Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [5] [6] [7] [8] [9] [10] (11) [12] [13] [14] [15] [16] [17] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 Mdata: 08.12.2015, godz: 15:43, IP: 95.41.98.29

Do ,,robalka''.

Piszesz szczerze, to duzy plus dla Ciebie, piszesz z zalem, ale trzeba pamietac, ze kazda choroba jest problemem i dla chorego i dla rodziny i nawet dla lekarzy, bo czasami chcą pomoc, a choroba ich przerasta.

Z Twoja przypadloscia da się zyc, trzeba tylko brac leki i być pod opieka lekarza, nie unikac tego, bo wtedy kłopoty mogą być jeszcze większe.

To jak trakujemy innych ludzi zależy od naszej wrazliwosci, pochylenia się nad innymi, nie każdy tego chce, ale nie możemy powiedzieć tez, ze wszyscy zle traktują ludzi chorych, bo tak nie jest.

Ty chesz być dobrze traktowany, tak jak każdy bez względu na to czy ktoś jest zdrowy, czy chory, pomysl tez, jak Ty trakujesz innych, czy zawsze jesteś w porządku.

Zmiana nastawienia i do Boga i do innych tez pozwala zyc lepiej, tutaj buntem się niczego nie załatwi.
I pamiętaj, jest wielu takich, którzy maja gorzej od Ciebie, a walcza o zycie, o siebie, myslac nie tylko osobie, ale tez o innych.

Pozdrawiam.

27302 )
 robalek, lat 40data: 08.12.2015, godz: 01:14, IP: 88.199.164.120

Część od 13 lat choruje na schizofrenie mimo to nigdy z tego powodu nie byłem na zwolnieniu . Pracuje choć pracodawca o tym nie wie .jestem przekonany że gdy to wyjdzie na jaw to mnie wywala a nawet grozi mi za to sąd, nie pytajcie dlaczego . Jestem uwikłany w kredyt hipoteczny .mam rodzinę na utrzymaniu a lekarz chce abym dalej się leczył zapewne do śmierci. Tak czy inaczej . Nie zaakceptuje życia na rencie bo wyląduje w końcu na ulicy. A i tak nigdy nikt mnie nie zatrudni. Ludzie są b.źli na każdym kroku niszczy się osoby chore psychicznie to jest holokaust. myslicie że psychicznie popełniają samobójstwo bo są chorzy nie oni popełniają dlatego że reszta ludzi do tego doprowadza.jPrzepraszam że o tym piszę . Nic nie pozostało już , nie ma nadzieji . Bóg nigdy mi nie pomógł choć blagalem go milion razy . Pewnie zasłużenie. Może ktoś pomodli się za mnie do matki Bożej ,już tylko w tym jest odrobina nadzienia.

27301 )
 Artiidata: 07.12.2015, godz: 19:50, IP: 93.181.137.177

Pan moim swiatlem i zbawieniem moim, kogo mialbym sie lekac? Psalm 27

27300 )
 Marianka, lat 28data: 06.12.2015, godz: 20:47, IP: 91.231.23.9

Ma 28 lat i właśnie straciłam pracę bo, bo byłam za dobra bo pracowałam na dwa sklepy bo chciałam pomóc póki kogoś nie znajdą ja się okazało ja byłam dyspozycyjna więc nikogo nie szukali ale kiedy zdrowie zaczęło się pogarszać zaniedbywałam dom, małżeństwo w końcu powiedziałam dość- chciałam zrezygnować tylko z jednego sklepu ale szefowej to się nie spodobało i zostałam zwolniona bo cytuje : " potrzebujemy dziewczyny która będzie dyspozycyjna, która będzie pracować na dwa sklepy i która będzie na każdy ich zawołanie" a staramy się o dzieciątko a teraz bez pracy, wynajmujemy dom...eh ciężko

27299 )
 Mdata: 06.12.2015, godz: 12:27, IP: 46.215.71.63

Do Zagubionego, Wiki i innych odepchnetych, zradzonych, porzuconych.

Nie smuccie się, nie rozpaczajcie, nie zatruwajcie sobie zycia złymi wspomnieniami, ciagle wracając do tego co było, bo tak wiele przed Wami.

Szkoda na to Waszego pięknego zycia.
Te osoby nie były Was warte, być może tez nie były dla Was, albo Wy dla nich, pomyslce co mogloby się wydarzyć za lat 5, 10 czy 20, może jeszcze większy koszmar i większe konsekwencje zlej decyzji.

Zostaliscie uratowani i za to Bogu podziekujcie.

Dlaczego o tym wszystkim nie pomyslec optymistycznie i z radoscia?

Pozdrawiam

27298 )
 Mdata: 06.12.2015, godz: 12:15, IP: 46.215.71.63

Do Karola.

No trochę z ta masakra przesadziles, jak tak wszyscy bedzemy myslec, to nic dobrego w naszym kraju się nie wydarzy.

Nie każdy ma możliwość, nie każdy chce i nie każdy może wyjechać.
Tobie się udało i dobrze, ale zycie tam latwe nie jest, dlatego to Tobie wspolczuje, a nie nam, którzy tu zyjemy.

Pozdrawiam

27297 )
 Artiidata: 06.12.2015, godz: 11:45, IP: 93.181.137.177

Pozadanie jest jak rzeka. Dopoki plynie w granicach wyznaczonych przez Boga czy jej nurt jest slaby czy silny wszystko jest w porzadku. Ale jesli zboczy z wytyczonego szlaku i zacznie szukac wlasnych kanalow, katastrofa jest pewna. James Dobson Sr

27296 )
 kobieta, lat 37data: 05.12.2015, godz: 21:36, IP: 83.27.119.221

Jestem kolejną osobą bez pracy i mimo, że mam wyższe wykształcenie, doświadczenie, staż pracy to jestem osobą bezrobotną. W ofertach często pracodawcy zaznaczają, że poszukują osób na ostatnim roku studiów, wtedy wiem, że moja oferta nie przejdzie, nigdy nie dołączam zdjęcia więc też odpadam. Też odnoszę wrażenie, że nie liczy się wiedza, doświadczenie, pracodawcy oferują szkolenia więc i tak przeszkolą te osoby. Zauważyłam, że korzystając z usług instytucji, gdzie pracowałam w podobnej branży na podobnym stanowisku, bardzo młode osoby (bo takie zatrudniają), nie mają tego czegoś a jednak pracują. Mój wniosek jest taki, że pracodawca chce młodą osobę, bo sobie ją bardziej podporządkuje. Gdy pracowałam i były rekrutowane nowe osoby, nigdy nie przyjęto osób w wieku powyżej 26 lat.
Kolejną sprawą, którą chcę poruszyć, to praca poza miejscem zamieszkania. Wcale nie jest łatwo tak dostać pracę, ja też aplikuję do miasta oddalonego od mojej miejscowości i nic, a to dlatego, że pracodawcy często chcą zatrudniać osoby, które właśnie mieszkają blisko miejsca pracy i nie muszą dojeżdżać. Osoby, które pracują poza miejscem zamieszkania to najczęściej osoby, które studiowały i tam pozostały.

27295 )
 Karol , e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 05.12.2015, godz: 19:10, IP: 37.47.96.113

Pracuje za granicą i strasznie tęsknię za krajem. A jak przyjadę do Polski to zastanawiam się jak bym tu żył i za co... Masakra

27294 )
 Wiki, lat 30data: 05.12.2015, godz: 16:18, IP: 95.40.108.244

Jurkis, oczywiście masz rację, jako ludzie błądzimy ale zdrada to wielki cios dla kogoś kto kocha. Wiem, co piszę.....mnie odepchnięto w miłości, nie została przyjęta, byłam manipulowana i zbywana, obiecywano góry przez ponad 3 lata i .....klops. Sms i cisza, buduje sobie życie obok innej kobiety a ja przeszło rok we łzach, nie potrafię tego zostawić za sobą. Wcześniej jako nastolatka moja pierwsza miłostka w trakcie bycia razem zdradzał mnie z inną i po 3 tygodniach podwójnego życia stwierdził oficjalny koniec. Kiedy ktoś komu zaufamy i oddamy to co najcenniejszego mamy, nasze serce to później trudno zaufać ponownie. Łzy i żal to widoczny objaw , że ktoś żałuje i chce naprawić swój błąd.....czasami wystarczy PRZEPRASZAM, WYBACZ MI by wszystko wyglądało inaczej. Pozdrawiam.

27293 )
 Wiki, lat 30data: 05.12.2015, godz: 16:09, IP: 95.40.108.244

Zagubiony,
jesli przebaczyłeś zdradę to bardzo duży Twój krok. Dla jednego 2 lata to mało a dla kogoś innego bardzo dużo znaczy. Tu musisz sam sobie odpowiedzieć, czy wybaczyłeś naprawdę prosto z serca czy tylko by przestała płakać; czy kochasz i ufasz....bo jeśli nie to może nie warto ciągnąć związku i się w nim męczyć?
Pozdrawiam.

27292 )
 maja, lat 29, e-mail: emmka123@interia.pldata: 04.12.2015, godz: 23:22, IP: 164.127.232.229

Tejemniczy - mam tak samo jak Ty, Boze daj nam prace, bo dluzej nie zniose

27291 )
 B.M.data: 04.12.2015, godz: 18:26, IP: 62.244.152.104

Czytam wypowiedzi osób na temat poszukiwania pracy i zgadzam się z tym, co napisała Beata. Pracę w naszym kraju jest znaleźć bardzo trudno. Problem mają przede wszystkim kobiety, zaraz potem kobiety starsze (po 40). Nie ma wyboru ofert dostosowanych do stanu zdrowia ludzi, ich realnych kwalifikacji. Wymagania są zbyt wysokie i oderwane kompletnie od późniejszych obowiązków zawodowych. Jestem zniesmaczona także tym, że coraz bardziej ludzi po 40-tce spycha się na bok Przychodzą młodsze osoby, które od razu na dzień dobry chciałyby stanowiska co najmniej kierownicze i najchętniej pozbyłyby się ludzi starszych. Niestety, ale bardzo dużo ludzi młodych ma problem z przerostem kwalifikacji nad realnymi umiejętnościami, i brak ogłady wychodzi "w praniu".
Polacy generalnie mają patologiczne spojrzenie na ludzi i ich prace. Wielokrotnie wymagano ode mnie znajomości języków obcych, których nigdy w pracy nie wykorzystałam. Wielokrotnie młode osoby nie były w stanie ogarnąć wiedzy by zacząć samodzielnie pracować.
Ludzie starsi są inteligentniejsi i szybko się uczą, są lojalniejsi, dokładniejsi, bardziej zorientowani na odpowiedzialną współpracę, ale mają niższe kwalifikacje i często słabsze wykształcenie z kulejącą albo żadną znajomością języków. Wielokrotnie w miejscach pracy, w których pracowałam pojawiały się młode osoby, mające dyplomy, które niestety, ale były jak dzieci we mgle o obniżonej inteligencji. Nie były w stanie nauczyć się nawet wtedy gdy, setki razy powtarzały te same zajęcia wymagające myślenia, rozumienia i zapamiętywania... o rażącym poziomie ortografii co jest bardzo ważne w pracy, gdzie trzeba używać zdolności pisania i prowadzenia konwersacji.

I tak jak napisała Beata, to czy znajdziemy pracę w dużej mierze zależy od tego, w jakim regionie mieszkamy...Też mieszkam na Podkarpaciu i dobrze wiem, jakimi prawami rządzi się tutaj rynek pracy...Żeby znaleźć pracę np.biurową trzeba mieć bardzo dobre znajomości...to jest podstawa! Rzeszów (jak i też całe Podkarpacie) to nie Warszawa czy też Poznań, Wrocław...
Nie wystarczy komuś powiedzieć –działaj, bo znam ludzi, którzy robią wszystko co do nich należy w poszukiwaniu pracy, mają studia, znają języki, pukają od drzwi do drzwi, wysyłają i roznoszą 100, 1000 CV, listów motywacyjnych, ale niestety nie udaje się...Niektórzy z nich są bez pracy już długie lata...Nie każdy będzie sprzedawał w sklepie (zresztą na Podkarpaciu do pracy w zawodzie ekspedientki też trzeba mieć znajomości)...nie każdy może wyjechać za granicę...nie każdy ma możliwość przeprowadzki do innego miasta i nie każdy będzie też pracował w budownictwie, bo często słyszę –jak mężczyzna jest bez pracy to przecież może iść na budowę jako np.pomocnik murarza...otóż nie! – bo nie każdy się do tego nadaje...

27290 )
 Aldona, lat 36data: 04.12.2015, godz: 15:06, IP: 178.36.119.225

Czy jest jakaś szansa, aby tu wznowić rozmowy czatowe?

27289 )
 Artiidata: 04.12.2015, godz: 09:03, IP: 93.181.137.177

Kazdy czlowiek jest melodia, ja jestem dla Ciebie a Ty dla mnie piesnia.

27288 )
 Asidedata: 04.12.2015, godz: 03:00, IP: 83.24.18.28

Do Zagubionego.

Posłuchaj, jeśli ktoś jest aż tak pozbawiony "zasad moralności", pokazuje "łzy" przy spotkaniu z tobą, licząc na "litość", to nie ma co się zastanawiać. Po prostu ją poznałeś, nie zaufasz jej i tyle. Myślę że nie ma sensu tego ciągnąć, bo i tak patrzysz na nią innymi oczami, chyba że tak ciebie owinęła w okół palca, a są dziewczyny które to opanowały do perfekcji. Ja powiem tobie że osobiście nie chciałbym mieć kontaktu z osobą, co z jednej strony robi skok w bok, a z drugiej strony płacze przy tobie. Po prostu takie osoby są groźne, bo nie przewidzisz co jeszcze mogą ukrywać...

Do Beaty.

Zgadzam się z tobą, bo dzisiejsze czasy są czasami trudniejszymi. Jest takie powiedzenie, że los rozdaje nam karty w życiu, nie sztuką jest grać mocnymi kartami, ale sztuką jest ugrać coś dla siebie mając słabe karty. Dlatego do osób takich mam większy podziw i szacunek. Bo nie każdy mam możliwość mimo wszystko wybierania tego, co faktycznie się chce. Nie sztuką jest zostać lekarzem, prawnikiem, ekonomistą pochodząc po prostu z bogatego domu, mając te możliwości. Ale takie jest życie.

27287 )
 Jurkisdata: 03.12.2015, godz: 20:03, IP: 37.47.7.155


Każdy ma prawo do błędów...a 100%pewności to chyba nie będziesz miał chyba nigdy...a co chciałbyś aby codziennie płakała i zadręczała siebie i Ciebie tym wspomnieniem...może to bardziej ją to boli i stara się po prostu o tym zapomnieć,,,upaść każdemu się zdarza,ważne by nie trwać w upadku,,,no wybaczyć jest trudniej ,niż trzasnąć drzwiami i wszystko przekreślić...no cóż...zrób jak uważasz...ale uważaj co robisz...

27286 )
 Artiidata: 03.12.2015, godz: 15:52, IP: 93.181.137.177

Pewne slodycze wewnetrzne sa dzieciecym pokarmem! Nie sa one oznaka doskonalosci. Nie slodyczy, ale bolu nam potrzeba. Oschlosc, niechec, slabosc - oto sa oznaki prawdziwej milosci. Bol jest mily, wygnanie jest piekne, poniewaz cierpiac mozemy dac cos Bogu. Dar naszego bolu, naszych cierpien jest wielka rzecza, ktorej w niebie nie mozemy juz ofiarowac. o.Pio

27285 )
 Artiidata: 03.12.2015, godz: 15:52, IP: 93.181.137.177

Pewne slodycze wewnetrzne sa dzieciecym pokarmem! Nie sa one oznaka doskonalosci. Nie slodyczy, ale bolu nam potrzeba. Oschlosc, niechec, slabosc - oto sa oznaki prawdziwej milosci. Bol jest mily, wygnanie jest piekne, poniewaz cierpiac mozemy dac cos Bogu. Dar naszego bolu, naszych cierpien jest wielka rzecza, ktorej w niebie nie mozemy juz ofiarowac. o.Pio

27284 )
 Artiidata: 03.12.2015, godz: 15:52, IP: 93.181.137.177

Pewne slodycze wewnetrzne sa dzieciecym pokarmem! Nie sa one oznaka doskonalosci. Nie slodyczy, ale bolu nam potrzeba. Oschlosc, niechec, slabosc - oto sa oznaki prawdziwej milosci. Bol jest mily, wygnanie jest piekne, poniewaz cierpiac mozemy dac cos Bogu. Dar naszego bolu, naszych cierpien jest wielka rzecza, ktorej w niebie nie mozemy juz ofiarowac. o.Pio

27283 )
 Artiidata: 02.12.2015, godz: 23:18, IP: 93.181.137.177

A my, ktorzy jestesmy mocni w wierze, powinnismy znosic slabosci tych ktorzy sa slabi. Rz 15,1

27282 )
 Jurkisdata: 02.12.2015, godz: 22:22, IP: 37.47.37.174

W życiu piękne są tylko chwile...ale dla nich warto żyć...

27281 )
 Artiidata: 01.12.2015, godz: 15:35, IP: 93.181.137.177

Piekna jest milosc, lecz znika jak mgla, przyjazn piekniejsza bo wiecznie trwa.

27280 )
 Mdata: 01.12.2015, godz: 13:50, IP: 46.76.31.60

Do
Zagubiony.

Witaj.
Nie wiem na czym polegala zdrada Twojej dziewczyny, skoro, jak piszesz nie czuje się winna, ale zdrada zawsze będzie bolała, bo niszczy zaufanie, przyjazn miedzy ludzmi, dotyka samej glebi człowieka.

Mysle, ze nie masz co ,,szat rozrywac''tylko podziekowac Bogu, ze tak się stało, bo poki człowiek jest na etapie poznawana kogos drugiego, to wlasnie jest ten czas na rozpoznanie i poznanie, potem, kiedy już jest się po slubie i takie sprawy wychodzą, to już jest bardziej skompilkowane i jeszcze bardziej boli.

Nawet narzeczeństwo można zerwac i trzeba, tak zrobic, gdy takie sprawy wychodzą.
Widocznie, to nie jest osoba dla Ciebie, przyjmij, to ze spokojem i szukaj dalej.

Pozdrawiam.

27279 )
 Artur "Artii", lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 30.11.2015, godz: 15:05, IP: 93.181.137.177

Wszystko moge w tym, ktory mnie umacnia. Flp 4,13 :) :) :)

27278 )
 Beatadata: 30.11.2015, godz: 13:29, IP: 178.43.146.99

ASide

zgodze się trzeba walczyc ile się da, dopomagac Bogu.. ale nie wszystkim się uda.

Miejsce zamieszkania, mozliwosci gminy czy powiatu, datki unijne nieraz bardzo orkojone, w urzedach pracy nie ma dotacji, darmowych szkoleń.. a czesto nawet jak sie ma te kursy to i tka nie przyjmą do rpacy liczy sie doświadczenie, ale problem gdzie je zdobyc kazdy wola o papier.. a kurs jesli nie jest praktyczny jak dla mezczyzn (spawacz, na wózki widłowe itd) tylko teoria to na taki kurs nie patrzą.. pracodawcy nie chca dzis przyuczac ale siasc i pracowac. Kobiecie jest trudniej znalezc prace.. bo nie jest sila roboczą.. a pracodawcy mają chore wymagania, juz jeden jezyk nie wystarczy wołaja o dwa.. a jak ktos nie ma pieneidzy to sie go sam nie nauczy..
poza tym te wymagania sa zawyzone bo maja nadmiar chętnych. Po prostu tej pracy nie ma i dla wielu nie bedzie, i to normalne ze wiele ludzi siedzi na bezrobociu, bo nikt nie natworzy sztucznych etatów, nawet modląc się... ktoś ponieisie konsekwencje braku zatrudnienia....chocby się dwoił i troił..
kolezanka tez szuka pracy w krakowie i obok ale nie sprosta wymaganiaom bo ma 2 dzieci , i musi daleko dojezdzac, u siebie tez konczyla kursy, jest po studiach.. ale bez znajomosci polecenia bardzo ciezko znalezc godziwą prace.. chytala sie byle jakich robót, albo szla na caly dzien zeby zagrac jedna mała scene do filmu dokumentalnego jak przebiega przez ulicę..i tu maja wymagania..

nie da sie porównać do swojej sytuacji, każda jest inna, zalezy od zamieszkania, budżetu wojewodzkiego, mozliwosci osoby ..czy jest kobieta czy mezczyzną, bo pracodawcy wola zatrudniac mezczyzn z wiadomych względów..

Tez myslalam zrobic studia z administarcji, juz bylam zapisana a za niedlugo skoncyzla mi sie umowa i juz nie dostalam kolejnej, i dobrze ze zrezygnowalam ze studiów bo i tak biurowej bez znajomosci nie znajde.. u nas na podkarpacu na kase w markecie trzeba miec znajomosci a nawet na sprzątaczkę! a nie kazdy sie do tkaiej pracy nadaje jak ma klopoty ze zdrowiem.

to chyba zalezy tez od szczęscia, i najlepiej byc bez zadnych zobowiązan do dyspozycji pracodawcy, swego rodzaju niewolnictwo na kazde zawołanie..

27277 )
 Dom23, e-mail: nika7830@wp.pldata: 29.11.2015, godz: 23:46, IP: 188.146.5.225

" [...] Spocznij jedynie w Bogu ,duszo moja,
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
On jedynie skałą i zbawieniem moim,
On jest twierdzą moją ,więc się nie zachwieję.
W Bogu jest zbawienie moje i moja chwała,
skała mojej mocy,
w Bogu moja ucieczka.
W każdym czasie Jemu ufaj ,narodzie!
Przed Nim serce wasze wylejcie,
Bóg jest dla nas ucieczką! [...] " ~ Psalm 62 ( 61)*

27276 )
 Zaguionydata: 29.11.2015, godz: 23:15, IP: 193.107.248.81

Witajcie.
Męczy mnie jedna sprawa . Otóż 3 miesiące temu moja dziewczyna mnie zdradziła. Wiem że zdrady nie można wybaczyć i wiem że coraz bardziej mnie to męczy, bo jej przebaczyłem .. przekupiła mnie łzami..czy można ten związek jakoś na nowo odbudować/naprawić? Ostatnio czuję się coraz bardziej zagubiony. Moja dziewczyna nie czuję się winna. A może powinienem dać sobie spokój i przestać się w końcu zadręczać ?
Spowiedź? Z drugiej strony 2 lata to mało... nie zdążyłem jej pokochać na tyle żeby mieć 100 procentową pewność.








27275 )
 Artiidata: 29.11.2015, godz: 11:55, IP: 93.181.137.177

"Zly najwiecej ofiar zebral wsrod ludzi majacych problem z sfera czystosci" Ks.Andrzej Żelazo - Egzorcysta Diecezji Siedleckiej

27274 )
 Asidedata: 29.11.2015, godz: 11:38, IP: 79.185.202.11

Do Ona.

Wiesz, w dzisiejszych czasach jest coś takiego, że wiele osób wybiera dany kierunek studiów (kończąc go) nie pod względem zainteresowania. Tylko sugerują się albo otoczeniem, albo tym, że tam ukończę i zdobędę dyplom, no i jakąś tam pracę. Znanie języka, przy pracach w biurze lub umysłowej jest po prostu ważną umiejętnością.
Wnioskuję, że po prostu pochodzisz z miejscowości, co bezrobocie jest większe, no i odstaję od tych bogatszych województw. Może warto wysyłać dalej cv i lm ? Znam osoby co tak samo jak ty, w rejonie nie miały pracy, a później zaczęli wysyłać aplikację 300 km dawnej, no i wiesz co ? Realnie znaleźli ją a z mieszkaniem nie mieli problemów. Choć mówili im, wypłynąłeś(aś) na głęboką wodę. Ale dzisiaj tak trzeba. Nie wiem czy masz zobowiązania, czy nie ? Bo wiele też zależy od tego czy masz męża, dziecko. Jeśli nie, to powinnaś zaryzykować, bo życie mamy tylko jedno, no i od nas zależy jak je spędzimy.

NO i ważna sprawa, Bóg wysyła do nas pomocną dłoń w różnych sytuacjach dla każdego inaczej. ALe czy potrafimy to dostrzec ? Prosząc o coś, modląc się: to ok, pomaga, ale Bóg wymaga od nas jeszcze działania do tego, bo dał nam wolną wolę.

Pozdrawiam..





27273 )
 Artiidata: 28.11.2015, godz: 20:11, IP: 93.181.137.177

Prawdziwym schronieniem dla czlowieka jest drugi czlowiek. przyslowie irlandzkie


27272 )
 ona, e-mail: dadodi@o2.pldata: 27.11.2015, godz: 19:50, IP: 93.175.168.206

Do Aside:

Ukończyłam 2 kierunki studiów magisterskich, techniczne. Język angielski bardzo dobry. W urzędzie pracy mi mówią że mam takie kwalifikacje, że oni nie posiadają oferty dla mnie i żebym się raczej od nich nie spodziewała takowej. Na kursy które ewentualnie chciałabym zrobić brakuje mi zwyczajnie kasy bo nie stać mnie na to, żeby wydać kilka tysięcy, bez co najmniej 90% pewności, że przyda mi się to w przyszłej pracy. Ponadto nie mieszkam w wielkim mieście gdzie są jakieś ciekawe kursy czy szkolenia za darmo, a dojazd do większego miasta wiąze się raz z kosztem samego dojazdu, a dwa z kosztem noclegu.

Do Beata:
wiesz co, czasami to bym chciała, żebym mogła z kimś usiąść i właśnie tak się wypłakać, bo chwilami brakuje mi już siły na udawanie tego, że jest wszystko w porządku. Bezrobocie zabiera mi wiarę we własne możliwości, w to, że jestem coś warta, że coś potrafię.
Ale staram się być radosna, uśmiechać się, po prostu być sobą, bo prawdziwa ja taka właśnie jest.

Dziękuję za poradę, teraz jak mi ludzie będą mówić, że będzie dobrze to będę im odpowiadała, żeby zmówili za mnie Zdrowaśkę :)

I każdego kto czyta ten mój wpis o to bardzo bardzo proszę i z góry mówię Bóg Zapłać! :)

27271 )
 Mdata: 26.11.2015, godz: 21:37, IP: 31.2.100.49

Do Melki.

Jestes mloda osoba, rozmyslanie o swojej przyszłości, szukanie miejsca dla siebie w zyciu, wybor drogi życiowej, nie jest niczym złym.

Jednak pokus nie brakuje i to tych związanych z cielesnoscia, dlatego należy miec poczucie swojej cielesności i wszystkiego co jest z tym związane, jednak nie skupiać się tylko na tym, bo jest jeszcze sfera duchowa, o która należy zadbac, rozwój zainteresowan, zainwestowanie w`siebie, szukanie zdrowych przyjazni , to tez warto mieć na uwadze.

Pozdrawiam.

27270 )
 Artiidata: 26.11.2015, godz: 20:25, IP: 93.181.137.177

Znalem cie zanim sie urodzilas... Jer 1,4-5 :)

27269 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:32, IP: 83.28.221.205

Do melki.

Trudno to zweryfikować, słyszałem od Księży, 2 różne opinie.
1. Jest to grzech.
2. Nie jest to jeszcze grzechem, ale kusi do popełnienia grzechu, więc łatwo może się zamienić na grzech.

Trudno mi to zinterpretować :)
Ale tak słyszałem.



27268 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:08, IP: 83.28.221.205

Do Ona i Tajemniczy.

Ja bym troszeczkę inaczej to ujął, mówienie "będzie dobrze" to pomaga, ale z drugiej strony szczęściu trzeba pomóc. Jeśli zapraszają ciebie na rozmowę kwalifikacyjną znaczy, że nie jesteś stary, no i przynajmniej masz jakiś wyuczony zawód lub maturę.

A co zrobiliście jeszcze by dać sobie dodatkową szansę dążenia do celu w postaci pracy ? Ja bym proponował różne kursy "inwestycja w kadry" finansowane z UE, kursy takie są bezpłatne, a niektóre zakończone są certyfikatami (egzaminem). Może jakieś studium dodatkowo ? Może przejść się do Agencji pośrednictwa pracy jak jest naprawdę niezaciekawienie sytuacja finansowa, by normalnie funkcjonować i szukać wówczas pracy innej ? Może zmienić miejsce zamieszkania, tam gdzie jest praca ?

Sposobów do działania jest wiele, pytanie czy wy robicie cokolwiek w tym kierunku ? Po prostu działać ! działać ! i działać ! Analizujecie sobie rozmowy z HR ? co można byłoby poprawić przy następnych spotkaniach ?

Pamiętam, że jakiś czas temu, po skończeniu studiów licencjackich miałem problem ze znalezieniem pracy, w domu się nie przelewało. Musiałem zrezygnować wówczas ze studiów uzupełniających magisterskich, ponieważ nawet wtedy ledwo na dojazdy mi starczało, nie mówiąc już o zaległość czesnego, lub kupieniu sobie cokolwiek dla siebie. Ale pieniądze były mi potrzebne, tym bardziej że w rodzinie tylko mama pracowała, a ojciec wpadł w problemy finansowe. Po 5 latach postanowiłem, dla samego siebie od tego roku uzupełnić się magisterko. Rozpoczynałem najpierw pracę przez pośrednika (agencję pracy tymczasowej) z reguły nie wszystkie są nieuczciwe, ale radzić sobie mimo wszystko trzeba. Po roku czasu przeszedłem na etat ze wszystkimi świadczeniami socjalnymi z wyższą stawką wynagrodzenia bo firma mnie chciała w szeregach, inny zakres obowiązków, więcej działania. Ale faktycznie, nieraz jest ciężko, bo pracuję w systemie zmianowym, no i pracuję też w weekendy. Ale lubię organizować siebie samego, mimo trudności i wielkiej niewiadomej zapisałem się na uczelnie. Co z tego wyjdzie ? Nie wiem :) W sobotę pierwsze egzaminy, ledwo daję radę, ale chcę. W miarę możliwości każdy urlop biorę sobie na zjazdy, chociaż robią grymas na twarzy.
Po prostu nie narzekać, robić coś, co zwiększa wasze szanse, bo w dzisiejszych czasach tak trzeba...

Pozdrawiam..


27267 )
 Asidedata: 25.11.2015, godz: 23:08, IP: 83.28.221.205

Do Ona i Tajemniczy.

Ja bym troszeczkę inaczej to ujął, mówienie "będzie dobrze" to pomaga, ale z drugiej strony szczęściu trzeba pomóc. Jeśli zapraszają ciebie na rozmowę kwalifikacyjną znaczy, że nie jesteś stary, no i przynajmniej masz jakiś wyuczony zawód lub maturę.

A co zrobiliście jeszcze by dać sobie dodatkową szansę dążenia do celu w postaci pracy ? Ja bym proponował różne kursy "inwestycja w kadry" finansowane z UE, kursy takie są bezpłatne, a niektóre zakończone są certyfikatami (egzaminem). Może jakieś studium dodatkowo ? Może przejść się do Agencji pośrednictwa pracy jak jest naprawdę niezaciekawienie sytuacja finansowa, by normalnie funkcjonować i szukać wówczas pracy innej ? Może zmienić miejsce zamieszkania, tam gdzie jest praca ?

Sposobów do działania jest wiele, pytanie czy wy robicie cokolwiek w tym kierunku ? Po prostu działać ! działać ! i działać ! Analizujecie sobie rozmowy z HR ? co można byłoby poprawić przy następnych spotkaniach ?

Pamiętam, że jakiś czas temu, po skończeniu studiów licencjackich miałem problem ze znalezieniem pracy, w domu się nie przelewało. Musiałem zrezygnować wówczas ze studiów uzupełniających magisterskich, ponieważ nawet wtedy ledwo na dojazdy mi starczało, nie mówiąc już o zaległość czesnego, lub kupieniu sobie cokolwiek dla siebie. Ale pieniądze były mi potrzebne, tym bardziej że w rodzinie tylko mama pracowała, a ojciec wpadł w problemy finansowe. Po 5 latach postanowiłem, dla samego siebie od tego roku uzupełnić się magisterko. Rozpoczynałem najpierw pracę przez pośrednika (agencję pracy tymczasowej) z reguły nie wszystkie są nieuczciwe, ale radzić sobie mimo wszystko trzeba. Po roku czasu przeszedłem na etat ze wszystkimi świadczeniami socjalnymi z wyższą stawką wynagrodzenia bo firma mnie chciała w szeregach, inny zakres obowiązków, więcej działania. Ale faktycznie, nieraz jest ciężko, bo pracuję w systemie zmianowym, no i pracuję też w weekendy. Ale lubię organizować siebie samego, mimo trudności i wielkiej niewiadomej zapisałem się na uczelnie. Co z tego wyjdzie ? Nie wiem :) W sobotę pierwsze egzaminy, ledwo daję radę, ale chcę. W miarę możliwości każdy urlop biorę sobie na zjazdy, chociaż robią grymas na twarzy.
Po prostu nie narzekać, robić coś, co zwiększa wasze szanse, bo w dzisiejszych czasach tak trzeba...

Pozdrawiam..





27266 )
 jurkisdata: 24.11.2015, godz: 22:16, IP: 37.47.14.178

życie to nic strasznego...z czasem przeminie..'

27265 )
 Beatadata: 24.11.2015, godz: 12:42, IP: 83.10.75.204

ona--- może brzmi banalnie :nie załamuj się, weź się garść.. itp..ale to świadczy o troscę tych ludzi..
co wolałabyś usłyszeć :) .. no fatalnie, nic tylko się załamać, tragedia, siąść i płakać ;) czy po takim czymś byłabyś umocniona, chętna do dalszej walki?

podam słowa ojca Pio: Wiedzcie, że próby, którym Bóg was poddaje i będzie poddawał, są znakami szczególnego umiłowania was przez Boga i perłami dla duszy.

brzmi moze naiwnie, bo nie Pan Bog wymyślil bezrobocie, i na pewno tego nie chce..bezrobocie samo w sobie dobrem nie jest..to konsekwencja grzechów ludzi władzy, którzy nic w tej sprawie nie zrobili.

Ale za Jego przyzwoleniem jest sytuacja w ktorej się znajdujemy. Dopust Boży .. rodzaj krzyża, walki, poszukiwania...nawracania się.
Dla jednych większym krzyżem jest wózek..

w tym wszystkim trzeba odnaleźć coś dobrego.. co mamy od zawsze a o tym nie myślimy. Ważne by nie zmarkotnieć i nie stać się takim narzekaczem, marudą..
Mimo wszystko podnosić głowę w górę, uśmiechać się. ;)

Gdy spotykam pracujące osoby, to mówią : ale tobie dobrze! masz czas pojechać tu czy tam, wyjść z domu na spacer, wyśpisz się,nigdzie nie pędzisz na godziny, możesz poczytać książki, jak mi tego brakuje!!
oni oczywiście widzą same plusy, tego czego im brakuje..

Ale to chyba tak jest, by w każdej sytuacji dostrzec plusy, by coś z nich uczynić, przewartościować myślenie, i wykorzystać dany czas. To uczy zrozumienia dla innych których potem spotkamy.

Jak ktoś mówi Ci - nie poddawaj się, to poproś go aby zmówił zdrowaśkę w tej intencji, a na pewno sięgnie niebios ;) życzę znalezienia dobrej pracy!





27264 )
 Artii, lat 40data: 23.11.2015, godz: 19:22, IP: 93.181.137.177

Umilowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwosci, lecz pozostawcie to pomscie Bozej. Rz 12,19

27263 )
 ona, e-mail: dadodi@o2.pldata: 23.11.2015, godz: 17:56, IP: 93.175.168.206

--> Do Tajemniczy

Domyślam się co czujesz, borykam się z podobnymi problemami. Wciąż tylko słyszę
"nie załamuj się" "w koncu się uda" zaczynam reagować alergicznie na takie słowa, ale z drugiej strony co tu powiedzieć, ludzie mają rację, przecież kiedyś musi się udać ....
tylko kiedy.
Pozdrawiam!

27262 )
 melka, lat 17, e-mail: melody76@interia.pldata: 22.11.2015, godz: 17:15, IP: 95.49.184.40

Czy dobrowolne myślenie o seksie to grzech cięzki? Myślałam o tym, w celu zastanowienia się nad przyszłością. Nie mam chłopaka, a ten etap chcę zacząc dopiero po slubie.. chodzi mi tylko o to, czy moge przyjąć Komunie?

27261 )
 Mela, lat 17, e-mail: melody76@interia.pldata: 22.11.2015, godz: 17:13, IP: 95.49.184.40

Czy oglądanie na internecie zdjęć miejsc intymnych to grzech ciężki?

27260 )
 Ilonka, lat 26, e-mail: Ilonkabloguje@gmail.comdata: 22.11.2015, godz: 05:12, IP: 159.205.137.108

Polacy przeciw imigrantom! Podpisz petycję do prezydenta Dudy! http://betterworld.eu/A1/6cfc0af828/


27259 )
 Ilonka, lat 26, e-mail: Ilonkabloguje@gmail.comdata: 22.11.2015, godz: 05:02, IP: 159.205.137.108

Polacy przeciw imigrantom! Podpisz petycję do prezydenta Dudy! http://betterworld.eu/A1/6cfc0af828/


27258 )
 Beatadata: 21.11.2015, godz: 11:28, IP: 83.22.219.248

Tajemniczy

powiem CI jedno : ja na bezrobociu zaczęłam sie nawracać ;)

nie powiem ciężko było pójść, nie mieć dochodu.. zajęcia.. poczucia pewności siebie..

ale właśnie wtedy czas dany mi pozwolił wejrzeć w siebie, więcej się modliłam, chodziłam na msze, wiecej czytałam, szperałam w necie.. szukałam odpowiedzi na rozne dylematy.. więcej prosiłam, też dziękowałam za to co miałam wcześniej...
jak sie cieszyłam gdy znalazłam 20gr na ulicy :) każdy grosz miał dla mnie ogromną wartość..

w bezradności też mówiłam Panie moim marzeniem jest pojechać na pielgrzymkę, nie mam za co naprawić samochodu.. pomóż mi rozwiązać te problemy.. i Pan działał..na różne sposoby.

w koncu znalazlam prace na 8 miesięcy, a obecnie znów nie pracuję.

nie wiem jaka Twoja sytuacja rodzinna, czy masz wsparcie rodziców...ale
jesli się dobrze wykorzysta ten czas to mogą być owoce, zmiana podejścia i wartości. Więcej pokory, zaufania Panu Bogu, że od Niego wiele zależy a nie od nas samych, że wszystko co mamy jest darem.. a nie że nam się to należy.

Moze dla Ciebie jest to też czas nawrócenia i próba wiary ...własnie w niepowodzeniu...jak Hiob który stracił wszystko, żył w nędzy z wrzodami na ciele i mówił bądź wola Twoja Panie! i Ty tak mów.. i działaj z Jego mocą.



27257 )
 kobietka z małopolski, lat 35data: 20.11.2015, godz: 21:22, IP: 80.54.117.6

Ja też szukam pracy i wcale nie jest łatwo nawet po studiach językowych, gdzie pracodawcy podnoszą poprzeczkę gdy chodzi o wymagania. Też zależy jakiej pracy szukamy, czy tylko po to aby zarobić byle gdzie coś dołapać, czy nasza praca ma być związana z naszym kierunkiem wykształcenia, zawodu czy pasją. Jest jeszcze coś co nie wiem czy jest praktykowane ale praca zgodnie ze swoim sumieniem chrześcijanina, coś takiego. Dostaniesz pracę a tu okazuję się, że musisz robić coś co ci przeszkadza i kłóci się z wiarą. Np znam pewną osobę, która zrezygnowała z pracy bo nie chciała kłamać czy oszukiwać. Tam gdzie kiedyś odbywałam staże, było coś co mi przeszkadzało i nie mogłam dłużej znieść atmosfery,więc albo nie dostałam pracy bo broniłam wiary, albo były rzeczy, które nie mogłam pogodzić z wiarą. Teraz czuje się, że życie nieźle wystawia mnie na próbę. W chwili gdy nie można znaleź czegoś w swoim zawodzie, można poszukać innego zajęcia i równocześnie rozglądać się za czymś lepszym. Owszem trzeba mieć dużo odwagi, nadziei aby iść do przodu i prosić Niebo o pomoc. Ale trzeba też szukać rozwiązań, może jakiś kurs, może spotkanie z coachem, doradcą po to aby mieć wgląd w siebie, poznać swoje dobre cechy i pracować nad nimi. Teraz czytam książkę o Nicku Vujcicu" Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń" pewnie ją niektórzy znają. Książka dodaje wiele odwagi, motywacji jak się nie zrażać w życiu porażkami i iść do przodu bo każdy niezależnie od zawodu jest wiele wart, polecam ją wszystkim. Niestety ja nie mam tylko pozytywnych doświadczeń co do szukania pracy i nie chcę tu pisać o moich prywatnych problemach z tym związanych. Ale chodziłam na spotkania z trenerami i teraz poszukuję pracy w Krakowie choć w nim nie mieszkam, jestem pozytywnie nastawiona do życia i tak też radzę wszystkim aby z wiarą szukali rozwiązań. Jeśli ktoś chce ze mną pogadać to podaje maila: toja333@interia.eu

27256 )
 Ambasador, lat 44data: 19.11.2015, godz: 15:27, IP: 37.47.1.13

Do Tajemniczy
Nie wiem ile masz lat i jakie masz doświadczenie ale nie poddawaj się, i absolutnie nie myśl nawet o żadnym samobójstwie bo świadczy to jedynie o tym, że jednak musisz popracować nad swoją wiarą... Wiarą szczerą, prawdziwą, głęboką a nie pozorną (absolutnie nie chcę Cię oceniać) ale jednak coś musi w tym być, musisz na swoje życie spojrzeć baaardzo obiektywnie i zastanowić się czy przypadkiem Pan np przez to długie poszukiwanie pracy nie daje Ci właśnie znaków, których nie potrafisz odpowiednio odczytać... Tj. byś przeanalizował swoje życie, postępowanie, może uczynki, może zaniedbania, itp. To akurat Ty wiesz najlepiej...
Zapewniam Cię, że jeśli wszystko u Ciebie będzie naprawione to i praca wręcz "spadnie" Ci z nieba.
Również zastanów się, bo być może Twoje warunki, wymagania w związku z obecną koniunkturą są za bardzo wygórowane..?
Reasumując podnoś głowę jak facet, usztywnij psychiczny kręgosłup, bezwzględnie i dosadnie pojednaj się z Bogiem, słuchaj serca i tego co Ci BÓG-ojciec powie, pokieruje i idż śmiało do przodu!!!

27255 )
 Beatadata: 18.11.2015, godz: 13:36, IP: 178.43.149.50

do tajemniczy

rozumiem ze mezczyznie bez pracy to strasznie ciezko...

nie jest to Twoja wina... więc też nie wpadaj w depresję... przeczytaj ksiazke " Moc Uwielbienia" M.Carothers'a ... duzo CI pomoze zrozumiec jak sie modlic... ona da Ci pewne wskazowki, wyprowadzi z depresji..mysli samobojczych... wszystko jest za przyzwoleniem Bozym..

polecam ... msze o uzdrowienie wewnetrzne , mamy ich pelno w calej Polsce w kazdej diecezji..czasem trzeba dojechać..mozna zroganizowac wyjazd z parafii zebrac sie w grupkę

równiez rekolekcje o uzdrowienie.. choć wiem jak sie nie ma dochodu.. to cięzko..

Mam w planach sie wybrac na rekolekcje z charyzmatykiem weekendowe (niestety nie polecę Ci bo od dawna nie ma miejsc) 300 zł dać też wydaje sie dużym obciążeniem..nawet myslałam juz zrezygnować ale jedna pani mnie namawia bo z tym ksiedzem bylam na pielgrzymce i fajnie byłoby kontynuować temat, psychicznie też tego potrzebuję, aby się wzmocnić..

sluchaj nauk przez internet, mszy na żywo, jak z Przeprosnej Górki ojca Daniela w 3 soboty

życze odwagi! mocy!

moze Pan przez to bezrobocie chce wyprowadzic dobro dla Twojej duszy...wykorzystaj to... w cierpieniu zobacz tez pozytywy!

27254 )



   
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej