Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nowenna Pompejańska

"Nowenna nie do odparcia"

Słowa Matki Bożej

Najświętsza Panna Pompejańska kilka razy pouczała swoich czcicieli, co mają uczynić, aby odebrać łaski, na których im zależało.

Znany jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej Fortunatynie Agrelli z Neapolu (lat 21), do której powiedziała:

"Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakaś łaskę, odpraw na mają cześć trzy nowenny błagalne, odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw
trzy nowenny dziękczynne".


Po odprawieniu nowenny, Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona. Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu przez 54 dni całego różańca, zwanego "Nowenną nie do odparcia".

Modląc się nowenną upraszamy łaski potrzebne dla rozwiązania spraw trudnych i beznadziejnych.



Jezu, Ty się tym zajmij. Modlitwa pełnego zawierzenia Jezu, Ty się tym zajmij. Modlitwa pełnego zawierzenia
Joanna Piątek
Czy odważysz się na pierwszy krok w stronę nowego życia, życia w objęciach Bożej Miłości? Wystarczy tylko zamknąć oczy i z serca powiedzieć: „Jezu, Ty się tym zajmij”... » zobacz więcej



Komentarze nie dotyczące Nowenny Pompejańskiej nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 .: 26.02.2018, 21:51
 Ostatnio odmówiłam 9. dniową Nowennę do MB Rozwiązującej Węzły. Czytałam, że niektórym osobom sprawy rozwiązały się już w trakcie nowenny. U mnie na razie nic się nie wydarzyło. Ale lubię różaniec. Jestem też w trakcie NP. Zobaczę czy wytrwam do końca, bo jest czasem trudno. Nie zauważam na razie efektów modlitwy.
 Joanna: 18.02.2018, 13:24
 Osoba ,która bluźni przeciwko Najsprawiedliwszej Matce jest pod wpływem złego, módlmy się o uwolnienie...
 .nad i: 15.02.2018, 14:30
 Kiedyś odmówiłam chyba z cztery takie Nowenny w sporych odstępach czasu. Jednak nie otrzymałam łask, o które prosiłam. Nawet niekiedy myślę, że bez tych Nowenn to nie miałabym wielu nieprzyjemności, które mnie w życiu spotkały. Bo Bóg się starał, coś próbował zdziałać, ale to było bardzo niestabilne, i wraz z końcem modlitwy wszystko się kończyło. Myślę, że lepiej modlić się o wolę Bożą, i wystarczy nawet 1 dziesiątka w Róży Różańcowej. Przynajmniej nie walczy się wtedy z wiatrakami i z całym tłumem złych ludzi. Trzeba mieć w sobie pokorę i przyjąć to co się ma, a nie oczekiwać spektakularnych zmian.
 matka: 10.02.2018, 15:24
 Dziekuje Ci Matko Pompejanska za wiele lask otrzymanych przez Nowenne Pompejanska nigdy nie modlilam sie o jedna rzecz poniewaz mam troje dzieci a wszystkie potrzebowaly Twojej pomocy nie umialam wybrac za ktore sie modlic wiec kazda jedna czastke rozanca ofiarowywalam po koleji za kazde z nich a ostatnia Swiatla za siebie i rodzine,prosilam o wiele dla kazdego ale zawsze na koncu dodawalam,Panie daj nam to co Ty uwazasz za sluszne a Ty Matko wypros bo ja nie wiem co jest dla nas najpilniejsze i najwazniejsze potrzebne do zycia i do zbawienia i nigdy sie nie zawiodlam .Ostatnio tez wyprosilismy razem z mezem to ze corka zaszla w ciaze ,leczyla sie tyle czasy i nic nie pomoglo wreszcie juz przestala bo jej powiedziano ze juz nie ma zadnych szans,po jakich trzech miesiacach zaczelismy sie modlic jak zwykle za wszystkich i w tej intencji tez przez Nowenne Pompejanska i juz w odmawianiu pierwszej czesci Nowenny zaszla w ciaze urodzila pieknego i zdrowego syna,wiem ze to byla zasluga Matki Najswietszej i tej Nowenny.Warto sie modlic na Rozancu.
 Agnieszka: 08.02.2018, 20:14
 Dziękuję Pani Mario za te słowa wsparcia. Dalej się modlę Nowenną, nie przerwałam jej, tylko zmieniłam intencje z prośby o zdrowie na szczęście wieczne w niebie tej bliskiej mi osoby. Może kiedyś zobaczę owoce tej Nowenny.
 MARYSIA: 07.02.2018, 16:12
 MARYJO MATKO JEZUSA POCIESZ PANIĄ AGNIESZKĘ W JEJ SMUTKU. PANI AGNIESZKO PANI PROŚBY NIE ZOSTAŁY ZAWIEDZIONE,NAJŚWIĘTSZA PANIENKA UZNAŁA,ŻE TAK BĘDZIE LEPIEJ DLA TEJ OSOBY I POPROSIŁA SWOJEGO SYNA ABY WZIĄŁ JĄ NA RĘCE I PRZENIÓSŁ NA DRUGI BRZEG POMIMO PANI ŻALU NIE ZOSTANIE PANI BEZ POMOCY OD NAJŚW.PANIENKI
 Mama: 05.02.2018, 22:53
 Najsłodsza Matko dziś zostałam wysłuchana, dziękuję Ci Pani za Nowennę Pompejańską!
 Agnieszka: 03.02.2018, 12:18
 Maryjo moje nadzieje zostały zawiedzione. Tak bardzo mi smutno. Zaczęłam odmawiać Nowenne w intencji zdrowia bliskiej mi osoby a po 9 dniach Nowenny ta osoba zmarła a tak wierzyłam, że będzie dobrze. W końcu Nowenna Pompejańska jest nie do odparcia tak mowią. Tyle ludzi pisze takie piękne świadectwa, piszą o cudach w swoim życiu a ja nie moge tym się podzielić. Dlaczego inni sa wysłuchiwani a moja przecież też dobra intencja nie została wysłuchana. Ta osoba dawała mi tyle wsparcia, ciepła i serdeczności. Strasznie będzie mi jej brakowało.
 Iwona: 02.02.2018, 12:37
 Maryjo Matko Boga i nasza ulituj się nad aaaaannnn, bo ta osoba nie wie co czyni i pisze
 MARYSIA: 01.02.2018, 22:32
 MATKO NAJDROŻSZA ZACZĘŁAM ODMAWIAĆ NOWENNĘ POMPEJAŃSKĄ PROSZĘ POMÓŻ MI WYTRWAĆ W TEJ MODLITWIE.
 Agnieszka: 24.01.2018, 21:59
 Maryjo Kochana zaczełam odmawiać Nowenne Pompejanską w intencji uzdrowienia Pani Krystyny. Ona jest w krytycznym stanie. Błagam wysłuchaj mnie Maryjo. Tu tylko cud może pomóc ale u Ciebie Matko wszystko jest możliwe. Ta Pani też się do Ciebie modliła codziennie różańcem. Proszę otocz ją teraz swoją opieką i miłosierdziem.
 Lidia: 24.01.2018, 00:01
 Matko Boża dopomóż- wyjednaj potrzebne laski o które proszę dla mojej córki.
 Mama: 23.01.2018, 23:53
 Matko dopomóż mojej córce -Módl się i proś Pana i stwórcę o potrzebne jej laski -pozwól jej stać się matką i doznać narodzin własnego dziecka. Błagam
 Gość841: 23.01.2018, 12:50
 Moja kolejna Nowenna do Najświętszej Maryi Panny była za umożliwienie mi zajścia w ciążę. Staraliśmy się z mężem kilka miesięcy o to, aż w końcu zaszłam w ciążę, bardzo mocno się ucieszyłam z tego cudu, jednak niestety po kilku tygodniach okazało się że poronilam... Do tego momentu byłam osoba wierząca ale nie zawsze praktykujacą. Po otrzasnieciu się z tego co się stało po kilku miesiącach znowu zaczęliśmy się starać o dziecko, niestety nie udawało się... Wreszcie zaczęłam się modlić Nowenną do Najświętszej Maryi Panny z Pompejów o wstawienie się za mnie i możliwosc zajścia w ciąże i stał się cud bo jeszcze  w trakcie tej modlitwy zaszłam w ciążę, to było coś niesamowitego... Kolejną Nowenne odmówiłam za to abym nie straciła mojego dzieciąka... I wiecie co? Za parę dni mam termin porodu, jestem taka szczęśliwa i wdzięczna Maryi i Bogu za tą łaskę którą otrzymałam. Z całego serca dziękuję Panie i proszę o to aby moja córeczka urodziła się cała i zdrowa! Kochani warto się modlić o łaskę bo Bóg nas kocha i chce dla nas jak najlepiej! Pan wie najlepiej kiedy będzie odpowiedni czas na zeslanie tego o co prosimy.
 Gość841: 23.01.2018, 12:09
 Moja pierwsza Nowenna do Najświętszej Marii Panny z Pompejow była za mojego męża... Byliśmy 3 lata w małżeństwie ale czulam że mąż się ode mnie oddala, szczególnie, że wówczas był trudny okres ponieważ poronilam... Mąż zaczął coraz częściej wychodzić z domu, późno wracał, przestał chodzić do Kościoła, był nieobecny jakby za mgłą, grał coraz częściej w jakieś dziwne gry z kolegami, figurki od gier wyglądały jak demony zresztą taką też miały nazwe.. Przynosił je do domu i kupował kolejne a tanie nie były . Dodam, że do gry wciągnął go kolega, który nie jest wierzący. Te gry zaczęły się juz jakieś pół roku przed poronieniem... Tylko dopiero później zaczęłam czuć się samotnie... Pewnego dnia coś mnie tknelo ale trochę też koleżanka z pracy mnie ukierunkowala, że coś jest nie tak z tymi figurkami... Zaczęłam czytac o grze, w którą gra mój mąż i dowiedzialam się ze są tam elementy okultyzmu, ezotoryzmu a nawet satanizmu... Są to tzw. gry RPG a on akurat grał w warhammer 40000... Najgorsze było to że później zaczął wchodzić w inną grę, która polegała na odtwarzaniu roli (jak w teatrze) np. Można bylo się wcielić w maga... Uprzednio poznając dokładnie cechy postaci. Kompletnie tego nie rozumiałam. Po wczytaniu się o co tak naprawdę chodzi w tych grach przestraszyłam się ponieważ oznaczało to że te "zamroczenie" mojego męża może wynikać z owladnieciem jego przez ciemne moce w które sam świadomie wszedł... Co też odbijalo się na całej rodzinie. Nie wiedziałam co robić... Przecież jak bym od razu wyrzuciła i spaliła te figurki mąż by mógł nawet odejść ponieważ był bardzo z nimi związany... Koleżanka z pracy podpowiedziala mi że właśnie modlitwa Nowenna do Najświętszej Marii Panny może zdziałać cuda... I tak się stało, stał się cud i mąż przestał grać, odciął się od tej gry i kumpli którzy go w to wyciągnęli. Przez cały okres modlitwy widziałam jak maz zmienia swoje zachowanie wobec mnie na lepsze, czułam jak wraca do mnie. Wydaje mi się że przełomem w jego zachowaniu był moment w którym poszedł ze mną do kościoła i do spowiedzi, Kazanie było dokładnie o sytuacji w którą się uwiklal a jak wrócił z konfesjonalu, usiadł bardzo blisko mnie, poczułam pierwszy raz od dawna ciepło wobec mnie i jego bliskość... to był pierwszy cud od Pana Boga... Było jeszcze kilka podobnych cudownych  sytuacji... Jedno jest pewne wiara jest potęgą, trzeba wierzyć i modlić się. Najświętsza Maryja Panna na prawdę wyprasza dla nas laski u Pana Boga. Tak bardzo jestem za to wdzięczna i dziękuję za to z całego serca.
 Gość841: 23.01.2018, 12:07
 Moja druga Nowenna do Najświętszej Marii Panny z Pompejów byla za zdrowie mojego taty. Jakieś dwa lata temu tata, który baaaardzo rzadko choruje zaczął mieć gorączkę i narzekał na silny ból w boku... Źle wyglądał i w sumie nie wiedzieliśmy co mu dolegalo... Po przeswietleniu płuc lekarz stwierdził, że oprócz zapalenia płuc ma nowotwór... Było kolejne przeswietlenie i prywatna wizyta u pulmonologa i niestety wyrok się potwierdził... Lekarze stwierdzili że powinien zgłosić się do onkologa i zacząc leczenie. Tata jednak nie chciał o tym słyszeć, sama nie wiem czy był do końca świadomy choroby. Prosiłam aby spróbowal ale nie chciał wogole o tym słyszeć. Wtedy zaczęłam się modlić o zdrowie taty do Najświętszej Marii Panny z Pompejow, która najwyraźniej wyprosila potrzebne łaski u Pana Boga. Dwa lata minęły a tata czuje się dobrze... Co prawda nie robił żadnych badań ale pewnie czułby się coraz gorzej a tymczasem pracuje i ma się dobrze. Stał się cud, kolejny cud od Pana Boga! Tak bardzo jestem wdzięczna Panu za to dobro, które nam okazał. Dziękuję!
 matka i babcia: 22.01.2018, 19:57
 Pani moja.Wnuczka młodsza kończy dzisiaj 7 miesięcy a starsza 27.Dziękuję za te kruszyny o które tak długo modliłam się.Kochana wysłuchałas mnie.Dziękuję.
 ANNA: 18.01.2018, 21:02
 Dziękuję CI Matko za dar pracy. Nowennę odmawiałam w intencji pracy, mając trójkę dzieci zostałam na lodzie. Modliłam się nowenną pompejańską, którą przerwałam w 21 dniu jej odmawiania. DZiały się tak przykre rzeczy, że nie podołałam kontynuacji modlitwy. Doszło nawet do sytuacji gdy dwukrotnie urwał mi się różaniec. Modliłam się w intencji pracy i znalezieniu mieszkania. Otrzymaląm pracę w zakładzie, na którym mi najbardziej zależało ze wszystkich, w których byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Umowę podpisałam dzień przed moimi urodzinami.Pragnę w całości odmówić nowennę, aby wyprosić więcej łask dla mnie i moich dzieci. Wiem, że nie należy się poddawać i trwać w modlitwie, mimo, iż często zły próbuje nas zniechęcić
 ANNA: 18.01.2018, 20:48
 Pragnę dać świadectwo opieki Matki Bożej. w grudniu 2016 r straciłam pracę, nie przedłużono mi umowy mimo wcześniejszych obietnic, że ta umowa będzie. Mam trójkę dzieci w wieku szkolnym i otrzymuje na nie małe alimenty od byłego męża. Strasznie się załamałam po tym fakcie, tym bardziej, że od dłuższego czasu szukam mieszkania dla mnie i dzieci z mizernym rezultatem. Byłam kompletnie załamana, często z trudem było mi wstać z łóżka by zaprowadzić dzieci do szkoły, dopadła mnie depresja. Zaczęłam odmawiać nowennę i jednocześnie modliłam się do św.RITY patronki spraw beznadziejnych. Niestety w 21 dniu nowenny poddałam się, sytuacja stawała się coraz bardziej dla mnie dramatyczna i uznałam, że Matka Boża nie chce mojej modllitwy. Nie wytrzymałam również kolejnej próby podjętej nowenny, mimo to stał się cud. Będąc na trzech rozmowach w sprawie pracy udało mi się dostać tą, którą bardzo chciałam,a do tego zadzwonili do mnie, że jestem przyjęta w momencie, gdy stałam w rejestracji do lekarza medycyny pracy do innego zakładu, którego warunki były fatalne dla mnie. Dodam jeszcze, że zaczęlam pracę dzień przed dniem moich urodzin. Obecnie modlę się o mieszkanie dla mnie i dzieci oraz o wyjście z długów do św.JÓZEFA, św.Rity, św.Judy TAdeusza. Obiecałam sobie, że spróbuję jeszcze pomodlić się nowenną pompejańską, obecnie jest ona dla mnie zbyt trudna do przetrwania, zbyt dużo mam problemów, by walczyć z przykrościami, jakie spotykają mnie podczas odmawiania tej modlitwy.
 Ala: 14.01.2018, 13:17
 Zaczynam odmawiać nowennę ,wierzę w jej moc .
[1] [2] [3] (4) [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]
Humor | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej