Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [388.02] [389.02] [390.02] [391.02] [392.02] [393.02] (394.02) [395.02] [396.02] [397.02] [398.02] [399.02] [400.02] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 nieznajomydata: 26.02.2009, godz: 17:32, IP: 195.82.165.22

Odejdź gdzie nie ma tęczy na niebie:)

Odejdź gdzie nie ma tęczy na niebie:)tęcza do serca mówi do ciebie:)
odejdź od tego gdzie nie czujesz miłości:)tak w tedy nigdy się nie zezłoscisz:)
odejdź od chmur ciemnych które napłyną :)jeśli odejdziesz one rozpłyną :)
w tedy na niebie Jasno się zrobi :)zawsze w radości zawsze gotowi:)
sensu poczujesz , sens ciebie uniesie:)jakoś Ci lekko nad chmury poniesie:)
odbić od bagna, odbić od dna:)))) tak jak w przepięknych koloru w snach :)
ale by wnętrze takie to było :) ileż to dobra pokłady tkwiło?:)
więc sięgnij odkopaj co zakopane:)wtedy świat piękna w Tobie powstanie:))))

pozdrawiam wszystkich Michał

6799 )
 Siostra Augustianka, e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.fr data: 26.02.2009, godz: 16:18, IP: 86.214.68.240

Są słowa tak nasycone uczuciami, że wymykają się
nie przez usta, lecz przez powieki.
To... łzy...
Zapal i ty w tym Wielkim Poście
świeczniki łez w swoich oczach...
www.dar.religia.net
Zachęcam do refleksji...
na stronce Daru...

6798 )
 Do JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 16:14, IP: 89.228.84.165

Jacku pisząc swoje wypowiedzi używasz dużych liter, a to w świecie internautów oznacza podniesiony głos. Nie używaj proszę Caps Lock a będzie o.k. No chyba, że chcesz trochę pokrzyczeć :). Pozdrawiam serdecznie.

6797 )
 Zdenerwowana :-)data: 26.02.2009, godz: 15:28, IP: 129.12.200.50

Jacek, nie ma sprawy.

6796 )
 Samotna i opuszczona, lat 49data: 26.02.2009, godz: 15:00, IP: 89.108.223.64


Dziękuję wszystkim za dobre słowo, kiedy mąż odszedł do innej po półtora roku, ona go opuściła i wtedy to zrobił. zabił się. Jego rodzina oczywiście obwinia mnie, że nie zrobiłam nic, ale to nie jest prawda. Stałam i patrzyłam jak rozpada się moja rodzina, to oni nic nie zrobili mam tu na myśli jego rodziców, a teraz pretensje do mnie. To prawda mam syna, mamy ze sobą bardzo dobry kontakt, ale ja nie chcę go obarczać moimi problemami. Bardzo przeżył nasze rozstanie a potem śmierć, teraz po prawie roku doszedł do siebie, uczy się i normalnie żyje. A cóż ja ?, przeraża mnie samotność. Modlę się za niego, wiem, że powinnam mu wybaczyć, ale jeszcze tak naprawdę to chyba nie potrafię, choć bardzo się staram. Zycie jest okrutne, a kobiety potrafią być naprawdę podłe, ona wiedziała, że jest żonaty, ale wcale jej to nie przeszkadzało.

6795 )
 Konrad, lat 26data: 26.02.2009, godz: 14:55, IP: 212.191.71.173

Moje postanowienia wielkopostne:
1.Udało mi się- wczoraj przeżyłem cały dzień tylko o wodzie. Bez jedzenia. No i warto pościć- dzisiaj czuję się odnowiony, oczyszczony, świeży...
2.Nie będę oglądał TV ( w tym: transmisji sportowych- mecze Ligi Mistrzów, skoków narciarskich, itd...)
3.Nie będę wchodził na żadne strony internetowe (oczywiście nie wliczając w to portali typu adonai.pl czy bosko.pl czy stron, które są niezbędne w mojej pracy)
4.Nie będę jadł słodyczy, nie będę słodził cherbaty, ba, będę pił tylko wodę.
5.Nie wipiję nawet łyka napoi alkoholowych (palić to i tak nie palę)

6. Będę się więcej modlił.
7. Skorzystam z sakramentu spowiedzi.
8. Będę więcej czytał biblii.
9. Będę uczęszczał na drogę krzyżową w każdy piątek wielkiego postu
10.Postaram się o uczynki miłosierdzia w stosunku do potrzebujących.

Nie wiem na ile mi to wyjdzie. Niestety, zwykle tak jest, że o ile na początku trwa się w swoich postanowieniach, o tyle w miarę upływu czasu jest trudniej.

6794 )
 Paweldata: 26.02.2009, godz: 14:49, IP: 80.244.134.54

do Moniki, równiez uwazam jak- Kobieta- ze musisz dokonac wyboru.
Ta relacja Cię zmienia... także Twoja wiara moze ulec spłyceniu, oby wątpliwosci były żródłem wzrostu w wierze, ale jesli przestajesz wierzyć to nie warto. i podonbie jak karina uwazam co to za mężczyzna ktory mówi o nałogu, sexie za pieniadze , nie chodzi tu o żadną szczerość, to raczej powód do wstydu. gdyby przynal ze to jego problem, a on mówi jak ktoś wyjątkowy bo zyje bez " ograniczen" i bez wymagań. Ta jego szczerosc do niczego nie prowadzi , nie buduje..ale tylko miesza. Z kim przystajesz takim się stajesz,nie dziw się ze oddalasz się od Boga.

6793 )
 pdata: 26.02.2009, godz: 14:21, IP: 83.30.241.208


Modlitwa kierowcy
O Panie, daj mi pewną rękę, dobre oko, doskonałą uwagę, bym nie pozostawił za sobą płaczącego człowieka. Ty jesteś Dawcą Życia - proszę Cię przeto, spraw bym nie stał się przyczyną śmierci tych, którym Ty dałeś życie. Zachowaj, o Panie, wszystkich którzy będą mi towarzyszyć od jakichkolwiek nieszczęść i wypadków. Naucz mnie, bym kierował pojazdem dla dobra drugich i umiał opanować pokusę przekraczania granicy bezpieczeństwa szybkości. Spraw, aby piękno tego świata, który stworzyłeś, wraz z radością Twej łaski, mogły mi towarzyszyć na wszystkich drogach moich. Amen.



6792 )
 pogodnadata: 26.02.2009, godz: 14:11, IP: 83.30.241.208

Drodzy żródełkowicze, skąd taka nerwowa atmosfera ? może napiszecie cos o waszych zainteresowaniach, pasjach ? jakiś miód na serce ? wystarczy że mamy kryzys gospodarczy, czas osłodzic sobie życie.....innym tematem(...)
Ja np; Uwielbiam Kameleony!!! Dziwne jest to, że jak widzą mnie osobiście, to barwa jest jednolita, natomiast jak się odwracam, to przyjaciele mowią mi, że kameleon mieni sie wszystkim barwami tęczy, oni nie mogą sie połapać jaki kolor najbardziej lubi :))))
A wbrew pozorom, ma naprawde prostolinijną naturę, wystarczy trochę intuicji :)
pozdrawiam ciepło w ten lodowaty dzień :)
szczególnie pozdrawiam KOCHANYCH ŚLEDCZYCH moze jednak sie polubimy ? :)

6791 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 13:10, IP: 195.189.142.58

DO spokój na forum . . MASZ RACJĘ PRZEPRASZAM TYCH KTÓRYCH MOŻE ŚWIADOMIE LUB NIEŚWIADOMIE ZDENERWOWALEM SŁOWAMI PISANYMI. SZCZEGÓLNIE PRZEPRASZAM TO OSOBĘ ZDENERWOWANĄ . SORY . .

6790 )
 bdata: 26.02.2009, godz: 12:33, IP: 79.187.215.97

Miałam ciężkie chwile w życiu, do tego dochodziły kolejne problemy. Zaczęłam się bać. Pytałam : Boże , dlaczego nikt mi nie pomoże gdy potrzebuję pomocy , choc ja wciąż pomagam innym. Nagły niespodziewany bieg zdarzeń, pomyłkowy kontakt.. sprawił , ze sytuacja rozwiązała się pomyślnie.
I jak tu nie wierzyć w to , że Bóg nas słyszy.
Szkoda że częściej nie reaguje, widać tylko w tym chciał by było tak jak proszę.

6789 )
 do Moniki lat 22data: 26.02.2009, godz: 12:12, IP: 80.48.166.113



Polecam odmawianie "Modlitwy uwolnienia" - ks. G. Amorth, i także inne...
przyjaźń może być także zła, a zdobyte zaufanie jest ważnym stopniem aby człowiek doznał dalszego upadku, należy nazwać pewne rzeczy po imieniu, a człowiek zwłaszcza z problemami potrzebuje pomocy, jeśli jej sam chce, nic na siłę.

Chyba łatwo być "szczerym" ale czy nie kryje się za tym ... pycha, czy szczerość to powiedzenie komuś swoich czynów, bo przecież nie "grzechów"...

Chyba jest tak, że w chwilach trudnych pojawiają się "pseudo przyjaciele" - takie wilki w owczej skórze, i czasem niestety im ulegamy...


Proszę o modlitwę za tamtego człowieka, on jej potrzebuje, tak jak Łaski nawrócenia.

6788 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 10:54, IP: 195.189.142.54

DO OPUSZCZONEJ . . MUSI WIĘC PANI MODLIĆ SIĘ ZA DUSZĘ MĘŻA. RÓŻANIEC. KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. MSZA ŚWIĘTA. . MUSI PRZEBACZYĆ JEMU . SOBIE. TEJ KOBIECIE . WTEDY WRÓCI SPOKÓJ SERCA. MODLĄC SIĘ O ULECZENIE RAN I Z NIENAWIŚCI. . CZAS GOI RANY ALE BEZ MODLITWY I PRZEBACZENIA BĘDZIE ZŁYM KOSMETYKIEM. MODLITWA MUSI BYĆ. A PO JAKIMŚ CZASIE MUSI PANI SAMA ZDECYDOWAĆ CZY BYĆ W SAMOTNOŚCI CZY SZUKAĆ MIŁOŚCI. TO ZALEŻY OD PANI. ŻYCZĘ SPOKOJU DUCHA .

6787 )
 kobietadata: 26.02.2009, godz: 10:43, IP: 83.26.127.172

Do Monika:
Poznałam jakieś pół roku temu mężczyznę, sytuacja była prawie dokładnie taka jak u Ciebie, tyle że ja raczej nie myślałam o nim w kategoriach mężczyzny, z którym mogłabym się związać. Rozumiem dokładnie to, że odczuwasz w jakimś sensie współczucie i że widzisz w nim coś więcej niż człowieka, który źle postępuje, raczej człowieka samotnego i z problemami, który sobie już w tym wszystkim nie radzi.Tylko różnica między mną a Tobą jest taka, że nie był on zagrożeniem dla mojej wiary, owszem sprawił, że dużo o tym myślałam, ale nie zachwiało to moim fundamentem w życiu. Rozmawialiśmy dużo, stało się coś odwrotnego niż u Was- on się nawrócił, na dzień dzisiejszy jego życie wygląda całkowicie inaczej. Problem jest w tym, że wg. mnie dla Ciebie ta relacja jest na chwilę obecną trochę za ryzykowna, spędzasz czas z kimś, kto nie wniesie tak naprawdę w Twoje życie nic wartościowego, a napewno nie sprawi, że będziesz szczęśliwa, a jednocześnie jesteś zniechęcona do wiary i pewnie jakoś nie spieszy Ci się, żeby ją pogłębiać i bardziej o nią zadbać , co wg. mnie powinnaś właśnie zrobić w takiej sytuacji. Monika, dla mnie sprawy są czarne albo białe, na Twoim miejscu usiadłabym i zastanowiła się, co ja tak naprawdę myślę, jakie wartości cenię i tego się trzymała, również w rozmowach z nim, zanim uwierzysz w 100% w to co on mówi. Wiem, że czasem ciężko znaleźć porządny argument w rozmowie z osobą, która jest bardzo przeciwna nauce kościoła, przerabiałam to, ale w takich sytuacjach może rzeczywiście lepiej się nie narażać na jego wpływ. Powodzenia!

6786 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 10:22, IP: 195.189.142.52

DO samotnej . . WIE PANI, MYŚLĘ ŻE MĄŻ PANIĄ OPUŚCIŁ BO BRAK MU BYŁO WIARY . MIŁOŚCI. BYĆ MOŻE BARDZIEJ KOCHAŁ ŚWIAT I JEGO POZADLIWOŚĆ- TU KOBIETY INNE NIE POWINNY ROZBIJAĆ ZWIĄZKÓW MAŁŻEŃSKIEGO BO TO CIĘŻKI GRZECH. . CZASU SIĘ NIE COFNIE . . ALE MOŻE PANI POMÓC MĘŻOWI PRZEZ MSZĘ ŚWIĘTE . MODLITWĘ RÓŻAŃCOWĄ, SZCZEGÓLNIE PO MSZY ŚW. RÓŻANIEC MA DUŻĄ MOC ZA ZMARŁYCH DUSZ W CZYŚĆCU . MUSI PANI TEŻ PRZEBACZYĆ JEMU TE KRZYWDY URZĄDZONE . MODLIĆ SIĘ

6785 )
 Isia, lat 21data: 26.02.2009, godz: 10:20, IP: 85.112.212.92

Do opuszczonej i samotnej:
Witam!
A długo po tym jak mąź od Ciebie odszedł popełnił samobójstwo? To dość dziwna sprawa,ale skoro odszedł od Ciebie i inna kobieta też mu nie wystarczała to uważam, że w nim tkwił kłopot. A kto Cie obwinia? Jego rodzina?
Samej mi trudno się pogodzić z życiem, jednak widzę, że Ty masz jeszcze gorsza sytuację ode mnie,bo nic nie możesz zrobić, czasu cofnąć się nie da,ale piszesz, że masz syna. Czy nie czujesz, że on jest Twoim oparciem? Z pewnościa jest mu także źle,bo najpierw odejście ojca, a teraz jego strata na zawsze, ale czy nie możecie się wspierać, nie ma między wami tak silnej relacji?
Wracając do tego,co wcześniej napisałam, nie uważam,abyś ppowinna czuć się winna. Liczę, że jakaś radość spotka Cię niedługo i wynagrodzi cierpienia.
Pozdrawiam serdecznie

6784 )
 Prosze o spokoj na forumdata: 26.02.2009, godz: 10:13, IP: 213.17.128.2

Uwaga, warto zastanowic sie i pomyslec nad doborem słów na forum ADONAI.PL Forum nie powstało po to by ranić i wzajemnie się tłuc, ale po to by wymieniać zdania i "posłuchać" innych wartościowych opinii. Sznujmy sibie nawzajem i rzucajmy sie obelgami....zdenerwowana troszke spokoju, Jacku wyluzuj...życie jest piekne :)

6783 )
 *data: 26.02.2009, godz: 09:39, IP: 93.105.175.163

Piotrze,
wreszcie Ktoś- Ty, mądrze napisał o sytuacji Moniki.

6782 )
 Piotrdata: 26.02.2009, godz: 09:23, IP: 193.200.120.225

Moniko, 22 - muszę przyznać, że ten chłopak jest przynajmniej szczery i uczciwy - stawia sprawy tak, jak one wyglądają. Nie udaje, jak wielu "wierzących", że wierzy. Seks traktuje tak, jak wielu "wierzących", ale przynajmniej ma odwagę, by to przyznać - czego niestety brakuje wielu innym. Dlatego ma u mnie za to plus.
Nie oznacza to, że się zgadzam z tym, co robi i jak żyje, ale przynajmniej wiem, z kim mam do czynienia. Czy kogoś krzywdzi? Przede wszystkim siebie - z tego, co piszesz wynika, że ma problem z przeżywaniem swojej seksualności, a prostytucja chociażby, jest raczej objawem aniżeli powodem problemów. A czy krzywdzi innych? W moim przekonaniu trudno dać jednoznaczną odpowiedź - każdą relację "on-ktoś inny" trzeba by rozpatrywać indywidualnie - inaczej popadlibyśmy w nadmierne uproszczenia i uogólnienia. Choć trzeba sobie jasno powiedzieć, że problemy z przeżywaniem własnej seksualności, czy też jakiekolwiek inne problemy jednostki - prędzej czy później nie pozostają obojętne dla otoczenia, zwłaszcza, gdy pogłębiają się relacje jednostki z otoczeniem.
Co do Moniki sprawa też nie jest prosta, jak zresztą sama przyznaje. Sprawa się tym bardziej komplikuje, że jednak chyba coś zaiskrzyło, mimo, że nie jesteście razem.
Jeżeli sama uważasz, że tracisz wiarę właśnie przez niego - zapytaj siebie, co jest ważniejsze - wiara czy on? Trwając w tym dziwnym związku/relacji wiele nie wskórasz - świata nie zbawisz, jemu najpewniej też nie pomożesz, ale najpewniej sobie zrobisz krzywdę. Nawet nie dlatego, że być może stracisz wiarę, ale dlatego, że będziesz w relacji z człowiekiem, który z racji problemów z sobą, będzie niszczył osoby dookoła, w tym Ciebie. Jednak to Twoje życie i Twoja decyzja.

6781 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 09:09, IP: 91.203.96.55

DO MONIKI . . ZROBISZ JAK UWAŻASZ . JA NIE CHCE NIKOMU MIESZAĆ I SIĘ W TRĄCAĆ W UCZUCIA . . MIŁOŚĆ LUB ZAUROCZENIE MAJĄ RÓŻNE DROGI. . A U WAS NIE WIEM CO JEST ALE TO NIE MOJA SPRAWA. . A DOBRO I ZŁO ZNAJDZIESZ WSZĘDZIE TU NA ZIEMI . . NIE OMINIEMY TEGO . LUDZKIE CHARAKTERY SĄ RÓŻNE . DORADZE CI MODLITWĘ A W TWÓJ ZWIĄZEK SIĘ NIE WTRĄCAM . KAŻDY MA TAKIE SAME SPRAWY NA GŁOWIE GDY JEST Z KIMŚ I SIĘ ZASTANAWIA. MÓDL SIĘ . UFAJ I NIE UPADAJ . PA

6780 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 26.02.2009, godz: 08:55, IP: 91.203.96.55

DO ZDENERWOWANEJ. . KOBIETO JA NIE KRZYCZE . I NIE MOWIE O SEKSIE SAMYM . TYLKO O GRZECHU . A TAMTO TO PRZYKLAD. JEŻELI CHODZI O SEKS TO RACZEJ WY KOBIETY MACIE Z TYM SŁABOŚĆ . JA POTRAFIĘ UJARZMIĆ. NIE OSĄDZAM TEŻ NIKOGO I NIE POTĘPIAM . LUDZIE SAMI SIĘ POTĘPIAJĄ . . JA TYLKO MÓWIŁEM O GRZECHU KTÓRY ODDALA OD BOGA. . . DO MONIKI. . SŁUCHAJ DOBRZE ŻE JEST SZCZEROŚĆ MIĘDZY WAMI . WTEDY WIECIE NA CZYM STOICIE . ZROBISZ JAK UWAŻASZ . WASZE WYBORY .

6779 )
 Opuszczona i samotna, lat 49data: 26.02.2009, godz: 08:50, IP: 89.108.223.64

Witam!!
Tyle piszecie tu o Bogu i wierze, a mi tak trudno to wszystko ogarnąć. Cały mój świat stanął na głowie. Najpierw mój mąż opuścił mnie dla innej, a potem potem popełnił samobójstwo. Już sama nie wiem kogo winić, czuję się z tym wszystkim bardzo źle. Zostałam sama z dorastającym synem. Nic mnie nie cieszy, jak mam teraz dalej żyć?. Często myślę, gdzie był Bug jak to wszystko zaczęło się dziać? Potrzebuję wsparcia proszę o pomoc. Znajomi mówią, poszukaj sobie faceta, ale czy ja mam prawo do szczęścia. Jest wielu ludzi którzy mnie obwiniają, ale cóż mogłam zrobić?, prosiłam, błagałam męża, niestety, a potem zrobił to co zrobił, nic już nie mogę zrobić. Wiem, że muszę dalej żyć, nie mam nawet z kim porozmawiać, wiadomo każdy ma swoje życie i problemy. Pozdrawiam

6778 )
 Monika, lat 22data: 25.02.2009, godz: 23:27, IP: 77.254.169.145

Dziękuję za odpowiedzi. Jacku, jeśli chodzi o tego chłopaka, to można powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi. Nie uprawiałam z nim nigdy sex-u i nie zamierzam tego robić. Często się widujemy, dużo rozmawiamy, ale nic ponadto. Myślałam o tym aby się z nim związać, ale to było na początku naszej znajomości. Jak poznałam jakie ma poglądy, to wyjaśniliśmy sobie, że na związek między nami nie ma szans. Pamiętam, że przyjął to dość spokojnie. Napisałam o tym wszystkim, bo przez niego tracę wiarę... Z jednej strony widzę człowieka, który żyje w grzechu i jest mu z tym dobrze. Z drugiej widzę osobę miłą, zaradną, odpowiedzialną. To właśnie nie daje mi spokoju. Łatwiej by mi może było teraz wierzyć w Boga, gdyby on mnie oszukał a potem wykorzystał... Wtedy przynajmniej bym wiedziała, że ja i on źle postąpiliśmy, że grzech obraca się przeciwko człowiekowi. Ale on mnie nigdy nie oszukał, nie okłamywał mnie i podejrzewam, że jest szczery też względem innych dziewczyn, z którymi próbuje stworzyć związek. Natomiast jeśli krzywdzenie drugiej osoby miałoby polegać na zasianiu wątpliwość, to musiałabym chyba odciąć się od świata aby tego uniknąć. Zastanawiam się czemu mnie to spotkało... Czemu nie potrafię dostrzec negatywnych skutków grzechów u niego ?

6777 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 25.02.2009, godz: 22:41, IP: 91.203.96.38

DO NIEZNAJOMEJ OSOBY. . NIE KRZYCZE W ZŁYM SENSIE TYLKO MÓWIĘ W DOBRYM . UŚMIECHNĄŁEM SIĘ GDY KTOŚ RZEKŁ . . JACKU CZEMU WCIĄŻ KRZYCZYSZ. . FAJNY TEKST. DZIĘKI . . AHA NIE JESTEM ŚWIĘTY - JAK KAŻDY CZŁOWIEK GRZESZĘ . WĄTPIĘ. . UPADAM. . ALE PRÓBUJE SIĘ PODNOSIĆ . . I ZAWSZE NAWET GDY NIE CHCIAŁEM SIĘ MODLIĆ TO . . . ZAWSZE POWRACAŁEM I POWRACAM DO MODLITWY. . ŻYCZĘ DOBREJ NOCY WSZYSTKIM I SORY JEŻELI KOGOŚ OBRAZIŁEM NIECHCĄCY . PA. WSZYSTKIM. .

6776 )
 Zdenerwowanadata: 25.02.2009, godz: 22:35, IP: 86.143.221.107

Jacek, czy Ty masz jakas obsesje na punkcie seksu? Czy co? Ciagle o tym krzyczysz, a przeciez Monika nigdzie nawet nie wspomniala o sksie z nim. Nigdzie tez nie napisala, ze jest z tym chlopakiem w zwiazku, ale za to wyraznie bylo napisane, ze sa tylko znajomymi. Dam Ci rade, wroc do orginalnego tekstu, przeczytaj jeszcze raz i przemysl. a tak na marginesie- Jezus nakazal kochac wszystkich, bez wzgledu na ich grzechy, wiec moze zamiast wytykac ludziom co robia zle spojrz najpierw na siebie.'Nie sadzcie a nie bedziecie sadzeni'.

6775 )
 SZCZERA DO BÓLUdata: 25.02.2009, godz: 22:34, IP: 83.30.241.208

Od dziś po prostu kocham tych co śledza moj komputer, kocham braterską cierpliwą miłością....:) niech im Bog blogosławi....czy to poskutkuje? czas pokaże :)
niech wam sie aniolki przyśnią :)

6774 )
 Szoladata: 25.02.2009, godz: 22:16, IP: 83.27.179.18

Do zdradzonej Kobiety
przykro mi, że znalazłaś się w takiej sytuacji, tak bardzo mi przykro...:(

"I takim ci ja hardy
jak ręce, co rycerzom
przypinają kokardy,
w których siłę nie wierzą

i takim ci ja mocarz,
że kiedy słów nie trzeba,
nie umiem stworzyć nieba
miłością w oczach"

K.K.B.

6773 )
 ::data: 25.02.2009, godz: 21:59, IP: 83.30.241.208

Jacku dlaczego Ty wciąż krzyczysz ?

6772 )
 ?data: 25.02.2009, godz: 21:58, IP: 83.30.241.208

Dzięki rek, ale przegadałam to z Panem Bogiem i podsunąl mi odpowiedż..:) Bożej nocy wszystkim

6771 )
 JACEK "TYGRYSEK "data: 25.02.2009, godz: 21:40, IP: 195.189.142.57

JEST BÓG I SZATAN I WOLNA WOLA LUDZI I DLATEGO JEST JAK JEST U KAŻDEGO Z NAS. MAMY WYBORY . WPADAJĄC W GRZECH NIECZYSTOŚCI . BLUŹNIERSTW . PORNOGRAFII .
A ILE OSÓB UMNIE MODLIĆ SIĘ I CHCE ZA KRZYWDY LUDZIE I NIENAWIŚĆ O ULECZENIE ICH. KAŻDY GRZECH ODDALA NAS OD BOGA . ILE TO JEST ZWIĄZKÓW OPARTYCH NA SEKSIE . A POTEM SIĘ DZIWIMY CISZY BOGA . A KTO CHCIAŁ ME MODLITWY W MMS NA TELEFON BY SIĘ MODLIĆ . TYLKO 2 OSOBY . WIARA TO MODLITWA. UFNOŚĆ BOGU.

6770 )
 Izadata: 25.02.2009, godz: 21:35, IP: 213.17.128.2

Do Artura
Postanowienia są są i mam nadzieje, że wytrwam. Dzisiaj już zrobiłam pierwszy krok ku temu..oby tak dalej. trzymaj za mnie mocno kciuki.
Do Moniki
Ja też nie mogę Ci narzucić niczego, bo to ty tworzysz swoje życie. Przechodzisz chwile zwątpienia..każdemu się to zdarza!Nawet Św. Faustyna miała takie chwile, a ponoć Matka Teresa z kalkuty większość swego życia spędziła w nocy wiary, czyli w podobnej do Ciebie sytuacji. Warto sie zastanowić czy ta znajomość jest cenna, czy Cię uszczęśliwia?Czy ten kolega jest celem Twojego życia. Na pewno jestes fantastyczną dziewczyną, uwierz w siebie bo zasługujesz na prawdziwą perłę a nie na zabrudzone szkło, leżące w błocie :) powodzenia!

6769 )
 Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 25.02.2009, godz: 19:55, IP: 77.255.43.168

Jak wasze postanowienia w wielkopostne?

6768 )
 JACEK . "TYGRYSEK "data: 25.02.2009, godz: 19:27, IP: 195.189.142.247

DO MONIKI. . KOBIETA KTÓRA SIĘ SZANUJE I CHCE MIŁOŚCI TO NIE USPRAWIEDLIWIA GRZECHU. BO ON TAK SAMO TKWI W GRZECHU JAK I TY . SĄDZĘ ŻE TEŻ SEKS UPRAWIASZ Z NIM BEZ MIŁOŚCI I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO . RAZEM TRWACIE W GRZECHU . TO POTEM DZIWISZ SIĘ O CISZE BOGA A ON JEST JAK WIATR KTÓREGO NIE WIDAĆ A CZUĆ. PROSZĘ LUDZI ZE ŹRÓDELKA O MODLITWĘ ZA NICH. BOŻE MIŁOSIERDZIE NAD ICH GRZECHAMI NP. NIECZYSTOSCI I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO NAD NIMI . POZDRAWIAM

6767 )
 Isia, lat 21data: 25.02.2009, godz: 19:24, IP: 89.174.25.230

Do Eli:
W moim życiu nie chodzi o przeszłość, bo mogę chyba powiedzieć, że była usłana różami. Żyłam sobie spokojnie, bez pośpiechu w mojej kochanej rodzinie, rodzice mieli dla mnie czas, dogadywałam się z siostrą, miałam uroczego mężczyzne u boku. Teraz jestem 450km od domu, wybranie miasta studiów to był mój wybór, liczyła się renoma, zaspokojenie ambicji. Z utęsknieniem czekałam na wyjazd i początkowo było nawet w porządku, żyłam od sukcesu do sukcesu (czy to było życie?-nie wiem), i nagle spadło na mnie coś jak grom: po co mi takie życie? Jestem zdala od tych, których kocham, nowo poznani znajomi to są prawdziwe hieny, dla których liczy się lepszy stopień. Nie mogę tu nikomu ufać, wcześniej niestety ufałam. Zaiodłam się i może tu zrodziła się moja agresja do świata. W moim mieście miałam przyjaciół, znajomych, wydawało mi się, że ludzie są szczerzy i można na nich polegać. Być może teraz idealizuje przyjaciół z mojego miasta,ale w porównaniu do osób, które tu spotkałam to byli naprawdę ludzie, tu za to są chyba same zwierzęta. I czasem myślę, że to może ze mna coś nie tak, ale ja tylko chcę ufać, mieć oparcie w kimś i usmiechać się każdego dnia. Teraz czuję się przytłoczona,zagrożona, taka sama..., bez pomocy...
Myślałam,aby trzeci rok zacząć na innej uczelni, przecież nie wszędzie są takie relacje, bynajmniej mam taką nadzieję, jednak sama nie wiem jak wytrzymam tu do czerwca. Do tego co zrobię jak dziekan nie da mi z powodu moich bardzo dobrych wyników w nauce pozowlenia na zmiane uczelni?
Pozdrawiam


Do Marcina: Jestem zbyt słabym człowiekiem i żyję teraz w zbyt brutalnej rzeczywistości by być inną.

6766 )
 Little midata: 25.02.2009, godz: 18:27, IP: 86.143.221.107

Do Moniki

Nie bede Ci pisala co masz robic, bo to tylko i wyloacznie Twoja decyzja. w odroznieniu od moich przedmowcow, nie twierdze, ze on Cie niszczy. Nie mowi Ci, ze Ty nie mozesz wierzyc bo on nie wierzy. Po prostu macie inne poglady :-).Jedyna moja rada to sprobuj zaakceptowac fakt, ze teraz watpisz. Ktos madry kiedys powiedzial, ze zeby cos zmienic, trzeba to najpierw zaakceptowac. Skoro watpisz musi byc ku temu powod. Sprobuj sie wyciszyc i nie myslec o tym za duzo, czasem gdy na cos spojrzymy z dystansu, mozemy nasz problem zobaczyc w zupelnie innym swietle. A co jest rowniez wazne, tak na przyszlosc, miej otwarty umysl. Szanuj poglady swoje i innych i bedzie ok. Pozdrawiam

6765 )
 rekdata: 25.02.2009, godz: 17:54, IP: 79.188.13.78

Do ?
zacznij od Rzecznika praw pacjenta właściwego dla miejsca zamieszkania, polecam Biuro praw pacjenta ( bezpłatna infolinia), łatwo znajdziesz wpisując w wyszukiwarce podane nazwy

6764 )
 JACEK data: 25.02.2009, godz: 17:37, IP: 91.203.96.14

DO MONIKI. . WIERZĄC W BOGA TO POWINNO WIERZYĆ SIĘ W KOŚCIÓŁ . TU SAKRAMENTY SĄ WAŻNE . . MUSISZ SIĘ MODLIĆ O JEGO NAWRÓT JAK ŚW. MONIKA ZA ŚW. AGUSTYNA LUB ZASTANOWIĆ SIĘ CZY NAPRAWDĘ SIĘ KOCHACIE. CZY TYLKO SEKS WAS ZBLIŻA BEZ UCZUCIA MIŁOŚCI I WIERNOŚCI. . ALE CI NIE DORADZE CZY MASZ ZOSTAĆ Z NIM CZY NIE . TO TWÓJ WYBÓR. TY DECYDUJESZ I ON CO Z WAMI. . JA TAM BYM WOLAŁ MIEĆ JEDNO Z MIŁOŚCI I . . . . . ORAZ WIERNOŚCI NIŻ TYSIĄC Z NAMIETNOSCI

6763 )
 noemi, lat 31data: 25.02.2009, godz: 17:04, IP: 83.11.207.18

do: Isia, 21
witaj Isia...
...przeczytalam twoj wpis i chcialam ci powiedzieć, ze Jezus bardzo
pragnie, abys oddala Mu swoje serce, bo tylko On moze zapełnic pustke serca, która
nosisz i odczuwasz, ten stan jest tak naprawde łaską, bo czując ten
ogromny glód mozesz coś z nim zrobić, tj, zwrócić sie do tego, ktory moze
zabrac pustkę i bezsens, jaki odczuwasz...to jest pewne!Pan " upomina się" - w
dobrym tego slowa znaczeniu - o ciebie...:) pozdrawiam....

6762 )
 Marcindata: 25.02.2009, godz: 16:13, IP: 213.158.196.72

Do Moniki
Tak ten człowiek cię niszczy,lepiej daj sobie z nim spokój.

6761 )
 Marcindata: 25.02.2009, godz: 16:01, IP: 213.158.196.96

Właśnie dziś się dowiedziałem że dwóch moich znajomych odeszło w zeszłym roku z kapłaństwa........smutny to fakt.Coraz trudniej dziś kapłanom być radosnymi świadkami Chrystusa.Podobnie smutkiem napawa fakt iż tak wiele młodych małżeństw się rozsypuje.Módlmy się za tych którzy weszli na drogę kapłaństwa i małżeństwa by wytrwali w swych przyrzeczeniach.

6760 )
 ?data: 25.02.2009, godz: 14:44, IP: 83.30.225.226

Mam problem ,,palący,, Lekarze zdiagnozowali u mnie nowotwor, wycięto mi pewną częsc ciała..co sie po narkozie okazało, że wycieli częsc zdrową - pomyłka !!! Tak powiedzial chirurg, myślalam że go zabiję...po czym stwierdził że musi wyciąc tym razem chore częsci...tym samym po tej operacji która mnie czeka pewnie zanikną całkowicie funkcje życiowe, ryzyko zabiegu jest ogromne...mam zatem pytanie GDZIE MAM SIE ZGŁOSIĆ PO ODSZKODOWANIE, ( odszkodowanie dla moich dzieci, bo mnie się te pieniadze juz nie przydadzą ) czy do naczelnej izby lekarskiej bo niewiem ? i niewiem gdzie szukac winy, czy w całym zespole, czy tylko osadzic chirurga ? czy mam walczyc o swoje prawa ? czy tylko wystarczy modlitwa za te osoby ? pozdrawiam

6759 )
 Monika, lat 22data: 25.02.2009, godz: 14:44, IP: 77.254.180.33

Na drugie imię mam Kasia. Jacek, dużo z nim rozmawiałam... Piszesz, że grzech oddala od Boga, to prawda, zgadzam się z tym. Jednak, co zrobić ktoś nie wierzy w nic, co by było nadprzyrodzone ? On nie należy do osób, które mówią, że wierzą w Boga, a nie Kościół, on nie wierzy w nic. Co najciekawsze, myślę, że naprawdę jest mu z tym dobrze... Co się zaś tyczy kobiet, to pewnie by mi odpowiedział, że "lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu", albo coś w tym stylu.
Iza, napisałam o tym wszystkim, bo ta jego pewność, że nie ma nic innego poza światem materialnym sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać, czy czasem nie ma on racji... Widzisz, jak z nim rozmawiałam nawet o tak delikatnych sprawach jak sex, to miałam przynajmniej poczcie tego, że nie kłamał mówiąc o tym. Nie przechwalał się tym, że zaliczył tyle i tyle, powiedział wprost, że nie jest atrakcyjny, nie jest też typem imprezowicza, więc dziewczyny na niego nie lecą, no i dlatego postępuje tak jak postępuje. Długo by o tym pisać. Na początku rzeczywiście zdziwiła mnie ta jego "otwartość", ale po tej naszej rozmowie przeszłam nad wszystkim do porządku dziennego, ciesząc się przynajmniej z tego, że był ze mną szczery, że jest między nami przyjaźń, bo raczej z koleżankami z pracy o swoich osobistych sprawach nie rozmawia. No i zobacz, jak tak sobie pomyślę, to kiedyś rzeczywiście pomyślałabym, że chłopak nie powinien takich rzeczy opowiadać swojej kumpeli i ja nie chciałabym z kimś takim chodzić. Ale teraz w tym zachowaniu (opowiadaniu o przeszłości) nie widzę nic dziwnego. Co więcej, taki chłopak miałby u mnie plusa za swoją szczerość...
Trawiasta 28, nie wydaje mi się aby mną manipulował. Po co miałby to robić ? O wierze też z nim rozmawiałam i to nie raz. On ma swoje poglądy, a ja swoje...
Jednak jak zaczynam myśleć tym jego sposobem, to od razu tracą aktualność pytania typu: "czemu Bóg na to pozwolił", "gdzie w tym czasie był Bóg" i.t.d nie wiem już jak mam się modlić, bo jak tylko zaczynam modlitwę, to zaraz się pojawia wątpliwość, czy Ktoś jej wysłucha ?

6758 )
 karinadata: 25.02.2009, godz: 14:43, IP: 80.244.134.54

Zdradzona, nie obwiniaj się, odpowiedzialnosc zawsze jest gdzies po środku.. Twoj mąz wygodnie zrzuca wszystko na Ciebie, bo w kryzysie nie ma sily na pracę nad waszym związkiem, ochoty na szczery dialog, podjęcia trudu ratowania małżenstwa. TY mozesz sie modlic i skorzystaj z porady psychologa w poradni katolickiej, rekolekcji. Potrzeba Ci wsparcia abyś mogła odważnie przejsc prze ten trudny czas, przemyslec co moglabys zmienic zaczynając do siebie. Pewnie gdzie zabraklo wam po drodze szczerych rozmów, wspolnej modlitwy i pielegnowania miłosci która w małżenstwie jest niezbędna. Bądż dzielna, szukaj wsparcia!!.

6757 )
 karinadata: 25.02.2009, godz: 14:42, IP: 80.244.134.54

MOniko 22, Iza napisala konkretnie.. co to za mężczyzna ktory zwierza sie ze swojego nałogu (mimo iz on to traktuje jako normalka) ale ze zaspokaja sie sam jak zwierze.. chwali sie tym? Nie daj sie wciągnąć w jego sposób na życie, zerwij z nim kontakty skoro nie potrafisz go przyciągnąć swoją wiarą, a on ma negatywny wpływ na Ciebie siejąc zamęt..


6756 )
 Artur, lat 32data: 25.02.2009, godz: 14:09, IP: 148.81.47.231

Do Moniki, 22
Uciekaj od niego, bo Cię zniszczy!
Posłuchaj sobie tego:
http://www.youtube.com/watch?v=JFzOYU7xELw&feature=related
I nie jest prawdą, że on nikogo nie krzywdzi - krzywdzi każdego z kim będzie miał kontakt w przyszłości.

6755 )
 wdzięcznadata: 25.02.2009, godz: 14:04, IP: 83.30.225.226

Dziekuję za okazaną dotychczasową pomoc, życzliwość i moc słów i mam serdeczną prosbę, by osoby, ktore mi pomagały, proszę o milczenie - modlitwa CICHA to wielka pomoc... Błogosław im Jezu.

6754 )
 Szoladata: 25.02.2009, godz: 13:41, IP: 83.27.179.18

Do Trawiastej
zgadzam się że przemoc rodzi przemoc, o bliskim wschodzie i strefie gazy nie wypowiem się teraz, bo ....tak jak piszesz jestem zbyt emocjonalna;) ale może kiedys to zrobie. Może zbyt ostro się wypowiedziałam, prawdą też jest że przemocy nigdy nie doświadczyłam, oprócz przywiązywania do grzejnika;)ale to mój burzliwy charakter był temu winny i wspominając to uśmiecham sie, wiec jest ok. Nikt mnie nigdy nie uderzył, można powiedzieć że mam szczęście bo tyle dzieci doświadcza przemocy, i być może nie mam prawa wypowiadać się w tej sprawie. Tylko że chyba czasami ten kto bije nie do końca ma świadomość wyrządzanej krzywdy, i takie niereagowanie, może przecież doprowadzić do tragedii, oczywiście zawsze można uciec, lub użyć mocnych słów. Jestem troche agresywna, ale moja agresja jest raczej słowna, pisząc o zasadzie "ząb za ząb" miałam na myśli skrajny przypadek faktycznej przemocy fizycznej, i to nie tylko wobec mnie czy moich bliskich. i wcale się nie usprawiedliwiam;) to tylko problem z formułowaniem myśli

6753 )
 Trawiasta, lat 28data: 25.02.2009, godz: 13:38, IP: 83.26.27.62

Moniko, nie ma czegos takiego jak mniejsze zlo. Jest zlo i dobro, tyle. Szatanowi chodzi o to wlasnie zebysmy uwierzyli w istnienie czegos takiego jak mniejsze zlo. Zachwiania w wierze to normalna rzecz bo wiara to cos dynamicznego - byc moze to dla Ciebie sygnal, ze potrzebujesz jakiegos glebszego poznania prawd wiary? Moze jakies rekolekcje, albo rozmowa z doswiadczonym spowiednikiem?
A za tego chlopaka sie modl. I nie boj sie powiedziec mu prawdy co myslisz o tym jak postepuje, jesli Cie o to spyta - moze on potrzebuje zeby mu powiedziec ze jego postepowanie jest niewlasciwe?

A co jesli on manipuluje Toba w ten sposob, chcac wywolac jakies wspolczucie? Co jesli chce nagiac Twoje zasady? Czy myslalas nad tym?

Moniko, pamietaj, kazda decyzja jaka podejmujemy ma wplyw na nas i na nasze zycie, szczescie. Takze w kwestiach wiary. O dar wiary trzeba prosic, inaczej zaniknie. Dobrze, ze jestes osoba majaca swoje zdanie, swoje watpliwosci, ze nie boisz sie trudnych tematow. Odwagi :) Wielki Post to dobry czas na to zeby przyjrzec sie sobie, swojej wierze, odwadze, swojemu zyciu. Zycze Ci zebys znalazla umocnienie i sens, a za tego chlopaka modl sie. Nie potepiaj go jako czlowieka ale uwazaj zeby we wspolczuciu i sympatii nie dac sie zmanipulowac. To jest czasami bardzo cienka granica.....
pozdrawiam serdecznie :)

do pa
za pozdrowienia dziekuje, za ironie tez - czasem jednak lyzka dziegdziu psuje beczke miodu, a szkoda niszczyc dobry zdrowy miod na ktory tyle dzielnych pszczol tak ciezko pracowalo.... dobrego dnia, anonimowy internauto :)

6752 )
 Izadata: 25.02.2009, godz: 13:06, IP: 213.17.128.2

Do Monika 22
Piszesz, że nikogo nie krzywdzi...a udało mu się zasiać w Twoim sercu niepokój i powoli Twoja wiara i ogień gaśnie. Wyrządził więc Ci niewidzialną krzywdę, odwracasz sięod Boga małymi kroczkami. Namieszał w głowie swoimi teoriami...ziarno zostało zasiane. Nie daj się Monika!!!Nie daj sie omotać gnostycznym podejściem do życia człowieka, który płaci za sex i uprawia go z obcymi dziewczynami. Do tego jeszcze się masturbuje...trzeba przyznac, że odważny z niego człowiek skoro się tobie przyznał do tych rzeczy. Sama pomyśl....czy mądry i rozsądny mężczyzna masturbuje sięi opowiada o tym swojej koleżance?Czy szlachetny mężczyzna przyzna się swojej koleżance do uprawiania seksu z prostytutkami???????Czy chciałabys aby tak wyglądał twój chłopak, narzeczony, MAŻ???
Pamiętaj, żę Lew krąży wokół swojej ofiary bezszelestnie, a rzuca się na nia aby ją zabić.....Życzę ci odwagi abyś mogła przeciwstawić się ZŁU i światła abyś zobaczyła ciemność:)

6751 )
 zdradzonadata: 25.02.2009, godz: 13:05, IP: 87.239.78.146

Witam.
Mam straszny problem i nie umie sobie z nim poradzic, nie wiem co robic.
Pomóżcie,prosze.
Kilka dni temu,przypadkiem dowiedzialam sie ,ze maz mnie zdradza.
Załamałam sie całkowicie. Zawsze o niego dbałam jak potrafie. Zajmuje sie domem i pracuje zawodowo. Jestem typem człowieka domatora.
On nigdy nie umial mnie nawet przytulic...ani powiedziec dobrego słowa
a ja zawsze byłam mu wierna ( moge przysiegnac)
Nie potrafie wybaczyć...
Nie chce zostać sama...
I tak wiem ,ze nie mam szans na nowy zwiazek z kims innym
on twierdzi ,ze zrobił to z miłości do mnie
ze poswiecam mu mało czasu...
ale gdy jestesmy razem w domu, to tylko w komputerze siedzi : ((
Prosze o modlitwe za mnie, by powrocily mi checi do zycia...



6750 )


Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej