Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [5] [6] [7] [8] [9] [10] (11) [12] [13] [14] [15] [16] [17] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 ona, e-mail: dadodi@o2.pldata: 27.11.2015, godz: 19:50, IP: 93.175.168.206

Do Aside:

Ukończyłam 2 kierunki studiów magisterskich, techniczne. Język angielski bardzo dobry. W urzędzie pracy mi mówią że mam takie kwalifikacje, że oni nie posiadają oferty dla mnie i żebym się raczej od nich nie spodziewała takowej. Na kursy które ewentualnie chciałabym zrobić brakuje mi zwyczajnie kasy bo nie stać mnie na to, żeby wydać kilka tysięcy, bez co najmniej 90% pewności, że przyda mi się to w przyszłej pracy. Ponadto nie mieszkam w wielkim mieście gdzie są jakieś ciekawe kursy czy szkolenia za darmo, a dojazd do większego miasta wiąze się raz z kosztem samego dojazdu, a dwa z kosztem noclegu.

Do Beata:
wiesz co, czasami to bym chciała, żebym mogła z kimś usiąść i właśnie tak się wypłakać, bo chwilami brakuje mi już siły na udawanie tego, że jest wszystko w porządku. Bezrobocie zabiera mi wiarę we własne możliwości, w to, że jestem coś warta, że coś potrafię.
Ale staram się być radosna, uśmiechać się, po prostu być sobą, bo prawdziwa ja taka właśnie jest.

Dziękuję za poradę, teraz jak mi ludzie będą mówić, że będzie dobrze to będę im odpowiadała, żeby zmówili za mnie Zdrowaśkę :)

I każdego kto czyta ten mój wpis o to bardzo bardzo proszę i z góry mówię Bóg Zapłać! :)

27270 )
 Mdata: 26.11.2015, godz: 21:37, IP: 31.2.100.49

Do Melki.

Jestes mloda osoba, rozmyslanie o swojej przyszłości, szukanie miejsca dla siebie w zyciu, wybor drogi życiowej, nie jest niczym złym.

Jednak pokus nie brakuje i to tych związanych z cielesnoscia, dlatego należy miec poczucie swojej cielesności i wszystkiego co jest z tym związane, jednak nie skupiać się tylko na tym, bo jest jeszcze sfera duchowa, o która należy zadbac, rozwój zainteresowan, zainwestowanie w`siebie, szukanie zdrowych przyjazni , to tez warto mieć na uwadze.

Pozdrawiam.

27269 )
 Artiidata: 26.11.2015, godz: 20:25, IP: 93.181.137.177

Znalem cie zanim sie urodzilas... Jer 1,4-5 :)

27268 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:32, IP: 83.28.221.205

Do melki.

Trudno to zweryfikować, słyszałem od Księży, 2 różne opinie.
1. Jest to grzech.
2. Nie jest to jeszcze grzechem, ale kusi do popełnienia grzechu, więc łatwo może się zamienić na grzech.

Trudno mi to zinterpretować :)
Ale tak słyszałem.



27267 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:08, IP: 83.28.221.205

Do Ona i Tajemniczy.

Ja bym troszeczkę inaczej to ujął, mówienie "będzie dobrze" to pomaga, ale z drugiej strony szczęściu trzeba pomóc. Jeśli zapraszają ciebie na rozmowę kwalifikacyjną znaczy, że nie jesteś stary, no i przynajmniej masz jakiś wyuczony zawód lub maturę.

A co zrobiliście jeszcze by dać sobie dodatkową szansę dążenia do celu w postaci pracy ? Ja bym proponował różne kursy "inwestycja w kadry" finansowane z UE, kursy takie są bezpłatne, a niektóre zakończone są certyfikatami (egzaminem). Może jakieś studium dodatkowo ? Może przejść się do Agencji pośrednictwa pracy jak jest naprawdę niezaciekawienie sytuacja finansowa, by normalnie funkcjonować i szukać wówczas pracy innej ? Może zmienić miejsce zamieszkania, tam gdzie jest praca ?

Sposobów do działania jest wiele, pytanie czy wy robicie cokolwiek w tym kierunku ? Po prostu działać ! działać ! i działać ! Analizujecie sobie rozmowy z HR ? co można byłoby poprawić przy następnych spotkaniach ?

Pamiętam, że jakiś czas temu, po skończeniu studiów licencjackich miałem problem ze znalezieniem pracy, w domu się nie przelewało. Musiałem zrezygnować wówczas ze studiów uzupełniających magisterskich, ponieważ nawet wtedy ledwo na dojazdy mi starczało, nie mówiąc już o zaległość czesnego, lub kupieniu sobie cokolwiek dla siebie. Ale pieniądze były mi potrzebne, tym bardziej że w rodzinie tylko mama pracowała, a ojciec wpadł w problemy finansowe. Po 5 latach postanowiłem, dla samego siebie od tego roku uzupełnić się magisterko. Rozpoczynałem najpierw pracę przez pośrednika (agencję pracy tymczasowej) z reguły nie wszystkie są nieuczciwe, ale radzić sobie mimo wszystko trzeba. Po roku czasu przeszedłem na etat ze wszystkimi świadczeniami socjalnymi z wyższą stawką wynagrodzenia bo firma mnie chciała w szeregach, inny zakres obowiązków, więcej działania. Ale faktycznie, nieraz jest ciężko, bo pracuję w systemie zmianowym, no i pracuję też w weekendy. Ale lubię organizować siebie samego, mimo trudności i wielkiej niewiadomej zapisałem się na uczelnie. Co z tego wyjdzie ? Nie wiem :) W sobotę pierwsze egzaminy, ledwo daję radę, ale chcę. W miarę możliwości każdy urlop biorę sobie na zjazdy, chociaż robią grymas na twarzy.
Po prostu nie narzekać, robić coś, co zwiększa wasze szanse, bo w dzisiejszych czasach tak trzeba...

Pozdrawiam..


27266 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:08, IP: 83.28.221.205

Do Ona i Tajemniczy.

Ja bym troszeczkę inaczej to ujął, mówienie "będzie dobrze" to pomaga, ale z drugiej strony szczęściu trzeba pomóc. Jeśli zapraszają ciebie na rozmowę kwalifikacyjną znaczy, że nie jesteś stary, no i przynajmniej masz jakiś wyuczony zawód lub maturę.

A co zrobiliście jeszcze by dać sobie dodatkową szansę dążenia do celu w postaci pracy ? Ja bym proponował różne kursy "inwestycja w kadry" finansowane z UE, kursy takie są bezpłatne, a niektóre zakończone są certyfikatami (egzaminem). Może jakieś studium dodatkowo ? Może przejść się do Agencji pośrednictwa pracy jak jest naprawdę niezaciekawienie sytuacja finansowa, by normalnie funkcjonować i szukać wówczas pracy innej ? Może zmienić miejsce zamieszkania, tam gdzie jest praca ?

Sposobów do działania jest wiele, pytanie czy wy robicie cokolwiek w tym kierunku ? Po prostu działać ! działać ! i działać ! Analizujecie sobie rozmowy z HR ? co można byłoby poprawić przy następnych spotkaniach ?

Pamiętam, że jakiś czas temu, po skończeniu studiów licencjackich miałem problem ze znalezieniem pracy, w domu się nie przelewało. Musiałem zrezygnować wówczas ze studiów uzupełniających magisterskich, ponieważ nawet wtedy ledwo na dojazdy mi starczało, nie mówiąc już o zaległość czesnego, lub kupieniu sobie cokolwiek dla siebie. Ale pieniądze były mi potrzebne, tym bardziej że w rodzinie tylko mama pracowała, a ojciec wpadł w problemy finansowe. Po 5 latach postanowiłem, dla samego siebie od tego roku uzupełnić się magisterko. Rozpoczynałem najpierw pracę przez pośrednika (agencję pracy tymczasowej) z reguły nie wszystkie są nieuczciwe, ale radzić sobie mimo wszystko trzeba. Po roku czasu przeszedłem na etat ze wszystkimi świadczeniami socjalnymi z wyższą stawką wynagrodzenia bo firma mnie chciała w szeregach, inny zakres obowiązków, więcej działania. Ale faktycznie, nieraz jest ciężko, bo pracuję w systemie zmianowym, no i pracuję też w weekendy. Ale lubię organizować siebie samego, mimo trudności i wielkiej niewiadomej zapisałem się na uczelnie. Co z tego wyjdzie ? Nie wiem :) W sobotę pierwsze egzaminy, ledwo daję radę, ale chcę. W miarę możliwości każdy urlop biorę sobie na zjazdy, chociaż robią grymas na twarzy.
Po prostu nie narzekać, robić coś, co zwiększa wasze szanse, bo w dzisiejszych czasach tak trzeba...

Pozdrawiam..





27265 )
 jurkisdata: 24.11.2015, godz: 22:16, IP: 37.47.14.178

życie to nic strasznego...z czasem przeminie..'

27264 )
 Beatadata: 24.11.2015, godz: 12:42, IP: 83.10.75.204

ona--- może brzmi banalnie :nie załamuj się, weź się garść.. itp..ale to świadczy o troscę tych ludzi..
co wolałabyś usłyszeć :) .. no fatalnie, nic tylko się załamać, tragedia, siąść i płakać ;) czy po takim czymś byłabyś umocniona, chętna do dalszej walki?

podam słowa ojca Pio: Wiedzcie, że próby, którym Bóg was poddaje i będzie poddawał, są znakami szczególnego umiłowania was przez Boga i perłami dla duszy.

brzmi moze naiwnie, bo nie Pan Bog wymyślil bezrobocie, i na pewno tego nie chce..bezrobocie samo w sobie dobrem nie jest..to konsekwencja grzechów ludzi władzy, którzy nic w tej sprawie nie zrobili.

Ale za Jego przyzwoleniem jest sytuacja w ktorej się znajdujemy. Dopust Boży .. rodzaj krzyża, walki, poszukiwania...nawracania się.
Dla jednych większym krzyżem jest wózek..

w tym wszystkim trzeba odnaleźć coś dobrego.. co mamy od zawsze a o tym nie myślimy. Ważne by nie zmarkotnieć i nie stać się takim narzekaczem, marudą..
Mimo wszystko podnosić głowę w górę, uśmiechać się. ;)

Gdy spotykam pracujące osoby, to mówią : ale tobie dobrze! masz czas pojechać tu czy tam, wyjść z domu na spacer, wyśpisz się,nigdzie nie pędzisz na godziny, możesz poczytać książki, jak mi tego brakuje!!
oni oczywiście widzą same plusy, tego czego im brakuje..

Ale to chyba tak jest, by w każdej sytuacji dostrzec plusy, by coś z nich uczynić, przewartościować myślenie, i wykorzystać dany czas. To uczy zrozumienia dla innych których potem spotkamy.

Jak ktoś mówi Ci - nie poddawaj się, to poproś go aby zmówił zdrowaśkę w tej intencji, a na pewno sięgnie niebios ;) życzę znalezienia dobrej pracy!





27263 )
 Artii, lat 40data: 23.11.2015, godz: 19:22, IP: 93.181.137.177

Umilowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwosci, lecz pozostawcie to pomscie Bozej. Rz 12,19

27262 )
 ona, e-mail: dadodi@o2.pldata: 23.11.2015, godz: 17:56, IP: 93.175.168.206

--> Do Tajemniczy

Domyślam się co czujesz, borykam się z podobnymi problemami. Wciąż tylko słyszę
"nie załamuj się" "w koncu się uda" zaczynam reagować alergicznie na takie słowa, ale z drugiej strony co tu powiedzieć, ludzie mają rację, przecież kiedyś musi się udać ....
tylko kiedy.
Pozdrawiam!

27261 )
 melka, lat 17, e-mail: melody76@interia.pldata: 22.11.2015, godz: 17:15, IP: 95.49.184.40

Czy dobrowolne myślenie o seksie to grzech cięzki? Myślałam o tym, w celu zastanowienia się nad przyszłością. Nie mam chłopaka, a ten etap chcę zacząc dopiero po slubie.. chodzi mi tylko o to, czy moge przyjąć Komunie?

27260 )
 Mela, lat 17, e-mail: melody76@interia.pldata: 22.11.2015, godz: 17:13, IP: 95.49.184.40

Czy oglądanie na internecie zdjęć miejsc intymnych to grzech ciężki?

27259 )
 Ilonka, lat 26, e-mail: Ilonkabloguje@gmail.comdata: 22.11.2015, godz: 05:12, IP: 159.205.137.108

Polacy przeciw imigrantom! Podpisz petycję do prezydenta Dudy! http://betterworld.eu/A1/6cfc0af828/


27258 )
 Ilonka, lat 26, e-mail: Ilonkabloguje@gmail.comdata: 22.11.2015, godz: 05:02, IP: 159.205.137.108

Polacy przeciw imigrantom! Podpisz petycję do prezydenta Dudy! http://betterworld.eu/A1/6cfc0af828/


27257 )
 Beatadata: 21.11.2015, godz: 11:28, IP: 83.22.219.248

Tajemniczy

powiem CI jedno : ja na bezrobociu zaczęłam sie nawracać ;)

nie powiem ciężko było pójść, nie mieć dochodu.. zajęcia.. poczucia pewności siebie..

ale właśnie wtedy czas dany mi pozwolił wejrzeć w siebie, więcej się modliłam, chodziłam na msze, wiecej czytałam, szperałam w necie.. szukałam odpowiedzi na rozne dylematy.. więcej prosiłam, też dziękowałam za to co miałam wcześniej...
jak sie cieszyłam gdy znalazłam 20gr na ulicy :) każdy grosz miał dla mnie ogromną wartość..

w bezradności też mówiłam Panie moim marzeniem jest pojechać na pielgrzymkę, nie mam za co naprawić samochodu.. pomóż mi rozwiązać te problemy.. i Pan działał..na różne sposoby.

w koncu znalazlam prace na 8 miesięcy, a obecnie znów nie pracuję.

nie wiem jaka Twoja sytuacja rodzinna, czy masz wsparcie rodziców...ale
jesli się dobrze wykorzysta ten czas to mogą być owoce, zmiana podejścia i wartości. Więcej pokory, zaufania Panu Bogu, że od Niego wiele zależy a nie od nas samych, że wszystko co mamy jest darem.. a nie że nam się to należy.

Moze dla Ciebie jest to też czas nawrócenia i próba wiary ...własnie w niepowodzeniu...jak Hiob który stracił wszystko, żył w nędzy z wrzodami na ciele i mówił bądź wola Twoja Panie! i Ty tak mów.. i działaj z Jego mocą.



27256 )
 kobietka z małopolski, lat 35data: 20.11.2015, godz: 21:22, IP: 80.54.117.6

Ja też szukam pracy i wcale nie jest łatwo nawet po studiach językowych, gdzie pracodawcy podnoszą poprzeczkę gdy chodzi o wymagania. Też zależy jakiej pracy szukamy, czy tylko po to aby zarobić byle gdzie coś dołapać, czy nasza praca ma być związana z naszym kierunkiem wykształcenia, zawodu czy pasją. Jest jeszcze coś co nie wiem czy jest praktykowane ale praca zgodnie ze swoim sumieniem chrześcijanina, coś takiego. Dostaniesz pracę a tu okazuję się, że musisz robić coś co ci przeszkadza i kłóci się z wiarą. Np znam pewną osobę, która zrezygnowała z pracy bo nie chciała kłamać czy oszukiwać. Tam gdzie kiedyś odbywałam staże, było coś co mi przeszkadzało i nie mogłam dłużej znieść atmosfery,więc albo nie dostałam pracy bo broniłam wiary, albo były rzeczy, które nie mogłam pogodzić z wiarą. Teraz czuje się, że życie nieźle wystawia mnie na próbę. W chwili gdy nie można znaleź czegoś w swoim zawodzie, można poszukać innego zajęcia i równocześnie rozglądać się za czymś lepszym. Owszem trzeba mieć dużo odwagi, nadziei aby iść do przodu i prosić Niebo o pomoc. Ale trzeba też szukać rozwiązań, może jakiś kurs, może spotkanie z coachem, doradcą po to aby mieć wgląd w siebie, poznać swoje dobre cechy i pracować nad nimi. Teraz czytam książkę o Nicku Vujcicu" Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń" pewnie ją niektórzy znają. Książka dodaje wiele odwagi, motywacji jak się nie zrażać w życiu porażkami i iść do przodu bo każdy niezależnie od zawodu jest wiele wart, polecam ją wszystkim. Niestety ja nie mam tylko pozytywnych doświadczeń co do szukania pracy i nie chcę tu pisać o moich prywatnych problemach z tym związanych. Ale chodziłam na spotkania z trenerami i teraz poszukuję pracy w Krakowie choć w nim nie mieszkam, jestem pozytywnie nastawiona do życia i tak też radzę wszystkim aby z wiarą szukali rozwiązań. Jeśli ktoś chce ze mną pogadać to podaje maila: toja333@interia.eu

27255 )
 Ambasador, lat 44data: 19.11.2015, godz: 15:27, IP: 37.47.1.13

Do Tajemniczy
Nie wiem ile masz lat i jakie masz doświadczenie ale nie poddawaj się, i absolutnie nie myśl nawet o żadnym samobójstwie bo świadczy to jedynie o tym, że jednak musisz popracować nad swoją wiarą... Wiarą szczerą, prawdziwą, głęboką a nie pozorną (absolutnie nie chcę Cię oceniać) ale jednak coś musi w tym być, musisz na swoje życie spojrzeć baaardzo obiektywnie i zastanowić się czy przypadkiem Pan np przez to długie poszukiwanie pracy nie daje Ci właśnie znaków, których nie potrafisz odpowiednio odczytać... Tj. byś przeanalizował swoje życie, postępowanie, może uczynki, może zaniedbania, itp. To akurat Ty wiesz najlepiej...
Zapewniam Cię, że jeśli wszystko u Ciebie będzie naprawione to i praca wręcz "spadnie" Ci z nieba.
Również zastanów się, bo być może Twoje warunki, wymagania w związku z obecną koniunkturą są za bardzo wygórowane..?
Reasumując podnoś głowę jak facet, usztywnij psychiczny kręgosłup, bezwzględnie i dosadnie pojednaj się z Bogiem, słuchaj serca i tego co Ci BÓG-ojciec powie, pokieruje i idż śmiało do przodu!!!

27254 )
 Beatadata: 18.11.2015, godz: 13:36, IP: 178.43.149.50

do tajemniczy

rozumiem ze mezczyznie bez pracy to strasznie ciezko...

nie jest to Twoja wina... więc też nie wpadaj w depresję... przeczytaj ksiazke " Moc Uwielbienia" M.Carothers'a ... duzo CI pomoze zrozumiec jak sie modlic... ona da Ci pewne wskazowki, wyprowadzi z depresji..mysli samobojczych... wszystko jest za przyzwoleniem Bozym..

polecam ... msze o uzdrowienie wewnetrzne , mamy ich pelno w calej Polsce w kazdej diecezji..czasem trzeba dojechać..mozna zroganizowac wyjazd z parafii zebrac sie w grupkę

równiez rekolekcje o uzdrowienie.. choć wiem jak sie nie ma dochodu.. to cięzko..

Mam w planach sie wybrac na rekolekcje z charyzmatykiem weekendowe (niestety nie polecę Ci bo od dawna nie ma miejsc) 300 zł dać też wydaje sie dużym obciążeniem..nawet myslałam juz zrezygnować ale jedna pani mnie namawia bo z tym ksiedzem bylam na pielgrzymce i fajnie byłoby kontynuować temat, psychicznie też tego potrzebuję, aby się wzmocnić..

sluchaj nauk przez internet, mszy na żywo, jak z Przeprosnej Górki ojca Daniela w 3 soboty

życze odwagi! mocy!

moze Pan przez to bezrobocie chce wyprowadzic dobro dla Twojej duszy...wykorzystaj to... w cierpieniu zobacz tez pozytywy!

27253 )
 rafał, lat 30, e-mail: raf.mar.1985@wp.pldata: 18.11.2015, godz: 12:37, IP: 83.30.156.18

Cześć wszystkim.

Za pośrednictwem tej strony chciałbym poznać dziewczynę, która podobnie jak ja miałaby ochotę porozmawiać i nawiązać znajomość.
Mam swoje pasje i zainteresowania. Lubię wolny czas spędzać aktywnie na sportowo.
Nie jestem mocno wierzącym człowiekiem, szczerze to trochę się pogubiłem ostatnio.
Mieszkam w okolicach Kłodzka. Jeżeli masz chęć porozmawiać to zapraszam.

27252 )
 katolik, lat 33data: 16.11.2015, godz: 17:53, IP: 83.8.132.119

do Tajemniczy
Twoja prośba spełniona- teraz tylko oczekuj ,polecam Nowenna o pracę Św.Josemaria Escriva- mogę się założyc z Tobą,że niebawem umieścisz wpis że dostałeś dobrą pracę i jesteś szczęśliwy- Powtarzaj parę razy dziennie słowa... Jezu Ty się tym zajmij... a zobaczysz wielkie,nieustanne i ciche cuda .....

Pozdrawiam i do usłyszenia

27251 )
 Artur / Artiidata: 16.11.2015, godz: 15:54, IP: 93.181.137.177

Przyjdzcie do Mnie wszyscy, ktorzy jestescie utrudzeni i obciazeni, a Ja was pokrzepie. Mt 11,28

27250 )
 Anna, lat 40, e-mail: sabwia@interia.pldata: 15.11.2015, godz: 19:42, IP: 83.29.130.113

Do Tajemniczego
polecam spotkania wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, które odbywają się na Przeprośnej Górce k. Częstochowy, wszystkie informacje dostępne na stronie internetowej mimj.
Modlitwa ufności działa Cuda.


27249 )
 Tajemniczydata: 12.11.2015, godz: 22:07, IP: 89.67.24.10

Gorąco was proszę ludzie o modlitwę w intencji o pracę dla mnie już szukam blisko rok i nic co prawda mam w każdym miesiącu po kilka rozmów w listopadzie miałem np do dziś trzy, ale na tym się kończy
Ogarnia mnie czasem rozpacz miewam myśli samobójcze, ale wciąż szukam próbuję walczyć ale brakuje mi już sił jestem wyczerpany, martwię się o przyszłość o swoją egzystencję

Myśl o braku pracy i szukanie pochłania mnie tak bardzo, że nie sypiam w nocy mam problemy z odżywianiem, bóle głowy (migreny) a najgorsze jest to że czuję się opuszczony przez ludzi każdy tak na mnie patrzy i pewnie myślą chłop i bez pracy siedzi
Nie czuję wsparcia innych
Dlatego polecam się waszej nieprzerwanej modlitwie, aby dobry Bóg pomógł mi znaleźć pracę , chcę godnie żyć
Pozdrawiam Was wszystkich, którzy odwiedzacie tę stronę
Niech Bóg Was wszystkich błogosławi

27248 )
 Artiidata: 12.11.2015, godz: 12:12, IP: 93.181.137.177

Wolalbym raczej byc przebity ostrzem, niz sprawic komukolwiek przykrosc. Sw.o.Pio

27247 )
 Artur Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 09.11.2015, godz: 09:31, IP: 93.181.137.177

Dobroczynnosc - niezaleznie od tego, skad pochodzi - jest zawsze corka tej samej matki, czyli Opatrznosci Bozej. Sw.o.Pio

27246 )
 Karol , e-mail: Karolk7890@gmail.com data: 08.11.2015, godz: 23:59, IP: 92.40.6.229

Do ddddd

Hej, nie trac nadziei. Sam miałem z tym wielki problem ale Bóg w swej dobroci ulitowal się nade mną i oczyscil mnie i uwolnił z tego nałogu. Nie poddawaj sie i uwierz że Jezus Chrystus gdy umierał na krzyżu, umarł za Twój grzech i wszystkie Twoje grzechy przeszłe, te z którymi teraz walczysz i także te przyszłe. Jego ofiara była DOSKONAŁA. Ty możesz teraz przez wzgląd na Ofiarę Jezusa i Jego Krew która odkupił Ciebie prosić Ojca by wyzwolil Cie i uwolnił od panowania grzechu w Twoim życiu. Musisz w to tylko uwierzyć albo aż uwierzyć bo bez wiary nie można podobać się Bogu.
Skoro mnie uwolnił doskonale aż do WOLNOŚCI, to Ciebie tez może. Dodam tylko że ja nie mogłem przejść obok kobiety nie mając w głowie "filmu " co by było gdyby... A masturbacja to było już jak oddychanie... Nie piszę żeby kogoś urazić ani nie zależy mi na waszej opinii o mnie. Chcę tylko powiedzieć że Bóg JEST i przez Jego śmierć mamy życie i WOLNOŚĆ. Chcę Mu też oddać CHWAŁĘ bo mnie podniósł z dna piekła. Dał mi pierścień, buty i płaszcz jak Synowi marnotrawnemu. Dziś jestem wolny aż do tego stopnia ze istniejac w internecie i widząc cycki podziwiam STWORCE w doskonałym ciele kobiety a nie karmię swojego egoizmu, bez żadnych podtekstow.
Ty też tak możesz... Iz 53, cały rozdział. Psalm 69. Psalm 51. List do Hebrajczykow rozdział 10.

Chwała Panu

27245 )
 Artiidata: 07.11.2015, godz: 21:50, IP: 93.181.137.177

Aby byc swietym, trzeba byc szalonym. Trzeba stracic glowe. To, co nas powstrzymuje od swietosci, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, ktorego do swietosci koniecznie potrzeba. Sw.Jan Vianney

27244 )
 Artii, lat 40data: 06.11.2015, godz: 13:18, IP: 93.181.137.177

"Bog zawsze podnosi sluchawke, bez wzgledu na to, ile czasu uplynelo od ostatniej rozmowy." Paul Johnson

27243 )
 dddddata: 06.11.2015, godz: 10:34, IP: 79.191.4.125

proszę o modlitwę za moją czystość, błagam.. nie radze sobie już sam..

27242 )
 Mdata: 03.11.2015, godz: 12:30, IP: 37.249.46.205

Do Aside.

Budowanie milosci na skale, to tak jak budowanie domu na skale, jest taki fragment w Ewangelii, tz na czyms pewnym i stalym, tylko taka milosc, taki dom może przetrwać rozne koleje losu, to tez budowanie na Panu Bogu, do każdej relacji najpierw powinno się zaprosić Boga, bez Niego i dom się rozpadnie i milosc tez.

Co to braku roslinnosci na skalach, to tak do końca nie masz racji, bo reliktowa sosna na Sokolicy, wyrasta wlasnie na skale, sporo musiały przejść jej korzenie, ale jest i każdego zachwyca.

Pozdrawiam

27241 )
 Marysia, lat 17, e-mail: angellino@wp.pldata: 02.11.2015, godz: 13:05, IP: 78.11.85.222

Zaproszenia dla wszystkich: II Festiwal Młodych - taki jak MLADIFEST w Medjugorje - po raz II wPolsce odbędzie się już w najbliższy weekend!

Spotkanie odbędzie się w Częstochowie w dniach 06-08.11.2015 szczegółowe informacje, zapisy i program spotkania znajduje się na stronie:

http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H407/ii-mladifest-pl.html

Zaczynamy w piątek w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej o godz. 16.45 Mszą Świętą. Następnie w Sali Kordeckiego o. Anto wygłosi konferencję, tego dnia spotkania są otwarte dla wszystkich.
W sobotę i w niedzielę odbędzie się spotkanie tylko dla zarejestrowanych uczestników na Sali Sportowej przy Szkole prowadzonej przez Braci Szkolnych przy ul. Pułaskiego 71 w Częstochowie.

Głównym mówcą będzie o. ANTO BARIŠIĆ OFM - franciszkanin obecnie proboszcz nowo powstałej parafii pw. Jana Pawła II w mieście Petrinja w okolicy Zagrzebia - Chorwacja. Buduje nowy kościół. Znany spowiednik, rekolekcjonista i mówca. Głosi Słowo Boże w całej Europie. Prowadzi liczne rekolekcje i seminaria. Ostatni raz w Polsce był w dniach 20-26 kwietnia 2015 roku. W tym czasie głosił kazania i prowadził adoracje w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie, Rumii, Warszawie i Częstochowie. Konferencję o. Anto będą tłumaczone z języka chorwackiego.

Konferencję wygłosi również Ks. Stefan Czermiński - obecnie proboszcz parafii Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Katowicach-Zarzeczu. Znany spowiednik i rekolekcjonista. Autor książki Rozmowy o grzechach - Tylko dla łajdaków. Jego przepowiadanie zawsze łączy się z entuzjastycznym przyjęciem przez słuchaczy.

Śpiew poprowadzi międzynarodowy zespół złożony z solistów chóru, który śpiewał między innymi na 26 Festiwalu Młodych w Medziugorju, oraz osób z Polski. Zagra zespół Nazaret wraz z zaproszonym światowej sławy skrzypkiem z Libanu - Jackiem Estephan, skład zespołu: Tomasz Kałwak - instrumenty klawiszowe, Tomasz Kańtoch - gitara basowa, Maciej Zając - gitara elektryczna i akustyczna, Grzegorz Kańtoch - perkusja. Będą również niespodzianki.

Śpiew, taniec, modlitwa, konferencję, świadectwa, codzienna Msza Święta i adoracja oraz wyjątkowa atmosfera to właśnie czeka na was w Częstochowie u stóp naszej Matki. To będzie prawdziwa uczta duchowa dla wszystkich tych, którzy odpowiedzą na to wezwanie. Nie możecie tego przegapić. Przekażcie tę informację innym. To jedyny taki festiwal w Europie.

Zapisy wciąż trwają serdecznie zapraszamy.

Polskie Centrum Informacyjne "MIR" Medjugorje www.centrummedjugorje.pl
tel. 507056253

27240 )
 zaczarowana26, lat 20, e-mail: zaczarowana26@onet.pldata: 01.11.2015, godz: 22:22, IP: 178.43.87.149

Cześć! Nie wiem czy to dobry pomysł, by szukać miłości w internecie, ale przecież czasem trzeba wyjść jej na przeciw. I po prostu spróbować. Ciężko pisać o sobie, tak, aby ktoś miał ochotę porozmawiać. Oceniając siebie nigdy nie jest się do końca obiektywnym. Jak każdy mam swoje wady i zalety. Staram się być codziennie odrobinę lepsza. Chyba o to w tym wszystkim chodzi… By być szczęśliwym i uszczęśliwiać innych. Kogo szukam? Mężczyzny w zbliżonym do mojego (20) wieku , który chce spędzić resztę życia przy boku jednej osoby. Jeśli nie będziemy dla siebie idealni, pamiętaj, że zawsze możemy być dobrymi przyjaciółmi:)
Co jest dla mnie ważne? Przede wszystkim Bóg. Nie oznacza to, że abyśmy porozmawiali musisz być zagorzałym katolikiem. Po prostu myślę, że każdy powinien w coś wierzyć. I być pewnym, że jego wiara faktycznie jest uzasadniona.
Szukam mężczyzny z zasadami, któremu nie obce są cechy takie jak szczerość, lojalność i odpowiedzialność. Nie zaszkodzi też poczucie humoru, odrobina ambicji i chęć spełniania marzeń.
Chcę za parę lat założyć rodzinę i całe życie traktować jak nieustającą przygodę. Obecny świat mnie przeraża. Nie ma w nim miejsca na wrażliwość, dobro i troskę o drugiego człowieka. I właśnie my musimy zacząć to zmieniać. Zaczynając od siebie. Żeby gdzieś w tym całym zamieszaniu nie zgubić człowieczeństwa. Chcę być z człowiekiem z którym będę mogła dzielić pasje, śmiać się i płakać przy nim, dawać mu z siebie to, co najlepsze, tak by za kilkanaście lat móc stwierdzić, że to najlepszy wybór jakiego dokonałam.
Jeśli jakimś cudem wytrwałeś do końca i nie zanudziłam Cię do końca, napisz. W końcu to właśnie rozmowa jest kluczem do poznania. Czekam i życzę, żebyś dziś chociaż raz się uśmiechnął (zaczarowana26@onet.pl)

27239 )
 Asidedata: 01.11.2015, godz: 00:27, IP: 178.42.215.145

do M

A co według ciebie oznacza: "budowanie miłości na skale" ?
Można to interpretować w różny sposób.
na skale nic nie ma prawa wyrosnąć, bo nie ma wody, ziemi, tylko słońce praży. Mi się z tym kojarzy, z przypowieścią o siewcy co rozsypywał ziarna.



27238 )
 Beatadata: 31.10.2015, godz: 14:30, IP: 83.5.254.49

Arti
cyt: Wasz dom niech bedzie pelen slodyczy, pokoju, zgody, pokory i poboznosci przejawiajacej sie w waszym zachowaniu...

Piękne życzenia ;) jakże pobożne..jak to zrobić, czy tak potrafisz? taki jesteś? jesli dziala to w obie strony to fajnie, ale gdy tylko jedna strona sie stara taką być, a inne komplikują to wydaje sie to niebotyczne.. to cierpienie.

czasem czlowieka dopadnie zwykła złość, chandra, gdy dopada męcząca choroba i komplikuje życie, gdy jedyna pracująca osoba traci prace.

kolezanka wlasnie napisala ciagle ustępuje mężowi, ma byc tak jak on chce,nawet jak gorszy dzieci.. ja nie mam nic do gadania, często zostaje sama z dziecmi on woli isc do kolezanki.. jak ma zachować tę pokorę słodycz.. jak długo ma to znosić? czy to jest normalne ciągle ustępowac zeby nie zrobil awantury? jej kosztem...

27237 )
 Artiidata: 29.10.2015, godz: 22:12, IP: 93.181.137.177

Badzcie jak male duchwe pszczolki, ktore niosa do swojego ula tylko miod i wosk. Wasz dom niech bedzie pelen slodyczy, pokoju, zgody, pokory i poboznosci przejawiajacej sie w waszym zachowaniu. Sw.o.Pio

27236 )
 Artii, lat 40data: 28.10.2015, godz: 12:33, IP: 93.181.137.177

Intelekt, wiedza, wzbogacenie umyslu, to wszystko nie implikuje
przemiany "serca", nie urzeczywistnia milosci Boga i blizniego.

Marta Robin

27235 )
 Artii, lat 40data: 28.10.2015, godz: 12:33, IP: 93.181.137.177

Intelekt, wiedza, wzbogacenie umyslu, to wszystko nie implikuje
przemiany "serca", nie urzeczywistnia milosci Boga i blizniego.

Marta Robin

27234 )
 Artiidata: 27.10.2015, godz: 13:52, IP: 93.181.137.177

Nie dajcie sie uwiesc roznym i obcym naukom. Hbr 13,9

27233 )
 Mdata: 26.10.2015, godz: 18:03, IP: 95.40.135.216

Do Beaty.

Tak, mysle, ze największy problem współczesnego człowieka, to zycie w kłamstwie bez ponoszenia konsekwencji i ciagle usprawiedliwianie siebie, takie tłumaczenie, wolno mi i to i tamto i problemu nie ma, bo to ja jestem najważniejszy, ja musze być szczęśliwy, zyc pelnia zycia, a inni niech się martwią, robie komus krzywdę, to tez nie jest ważne.


Takie lekkie, beztroskie podejście do wszystkiego, do Pana Boga tez.
Tylko, ze to nie jest budowanie na skale, to tylko ladnie wygląda, bo jest ladnie opakowane, ale opakowanie z czasem peka i widać co jest w srodku.

Nie, mysle jednak, ze nie jest tak, ze wszyscy sa nieszczesliwi w milosci, bo zdradzeni, oszukani, utpieni w alkoholu. Sa tacy, którzy swoja milosc zbudowali na skale, wiec trwaja i trwac będę.

Pozdrawiam.

27232 )
 Łukasz, lat 31, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 26.10.2015, godz: 01:10, IP: 78.11.131.207

Warszawa, 26.10.2015
Cześć

Bardzo martwię się o swoją mamę, ponieważ rozstała się ze swoim partnerem z którym była ponad 7 lat. Uważam, że w tym związku była nieszczęśliwa i cierpiała przez niego i był to moim zdaniem toksyczny związek, ale problem tkwi w szczegółach. Moja mama choć była nieszczęśliwa to wiedziała jedno, że ktoś jest obok choć były kłótnie i spory to czuła cichą obecność człowieka a teraz jest sama i ją rozumiem i tym bardziej martwię się tą sytuacją. Ja w przeszłości też byłem związku, ale krótkim a też byłem uczniem szczególnie szkoły zawodowej w której doznałem przykrości a koledzy z klasy się nade mną znęcali i przy każdej okazji chcieli mnie upokorzyć tak jak pamiętam jak dziś był WF a osoby nieznane z innej klasy chciały mnie na hali sportowej w szkole spalić zapalniczką i podkradali mi moje przybory szkolne oraz książki a byłem też tragarzem w szkole i musiałem nosić tornistry i było nas dwóch takich co byli ośmieszani oraz bici. Mój kolega nie wytrzymał i wiele razy płakał i został nie po raz pierwszy złamany i tym i w takich sytuacjach oni wygrywali i ciszyli się zwycięstwem.
Ja nawet na własnym podwórku byłem ośmieszany oraz wyzywany a miałem też dwie a może trzy próby samobójcze a w rodzinie też był i jest konflikt i wieli gniew bądź żal.
A wracając do szkoły pewnego razy okazało się, że nie mam dokumentów i w strachu zgłosiłem się do swojego wychowawcy w celu wyjaśnienia sprawy i wychowawca powiedział, że zorganizuje zebranie i tak się stało tylko na zebraniu zaznaczył i wspomniał by mi nie spadł włos z głowy bo moi koledzy słynęli z takiego zachowania i odzyskałem swoje dokumenty i ktoś mi je podrzucił i nie wiem i nie chce widzieć kto. Ja nawet pamiętam fakt jak się postawiłem kolegom na praktykach, że nie będę po nich sprzątać i dostałem w twarz, ale byłem dumny, że się postawiłem. Moi wrogowie czy koledzy z klasy chcieli mnie złamać i doprowadzić mnie do łez, ale im się nie udało chciałem zachować twarz i być twardy. A z tego co pamiętam przed końcem szkoły dowiedziałem się, że dwóch z kolegów napadło na Bank z bronią w y i nie wiem jak to się zakończyło a i pamiętam, że dwóch z czego chyba jeden z nich zostali oskarżeni o rozprowadzanie narkotyków a i wiem, że jednemu nauczycielowi starszemu też dokuczali. Ja jestem szczęśliwy bo przetrwałem i nie mam do nich żalu i nie czuję nienawiści lecz ich kocham i wybaczam. Ja jestem szczęśliwy jak widzę, że inni się szczęśliwi.
Ja chciałbym by moja mama była szczęśliwa a po tym jak rozstała się ze swoim partnerem cierpi i płacze czego ja nie mogę znieść. Chciałbym by była szczęśliwa w miłości i poznała dobrego nowego partnera a może nawet przyszłego męża. Moja mama boi się samotności i chce na starość poznać osobę, która ją pokocha i będzie dla niej wsparciem a syn nie może takiej dać miłości jak partner bądź mąż. Ja nie mogę znieść myśli, że mama cierpi i płacze i jest jej źle. Zauważyłem, że jest w niej nagromadzona zła energia, strach i niepewność. Chce kochać i być kochaną. Zauważyłem, że ma w sobie mało ufności w Jezusa Chrystusa i żaden argument do niej nie trafia i nawet nie potrafię jej rozweselić. Ja boję się, że trwałe pozostawanie czy to w samotności czy to w tak podłym nastroju będzie się wiązać z tym, że może w paść w rozpacz, zwątpienie czy nawet w depresje. Jest też słowo Jezusa tam gdzie się dwóch lub trzech zbiera w imię moje tam ja jestem pośród nich. Ja czuję ogromną potrzebę modlitwy . Ja chciałbym by moja mama zaufała Jezusowi. Ja nie chcę modlitwy za mnie lecz za moją mamę. Bardzo proszę o modlitwę w intencji mojej mamy o szczęście dla niej o pogodę ducha dla niej jak również o szczęście w miłości oraz dobrego partnera a nawet dobrego męża dla niej.
Pozdrawiam’
Łukasz

27231 )
 Asidedata: 24.10.2015, godz: 16:57, IP: 95.49.116.84

Do Beata

W stu procentach też się zgadzam z tym co napisałaś. Ale z tym mikrofonem mogło chodzić o coś innego, może chciał pokazać, że jest: odważny, stanowczy, wiedzący czego chce, zachowujący spokój, pokazać że ma cechy przywódcze itp ? Sądzę że takie zachowanie mogło mieć tylko rolę przypodobaniu się, bo ty tam byłaś, widocznie trafił w złe twoje potrzeby, albo po prostu za bardzo się zaangażował w ciebie, tego nie wiem :) Jeśli permanentnie powtarzał takie zachowania, to niestety nie twój typ osoby.

Jeśli chodzi o specyfikację chłopaka twojej koleżanki co ma DDA, lub być może ma sam problemy, to wychodzi na to, że faktycznie osoby takie mogą skrzywdzić 2 osobę świadomie, lub nieświadomie. Napędzić coś, co źle się może skończyć, opis twój po części przypomina mi moje zdarzenie, ale tylko częściowo, u mnie jest to skomplikowane, przynajmniej dla mnie...
Z 2 strony mam znajomego który stracił praktycznie "wszystko" łącznie z kontaktem z dzieckiem. A tutaj w moim, no i przypadku żony kolegi nie chodziło tylko o alkohol, jako forma przyjęta przez społeczeństwo (agresja, depresja i różne stany w trakcie picia itp). Ale faktycznie, nie polecam kobietą facetów co mają problemy alkoholowe, no i na odwrót. Trzeba pamiętać, że za alkoholem najczęściej idą też inne problemy, bardziej ludzkie i poważniejsze, kaleczące bardziej niż sam alkohol.




27230 )
 Beatadata: 24.10.2015, godz: 11:59, IP: 83.10.75.131

do M
tego nie wiem gdzie jest miejsce.... bo miłość jest trudna, to nie tylko uczucia... ale też cierpienie.. tak mówili święci..tego doswiadczyła św Rita..
ja mówię to w kontekście par które znam.. zastanawiam sie gdzie ta miłosc.. a moze taka jest miłość? we łzach... kłotniach..alkoholizmie..czasem nawet zdradzie jednej strony a druga jej wierna do końca.. Ale nie każdy to wytrzyma..
niektórzy mówią -oddalamy sie od siebie po kryzysach.. nie ma juz tych uczuć miedzy nami.. My miłosc sprowadzamy głownie do uczuć i fascynacji, a gdy ich braknie, cieżko czlowiekowi nazwac wspólne życie miłością..
Może trzeba mówić młodym.. że z etapu zakochania trzeba będzie przejśc w etap trudniejszy.. etap dawania, wyrzeczeń.. i być wiernym do końca.. a tu mamy tylko romantyczne reklamy o zakochanych i filmy które koncza sie happy endem tzn ślubem...a jeśli akcja toczy jest dalej.. to zwykle konczy się rozwodem, zdradą, nową miłością bo uczucia się skończyły..iście na łatwiznę.. Właśnie moja kolezanka 40 letnia po 20 latach małżeństwa układa sobie życie z kolejnym..a do kościoła chodzi..i nie widzi w tym nic złego, bo uważa ze dziś każdy ma prawo do nowej miłości jak tamta sie skończyła..

27229 )
 Artur/Artiidata: 23.10.2015, godz: 13:26, IP: 93.181.137.177

Przez cale zycie Marta Robin bedzie poglebiac to nieslychane
odkrycie, ze cierpienie paradoksalnie miesza sie z radoscia:
cierpienie oczyszczajace i wynagradzajace za siebie i innych,
radosc zjednoczenia z Bogiem i radosc czystej milosci.

27228 )
 Artiidata: 23.10.2015, godz: 00:46, IP: 93.181.137.177

Jezus Chrystus wczoraj i dzis, ten sam takze na wieki. Hbr 13,8

27227 )
 Mdata: 22.10.2015, godz: 17:14, IP: 77.112.70.50

Do Beaty.

Wszystko co piszesz Beatko, to prawda, zgadzam się z tym, ale ktoś może zapytać, a gdzie tu miejsce na milosc, to bardzo ważne uczucie, bez którego zycie człowieka nie miało by jednak sensu, wiec to wszystko plus milosc.

Pozdrawiam.

27226 )
 Artiidata: 21.10.2015, godz: 18:28, IP: 93.181.137.177

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

##################################################################

PRAWO PIATE

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

27225 )
 Beatadata: 21.10.2015, godz: 12:21, IP: 83.30.173.75

do Aside i M

aside jak nie pisalam konkretnie o Twoim przypadku..

M zgadzam się, musimy myslec trzeźwo..na chłodno nie tylko emocjonalnie..
mowilam kolezance -on pochodzi z rodziny alkoholowej, wszyscy maja w tej rodzinie dziwne zachowania a ona twierdzila- mój narzeczony jest normalny..dojrzały ale sama sie dziwila ze taki " normalny" bo z takiej rodziny.. ale nie rozważyla jego mowy.. mówil specyficznie, jak wszystko wiedzący.. we wszystko mu uwierzyła...gdy juz było za późno płakała ze taki niedojrzały i dziecinny..a ona taka naiwna..

wydaje mi się ze ludzie na siłe czasem chcą coś stworzyć i wg jakiegoś planu przerobić te osobę, dostosować..tylko czy ona sie da? czy ma wolę pójścia na kompromis.. poza tym korzenie, dom..relacje sa bardzo wazną wskazówką..bo zachowania z domu sie powiela czasem bezwiednie...
jeden kawaler był mną zainteresowany .. jak po jakimś mało ważnym incydencie on powiedział w autobusie do mikrofonu (dotyczylo to przynajmniej paru osób) :ma być tak jak ja chce i koniec.. nie obchodziły go inne opcje.
pomyślałam jak ja bym miała sie z takim gościem dogadać? czyż wspolne zycie to nie kompromisy i wspólne decyzje.. a nie to co ja chcę, jak ja to widzę..
ale to nie był jedyny powód dla ktorego nie byłam nim zainteresowana.....

w każdym razie, ta presja i lęk przed byciem samotnym czasem pchają czlowieka w tarapaty.. nieprzemyslane wybory. I dalej te osoby szczęścia nie zaznają.. a czy człowiek nie moze byc szczęśliwy sam? jesli zyje wśród ludzi i ma wiele okazji do spotkania z nimi..

w zyciu nigdzie nie bedzie idealnie..albo bedziesz miał to...ale nie bedziesz miał tamtego... zawsze trzeba z czegoś zrezygnować...poświęcić, wcześniej należy postawić sobie pytanie- czy bede potrafił..

27224 )
 Mdata: 20.10.2015, godz: 12:00, IP: 31.2.83.6

Do Beaty i Aside.

Oboje macie racje, choć stanowisko Beaty jest mi bliższe, tez tak mysle, ale pamiętajmy tez o tym, ze być może nie da się tych stanowisk porownac, bo jest to zdanie kobiety i mężczyzny, swiat, który trochę inaczej jest postrzegany, nie zle, czy dobrze, ale inaczej.

Jednak i tu w tych dwóch swiatach obowiazuja pewne zasady, otwartość na innych, która niestety niesie ze sobą ryzyko zawodu, rozczarowania i odpowiedzialność, jaka jeden za drugiego powinien mieć.

Stawianie pytan, jaka zona, mezem będzie ten ktoś i ewentulanie ojcem, czy matka, jeśli widze, ze jest to osoba, która może zniszczyć wspólnie budowany swiat, to nie podejmuje ryzyka układania sobie z nia zycia, bo wtedy działam nieodpowiedzialnie. Oczywiście sa rzeczy, których być może zauwazyc nie można, ale jest tez wiele takich, które widać w roznych sytuacjach i wtedy w tym czasie rozeznawania warto je wziąć pod uwagę.

Pozdrawiam. M

27223 )
 Asidedata: 18.10.2015, godz: 22:53, IP: 95.49.111.163

Do Beaty.

Akurat z tym stwierdzeniem, o różowe okulary i z wyglądam się nie zgodzę.
Mi mówili, że ta osoba miała problemy emocjonalne, że powinna udać się do "psychologa", że jest chora, bo tak postępować z ludźmi nie można. A ja ? Ja akurat akceptowałem to, jaka ona była, jej nałogi, jej życie (po części). A w głowie miałem "ją"jako osobę ciepłą, wrażliwą, chwile i gesty, przy których nie wiedziałem jak się po prostu z tego otrząsnąć, jestem osobą empatyczną, więc czułem cały czas jej obecność (energię) wówczas.
O wyglądzie już pisałem, nie była modelką, była normalną osobą. Wiem o tym, że jest to portal katolicki, ale inna osoba mi zadała pytanie - "Jak było w łóżku" ?
Nie myślałem wówczas, tak samo jak teraz o niej w tych kategoriach, bo nie o seks i nagość mi chodziło.
Ja po prostu myślałem, że ludzie pod wpływem przeżyć i doznań zmieniają się, nic bardziej mylnego, bo nie jest to prawdą.
Najczęściej kobiety przed ślubem myślą: chcę by mąż się zmienił, no i się zmieni, a mąż: chcę by ona została taka sama jaką jest teraz, dopilnuję tego. Oczywiście z życia wiem, że zawsze jest na odwrót :)

Pozdrawiam.

27222 )
 Tomekdata: 18.10.2015, godz: 21:04, IP: 83.28.202.169

W Efezjan 4, szczególnie wiersz 20 Paweł pyta,czy nauczyliście się Chrystusa?”„ Nie ma znaczenia,jak namaszczeni mogą być nauczyciele,doradcy.Potrzebujemy więcej Jezusa /Żywego Jezusa/,niż tylko wiedzy o Nim.Paweł„uznał za właściwe nic innego nie umieć między wami,jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego.” (1 Kor 2:2)

27221 )



   
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej