Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Źródełko
...czyli o darze rozmowy...


Porozmawiajmy ze sobą

[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]


[ Pokaż ]
[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [6] [7] [8] [9] [10] [11] (12) [13] [14] [15] [16] [17] [18] [>] [>>]

Chcesz prosić o modlitwe? Zapraszam do odwiedzenia [ Skrzynki Intencji ]

Uwaga:
Od 4 kwietnia 2011 r. wpisy kierowane do działu "Poznajmy się" można zamieszczać na stronie www.dla-samotnych.pl
Życzymy Wam owocnych relacji na nowej stronie. Kasia i Tomek
 Tajemniczydata: 12.11.2015, godz: 22:07, IP: 89.67.24.10

Gorąco was proszę ludzie o modlitwę w intencji o pracę dla mnie już szukam blisko rok i nic co prawda mam w każdym miesiącu po kilka rozmów w listopadzie miałem np do dziś trzy, ale na tym się kończy
Ogarnia mnie czasem rozpacz miewam myśli samobójcze, ale wciąż szukam próbuję walczyć ale brakuje mi już sił jestem wyczerpany, martwię się o przyszłość o swoją egzystencję

Myśl o braku pracy i szukanie pochłania mnie tak bardzo, że nie sypiam w nocy mam problemy z odżywianiem, bóle głowy (migreny) a najgorsze jest to że czuję się opuszczony przez ludzi każdy tak na mnie patrzy i pewnie myślą chłop i bez pracy siedzi
Nie czuję wsparcia innych
Dlatego polecam się waszej nieprzerwanej modlitwie, aby dobry Bóg pomógł mi znaleźć pracę , chcę godnie żyć
Pozdrawiam Was wszystkich, którzy odwiedzacie tę stronę
Niech Bóg Was wszystkich błogosławi

27248 )
 Artiidata: 12.11.2015, godz: 12:12, IP: 93.181.137.177

Wolalbym raczej byc przebity ostrzem, niz sprawic komukolwiek przykrosc. Sw.o.Pio

27247 )
 Artur Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 09.11.2015, godz: 09:31, IP: 93.181.137.177

Dobroczynnosc - niezaleznie od tego, skad pochodzi - jest zawsze corka tej samej matki, czyli Opatrznosci Bozej. Sw.o.Pio

27246 )
 Karol , e-mail: Karolk7890@gmail.com data: 08.11.2015, godz: 23:59, IP: 92.40.6.229

Do ddddd

Hej, nie trac nadziei. Sam miałem z tym wielki problem ale Bóg w swej dobroci ulitowal się nade mną i oczyscil mnie i uwolnił z tego nałogu. Nie poddawaj sie i uwierz że Jezus Chrystus gdy umierał na krzyżu, umarł za Twój grzech i wszystkie Twoje grzechy przeszłe, te z którymi teraz walczysz i także te przyszłe. Jego ofiara była DOSKONAŁA. Ty możesz teraz przez wzgląd na Ofiarę Jezusa i Jego Krew która odkupił Ciebie prosić Ojca by wyzwolil Cie i uwolnił od panowania grzechu w Twoim życiu. Musisz w to tylko uwierzyć albo aż uwierzyć bo bez wiary nie można podobać się Bogu.
Skoro mnie uwolnił doskonale aż do WOLNOŚCI, to Ciebie tez może. Dodam tylko że ja nie mogłem przejść obok kobiety nie mając w głowie "filmu " co by było gdyby... A masturbacja to było już jak oddychanie... Nie piszę żeby kogoś urazić ani nie zależy mi na waszej opinii o mnie. Chcę tylko powiedzieć że Bóg JEST i przez Jego śmierć mamy życie i WOLNOŚĆ. Chcę Mu też oddać CHWAŁĘ bo mnie podniósł z dna piekła. Dał mi pierścień, buty i płaszcz jak Synowi marnotrawnemu. Dziś jestem wolny aż do tego stopnia ze istniejac w internecie i widząc cycki podziwiam STWORCE w doskonałym ciele kobiety a nie karmię swojego egoizmu, bez żadnych podtekstow.
Ty też tak możesz... Iz 53, cały rozdział. Psalm 69. Psalm 51. List do Hebrajczykow rozdział 10.

Chwała Panu

27245 )
 Artiidata: 07.11.2015, godz: 21:50, IP: 93.181.137.177

Aby byc swietym, trzeba byc szalonym. Trzeba stracic glowe. To, co nas powstrzymuje od swietosci, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, ktorego do swietosci koniecznie potrzeba. Sw.Jan Vianney

27244 )
 Artii, lat 40data: 06.11.2015, godz: 13:18, IP: 93.181.137.177

"Bog zawsze podnosi sluchawke, bez wzgledu na to, ile czasu uplynelo od ostatniej rozmowy." Paul Johnson

27243 )
 dddddata: 06.11.2015, godz: 10:34, IP: 79.191.4.125

proszę o modlitwę za moją czystość, błagam.. nie radze sobie już sam..

27242 )
 Mdata: 03.11.2015, godz: 12:30, IP: 37.249.46.205

Do Aside.

Budowanie milosci na skale, to tak jak budowanie domu na skale, jest taki fragment w Ewangelii, tz na czyms pewnym i stalym, tylko taka milosc, taki dom może przetrwać rozne koleje losu, to tez budowanie na Panu Bogu, do każdej relacji najpierw powinno się zaprosić Boga, bez Niego i dom się rozpadnie i milosc tez.

Co to braku roslinnosci na skalach, to tak do końca nie masz racji, bo reliktowa sosna na Sokolicy, wyrasta wlasnie na skale, sporo musiały przejść jej korzenie, ale jest i każdego zachwyca.

Pozdrawiam

27241 )
 Marysia, lat 17, e-mail: angellino@wp.pldata: 02.11.2015, godz: 13:05, IP: 78.11.85.222

Zaproszenia dla wszystkich: II Festiwal Młodych - taki jak MLADIFEST w Medjugorje - po raz II wPolsce odbędzie się już w najbliższy weekend!

Spotkanie odbędzie się w Częstochowie w dniach 06-08.11.2015 szczegółowe informacje, zapisy i program spotkania znajduje się na stronie:

http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H407/ii-mladifest-pl.html

Zaczynamy w piątek w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej o godz. 16.45 Mszą Świętą. Następnie w Sali Kordeckiego o. Anto wygłosi konferencję, tego dnia spotkania są otwarte dla wszystkich.
W sobotę i w niedzielę odbędzie się spotkanie tylko dla zarejestrowanych uczestników na Sali Sportowej przy Szkole prowadzonej przez Braci Szkolnych przy ul. Pułaskiego 71 w Częstochowie.

Głównym mówcą będzie o. ANTO BARIŠIĆ OFM - franciszkanin obecnie proboszcz nowo powstałej parafii pw. Jana Pawła II w mieście Petrinja w okolicy Zagrzebia - Chorwacja. Buduje nowy kościół. Znany spowiednik, rekolekcjonista i mówca. Głosi Słowo Boże w całej Europie. Prowadzi liczne rekolekcje i seminaria. Ostatni raz w Polsce był w dniach 20-26 kwietnia 2015 roku. W tym czasie głosił kazania i prowadził adoracje w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie, Rumii, Warszawie i Częstochowie. Konferencję o. Anto będą tłumaczone z języka chorwackiego.

Konferencję wygłosi również Ks. Stefan Czermiński - obecnie proboszcz parafii Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Katowicach-Zarzeczu. Znany spowiednik i rekolekcjonista. Autor książki Rozmowy o grzechach - Tylko dla łajdaków. Jego przepowiadanie zawsze łączy się z entuzjastycznym przyjęciem przez słuchaczy.

Śpiew poprowadzi międzynarodowy zespół złożony z solistów chóru, który śpiewał między innymi na 26 Festiwalu Młodych w Medziugorju, oraz osób z Polski. Zagra zespół Nazaret wraz z zaproszonym światowej sławy skrzypkiem z Libanu - Jackiem Estephan, skład zespołu: Tomasz Kałwak - instrumenty klawiszowe, Tomasz Kańtoch - gitara basowa, Maciej Zając - gitara elektryczna i akustyczna, Grzegorz Kańtoch - perkusja. Będą również niespodzianki.

Śpiew, taniec, modlitwa, konferencję, świadectwa, codzienna Msza Święta i adoracja oraz wyjątkowa atmosfera to właśnie czeka na was w Częstochowie u stóp naszej Matki. To będzie prawdziwa uczta duchowa dla wszystkich tych, którzy odpowiedzą na to wezwanie. Nie możecie tego przegapić. Przekażcie tę informację innym. To jedyny taki festiwal w Europie.

Zapisy wciąż trwają serdecznie zapraszamy.

Polskie Centrum Informacyjne "MIR" Medjugorje www.centrummedjugorje.pl
tel. 507056253

27240 )
 zaczarowana26, lat 20, e-mail: zaczarowana26@onet.pldata: 01.11.2015, godz: 22:22, IP: 178.43.87.149

Cześć! Nie wiem czy to dobry pomysł, by szukać miłości w internecie, ale przecież czasem trzeba wyjść jej na przeciw. I po prostu spróbować. Ciężko pisać o sobie, tak, aby ktoś miał ochotę porozmawiać. Oceniając siebie nigdy nie jest się do końca obiektywnym. Jak każdy mam swoje wady i zalety. Staram się być codziennie odrobinę lepsza. Chyba o to w tym wszystkim chodzi… By być szczęśliwym i uszczęśliwiać innych. Kogo szukam? Mężczyzny w zbliżonym do mojego (20) wieku , który chce spędzić resztę życia przy boku jednej osoby. Jeśli nie będziemy dla siebie idealni, pamiętaj, że zawsze możemy być dobrymi przyjaciółmi:)
Co jest dla mnie ważne? Przede wszystkim Bóg. Nie oznacza to, że abyśmy porozmawiali musisz być zagorzałym katolikiem. Po prostu myślę, że każdy powinien w coś wierzyć. I być pewnym, że jego wiara faktycznie jest uzasadniona.
Szukam mężczyzny z zasadami, któremu nie obce są cechy takie jak szczerość, lojalność i odpowiedzialność. Nie zaszkodzi też poczucie humoru, odrobina ambicji i chęć spełniania marzeń.
Chcę za parę lat założyć rodzinę i całe życie traktować jak nieustającą przygodę. Obecny świat mnie przeraża. Nie ma w nim miejsca na wrażliwość, dobro i troskę o drugiego człowieka. I właśnie my musimy zacząć to zmieniać. Zaczynając od siebie. Żeby gdzieś w tym całym zamieszaniu nie zgubić człowieczeństwa. Chcę być z człowiekiem z którym będę mogła dzielić pasje, śmiać się i płakać przy nim, dawać mu z siebie to, co najlepsze, tak by za kilkanaście lat móc stwierdzić, że to najlepszy wybór jakiego dokonałam.
Jeśli jakimś cudem wytrwałeś do końca i nie zanudziłam Cię do końca, napisz. W końcu to właśnie rozmowa jest kluczem do poznania. Czekam i życzę, żebyś dziś chociaż raz się uśmiechnął (zaczarowana26@onet.pl)

27239 )
 Asidedata: 01.11.2015, godz: 00:27, IP: 178.42.215.145

do M

A co według ciebie oznacza: "budowanie miłości na skale" ?
Można to interpretować w różny sposób.
na skale nic nie ma prawa wyrosnąć, bo nie ma wody, ziemi, tylko słońce praży. Mi się z tym kojarzy, z przypowieścią o siewcy co rozsypywał ziarna.



27238 )
 Beatadata: 31.10.2015, godz: 14:30, IP: 83.5.254.49

Arti
cyt: Wasz dom niech bedzie pelen slodyczy, pokoju, zgody, pokory i poboznosci przejawiajacej sie w waszym zachowaniu...

Piękne życzenia ;) jakże pobożne..jak to zrobić, czy tak potrafisz? taki jesteś? jesli dziala to w obie strony to fajnie, ale gdy tylko jedna strona sie stara taką być, a inne komplikują to wydaje sie to niebotyczne.. to cierpienie.

czasem czlowieka dopadnie zwykła złość, chandra, gdy dopada męcząca choroba i komplikuje życie, gdy jedyna pracująca osoba traci prace.

kolezanka wlasnie napisala ciagle ustępuje mężowi, ma byc tak jak on chce,nawet jak gorszy dzieci.. ja nie mam nic do gadania, często zostaje sama z dziecmi on woli isc do kolezanki.. jak ma zachować tę pokorę słodycz.. jak długo ma to znosić? czy to jest normalne ciągle ustępowac zeby nie zrobil awantury? jej kosztem...

27237 )
 Artiidata: 29.10.2015, godz: 22:12, IP: 93.181.137.177

Badzcie jak male duchwe pszczolki, ktore niosa do swojego ula tylko miod i wosk. Wasz dom niech bedzie pelen slodyczy, pokoju, zgody, pokory i poboznosci przejawiajacej sie w waszym zachowaniu. Sw.o.Pio

27236 )
 Artii, lat 40data: 28.10.2015, godz: 12:33, IP: 93.181.137.177

Intelekt, wiedza, wzbogacenie umyslu, to wszystko nie implikuje
przemiany "serca", nie urzeczywistnia milosci Boga i blizniego.

Marta Robin

27235 )
 Artii, lat 40data: 28.10.2015, godz: 12:33, IP: 93.181.137.177

Intelekt, wiedza, wzbogacenie umyslu, to wszystko nie implikuje
przemiany "serca", nie urzeczywistnia milosci Boga i blizniego.

Marta Robin

27234 )
 Artiidata: 27.10.2015, godz: 13:52, IP: 93.181.137.177

Nie dajcie sie uwiesc roznym i obcym naukom. Hbr 13,9

27233 )
 Mdata: 26.10.2015, godz: 18:03, IP: 95.40.135.216

Do Beaty.

Tak, mysle, ze największy problem współczesnego człowieka, to zycie w kłamstwie bez ponoszenia konsekwencji i ciagle usprawiedliwianie siebie, takie tłumaczenie, wolno mi i to i tamto i problemu nie ma, bo to ja jestem najważniejszy, ja musze być szczęśliwy, zyc pelnia zycia, a inni niech się martwią, robie komus krzywdę, to tez nie jest ważne.


Takie lekkie, beztroskie podejście do wszystkiego, do Pana Boga tez.
Tylko, ze to nie jest budowanie na skale, to tylko ladnie wygląda, bo jest ladnie opakowane, ale opakowanie z czasem peka i widać co jest w srodku.

Nie, mysle jednak, ze nie jest tak, ze wszyscy sa nieszczesliwi w milosci, bo zdradzeni, oszukani, utpieni w alkoholu. Sa tacy, którzy swoja milosc zbudowali na skale, wiec trwaja i trwac będę.

Pozdrawiam.

27232 )
 Łukasz, lat 31, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 26.10.2015, godz: 01:10, IP: 78.11.131.207

Warszawa, 26.10.2015
Cześć

Bardzo martwię się o swoją mamę, ponieważ rozstała się ze swoim partnerem z którym była ponad 7 lat. Uważam, że w tym związku była nieszczęśliwa i cierpiała przez niego i był to moim zdaniem toksyczny związek, ale problem tkwi w szczegółach. Moja mama choć była nieszczęśliwa to wiedziała jedno, że ktoś jest obok choć były kłótnie i spory to czuła cichą obecność człowieka a teraz jest sama i ją rozumiem i tym bardziej martwię się tą sytuacją. Ja w przeszłości też byłem związku, ale krótkim a też byłem uczniem szczególnie szkoły zawodowej w której doznałem przykrości a koledzy z klasy się nade mną znęcali i przy każdej okazji chcieli mnie upokorzyć tak jak pamiętam jak dziś był WF a osoby nieznane z innej klasy chciały mnie na hali sportowej w szkole spalić zapalniczką i podkradali mi moje przybory szkolne oraz książki a byłem też tragarzem w szkole i musiałem nosić tornistry i było nas dwóch takich co byli ośmieszani oraz bici. Mój kolega nie wytrzymał i wiele razy płakał i został nie po raz pierwszy złamany i tym i w takich sytuacjach oni wygrywali i ciszyli się zwycięstwem.
Ja nawet na własnym podwórku byłem ośmieszany oraz wyzywany a miałem też dwie a może trzy próby samobójcze a w rodzinie też był i jest konflikt i wieli gniew bądź żal.
A wracając do szkoły pewnego razy okazało się, że nie mam dokumentów i w strachu zgłosiłem się do swojego wychowawcy w celu wyjaśnienia sprawy i wychowawca powiedział, że zorganizuje zebranie i tak się stało tylko na zebraniu zaznaczył i wspomniał by mi nie spadł włos z głowy bo moi koledzy słynęli z takiego zachowania i odzyskałem swoje dokumenty i ktoś mi je podrzucił i nie wiem i nie chce widzieć kto. Ja nawet pamiętam fakt jak się postawiłem kolegom na praktykach, że nie będę po nich sprzątać i dostałem w twarz, ale byłem dumny, że się postawiłem. Moi wrogowie czy koledzy z klasy chcieli mnie złamać i doprowadzić mnie do łez, ale im się nie udało chciałem zachować twarz i być twardy. A z tego co pamiętam przed końcem szkoły dowiedziałem się, że dwóch z kolegów napadło na Bank z bronią w y i nie wiem jak to się zakończyło a i pamiętam, że dwóch z czego chyba jeden z nich zostali oskarżeni o rozprowadzanie narkotyków a i wiem, że jednemu nauczycielowi starszemu też dokuczali. Ja jestem szczęśliwy bo przetrwałem i nie mam do nich żalu i nie czuję nienawiści lecz ich kocham i wybaczam. Ja jestem szczęśliwy jak widzę, że inni się szczęśliwi.
Ja chciałbym by moja mama była szczęśliwa a po tym jak rozstała się ze swoim partnerem cierpi i płacze czego ja nie mogę znieść. Chciałbym by była szczęśliwa w miłości i poznała dobrego nowego partnera a może nawet przyszłego męża. Moja mama boi się samotności i chce na starość poznać osobę, która ją pokocha i będzie dla niej wsparciem a syn nie może takiej dać miłości jak partner bądź mąż. Ja nie mogę znieść myśli, że mama cierpi i płacze i jest jej źle. Zauważyłem, że jest w niej nagromadzona zła energia, strach i niepewność. Chce kochać i być kochaną. Zauważyłem, że ma w sobie mało ufności w Jezusa Chrystusa i żaden argument do niej nie trafia i nawet nie potrafię jej rozweselić. Ja boję się, że trwałe pozostawanie czy to w samotności czy to w tak podłym nastroju będzie się wiązać z tym, że może w paść w rozpacz, zwątpienie czy nawet w depresje. Jest też słowo Jezusa tam gdzie się dwóch lub trzech zbiera w imię moje tam ja jestem pośród nich. Ja czuję ogromną potrzebę modlitwy . Ja chciałbym by moja mama zaufała Jezusowi. Ja nie chcę modlitwy za mnie lecz za moją mamę. Bardzo proszę o modlitwę w intencji mojej mamy o szczęście dla niej o pogodę ducha dla niej jak również o szczęście w miłości oraz dobrego partnera a nawet dobrego męża dla niej.
Pozdrawiam’
Łukasz

27231 )
 Asidedata: 24.10.2015, godz: 16:57, IP: 95.49.116.84

Do Beata

W stu procentach też się zgadzam z tym co napisałaś. Ale z tym mikrofonem mogło chodzić o coś innego, może chciał pokazać, że jest: odważny, stanowczy, wiedzący czego chce, zachowujący spokój, pokazać że ma cechy przywódcze itp ? Sądzę że takie zachowanie mogło mieć tylko rolę przypodobaniu się, bo ty tam byłaś, widocznie trafił w złe twoje potrzeby, albo po prostu za bardzo się zaangażował w ciebie, tego nie wiem :) Jeśli permanentnie powtarzał takie zachowania, to niestety nie twój typ osoby.

Jeśli chodzi o specyfikację chłopaka twojej koleżanki co ma DDA, lub być może ma sam problemy, to wychodzi na to, że faktycznie osoby takie mogą skrzywdzić 2 osobę świadomie, lub nieświadomie. Napędzić coś, co źle się może skończyć, opis twój po części przypomina mi moje zdarzenie, ale tylko częściowo, u mnie jest to skomplikowane, przynajmniej dla mnie...
Z 2 strony mam znajomego który stracił praktycznie "wszystko" łącznie z kontaktem z dzieckiem. A tutaj w moim, no i przypadku żony kolegi nie chodziło tylko o alkohol, jako forma przyjęta przez społeczeństwo (agresja, depresja i różne stany w trakcie picia itp). Ale faktycznie, nie polecam kobietą facetów co mają problemy alkoholowe, no i na odwrót. Trzeba pamiętać, że za alkoholem najczęściej idą też inne problemy, bardziej ludzkie i poważniejsze, kaleczące bardziej niż sam alkohol.




27230 )
 Beatadata: 24.10.2015, godz: 11:59, IP: 83.10.75.131

do M
tego nie wiem gdzie jest miejsce.... bo miłość jest trudna, to nie tylko uczucia... ale też cierpienie.. tak mówili święci..tego doswiadczyła św Rita..
ja mówię to w kontekście par które znam.. zastanawiam sie gdzie ta miłosc.. a moze taka jest miłość? we łzach... kłotniach..alkoholizmie..czasem nawet zdradzie jednej strony a druga jej wierna do końca.. Ale nie każdy to wytrzyma..
niektórzy mówią -oddalamy sie od siebie po kryzysach.. nie ma juz tych uczuć miedzy nami.. My miłosc sprowadzamy głownie do uczuć i fascynacji, a gdy ich braknie, cieżko czlowiekowi nazwac wspólne życie miłością..
Może trzeba mówić młodym.. że z etapu zakochania trzeba będzie przejśc w etap trudniejszy.. etap dawania, wyrzeczeń.. i być wiernym do końca.. a tu mamy tylko romantyczne reklamy o zakochanych i filmy które koncza sie happy endem tzn ślubem...a jeśli akcja toczy jest dalej.. to zwykle konczy się rozwodem, zdradą, nową miłością bo uczucia się skończyły..iście na łatwiznę.. Właśnie moja kolezanka 40 letnia po 20 latach małżeństwa układa sobie życie z kolejnym..a do kościoła chodzi..i nie widzi w tym nic złego, bo uważa ze dziś każdy ma prawo do nowej miłości jak tamta sie skończyła..

27229 )
 Artur/Artiidata: 23.10.2015, godz: 13:26, IP: 93.181.137.177

Przez cale zycie Marta Robin bedzie poglebiac to nieslychane
odkrycie, ze cierpienie paradoksalnie miesza sie z radoscia:
cierpienie oczyszczajace i wynagradzajace za siebie i innych,
radosc zjednoczenia z Bogiem i radosc czystej milosci.

27228 )
 Artiidata: 23.10.2015, godz: 00:46, IP: 93.181.137.177

Jezus Chrystus wczoraj i dzis, ten sam takze na wieki. Hbr 13,8

27227 )
 Mdata: 22.10.2015, godz: 17:14, IP: 77.112.70.50

Do Beaty.

Wszystko co piszesz Beatko, to prawda, zgadzam się z tym, ale ktoś może zapytać, a gdzie tu miejsce na milosc, to bardzo ważne uczucie, bez którego zycie człowieka nie miało by jednak sensu, wiec to wszystko plus milosc.

Pozdrawiam.

27226 )
 Artiidata: 21.10.2015, godz: 18:28, IP: 93.181.137.177

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

##################################################################

PRAWO PIATE

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

27225 )
 Beatadata: 21.10.2015, godz: 12:21, IP: 83.30.173.75

do Aside i M

aside jak nie pisalam konkretnie o Twoim przypadku..

M zgadzam się, musimy myslec trzeźwo..na chłodno nie tylko emocjonalnie..
mowilam kolezance -on pochodzi z rodziny alkoholowej, wszyscy maja w tej rodzinie dziwne zachowania a ona twierdzila- mój narzeczony jest normalny..dojrzały ale sama sie dziwila ze taki " normalny" bo z takiej rodziny.. ale nie rozważyla jego mowy.. mówil specyficznie, jak wszystko wiedzący.. we wszystko mu uwierzyła...gdy juz było za późno płakała ze taki niedojrzały i dziecinny..a ona taka naiwna..

wydaje mi się ze ludzie na siłe czasem chcą coś stworzyć i wg jakiegoś planu przerobić te osobę, dostosować..tylko czy ona sie da? czy ma wolę pójścia na kompromis.. poza tym korzenie, dom..relacje sa bardzo wazną wskazówką..bo zachowania z domu sie powiela czasem bezwiednie...
jeden kawaler był mną zainteresowany .. jak po jakimś mało ważnym incydencie on powiedział w autobusie do mikrofonu (dotyczylo to przynajmniej paru osób) :ma być tak jak ja chce i koniec.. nie obchodziły go inne opcje.
pomyślałam jak ja bym miała sie z takim gościem dogadać? czyż wspolne zycie to nie kompromisy i wspólne decyzje.. a nie to co ja chcę, jak ja to widzę..
ale to nie był jedyny powód dla ktorego nie byłam nim zainteresowana.....

w każdym razie, ta presja i lęk przed byciem samotnym czasem pchają czlowieka w tarapaty.. nieprzemyslane wybory. I dalej te osoby szczęścia nie zaznają.. a czy człowiek nie moze byc szczęśliwy sam? jesli zyje wśród ludzi i ma wiele okazji do spotkania z nimi..

w zyciu nigdzie nie bedzie idealnie..albo bedziesz miał to...ale nie bedziesz miał tamtego... zawsze trzeba z czegoś zrezygnować...poświęcić, wcześniej należy postawić sobie pytanie- czy bede potrafił..

27224 )
 Mdata: 20.10.2015, godz: 12:00, IP: 31.2.83.6

Do Beaty i Aside.

Oboje macie racje, choć stanowisko Beaty jest mi bliższe, tez tak mysle, ale pamiętajmy tez o tym, ze być może nie da się tych stanowisk porownac, bo jest to zdanie kobiety i mężczyzny, swiat, który trochę inaczej jest postrzegany, nie zle, czy dobrze, ale inaczej.

Jednak i tu w tych dwóch swiatach obowiazuja pewne zasady, otwartość na innych, która niestety niesie ze sobą ryzyko zawodu, rozczarowania i odpowiedzialność, jaka jeden za drugiego powinien mieć.

Stawianie pytan, jaka zona, mezem będzie ten ktoś i ewentulanie ojcem, czy matka, jeśli widze, ze jest to osoba, która może zniszczyć wspólnie budowany swiat, to nie podejmuje ryzyka układania sobie z nia zycia, bo wtedy działam nieodpowiedzialnie. Oczywiście sa rzeczy, których być może zauwazyc nie można, ale jest tez wiele takich, które widać w roznych sytuacjach i wtedy w tym czasie rozeznawania warto je wziąć pod uwagę.

Pozdrawiam. M

27223 )
 Asidedata: 18.10.2015, godz: 22:53, IP: 95.49.111.163

Do Beaty.

Akurat z tym stwierdzeniem, o różowe okulary i z wyglądam się nie zgodzę.
Mi mówili, że ta osoba miała problemy emocjonalne, że powinna udać się do "psychologa", że jest chora, bo tak postępować z ludźmi nie można. A ja ? Ja akurat akceptowałem to, jaka ona była, jej nałogi, jej życie (po części). A w głowie miałem "ją"jako osobę ciepłą, wrażliwą, chwile i gesty, przy których nie wiedziałem jak się po prostu z tego otrząsnąć, jestem osobą empatyczną, więc czułem cały czas jej obecność (energię) wówczas.
O wyglądzie już pisałem, nie była modelką, była normalną osobą. Wiem o tym, że jest to portal katolicki, ale inna osoba mi zadała pytanie - "Jak było w łóżku" ?
Nie myślałem wówczas, tak samo jak teraz o niej w tych kategoriach, bo nie o seks i nagość mi chodziło.
Ja po prostu myślałem, że ludzie pod wpływem przeżyć i doznań zmieniają się, nic bardziej mylnego, bo nie jest to prawdą.
Najczęściej kobiety przed ślubem myślą: chcę by mąż się zmienił, no i się zmieni, a mąż: chcę by ona została taka sama jaką jest teraz, dopilnuję tego. Oczywiście z życia wiem, że zawsze jest na odwrót :)

Pozdrawiam.

27222 )
 Tomekdata: 18.10.2015, godz: 21:04, IP: 83.28.202.169

W Efezjan 4, szczególnie wiersz 20 Paweł pyta,czy nauczyliście się Chrystusa?”„ Nie ma znaczenia,jak namaszczeni mogą być nauczyciele,doradcy.Potrzebujemy więcej Jezusa /Żywego Jezusa/,niż tylko wiedzy o Nim.Paweł„uznał za właściwe nic innego nie umieć między wami,jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego.” (1 Kor 2:2)

27221 )
 Beatadata: 18.10.2015, godz: 17:38, IP: 83.4.180.144

do M


zgadzam się z tym, potrzeba duzej wiedzy.. czujności, patrzenia z dystansu.. co jest trudne jak czlowiek ma motyle w brzuchu, to wady drugiej osoby usprawiedliwia.. ale trzeba mieć oczy szeroko otwarte... pewne rzeczy przemyslec.. a nie patrzec tylko przez rózowe okulary, ze drugą stronę przerobi się na swoje.. czesto ktos mysli ze ta osoba sie zmieni po slubie tak jak ona chce..
Niektorzy głownie fascynuja sie wyglądem.. gdy ta osoba sie zmieni.. to są rozczarowani bo przestaje sie podobać.. a na wyglad czasami nie ma wpływu, upływ czasu nieunikniony...

pozdrawiam;

27220 )
 Artiidata: 18.10.2015, godz: 00:12, IP: 93.181.137.177

|^^^^^^^^^^^^^^\||
| KOCHAJ PANA ||'""|""\__,_
| _____________ ||__ |__|__ |)
|(@) |(@)"""**|(@)(@)****|(@)

27219 )
 Mdata: 15.10.2015, godz: 14:11, IP: 77.115.18.138

Do Karola.

Dzieki Karol za Twój glos w tej dyskusji, w sumie wymianie zdan, nikt tu nikogo przekonać nie chce, raczej podtrzymać na duchu, wesprzeć.

Droga M.
Pozdrawiam

27218 )
 Karol , e-mail: karolk7890@gmail.com data: 14.10.2015, godz: 23:21, IP: 92.40.248.248

Drogi M,

Wszystko to o czym marzysz i czego potrzebujesz (o czym pisałeś do Aside) znajdziesz przez Jezusa Chrystusa, gdy sercem uwierzysz że Jezus splacil Twój dług wobec Ojca za grzech. Pan Jezus na krzyżu powiedział "wykonalo sie" (gr. Tetelestai- skończone, splacone) jak wszyscy wiemy Jezus dokonał ofiary doskonałej za Twój grzech, nie masz potrzeby na nim się skupiać, tylko na Jezusie i Jego Słowu. Jego ranami i sincami jesteś uleczony i uwolniony.

1 Kto by uwierzył wieści, co do nas doszła i nad kim się objawiło ramię WIEKUISTEGO?

2 Bo wyrósł przed Nim jak różdżka i jak korzeń ze spierzchłej ziemi; nie miał postawy, ani urody; widzieliśmy go, ale nie w tej postaci, byśmy go sobie upodobali.

3 Wzgardzony był, unikany przez ludzi, mąż boleści, zżyty z cierpieniem; jakby zakrywał swe oblicze, wzgardzony był i go mieliśmy za nic.

4 Ale on nosił nasze cierpienia, dźwigał nasze dolegliwości; a myśmy uważali go za dotkniętego, rażonego przez Boga i znękanego.

5 Zaś on był raniony za nasze przestępstwa, skruszony za nasze winy; za nasz pokój – kaźń na nim, a przez jego potłuczenie – my wyzdrowieliśmy.

6 Wszyscy błądziliśmy jako trzoda, każdy zwrócił się na swoją drogę, lecz WIEKUISTY dotknął go winą nas wszystkich.

7 Był dręczony – ale ulegał i nie otwierał swoich ust; jak jagnię prowadzone na rzeź, jak oniemiała owca, przed tymi, którzy ją strzygą – tak nie otwierał swoich ust.

8 Został wzięty na skutek ucisku i sądu; kto to pomyśli w jego pokoleniu, że został odłączony z krainą żywych za odstępstwo mojego narodu, jako kara za nich.

9 Pośród niegodziwych ustanowiono jego grób, wśród przemożnych jego mogiłę; jakkolwiek bezprawia nie popełnił i nie było zdrady w jego ustach.

10 Ale spodobało się WIEKUISTEMU, złamać Swojego gnębionego, by swą duszą spełnił ofiarę, ujrzał potomstwo, przedłużył dni i aby przez jego ręce rozwinęła się wola WIEKUISTEGO.

11 Z trudu swojej duszy zobaczy i będzie nasycony. Mój sprawiedliwy sługa swą mądrością wielu poprowadzi do sprawiedliwości i sam poniesie ich winy.

12 Dlatego dam mu w spadku wielu oraz rozdzieli zdobycz wśród potężnych; gdyż wydał na śmierć swoje życie i do występnych był zaliczony; on, który poniósł grzech wielu oraz wstawiał się za przestępcami. Iz 53

Wystarczy że uwierzysz...

27217 )
 Artii do Aside, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 14.10.2015, godz: 11:47, IP: 93.181.137.177

Artii do Aside.

W tym kawalku filmu bardzo emocjonujacego jest skupiona groza i ogrom cierpienia, tak na maxa!!! Nie wiem moze sie myle ale taki ogrom "wedlug mnie" Jezus przechodzil na krzyzu, zwazywszy ze jak pisze oblal sie krwawym potem. Jak sie tego nie zobaczy to ciezko sobie to nawet wyobrazic.

SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM :)

pamietajacy o was Artur ;)


27216 )
 Artiidata: 14.10.2015, godz: 11:38, IP: 93.181.137.177

"Samotnosc wzbogaca modlitwe jakas osobista glebia" (J.P.II)

27215 )
 Mdata: 13.10.2015, godz: 22:05, IP: 46.215.88.2

Do Aside.

No ten Totek, to hazard jednak, jak się tak glebiej zastanowić, nie chciałabym Cie na zla droge sprowadzać:)

Inne szczęście jest mi potrzebne, takie które nie uzaleznia, a wolność daje, rozwija i doskonali, wprowadza bezpieczeństwo i spokoj ducha, dane od Boga przez człowieka.

Ale wiem, wiem mialaes dobre intencje, doceniam to:)

Pozdrawiam.

27214 )
 Artiidata: 13.10.2015, godz: 02:37, IP: 93.181.137.177

Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.

ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16

I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6

I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6

Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.

Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...

27213 )
 Asidedata: 11.10.2015, godz: 23:45, IP: 79.185.133.227

Do Artur "Artii" Wnęk
Łowca jeleni to klasyka :) Świetny film. Ta rosyjska ruletka znakomicie obrazuję jak człowiek potrafi się zmienić pod wpływem przeżyć i doznanych emocji.

Do M
Dzięki za rozmowę :)
Życzę ci szczęścia, no i 6 w totka ;) (jak trafisz 20 procent dla mnie) :P

Pozdrawiam.
Aside.

27212 )
 Artur "Artii" Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 11.10.2015, godz: 21:15, IP: 93.181.137.177

To chyba dosc dobre porownanie tego co musial przejsc Jezus u konca swojej drogi na ziemi. Wedlug mnie to adekwatne porownanie. Prosze zobaczyc:
https://www.youtube.com/watch?v=kE_zqVPr4HI

27211 )
 Artiidata: 11.10.2015, godz: 20:38, IP: 93.181.137.177

Droga jest dluga, idzmy razem. Droga jest trudna, pomagajmy sobie. Droga jest piekna, cieszmy sie nia razem.

27210 )
 B.data: 11.10.2015, godz: 09:46, IP: 77.254.244.120

Piękny utwór, którego warto posłuchać i wrócić wspomnieniami do Wielkiego Człowieka -Św. Jana Pawła II https://www.youtube.com/watch?v=N6Mgy8Jxj8w

27209 )
 Mdata: 10.10.2015, godz: 21:49, IP: 37.248.3.240

Do Aside.

,,Po owocach ich poznacie'-mysle, ze to ewangeliczne zdanie odnosi się do wielu sytuacji życiowych i ze nie chodzi tutaj, tylko o owoce natury religijnej, tutaj wychodzi caly człowiek, jego zachowanie, maniery, sposób w jaki reaguje na sytuacje trudne, jaki przyjmuje i kontaktuje się z drugim człowiekiem.

Twoja znajoma chodz budzila Twoje wielkie emocje, oczekiwania, to jednak być może nie zachowala się, tak jakbys tego oczekiwal, zawiodła Cie, być może tez jako człowiek.
Czy miała powody, tego nie wiem, ale każdego obowiazuje poprawny styl zachowania, nie musimy wszystkich lubic, ale nie możemy nikomu wyrzadzac krzywdy.

Dlatego, choć to jeszcze może jest zbyt trudne, nie zaluj, tylko ciesz się, ze być może ominely Cie jeszcze większe przykrości.

Pozdrawiam.

27208 )
 Artiidata: 09.10.2015, godz: 11:40, IP: 93.181.137.177

Jak odlegly jest wschod od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze wystepki. Ps 103,12

27207 )
 Asidedata: 08.10.2015, godz: 17:45, IP: 79.191.189.225

M
Wszystko wskazuje na to, że nie powinienem spotkać się w ogóle z taką osobą.
Rozum mówi o wykorzystaniu, serce o problemach
Rozum mówi- czego ty się spodziewałeś ? poznałeś osobę na takim specyficznym forum, to co sobie myślałeś idioto, co ty oczekiwałeś ? Serce odpowiada- że tam też są ludzie, normalni, takich jak spotykamy na ulicy, w pracy czy w sklepie z resztą ty o tym wiesz... Ale razem w koalicji mówią, że mimo wszystko dobrze że nie masz kontaktu z taką już osobą.

Pisałaś o słowie "przepraszam". Nie jest to złotym i magicznym środkiem lub powiedzeniem, ale rozmowa tak, nie ważne co się stało, nie ważne czyja to przyczyna. Ja takiej rozmowy chciałem, osoba 2 olała to, w zamian dostałem tylko słowa na odczepnego i coś do słów, co wywołało później u mnie złość, odwracając się plecami jakby nic się nie stało, wtedy pojawiła się spotęgowana "złość" Tak jak jakiś czas temu bardzo chciałem (tylko rozmowy) lecz teraz od niej nic nie chcę.

"Stawiamy sobie pytanie czy ten człowiek jest dla mnie ?" Widziałem wiele podobieństw.
Czasami zastanawiałem się wówczas, że ja na nią nie zasługuję, że jest mądrzejsza ode mnie (nic bardziej mylnego).
"Przywiązanie się do wyglądu"- ostatnia dziewczyna do mnie: ciekawe jak ona wyglądała ? Ja na to: normalnie, tylko była trochę wyższa od ciebie i miała inne włosy i inne rysy twarzy (mówiłem jej prawdę) z resztą nie gadałem z nią o niej, chyba tylko 2 razy, z 2 strony nie przywiązałem się do jej wyglądu, ale bardziej czyny, co się robiło, jak na to reagowała, problemy.
"Ty się nie zakochałeś, tylko przywiązałeś lub zauroczyłeś ?" Tego sam nie wiem.
Ale wiem jedno, to było coś toksycznego, miałaś rację "M", choć nie ja to wywołałem, ale się zaraziłem tym, a później ktoś zostawia bez niczego tą 2 osobę. Wtedy naprawdę złość w człowieku potęguje, z myślą o odwecie.

Pozdrawiam.

27206 )
 Mdata: 06.10.2015, godz: 13:25, IP: 77.112.121.122

Do Aside.

Wszystko zależy od dojrzalosci, a nie od wieku.

Co do naszych wyborow, to jedni wybierają, tak ze sa szczęśliwi, a drudzy tak, ze sa nieszczęśliwi.
Można by postawić pytanie, dalczego Ci pierwsi dobrze wybrali, co sprawia, ze nasze wybory sa zle lub dobre?

No coz, mysle, ze to nie jest tylko kwestia szczęścia, ze to jednak cos więcej, może trochę wiedzy psychologicznej, rozeznania, nie robienia niczego na sile, umiejetnosci bycia i akceptowania tej drugiej osoby, odpowiedzialności, a nie tylko przyjemności i oceny po wyglądzie zewnętrznym.

Stawiania pytania,, czy ten człowiek, jest dla mnie'', a może lepiej by pasowal do kogos drugiego.

Ludzie często oplakuja straty, ktoś odszedł, ktoś zdradzil, a może lepiej, ze tak` się stało, bo co byłoby już po przysiędze malzenskiej, może jednak, to nie ta milosc jest mi pisana, może ta moja, jeszcze na mnie stale czeka.

Pozdrawiam

27205 )
 Asidedata: 05.10.2015, godz: 23:29, IP: 95.49.247.1

do M

Na uboczu. Przypadkowo znalazłem się tutaj, po prostu na innej stronie był odnośnik na adona.pl, Zacząłem czytać, no i napisałem tutaj...
Oczywiście że nie chcę pisać publicznie całej historii.
Ale z 2 strony pamiętam, pewna osoba (znajoma) jak opowiadałem jej o niej wówczas, kiedy jeszcze utrzymywałem z nią kontakt, to odpowiedziała: "uważaj na nią, będziesz jeszcze cierpiał przez nią". Zdziwiłem się... ale nie brałem jej słów pod uwagę. Wiesz dlaczego ? - Bo była ode mnie 12 lat młodsza (19l) a do tego nie znała ją, ja tak, a okazało się że miała rację. Tak samo jak nie powinno brać się pod uwagę opinii znajomych, nie muszę tłumaczyć dlaczego, bo mnie znają ? i będą chcieli powiedzieć to co chcę usłyszeć ?

Pozdrawiam.

27204 )
  Łukasz, lat 31, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 05.10.2015, godz: 14:03, IP: 78.11.131.207

Witam

Otrzymałem drugie wezwanie na Komisję Lekarską ZUS, która odbędzie w Piątek 9.10.2015 r. o godz. 8:30 w sprawie przyznania renty bardzo proszę o modlitwę w tej intencji a jeśli to możliwe to bardzo proszę w tym dniu i o tej godzinie o modlitwę za co z góry bardzo serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam
Łukasz


27203 )
 Mdata: 05.10.2015, godz: 13:34, IP: 31.1.210.154

Do Aside

Nie podejrzewam Cie nawet o czyny na miare kontaktu z prokuratorem:)

Jest jednak, takie jedno, magiczne slowo, które bardzo dużo naprawić może, slowo ,,przepraszam'', warto go uzyc, nawet wówczas, gdy ktoś tego nie oczekuje, gdy nigdy więcej mamy danego człowieka nie spotkać, nie ważne, po której stronie jest wina, to czasami bardzo trudno ustalić, ważne co dalej z ta sprawa zrobimy i jak się zachowamy, jaki slad po sobie zostawimy.

Pozdrawiam

27202 )
 do Asidedata: 05.10.2015, godz: 00:06, IP: 78.133.237.117

Aside czas nie goi ran. Miłość jest męką, brak miłości śmiercią. Łatwo powiedzieć koniec, ale nie łatwo przestać kochać.

27201 )
 Asidedata: 04.10.2015, godz: 03:06, IP: 95.49.112.182

do M

Bo zaraz znowu napisze mi o zaprzeczaniu samemu sobie.
Wyjaśniam poprzedni wpis
- wymierzać sprawiedliwość można na różne sposoby.
Nie zrobiłem nic co kwalifikowało by się na pozew Prokuratorski zakończone
więzieniem czy choćby zawieszeniem lub grzywną. Bardziej rzeczy moralne, których po prostu się wstydzę.

27200 )
 Asidedata: 04.10.2015, godz: 02:49, IP: 95.49.112.182

do Bezimiennego.

No cóż, jesteśmy ludźmi, posiadamy wrażliwość, emocję, uczucia, nie jesteśmy maszynami lub programami komputerowymi, przy których coś można przenieść, skasować, zaktualizować czy dodać do archiwum. Może to egoistycznie zabrzmi, ale ja osobiście nie potrafię obojętnie przejść. jak widzę że komuś coś się dzieje- doskwiera. Z mojej strony było to wołanie w byciu bezsilnym, no w końcu nie wymierzę sam sprawiedliwość... Nie tak mnie rodzice wychowali. Po prostu złość mnie ogarnęła jak ktoś może tak po prostu zabawić się 2 osobą, no i tak drastycznie zakończyć znajomość bez żadnego słowa wytłumaczenia się.
Dzisiaj patrzę na to wszystko inaczej, ale nie dlatego że czas goi rany, bardziej to, że czas pozwala nam się przyzwyczaić lub oswoić z bólem lub jakimś problemem.


ps..
.......
na uboczu, nie uważam to za nic smutnego, bo Bóg wie mimo wszystko co robić. NO i wolną rozmową... Smutne byłoby gdybym chciał zapłacić za obrzęd jakiś komuś, klątwa itp, a są ludzie co tak robią, sporo o tym czytałem, tam są naprawdę problemy. To nie są pojedyncze przypadki takiego zwracania się w dzisiejszych czasach, wywołuje to zniewolenie i dręczenie.

27199 )



   
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej