Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Modlitwa różańcowa Obietnice różańcowe Świadectwa różańcowe Akcje Książki
Historia różańca Rozważania Cuda różańcowe

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Różaniec - modlitwa prostoty i głębi

     Historia różańca

     Różaniec w pierwszej kolejności oznacza sposób modlitwy, po drugie zaś jest to «narzędzie» do odmawiania tej modlitwy, czyli sznur paciorków odpowiednio podzielonych, na których liczy się wypowiadane formuły. Ta postać różańca., którą znamy dzisiaj nie powstała w jednym momencie lecz kształtowała się przez wieki, przechodząc przez różne etapy.

     Od początku chrześcijaństwa wielu wiernych bardzo poważnie traktowało słowa św. Pawła: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17). Odpowiedzią na to wezwanie, szczególnie w środowiskach pustelniczych i zakonnych, były modlitwy powtarzalne, czyli krótkie zwarte formuły wielokrotnie powtarzane, które skupiały myśli, a serca wznosiły ku Bogu. Znane są np. świadectwa o pustelniku Pawle z Teb (III w.), który starał się odmawiać każdego dnia trzysta razy «Ojcze nasz». Do liczenia modlitw używał trzystu kamyków, które kładł sobie na kolana i stopniowo zrzucał. Od wieku VI używano już do takiego liczenia sznura z paciorkami. Z IX wieku pochodzi najstarsze znane świadectwo wskazujące, że jedną z takich powtarzalnych formuł było zaczerpnięte z Ewangelii pozdrowienie anielskie «Zdrowaś Mario».

     Modlitwa ta bardzo rozwinęła się w średniowieczu, które odznaczało się niezwykłym nabożeństwem do Matki Bożej. Wtedy też pojawił się zwyczaj odmawiania 150 «Zdrowaś», co było inspirowane Psałterzem, który liczy 150 psalmów. Dlatego też mówiono o «psałterzu Maryi». Mniej więcej od XII w. znany jest zwyczaj przeplatania modlitwy «Zdrowaś Maryjo» z «Ojcze nasz». Również w średniowieczu, w czasie jednej z wielkich epidemii dżumy do pozdrowienia anielskiego dodano drugą część: Święta Mańo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi terazi w godzinę śmierci naszej.

     Nadanie tej modlitwie nazwy «różaniec» nie jest łatwe do wyjaśnienia, choć wiadomo z całą pewnością, że róża od bardzo dawna jest symbolem Matki Bożej. Być może wpływ miał tu istniejący w średniowieczu zwyczaj przyozdabiania głowy wieńcem z kwiatów. Wieniec ten w niektórych językach nazywano właśnie «różańcem». Wyjaśnienie może przynosić pewna XIII-wieczna legenda. Otóż ten świecki zwyczaj ozdabiania głowy przeniesiono też na Maryję. Legenda opowiada o pewnym bardzo leniwym młodzieńcu. Jedynym dobrem jakie czynił było to, że każdego dnia splatał wieniec, którym przyozdabiał figurę Maryi. Dotknięty łaską wstąpił do zakonu. Jednakże nie mogąc w klasztorze codziennie zbierać kwiatów na wieniec, zaprzestał swojego zwyczaju. Było mu tego żal i już zamierzał opuścić klasztor, ale pewien stary mnich udzielił mu takiej rady: Jeśli chcesz życiem nowym cieszyć Maryję Królowę, z szlachetnych czynów wianek w każdy dzień niech dostanie. Wplataj weń słowa chwały (...) po pięćdziesiąt Zdrowaś Maryja codziennie będziesz odmawiać. To już będzie cały wieniec, który ona bardziej ceni niźli lilie, niźli róże.

     Około XV w. odmawianie różańca połączono z rozważaniem życia Jezusa i Maryi. Wyodrębniono 15 istotnych momentów z ich życia i powiązano je z dziesiątkami "Zdrowaś Maryjo». Tajemnice podzielono na trzy części: radosne, bolesne i chwalebne. W ten sposób w ciągu kilku czy kilkunastu wieków ukształtowała się taka postać różańca, jaką znamy dzisiaj.

     Przez długi czas powstanie różańca kojarzono z postacią św. Dominika, który miał go «otrzymać» od samej Matki Bożej podczas objawienia. Skoro jednak, jak widać, różaniec powstawał przez wieki, to nie sposób przypisać go jednemu człowiekowi. Niewątpliwie św. Dominik i jego bracia, którzy, jako wędrowni kaznodzieje przemierzali świat, ogromnie przyczynili się do rozpowszechnienia tej modlitwy. W 1569 r. papież Pius V - dominikanin - specjalnym dokumentem nadał różańcowi formę, która przetrwała aż do naszych czasów.

     Jednakże historia różańca na tym się nie zakończyła. Najnowszy etap to zmiana, którą wprowadził Jan Paweł II. W 2002 r. ogłosił on list apostolski O Różańcu Świętym, w którym ukazał i potwierdził wartość tej modlitwy, zachęcił do jej praktykowania, a także wprowadził nowe tajemnice, które nazwał tajemnicami światła. Obejmują one najważniejsze wydarzenia z okresu publicznej działalności Jezusa, począwszy od chrztu w Jordanie aż do ustanowienia Eucharystii. Papież umiejscowił te tajemnice w strukturze różańca pomiędzy tajemnicami radosnymi, a bolesnymi. Ta nowość wprowadzona do modlitwy różańcowej jest zarazem wskazówką, że odmawiając różaniec możemy rozważać także inne wydarzenia ewangeliczne, które pozwolą lepiej i pełniej ogarnąć w medytacji tajemnicę Chrystusa. Bo taka jest istota różańca, jak to wyraził Jan Paweł II: ma prowadzić ducha do zasmakowania w poznawaniu Chrystusa.

     Formy różańca

     Od średniowiecza ludzie modlący się na różańcu gromadzą się we wspóloty. Takimi wspólnotami są w pierwszej kolejności bractwa różańcowe, skupiające świeckich, którzy statutowo zobowiązani są trwać na modlitwie razem z Maryją. Pierwsze historycznie udokumentowane bractwo założył w 1470 roku bł. Alanus de Rupe. W 1475 roku takie bractwo w Kolonii założył dominikanin Jakub Sprenger. Później w Niemczech i Francji pojawiają się kolejne, skupiając bardzo wielu wiernych. W księgach polskich bractw można znaleźć imiona królów i wielkich wodzów, m.in. Zygmunta Starego, Stefana Batorego, Jana III Sobieskiego, Tadeusza Kościuszki czy Kazimierza Pułaskiego. Obecnie polskie bractwa różańcowe liczą ok. 2 min członków. Przynależność do takiej wspólnoty daje duchowe korzyści (odpusty i modlitwa wspólnoty za poszczególnych członków za ich życia i po śmierci) oraz nakłada obowiązki, do których należą: odmówienie 15 tajemnic różańca w ciągu tygodnia, wzorowe życie chrześcijańskie, udział w miesięcznych nabożeństwach różańcowych i godne obchodzenie świąt Matki Bożej, z okazji których dostępuje się odpustu.

     Inną formą wspólnotowego nabożeństwa różańcowego jest tzw. różaniec nieustający. Powstał on mniej więcej w tym samym czasie, w pierwszej połowie XVII w., we Włoszech i Francji. Polega na tym, że jego członkowie losują sobie jedną godzinę w roku, w której odmawiają cały różaniec. Później przeniesiono to na miesiąc. W ten sposób w każdej godzinie trwa modlitwa różańcowa.

     W 1826 r. we Francji powstał Żywy Różaniec, który miał na celu odrodzenie wiary w społeczeństwie. Składa się on z 15-osobowych grup, nazywanych różami, zaangażowanych w życie parafii. Każda osoba z róży codziennie przez miesiąc odmawia jedną tajemnicę różańca, którą sobie wylosuje. W ten sposób grupa, którą kieruje tzw. zelator, codziennie odmawia cały różaniec. Żywy Różaniec co miesiąc ma wspólne nabożeństwo, w czasie którego dokonuje się zmiana odmawianych tajemnic i naznaczana jest intencja modlitwy. Ta forma wspólnoty różańcowej działa w bardzo wielu polskich parafiach.

     Istnieje również Różaniec Rodzinny. Najczęściej przy okazji rekolekcji lub misji parafialnych rodziny deklarują się, co jest zapisywane w specjalnych księgach, że będą odmawiały wspólnie różaniec, który umacnia rodziny, napełnia je łaską i daje siłę do dobrego życia.

     Teologia różańca

     Wydawać się może, że różaniec jest modlitwą wyłącznie maryjną i rzeczywiście często tak jest pojmowany. W istocie jednak w jej centrum stoi Chrystus, Jego miłość, którą nas do końca umiłował. To prawda, że gdy odmawiamy różaniec, to Maryja uczy nas odkrywać i rozumieć Boże tajemnice. W Ewangelii czytamy: «Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu» (Łk 2,19) - «wszystkie te sprawy» czyli słowa i czyny Jezusa, verba et gęsta, jak to ujmuje łacińska formuła, które nam objawiają Boga. Modląc się na różańcu, stajemy się jakby naśladowcami Maryi. Ewangelia stopniowo wnika w obieg myśli człowieka, umacniając jego wiarę i przybliżając do Boga. W tej modlitwie Maryja jest z jednej strony orędowniczką z drugiej zaś, jako jedna z nas, ta która już doszła do pełnego zjednoczenia z Bogiem, jest potwierdzeniem i gwarancją Bożych obietnic i źródłem naszej nadziei - my zmierzamy tam, dokąd Ona już doszła.

     Różaniec jest modlitwą dwuwarstwową. Specyficzna technika modlitewna, która polega na powtarzaniu pacierzy jest przygotowaniem serca i umysłu do rozważania najważniejszych wydarzeń z życia Chrystusa i Jego Matki, które zarazem są dziejami naszego zbawienia. Rytm i melodyka słów w różańcu nieustannie podtrzymują więź z Bogiem, pozwalają w skupieniu rozważać tajemnice, budzą pragnienie głębszej wiary i otwierają człowieka na łaskę Bożą. Jan Paweł II w swoim liście O Różańcu Świętym napisał, że modlitwa ta należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej.

     Tych wydarzeń, nazywanych tajemnicami, które rozważamy w różańcu jest obecnie, po wprowadzeniu tajemnic światła, dwadzieścia. Każdemu z nich odpowiada dziesiątka różańca, czyli jedno «Ojcze nasz», dziesięć "Zdrowaś Maryjo» i jedno «Chwała Ojcu...». Cztery części różańca są zatem strzeszczeniem orędzia chrześcijańskiego, mówią bowiem o wcieleniu (cz. I), nastaniu, wraz z Chrystusem, Królestwa Bożego (cz. II), odkupieniu (cz. III) i wyniesieniu do chwały (cz. IV).

     Tajemnice radosne to:

     zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
     nawiedzenie św. Elżbiety      narodzenie Jezusa w Betlejem      ofiarowanie Jezusa w świątyni jerozolimskiej      odnalezienie 12-letniego Jezusa w świątyni

     Tajemnice radosne pomagają stopniowo zgłębiać prawdę, że Syn Boży stał się «Bogiem z nami», że zamieszkał w ludzkiej wspólnocie, stając się bratem każdego człowieka, przyjął na siebie ludzkie ciało i ludzki los.

     Tajemnice światła:

     chrzest Jezusa w Jordanie
     wesele w Kanie Galilejskiej
     głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
     przemienienie Jezusa na górze Tabor
     ustanowienie Eucharystii

     Te tajemnice przedstawiają słowa i znaki Jezusa, który objawia Ojca, Jego hojność, miłosierdzie i miłość, Jego niesłychaną troskę o człowieka. Przez to objawienie Ojca i Jego miłości Chrystus ukazuje się jako "Światłość świata», jako ten, który «rzuca światło przez Ewangelię», a zarazem ogłasza, że wraz z Jego przyjściem nastało już królestwo Boże.

     W tajemnicach bolesnych odsłania się pełnia Bożej miłości, która jest silniejsza od całej potęgi zła, od lęku, pogardy i nienawiści. Tajemnice te to:

     modlitwa Jezusa w Ogrójcu
     biczowanie Jezusa
     ukoronowanie cierniem
     droga krzyżowa
     śmierć Jezusa na krzyżu

     Rozpamiętując w modlitwie te wydarzenia człowiek może sobie uświadomić za jak wielką cenę został wykupiony z mocy grzechu.

     Bóg pragnie, by wszyscy ludzie byli zbawieni i mogli razem z Maryją i wszystkimi świętymi cieszyć się życiem wiecznym w niebie. Ten Boży plan, wypełniony już wobec Maryi, rozważamy w tajemnicach chwalebnych:

     zmartwychwstanie Jezusa
     wniebowstąpienie Jezusa
     zesłanie Ducha Świętego
     wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
     ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi.

     Wszystkie te wydarzenia są potwierdzeniem Bożych obietnic danych nam i są zapowiedzią naszej chwały. Pod koniec XIX wieku papież Leon XIII pisał, że różaniec uczy mądrego przeżywania swojej codzienności (cz. I), swoich cierpień (cz. II) oraz nastawia na życie przyszłe (cz. III). Jan Paweł II uzupełnił to «antropologiczne» spojrzenie na różaniec, stwierdzając, że pozwala on pojąć prawdę o człowieku. Różaniec naprawdę 'pulsuje życiem ludzkim', by zharmonizować je z rytmem życia Bożego - napisał papież. Zatrzymując się w tej modlitwie nad tajemnicą Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, możemy jakby w zwierciadle Chrystusa i Jego świętego człowieczeństwa zobaczyć, rozpoznać i zrozumieć siebie i swoje życie.

     Jan Paweł II kończy swój list apostolski o różańcu gorącym wezwaniem: Modlitwa tak łatwa a równocześnie tak bogata, naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła. I nieco dalej dodaje: Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie niewysłuchany!

Cyprian Klahs OP

Tekst pochodzi z pisma
"Królowa Apostołów" październik 2009 r.



Różaniec modlitwą naszego życia Różaniec modlitwą naszego życia
Bp Antoni Długosz
Tym razem Ksiądz Biskup zaprasza młodszych Czytelników, aby nauczyli się odmawiać Różaniec. Przygotował specjalne, zrozumiałe dla dzieci rozważania wydarzeń z życia Pana Jezusa i Matki Bożej, czyli dwudziestu tajemnic różańcowych... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Niki: 19.06.2009, 17:32
 Do DO NIKI szkoda, ze nie wiem, jak masz na imie. Witam Cie serdecznie i bardzo ciesze, ze wrocilas do Nowenny. Wiesz, ja tez jeszcze nie otrzymalam swojej laski, ale wierze, ze Maryja nas nie zawiedzie, Ona nas bardzo kocha i za kazdym z nas oreduje. Musimy tylko Jej sie calkowicie zawierzyc. Ona nie zostawi nas bez pomocy. Musimy tylko poczekac, moja intencja jest na przyklad wyjatkowo trudna i po ludzku absolutnie niemozliwa do osiagniecia. Im trudniejsza intencja, tym dluzej pewnie trwa ten okres przygotowawczy, ktory zaczyna sie juz w nas samych, w naszych sercach i umyslach. Zachecam Cie do strony internetowej poswieconej Nowennie Pompejanskiej. Mysle, ze znajdziesz tam cos dla siebie, zachecam do poczytania albo i wpisywania sie. Oto ta strona, a ja Cie serdecznie pozdrawiam i zycze wytrwalosci w zmawianiu Nowenny oraz ufnosci w Boza Pomoc. http://momento-unde.bloog.pl/ksiega,1,index.html Zostan z Bogiem.
 do Niki: 19.06.2009, 00:02
 Niki dziekuję Ci za te słowa o Nowennie Pompejanskiej, modlę się nią już trzeci raz i podonie jak Ty zmieniam intencję, mimo ze dotyczy ona jednego problemu. Czekam za czasem, kiedy ona zostanie " otworzona" i łaska dotknie mnie bezposrednio. Nie zmienia sie wiele w mojej sytuacji, problem pozostaje nierozwiazany, zastanawialam się, czy moze zaprzestac jej, może inna jest wola Pana. Po drugiej odmowionej Nowennie, pozostawiłam odmawianie jej na okres blisko trzech miesiecy, a teraz znowu powróciłam i modle sie nią z nadzieją, ze JEDNAK zostanie wysłuchana. Dla mnie jest to niesamowita z tej racji, ze przyciaga Ona jak magnez, jezeli raz zaczniesz sie modlić trudna jest tą modlitwę przerwac, może intencja w ktorej sie modlę potrzebuje szczególnego omodlenia, nie wiem jakie sa plany Boże w mojej sprawie, ale wiem, że Bog za posrednictwem Maryi napewno mnie prowadzi. Czasami jest mi cięzko i bardzo cierpie, ale moze wlaśnie to cierpienie ma czemus służyć. W kazdym badź razie wierzę, ze jestem w dobrych recach :). Trzymaj sie blisko Pana i też nie poddawaj :)
 z ufnoscią: 17.06.2009, 22:36
 Mateńko daj mi siłę i przyjmij moją modlitwę i cierpienie o nawrócenie bliskiej mi osoby. Wspieraj bym nie upadała, a jeżeli tak się stanie pomóż powstać
 Jola: 16.06.2009, 10:55
 Proszę o Światło Ducha Świętego dla Jerzego i Elżbiety w mojej sprawie
 do do niki: 13.06.2009, 13:41
 Kochana, może modlisz się nie o to, co w przyszłości byłoby dla ciebie dobre? Bóg tak kieruje naszym życiem, aby przywieźć nas do siebie, może prosisz o coś, co w konsekwencji cię od Niego odciągnie? Zastanów się i nigdy nie wątp, Bóg zawsze pragnie naszego szczęścia, a największym szczęściem dla nas jest On sam. Jeśli mu zawierzysz, w każdej sytuacji, wtedy odnajdziesz szczęście ;) Pozdrawiam wszystkich.
 do NIKI: 08.06.2009, 09:42
 Masz prawo wierzyć w skuteczność modlitwy, skoro zostałaś wysłuchana. Ja też mam prawo nie wierzyć, bo NIGDY !!!!! żadna z moich próśb nie spełniła się. I nie uwierzę nigdy w moc rózańca, nowenn skutecznych, wytrwałych. Wiele ich odmawiałam, ale Matka Boża nie chce mi pomóc, a może po prostu nie daje rady, by cokolwiek w moich intencjach wyprosić u Boga. Naszym życiem kieruje Bóg i nie mamy na nie żadnego wpływu...
 Niki: 07.06.2009, 18:35
 O NOWENNIE POMPEJANSKIEJ Kochani, witam Was serdecznie. Chcialabym podzielic sie z Wami moimi spostrzezeniami na temat Nowenny Pompejanskiej. Moze ktos z Was ma podobne doswiadczenia, jezeli tak, to prosze napiszcie o tym. Podkreslam jednak, ze sa to moje osobiste , indywidualne poglady na ta tematyke, moge sie w tym wszystkim mylic, zle interpretowac calosc albo w ogole byc daleka od rzeczywistosci. Po prostu pisze to , co mysle, prosto z serca, bo Nowenna zajmuje od roku bardzo wazne miejsce w moim zyciu, moze najwazniejsze. Jestem pod jej wielkim wrazeniem, jest moja jedyna nadzieja na osiagniecie laski, o ktora prosze. Wierze w cudowna moc tej modlitwy i jestem bardzo wdzieczna Matce Bozej za to, ze dostapilam juz po raz kolejny wielkiej laski i wielkiego zaszczytu jej zmawiania. Odmawiam juz moja szosta Nowenne, z tego piec w tej samej intencji, jakkolwiek zawsze troche inaczej formuluje intencje , jakbym podchodzila do tego samego tematu za kazdym razem z innej strony. Mysle, ze kazda Nowenna musi doczekac sie swojego czasu realizacji, a konkretnie takiego punktu w czasie, kiedy zostanie ona niejako, mowiac w naszych ludzkich normach, aktywowana, czyli momentu gdy zaczyna ona dzialac w naszym zyciu, a konkretnie gdy zaczyna dzialac laska Boza zgodnie z nasza intencja, kiedy Bog zaczyna wypelniac nasza prosbe, kiedy zaczyna tak urzadzac nasze zycie, tak ustawiac wydarzenia i tak nas samych zmieniac, ze kiedys tam w przyszlosci blizszej lub dalszej bedzie mozliwa realizacja naszej prosby. Nie dzieje sie to natychmiast, przynajmniej w wiekszosci przypadkow. Przewaznie Nowenna, ktora jest lub zostala odmowiona czeka na odpowiedni moment. Moment ten jest okreslony przez Boga, Bog decyduje o tym, kiedy dana Nowenna, tzn. konkretna jej tematyka zwiazana z intencja Nowenny, kiedy ona niejako otwiera sie na nas , na nasze zycie i zaczyna obejmowac wszystkie jego dziedziny, zmieniajac je, zmieniajac nas, innych ludzi, dostosowujac sytuacje i okolicznosci do tej tematyki, ktora my poruszamy poprzez nasza prosbe. Od tego momentu DZIEJE sie , zachodza przerozne procesy i wydarzenia w zyciu, ktore jednak sprowadzaja sie do naszej konkretnej intencji. Wszystko, co sie dzieje, widziane jest jakby przez pryzmat tej intencji. To bardzo trudno wytlumaczyc, ale ja to tak odczuwam. Nazywam ten poczatkujacy moment, inicjujacy dzialanie laski danej nam dzieki Nowennie, OTWARCIEM SIE nowenny. Ale mozna sobie tez wyobrazic ten poczatkowy moment jak uderzenie pierwszego klocka w grze w domino, ktory uderza w nastepny i w jeszcze nastepny itd.Takie widzenie sprawy przedstawila jakis czas temu na bloogu stmomento-unde.bloog.pl Teresa. Mnie osobiscie przypomina to troche kamyk, ktory wrzucamy do wody . Powoduje on wtedy fale, ktore rozchodza sie i zataczaja coraz szersze kregi. W taki sam sposob zaczyna dzialac laska Boza w naszym zyciu, ona tez zatacza coraz wieksze kregi, obejmuje coraz wieksze obszary. I te dzialania zmierzaja do realizacji naszej prosby, ten proces jest oczywiscie rozciagniety w czasie, moze trwac tygodnie, miesiace, lata... Ale raz zapoczatkowane dzialanie Nowenny trwa, dzieje sie, mysle, ze az do wypelnienia... Od tego momentu, gdy Nowenna zostanie zapoczatkowana zachodza wydarzenia , ktore maja za cel obdarowanie nas tym, o co prosimy. Ale to nie jest takie proste, jak przyslowiowe wyczarowanie krolika z kapelusza. Tutaj wszystko musi miec rece i nogi, swoja podstawe w naszym i innych ludzi zyciu realnym, wszystko co zachodzi musi byc prawdopodobne, musi wynikac logicznie jedno z drugiego i byc wplecione we wszystkie dziedziny zycia, nie tylko pojedynczego zycia czlowieka, ale rowniez w wydarzenia gospodarcze, kulturalne spoleczenstwa, kraju, swiata..... Jest to potezne dzialanie, na pewno nie na miare naszego ludzkiego rozumu. Musimy sobie jednak zdac sprawe z faktu, ze dlatego niektorzy z nas musza czekac dluzej, niektorzy krocej na otrzymanie upraszanej laski. To zalezy , o co sie prosi, jakie zmiany beda musialy zajsc w caloksztalcie zycia, jak rowniez w nas samych. Z nowenn, ktore zmowilam, zostaly otwarte, tak jak ja to widze, juz cztery . I teraz wszystkie cztery intencje dzieja sie rownoczenie w moim zyciu, nakladaja sie na siebie, jak fale czterech kamykow wrzuconych po kolei do wody.... Zauwazylam , ze otwieraly sie one kolejno czyli wedlug kolejnosci , w jakiej je zmawialam. Pierwsza z nich otwarla sie po miesiacu od czasu jej ukonczenia, druga dopiero po czterech miesiacach. Ale gdy otwarla sie ta druga, to dwie nastepne otwieraly sie szybko jedna po drugiej, po dwoch , trzech tygodniach. Momentem decydujacym o ich otwarciu bylo zawsze jakies wazne wydarzenie w moim zyciu , albo wazna rozmowa. Kochani, nie wiem, jakie jest Wasze zdanie na temat tego, co napisalam. Na pewno wielu postuka sie po glowie z niedowierzaniem. Moze bedziecie miec i racje. Ale powiem Wam jedno. Moje zycie nie bedzie juz nigdy takie, jakie bylo poprzednio, zanim zaczelam zmawiac moja pierwsza Nowenne Pompejanska. Ta modlitwa ma cudowna moc, jestem o tym przekonana, bo to , co sie od roku dzieje w moim zyciu i we mnie samej, to czego doswiadczam i co obserwuje, jest po prostu nie do objecia i nie do wytlumaczenia zwyklym ludzkim rozumem. Wierze w cudowna moc Nowenny i w nieskonczona dobroc Matki Bozej. Tak duzo Jej zawdzieczam. Ale to osobny temat. Pozdrawiam Was, zostancie z Bogiem. Niki
 u.: 06.06.2009, 10:46
 Matko Boża, DZIĘKUJĘ za Twoją pomoc, za modlitwę różańcową.
 xxx: 05.06.2009, 18:59
 Służebnica Boża Paulina Jaricot (†1862) załozycielka Żywego Różańca: „(...) Pobożność, która Cię ożywia, i Twoja wiara upewniają mnie, że zrobię Ci przyjemność, informując o nowym stowarzyszeniu nazwanym Żywym Różańcem, stowarzyszeniu całkowicie poddanym świętemu Kościołowi katolickiemu, apostolskiemu i rzymskiemu. Niewątpliwie jesteś tak jak i my przerażona nieustannym rozwojem wszystkich zbrodni, zalewem złych książek i doktryn, które atakują wszelkie prawdy zbawienia. Czyż nie nadszedł czas, aby w wierze szukać jakichś środków, aby zażegnać tę burzę i odczuwając słuszny niepokój, zwrócić nasze spojrzenia ku Gwieździe wędrowców, wezwać Maryję? Oto jest cel Żywego Różańca, który tak został nazwany, gdyż ci, którzy go odmawiają według porządku opisanego niżej, tworzą żywy wieniec, w piękny sposób przypominający Maryi dar różańca, który nam osobiście sprawiła przez osobę św. Dominika. Dobrze wiadomo o cudach, których dokonał ten wielki sługa Boży przeciw albigensom. Któż wie, czy mimo naszej niegodności nie uzyskamy od Serca Maryi tego, aby rozproszyła bezbożność, która nieustannie obraża Jej Boskiego Syna i prześladuje Kościół? W tej nadziei tworzy się to dzieło gorliwości, które rozszerzyło się już bardzo bez wielkiego szumu, ukryte w ranach poniżonego Jezusa. Jako godna sługa Jezusa i Maryi, posłuszne dziecko Kościoła rzymskiego, który jest atakowany ze wszystkich stron, usłyszysz głos naszej Królowej, która Cię wzywa do swego tronu; wpiszesz się do grona Jej sług, a wraz z Nią będzie nam dane zwyciężyć piekło. Otoczmy nasze umysły i serca różańcem jak puklerzem nie do przebicia; niech nas zjednoczy ściślej niż kiedykolwiek miłością Jezusa Chrystusa i niech przez naszą gorliwość różaniec stanie się dla naszych miast i wsi, gdzie wiara rzuca jeszcze trochę blasku, jakby kordonem sanitarnym, który ogranicza zarazę. (...)"
 Madzia: 05.06.2009, 14:29
 Witajcie!mam pytanie odnośnie Nowenny Pompejskiej! Czy jeden dzień przerwy(wyjazd) w odmawianiu Nowenny powoduje że wszystko idzie "na marne". ??Przeczytałam,że najważniejsza jest ciągłość w jej odmawianiu!
 Michal: 04.06.2009, 20:02
 MATKO MOJA WYLEJ NA MNIE ŁASKI O KTORE CIE CODZIENNIE PROSZE BŁAGAM ONIE
 Monika: 02.06.2009, 16:20
 Matko Najświętsza uproś u syna twojego łaske dla mnie bym zdała matematyke i na koniec roku dostała 2 matko nieustajoncej pomocy upros u Boga by sie nademna ulitował PROSZĘ
 Karolina: 31.05.2009, 19:18
 Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie....
 Luiza: 31.05.2009, 13:54
 jezeli ten twój caly mąż nie jest ci przeznaczony i tak z nim nie bedziesz ;p
 bezradna: 28.05.2009, 01:32
 Mateńko Najśiętsza proszę Cię z całego seraca o pomoc w odzyskaniu męża! Dodaj mi sił bym każdego dnia skutecznie mogła walczyć o jego miłość. Maryjo, przepraszam za wszystkie moje błedy i grzechy. Błagam Cie pomóż odnaleźć sie mojemu mężowi i zrozumieć, ze nasza rodzina jest najważniejsza! Maryjo powierzam Tobie i Twojemu synowi moje małżeństwo.
 Krystyna: 25.05.2009, 11:47
 Proszę Najukochańsza Mateczko o łaskę którą proszę w odmawianiu Nowenny Pompejskiej.
 Monia: 25.05.2009, 10:59
 Drodzy Państwo proszę Was o modlitwę w intencji obdarzenia mnie dzieckiem. Już 14 lat czekamy z mężem. Błagam pomóżcie mi swoją modlitwą!!!! Tracę wiarę w sens życia i w boską łaskę.
 Monika: 24.05.2009, 18:08
 Dziś rozpoczynam po raz drugi Nowennę Pompejską. Pragnę modlić się gorąco o spotkanie właściwego człowieka z którym założę własną rodzinę. Królowo Różańca świętego - módl się za mną.
 b: 24.05.2009, 09:56
 Maryo Matko Boza prosze Cie wysluchaj moich codziennych prösb i prosze pomöz mi.
 Maria: 21.05.2009, 12:43
 Maryjo, wiesz czego pragnę najbardziej, spełnij tę moją prośbę, błagam
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej