Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Etyczne badanie nasienia

     Według większości statystyk problem niepłodności dotyka około 20% małżeństw w Polsce. Jednakże stwierdzenie, że para jest niepłodna nie jest szybką i prostą diagnozą. Prowadzi do niej szereg badań rozciągniętych w czasie na miesiące, czasem lata. Ogromna ich większość dotyczy kobiety. Przychodzi jednak moment, że lekarz na badanie wysyła w końcu męża. Coraz częściej nawet wysyła go już na samym początku leczenia - i bardzo dobrze. Z medycznego punktu widzenia jest to jak najbardziej właściwe postępowanie, gdyż może oszczędzić kobiecie wielu uciążliwych i nieraz niepotrzebnych badań. Jest to też ważne o tyle, że w przypadku złych wyników takiego badania można dość szybko podjąć leczenie, co przy długości okresu spermatogenezy w organizmie mężczyzny ma niebagatelne znaczenie, gdyż na efekty i tak trzeba poczekać.

     Ale tutaj u ludzi wierzących pojawia się problem moralny. Bo aby oddać nasienie do badania trzeba je pobrać... a najprostszym sposobem jest masturbacja. Chrześcijańscy małżonkowie stają zatem wydawałoby się w sytuacji bez wyjścia. Bo albo zgrzeszyć albo się nie leczyć. Oba wyjścia są złe. Część osób w końcu macha ręką na zasadzie "najwyżej się wyspowiadam", część szuka usprawiedliwienia analizując drobiazgowo definicję masturbacji. Przypomnijmy co na ten temat co mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. Otóż rozumie ją jako "dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności płciowej". No więc - tłumaczą niektórzy - skoro celem masturbacji jest przyjemność a w tym przypadku pobranie materiału do badań to czują się rozgrzeszeni, bo przecież nie dla przyjemności się masturbują. Ale nie takie to proste. Wykładnię w tym przedmiocie daje nam Kongregacja Nauki Wiary w deklaracji "Persona humana" mówiąc, iż "bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie władz seksualnych poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości"1. Skoro "bez względu na motyw" to znaczy, że nawet taki motyw jakim jest badanie masturbacji nie usprawiedliwia. O tym, że w tym przypadku świadomość i dobrowolność czynu ma miejsce nikogo przekonywać nie trzeba. Jasno więc wynika z powyższej wykładni, iż nawet w przypadku gdy masturbacja miałaby zasadniczo służyć czemuś innemu niż przyjemność cielesna (która nota bene zawsze jest "skutkiem ubocznym" takiej czynności) - z uwagi na świadomość i dobrowolność użycia przez człowieka swoich narządów płciowych poza małżeństwem (tj. poza prawidłowym aktem płciowym z małżonkiem) nie jest dopuszczalna. Pozostaje ona zawsze czynem moralnie złym i nie można odnosić do niej zasady, iż "cel uświęca środki". Mało tego, Kongregacja podkreśla, iż masturbacja nie tylko sprzeciwia celowości użycia narządów płciowych, ale sprzeciwia się w sposób istotny, a zatem stanowi grzech ciężki. A skoro tak to jako sposób pobrania nasienia do badania nie jest dopuszczalna.

     A pomijając aspekt moralny z opowieści mężczyzn, który w ten sposób nasienie oddawali wynika, iż masturbacja "na żądanie" - do badania sama w sobie komfortowa nie jest. Badanie takie jest możliwe (w zależności od kliniki) albo... w zwykłej toalecie albo w pokoiku pełnym pism pornograficznych, mających ułatwić sprawę mężczyźnie zestresowanemu samą sytuacją i dodatkowo obawiającemu się o wyniki badań. Wziąwszy ponadto pod uwagę, że (zwłaszcza w mniejszych miejscowościach) androlog przyjmuje rzadko i w tym czasie zapisywanych jest sporo pacjentów nie należą do rzadkości sytuacje gdzie mężczyzna z pojemnikiem w łazience ma naprawdę niewiele czasu, bo za nim jest kolejka. Kolejnym czynnikiem upokarzającym jest fakt, że znajduje się poczekalni w towarzystwie innych mężczyzn, którzy nawzajem wiedzą w jakim celu tam czekają. Nasz kolega kiedyś nie wytrzymał presji i wstydu i uciekł. Nic zatem dziwnego, że znaczna część mężczyzn nie czuje się dobrze w takiej sytuacji i chciałoby jej uniknąć - bez względu nawet na przekonania religijne.

     Zresztą co to za metoda, która ewidentnie wymaga grzechu? Chyba coś z nią nie tak, bo trudno sobie wyobrazić, by Bóg dał człowiekowi możliwości techniczne, pozwalające na zbadanie tak mikroskopijnych komórek jak plemniki ale jako warunkiem ich wykorzystania byłoby przekroczenie Jego przykazań. No tak na logikę...?

     I właśnie w takiej przysłowiowej "kropce" znaleźliśmy się i my, kiedy kilka lat temu, po długim okresie bezskutecznych starań o dziecko i przebadaniu wzdłuż i wszerz żony lekarz zażądał badań męża. Wiedząc o złu masturbacji zaczęliśmy zatem szukać innego wyjścia. Pytaliśmy spowiedników, którzy z nieznajomości tematu udzielali nam bardzo różnych odpowiedzi a najczęściej niestety nie wiedzieli w ogóle o czym mówimy (kwestia zbyt małej wiedzy na tematy rodzinne przekazywanej w seminarium), pytaliśmy na forach internetowych, szukaliśmy w dokumentach kościelnych. Po wielu tygodniach z pomocą przyszedł nam ks. Piotr Pawlukiewicz podsyłając artykuł o. Jacka Salija świeżo opublikowany w czasopiśmie "W drodze"2 i sugerując, że chyba jednak da się wyjść z tej sytuacji. I rzeczywiście. Z artykułu dowiedzieliśmy się, że jest możliwość pobrania nasienia do badania podczas normalnego aktu małżeńskiego przy użyciu specjalnej prezerwatywy, a następnie dostarczenie jej zawartości do laboratorium.

     Kamień spadł nam z serca ale szybko okazało się, że o metodzie mało kto jeszcze w Polsce słyszał i straciliśmy kolejne miesiące, by znaleźć klinikę, która by się na to zgodziła - o czym piszemy w dalszej części artykułu.

     Jeśli zaś chodzi o samą prezerwatywę to jest ona silikonowa i na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwyczajna. Jednak do badania pod żadnym pozorem nie można użyć zwykłej prezerwatywy z kiosku gdyż zawiera ona środki plemnikobójcze (w końcu stosowana jest w tym celu by akt małżeński uczynić możliwie najbardziej skutecznie niepłodnym, a nie po to, by zapewnić plemnikom optymalne warunki przeżycia). Po wyjęciu prezerwatywy z jałowego opakowania należy jeszcze przed jej rozwinięciem, szpilką lub igłą zrobić dziurkę tzn. przekłuć ją pośrodku. Oczywiście nie można dziurki wycinać nożyczkami, nie może ona być ona zbyt duża, gdyż prezerwatywa pęknie. Chodzi o to, by zachować otwartość na przekazywanie życia. Przez tą dziurkę przedostanie się bowiem minimalna ilość nasienia. Nie będzie to miało negatywnego wpływy na wyniki badań a sprawi, że akt nie będzie sztucznie obezpłodniony. Po zakończeniu aktu należy zawartość prezerwatywy przelać do wyjałowionego pojemniczka (dokładnie takiego jakiego używamy do badania moczu, do nabycia w każdej aptece za kilkadziesiąt groszy) oraz zapewnić nasieniu temperaturę zbliżoną do temperatury ciała, żeby się nie wychłodziło, np. zawinąć pojemniczek w ręcznik a podczas drogi do laboratorium trzymać blisko ciała. Absolutnie nie należy jednak przedobrzyć i stosować jakichkolwiek podgrzewaczy, termoforów itp. gdyż za wysoka temperatura zabija plemniki. Chodzi tylko o to, by miały one temperaturę zbliżoną do temperatury ciała. Na miejscu oddajemy pojemniczek pani w recepcji zaznaczając, że chcemy zrobić badanie ogólne nasienia. Wyniki z reguły po kilku dniach. Nasienie do laboratorium należy naturalnie dostarczyć możliwie jak najszybciej, jednak nie jest prawdą - jak usiłują przekonać przeciwnicy tej metody - że musi to być maksymalnie pół godziny. Może być godzina lub nawet dłużej. My dostarczyliśmy je w ciągu godziny a do badania upłynęło jeszcze trochę czasu i nie miało to wpływu na wyniki.

     W tym miejscu należy też wspomnieć, iż oprócz masturbacji oraz badania z prezerwatywą istnieją jeszcze inne sposoby pobrania nasienia. Zaliczamy do nich:

     a) Biopsję najądrza. Jest to inwazyjna metoda polegająca na wkłuciu igły w najądrze i pobraniu płynu nasiennego. Standardowo wykonuje się ją u par planujących zapłodnienie in vitro, poszukując w ten sposób choćby kilku żywych plemników, jeżeli nie ma ich w ejakulacie. Z tych też względów - choć nie negowana od strony moralnej - dla osób wierzących zupełnie nieprzydatna, chyba, że badanie to miałoby posłużyć czemuś innemu niż in vitro np. stwierdzeniu czy w ogóle jest zachowany proces spermatogenezy i ewentualnemu leczeniu.

     b) Test postkoitalny. Jest to badanie przeżywalności i zachowania się plemników obecnych w śluzie szyjkowym żony kilka godzin po stosunku. Zazwyczaj przeprowadzany jest po stwierdzeniu dobrej jakości nasienia, w celu zdiagnozowania tzw. wrogości śluzu (tzn. nieprawidłowego składu śluzu szyjkowego, który uniemożliwia przetrwanie plemników). Podkreślić jednak należy, iż z medycznego punktu widzenia nie jest to klasyczne badanie samego nasienia i jest dopiero kolejnym krokiem w określaniu przyczyn niepłodności.

     c) Metoda Dunna polegająca na zebraniu (tuż po wytrysku podczas normalnego współżycia małżeńskiego) paru kropli nasienia na szklaną płytkę i dostarczeniu ich do laboratorium. W Polsce nie jest w ogóle praktykowana.

     Zaznaczyć należy, iż opisane wyżej trzy metody, mimo, iż dopuszczalne etycznie przedstawiają nikłą wartość diagnostyczną i nie pozwalają na prawidłowe zbadanie nasienia. Nie jest bowiem możliwe ustalenie na ich podstawie tak ważnych parametrów jak: objętość ejakulatu, ilość całkowita plemników w ejakulacie, liczba plemników w 1 ml nasienia oraz określenie wartości procentowych poszczególnych klas ruchu plemników. Istnieją bowiem cztery klasy ruchu plemników (A, B, C i D), którym przyporządkowuje się konkretne wartości liczbowe (w procentach) oznaczające ich sposób poruszania się: szybki postępowy, wolny postępowy, ruch w miejscu, brak ruchu. Największe znaczenie mają naturalnie klasy ruchu A i B, gdyż umożliwiają przemieszczanie się plemników w głąb dróg rodnych kobiety. Nie jest też możliwe na podstawie opisanych trzech ostatnich metod właściwe przeprowadzenie tzw. Hos - testu - badania zdolności plemników do zapłodnienia, który do osiągnięcia wiarygodnego wyniku wymaga próbki nasienia o objętości całego wytrysku.

     W świetle przedstawionych informacji jasno zatem wynika, iż jedyną etycznie dopuszczalną a zarazem pozwalająca uzyskać wiarygodne wyniki jest metodą jest pobranie nasienia uzyskanego w drodze aktu małżeńskiego ze specjalną prezerwatywą. W tym miejscu jednak trzeba też powiedzieć o tym, że ciągle jeszcze jest to metoda w Polsce mało rozpowszechniona i panie w recepcjach w przychodniach i klinikach robią "wielkie oczy" gdy się je pyta o taką możliwość. Nas też spotkało kilka niemiłych przygód. W kilku przychodniach w ogóle nie dopuszczono takiej możliwości, w jednej klinik także poinformowano nas, że taka możliwość nie istnieje, choć później pokazało się to nieprawdą i wynikało z niedoinformowania pań w rejestracji. Niestety, straciliśmy przez to dwa miesiące na dalsze poszukiwania. W innych ośrodkach spotykaliśmy się ze zdziwieniem (a po co aż tak kombinować skoro można to załatwić w kilka minut?) lub ironicznymi uśmiechami gdy wyjaśnialiśmy, że kierują nami przekonania religijne. W kolejnej, nieistniejącej już dziś warszawskiej klinice mąż w rozmowie z poważnym profesorem został wręcz wyśmiany. Piszemy to naturalnie nie po to, by kogokolwiek zniechęcać ale po to, by mieć na względzie fakt, że takie reakcje mogą nas spotkać. I żeby się nie zrażać i dążyć do celu. Trzeba też pamiętać o tym - co już było wcześniej wspomniane - że panie w recepcji często naprawdę nie posiadają wiedzy, że badanie można zrobić w taki sposób i gdy zaprzeczają, że jest taka możliwość nie traktować tego jako stuprocentowo wiarygodnej informacji. W takim przypadku po prostu należy umówić się na wizytę zaznaczając w recepcji, że nasienie do badania będzie dowiezione. Bo możliwość dowiezienia nasienia istnieje wszędzie, natomiast zwykle jest kojarzona ze sposobem jego uzyskania w drodze "domowej masturbacji". Jeśli więc zorientujemy się, że pani w rejestracji nie ma o metodzie pojęcia nie wdawajmy się w dalszą dyskusję.

     Jeśli zaś chodzi o to miejsca, gdzie można w ten sposób zbadać nasienie to my wiemy o następujących klinikach: w Warszawie jest to Invimed, Novum oraz szpital św. Zofii, zaś w Gdańsku Invicta.

     W Warszawie badanie przeprowadza dr Ricardo Faundez, który w Invimedzie przy ul. Rakowieckiej przyjmuje we wtorki, czwartki i piątki w godz. 16-17, zaś w Lecznicy przy szpitalu św. Zofii w środę w godz. 14-15. Na wizytę trzeba się wcześniej umówić. Prezerwatywę zaś można dostać "od ręki" w Novum przy ul. Bocianiej w cenie 70 zł. Gratis otrzymuje się wyjałowiony pojemnik.

     Kończąc chcemy powiedzieć, że opisana wyżej metoda badania nasienia jest - wobec niedopuszczalności masturbacji - "chrześcijańską alternatywą" pozwalającą uzyskać miarodajne wyniki. Zachęcamy więc małżeństwa mające moralny dylemat, by nie ulegali presji lekarzy i klinik namawiających na masturbację. Niepłodność to poważny problem, rodzący wiele cierpienia. Nie dodawajmy go sobie poprzez branie na sumienie dodatkowo grzechu. Jeśli jakieś działanie służy dobru to Bóg daje środki do jego realizacji i nigdy nie żąda efektu poprzez łamanie Jego przykazań. Wszystkim zaś małżonkom przeżywającym trudności z poczęciem dziecka życzymy, by Bóg zaspokoił ich pragnienia i obdarzył ich upragnionym potomstwem. Życzymy też dobrych wyników badań!


Kasia i Tomek


Redakcja portalu



1 Kongregacja Nauki Wiary Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej Persona humana
2 O. Jacek Salij: Wątpliwości moralne związane z badanie nasienia, W drodze, Nr 2 z 2005 r.





Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo Małżeństw Pragnących Potomstwa)

     Na Msze Święte w intencji potomstwa zapraszamy w każdą drugą niedzielę miesiąca do kościoła NMP Matki Miłosierdzia w Warszawie przy ulicy Świętego Bonifacego 9 do Kaplicy bł. Jerzego Matulewicza.

     Najbliższa Msza Święta 10 lutego 2019 r. godz. 16

     Nasza wspólnota:
     ks. Tomasz Nowaczek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: pragniemypotomstwa@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Do kawaler: 27.07.2011, 20:00
 W tym szczególnym przypadku zapytaj się spowiednika.
 Kawaler: 27.07.2011, 19:51
 Co ma zrobić kawaler, który potrzebuje oddać nasienie do badania bakteriologicznego (zapalenie prostaty)? - proszę o informację.
 Mazowszanka: 03.04.2011, 21:41
 Chcielibyśmy opisać sytuację, z jaką musieliśmy się zmierzyć. Po latach starań o potomstwo (także latach badań żony - gdzie również napotkaliśmy na przygody z ginekologami, którzy wszelkie schorzenia kobiece chcieliby leczyć pigułkami antykoncepcyjnymi, ale na szczęście temat naturalnego planowania rodziny [przynajmniej po stronie kobiet jest bardziej znany], i po kilku próbach można trafić na dobrego specjalistę), stanęliśmy przed wyzwaniem zbadania nasienia męża. Mieszkamy kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. W bezpośrednich okolicach nie ma ośrodków, w których takie badanie można by wykonać. Została nam Warszawa. Spędziliśmy wiele godzin na telefonie oraz jeżdżeniu po klinikach (również tych wymienionych w artykule), pytając o etyczną możliwość zbadania nasienia. Jeśli już znajdzie się miejsce, gdzie przynajmniej pracownicy wiedzą o czym mowa, mają chyba odgórne zadanie odwodzić od tegoż sposobu. Gdy już gdzieś udało nam się porozmawiać o tym, wszędzie byliśmy przekonywani, że jeżeli dostarczymy nasienie po dłużej niż 30 minutach, to badanie nie będzie miało sensu. W każdym z tych miejsc próbowano nam przedstawić dowody naukowe potwierdzające wspomnianą tezę. Wiemy, że większość z tych klinik zajmuje się in vitro. Przychodząc na spotkania czuliśmy się niemal napędzani, naprowadzani na takie rozwiązanie. Jeśli pracownicy przychodzi naprowadzają na in vitro, to tym bardziej, sposób oddania nasienia przestaje być ważnym tematem. Wydaje się już być drobnostką. Z tym wszystkim łączy się również inny fakt. Za wspomniane badanie nasienia należy zapłacić. Problem mieliśmy również z faktem, że decydując się na wykonanie badania w klinice, o której wiemy, że dokonuje się in vitro - to nasze pieniądze mogą być małą cegiełką na wsparcie działalności tejże jednostki. Straszne. Jednak nie poddawaliśmy się. Szukaliśmy dalej. Powtarzając historię wiele razy, jaki jest sposób oddania nasienia, dlaczego się to robi itd itd. Z przykrością stwierdzam, że po długim czasie i wielu próbach nie udało nam się znaleźć takiego miejsca. Żal. Ból. Nie chcę tu pisać o samej kwestii grzechu. Może ta informacja trafi również do ludzi niewierzących. A tu nie ma różnicy - godność człowieka jest taka sama. "Standardowa" metoda oddania nasienia ujmuje wartość człowieka. Sprowadza się do zwierzęcia. Chyba nawet gorzej. Właściwym określeniem jest samogwałt. Gdybyśmy pisali tu o gwałcie dokonanym na kobiecie - każdy z nas mógłby sobie wyobrazić ogrom rozpaczy i bólu jaki ta kobieta po gwałcie musi przeżyć. A tu mówimy o samogwałcie! O tym się nie mówi, ale ból jest tak samo dotkliwy. I jeszcze to poczucie zaburzenia pomiędzy małżonkami - zdrady. Nie wspominając o temacie grzechu, którego nie chcemy w tym momencie rozwijać. Nie piszemy tego aby się wyżalić. Ale aby temat podjąć. Podkreślić jak BARDZO JEST WAŻNY. A obecnie czujemy jakby w naszej rzeczywistości był pomijany. Trzeba o tym mówić. Im więcej z nas będzie zwracać uwagi na tę problematykę, tym więcej będzie on naświetlony, może coś się zmieni... Piszemy aby to nie było tabu. Aby coś zmieniało. By inne pary małżeńskie nie musiały napotykać go na swojej drodze.
 Aitor75: 13.10.2010, 14:00
 W Invimedzie na Bocianiej można ja nabyc-koszt 100 złotych.
 Aitor75: 07.10.2010, 17:05
 Witam, gdzie konkretnie, na tą chwilę, mozna zakupic prezerwatywe silikonowa,wzglednie kapturek perforowany-jako, ze te dwa "narzedzia" pobrania nasienia pojawiaja sie najczesciej w artykułach na temat dylematów etycznych z tym zwiazanych. Z góry dziekuje za info.
 MamaMikołaja: 19.09.2010, 10:31
 My kupiliśmy tę prazerwatywe- sprowadzaliśmy ją. Ostatecznie nie użyliśmy jej, ponieważ pojawił sie Mikołaj;) nasz prezent od Pana Boga.Jeśli ktos jest zainteresowany to chętnie odstapimy, bo szkoda by było żeby się zmarnowała- jest ważna do 01.2011r.Zainteresowanych prosze o maila boolka@tlen.pl
 Wojtek: 22.04.2009, 21:03
 Jest tylko jeden podstawowy problem z proponowaną przez was metodą - trzeba być w związku małżeńskim. A co zrobić, jeśli któś musi przebadać nasienie (n.p. z powodu zapalenie gruczołu krokowego/innych chorób) a jest osobą samotną??
 Marek: 27.03.2009, 10:43
 Wlasnie Po owocach będziecie sądzeni tym powinnismy sie kierowac w doczesnym zyciu. Ukonczylem prawo kanoniczne jako swiecka osoba i rozmawam z duchownymi na temat oddanie nasienia w celach diagnostycznych i co slysze od 90% cele diagnostyczne nie powinny byc rozpatrywane jako cos grzeszne kolejne 9% nie ma zdania a 1% mowi ze to grzech ale jak zadam pytanie czy oddanie nasienia ktore ma byc uzyte do inseminacji czy zaplonienia pozaustrojewego to jest zgodnosc 100% ze to grzech ale na nastepne pytanie co sadza o dzieciach tak poczetych czy nalezy je przyjmowac do owczarni Pana uslyszalem pokretne odpowiedzi ale stanelo na tym ze nalezy je ochrzcic wiec gdzie jest problem
 Ewelina: 05.03.2009, 08:11
 Czegos tu nie rozumiem sex w celu pobrania nasienia w prezerwatywie jako by Ona nie byla czy z dziurka czy bez jest nadal w prezerwatywie w pelni sie zgadzam z przedmowca Leszkiem ze oddanie nasienia w celach strikte diagnostycznych czy leczniczych nie jest zadnym grzechem. A do rangi grzechu uroslo bo zaczeto rozmawac o inseminacjach i zaplodnieniach poza ustrojowych
 Sławek: 18.02.2009, 14:14
 Ksiądz faktycznie nie wiem komu udziela komunii św. ale Ty po przeczytaniu tego tekstu już znasz sposób ETYCZNEGO zbadania nasienie - wybór należy do Ciebie. Co do antykoncepcji i NPR chodzi o otwartość na życie - nie stawianie siebie ponad Boga...
 PPP: 17.02.2009, 21:58
 Czytam, czytam i czytam i sie zastanawiam kto na temat metody pobierania nasienia do badania potrafi zrobić wykład na kilka stron maszypisu. Znalezłem ten artykul bo jutro własnie ide na badanie nasienia i chociaż zdaje sobie sprawe z oporów i odczucia jakie może mu towarzyszyć u osoby wierzącej, kompletnie nie podzielam tego co tu jest napisane. Zgadzam sie z jednym z przedmówców - "po owocach bedziecie sądzeni". A jak komuś brak tematów do robienia wykładów to podaje kilka nad którymi również się kiedyś zastanawiałem z niejednym duchownym: 1. Czy ksiądz rozdając Ciało Chrystusa w czasie eucharystii, dając je komuś, o kim wie że żyje w związku neisakramentalnym popełnia grzech czy nie? 2. Czy ksiądz który wie, że wsród narzeczonych planujących rychło sie pobrać istnieje przeszkoda zawarcia ważnego sakramentu małżeństwa i nic z tym nie robi, popełnia grzech czy nie (w świetle tego co mowi się w czasie zapowiedzi ślubnych o istnieniu przeszkód dla małżeństwa). I czy takie małżeństow jest ważnie zawarte czy nie? 3. Czy, jeśli stosujesz tylko naturalną metodę planowania rodziny, akceptowaną przez kosciół, czy sa takie dni w których grzeszych "antykoncepcją", dlatego że podejmujesz wspołżycie w dzień, kiedy wiesz że nie dojdzie do zapłodnienia? itd, itd. Można sobie wymyślać mnóstwo róznych tematów żeby robić wykłady. Trzeba pamietać jednak o tym że ci którzy je czytają mają przeróżne profile psychiczne i po jednych to spłynie a w drugich może wywołać załamania. Podsumowując myślę że dobrze że sa rozwiązania, które starają sie zadowolić różne grupy społeczne. Myśle jednak że to nie "rozwiązanie" ściąga z nas poczucie grzechu, tylko to jak my się nastawiamy sięgając po to rozwiązanie. "Po owocach będziecie sądzeni".
 Monika: 16.02.2009, 09:38
 Kontaktowałam się z Invictą w Gdańsku dzisiaj, nic nie wiedzą na ten temat.
 Leszek: 13.02.2009, 13:07
 Czytam i nie wierze co tu pisza jestem osoba wierzaca i tez po czesci mialem dylemat co do badania nasienia ale po rozmowie z duchownym notabene ktory udzielal mi slubu i z ktorym w mlodych latach kopalem pilke i chodzilem po drzewach a ktory dzis pracuje w watykanie jako wykladowca prawa kanonicznego stwierdzil ze oddanie nasienia poprzez masturbacje w celach leczniczych i profilaktycznych nie moze byc rozpatrywane jako cos grzesznego to tak samo jak w innych regogiach nie dopuszczalny jest kontakt z krwia czy innymi widzieliniami i pobranie ich w celach diagnostycznych nie ma zadnego wplywu na nasze morale ale podkreslil ze tylko cele diagnostyczne i lecznicze
 ix: 28.12.2008, 21:47
 Może i pomysł z prezerwatywą w małżeństwie jest ok, ale nasienie pobiera się też do badań bakteriologicznych. Mężczyzna oddający takie nasienie może być kawalerem. Jakie w takiej sytuacji znaleźć rozwiązanie?
 Karol: 14.11.2008, 23:30
 w poznaniu jest firma ktora sprowadza tekie prezerwatywy maja od reki tel 061 8233541
 {o}: 22.08.2008, 16:30
 Zupełnie jak faryzeusze, którzy burzyli się, że Jezus uzdrowił w szabat.
 M: 11.08.2008, 10:27
 Wiecie co, bo ja tak czytam te komentarze i jestem głęboko przekonany, że Pan Bóg "nie przykłada linijki" do sprawdzania czy popełniliśmy grzech czy nie. Grzech jest w głównej mierze sprawą głęboko w naszym sumieniu. Jeżeli leczymy się z bezpłodności, to robimy dobrze, bo chcemy mieć dziecko. I każdy stosunek ma prowadzić do poczęcia. Jeżeli ktoś nie masturbuje się wogóle i raz zrobi to dla badania aby rozwiązać problem bezpłodności - to moim zdaniem jest to w porządku. A jeżeli chodzi o przyjemność, to nie jest powiedziane, że każde badanie musi być nieprzyjemne. To akurat będzie przyjemne. A może zaowocuje to skutecznym leczeniem i potomkiem wychowanym na Bożą chwałę... Pamiętajcie Pan Bóg nie jest katem, czy też urzędnikiem, który za każdym razem czyta KKK i upewnia się, czy któryś paragraf nie został czasem złamany. Swoją drogą wersja z prezerwatywą wydaje mi się dobra i można tak próbować - tylko żeby zdążyć na czas...
 MaterCare Polska: 19.05.2008, 12:59
 Dziękuję za podzielenie się tymi informacjami, bo są bardzo ważne. Jestem organizatorem warsztatów interdyscyplinarnych dla małżeństw niepłodnych w Niepokalanowie i zawsze ten temat staram się jak najrzetelniej omówić dla par. Uważam, że badanie nasienia na drodze masturbacji w istotny sposób burzy bariery wewnętrzne małżonków, i pozostawia ich bezbronnych wobec pokusy in vitro. Jest takim upokorzeniem mężczyzny, że odbiera mu siły do obrony żony przed kolejnym poniżeniem, jakim jest sztuczna inseminacja, a już po 2 takich upokorzeniach uczucia są tak stłamszone, że nie burzą się na myśl o manufakturze dzieci na drodze laboratoryjnej. Znam ten przebieg rzeczy z wielu zwierzeń par cierpiących z powodu niepłodności ale jeszcze bardziej z powodu takich upokorzeń. Zapraszam też przy okazji na najbliższe warsztaty - 13 - 15 czerwca 2008, zapisy: info@matercare.pl lub tel. 693 876 067, Maria Srodon
 teolog: 19.03.2008, 20:40
 jak sprawdzić czy przez te małą dziurkę w prezerwatywie, której używania zabrania Kościół, wypłynęło nasienie???
 teolog: 19.03.2008, 20:29
 "Pytaliśmy spowiedników, którzy z nieznajomości tematu udzielali nam bardzo różnych odpowiedzi a najczęściej niestety nie wiedzieli w ogóle o czym mówimy (kwestia zbyt małej wiedzy na tematy rodzinne przekazywanej w seminarium)," chciałbym się odnieśc do wyżej zamieszczonego cytatu: otóż w seminariach jest przekazywana wiedza na tematy rodzinne jak to nazwała autorka tekstu. Są nawet specjalne przedmioty, które mają przybliżyć naukę KOścioła o małżeństwie, rodzinie itd. problem polega na tym, że większość przyszłych duszpasterzy na tykich jak również innych przedmiotach... śpi. co do pomysłu dziurkowania prezerwatywy, której Koścół zabrania używać bez względu na to czy jest ona nawilżana środkiem plemnikobójczym, czy nie, czy ma maluśką dziureczkę, przez która przecisnie się kilka plemników, czy też troszkę większą zrobioną nożyczkami, ale nie tak wielką aby wypłynęło prze zeń nasienie potrzebnę do badania....o co jeśli dziurka okaże się z mała???.... co do innych podanych przez autorkę sposobów pobrania nasienia, myślę że nie ma zastrzeżeń
[1] [2] (3) [4]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej