Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.
(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA

Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.

Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl


Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
R.: 30.03.2011, 20:20
Dla s.Jadwigi)Dziękuję za te kilka słów,dały mi wiele do myślenia i wlały nową nadzieję w moje serce.Pozdrawiam.
s. Jadwiga: 30.03.2011, 16:19
do mady: Bóg zapłać za list pisany nocą, może wiesz, o czym rozmawiał P. Jezus nocą ze znanym z imienia nocnym Markiem? < Wszyscy rodzimy się do służby, od nas tylko zależy, jakiemu panu będziemy służyli.> Zofia Kossak :) dla duszki ( duszka, jeśli to on),który zainspirował cię do wyciskania zwierzeń osobistych. Przyznaję się, zakochałam się w Jezusie, nieuleczalnie. Nie wiem, kiedy, jak. Rozeznawanie konkretnego powołania dokonuje się zarówno ze strony osoby zainteresowanej, czyli kandydatki i przełożonej danej wspólnoty. W naszej wspólnocie S. Przełożona jest jednocześnie Mistrzynią Nowicjatu. Rozeznawanie powołania dokonuje się w sercu osobyzaproszonej do takiego rodzaju życia, teoretycznie do czasu ślubów wieczystych. Uff! Mam to już za sobą. Codziennie ponawiam me śluby. " Do klasztoru nie wstępuje się raz na całe życie. o klasztoru wstępuje się codziennie. I te późniejsze wstępowania bywają czasem trudniejsze niż to pierwasze"(Jan Góra) Pora kończyć. C.D. jutro. :):):)
s. Jadwiga: 30.03.2011, 15:53
Dla R. :) przysłowie hiszpańskie: Pan Bóg pisze prosto nawet na zawiłych drogach. Co znaczy: odpowiedzieć za późno na powołanie ? Rodzice ( obydwoje!) św. Tereski chcieli wstąpić do klasztorów, niezależnych. Nie przyjęto ich, ich powołaniem było święta małżeństwo. Serdecznie pozdrawiam.
s. Jadwiga: 30.03.2011, 15:37
Do,kogoś, kto napisał 13:44: Serdecznie pozdrawiam. Ten, kto jest wierny w małej rzeczy, będzie wierny i dużej sprawie. Być może i Twoja codzienność sklada sięz drobiazgów, które rozjaśniają szarość codzienności?!
:): 30.03.2011, 13:44
Miłość rzeczy małe umie zamieniać na rzeczy wielkie.
mady:): 30.03.2011, 00:16
Kochana Siostro Jadwigo:) Ma Siostra rację wybór powołania nie jest trafionym losem na loterii... Też tak sobie właśnie pomyślałam, że często ludziom POWOŁANIE kojarzy się z osobą duchowną lub życiem poświęconym Bogu...Hmm...Lecz jakby się tak zagłębić bardziej to POWOŁANIE jest Darem Boga danym człowiekowi za darmo- człowiek ma tylko dać odpowiedź- swoje "Fiat" tak jak Maryja...:) Ale przede wszystkim powołąniem każdego chrześcijanina jest powołanie do świętości, aby swoim życiem świadczył on o Miłosći, którą jest Jezus Chrystus, bez żadnego lęku czy też obaw... A nawet jeśli się takowy lęk pojawia to trzeba zaufać i oddać to Jemu-a On dobro ze wszystkeigo wyprowadzi:):):) Różne są powołania... Powołanie do życia w małżeństwie, do życia w samotności, gdzie można oddać swoje życie drugim poprzez pracę i służbę, i powołanie, gdzie można całkowicie oddać się na służbę Bogu, pójść za Chrystusem... Każde z tych powołąń jest pięknym DAREM i każde jest potrzebne... Hmm... Proszę pomódlmy się za wszystkich rozeznających swoje powołanie, aby z odwagą mogli oni odpowiedzieć Temu, który obdarza ich szczególną łaską:) I pomódlmy się również za tych, którzy już na nie odpowiedzieli, aby dalej z odwagą, miłością i radością kroczyli obraną drogą... I ja dziękuję Bogu za swoje powołanie:) Każdego dnia pragnę wypowiadać Jemu swoje "Fiat":) Z modlitwą i radością...:)
R.: 29.03.2011, 19:33
To prawda,nie zwlekajcie za długo z odpowiedzią na głos powołania,ja kiedyś nie mogłem się zdecydować-minęło prawie 20 lat i teraz jest już za późno.Pozdrawiam!-R.
s. Jadwiga: 29.03.2011, 17:28
do mady:Bóg zapłać za piękny list z głębią Zadałąś szarym komórkom sporo gimnastyki. Wybór powołania to nie jest trafioną na loterii. Jest to poważna decyzja, która wymaga trudu modlitwy, rozeznania na chłodno, a nade wszystko daru zaufania Umiłowanemu.C.D. jutro - udam się do studni wodu źródlanej . Zaufaj Panu, On może wszystko!
do mady:): 29.03.2011, 15:46
Tak im dłużej odkłada się decyzję tym potem jest trudniej ja podjąć, przyzwyczajamy się do tego co robimy i już nie chcemy się zmienić 'bo po co'. Jest dokładnie tak jak napisała to mady Pozdrawiam :)
mady:): 29.03.2011, 00:42
Siostro Jadwigo to prawda, że każdy jest wolny... Ale jeśli chodzi o wybór- to czy warto jest go odwlekać w nieskończość? Tego nie wiem... Jak tak sobie myślę to chyba czasami lepiej zaryzykować i dokonać wyboru trwając na modlitwie i przemyśleniu i przede wszystkim rozeznać w sercu czy dany wybór jest dobry. Kiedy się odwleka dokonanie wyboru w nieskońćzoność to poźńiej jest trudniej z tym wyborem. Człowiek nie ma odwagi by dokonac wyboru, albo gubi gdzieś po drodze to "coś" co kiedyś pojawiło się w sercu. Często jest chyba tak z powołąniem człowieka. Kiedy człowiek odwleka ten wybór by pójść za Chrystusem jest mu coraz trudniej go dokonać... Często młodzi ludzie po maturze wybierają studia, pożniej kiedy oddzywa się w ich sercu zaproszenie Jezusa mówią sobie że jak skończą szkołę, to odpowiedzą na to wezwanie a czasem jest tak że ten wybór odkładają na kolejne lata studiów i tak w nieskończoność, aż w końcu ten młody człowiek nadal tak trwa w "zawieszeniu" nie dokonując wyboru...I chyba wtedy to powołanie gdzieś umyka i czas też... Poźniej jest coraz trudniej, a przez te lata też nabiera się różnych nawyków i człowiek wsiąka jeszcze bardziej w świat który go otacza... Co o tym myślicie? Pozdrawiam:):):) Z modlitwą i radością:):):)
s. Jadwiga: 27.03.2011, 15:49
do mady i wszyskich miłośniczek ( miłośników ?) ziarernek: Tak, w pierwszej chwili i ja pomyślalam o przypowieści o ziarnie. Słowo ziarna zaczęło kiełkować i przyszła na myśl inna przypowieść Mistrza - o ewantualnych dziedzicach winnicy, W tej przypowieści ojciec szuka kogoś do pracy. Zwraca się do jednego ze synów: idź pracować.Ten odpowiada: idę i ... dał się pochłonąć przez inne zajęcie. Drugi syn szczerze odpowiedział : nie chce mi się , jednak po namyśle, poszedł. Wśród ziarenek byo i takie które coś chciało. Tworząc to opowiadanie nazwałam go Śpioch. Mial zamiar nadal pozostać na gałązce i drzemać, niczym się nie przejmując, nawet tym, że kiedyś, coraz bliżej zbliża się czas wyboru. Jak każdy z nas jest wolny i może odwlekać wybór w nieskończoność. Serdecznie pozdrawiam.
onLSDReKstnW: 26.03.2011, 20:54
Adonai.. Amazing :)
do s.Jadwigi: 26.03.2011, 14:59
Także przeczytałam owe opowiadanie... piękne Siostro i bardzo głębokie... mnie skojarzyła się przypowieść o siewcy... oczy czasem są ślepe, warto szukać sercem tak, jak Zefirek, pozdrawiam w Godzinę Bożego Miłosierdzia... Jezu ufamy Tobie!
mady:) : 26.03.2011, 13:37
Siostro Jadwigo, tak sobie od wczoraj intensywnie myślałam do jakiej przypowiesći mogłoby być prologiem to opowiadanie i właśnie teraz tak mnie natchnęło, że do przypowieści o ziarnie:):):) czy dobrze trafiłAM? A jeśłi nie to może jakaś mała podpowiedź?;) Pozdrawiam serdecznie:):):)
s.Jadwiga: 25.03.2011, 19:00
dla:mady Wtam i serdecznie pozdrawiam! Opowiadanie jest owocem tego, który przychodzi za każdym razem, ilekroć go wzywamy, aby nas wspierać, w tym, w czym nie dajemy sobie rady sami. Już po jego wydrukowaniu, odkryłam, że może być prologiem do pewnej przypowieści. Czy już wiesz? Na odpowiedź mogę poczekać.
s_Madenn : 25.03.2011, 14:56
Witam Wszystkich serdecznie i mam dla Was nowinkę :) Nowość na stronce Dar-u! Echo Daru... - Forum... - czyli nasz dar spotkania... Podziel się tym wszystkim co maluje w Tobie ciszą serca... swoją refleksją... miłością do Jezusa... obawami... pytaniami... swoimi pragnieniami... Bądźmy dla siebie "Echem miłości..." spotykając się tutaj na stronie www.dar.religia.net Zapraszam do Echa Daru :) Spotkajmy się tam :) Napisz czy spodobał Ci się ten pomysł...? Serdecznie pozdrawiam i ogarniam modlitwą...
mady:): 24.03.2011, 22:28
Witam serdecznie Siostrę Jadwigę:):):) Piękne opowiadnie:):):) Jest takie hmm... głębokie... Ułożyła je Siostra sama? Pamiętam w modlitwie i serdecznie pozdrawiam:):):)
s. Jadwiga: 24.03.2011, 13:55
Na świecie było w sam raz, aby tego dnia wybrać się w podróż do Gdziekolwiek. Rozradowany słonecznym ciepłem Zefirek wyczyniał piruety w pobliżu ogromnego drzewa. Znajduje się ono w spokojnej odległości od Drzewa, ktore rośnie od niepamiętnych czasów w tym samym miejscu i ma do swej dyspozycji spory fragment ogrodu. W okolicy Drzewa rośnie tylko trawa, o ile może tam rosnąć,pomimo nieprzyjemnego Cienia, który stale jest zadowolony z sąsiedztwa Drzewa. Zefirek od kilkunastu tygodni był zaintrygowany nową ozdobą drzewa. Nowe początkowo były zielone niczym młodziutkie listki wczesną wiosmą. Od kilku dni przeobrażone niby- listki stają się coraz lżejsze i niepodobne do swego drzewa, kolorem upodabniają się do wędrujących z falami morskimi starych gałęzi. Trzeba się im bliżej przyglądnąć, pomyślał Zefirek i z wdziękiem wyśmienitego tancerza okręcił się wokoło wierzchołka. Gładkim slalomem zrobił mnóstwo zyg - zaków i już był tuż pod drzewem. Jednak tutaj nie było Nowych. O, Nowi są tam! I poleciał niezbyt szybko, aby ich nie przestraszyć Tym razem łagodne muśnięcie Zefirka poruszyło Nowych. Niespodziewanie oderwali się od trzymających ich więzów z drzewem. - Pozwólcie mi spać... - Szybujemy?... - A dokąd właściwie zmierzamy? ... - Ja chcę za morze. ... Ja chcę ... Zefirek opuścił maluchów i poszybował dalej z nadzieją ponownego śledzenia losow wszysztkich podróżujących za jego pomocą nasionek. Wyrosną z nich piękne drzewa, o ile zatrzymają się na wystarczająco dobrej glebie, pomyślał wietrzyk. Być może jedno z ich przedostanie się za rozległe morze, gdzie już jest mnóstwo jemu podobnych marzycieli, którzy pragną trafić gdzie indziej, za morze, do krainy Gdziekolwiek.
s.Jeremiasza do Agaty: 23.03.2011, 20:38
Agato nawiązując do twojej prośby żeby napisać jaka jest codzienność, w zakonie- czasem jest szara i zwykła jak życiu ale własnie w tej codzienności odnajduję Jezusa i w tej codzienności On we mnie wzrasta. Zresztą codzienność to miejsce wzrastania w nas Słowa Bożego. Wykonujemy czasem zwykłe proste czynności ja w domu. ja akurat pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi, czasem po całym dniu jestem wykończona i zmęczona, ale radość z tego że służę tym najmniejszym jest większa od mojego zmęczenia. Jeśli masz więcej pytań to napisz
s.Jeremiasza: 23.03.2011, 20:31
witam i pozdrawiam wszystkich rozeznających swoje powołanie
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] (70) [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]

Autor

Tresć

Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.

 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej