć? Jak spotykać się z nim, żeby nie tęsknić, tylko zwyczajnie jak z kumplem, jak przestać o nim mysleć, jak sprawić, żeby życie mnie pochłonęło, a nie On. Jak się odkochać?

7832 )
 Marcindata: 10.05.2009, godz: 19:41, IP: 213.158.197.87

Do Monika,lat35
Nie wiem czy mój poprzedni wpis dotrze bo coś się porobiło dlatego piszę go w skrócie.To nie tylko bogacze są winni biedzie w Afryce,1/3 żywności jest wyrzucana do kosza i to głównie przez ludzi z miasta którzy nigdy nie trudzili się nad produkcją żywności.U mnie na wsi jest to nie do pomyślenia.Tu jest problem do przemyślenia....Pozdrawiam:)

7831 )
 Marcindata: 10.05.2009, godz: 19:36, IP: 213.158.197.87

Do Monika.lat,35
To nie tylko bogacze nie chcą się czasami dzielić z tymi naujboższymi,także dziećmi z Afryki,my sami często to robimy.1/3 żywności która jest wyprodukowana idzie na śmietnik.Czyja to wina?Głównie ludzi z miast którzy nigdy nie trudzili się w pracy nad pożywieniem i często go kupują za dużo a pozniej wyrzucają.A czy ten nadmiar nie można by dać najbardziej potrzebującym?To jest pytanie....

7830 )
 KPdata: 10.05.2009, godz: 19:24, IP: 93.105.157.134

Do Gosi:
Z tego co mi wiadomo to zależy od stopnia świadomości. Jeżeli człowiek całkiem świadomie planuje opuścić ten świat, kalkuluje czy mu się to opłaca czy nie, to jest to świadome sprzeniewierzenie się Bogu który dał człowiekowi życie i tylko On ma prawo je odebrać. Życie nie jest własnością człowieka! Jest to jednoznaczne z popełnieniem grzechu ciężkiego, a śmierć w stanie grzechu ciężkiego odbiera prawo do nieba..... Natomiast jeśli człowiek popełni samobójstwo w chwili skrajnej rozpaczy, kiedy nie ma świadomości co czyni, decyzja podjęta pod wpływem emocji to wtedy jest szansa, że nie odbiera człowiekowi szansy na życie wieczne. Ale to tylko moje przemyślenia, być może nie mam racji. Rozpatrz problem na podstawie definicji grzechu ciężkiego.
(Kategorycznie odradzam tego czynu jeśli ktoś ma wątpliwości! - Pan Bóg NIGDY nie nakłada na nas ciężaru większego niż możemy unieść. To nie jest właściwe wyjście z sytuacji.)

Do Łukasza:
Pracuj nad sobą, nigdy się nie poddawaj. Też wpadłem w to bagno, ale dzięki Bogu udało mi się uwolnić. Módl się (św. Józef pomoże), unikaj sytuacji, jeśli się nudzisz a nachodzi pokusa zacznij robić coś pożytecznego, wyjdź na dwór itd. Podczas kąpieli nie skupiaj się na tym żeby nie upaść, nie myśl o tym. I jeszcze raz módl się z ufnością.

7829 )
 ****, e-mail: stokrotka135@op.pldata: 10.05.2009, godz: 18:21, IP: 93.105.106.197

Do Krzyśka - można bardzo długo za kimś tęsknić. Jeżeli ten ktoś jest nieosiągalny, to z czasem układamy sobie życie z kimś innym a ta tęsknota zmienia swoją twarz. Jeżeli kogoś naprawdę się kochało a z różnych przyczyn związek się rozpadł, bo życie jest takie jakie jest, to ten ktoś na zawsze zostaje w naszej pamięci. Jego obraz się zmienia, z czasem inaczej już na niego patrzymy. Ważne jest, żeby nie zasklepić się w tej tęsknocie, tylko dalej iść do przodu, pokochać kogoś innego, na świat spojrzeć trochę inaczej. Zachować w sobie wspomnienia a jednocześnie żyć dalej. Jeżeli ktoś przez jakiś czas był częścią naszego życia, to jest teraz częścią naszej przeszłości. Przeszłość jednak nie powinna zasłaniać nam naszej teraźniejszości i przyszłości.

7828 )
 ona :)data: 10.05.2009, godz: 17:01, IP: 193.142.115.137

Do Krzyśka.
Pewnie, że można tęsknić i to nawet baaardzo długo... Szczególnie, gdy tęsknisz za osobą którą darzysz sympatią. Każdy z nas chyba tęskni. Nawet gdy widzimy, że to nie ma sensu, lecz serce mówi inaczej...

7827 )
 do Krzyśkadata: 10.05.2009, godz: 13:45, IP: 85.198.231.54

Niestety można tęsknić i to bardzo długo. Nie da się powiedzieć sercu: przestań tęsknić! Jednak czas leczy rany i kiedyś będzie mniej bolało. Wiem coś o tym...Ale powiem też inaczej:) kropla drąży kamień, może warto mieć nadzieję, czasem nie zauważamy skarbu bo jest zbyt blisko nas, a jak go utacimy to wtedy żałujemy. Może spróbuj jeszcze raz, może ta osoba też teraz tęskni i żałuje:) A jeśli jest inaczej to przede wszystkim nie wolno Ci się zamykać w swojej tęsknocie na innych, bądź otwarty na nowe znajomości. I jeszcze jedno ja wierzę w siłę modlitwy, Bóg zawsze pomaga człowiekowi dźwigać krzyż.

7826 )
 samotnadata: 10.05.2009, godz: 11:59, IP: 78.131.188.14

CZy ktoś wybiera się na wczasy dla samotnych?

7825 )
 Izadata: 10.05.2009, godz: 11:40, IP: 213.17.128.2

Do Krzyśka

Tesknota jest pewnego rodzaju niewolą duszy, uzaleznienie duszy od innej osoby, która tak naprawdę cały czas mieszka w Twoim sercu. Mysle, że mozna się od tego uwolnić...ja przynajmnie tak miałam.....dwa lata uwalniałam sie od pewnej osoby...strasznie bolało, nie miałam juz siły ale udało się :) Módl sie do Matki Bożej od Wykupu Niewolników o uwolnienie z niewoli uczucia/przywiązania do XXX osoby. Podaje strone internetową do sióstr prezentek, które prowadzą Kościół w Krakowie Matki Bożej Wolności : www.prezentki.opoka.net POWODZENIA. Uda się na pewno ale trzeba Tobie wytrwałej modlitwy . Poproś siostry o modlitwę wstawienniczą za Ciebie:) One są wspaniałe i na pewno odpiszą. !+

7824 )
 Marcindata: 10.05.2009, godz: 10:10, IP: 213.158.197.87

Do Łukasza
Walka z masturbacją...jedna jest tu droga-Koronka i różaniec to oręż w tej walce.Poza tym w chwili pokusy jak najszybciej wyjdz z pomieszczenia w którym jesteś sam...Pozdrawiam:)

7823 )
 Krzysiekdata: 10.05.2009, godz: 08:46, IP: 93.105.175.113

Cześć, jak myślicie czy można cały czas za kimś tęsknić? Za człowiekiem. Czy nam się to kiedyś nie znudzi, jeśli człowiek za którym tęsknimy będzie wciąż nieosiągalny, czy można powiedziec sobie dość- już nie tęsknię, skoro on nie chce.
Jak długo można żywić pełną nadziei tęsknotę, jak długo można za kimś tęsknić w ogóle? Mam na myśli tęsknotę za człowiekiem oczywiście, nie za Bogiem, choć czasem wszystko mi się miesza. Może ktoś mi to rozjaśni.
Pozdrawiam

7822 )
 do desperacjidata: 09.05.2009, godz: 22:00, IP: 89.74.148.81

Niech Cię Pan Jezus mocno przytuli do Swojego kochającego Serca. Niech Cię chroni i dodaje sił. Niech będzie Twoją odwagą, nadzieją, siłą, zdrowiem, wytchnieniem. Ja nic nie mogę zrobić, ale On może wszystko. Więc Ciebie wraz z całą Twoja rodziną oddaję Jemu.

Z uśmiechami serdecznymi i wiosennymi pozdrowieniami - hanka.

7821 )
 do Aldony i do * / Nataliadata: 09.05.2009, godz: 21:49, IP: 217.228.12.86

Dziekuje Wam za wasz wpis, dzielicie sie radoscia z bycia pelnym wiary i doswiadczenia milosci Pana, tego, że On ŻYJE i KOCHA!!! Tak jest! On sam nas wybrał, aby to nam objawić, abysmy to dalej innym głosili. Służba Jemu to najwspanialsza radość i największy zasczyt jaki może spotkać człowieka.. a droga ta otwarta jest dla Każdego człowieka.. jaka to tajemnica..

7820 )
 Gosia, lat 22data: 09.05.2009, godz: 20:39, IP: 83.20.162.22

Czy samobójstwo oznacza potępienie?

7819 )
 AniołUpadającydata: 09.05.2009, godz: 18:35, IP: 148.233.239.24

Kochani, we wtorek mam spotkanie w sprawie pracy..proszę o modlitwę. Pozdrawiam

7818 )
 Sylwia, lat 32, e-mail: syltrza76@o2.pldata: 09.05.2009, godz: 13:45, IP: 213.158.199.76

Pewnie Małgosiu, ze sie pomodle, to najwiekszy dar, ktory daje Bog, aby laczyc sie z bliznim. Tym bardziej, ze mozliwe, ze mieszkamy od siebie daleko.
Dla mnie najwiecej lask zawsze otrzymuje i gleboko w to wierze, modlac sie do Niego za posrednictwem Jego ukochanej Matki. Tego nauczyl mnie moj śp. tata.
Ja prosze cie o to samo, czyli modlitwe. Tez jestem osoba samotną, co nie znaczy samą, bo mam wspanialych mlodszych ode mnie ludzi ze wspolnoty parafialnej, ktorzy sa zawsze przy mnie kiedy ich potrzebuje. (tata zmarl rok temu, mama 2 krotnie probowala popelnic samobojstwo). Wierze, ze Bog daje na tyle swej łaski, aby zniesc kazdy krzyz. Poczatkowo tak jak Ty modlilam sie o dobrego meza, teraz nadal modle sie do św. Jozefa o meza, ale takze poprostu o powolanie bo w sumie, nie wiem tak naprawde, gdzie On przygotowal dla mnie miejsce. Wiem napewno, ze wszystkich nas powolal do swietosci. Niestety nie mam internetu w domu bo bym chetnie popisala na tej stronie, gdyz widze, ze ciekawe dyskusje tu sie tocza. Pozdrawiam Cie i wszystkich źrodelowiczów.

7817 )
 Monika, lat 35, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 09.05.2009, godz: 12:52, IP: 79.186.126.226

Czy dzieci Afryki nie cierpią niewinnie właśnie z powodu bogaczy? I może Pan Bóg czeka na otwarcie serc bogaczy dla biednych. Może te butle z wodą w marketach powinny trafić do Afryki. Może inżynierowie powinni stworzyć projekty szukania wody w Afryce? Może ludzie konsumpcyjni znudzeni powinni jeździć na wczasy do Afryki i część swych oszczędności przekazywać Afryce.? Może chłopczyk lub dziewczynka niepełnosprawna czeka aż ktoś mądry będzie szukał sposobów aby ta osoba była zdrowa. A może Pan Bóg nie daje męża żony bo chce aby człowiek odkrył że On jest Miłościa.
W hotelu gdzie pracowałam menadzerką była kobieta samotna, która przez 30 lat poświęciła sie dla tej pracy. Była dla pracowników jak mama. Pamietam jak w Boże Narodzenie było dużo gości hotelowych i z zewnatrz na obiedzie. Pracowałam w kuchni w pewnym momencie kiedy goście dostali deser mówi idź weź obiad i napij się kawy. Mówie ale zobacz ile jest talerzy i sztucców. Ona słuchaj co mówie. Nagle patrze a Ona ściągneła żakiet podwinęła rekawy i sama zaczęła myć talerze a menedzer restauracji polerował sztucce. Kiedy goście opuścili restaurację Hilda zawołala wszystkich do sali jadalnej i mieliśmy obiad świateczny dla pracowników przy świeczkach i najlepsze wina z baru.

Wciąz zastanawiam się co jest powodem że w Szkocji żyje się lepiej. Czy szatan próbuje wmówić że jego "porzadek i wizja " jest lepsza od Bożej? Dlaczego w Polsce Maryja jest Królową a jest tyle nieporządku. Czy ktoś świadomie brudzi umysły Polaków? Czy są w Polsce faryzeusze którzy tak jak w Bibli myślą " cały urodziłeś sie w grzechach i śmiesz nas pouczać" Dlaczego Arabowie żyją w dobrobycie i dlaczego Lech Wałesa chce być królem w Polsce, skoro Polska ma króla Jezusa Chrystusa.?

7816 )
 mariolkadata: 09.05.2009, godz: 12:15, IP: 78.131.188.14

Do =desperacja= Witaj!Prosze nie załamuj się ja też kiedyś przechodziłam trudne chwile takie jak Ty.

7815 )
 *data: 09.05.2009, godz: 10:53, IP: 88.72.4.66

Jezus zyje!!!!! Zwrocmy sie do Zrodla Milosci i Milosierdzia, zaufajmy do konca, tak calym sercem i umyslem- nawet jesli wiele nie rozumiemy-, Pan w Swej dobroci wie, jaka droga jest dla nas najlepsza i nia nas prowadzi. Prosmy Ducha Swietego, by oczyscil nasze serca ze wszystkich zranien, jakich doswiadczylismy, by pomogl nam przebaczyc sobie i innym ludziom; bysmy byli wolni. Bog kocha nas wszystkich i czeka na kazdego z nas z utesknieniem w niebie. Dobrej drogi:)*.Z Panem*

7814 )
 Izadata: 09.05.2009, godz: 10:29, IP: 213.17.128.2

Do =desperacja=

Odwagi,odwagi odwagi. W życiu każdego człowieka kiedyś zawita słońce :) Jesteś ciężko doświadczana przez życie ale..............doceniana przez samego Pana Jezusa i jego Matkę. To oni cieszą się z Ciebie najbardziej.............to oni szykują dla Ciebie niespodziankę, której nawet się nie spodziewasz. Po nocy zawsze przychodzi dzień, a kto przeczeka noc będzie się cieszyć ze wschodu słońca :)))
Życzę duzo siły i mocy wytrwania

7813 )
 do =desperacja=data: 09.05.2009, godz: 09:57, IP: 93.105.175.163

Przeczytaj kilka wpisów wstecz, wpis Sylwi. Przede wszystkim postaraj się wyciszyć i uspokoić. Spróbuj znależć siłę mimo wszystko w sobie, pamietaj to od nas zależy większość powodzenia w życiu, od naszego działania. Pomodlimy się za tych którzy skrzywdzili Twoją rodzinę, którzy krzywdzą Ciebie.
Wszystkiego dobrego.

7812 )
 gosiadata: 09.05.2009, godz: 09:35, IP: 79.162.133.95

Wezwanie do utrudzonych

28 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

7811 )
 Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 09.05.2009, godz: 08:27, IP: 79.186.234.35


Nie ma w życiu większej wartosci niż Chrystus i nie ma piekniejszych perspektyw dla człowieka niż osiągnięcie wieczności z Nim.My chyba nie zdajemy sobie sprawy do końca, że jeśli to osiągniemy to wygramy życie i zdobędziemy wszystko.Osiągnięcie wiecznośći z Bogiem powinno być największym pragnieniem serca,a nie to czy się wyjdzie za mąż czy nie.Wiem, żepare dni temu pisałam zupełnie co innego,ale tak jak pare dni temu pisałam to co pisałam,tak teraz jak by mi spadła zasłona z oczu i przyszło inne pragnienie,przy którym wszytskie inne gasną,nie mają najmniejszego znaczenia.Pragnienie jedno:Chrystus i zatonięcie w Nim tak jak wzyciu tak i w wieczności.Jezu,Tyś największym mym pragnieniem ,z Tobą mogę po bezkresach biec...NIe ma nic wspanialszego.

7810 )
 = desperacja =data: 09.05.2009, godz: 00:26, IP: 83.25.242.215

Witam!
Jestem po 50-tce i w całkowitej rozsypce. Sama i bardzo samotna, mocno schorowana i w nieciekawej sytuacji życiowej. Wiele złego spotkało mnie od ludzi co odbiło się na zdrowiu i doprowadziło do pogłębiającej się depresji. Od lat żyję w ciągłym stresie, lęku, wewnętrznie rozdygotana i zmęczona. Nie mam sił ani motywacji do życia i działania. Przerażające są nijakie dni, bezsenne noce i chwile gdy wydaje mi się że w końcu stracę rozum. To wielki skrót historii mojego życia.
Zwracam się do taktownych, wyrozumiałych i dobrych ludzi - PROSZĘ - piszcie do mnie w żródełku. Nie oceniajcie mnie, nie mówcie co powinnam zrobic ale piszcie ciepłe słowa, które może pomogą mi trochę pozbierac się i godnie dotrwac do końca mego żywota.
Proszę również o modlitwę za tych którzy skrzywdzili moją rodzinę i którzy nadal krzywdzą mnie.
Dziękuję i pozdrawiam.

7809 )
 Małgosiadata: 08.05.2009, godz: 21:49, IP: 213.158.197.87

Dziekuje Ci Sylwio za mądre słowa...

Codziennie próbuje uczyć się cierpliwości,pokory i rezygnacji z siebie... Modle się każdego dnia o Dobrego Męża. Wierze w to,że Bóg ma dla mnie swój plan i wiem,że Jego plany wobec mnie będą najlepsze bo zgodne z Jego wolą.
Tylko są dni kiedy brakuje sił i wiary... dzięki Bogu jest jeszcze nadzieja...

Jeśli moge Cię o coś prosić to proszę Cię o modlitwe za mnie...


7808 )
 Dietrich, lat 23data: 08.05.2009, godz: 19:20, IP: 89.75.208.30

Do Hm...

1. Na jakiej podstawie sądzisz, że ateiści nie mają żadnych zasad?
2. Polecam poczytwać św. Pawła i zwrócić uwagę na jego stosunek do pogan.
3. Każdy, kto ma możliwość poznania, że Kościół katolicki jest prawdziwym Kościołem, a mimo to nie chce do niego należeć, grzeszy. Ja się zastanawiam, czy w Polsce, gdzie coś takiego, jak katecheza w rodzinie praktycznie nie istnieje, gdzie mnóstwo osób praktykuję wiarę od wielkiego dzwonu, gdzie jest powszechna niechęć do sięgania po lekturę religijną, gdzie znaczna część wierzących żyje niezgodnie z nauką Kościoła, otóz czy w Polsce są odpowiednie warunki dla wszystkich, żeby poznali tę prawdę.
4. Jeśli dla kogoś, jak piszesz, nadzieja zbawienia dla ateistów miałaby być przyczynkiem do rezygnacji z katolicyzmu, to znaczyłoby tyle, że ta osoba nie ma bladego pojęcia o Kościele. Wiara to nie są obowiązki i nudne praktyki. Wiara to coś fascynującego i pociągającego, to nie przygniatające listy grzechów, a obcowanie z Najwyższym Dobrem. Jeśli ktoś dobrowolnie rezygnuje z łączenia swojej krwi z krwią Chrystusa, to znaczy, że nic z tego nie zrozumiał. Nietzsche obiecywał nadczłowieka. A oto tu jest możliwość stania się jednym ciałem z samym Bogiem. Kto da więcej?

Gosiu, cieszę się, że mogłem pomóc.


7807 )
 Hm..data: 08.05.2009, godz: 15:01, IP: 80.244.134.54

dobrze tylko zeby nie było wskazówka dla niektorych ze ateisci mogą sie zbawić, wiec po co wierzyc ..po co kościół, mozna miec swoj swiatopogląd , pozornie dobrze zyc (pozornie bo jak nie ma sie zadnych zasad) .. i tez sie zbawić. Ale czy taki człowiek przyjmie Boga? skoro sam dla siebie jest Bogiem, bo nie zna innego.. nie jasne to wszystko.

7806 )
 Sylwia, lat 32, e-mail: syltrza76@o2.pldata: 08.05.2009, godz: 13:34, IP: 83.14.223.19

Do Małgosi:
Dlaczego Bóg milczy kiedy Go prosze o Miłość??? :(

Droga do zrozumienia tego wiedzie przez szczere wyrzeczenie sie własnej perspektywy tzn. pytania, ktore stawia się w okresie "kryzysu", kiedy czlowiek jest zalamy zaistaniala sytuacją, chociaz logicznie postawione, sa jednak pytaniami skoncentrowanymi na sobie. Dopiero gdy z uplywem czasu milczenie dojrzeje i zrodzi ewangeliczną rezygnację z siebie, Ojciec da światło. Do zrozumienia tej tajemnicy potrzeba pokory i ufności dziecka. Sposób w jaki nas Ojciec kocha i kształtuje nie jest w pełni dostępny naszemu poznaniu. Jego pelnia pojawi sie w niebie. Na etapie ziemskim musimy zrozumiec, ze milczenie Boga jest sposbem kochania. Chociaz zdaje sobie sprawę, że to trudne dla kazdego z nas. Ten czas kiedy Bog milczy to tez czas intensywnego dzialania szatana, ktorego kłamliwe dzialanie zmierza do wmówienia ci, ze stan ten bedzie trwal dlugo lub ze nie bedzie mial końca. Tymczasem doświadczenie kryzysu przychodzi i odchodzi jak zima. Po zimie Ojciec daje wiosnę pocieszenia. Proponuje ci abyś uchwyciła oręż cierpliwości, ufnosci i modlitwy "Uspokój się wobec Pana i Jemu zaufaj (Ps 37,7). Czasami milczące zwrócenie się ku Ojcu jest niezastąpionym przewodnikiem ułatwiającym poruszanie sie po świecie pełnym dwuznaczności, pozorów i niedoskonałości.

7805 )
 Gosia, lat 22, e-mail: teby44@interia.pldata: 08.05.2009, godz: 10:01, IP: 83.20.164.37

Marcin,
nie szukam powodów, by atakować. To nie o to chodzi.
Dietrich,
dziękuję Ci bardzo za rzeczowe informacje. Nie wiedziałam, że można to tak rozumieć.

7804 )
 Salseradata: 08.05.2009, godz: 01:34, IP: 81.156.179.218

Gosia

"Gdyby milosc nie bylaby szalenswem nie bylaby miloscia"

7803 )
 doświadczonadata: 08.05.2009, godz: 01:05, IP: 83.25.236.60

Samotnośc to wielkie cierpienie które powoli doprowadza do obłędu a w końcu do śmierci. Lekiem jest drugi człowiek a półlekiem życzliwośc i dobre słowa. Pozdrawiam wszystkich samotnych i życzę byście wreszcie otrzymali ten lek a już na pewno by nie zbrakło wam półleku. Pozdrawiam też wszystkich szczęściarzy i proszę was - niech wasze szczęście nie przysłania wam wrażliwości i otwartosci na tych którym mniej się poszczęściło.

7802 )
 Kasia, lat 20, e-mail: uhuu@tlen.pldata: 08.05.2009, godz: 00:43, IP: 80.50.237.14

ech... tak bardzo mi go brakuje... czy można umrzeć z miłości?

7801 )
 : ), lat 31data: 08.05.2009, godz: 00:12, IP: 80.48.166.113

...
Jeżeli miłość ma być aż "tak ślepa", to pewnie jest bardzo "wybrakowanym" uczuciem...

Miłość nigdy nie może być ślepa i nawet nie powinna taka być, nawet z założenia że "jest ślepa" i trwa to gdy zaczynamy "widzieć" to co ... miłość ulatuje???

Kocha się kogoś nie za coś, ale mimo wszystko, prawdziwa miłość jest uczuciem doskonałym do którego możemy jedynie dążyć ...

Dobrej i spokojnej nocy ...
lub
Miłego dnia ...

7800 )
 Małgosiadata: 07.05.2009, godz: 23:20, IP: 213.158.197.81

Dlaczego Bóg milczy kiedy Go prosze o Miłość??? :(
Tak bardzo chce Kochać i byc kochaną!!!

7799 )
 Magdalena, lat 21, e-mail: magdalienka1987@o2.pldata: 07.05.2009, godz: 21:56, IP: 89.77.178.46

a ja bym powiedziała, że to my ciągle jesteśmy ślepi na miłość... jak powiedział kiedyś najpiękniejszy poeta wśród księży:

"tyle dziś uczuć
a tak mało miłości"

...

"Dlaczego krzyż
uśmiech
rana głęboka

Widzisz
to takie proste
kiedy się kocha"

7798 )
 Dietrich, lat 23data: 07.05.2009, godz: 21:40, IP: 89.75.208.30

Gosiu, jeśli chodzi o formułę "Poza Kościołem nie ma zbawienia" to sprawa nie jest oczywista. Jest to starochrześcijańska formuła, ale jej rozumienie się zmienia. Od dawna już Kościół uważał, że dla cnotliwie (to słowo jest archaiczne, ale dobrze się tu nadaje) żyjących niechrześcijan jest jak najbardziej nadzieja zbawienia, tak jak dla chrześcijan- niekatolików. Po prostu katolicym jest tu w rozumieniu Magisterium Kościoła najbardziej pewną drogą do Boga. Poza Kościołem nie ma zbawienia- ale to oznacza tyle, że zbawieni hinduści, muzułmanie, animiści, ateiści czy protestanci są włączeni w Kościół- o czym nie muszą wiedzieć. I nie jest to bynajmniej pogląd panujący dopiero od II Soboru Watykańskiego.

7797 )
 Marcindata: 07.05.2009, godz: 21:13, IP: 213.158.197.87

Do Gosia,lat 22
Widzę że masz przestarzałe wiadomości,"Poza kościołem nie ma zbawienia"to już dawno nieaktualne,Kościół posoborowy daje szansę zbawienia wszystkim żyjącym zgodnie z Ewangelią,nawet ateistom którzy nigdy nie słyszeli Dobrej Nowiny.A co do dziękowania to wszystkie nasze ludzkie sprawy powinniśmy oddać Bogu,także problemy.Dobrze że szukasz,że nie dajesz się zbyć byle czym ale nie szukaj na siłę powodów by atakować katolików...Pozdrawiam

7796 )
 gosiadata: 07.05.2009, godz: 20:15, IP: 79.162.169.40

Dlaczego miłośc jest az tak ślepa?

7795 )



   
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2016 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej