Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [388.02] [389.02] [390.02] [391.02] [392.02] [393.02] (394.02) [395.02] [396.02] [397.02] [398.02] [399.02] [400.02] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 Poladata: 13.04.2009, godz: 19:36, IP: 78.131.188.111

Do naomi Ja też jestem samotna i nie mam drugiej połowy czasami nie radze sobie ze sobą myśle nieraz o najgorszym ale zawsze jeszcze wiara w Jezusa podnosi na duchu że jest jeszcze ktoś kto mnie kocha i nigdy nie opuści.Pola

7498 )
 Maleńkadata: 13.04.2009, godz: 19:23, IP: 83.11.145.72

Do Kinga:
Mnie osobiście cała sytuacja by zaniepokoiła, zaczęłabym się zastanawiać, dlaczego nie chce się spotkać , może ma niską samoocenę co do wyglądu, a może to kim tak naprawdę jest nie jest zgodne z tym, co Ci o sobie pisał. Bo jak wiadomo pisać można wszystko. Moja Droga, wszystko fajnie , popisać sobie można itd, ale Ty się zaczynasz angażować , a jeśli on jest pewny, że się z Tobą nie spotka, a Ty wiesz, że nie uda Ci się Go przekonać ( czego ja swoją drogą nie próbowałabym robić bo On również powinien być chętny, naturalną sprawą jest, że jeśli poznamy kogoś interesującego, a oboje jesteśmy bez zobowiązań powiedzmy, to chcemy go później poznać w rzeczywistości, normalna i poprawna kolej rzeczy) to przepraszam bardzo za szczerość, ale tracisz czas kobieto! Obcasy, spódniczka i na miasto, wiosna jest:)

7497 )
 Rafał do KIngi, lat 24, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 13.04.2009, godz: 18:54, IP: 83.27.14.197

Cześć Kinga..Kazdy facet jest inny i trudno mi się wypowiadać w imieniu męzczyzny ktorego nie znam. Różnica miedzy Wami a nami jest taka, ze Wy często angazujecie się emocjonalnie w daną relację, natomiast my włączamy w to rozsądek. Nie zrozum mnie źle..nie chce przez to powiedziec, ze kobiety są niedojrzałe i ślepo lokują swoje uczucia. Chodzi mi o różnice w podejściu do pewnych spraw. Z mojej perspektywy to wygląda tak, że jesli nie poczuje czegos wyjątkowego..naprawde silnej więzi uczuciowej i duchowej z drugą osobą, to pozostaje jedynie na etapie wirtualnej znajomosci. Jesli do tego dochodzi duza odległość jaka nas dzieli, to nie rozważam możliwości spotkania, bo czuje sie rowniez odpowiedzialny za uczucia jakie wzbudzam w drugiej osobie. Zgadzając się na spotkanie dałbym nadzieję na coś więcej. Nie oszukujmy się..nie wiem w jakim jestes wieku, ale jesli ktos planuje spotkanie z druga osobą płci przeciwnej, poznana przez internet, to raczej nie w celach kolezeńskich. Chłopak z ktorym rozmawiasz, moze po prostu bardzo Cię lubi, jednak zdaje sobie sprawę jakim sygnałem moze byc dla Ciebie jego zgoda na spotkanie w realu. Nie lubie nikogo zwodzic , bo wiem jak to jest byc samemu zwodzonym..naprawde nic miłego, dlatego tak tez staram się nie czynić. Pozostaw tą sprawe tak jak jest, bron Boze nie naciskaj na spotkanie. To facet ma pierwszy wyjść z inicjatywą..nie wiem jaki ma typ charakteru, bo facet facetowi nie rowny. W kazdym razie ja na jego miejscu sam bym pierwszy zaproponował spotkanie, pod warunkiem, ze dziewczyna by mnie naprawde urzekła.Trudno mi dać złotą radę i odgadnąć co moze myślec ten chłopak.Może dzieli Was sporo kilometrów i on zdaje sobie sprawe z tego, jak rzadko moglibyscie się spotykac?..jesli tak jest to u mezczyzny często włącza się ten wyzej wspomniany przeze mnie rozsądek i myślenie, czy będę w stanie znaleźć wystarczająco duzo czasu dla mojej dziewczyny..czy może odległość będzie stanowic sporą przeszkodę w naszej relacji? Powody, z ktorych uchyla się od spotkania mogą byc róznorakie..ja tylko wyraziłem własny punkt widzenia i mogę jedynie domniemywać. Do reszty musisz dojść sama. Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

7496 )
 do ...data: 13.04.2009, godz: 17:07, IP: 83.29.209.54

przytulam do siebie

wysłuchaj proszę :

http://www.youtube.com/watch?v=KnRKHdB6tsA&feature=related

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=5ValoHpe1BY&feature=related

7495 )
 smutna, e-mail: dorota-93@o2.pldata: 13.04.2009, godz: 13:09, IP: 89.76.96.144

Drodzy Zródełkowicze chciałabym się dowiedzieć czy ktoś mógłby mi polecić z trójmiasta przewodnika duchowego,może jakiś ojciec jeziuta czyta te stronki?Potrzebuję rozmowy,ponieważ czuję ,ze nie wyjd e z tego sama,nie chce mi się żyć ,kładę się z nadzieą,żeby nie obudzić się rano.Już sama nie wiem jak znależć rozwiązanie moja wiara,nadzieja gdzieś ulatują...Swięta znowu samotne z córką bez męża.Jestem beznadziejna...

7494 )
 Marcindata: 13.04.2009, godz: 12:08, IP: 213.158.196.76

Ten Wielki Tydzień i wczorajszy dzień będę pamiętał na długo....Wniosek z tych dni jeden dla mnie-czas na radykalną odnowe w życiu wewnętrznym i zawodowym.W pracy nad rozwojem duchowym mamy wiele jasnych wskazówek w postaci Dekalogu,przykazania miłości,uczynków miłosierdzia....Ale jak przemienić swoje życie zawodowe,co zorbić by tu nastąpiła stabilizacja.....To pytanie wydaje mi się najtrudniejsze na dziś....

7493 )
 ziarenko WNMdata: 13.04.2009, godz: 09:19, IP: 83.29.131.15

Do "Płaczącej".

Łzy są po to byśmy je czasami wylewali, bo one oczyszczają,
lecz nigdy po to, byśmy się rozpaczy poddawali.
Masz wielką łaskę daną od Jezusa, bo potrafisz w sobie dostrzec to co robisz źle, a kto widzi swe złe postępowania, to wtedy może je ze swego życia stopniowo usuwać, dzięki temu toruje sobie drogę do Nieba...Badź silna i nigdy nie daj się zwyciężyć, wszelkim złym myślom, zawsze mając na pamięci, że właśnie Jezus wraz z Maryją ofiarowali Swe życie, byśmy mogli powstać z grzechu, ze wszystkich naszych słabości i ułomności...Trzymaj się zawsze blisko Jezusa i Maryi bo Oni Cię kochają Miłością nieskończoną, tak jak kochają każdego z nas...
Niech Zmartwychwstały Jezus i Jego Matka, Maryja obetrą Twe łzy "Płacząca" i płaczącym, a wszystkim zagubionym, pomogą uwierzyć w Siebie i wyjść ze swego zagubienia..."Wam nie wolno nigdy zdezerterować", "Musicie być mocni, mocą Miłości, która jest potężniejsza niż śmierć" Jan Paweł II
Serdecznie pozdrawiam...

7492 )
 naomidata: 12.04.2009, godz: 22:15, IP: 91.94.126.157

nigdy nie przypuszczałam ze bede szukac tak długo drugiej połowy.nie rzucam sie w wir przelotnych znajomosci i jestem sama.ale czasami jest mi smutno.

7491 )
 Kinga data: 12.04.2009, godz: 21:53, IP: 93.105.175.113

Cześć, czasem tu zaglądam i wiem, że zawsze gdy ktoś ma problem próbujecie pomóc. Tym razem problem mam ja. Będę wdzięczna jeśli spróbujecie mi go trochę rozjaśnić, ponieważ chyba trudno być sedzią we własnej sprawie.

Jakiś czas temu poznałam bardzo interesującego mężczyznę przez internet. Znajomość jest niestety tylko mailowa. Ta znajomość bardzo mnie angażuje, zabiera czas (dużo spędzam go przed komputerem) jednocześnie daje mi dużo dobrego.
Ale, no właśnie i tu zaczyna się mój problem. Chciałabym poznać go osobiście, porozmawić, spędzić z nim czas, wiecie jak to jest. A on wielokrotnie pisał mi, że nie ma najmniejszych nawet szans na nasze spotkanie. I tego nie rozumiem.
Ja chciałabym żebyśmy się spotkali, zależy mi na kontakcie rzeczywistym nie tylko mailowym. Proszę zwłaszcza facetow na tym forum o pomoc Marcina, Konrada, Artura, co o tym myślicie ?
Ja nie umiem odkryć tajemnicy męskiej duszy. Wy jesteście mężczyznami jak to z Wami jest? Można pisać co innego a co innego myśleć? ponieważ jeśli naprawdę nie mam szans na spotkanie się z nim to może powinnam założyć buty na obcasie, czerwone korale i wyjśc na miasto, zamiast siedzieć przed komputerem i wzdychać, marzyć że może kiedyś się spotkamy. A jeśli on tego naprawdę nie chce?
Co o tym sądzicie jak powinnam się zachować i czy mam podstawy do marzeń o spotkaniu, jeśli on pisze, że nie mamy na to szans ?

7490 )
 Piotr, lat 42, e-mail: piotrek672@interia.pldata: 12.04.2009, godz: 21:12, IP: 212.106.164.81

" Oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się. Chrystus żyje. Oto wielka prawda, która napełnia treścią naszą wiarę. Jezus, który umarł na krzyżu, zmartwychwstał, przezwyciężył śmierć, moce ciemności, ból i smutek. Nie bójcie się – tymi słowami pozdrowił Anioł kobiety zdążające do grobu - Nie bójcie się! Nie lękajcie się, " Ja jestem z Wami " - tak nam Pan przyobiecał."
Radosnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego oraz błogosławieństwa Bożego niech zmartwychwstały Chrystus obudzi w nas to, co jeszcze uśpione, ożywi w to, co jeszcze w nas martwe i niech światło Jego słowa prowadzi nas przez życie w radości i pokoju.
Tego Wam wszystkim życzę - Piotrek.

7489 )
 ...data: 12.04.2009, godz: 20:23, IP: 83.11.169.194

dzisiaj tak szczęsliwy dzień, najweselszy w roku,
a ja płaczę,ciągle tylko łzy,
nie wiem co się dzieje,wszystko jest żle
przecież powinnam się cieszyć ze Zmartwychwstania Pana,
nie potrafie...wybacz...:(

przepraszam że zaśmiecam tym wpisem,przecież nie można się użalać,tym bardziej nie dziś,przepraszam:(

7488 )
 przemasdata: 12.04.2009, godz: 19:51, IP: 89.78.102.143

POMYŚLMY O TYCH KTÓRZY UMRZEĆ MAJĄ, A GROZI IM POTĘPIENIE WIECZNE, PROŚMY MIŁOŚERNEGO JEZUSA CHRYSTUSA ŻEBY RATOWAŁ KONAJACYCH

MODLITWA ZA KONAJĄCYCH

NA KRZYŻYKU
Boski Zbawicielu, zlituj się nad konającymi i nie pozwól, by ich dusze zginęły na wieki.
NA DUŻYM PACIORKU
Boże Ojcze Wszechmogący, wez wszystkich konających pod Swoja troskliwą Opiekę.
NA MAŁYM PACIORKU
Jezu, Maryjo, Józefie Święty, kochamy was, ratujcie dusze konających.
NA ZAKOŃCZENIE
Trójco Przenajświętsza, wez wszystkich konających dnia dzisiejszego w Swoja Troskliwą Opiekę Amen.

te koronkę zaleca odmawiać się codziennie , w dowolnej porze dnia lub nocy. Sam Bóg będzie wyrywał szatanowi dusze zdobyte prze niego, już za życia

s 127 Armia Najdroższej Krwi Chrystusa

7487 )
 karinadata: 12.04.2009, godz: 13:30, IP: 83.11.243.100

nie wiem czemu jest mi tak smutno.. dzis..
straciłam przyjaciela.. zagubił się, nie szukał Zmartwychwstałego. Nie odwzajemnił zyczeń.. bo jego serce na rozdrożu.. Płaczę z nim, choć on tego nie chce. Jezu daj mi radość ze Zmartwychwstania. Daj!


7486 )
 Trawiasta, lat 28data: 12.04.2009, godz: 12:35, IP: 83.26.146.30

Alleluja! Radujcie sie wszyscy bo Jezus zyje!!!

Kochani Zrodelkowicze!
zycze Wam wszystkim sily wewnetrznej i radosci nieustajacej, ale nie takiej glupkowatej rozchichotanej radochy z byle czego, tylko radosci PRAWDZIWEJ, radosci serca i ducha, ktora pozwala trwac blisko Boga i od Niego pochodzi.

Zycze Wam, wszystkim ktorzy sie czuja samotni, opuszczeni, niechciani, zeby Wasze serca rozswietlilo Swiatlo plynace od Zmartwychwstalego Jezusa. Nie traccie nadziei, nie traccie wiary, milosci! Bog kocha kazdego czlowieka miloscia niezywkla, piekna, jedyna w swoim rodzaju, nie zapomnijcie ze jest dla Was ucieczka i schronieniem. Zycze Wam tez, zebyscie umieli przyjac Jego Plan i zyc pieknie, radosnie, odwaznie.

Wesolych pieknych blogoslawionych Swiat! Alleluja! Jezus zyje!

7485 )
 Marcindata: 12.04.2009, godz: 10:57, IP: 213.158.197.87

Niech Zmartwychwstały obdarzy nas wszystkich swoim pokojem i radością i daje siłę do przemiany serca. Błogosławionych Świąt!:)

7484 )
 hankadata: 12.04.2009, godz: 08:44, IP: 89.76.13.232

Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pana, tej radości i zdziwienia Apostołów, nadziei i wiary, że Bóg wszystko może, i miłości do Niego oraz zanurzenia się w Jego Boskim Miłosierdziu dla was Wszystkich, waszych rodzin, bliskich, znajomych :)

7483 )
 edata: 11.04.2009, godz: 12:07, IP: 93.105.34.250

A moje myśli czasami, choć nie zawsze, dotyczyły wiary.. jakieś głupie pomyślenie w stylu "po co się o to modlić skoro i tak się nie spełnia"- w czasie modlitwy wiernych, a zaraz potem "jej czemu tak pomyślałam, przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba zaufać i modlić się, a czym więcej ludzi się modli tym większ szansa na spełnienie" i przepraszałam za te moje głupie myśli i jednak małą wiarę i przyjmowałam Komunię... mam nadzieje że dobrze zrobiłam

7482 )
 edata: 11.04.2009, godz: 12:01, IP: 93.105.34.250

No bardzo ciężkobyło mi się skupić... jakieś dziwne myśli przychodziły mi do głowy, nawet związane z liturgią, modlitwą wiernych, a zaraz potem żal czemu tak pomyślałam, czemu oceniam będących na liturgii ludzi, sama przecież czasami nie jestem lepsza ...bardzo przepraszałam za to Chrystusa... ale takie uspokojenie myśli przyszło dopiero po osobistej adoracji krzyża i Komunii...

Mam nadzieję, że nie popełniłam grzechu.. wstyd mi, ale czasem nie można nic poradzić na ludzkie słabości...wiem, że ciężko oceniać o granicy grzechu przez Interne skoro mi osobiście jest trudno ocenić taką granice u samej siebie... jednak czasami dobrze zapytać o zdanie... dziękuję za odpisanie i również życzę wszystkim forumowiczom wesołych, pełnych radości i zgody rodzinnej Świąt :)

7481 )
 Marcindata: 11.04.2009, godz: 10:31, IP: 213.158.197.84

Do ja
Modlitwa potrzebna każdemu.....ale czemu akurat o mnie mówisz jako o tym który jej potrzebuje?

7480 )
 Siostra Augustianka, e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.fr data: 11.04.2009, godz: 08:26, IP: 86.220.154.94

Alleluja!
Spadł deszcz, Paschalny spadł deszcz...
Zmartwychwstał. Prawdziwie Zmartwychwstał.
Alleluja!
- Moje serce dziś omdlewa z miłości...

Jezus, przynosząc Światło Zmartwychwstania,
sprawił że tęsknota stała się początkiem wszystkiego...
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Zapraszam na naszą świąteczną stronę

www.dar.religia.net

Podziel się swoją refleksją ze spotkania z Miłością...
zachwytem Paschalnego Deszczu...
Pozdrawiam w śpiewie Alleluja!



7479 )
 Rafał do e, lat 24, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 10.04.2009, godz: 21:42, IP: 83.27.14.3

Ja też przed chwilą wróciłem z Liturgii Męki Pańskiej i również nie brakowało rozproszeń oraz głupich myśli nie związanych z Bogiem i wiarą. Nie martw się, ze popełniłaś grzech, bo z tego co piszesz wynika, iż nie było to swiadome fantazjowanie, ale mysli pojawiające się wbrew Twojej woli.Wspomniałaś, że przeprosiłas Boga..czyli nie godziłas sie z tym faktem, nie pozostałas obojętna na to co się działo w Twojej głowie. Grzechem jest tylko świadomy i dobrowolny czyn, tzw. samonakręcanie się na złe myśli lub pełne przyzwolenie na ich pojawianie się.Ty walczyłas na swój sposób i według mnie grzechu nie masz i mozesz spac spokojnie:). Szatan w tak ważny dzień może nas kusić podwójnie by popsuć te jedne z najważniejszych w duchowości chrześcijanina chwile. Utrudnia nam wtedy koncentracje na Chrystusie i Jego Męce, podsuwając przerózne myśli , zaburzając wewnętrzną harmonię. Trudno nam tutaj w wirtualnym świecie sądzić o tak ważnych sprawach i dyskutować o granicy grzechu.Twoje serce i intencje zna tylko Bóg, jednak myślę, ze w tym przypadku nie masz się czym przejmować.Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego Ci życzę:)

7478 )
 Marcindata: 10.04.2009, godz: 21:35, IP: 213.158.196.115

A mnie dziś w ten Wielki Piątek spotkał krzyż który był zupełnie niespodziewany i zaskakujący.Ciężki jest krzyż ludzkich problemów....a Jezus dzwigał krzyż tak ciężki że sam nie mógł Go nieść.Nikt z nas nie powinien zostawać ze swoim krzyżem sam na sam....oby nie zabrakło wtedy obok nas Szymona Cyrenejczyka.....

7477 )
 edata: 10.04.2009, godz: 20:11, IP: 93.105.34.250

Właśnie wróciłam z liturgii Wielkiego Piątku... Bardz często dziś jakoś nie mogłam się skupić... czasem coś brzydkiego przychodziło mi do głowy... ale zaraz potem przepraszałam Jezusa za te złe myśli, za brak skupienia ale czy nie popełniłam grzechu... nawet nie wiem czemu tak nie mogłam się na tym wszystkim skupić... wstyd mi...

7476 )
 Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 10.04.2009, godz: 17:30, IP: 82.177.130.66

Kochany Jezu, ja dobrze wiem, jak było Ci ciężko nieść Krzyż na Golgote.W upale, samotnośći, w wielkim lęku, w bólu całego Ciała ubiczowanego.Wiem jak cięzko bylo iść , wiem to wszystko i z calego serca Ci współczuje.Biegne do Ciebie, byś nie upadl, byCie podtrzymać w Twoim cierpieniu, by dać Ci świeżej zimnej wody, by wytrzeć tkaniną Twoją umęczoną Twarz i by Cię przytulić i powiedzieć, że Cię kocham.By powdzieć Ci, żę co to jest cierpienie i wysilek, i bezgraniczna, bezwarunkowa milosc dowiaduje się dopiero patrząc na Ciebie, chodz czasami zdaje mi się, że na mojej drodze są osty i ciernie, ktore ranią mnie raz po raz, którym nie moge podolać, i chodż czasami zdaje mi się, że osty te i ciernie urosly zbyt bujnie i ze już nie poradzę sobie, i dalsza droga przez życie jest nie możliwa to patrząc na Ciebie czuje wstyd.Czuje zarzenowanie, czuje się smieszna, że robie tyle halasu o swoje male cierpienia i male krzyzyki.Dziękuje Ci Jezu, że mnie kochasz, dziękuje za Twą Męke, dziękuje za Twe Zmartwychwstanie.Aldona.....

7475 )
 jadata: 10.04.2009, godz: 13:57, IP: 92.235.160.72

do marcina

czytajac twoje wpisy czuje ze potrzebna ci modlitwa

7474 )
 daleko od kraju Monikadata: 10.04.2009, godz: 13:29, IP: 193.248.28.148

Witam to moje pierwsze Swieta poza domem nie bede mialam mozliwosc uczestniczy w tegorocznej drodze krzyzowej w kosciele ani na ulicy odprawie ja o 15 w domu bardzo prosze o modlitwe za mnie.

7473 )
 Ciekawa strona - sami zobaczcidata: 10.04.2009, godz: 08:26, IP: 83.3.107.162

Zapraszam na ciekawą stronę:


http://www.fotka.pl/profil/ksiadzmar/
www.dobreprzeslanie.pl

7472 )
 Trawiasta, lat 28data: 10.04.2009, godz: 01:57, IP: 79.191.75.74

...Ktorys za nas cierpial rany...

Za nas. Nas, wspolnote Braci i Siostr. Wierzacych, praktykujacych, niepraktykujacych, czarnych, bialych, czerwonych, zoltych. Singli i wdowcow, radosne przyszle mezatki i niepewnych rozwodnikow. Za matki, ojcow, dzieci, za oplakujacych utraconych Bliskich kochajacych i tych, ktorzy nie maja serc tylko kamianie. Za Ciebie, za mnie, za ją i jego, za ksiedza i prostytutke.

Dzis Jezus otworzy szeroko ramiona aby objac swoja cierpiaca Miloscia caly swiat.
Niech nie zabraknie I Ciebie pod Drzewem Krzyza, na wzgorzu Czaszki...
Odloz pilota, wylacz internet, zamknij za soba wszystkie sprawy codziennosci. Zabierz ze soba tylko swoje serce. Badz gotow wspomoc Cyrenejczyka - droga na szczyt Golgoty jest dluga i kreta....

...niech nie zabraknie dzis nikogo z nas pod Drzewem Krzyza....

Dzis szczegolnie laczmy sie sercem, myslami i modlitwa z kazdym cierpiacym i potrzebujacym wsparcia Bratem i kazda Siostra. Pamietajmy o tych, ktorzy tutaj anonimowo prosza o modlitwe, zwlaszcza o Andrzeju, jego zonie Ewie i ich dzieciach, o tym anonimowym chlopcu ktory ma ojca alkoholika i wraz z matka cierpi...

Dzis zaniose Was wszystkich w sercu i poloze u stop Krzyza.

7471 )
 przemasdata: 09.04.2009, godz: 20:56, IP: 89.78.102.143

MODLITWA ZA KONAJĄCYCH

NA KRZYŻYKU
Boski Zbawicielu, zlituj się nad konającymi i nie pozwól, by ich dusze zginęły na wieki.
NA DUŻYM PACIORKU
Boże Ojcze Wszechmogący, wez wszystkich konających pod Swoja troskliwą Opiekę.
NA MAŁYM PACIORKU
Jezu, Maryjo, Józefie Święty, kochamy was, ratujcie dusze konających.
NA ZAKOŃCZENIE
Trójco Przenajświętsza, wez wszystkich konających dnia dzisiejszego w Swoja Troskliwą Opiekę Amen.

te koronkę zaleca odmawiać się codziennie , w dowolnej porze dnia lub nocy. Sam Bóg będzie wyrywał szatanowi dusze zdobyte prze niego, już za życia

s 127 Armia Najdroższej Krwi Chrystusa

7470 )
 Marcindata: 09.04.2009, godz: 15:59, IP: 213.158.197.84

Wielki Czwartek to początek Wielkiego Triduum.Dziś szczególny dzień wspomnienia ustanowienia Eucharystii i wspominamy także tych którzy ją sprawują.No właśnie.....pamiętajmy dziś o kapłanach którzy potrzebują szczególnie modlitwy.Dziś coraz trudniej podjąć decyzję o pójściu za głosem powołania.Bóg wzywa ale człowiek jest słaby....coraz słabszy.Ale "moc w słabości się doskonali"więc módlmy się za tych którzy podlegają słabości.....

7469 )
 Izadata: 09.04.2009, godz: 13:11, IP: 213.17.128.2

Dzisiaj Wielki Czwartek.....niechaj ten dzień przemieni nasze życie, a Triduum pozwoli narodzić się na nowo :0 pozdrawiam

7468 )
 Aga, lat 24, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 08.04.2009, godz: 23:19, IP: 217.153.81.194



Witajcie:)
Znalazlam cos bardzo ciekawego i zachecam tych ktorzy mają możliwosc aby się tam wybrali.
ASK Soli Deo z Warszawy organizuje blok spotkań w ramach projektu "Poruszyć Niebo i Ziemię" Jest to cykl bardzo ciekawych spotkań,które mogą ubogacić każdego z Was.

Zobaczcie :
http://www.youtube.com/watch?v=b54m5VC174A

Więcej informacji znajdziecie tutaj :
http://www.solideo.pl/sd/index.php?ms1=projekty&gr_id=9&ps_id=116&lang=pl


PLAN SPOTKAŃ – kwiecień 2009


1. Sex in the city - Dawn Eden, 18 IV, godz 11, sala kolumnowa, SGH
Mocne świadectwo popularnej amerykańskiej dziennikarki, która przez wiele lat prowadziła swobodne życie singla, utrzymując liczne przypadkowe kontakty seksualne i bezskutecznie poszukując szczęścia.

2. Na biegunach życia - Marek Kamiński, 21 IV, godz 20, Aula w Straym BUWie, Kampus Główny UW
O realizacji własnych marzeń, o tym skąd czerpać motywacje, jak pokonywać trudności i bariery, które wydają się nie do pokonania

3. Żyć Mocniej - ks. Piotr Pawlukiewicz, , środa 22 IV, godz. 20:15, Aula im. Adama Mickiewicza, Auditorium Maximum, Kampus Główny UW
Bardzo łatwo popadamy w monotonię życia: nauka, praca i ... niewiele więcej. Spotkanie o odnawianiu w sobie pragnień, pasji i poszukiwaniu prawdziwego szczęścia i radości z życia.

4. Kij i Marchewka. Zaawansowane Narzędzia Zarządzania Sobą - Konrad Milewski, czwartek 23 IV, godz. 19:15, SGH, Aula Główna
Jak efektywnie się komunikować? Jak radzić sobie ze stresem? Skąd czerpać motywację do pokonywania trudności? Co robić, by osiągnąć sukces w różnych dziedzinach życia? Na te pytania odpowie Konrad Milewski - charyzmatyczny lider biznesu.

5. Rowerem i Autem w Szalonej Wyprawie z Rzymu do Pekinu - Damian Żurawski, poniedziałek 27 IV, godz. 20:00, budynek 34, Aula I, SGGW
Opatrzona przepięknymi zdjęciami opowieść o jednej z najciekawszych polskich wypraw międzynarodowych ostatnich lat, której celem było symboliczne spełnienie marzeń Papieża Jana Pawła II.

6. Wielka Przygoda - Wojciech Cejrowski (termin i miejsce w trakcie ustalania)
Spotkanie na temat życia w dżungli amazońskiej oraz tej w wielkim mieście - jak nie zagubić tego, co najważniejsze.

7. Skok w Marzenia - Artur Partyka (termin i miejsce w trakcie ustalania)
Wysiłek, upór, wiara we własne możliwości, zwątpienie, gorzka pigułka porażki… ale mimo wszystko do przodu - spotkanie z wielokrotnym medalistą skoku wzwyż.

8. Twórcza miłość, czyli STOP nudziarzom - Michał i Urszula Piekara, wtorek 5 maja, godz 19.00, miejsce w trakcie ustalania.
O twórczości w miłości, dbaniu o związek, romantyczności, o tym, o czym marzy On, a o czym Ona. Spotkanie przeznaczone nie tylko dla par, a dla wszystkich osób, które chciałyby w przyszłości stworzyć udany związek.

W programie również ciekawe warsztaty
Zachecam do odwiedzenia stronki i zapoznania się z zamieszczonymi informacjami:)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

7467 )
 Artii, lat 34data: 08.04.2009, godz: 17:46, IP: 83.18.89.155

Tak sobie mysle, czy nie lepiej pogodzic sie z cierpieniem, ta ciagla ucieczka nie ma sensu!!! Rozumiem jesli mamy wybor.

7466 )
 do smutnadata: 07.04.2009, godz: 23:29, IP: 92.235.160.72

w obliczu kosciola katolickeigo nie jestescie malzenstwem...
wiec nic nie stio na drodze zebyscie sie rozstali..
jestem dzieckiem z domu w ktorym mama zdecydowala zalozyc sobie krzyz na plecy (w tym takze i swoim dzieciom) i zyc w niezdrowym malzenstwie,
nie rob tego swoim dzieciom obecnym lub przyszlym,
odejdz od niego gdyz on nie dorosl do tego zeby ulozyc sobie zycie,
a ty odetnij pepewine i rozwin skrzydla,
pros Bogaod da ci sile,
nie zwlekaj....

7465 )
 Maleńkadata: 07.04.2009, godz: 21:09, IP: 83.6.185.75

Do Pytająca:
Oczywiście, że można przystąpić do Spowiedzi, natomiast możesz nie dostać rozgrzeszenia, jeśli nie chcesz zrobić nic, żeby istniejąca sytuacja się zmieniła ( jeden z warunków dobrej spowiedzi). Ja natomiast,nawet ryzykując, że postawi sprawę jasno, że masz dokonać wyboru Bóg, albo takie życie poszłabym bo nie ma nic gorszego niż życie w grzechu.
Smutna:
Zastanawia mnie jedna rzecz, napisałaś, że oboje jesteście Katolikami, jak to możliwe, że macie w takim razie tylko ślub cywilny, to wszystko to chyba dużo bardziej zawiła sprawa...

7464 )
 Pytajacadata: 07.04.2009, godz: 20:08, IP: 87.207.206.39

Czy osoby żyjące w związkach niesakramentalnym mogą korzystać ze spowiedzi św.? Czy kałan w konfesjonale nie postawi alternatywy wyboru...?

7463 )
 Do Smutnej (N.)data: 07.04.2009, godz: 19:58, IP: 217.228.53.121

Najlepiej jak zamowisz Msze Świętą za siebie i męża.. to jest wielka moc modlitwy!!! Nic tego nie zastapi! Ja Msza Sw. postami i modlitwami wyprosilam łaske wiary dla niewierzacego kolegi.. w ciagu dwoch miesiecy... !

7462 )
 DoSmutnej (Natalia)data: 07.04.2009, godz: 19:55, IP: 217.228.53.121

Witaj.. wlasnie dzis mialam w reku niedawne wydanie Czasopisma "Milujce sie!" ze strona tytulowa oOjcu Pio i tam tez trafilam na artykul o kobiecie ktora wymodlila nawrocenie meza, do Boga i do niej.. (maz zdradzil ..) modlila sie z wielka , wytrwala wiara i calym sercem. I nastepowaly kolejne cuda..Polecam serdecznie pozyczenie od kogos tego artykulu i lekture..jako inspiracje do dzialania.

7461 )
 proszę o modlitwędata: 07.04.2009, godz: 19:18, IP: 83.22.30.197

umiera mój znajomy,
to On polecił mi Waszą stronę,
Jest bardzo dobrym człowiekiem,
PROSZĘ WAS POMÓDLCIE SIĘ ZA NIEGO,
Może Bóg zmieni swój plan

7460 )
 kobietadata: 07.04.2009, godz: 19:17, IP: 83.28.60.112

Smutna
dla was najlepiej byłoby zalegalizowac ten związek..jesli mąz wyraża jakąkąliwiek chęć..
jeśli ma skłonnosc do zdrad... zakonczyc to. nie jestes szczesliwa w takim chorym zwiazku z kochankami.. sama żyjesz w grzechu (nie wypominam Ci) chodzi o przykazania: nie cudzołóz- bez slubu.
Ta sytuacja Cie stresuje, wyczerpuje, a mąż zeby chociaz chciał cos zmienic.. ale jesli on nie ma zasad i Bóg nie jest dla niego najważniejszy to cięzko sie łudzic na przemianę.
Owszem modlitwa bardzo potrzebna. jednak problem jest , mąz brnie w cudzołóstwo coraz dalej. Przemysl co lepsze czy takie zycie daje spelnienie? Poszukaj jak ktos poradzil kierownika duchowego.. jesli trzeba będzie wybierac między Bogiem
( zyciem zgodnie z przykazaniami)a mężem kogo wybierzesz?
Wiedz ze dla Boga nie ma żadnych rzeczy niemożliwcyh. pewnie ze konsekwencje trzeba jakies ponieść, np odejsc i dziecko straci ojca, lub trwac ale cierpieć. Jednak Bog nigdy nie potępia nawet najwiekszego grzesznika, bo za niego umarł i Ciebie kocha i pragnie dać Ci pokój.
życze dobrych przemyśleń i światła. Zdystansuj sie do tego, wycisz trochę, poszukaj dobrego wsparcia duchowego, zaufanej osoby. z kazdej sytuacji jest jakies wyjście, mniejsze zło. Nie poddawaj się. to wyrzuty sumienia Cie gnębią. Oczyść swe serce..
wierzę ze Ci się uda.

7459 )
 smutna, lat 36, e-mail: dorota-93@o2.pldata: 07.04.2009, godz: 09:47, IP: 89.76.96.144

Dziękuję Wam,że odpisaliście mi na moją rozpacz,tak wiele mi daje wsparcie duchowe.Wiem,że Bóg kocha każdego człowieka i czeka na jego nawrócenie,tak bardzo żałuję swoich grzechów i tego,że sie przyczyniłam do męki naszego Pana.W swoim życiu nie te ścieżki wybrałam,zbłądziłam...Chciałabym się podnieść lecz uwierzcie jest mi ciężko,myślę,że nie mam tyle sił,tym bardziej słysząc słowa krytyki od osoby którą się kocha.Modlę się za męża,ale Bóg dał kazdemu wolną wolę i od nas zalęży czy się opamiętamy.Kłamstwo jest domeną szatana i to jego słucha mąż,czuję się zle z tą myślą,że nie mogę temu zaradzić,pomóc ps.dziękuję za modlitwę,tego najbardziej mi potrzeba

7458 )
 Izadata: 07.04.2009, godz: 08:35, IP: 213.17.128.2

Do smutna

Moje myśli wyraził już częściowo Grzegorz....ślub cywilny jest działaniem ludzkim a slub kościelny jest bożym błogosłąwieństwem idaje siły na przetrwanie życiowych kryzysów. Myslę, że to jest podstawą smutku i cierpienia duchowego w twoim przypadku. Kierownik duchowy, częsta spowiedz, częsta komunia święta, modlitwa i intencje. Spróbuj wysłac intencje, prośbę o modlitwe do wybranego przez Ciebie zakonu. Siostry będą się za Ciebie i Twojego męża modlić dając Ci duchowe wsparcie. Twoja sytiacja jest bolesna i trudna, ale jest DUZA szansa na słońce. Zaufaj i uwierz, że możesz zmienićswoje życie.Powodzenia. Pozdrawiam

7457 )
 Grzegorzdata: 06.04.2009, godz: 15:53, IP: 79.163.136.158

Do smutna:

Nie istnieje takie coś jak: Bóg mnie potępił. Bóg nigdy nie potępił człowieka, On jedynie potępia czyny tych czy tamtych ludzi. To nie to samo, różnica jest ogromna. Ostatecznie bowiem trzeba stwierdzić, że to człowiek sam siebie potępia...albo i nie, gdy dba o relację Bóg-człowiek.

...żyjesz bez ślubu sakramentalnego...co Bogu...zapewne się nie podoba. Tym niemniej, On kocha bezwarunkowo. Taka sytuacja na pewno jest złożona. Proponowałbym Ci(tak jak już ktoś to tutaj mówił) znaleźć sobie kierownika duchowego. Rozejrzeć się wokoło...znaleźć takiego księdza, któremu się zaufa. I nie przykrywaj problemu czym innym, nie czekaj aż sam zniknie - problemy czekają na swoje rozwiązanie, rzadko same się rozplątują. Poszukaj pomocy u kapłana. I, proszę Cię, nie poddawaj się. Pozdrawiam z modlitwą.

7456 )
 Maleńkadata: 06.04.2009, godz: 15:06, IP: 83.6.188.174

Do smutna:
Lepiej późno niż wcale, bardzo mi przykro, że w takich okolicznościach, ale Pan Bóg upomniał się o Ciebie bo bardzo Cię kocha, nie potępia Cię, nigdy w życiu, walczy jedynie o Ciebie doświadczając Cię być może w taki sposób, dlaczego tak? Nie wiem, ale trzeba zaufać Panu, że wie jak pokierować naszym życiem, abyśmy się do Niego naprawdę zbliżyli. Zaczęłabym na Twoim miejscu od siebie, polepszenia swojej relacji z Bogiem, mam na myśli spowiedź przede wszystkim, a dalej można walczyć o swoją rodzinę. Najlepiej znależć jakiegoś dobrego kierownika duchowego. Czujesz, że coś w Twoim życiu dzieje się nie tak jak powinno, więc to najlepszy moment na zmiany, walcz o siebie, swoje szczęśćie i szczęście swojej rodziny, zaufaj Panu Bogu.

7455 )
 Marcindata: 06.04.2009, godz: 13:49, IP: 213.158.196.72

Do Mia
Jak czytam to co piszesz to widzę osobę która stoi jakby z boku,pisze"wy"jakby nie była katolikiem ale raczej kimś kto patrzy na wierzących z boku na zasadzie"do was mówię".A powinnaś to odnieść także do siebie,tego tu nie widzę.Nie,nie oszukuj się,ci którzy śmieją się ze słowa"grzech"nie są blisko Boga podobnie jak ci którzy mówią że wierzą a nie są świadkami....

7454 )
 miadata: 06.04.2009, godz: 11:42, IP: 92.235.160.72

do marcin

ja widze roznice ale tylko Bog sam wie kogo bardziej kocha, bo czasem ci co sie smieja ze slowa grzech, maja wiecej wspolnego z Bogiem niz ci ktorzy stoja codzinnie w kosciele.
osobiscie lepiej sie czuje jak pracuje z bezdomnymi lub alkoholikami, prostota ich serca na mase mnie wzrusza , nidy sie nie wynosza ponad innych, wiedza ze nie sa godni Pana i tym samych chyba godni sa go najbardziej.
znam ksiedza ktory w miescie w ktorym mieszkam jezdzi po nocach autobusami i szuka uzaleznionych, trudnej mlodziezy itd. potem oddaje im swoj czas i wszystko co ma, na wzor Chrystusa wyciaga reke do kazdego...
A w kosciele czesto tego brakuje..
Moim wpisem ktory tak niepozytywnie ugodzil w co niektorych chcialam wezwac ludzi do refleksjii nad tym co robia i czego nie robia, szczegolnie ludzi kosciola bo znam wiele przypadkow gdzie mlodzi ludzie zamknieci we wspolnotach wznosili rece do Pana gardzac jednoczesnie drugim czlowiekiem...

Natalia,, dzieki za zrozumienie:)

7453 )
 smutna, lat 36, e-mail: dorota-93@o2.pldata: 06.04.2009, godz: 10:58, IP: 89.76.96.144

Weszłam tu przez przypadek i nie wiem czy ktoś mi odpisze,jestem meżatką,ale bez ślubu kościelnego,oboje jesteśmy katolikami,tylko po cywilnym)obecnie czuję sie jak wrak,nie widzę sensu życia,psychicznie jestem w ciągłej depresji.Myśle sobie że Bog mnie potępił za moje życie,grzechy i dlatego muszę ogladać to co mój mąż wyprawia.Czuje sie beznadziejna...Nie mam sił przyglądaniu się kolejnym kochankom i tego traktowania przez niego,nie wiem co robić,chciałabym żeby wszystko się ułożyło,ale chyba nie jest mi to dane...Nie potrafie się pozbierać,staram się usmiechac do corki, że wszystko jest dobrze,ale nie daję rady już.Brak mi wiary,modlę sie często,ale może dla mnie juz nie ma szans?

7452 )
 do ktosdata: 06.04.2009, godz: 10:52, IP: 79.188.94.254

Chce cos wyjasnic! Jezeli oddajesz w Dlonie Pana Jezusa swojego przyszlego meza to przestan sie bac. Oddac w dlonie Pana Boga kogos, cos, to nic innego jak Bogu zawierzyc i zaufac, a zawierzyc i zaufac to przstac sie bac.

7451 )
 Marcindata: 06.04.2009, godz: 08:37, IP: 213.158.197.87

Do Mia
Wcale nie musisz nam wypominać naszych słabości,braku pokory.itp.My znamy swoje słabe strony,chcemy przemieniać swoje życie,idziemy by pojednać się z Bogiem.Popatrz na tych którzy śmieją się gdy słyszą słowo:grzech,nawracanie bo dla nich to nic nie znaczy i nie widzą problemu. Czy widzisz różnice między tymi którzy chcą przemieniać swoje życie a tymi dla których nie ma to znaczenia?.....

7450 )
 miadata: 05.04.2009, godz: 23:48, IP: 92.235.160.72

do Kondrad 26

gdybys znal prawdziwa pokore podpisalbys sie pod tym co napisalam tak jak powinien to zrobic kazdy z nas......musisz jeszcze sie wiele nauczyc:)))

a co do twoejgo wpisu to napisze tylko tyle ze za bardzo szukasz swojego `ja` ja zwyciezylem, ja ponioslem kleske, a tu chodzi o jedno: poprostu ufaj i pros o laske, bez niej czlowiek nie potrafi zwyciezac, tylko w nia ufnie wpatrzony daj sie Panu prowadzic...nic dodac nic ujac...

7449 )


Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej