Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 Ewelina : 21.03.2011, 22:37
 Witam wszystkich jak co niektórzy z Was też miałam problem z powołaniem,ale zaufałam Panu,bo wiem,że na Nim się nie zawiodę.Od kiedy podjęłam tą decyzję moje życie nabrało sensu nawet moja modlitwa stała się głębsza teraz jest rozmową z Bogiem a nie mówieniem wyuczonych na pamięć formułek modlitw.Zanim podjęłam tą decyzję długo z nią walczyłam nie brałam pod uwagę,by zostać siostrą zakonną.Mówiłam,że ja się tam nie nadaję,nie podołam,żadna z Sióstr ze mną nawet 5 minut nie wytrzyma.Jednak to wezwanie Pójdz za mną nasilało się,było coraz gorzej. Podczas Mszy Św na kazaniu podczas rekolekcji Ksiądz powiedział takie słowa które uświadomiły mi,że popełniam wielki błąd sprzeciwiając się woli Jezusa.A słowa które wtedy Ksiądz powiedział brzmiały tak: W pewnym Kościele wisi dużo obrazów jednak jeden z nich jest wyjątkowy na którym jest Jezus ukrzyżowany,a pod tym obrazem widnieje napis:Ja zrobiłem to dla ciebie a ty co dla mnie zrobisz? To był cios dla mnie.Wtedy się poddałam i powiedziałam Jezusowi na modlitwie że jeśli taka jest Jego wola to niech się tak stanie.Na tym problem się nie skończył powstał następny,a mianowicie do jakiego zakonu wstąpić,ale jak szybko powstał tak szybko minął, bo tą Wspólnotą jest Zgromadzenie Sióstr Augustianek od Miłosierdzia Jezusa z Francji.Na tą Wspólnotę natrafiłam jakiś czas temu dzięki stronce Daru.Jeszcze wtedy nie myślałam o powołaniu.Dzięki tej stronce poznałam Siostrę Magdalenę z którą mam kontakt od września o ile się nie mylę,ale raczej nie.Może ktoś powie,że to jest daleko,ale jak dzisiaj powiedziałam Siostrze tak i Wam mówię nie ma różnicy dla mnie czy ja będę w Polsce czy nawet na końcu świata dla mnie najważniejszy jest Jezus.Jak na razie nie wstąpiłam do tej Wspólnoty ale bym chciała tam pojechać we wrześniu,a potem już wyjechać tam na zawsze i poświęcić resztę swojego życia Jezusowi. Jeśli macie problem z powołaniem to zaufajcie Jezusowi a On już wie co dalej zrobić i Was poprowadzi,a wtedy będzie Wam lżej na sercu.Jak Magda Anioł śpiewa Zaufaj Panu już dziś!
 Ktistela: 21.03.2011, 17:10
 Ja też odwiedzam stronkę siostrzyczek Dar :) Zachęam do przeczytania życiowych refleksji - medytacji sióstr. Można też podzielić się też i swoją refleksją w komentarzach na pierwszej stronie Daru. Pozdrawiam wszystkich tych którzy odwiedzają tę stronkę i dziękujmy za nią Siostrzyczkom.
 s_Madenn: 21.03.2011, 17:06
  Powołanie. To słowo, w świecie współczesnych atrakcji, jest zwyczajnie nie na topie. Nazwę więc „to” inspiracją, ideą... Tak, mam ideę, chcę całe życie spędzić w monasterze... Ależ, a co z tańcem, muzyką... zainteresowaniami, realizacją twoich planów, marzeniami...? A ciuchy?... Zasypują mnie pytaniami znajomi, każdy chce znać przyczynę mojego wielkiego „boom.” Hm...zawsze zaskakiwałam swoją oryginalnością, lecz tym razem to... to coś zupełnie innego. Ale żadnego „boom” nie było. To przyszło cicho... Nadal do końca nie rozumiem, dlaczego i po co... Wiem tylko, że jest to dar. I choć zawsze pozostanie okryty tajemnicą, przyjmuję go jako perłę mojego życia. Czeka na mnie tyle przyjemności – błyszczą teraz piękniej niż kiedykolwiek, zachęcają wręcz natarczywie. Lecz zdaję sobie sprawę, że nie można mieć w życiu wszystkiego. Zatem rezygnuję z tego całego blichtru, ale nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że znalazłam coś nieporównywalnie piękniejszego. Coś, co nadaje mojemu życiu najgłębszy sens i jasny cel, coś co czyni mnie naprawdę szczęśliwą i wolną. Wolną od siebie samej i dla siebie samej. Przestać istnieć dla siebie i trwać tak przy Nim, tylko dlatego, że mnie kocha - jest moją największą radością. Co ofiarowałam Jezusowi? Niewiele, samo tylko pragnienie... Pragnienie - będące czystym kryształem moich uczuć. Tak szczere i przejrzyste, iż tylko dostrzegalne dla Niego. Tak delikatne w swej obecności - pustych dłoni, a jednak odczuwalne. Ale Jezus sięga jaszcze głębiej, niż piękno mojego pragnienia. Swym spojrzeniem światła odnajduje wśród krystalicznych gwiazd - mój kwiat miłości, jaki zakwitł dla Niego. A jak to się zaczęło? Nie wiem. Od zawsze byłam blisko Boga, a nawet jeśli gubiłam się gdzieś po drodze, to tylko po to, żeby wrócić. Jednak nigdy nie myślałam o zostaniu siostrą zakonnną. Aż tu nagle zaczęła wkradać się jakaś niepokojąca i zaskakująca myśl. Dzień po dniu, jak niecierpliwa tęsknota, drążyła i drążyła, próbując wedrzeć się do mojej świadomości. Mocno się broniłam, oczywiście, ale czy ktoś może oprzeć się Takiej Miłości. Skapitulowałam. Dałam się ponieść... Chciałam tylko jednego – znaleźć się jak najbliżej Jezusa – nic, kompletnie nic innego nie miało znaczenia. To było piękne. Oczywiście, mnóstwo w tym było emocji, które siłą rzeczy musiały w pewien sposób opaść. Nie zmienia to jednak faktu, że odnalazłam wreszcie to, czego zawsze pragnęłam, czego tak długo szukałam – miłość i... szczęście. To ciche, spokojne trwanie i pewność, że Ktoś zawsze na mnie czeka, że „On jest mój, a ja jestem Jego” ( por. PnP 2, 16 ) To przyszło cicho... A cisza mówi dobitniej niż głosy i żąda wciąż tego samego - czekania. Choć teraz jest to już inne czekanie, nadal z tęsknotą czekam na to, co ma mi powiedzieć cisza...„Rozlej się wodą czystą, gładką i cichą, i odbijaj Mnie w sobie”
 s_Madenn: 21.03.2011, 17:01
 Przeważnie jestem mięczy 14- tą a 16-tą. Czasem też jeszcze przed południem. Można napisać wiadmomość i odpiszę później. Serdecznie pozdrawiam :)
 Artur: 21.03.2011, 16:02
 Siostrzyczko Madenn :) Świetne fotki na Darze :):):) Może Siostrzyczka podzieli się swoim boom powołaniowym:)
 nieznajoma: 21.03.2011, 14:51
 a w jakich godzinach można się spodziewać Siostry na gg?
 s_Madenn : 21.03.2011, 12:02
 Dzisiaj wieczorem rozpoczynamy nasze ośmio-dniowe rekolekcje wspólnotowe. Pięknie jest tak na nowo odkryć wartość ciszy... I podejść bliżej do Jezusa... Każdego dnia będziemy miały dwie konferencje rano i po południu. A także Adorację Eucharystyczną, podczas której będą czytane teksty z oprawą muzyczną oraz dobraną do każdego tematyu dekoracją... Jeśli chcesz porozmawiać w siostrą :) to podaje namiary :) www.dar.religia.net i gg 3148977
 s. Celina CSS (kanoniczka): 21.03.2011, 11:01
 ZAPRASZAMY NA WYPŁYCIĘCIE NA GŁĘBIĘ W MARCU: 25-27 marca MOJA GOLGOTA Studentki i uczennice szkół ponadpodstawowych. Rekolekcje w większym wyciszeniu. Rozpoczęcie – piątek g. 18.00; zakończenie – niedziela g. 13.00 Kontakt:s.Irena s.irena.css@gmail.com kom. 886 886 131 ; tel.(12) 422-54-59 lub (12) 357-16-83 Zabierz ze sobą serce pragnące spotkania z Bogiem a także Pismo Święte, notatnik, śpiwór i obuwie zamienne. Zapewniamy nocleg w klasztorze i wyżywienie przez czas pobytu. Koszt - dobrowolna ofiara. W programie rekolekcyjnym planujemy czas na wspólną Eucharystię, konferencje, okazję do skorzystania z sakramentu pokuty czy rozmowy z kapłanem. Będzie adoracja Najświętszego Sakramentu, wspólna i indywidualna modlitwa w kościele. Proponujemy chwile trwania w ciszy. Przemyśl i dokonaj wyboru! Poczuj się zaproszona.
 s. Celina CSS (kanoniczka): 21.03.2011, 10:50
 do Ja: Bardzo chiałabym odpowiedzieć na twoje pytanie, ale niestety nie bardzo je rozumiem. Jeśli chiciałabyś, abym odpowiedziała, napisz bardziej konkretnie (celiroza@interia.pl)
 s_Madenn : 20.03.2011, 16:44
 Witaj mady:) Widziałyśmy z Matką Przełożoną Twój wpis jeszcze przed nieszporami :) Cała wspólnota bardzo się cieszy i z radością oczekuje na spotkania z Tobą. Na nieszporach podczas Adoracji Eucharystycznej... oddawałam Ciebie Jezusowi... Jak to dobrze, że On wszystko wie. Hm... zamykałam oczy i widziałam Ciebie obok mnie... :)
 mady:) do Ola: 20.03.2011, 00:03
 Olu do Sióstr jadę na Święta i zostaje u nich aż do 4 maja poźniej wracam do Polski aby skończyć szkołę- w lipcu mam egzamin licencjacki a poźniej mogę już jechać do Sióstr na stałe, choć gdybym mogła to bym już tam teraz została, no ale jeszcze jakoś wytrzymam te pare miesięcy do końca szkoły choć czasami jest to dla mnie bardzo trudne, bo tęsknię za moją Wspólnotą:):):) Jeśli chodzi o wybór tej Wspólnoty to dla mnie do tej pory jest to niesamowite i widać w tym ,,Palec Boży";) O życiu zakonnym myślę od bardzo dawna i mam wiele znajomych Sióstr i koleżanek w różnych Zgromadzeniach... także życie zakonne że tak powiem nie jest mi obce:) Ale pewnego dnia chciałam porozmawiać z jakąś Siostrą i weszłam na czat katolicki na Katolik.pl i sprawdziłam listę osób zakonnych któe są dostępne aktualnie na czacie- niestety nie było nikogo tylko Księża a ja uparłam się na Siostrę Zakonną:) Kiedy sprawdzałam listę na któej były nicki Sióstr- tylko jedna miała nr gg podany:) więc skopiowałam sobie nr do swojej listy gg i sprawdzilam tej Siostry opis- na jej opisie był podany link do ich strrony więc zanim do niej napisalam weszłam na ich stronke zeby sprawdzic kto to jest- i po prostu wsiąkłam jak kamień w wodę:) To było niesamowiete uczucie- taki pokój w sercu wiedziałam że to jest Wspólnota dla mnie... Na tej stronce przeczytałam dosłownie wszystko ( a wcale nie mało tego tam jest) i dopiero pozniej napisalam do Siostry Magdaleny:) Od razu też wiedzialam ze cchę tam pojechac na parę dni i tak ,,wierciłam dziurę w brzuchu " Siostrze Magdalenie aby zapytała Matki Przełożonej o mój przyjazd i w końcu udało się po ok miesiącu naszego korespondowania pojechałam do Francji do Pont- LAbbe- to był niesamowity czas i jakże jestem wdzięczna Jezusowi za niego... Wtedy jeszcze bardziej się utwierdziłam w tym, że to jest moje miejsce- mój Dom, moja Wspólnota i wiesz... choć jestem tutaj w Polsce to jednak głęboko w sercu czuję, że już należę do tej Wspólnoty, że jestem ich siostrą choć nie mam na sobie habitu, dlatego napisałam że moja Wspólnota... Jezus potrafi zaskakiwać i to jeszcze jak:):):) Jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz śmiało- postaram się na nie odpowiedziec:):):) Pozdrawiam serdecznie:)Buzka;* Siostro Magdaleno- ja także dziękuję Jezusowi za "cud" naszego spotkania...I już nie mogę się doczekać ponownego spotkania:) Proszę pozdrowić całą Wspólnotę ode mnie... Jeszcze tylko niecały miesiąc:):):) Ależ się cieszę:):):) Pozdrawiam całym serce:):):)
 mady:) do Ola: 19.03.2011, 21:44
 Olu do Sióstr jadę na Święta i zostaje u nich aż do 4 maja poźniej wracam do Polski aby skończyć szkołę- w lipcu mam egzamin licencjacki a poźniej mogę już jechać do Sióstr na stałe, choć gdybym mogła to bym już tam teraz została, no ale jeszcze jakoś wytrzymam te pare miesięcy do końca szkoły choć czasami jest to dla mnie bardzo trudne, bo tęsknię za moją Wspólnotą:):):) Jeśli chodzi o wybór tej Wspólnoty to dla mnie do tej pory jest to niesamowite i widać w tym ,,Palec Boży";) O życiu zakonnym myślę od bardzo dawna i mam wiele znajomych Sióstr i koleżanek w różnych Zgromadzeniach... także życie zakonne że tak powiem nie jest mi obce:) Ale pewnego dnia chciałam porozmawiać z jakąś Siostrą i weszłam na czat katolicki na Katolik.pl i sprawdziłam listę osób zakonnych któe są dostępne aktualnie na czacie- niestety nie było nikogo tylko Księża a ja uparłam się na Siostrę Zakonną:) Kiedy sprawdzałam listę na któej były nicki Sióstr- tylko jedna miała nr gg podany:) więc skopiowałam sobie nr do swojej listy gg i sprawdzilam tej Siostry opis- na jej opisie był podany link do ich strrony więc zanim do niej napisalam weszłam na ich stronke zeby sprawdzic kto to jest- i po prostu wsiąkłam jak kamień w wodę:) To było niesamowiete uczucie- taki pokój w sercu wiedziałam że to jest Wspólnota dla mnie... Na tej stronce przeczytałam dosłownie wszystko ( a wcale nie mało tego tam jest) i dopiero pozniej napisalam do Siostry Magdaleny:) Od razu też wiedzialam ze cchę tam pojechac na parę dni i tak ,,wierciłam dziurę w brzuchu " Siostrze Magdalenie aby zapytała Matki Przełożonej o mój przyjazd i w końcu udało się po ok miesiącu naszego korespondowania pojechałam do Francji do Pont- LAbbe- to był niesamowity czas i jakże jestem wdzięczna Jezusowi za niego... Wtedy jeszcze bardziej się utwierdziłam w tym, że to jest moje miejsce- mój Dom, moja Wspólnota i wiesz... choć jestem tutaj w Polsce to jednak głęboko w sercu czuję, że już należę do tej Wspólnoty, że jestem ich siostrą choć nie mam na sobie habitu, dlatego napisałam że moja Wspólnota... Jezus potrafi zaskakiwać i to jeszcze jak:):):) Jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz śmiało- postaram się na nie odpowiedziec:):):) Pozdrawiam serdecznie:)Buzka;* Siostro Magdaleno- ja także dziękuję Jezusowi za "cud" naszego spotkania...I już nie mogę się doczekać ponownego spotkania:) Proszę pozdrowić całą Wspólnotę ode mnie... Jeszcze tylko niecały miesiąc:):):) Ależ się cieszę:):):) Pozdrawiam całym serce:):):)
 ja: 19.03.2011, 02:35
 witam, Mam dosc powazne pytanie do Sióstr Zakonnych, prosze równieź o szczera odpowiedz. Moja znajoma zawsze wiedziala iz jest powolana do zakonu, jednak miala trudna sytuacje Bog dal jej jasny rozkaz jakby, aby uratowala pewna osobe. Wzieła wszystkie sprawy na siebie,oszustwa itp. Czy taka osoba nadal może wstapic do Zakonu? Drogie Siostry, gdy na nia patrzyłam i patrze wiem,jestem pewna iz ma powolanie. Jednakze badzmy szczerzy ludzie/Siostry Zakonne to nie Bóg,mysla po ludzku ... Pozdrawiam.
 PAX;): 18.03.2011, 18:30
 Witam serdecznie wszystkich. Jeśli ktoś chce napisac do mnie to zapraszam a to moje gg 13564031. Pamiętam wszystkich w modlitwie;)
 s_Madenn: 18.03.2011, 17:41
 Tak Siostro Celino. Piękny ten fragment Ojca Świętego - gdy wybiera się Miłość to wybiera się wszystko... Cieszę się że Siostra jest taką iskierką Miłości na tym forum. Serdecznnie pozdrawiam i zapewniam o modlitwie...
 s. Celina CSS (kanoniczka): 18.03.2011, 14:31
 Ja też chciałam podziękować :) Pytacie co było dalej? Dobrze, pojawi się jeszcze jakiś rozdzialik z czasów postulatu. Obiecuję. Ale dzisiaj chciałam podzielić się z wami słowami Ojca Świętego Jana Pawła II z listu do młodych: " Odpowiedź Chrystusa brzmi: tylko Bóg jest dobry... tylko Bóg jest miłością. Odpowiedź ta może wydawać się trudna. Równocześnie jest ona stanowcza i jest - prawdziwa. Niesie w sobie ostateczne rozwiązanie. Jakże bardzo modlę się o to abyście Wy, młodzi Przyjaciele, usłyszeli tę odpowiedź Chrystusa, w sposób jak najbardziej osobisty. Abyście znaleźli wewnętrzną drogę do jej zrozumienia, do jej przyjęcia - i podjęcia". (celiroza@interia.pl)
 do s.Celiny: 17.03.2011, 20:48
 Siostro Celino i co było dalej?????????? CIEKAWA
 s_Madenn : 17.03.2011, 20:31
 Witaj mady:) Codziennie dziękuję Jezusowi za ten "cud" naszego spotkania :) Cała wspólnota wraz z Matką czeka z radością serca na Twój przyjazd.
 do s.Madeen: 17.03.2011, 16:31
 Siostro ,ta strona jest wspaniała!!!!!!!!!!!!:):):)
 Ola: 17.03.2011, 15:22
 Mady czy jedzieś na Święta do sióstr tak już na stałe? I co sprawiło że wybrałaś właśnie tę wspólnotę?
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] (71) [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej