Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [388.02] [389.02] [390.02] [391.02] [392.02] [393.02] (394.02) [395.02] [396.02] [397.02] [398.02] [399.02] [400.02] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 Do Marcinadata: 04.06.2009, godz: 19:03, IP: 81.156.177.173

Poniekad jestesmy kowalem swojego losu, ale ja raczej zdaje sie na przeznaczenie i na instynkt.

Moja mama zawsze mowila: "Co komu przeznaczone, na srodku drogi rozkraczone". Jesli jest ci pisany Ksiaze Walii (w przypadku dziewczyn oczywiscie) to spotkasz go nawet na dworcu w Koluszkach. :-). To oczywiscie tylko troche przesadzony przyklad. Ale wszystko (nawet przeznaczenie) ma swoje granice. Na pewno nigdy nikogo nie spotkasz jezeli nosa z domu nie wychylisz. No chyba, ze pisany Ci jest listonosz :-)

8249 )
 Konrad, lat 26data: 04.06.2009, godz: 18:42, IP: 212.191.80.141

Marcinie,
podryw "na chusteczkę" czy "na długopis" który zaproponowała mi Karina wcale nie jest taki zły. A czy Ty masz jakiś lepszy pomysł by zagadać do dziewczyny?

Karina,
bardzo Ci dziękuję za rady i każde słowo, które skierowałaś do mnie.

8248 )
 grzesiekdata: 04.06.2009, godz: 18:38, IP: 93.105.175.163

Idę na wesele. Zostałem zaproszony z osobą towarzyszacą. Idę z dziewczyną. Czy musze kupować prezent od nas obojga, czy ona może powiedzmy np. połowę. Ona ma pracę a ja aktualnie jestem bezrobotny. Znamy się trzy miesiące. Jak powinienem zrobić, może ktoś mi doradzi, czy to będzie duży nietakt.

8247 )
 Aga, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 04.06.2009, godz: 18:33, IP: 89.174.56.35

Witajcie:) Kto się wybiera na Lednice ?? :)


8246 )
 Marcindata: 04.06.2009, godz: 14:42, IP: 213.158.197.87

Do Karina
O jejku jakie wyrafinowane metody podrywania tu nam opisujesz:)Na chusteczke,na długopis.....hm.....:) A ja tak słucham rozważań znajomych na temat przeznaczenia odnośnie tego kto z kim ma być i tak się zastanawiam czy to jest gdzieś zapisane czy nie i dochodze do wniosku że nie wiadomo jak to naprawdę jest,sami jesteśmy kowalem swojego losu poniekąd.

8245 )
 Marcindata: 04.06.2009, godz: 14:24, IP: 213.158.197.87

A ja niedawno wysłałem zdjęcie na jednym z popularnych portali internetowych na którym to stałem obok pięknego sportowego samochodu.I jakie komentarze zafundowały mi znajome dziewczyny które to oglądały?Otóż pytały głównie o..........samochód który jest za mną!No bo przecież co tam facet,samochód przy którym stoi jest ważniejszy dla nich:):):)Tak moje drogie panie......"Jeśli nie chcesz mojej zgudy krokodyla daj mi luby";)

8244 )
 ***lusi***data: 04.06.2009, godz: 14:11, IP: 83.9.238.27

Kto z Was wybiera się do Torunia na rekolekcje z ks Johnem Bashoborą?

8243 )
 Marcindata: 04.06.2009, godz: 13:01, IP: 213.158.197.87

Do Karina i innych
Masz rację czas leci.....w pewnym wieku po wielu niepowodzeniach można dojść do wniosku że nie ma sensu się już starać bo skoro do tej pory nic z tego nie wychodziło to czemu mam się to zmienić,na jakiej podstawie?Zdziwiłem się strasznie że jedna dziewczyna w tamtym roku chciała dać mi szansę,była otwarta na coś poważnego ale jeszcze bardziej mnie zdziwiło to że my kompletnie do siebie nie pasowaliśmy......złośliwość losu można powiedzieć,kiedy się już wreszcie coś po latach oczekiwań pojawiło okazało się że to kompletnie nie to:( No ale do wytrwałych świat należy,ukłony dla tegov kto wytrwale szuka i znajduje,prosi a otrzymuje....

8242 )
 Maleństwodata: 04.06.2009, godz: 12:03, IP: 83.6.93.64

Do Podróżnika:

Trochę mnie zabolało to, co napisałeś.Nie można powiedzieć, że wygląd całkiem się nie liczy bo to wskazywałoby na własne zakłamanie, nawet jeśli ma 1% znaczenia to zawsze jakiś ma, natomiast na swoim przykładzie powiem Ci, że kiedy widzę faceta, który 3 razy w tygodniu zasuwa na solarium, tyle samo na siłownię, żeby później pokazać się w obcisłym t-shircie w swoim wspaniałym bmw to jak dla mnie od razu odpada, działa to zupełnie przeciwnie niż piszesz- dla mnie taki facet jest przekreślony, nie należy oceniać ludzi powierzchownie ja wiem, tylko czasem sobie myślę- co taki mężczyzna ma sobą do zaoferowania, jeśli już na wstępie stara się nadrabiać wszystkimi dodatkami dookoła siebie. Najwidoczniej nie stanowi wartości sam w sobie. A w życiu jest jak wiadomo różnie, za parę lat może stracić swoje wspaniałe bmw, a i zdarzyć się może, że zachoruje i już nie będzie wyglądał jak Bruce Lee;) - i co wtedy?
Jeśli chodzi o Ciebie to z pewnością wychodzenie z założenia, że działasz obojętnie na kobiety chyba za bardzo Ci nie pomoga bo podchodzisz do nas już z jakimś konkretnym nastawieniem- że to i tak nie ma sensu i z pewnością się nie uda. I szczerze mówiąc myślę, że dużo na tym tracisz, my to oczywiście wyczuwamy, a wrażenia za dobrego to nie robi.
Generalnie z takim podejściem to za dużo nie zdziałasz, trochę więcej wiary w siebie i wiary w kobiety, proszę.
Co do rodziców, nie wiem, z jednej strony ich rozumiem, martwią się, a z drugiej to jeśli Ty sam jesteś spokojny jeśli o to chodzi to powinni zrozumieć, że po prostu przyjdzie czas, w końcu jesteś dorosły i potrafisz sam zatroszyć się o swoje życie i szczęście, prawda?

8241 )
 karinadata: 04.06.2009, godz: 09:20, IP: 80.244.134.54

Do Konrada; )
spróbuj raz sie przełamać a potem bedzie łatwiej. Nie mysl ze wszystkie kobiety mają wysokie oczekiwania i wymagania. Moze te dziewczyny które spotykasz w kosciele same są pełne obaw ze nie sprostają oczekiwaniom mężczyzny. A te zamknięte smutne to czekają aby jakis książe sie odważył i je wydobył z samotności. Pewnie za długo były same i zbudowały mur. Ale jak ta dziewczyna Ci sie podoba to nie czekaj az inny ją zdobędzie ale przynajmniej próbuj! Musisz delikatnie zadziałac bo moze sie spłoszyc? np zaaranzuj sytuację, podbiegnij z nienacka tak by nie widziała ze ją śledzisz :) i powiedz "chyba coś zgubiłaś" i uśmiechnij się. moze to byc np chusteczka, długopis... który musisz jej pokazać :)
nie wiem czy w takim przypadku zadziała zwykłe podejscie do dziewczyny i zagadnięcie jej, czy nie poczuje sie niezręcznie nagle zdobywana i spłoszona. Trudno wyczuć. Ja myślę ze wcale ale wcale nie obraziłabym sie gdyby chłopak zaaranżował dla mnie sytuację niby spontanicznie mnie zagadnął zaskoczył.. nawet jesli skonczyłoby sie na pogawędce. Takie pomysły u chłopaków się zdarzają... nie ma w tym nic zdrożnego, często Ci odważniejsi podrywają w ten sposób ładne dziewczyny o które bardziej trzeba zawalczyć. Wymyśl coś Konradzie i zrób to w sposób dopracowanyany ale i sympatyczny, zamiast tylko obserwować, bo one zbyt długo Cie mijając mogą przestać zwracać na Ciebie uwagę, a TY bedziesz miał coraz mniej odwagi i się zniechęcisz.
Konradzie jesteś facet z krwi i kości ? JESTEŚ! , porzuć nieśmiałosc, lęki, domysły choć na chwilę i zrób coś czego tak się boisz! TO CI moze się szalenie przydać w przyszłości. Nawet jesli teraz ta dziewczyna nie zareaguje to co masz do stracenia? nie zna Cie, nie bedzie głosic po miescie ze ten a ten .. a w końcu czemu tak sie przejmować co pomyślą inni? przecież zdobywają CI co walczą i czasem trzeba umiec przyjąc porażkę. Porzuć lęk,"dumę" bo możesz kiedys stracić prawdziwe uczucie, ucz się zdobywać, walczyć. Porażki też muszą być.
Powiem CI ze ja raz pierwsza wystartowałam do chłopaka parę lat młodszy który wiedziałam ze ja mu sie podobam pierwsza,on dopiero potem mnie spodobał i dlatego się odważyłam, choc nie powinnam jako kobieta.. a on się biedny zawstydził :) może poczuł ze jeszcze za wcześnie, sam chciał to zrobić ale dla mnie rok czekania to juz było wystarczająco dużo;) chciałamu mu pomóc. Oczywiscie zadzwonił potem do mnie 2 razy w nocy! pewnie nie mógł spać z wrażenia...mówił o spotkaniu choć do niego nie doszło.. Chyba był w szoku ze ja sie odwazyłam, myslał ze jestem twierdza nie do zdobycia. Zabawnie to wyszło, dziś wspominam to jak moje nowe doswiadczenie, pokonanie obaw, i tego co on i inni pomyślą. Nie żałuję choc nic z tego nie wyszło. A on jeszcze czasem się o mnie zapyta innej kolezanki.
Nie rozumiem dlaczego Wy faceci tak sie obawiacie porazki odmowy? czym wam to ujmuje. przeciez nawet(!) aktorzy którzy bardziej się cenią, nieraz czytałam w ten sposób zdobywali .. ze uganiali sie za dziewczynami zeby dały im szansę. Dlaczego przeciętny facet ma czegoś się bać i żałować porażki? czy nie mozna tego potraktowac jako zabawne ale i twórcze doswiadczenie ktore moze sie w przyszłosci przydać?
NIe czujcie sie desperatami, szanujcie siebie własnie poprzez odwagę poznania kogoś azeby wiedziec czy warto się dalej starać.
Nie mysl Konradzie ze nazywam Cię jakimś "nieudacznikiem" ani nikogo innego ale chciałabym zapalić was do działania. Przestańcie myslec o tym czego wam brak, bo to bo tamto.. bo juz raz probowałes i nic.. próbujcie, bądźcie gotowi ciągle zdobywać, oczywiście tylko kiedy ktoś Wam odpowiada..... czas leci.. pozdrawiam


8240 )
 :), lat 38data: 04.06.2009, godz: 08:39, IP: 85.198.231.54

Nie lubię generalizować, ale dość liczna grupa mężczyzn z własnej woli pada ofiarą kobiet, które chcą błyszczeć np. na tle super samochodu, przystojnego mężczyzny itd. Bo to co skromne i delikatne nie rzuca się w oczy i nie robi dużego wrażenia , a mężczyźni też chcą błyszczeć na tle tzw.zewnętrzności kobiet bo to jest widoczne dla wszystkich:)

8239 )
 :), lat 38data: 04.06.2009, godz: 08:11, IP: 85.198.231.54

A ja szukam mężczyzny inteligentnego i dla którego Bóg jest na pierwszym miejscu. Nie obchodzi mnie jego status materialny i czy ma super samochód. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że takich nie ma. Widocznie moje wymagania są zbyt wysokie:)

8238 )
 Podróżnik, lat 28data: 04.06.2009, godz: 00:30, IP: 87.205.17.0

Zaraz, zaraz a kobiety to co? nie zwracają uwagi na wygląd faceta? Ponadto na jego samochód itd. Gdyby było inaczej to co niektórzy nie biegali by po siłowniach, trując się na dodatek jakimiś specyfikami, albo szpanowali samochodem. Mi osobiście wystarcza mały samochód który mam, który jeździ sobie może nie najszybciej ale w miarę sprawnie i bezawaryjnie, ale czy jakaś dziewczyna potraktuje mnie poważnie widząc jakim samochodem się poruszam? Od razu zostanę zakwalifikowany jako facet który najwidoczniej nie jest zaradny itd. Tak więc nie tylko płeć piękna musi się starać...
Tak z zupełnie innej beczki, wie ktoś może jak wytłumaczyć rodzicom dlaczego nie mam dziewczyny? :) Może to śmiesznie brzmi, ale ostatnimi czasy jak tylko zjawiam się w domu to pada takie pytanie. Uparli się chyba czy co... a moja argumentacja jakoś nie trafia. Czy to tak trudno zrozumieć, że działam odpychająco, lub przynajmniej obojętnie na kobiety? Mam nadzieję, że kiedyś przestaną suszyć głowę :) Pozdrawiam

8237 )
 Konrad, lat 26data: 03.06.2009, godz: 22:40, IP: 212.191.80.141

Od nas facetów wymaga się byśmy byli odważni. Niestety, są tacy mężczyźni jak ja, którym brakuje odwagi.
Uważam, że jestem poukładanym człowiekiem, bez nałogów, jednak moją podstawową wadą jest to, że jestem bardzo nieśmiały i całkowicie pozbawiony odwagi. A gdy do tego dochodzą jeszcze kompleksy czy obniżone poczucie wartości to jest totalna klapa. Pisałem już kiedyś (kilka miesięcy temu) tu na Źródełku, że widzę w kościele na niedzielnej Mszy Świętej dziewczynę, która mi się bardzo podoba. Niestety, nie mam odwagi do niej podejść, zagadać, uśmiechnąć się. Zawsze wydaje mi się ona jakaś taka smutna, bardzo skupiona, zamknięta w sobie, jakby odizolowana, taka bardzo tajemnicza. I właśnie ta jej tajemniczość bardzo mnie intryguje i zaciekawia. Nie jest ona typem modelki, nie maluje się, nie ubiera wyzywających strojów, a jednak wpadła mi w oko.
Jest też dużo innych dziewczyn, które znam tylko z widzenia, które podobnie jak ja uczestniczą na niedzielnej Mszy Świętej. Gdybym tylko tak miał odwagę...

A co do kwestii oglądania się za dziewczynami... nie będę tutaj ściemniał... też oglądam się za dziewczynami. Staram się jednak usilnie przy pomocy Ducha Bożego umartwiać moje grzeszne popędy tak, by patrzenie się w dziewczynę nie przerodziło się w pożądanie. Codzienna modlitwa, przystępowanie do Komunii Świętej i czytanie Pisma Świętego, dają mi właśnie tą siłę do pokonywania pokus.

8236 )
 Marcindata: 03.06.2009, godz: 22:17, IP: 213.158.197.81

Do Wygląd........
No pewnie że kobieta też człowiek.A mężczyzna to nie tylko JEST w sensie że siedzi cały dzień w domu na fotelu i tyle ale generalnie też coś robi,poświęca się dla rodziny,pracuje.Znam takich którzy równo dzielą sie z żoną obowiązkami i potrafią pomóc w gotowaniu i wogole.To nie tylko mężczyzni mają całą litanię oczekiwań wobec kobiet ale kobiety też nieraz ją mają.Zresztą dziś już jest tak że i facet idzie na "tacierzyńskie"by kobieta mogła pracować,następuje pewna zmienność działań w małżeństwie,to co dotychczas należało do działania określonego jako kobiece staje się dziś czasami domeną mężczyzn. Dobranoc wszystkim!:)

8235 )
 Marcindata: 03.06.2009, godz: 21:30, IP: 213.158.197.81

Do AgnieszkaM,lat 35 i innych
No tak ale jak pokazuje życie kobiety probują matkować młodszym facetom podobnie jak starsi faceci"ojcować"młodszym kobietom.To takie podświadome nasze zachowania i chyba normalne bo wynikają z naszej ludzkiej troski o drugą osobę.Ale w sumie to wiek swoją drogą a najważniejsze by obie strony odbierały na tych samych falach.I nie uznaję tu zasady że przeciwieństwa się przyciągają,życie pokazuje co innego. Dobranoc:)

8234 )
 Salseradata: 03.06.2009, godz: 19:14, IP: 81.156.177.173

To ja moze podejde do sprawy od strony bardziej naukowej.

Kobiety wola starszych mezczyzn poniewaz oni, z reguly, maja bardziej ustabilizowany tryb zycia (praca, dom, etc)wiec nadaja sie na ojcow (saw stanie utrzymac rodzine).

Mezczyzni wola mlodsze kobiety poniewaz mlodsze kobiety latwiej i szybciej zachodza w Ciaze. Co oczywiscie prowadzi do przedluzenia gatunku.

Iza, nigdy nie widzialas kobiety ogladajacej sie za facetem poniewz kobity maja wieksze pole widzenia niz mezczyzni (wiaze sie to obowiazkiem pilnowania dzieci. w czasach gdy kobiety mialy ich z reguly duzo, szeroki kat widzenia byl bardzo przydatny :-) ) i po prostu nie musza sie ogladac bo wszystko widza odpowiednio wczesniej. :-)

Tak na temat stosunkow miedzy plciami mowi psychologia ewolucyjna, ale wiadomo, ze od kazdej reguly sa wyjatki :-)))

8233 )
 Agnieszka, lat 27data: 03.06.2009, godz: 18:55, IP: 62.233.135.182

do AAA
jesteś facetem, jak zainteresuje cię jakaś kobieta to walcz o nią i staraj sie trochę, nie zrażaj się "brakiem czasu" i "grymaszeniem" to co łatwo przychodzi zwykle nie jest aż tak wartościowe, jak to o co trzeba się starać
pozdrawiam

8232 )
 Monika, lat 35data: 03.06.2009, godz: 18:23, IP: 79.186.124.231

Nie gorszą mnie wpisy Łukasza. Jeśli prowokuje to jest prymitywny. A może woła o pomoc? Łukaszu rzeczywiście pomoc specjalisty jest potrzebna. zaglądnij na stronę Anonimowych Erotomanów i tam szukaj pomocy. Jeśli na modlitwie powiesz Jezusowi o swoim problemie to Ci pomoże. Ale musisz szczerze chcieć.
Łukaszu też byłam uzależniona od facetów. I powiedziałam Jezusowi że należe do Niego. Czuje sie wolna i mam w pracy dwóch kolegów. Z jednym jutro idziemy na spacer a drugiemu nawet nie dałam telefonu bo sie boje. Przechodze etap nie przezytego leku z przeszłosci. Słucham Radia Maryja i czasami Anny Jantar. Przerobić musze takze etap zaakceptowania siebie jako kobiete co jest bolesne. No bo przeciez wciaż kreowałam sie na kogoś kim nie byłam. No cóż pijacki system iluzji taty wciąż tkwi w dziewczynce, która myślała ze to normalne a teraz ma 35 lat i chce cieszyć sie z bycia kobieta. Nawet kupiłam ksiązke Geniusz kobiety Henryka Misztala aby poznać co to znaczy być kobieta. Napewno nie chce aby uświadamiały mnie media. Niestety przy książce Wandy Półtawskiej ciągle płacze tak jej myśli są głebokie. Myśle że Jan Paweł II od Niej uczył sie Kim jest kobieta.
Wiesz tez sie zastanawiam co będzie jak Pan Jezus mnie uzdrowi i bede zdrowa i dojrzała kobieta i napawa mnie strach. Wiem jedno chce należeć wtedy tylko do Niego. No cóż kobiety potrafia odwdzieczyć sie mężczyźnie. Co nie ? Ale za oknem wieje.

8231 )
 AgnieszkaM, lat 38data: 03.06.2009, godz: 18:21, IP: 83.17.136.114

Na pociechę (?) napiszę, że mój mąż jest ode mnie 2 lata młodszy, a jak się poznaliśmy byłam już po 30. Nie rozumiem takich wymagań, że ma mieć tyle lat, albo być tyle młodsza. Znam świetne małżeństwo, gdzie żona jest 9 lat starsza, mają czterech pięknych synów. Zbliżony wiek owszem jest ważny. Ale czy kobieta kilka lat starsza, to od razu matka?

8230 )
 Marcindata: 03.06.2009, godz: 17:43, IP: 213.158.197.84

A ja doleje oliwy do ognia i powiem,na podstawie obserwacji,że dziewczyny po 30-stce już nie chcą nikogo(nie wszystkie ale większość),mają swój poukładany światek i facet w tym światku jest intruzem;).A jak już kogoś chcą to starszego faceta bo taki 31-letni młodzieniaszek ja to dla nich dzieciak;)Dlatego też moje drogie koleżanki my faceci widząc to oglądamy się za 20-25 latkami(co bagatsi za 18-stkami):) bo widzimy że nie mamy u was większych szans.No to tyle.........:) Pozdrawiam:)

8229 )
 Izadata: 03.06.2009, godz: 17:40, IP: 213.17.128.2

Nio tak...mężczyźni (nie tylko) są typowymi wzrokowcami :)) Czesto obserwuję meżczyzn, który odwracają się na ulicy za ładną dziewczyna, ale nie widziałam jeszcze nigdy kobiety odwracającej sie za mężczyzną...może to kwestia czasu. Taka jest prawda drogie koleżanki, my sie możemy z tym nie zgadzać, ale świat męski jest światem zmysłów.My kobiety korzystamy z intuicji i wyobrażen na temat "ojcostwa" , działamy pod wpływem, emocji....a nasi kochani faceci patrza na nas przez swoje charakterystyczne różowe okulary. która kobieta przyciągnie wzrok większości mężczyzn : "ładna" i zadbana, czy mało widoczna, zaniedbana kobieta??Owszem, są też mężczyzni którzy faktycznie nie opierają się na wygladzie pratnerki, i w tym względzie są "wyjątki". Ale jednak wiekszośćnaszej płci męskiej jest nastawiona na "wygląd zewnętrzny" swojej partnerki. Dlaczego tak wielu mężów lubi kupować swoim żonom ubrania???Chociaż to z drugiej strony jest bardzo miłe...skzoda tylko , że tak wielu mężczyzn boi sie podejśc do tej kobiety, która im się podoba (okazuje się, że i on sięjej podoba :) ) Pozdrawiam

8228 )
 ...data: 03.06.2009, godz: 14:25, IP: 89.228.85.42

to prawda powracałyśmy i teraz Wy macie spotkania a my fajne urocze i cudne miejsca tylko z dala od Wawy.. Grymasimy?? no może troche ale chcemy kochać Was nie tylko za to że odbierzecie dzieci z przedszkola, że podrzucicie nas rano do pracy, że pieniędzy wystarcza na zrobienie zakupów itp. ale przede wszystkim dlatego że Jesteście... że dostrzegacie w nas nie tylko to co na zewnątrz ale i to co w duszy.... i że wykazujecie się zdecydowaniem i odwagą... i podejmujecie męskie decyzjie.

8227 )
 karinadata: 03.06.2009, godz: 13:53, IP: 80.244.134.54

wiek- przyznam ze podoba mi sie to ze ludzie wiążą sie w pary bez względu na wiek. nie ma cudownej reguły na udane małzenstwa w tym samym wieku badz z dużą różnicą. Ten stereotyp juz wymiera. Nie mozna zabronic swoim uczuciom, pragnieniom pokochac osobę za młodą czy za starą.. oczywiscie tu rozsądek jest b.ważny. Moja kolezanka ma 10 lat młodszego ale są naprawdę dobrym kochającym sie małzenstwem i takie zwiazki się zdarzają. Czy nie lepiej dac im szansę niz czekac na nie wiadomo kiedy bo "wiek" nie odpowiedni? Te osoby na pewno powiedziałyby: kto nie ryzykuje nic nie zyskuje, bo na innego/inną mogliby sie nie doczekać. Ryzyko porażki jest w kazdym przypadku nawet jesli wszystkie wymogi za i przeciw są spełnione a miłosc jest nieprzewidywalna. kiedys bylam z duzo młodszym ale Bóg go powołał. Dajmy szansę się pokochać i przestanmy myslec co inni powiedzą. Wybory nie są do konca przewidywalne. To tak jak z Duchem sw, jak nie damy MU szansy do działania otwierając sie całkowicie tylko cos zatrzymujemy to nawet nie wiemy co moglibysmy zyskac. w zycie jest wplecione ryzyko, jak uczył JP II- wypłyń na głebie..a to tez ryzyko..tyle ze pewnosc ze z Chrystusem u steru wszystko sie przetrzyma. Bedzie krzyż ale tez i radosc i pokoj.
Moniko, ja mysle ze te Twoje trudne zyciowe historie bardzo Cię ukierunkowały i wzmocniły, dzieki nim jestes dzis tym kim jesteś i bez nich moze by Cie tu nie było, moze wygody zycia by Cię pogrążyły, a tak.. masz sie czym podzielic i pomagasz innym zrozumiec. Mam nadzieje ze jednak nie bedziesz sama, ze ktoś doceni Twoją wrażliwosc i doswiadczenia.. chyba ze Bóg dla Ciebie inne zadanie?

8226 )
 Marcindata: 03.06.2009, godz: 13:14, IP: 213.158.197.84

I po co znów pojawia się ten temat pt.wygląd czy charakter?Dla dzisiejszego mężczyzny którego oczy są nieustannie maltretowane takimi medialnymi pięknościami jak np.Joanna Krupa czy Salma Hayek normalne jst zainteresowanie wyglądem kobiet bo jego poświadomość jest tym nieustannie faszerowana.A jeśli jeszcze okaże się że taka piękność to wrażliwa,otwarta kobieta i przykładna matka i żona(może się to rzadko zdarza ale jednak się może zdarzyć) to normalne że taki men chce mieć taką kobietę bo to przecież chodzący ideał;)Ja w sumie stawiam na to że jak ta spotkana kobieta nie jest pięknością z dobrym charakterem to przecież średniej urody kobieta w dobrym charakterem też może być warta zainteresowania.Nie wiem czemu niektórzy koledzy tu piszący uważają że kilogram makijażu na kobiecie powoduje że jest ona piękna a bez tego to już nie ale ja tak nie uważam;)Chociaż akurat szpilki dodają kobiecie uroku i elegancji choć jestem pełem uznania dla kobiet które ją noszą bo to zapewne duża sztuka:) Pozdrawiam:)

8225 )
 karinadata: 03.06.2009, godz: 13:11, IP: 80.244.134.54

Do AAAAA... i onych płci męskiej :)
a czy TY spotykasz takie dziewczyny religijne niezadbane? bo ja widze czesto ze dziewczyny samotne dbają o siebie nie mniej a czasem bardziej niz niektore mezatki z wozkami.... ale spotykam tez szare myszki, bez grama makijzażu..

Panowie tez przyznam rację Waszym oczekiwaniom aby kobiety dbały o siebie, makijaż itd. Nie trudno się z wami zgodzić (AAAAA) Rozumiem ze faceci to wrokowcy,( w tej kwesti nic sie nie zmieniło a nawet zaostrzyło:) ale my kobiety (dziś bardziej) tez na to zwracamy uwagę! Nie wiem czy to dobrze.. promocja zadbanego wyglądu tak jest nachalna że siłą rzeczy typowy mało atrakcyjny shrek nie ma wielkich szans nawet ten o gołębim sercu.
Wcale sie nie dziwię ze niezadbana, szara, nie zwraca uwagi meżczyzny.. Wygląd pierwszy afrodyzjak i nie ostatni... I uwazam ze kobieta powinna pachnieć, a przynajmniej miec podkreslone usta, oko.. zadbaną fryzurę i ubiór tez sie liczy. Nie trzeba miec duzo pieniedzy, taki jest dostęp do taniej odziezy, wyprzedaży, ze nawet dziewczyny ze szmateksu mogą byc modnie i stylowo ubrane za niewielkie pieniadze.
Jak ktos nie ma w nawyku dbania o siebie to bedzie niezadbany i zawsze na cos zwali winę.. Mysle ze problem lezy gdzie indziej, mezczyzni po 30 czują wiek sredni wiec patrzą za młodymi które przypominają im beztroski czas młodosci i swieżość urody, wiek rozrodczy, seksualność. Sami widzą po sobie ze czas biegnie i chcą nacieszyc się młodoscią kobiety która jeszcze nie poczuła przemijającego czasu. Co dziwne.. i kobiety tez chętniej patrzą za młodszymi a przynajmniej nie starszymi od siebie.. troszkę od innej strony bo nie lubią "brzuszka" łysienia, i innych oznak starzenia a także zmęczenia psychicznego. Niezdecydowanie jest dziś plagą u obu płci.. to jest efekt tego zeby "łapać co najlepsze" nie godzic sie na czyjeś słabosci, niedoskonałości ..a jak sobie cżłowiek sam nie radzi ze słabosciami to nie chce widziec ich u innych, nie potrafi ich zaakceptować ani przyjąc. Moj znajomy 40 latek czeka na 25 latkę ale one go nie chcą i ciągle narzeka ze sam, ze nie ma szczęścia.. Nie potrafimy sie starzeć z godnością i przyjąć swojego wieku, niektórzy boją się nawet wieku średniego, bo liczy sie tylko młodość. Szkoda ze dojrzałosc nie jest promowana. Ludzie dojrzali (ale nie samym wiekiem) mają naprawdę dużo do przekazania, szkoda ze niektórzy dziecinnieją , szukają grzesznych uciech zeby udawac młodych, robijają rodziny albo romansują na służbowych szkoleniach , delegacjach itd zeby sobie udowodnic męskość, atrakcyjność, przebojowość a pod maską kryje sie tyle nieakceptacji.
I tylko rogaty sie cieszy ze udało sie mu wpoic kłamstwo i wpędzić w prózność. W pracy czesto padają hasła: a on juz nie młody ma trzydzieche..a to juz stara baba po 30 tce.. śmiać mi się chce.. Co ci ludzie myslą o 40-60 latkach? takie określenia sprzyjają psychologicznej "dyskryminacji" jesli chodzi o aktywnośc społeczną, czy takie osoby mają mieć ograniczone prawa? a przeciez to najlepszy wiek na podsumowanie, pierwsze osiągnięcia, rozwój emocjonalny, refleksję, wytyczenie celu życiowego.. dojrzałość...doświadczenia. I to nic nie znaczy? czy tylko wygląd na 20 lat jest priorytetem?
co do dbałosci od strony wizualnej (nie wspomnę o wnętrzu) zgadzam sie, dbajmy o siebie nie tylko dla innych ale i dla siebie samych! Panie powinny znać tajniki makijażu...czarować spojrzeniem..a mężczyzni miec dobrego fryzjera.. i aktywnosc fizyczna dla każdego zeby nie obrastać w zbędne fałdki, na ile się da, bo geny też robią swoje.. albo zatuszowac można odpowiednim strojem..
wbrew modom nie wszystko co chude jest porządane.
Spotykam sie z jednym i chyba jedyny 32l napotkany nieskorupmowany przerostem oczekiwań których sam nie mógłby spełnic. Normalny ..ale co znaczy normalny dla innych? dla mnie to ktos, kto nie ma w nadmiarze kompleksów i umie stac w prawdzie o sobie samym.. wtedy łatwiej mu przyjąć drugiego.

AAAA..uważam ze musisz wyważyc którą zagdanąc o nr telefonu pod kosciolem :), bo wiesz mogą pomyslec o natrętności.. takie czasy "sobków", twierdz..aby byc niezależnym i ani trochę nie musieć się ukorzyć przed drugim..

8224 )
 Małgorzatadata: 03.06.2009, godz: 12:25, IP: 193.201.164.3

To, że jesteśmy wierzące, cenimy czystość jak Wy (co bardzo buduje ) nie znaczy, że musimy ubierać się dziadosko i wyglądać ...jakby wprost po pobudce. Nie ma takiej potrzeby.
Zaryzykuję stwierdzeniem, że z pewnością większość z nas, kobiet tu zaglądających, ma miłą aparycję. Nierzadko tak po prostu, dla własnego dobrego samopoczucia lubimy ładnie wyglądać, nie tylko dla mężczyzn.
Nie wiem skąd u Ciebie, tajemniczy AAAAA taki wniosek, że Twoja 10-letnia siostrzenica wygląda lepiej (ufam, że ktoś nad tym czuwa) od każdej dorosłej, udzielającej się tu kobiety ...?
Załóżmy, że Adonai.pl tak jak np Przeznaczeni - portal ludzi z wartościami(!!!) daje możliwość udostępniania zdjęć. Czy nie brałbyś udziału w źródełkowych dyskusjach, gdyby osoby na zdjęciach, z którymi tu piszesz, kłóciłyby się z Twoimi preferencjami co do wyglądu? Miałam wątpliwą przyjemność nawiązać kontakt z dwoma osobami, które widać nieciekawe kompletnie niczego o mnie i nie gotowe do podzielenia się sobą, od razu poprosiły o zdjęcie. Gdybym przypadła do ich ograniczonego gustu, ewentualnie o coś więcej by zagadnęły?

8223 )
 dziwnaa, lat 30data: 03.06.2009, godz: 11:41, IP: 83.24.38.158

do AAAAA

No tak, niby mówisz że mężczyźni doceniają wnętrze, czystość, itp. ale większość Twojej wypowiedzi skupia się na tym co zewnętrzne. No to może spróbuj założyć szpilki, być w nich cały dzień w pracy a potem jeszcze pójść na randkę. Albo załóż zwiewną kieckę i przejdź się ulicą przy powiewie wiatru. Albo może spróbuj się umalować i zobaczymy jak długo wytrzymasz. Itd.
Nie wszyscy mają do wszystkiego predyspozycje. Może więc czasami mężczyźni zastanowiliby się nad swoimi wymaganiami... bo może jeśli dziewczyna się nie maluje to może zwyczajnie nie może bo ją bolą od tego oczy lub po prostu tego bardzo nie lubi. A może z kolei nie chodzi w szpilkach bo zwyczajnie nie może. Itp itd, przykładów można mnożyć.
Kurcze, czy to jest naprawdę aż takie ważne? Co Ci przyjdzie po jej ładnych nogach, zwiewnej spódnicy, wytapetowanej twarzy i tym wszystkim czym możesz zaszpanować przed kolegami, jeśli kiedyś po ślubie okaże się że jest zołzą nie do wytrzymania? A jeśli za rok, dwa, pięć, będzie miała wypadek i cała jej uroda pryśnie jak bańka mydlana? Albo po prostu z wiekiem będzie wyglądać coraz "brzydziej"? I co wtedy? Co wam, mężczyźni, przyjdzie z tego zatrzymania się na zewnętrznej stronie?
Żeby było jasne - nie jestem przeciwniczką makijażu, ładnego ubioru, dbania o siebie. Ale to nie może być moim centrum. A już totalną głupotą jest żeby jak pisze AAAAA stroić się dla niego. Kobieta ma być piękna po prostu dla siebie, a nie dla kogoś. A piękno jak wiadomo to pojęcie względne i każdy człowiek na swój sposób jest piękny.
W wymiarze ponadczasowym - polecam do przeczytania świadectwo dr Glorii Polo. Jeśli z duszą kiepsko, to żadne zabiegi, diety i wszystko co się robi by podobać się światu, po drugiej stronie nic nie jest warte. Serce i dusza przede wszystkim. Bo jak mawiała św.Edyta Stein "Na końcu będziemy sądzeni z miłości". A nie z makijażu lub jego braku, czy zwiewnej kiecki, etc.

8222 )
 Anioł..upadającydata: 03.06.2009, godz: 11:37, IP: 193.34.112.177

Myslę, ze wymagania odnośnie wieku partnerki to bardzo indywidualna kwestia jednak przyznaję, ze mnie osobiscie delikatnie mówiąc dziwią związki osób gdzie jest bardzo duża różnica wieku, kilkunastu lat i więcej, bez względu na to, które z nich jest starsze. Przyznaję, że nie wierzę w trwałość takich zwiazków... Ja osobiście nigdy nie chciałam nawet słyszeć o młodszym mężczyźnie. Jakiś czas temu poznałam 27-latka, ja mam 34 ale i to szczęscie, ze wyglądam na trochę mniej. On zawsze wybierał sobie starsze partnerki, to tylko znajomy ale gdyby kiedyś coś między nami "zaiskrzyło" nie miałabym nic przeciwko... Młodzi mężczyźni, ok 20 lat, często przechodzą okresy fascynacji starszymi od siebie ale najczęsciej po kilku latach one mijają a będąc w okolicach 30-tki wolą już zdecydowanie młodsze;)

8221 )
 AAAAAdata: 03.06.2009, godz: 10:15, IP: 83.27.92.233

Ok, porozmawiajmy o przyziemnych sprawach ... dla mnie nie jest problemem sam w sobie wiek. Jestem mężczyzną, zdrowym i zdrowo reagującym na kobietę, jej urok itp... spotykam dziewczyny w moim wieku, które budzą moje zainteresowanie - ale są to szczęśliwe mężatki lub "zajęte" ... mają charm and glimpse (i proszę nie zarzucać, że wygląd sie nie liczy, liczy się całokształt i spójność wygląd+charakter) ... jest więc kogo nasladować ... macie możliwość umalowania się (delikatnie a nie krzykliwie) to korzystajcie z tego ... możecie nosić przeciwsłoneczne okulary ... tyle jest letnich wyprzedaży, załóżcie coś zwiewnego ... nosicie korale? upinacie włosy? używacie szminek? mi się podobają spinki do włosów ... jesteście kobietami i jeśli nie macie dla kogo się stroić to zawsze możecie dla mnie :)))) ech, moja 10-letnia siostrzenica czasami lepiej się ubiera ... a kieszonkowe ma z 50 zł ... napisałem ten txt bo uważam że jest to punkt widzenia większości samotnych chłopaków ... to że macie takie podejście do Boga i czystości cenimy i dlatego też tu zaglądamy ... ale też jesteśmy ludzmi i nie jest pisany nam los księdza czy zakonnika ... uff

8220 )
 Małgorzata, lat 28, e-mail: dialog.2@wp.pldata: 03.06.2009, godz: 09:53, IP: 193.201.164.3


Poruszyliście tu temat wieku...Faktycznie takie latka a nie inne powodują, że osoba, która się tobą początkowo zainteresowała, patrząc może jeszcze raz na wiek, dziękuje za dalszą znajomość. Przykre, no ale co można zrobić... Nie twierdzę Panowie, że Was to nie dotyka, ale chyba jednak częściej kobiety 'dostają po głowie' tylko dlatego, że mają więcej lat niż by wypadało mieć do podjęcia obiecującej znajomości... :(
Jest coś jeszcze. Niby normalne, ale przeradza się w: ...jeśli spodoba mi się Twoja aparycja, to pogadamy.. Czy wygląd jest wizytówką człowieka? Czy nie można przez jakiś czas powymieniać się tylko...słowami :) Poznać głębszą stronę człowieka?
He, he, wymyśliłam, co dla takich spragnionych oglądania twarzy, sylwetki już po pierwszym(!) mail'u można zaserwować.... :) Mnie już w prawdzie to nie dotyczy ;), ale mogę podzielić się swoim pomysłem. Może przypadnie do gustu...

8219 )
 Marcindata: 03.06.2009, godz: 09:40, IP: 213.158.196.111

To że mężczyzni szukają młodszych od siebie kobiet to zupełnie normalna sprawa,taki jest ich głos biologii i.........zdrowego rozsądku.Kto by chciał mieć partnerkę która by mu matkowała.........brrrr......ja na pewno nie bo już mam mamę;)No ale mając już 31 rok życia na pewno nie powiem że dziewczyna w wieku 29-31 lat jest dla mnie"za stara". A co do grymaszenia to święte są kobiety dla których najważniejsze jest to by mężczyzna był i kochał a nie to jakim samochodem jezdzi albo inne takie tam przyziemne sprawy:)....

8218 )
 poladata: 03.06.2009, godz: 08:52, IP: 78.131.188.234

Witam! Zgadzam się z moja poprzedniczką ja mam 35lat i też dla 40latka jestem za stara.Pozdrawiam:)

8217 )
 :)data: 03.06.2009, godz: 08:13, IP: 85.198.231.54

Tak to prawda. Mężczyźni szukają dużo młodszych od siebie kobiet. Ja mam 38 lat i dla 40 latków jestem już zbyt stara. Ale dla 50 i 60 latków to jeszcze może być:)

8216 )
 AAAAAdata: 02.06.2009, godz: 23:14, IP: 83.27.92.233

Sądzę, że wszystkim nam brakuje pokory ... albo świat się zmienił ... - bo chciałbym mieć żonę z 5 lat młodszą a zainteresowane są jedynie te o 5 lat starsze ... ok, na najbliższej mszy liczę że was dziewczyn będzie trochę, pomimo, ze niektórym studia się skończyły i powracałyście do domów :) będę trochę odważniejszy i pozaczepiam co poniektóre :P . A jeśli któraś Pani też chce uzyskać nr tel. bo Jej się ktoś podoba to korona Jej z głowy nie spadnie jeśli poprosi o kontakt. Potem ewentualnie można smsować jak się nie jest pewnym reakcji... dla mnie jak do tej pory najgorszy jest brak zdecydowania i brak czasu u kobiet ... czas mija, starzejecie się a czasami tak grymasicie, ech, Bóg kocha zdecydowanych, przynajmniej Bóg ze Starego Testamentu.

8215 )
 do moderatoradata: 02.06.2009, godz: 22:40, IP: 83.26.150.31

zwracam sie z uprzejma prosba o wykasowanie postow łukasza lat 24, ktury jest z warszawy. ten czlowiek wymaga pomocy specjalisty. ponadto jego posty polegaja gluwnie na opisywaniu swojego zycia erotycznego kture mnie ani innych tutaj wogole nie obchodzi.

lukasz wez idz do psychiatry jakiegos bo nie da sie tego czytac po prostu.

8214 )
 Dorotadata: 02.06.2009, godz: 22:10, IP: 83.27.83.30

a ja myślę, że Łukasz za wszelką cene chce nas sprowokwać, może nie komentujmy jego wpisów, to chłopak przestanie nas dręczyć swoim życiem erotycznym, a może nawet na pisze coś w innym temacie.
Dobrej nocy, z Bogiem

8213 )
 Dietrich, lat 23data: 02.06.2009, godz: 21:48, IP: 89.75.208.30

Łukaszu,
w jakim celu prosisz o pomoc, skoro nie chcesz z niej skorzystać? Czy w ogóle czytasz to, co Ci odpisujemy? Dlaczego nie odniosłeś się do żadnej z osób, która Ci odpisała?

Na Adonai nikt Ci nie zaoferuje terapii, a myślę, że jest Ci ona, obok spowiedzi, bardzo potrzebna. Podkreślę to: powinieneś iść do psychologa.

8212 )
 gosiadata: 02.06.2009, godz: 20:48, IP: 79.162.140.87

Łukasz teraz moje zdanie . Wez Łukasz jako mezczyzna sie do pracy pod kazdym wzgledem . Żacznij lubic swoja prace lub zmien na inna bo z tego bedziesz jadł chleb i jeszcze masz utrzymac z tego rodzine . jestes jeszce młody wiec to dobry czas aby zaczac .Kiedys niechcąco podsluchalam meska rozmowe i było w niej zdanie '' Aby wziasc zycie w swoje rece" oczywiscie moim zdaniem czały czas ufajac Bogu ,ale nie mozna liczyc na to ze gwiazdka z nieba nam spadnie bez zadnego wysiłku i jeszcze jeden cytat z jakiejs piosenki hipchopowej "Jesli zamykasz oczy uwazaj bo rzeczywistosc łatwo ciosem Cie zaskoczy " czyli " "Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny,"(Ew.Mat.25-13) Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! "(Ew.Mat 10-16)
Tez czasami mam beznadziejne dni i doła : )
Pozdrowienia


8211 )
 Monika, lat 35data: 02.06.2009, godz: 19:40, IP: 79.186.63.8

Łukaszu bardzo Ci współczuje. Prosze zapomnij na chwile o dziewczynach. Skup sie na sobie. Chyba jesteś uzależniony od pornografii. To naprawde bolesne doświadczenie. Musisz być bardzo wraźliwym męźczyzną. Wtul sie w objęcia Matki Bożej. Wyobraź sobie że jesteś Dobrym Łotrem przybity z Panem Jezusem do Krzyża i proś aby sie zmiłował nad Tobą. Pamietaj że Pan Bóg dźwiga z gnoju ubogiego by Go wsrod ksiazat posadzić.
Skoro inni Cie wyzywali to pomyśl jakie pozytywne cechy maja te zwierzatka i ze sa pluszowe. Skoro sie nudzisz to pójdź na Msze św. Teraz jest miesiąc poswiecony Najświetszemu Sercu Pana Jezusa módl sie do Niego i oddawaj to wszystko co Cie męczy. Prosze wszystkie swoje złe wspomnienia pisz w jakimś zeszycie a tutaj w Źródełku pisz co pozytywnego zrobiłeś. Modle sie za Ciebie. Łukaszu i naprawde małymi kroczkami idź do przodu. A przede wszystkim dziekuj Panu Bogu za każdy dzień.

Marcinie Pan Bóg spełnił moje marzenia. Kiedy byłam we Wspólnocie prosiłam o 3 rzeczy:
1. aby tato przestał pic
2. aby miec chłopaka
3. aby mój braciszek z Zespołem Downa był zdrowy

tato nie przestał pić, nie mam chłopaka, a braciszek zmarł nie uzdrowiony. Ale otrzymałam coś o co nawet nie prosiłam a mianowicie dar wiary w Boga. W pietnaście lat po moim usłyszeniu że Pan Jezus mnie kocha zostałam uwolniona z tego co przeszkadzało w ukochaniu Jezusa. Juz nie chce o nic Go prosic chce tylko Mu dziekować a w uszach brzmi "starajcie sie wpierw o Królestwo niebieskie a wszystko inne bedzie Wam dodane" lub z dzisiejszego czytania "oddajcie Cezarowi co Cezara a Bogu co boskie". Czyli mam Bogu oddać wdzieczność za Jego Miłość.

Krzysztofie tylko Bóg jest Miłościa. Podczas rekolekcji jeden ksiadz dawał świadectwo. Kiedy był nastolatkiem zakochał się. Bardzo ukochał dziewczyne z która sie spotykał i po jakimś czasie taka myśl mu naszła. Skoro ta dziewczyna tak mnie kocha jak bardzo musi Boża miłość być wieksza. I dzieki tej dziewczynie został ksiedzem.

Naprawde cierpienie ma sens. Czy naprawde prawdziwa jest myśl skoro Pan Jezus Zmartwychwstał to powinien być raj na ziemi? Kto wypełni sens naszego życia media czy Słowo Boże? A Pan Bóg pieszczotliwie mówi "Nie bój sie trzódko"
Dlaczego Pan Jezus do Marii Magdaleny powiedział " nie zatrzymuj mnie jeszcze nie wstąpiłem do Ojca" Marzenia Boga było ważniejsze niż kobieta ?

8210 )
 Marcindata: 02.06.2009, godz: 19:27, IP: 213.158.197.87

Do Łukasza
To co piszesz zaczyna przypominać poradnik Kamasutry.Daj sobie chłopie spokój z tymi barwnymi opisami pikantnych szczegółów swojego życia erotycznego.Rozumiem że masz problemy że jest ciężko,u mnie też nieciekawie bywa ale to co piszesz naraża cię głównie na ostrą falę krytyki a nie na pomoc.Przecież życie to nie tylko sfera seksualno-partnerska ale są jeszcze jego inne aspekty,napisz może coś dla odmiany co będzie innotematyczne. Z pamięcią w modlitwie.

8209 )
 Do Krzysztofa lat 25data: 02.06.2009, godz: 18:49, IP: 213.17.128.2

Krzysiek, na pewno jesteś mądrym mężczyzną, ale myślę, ze kobiety mogą czućsię niepewnie gdy chłopak przywiązuje tak wielką wagę do seksu.spokojnie, nie śpiesz sie tak bardzo, przecież całe życie przed Tobą!!!Kobiety potrzebują duzo czasu aby oswoic się z mężczyzną, oswoic się z jego ciałem, psychiką i osobowością. Nie pędź jak rozpędzopny pociąg, zatrzymaj się na chwile. Kobiety lubią jak się z nimi rozmawia, pyta o codzienność, pomaga.seks jest ważny, ale przeciez nie najważniejszy. Jak juz będziesz mężem to zrozumiesz, że nie wszytsko się da rozwiązać za pomocą seksu!Wyluzuj troszkę, popatrz na dziewczynę jak na piękny samochód, którym chcesz nacieszyć wzrok, a nie od razu "siadać za kierownice" Masz duże szanse u dziewczyn, ale sądzę, żę czas na Ciebie na uspokojenie swojego ciała i psychiki . POWODZENIA

8208 )
 Megdata: 02.06.2009, godz: 16:36, IP: 87.205.219.40

Do Kariny: Dziękuję bardzo za wcześniejszą odpowiedź. Chociaż niby nic się nie zmieniło, dzięki modlitwie czuję się silniejsza. Jestem świadoma tego, że wiele otrzymałam i po części też dlatego jest we mnie takie wewnętrzne przeświadczenie o tym, że samotność MUSI być moim krzyżem, bo poza miłością otrzymałam aż za dużo. A przecież wszystkiego mieć nie można, wiec skoro mam tak wiele, to na miłość już nie zasługuję. To tak jakby Pan Bóg uchwycił mój słaby punkt – dał mi wszystko i nawet więcej poza tym, o co zawsze prosiłam Go najbardziej. I chociaż czuję, że bez miłości nie mam tak naprawdę nic, to wiem że w oczach Boga tak nie jest. Chciałabym móc „wymienić” swój krzyż na jakikolwiek inny, byleby móc go nieść razem z kimś. Ale wiem, że tak nie można i że trzeba pokochać swój, że nie można „ustawiać” Boga.
Do Krzysztofa: „Czy jest taki kadr w którym każdy z nas, jest w objęciach ukochanej osoby?” - Bóg wszystko wie. „Bo jeżeli go nie ma to po co zamieszczamy tu swoje ogłoszenia? Po co na nie odpisujemy?” - Bo mamy nadzieję, że tak jednak jest. Że to, czego pragniemy jest zgodne z Jego wolą. „Jak sprawdzić czy ten fragment naszego życia istnieje?” Bóg wszystko wie. My się o tym przekonamy, kiedy nasza modlitwa zostanie wysłuchana – zgodnie z Jego wolą. „Gdzie się kończy nadzieja?” Nie kończy się. Bóg ma jakiś plan w stosunku do każdego z nas. Ale dojść do końca drogi można różnymi szlakami. Bóg wie, który z nich byłby dla nas najlepszy. Ale możemy Go prosić, aby jeśli jest to zgodne z Jego wolą, pomógł nam na niego dojść wysłuchując próśb, z którymi się do Niego zwracamy. „Kiedy się miłość zaczyna? I skąd wiarę się bierze, by to wszystko znieść?” „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7); Otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie (Mt 21, 22)”. „Czy ktoś rozumie o czym pisze?” Tak. Życzę wiary, nadziei i miłości.

8207 )
 Tomek, lat 35, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 02.06.2009, godz: 14:42, IP: 212.160.173.18

Najbliższe spotkanie 21 czerwca 2009 r. godz. 12.00 gdzie zapraszamy na wspólną wędrówkę szlakami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Spotykamy się na pętli autobusowej (linie: 119,125,525) przy Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu (Al. Dzieci Polskich).

Zawsze aktualne informacje na stronie: http://dla-samotnych.pl/

8206 )
 Krzysztof, lat 46, e-mail: krzysiek. @teñcza.wpdata: 02.06.2009, godz: 14:36, IP: 94.42.25.173

Kiedy i gdzie jest najbliższe spotkanie dla samotnych ? Proszę o odpowidź.

8205 )
 Podróżnik, lat 28data: 02.06.2009, godz: 13:29, IP: 83.2.187.24

Magdo - myślę, że nie można tak uogólniać, pisać że w necie są takie osoby, a w realu inne. To kogo spotkasz w dużej mierze zależy od Ciebie. Net ma tą zaletę, że zanim zdecydujesz się na spotkanie, możesz pisać z kimś, poznać częściowo i mniej więcej wiedzieć kim jest ta osoba. Ostatnimi czasy net stał się chyba jednym z głównych miejsc poznawania ludzi. Wiele moich kolegów poznało w ten sposób swoje obecne narzeczone i żony :) Mogę zagwarantować, że są to normalne osoby. Kiedyś dziwiłem się właśnie jednemu koledze, bo jest on typem faceta który nie ma problemów by "poderwać" dziewczynę, jest przystojny, inteligentny, ambitny i wesoły a jednak swoją żonę poznał w necie. Również fajną dziewczynę i co ciekawe ma Ona podobne zainteresowania co kolega. Ja też poznałem przez net fajne dziewczyny, ale wyszło jak wyszło. Nie miałem szczęścia w realu to i trudno oczekiwać bym w necie miał.

8204 )
 Monika, lat 23data: 02.06.2009, godz: 13:01, IP: 77.254.174.155

Do Magdy:
Szukaj i tu i tu. Zalóż sobie ze 2 konta randkowe na różnych portalach, napisz jakich cech szukasz u chłopaka i czekaj... oczywiście sama też możesz się odezwać do kogoś :) Napiszę krótko - w necie poznasz tych samych ludzi co w realu. A tak na zakończenie dodam - nie ma sensu przeciągać internetowej znajomości. Po 2-4 rozmowach na gg (tak do 2 tygodni od pierwszej rozmowy) nakłoń chłopaka aby wybrał się z Tobą na herbatę czy spacer (jeśli wcześniej sam tego nie zaproponuje) i sobie pogadajcie. Jeśli się sobie nie spodobacie, to nic się nie stanie, będziesz sukać dalej.
Pozdrawiam

8203 )
 Dorotadata: 02.06.2009, godz: 12:17, IP: 83.27.83.30

Mam pytanie: byłby ktoś chętny na wyjazd do Krakowa 4 lipca(sobota) na koncert na Szerokiej?:) pytanie dotyczy osób z Wrocławia lub okolic.
Z Bogiem

8202 )
 Małgorzatadata: 02.06.2009, godz: 10:47, IP: 193.201.164.3

Do Magdy
Witaj :)
Wiesz, w realu nie muszą być tylko patologie. Rozumiem chyba Twoje odczucie, bo sama kiedyś takie miałam..Może powinnaś poszukać sobie jakiejś wspólnoty przyykościelnej. Tam poza modlitwą są spotkania towarzyskie i wierz mi, że tworzą się tam na prawdę wspaniałe relacje i stałe związki.
Tak na 100% nie ma się pewności kogo sie pozna w necie, ale to chyba krzywdzące generalizowanie, że przez portale, fora nie można poznać kogoś dobrego. Uczestnicz w życiu wirtualnym: obserwuj, wypowiadaj się na forach, ale też staraj się brać udział w spotkaniach w realu.
Życzę szczęścia! :)

8201 )
 Małgorzatadata: 02.06.2009, godz: 10:38, IP: 193.201.164.3

Do Krzysztofa
Ładnie to ująłeś.
Na pytania, które zadajesz, ludzie idą po odpowiedź czasem do wróżki, sami stawiają sobie tarota, zdesperowani uciekają się do różnych innych sposobów. Z pewnością to ludzkie, normalnie nikt nie chce być samotny.... Jednak drogą, która przyniesie prawdziwy pokój, prawdę jest ufność Bogu. On nie pozostawia nas samych w naszym nieszczęściu, dba o nie jak nikt inny-nawet jeśli nam się wydaje inaczej. Trzeba tego wysiłku jakim jest wiara.A skąd ją brać? "Przymnóż nam wiary" (Łk. 17,5)
Z modlitwy.
Może to nie jest, co chciałeś usłyszeć Krzysztofie, ale życzę Ci cierpliwości i zawierzenia Bogu swego życia.

8200 )



   
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej