Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.
(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA

Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.

Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl


Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
Poli.: 12.11.2010, 13:37
J ajestem w zgromadzeniu, 4 miesiąc i chciała bym dodać, co do wypowiedzi pauliny... W zakonie obowiązuje posłuszeństwo i nie można wstawac o 3 w nocy, tak jak i chodzić o tej porze spać. Każda wspólnota ma ustalony plan dnia i tak np. u nas ( CMW) od 21 lub 20.30 jest milczenie i o 22 powinnyśmy pojśc spać, wiadomo jeśli do 23 się przeciągnie nie będzie tragedii... ze wstawaniem jest tak: jeśli modlitwy poranne są o 6, wstajemy o 5.30... posłuszeństwo nie każe wcześniej. Trzeba się przestawić na taki tryb i przyjąć z pokorą. A co do obowiazków, nawet jeli jest jedna postulantka, siostry sa wyrozumiałe i nie trzeba wszytkiego w 100 procentach zrobić, jeśli się nie zdąży. Wszyscy wiemy, że czas nie jest z gumy... Pozdrawiam Paulina
czlowiek: 11.11.2010, 17:52
Paulino czy moglabys napisac w jakim zgromadzeniu bylas?
s. Celina CSS (duchaczka): 11.11.2010, 16:52
Ado, jeśli twoja znajoma myśli o wstąpieniu do zakonu, to chyba jest świadoma powołania. Rozumiem ją, że nie chce o tym wszystkim mówić. Sama rozeznawałam powołanie nie opowiadając innym, ale moja przyjaciółka "wyczuła sprawę" i zapytała mnie wprost. Miałam do niej zaufanie. Powiedziałam jej i to właśnie ona towarzyszyła mi w przygotowaniach. Ja jestem w zakonie, ona jest żoną i matką, ale nadal łączą nas więzi niemal siostrzane. Jak zauważyłaś nie odpowiedziałam ci konkretnie, bo chyba nie ma takiej odpowiedzi. Zrób to co podpowiada ci serce.
Paulina: 11.11.2010, 09:56
Widzę że moja wypowiedz poruszyła forum. Napisałam prawdę.Napisałam tak jak było. Jeśli w Zgromadzeniu jest dużo powołań to obowiązki są dzielone, ale kiedy wspólnota jest mała i brak powołań jest inaczej..... Jeśli kogoś uraziłam to chcę napisać że nie miałam tego w zamiarze.
Ada: 11.11.2010, 02:10
Hmm nie wiem ale chyba widze tu tylko jedną Siostrę Zakonną- S.Celine. Mam takie pytanie do Siostry, jesli mam znajoma która mysli o wstapieniu do zakonu lecz to polowicznie ukrywa co zrobic by sie otorzyla? Siostro Ona ma naprawde powolanie od Boga, chociaz nigdy bysmy sie tego nie spodziewali ale.... Pozdrawiam z Panem Bogiem.
Ad s. Celina: 10.11.2010, 22:23
I ja jak pisąłam9. 11 i czytałam Siostry wiadomość to zwyczajnie bardzo często zarzuca się osobom, które wystąpiły, rozgoryczenie, wiem, co to jest i jakie jest wytłumaczenie hasła w słowniku, ale w potocznym języku funkcjonuje ono zupelnie inaczej, jest ono pejoratywane i tylko to miałam na myśli odnosząc się do Siostry wiadomości i pisząc do innych, żeby nie zarzucać winy tylko jednej stronie:), bo żal i poczucie skrzywdzenia nie zawsze musi być rozgoryczeniem, tak jak kot jest zwierzęciem, ale zwierze nie zawsze musi być kotem.
s. Celina: 10.11.2010, 20:07
Ośmielam, się zaznaczyć, że w mojej wypowiedzi nie ma oceny osoby, napisałam 9. 11., że nie wiem dlaczego Paulina miała odejsć ze wspólnoty. Akurat ja w ogóle tej sytuacji nie ocaniałam ani nikogo nie krytykowałam :) Napisałam też, że czytając posta odczułam przebijające rozgoryczenie, napisałam więc o swoich odczuciach. Piszę o tym wprost, ponieważ wypowiedzi idą w niebezpiecznym kierunku. Też uważam, ze forum jest dla wszystkich, ale warto czytać uważnie i ze zrozumieniem wypowiedzi innych, żeby nie tworzyć niepotrzebnie trudnych sytuacji.
Kamila: 10.11.2010, 16:27
Nie powinno się oceniać danej osoby.
Do s Celiny: 10.11.2010, 16:24
Czy jest sens udowadniać swego. To jest forum, więc każdy ma prawo wypowiedzi Paulina też.
s. Celina : 10.11.2010, 15:15
Ze słownika jęz. polskiego: rozgoryczenie - smutek z powodu doznanego zawodu; zniechęcenie, rozczarowanie.
Ad Paulina i s. Celina: 09.11.2010, 22:39
Przykre jest to, co napisała Paulina, nie jest to pierwsza taka wiadomość, jaką czytam, czy to jest rozgorycznie? Niekoniecznie, to chyba bardzioej odczuwanie jakiegoś niespełnienia i bólu, kiedy ktoś nie pozwolił rozwinąć komuś skrzydeł i wcale się temu nie dziwię. Paulina czuje się skrzywdzona i zraniona, jak setki innych osób, skrzywdzona przez siostry zakonne...też jak setki innych osób. Trzeba przyznać, że jakość miłości w żeńskich środowiskach zakonnych spada, czasem osoby zakonne całkowicie nie wiedzą co to jest miłość, bombardują nowe osoby swoimi emocjami,niespełnionymi pragnieniami, nimi się kierują i nazywają to miłością, a jak się skończą emocje do nowej osoby zaczyna się szare życie, tak jak napisała Paulina i wcale nie jest ono cukierkowe, wręcz okropne, co człowiek człowiekowi potrafi zgotować dobrze wiemy i pisząc "rozgoryczeie" całą winę zwalamy na Paulinę, a zakonowi przyznajemy rację i usprawiedliwiamy nieludzkie traktowanie ( nieludzkie to rozumiem, że bez milości)skoro Paulina czuła się wykorzystana, to pewnie coś w tym jest i mnie osobiście denerwuje takie mówienie, że osoba z zakonu wychodzi rozgoryczona, bo człowiek wychodząc z miejsca, gdzie panuje miłość i dobroć nigdy nie wychodzi rozgoryczony, ja jestem w zakonie od 3 lat i tak jak mówi s. Celina jest różnie, czasem nawet bardzo trudno, praca, obowiązki, itp. zatargi z innymi, niewyjaśnione sprawy, czasem mi się zbierze za coś, czasem komuś ode mnie - życie! ale gdybym miała odejść nigdy bym nie powiedziała, że mnie ktoś wykorzystał, bo wiem, że jestem otoczona osobami, które może i są trudne, ale i ja jestem trudna, ale panuje MIŁOŚĆ i nie ta emocjonalna, którą nie wiem dlaczego ludzie nazywają milością, ale staramy się kochac aktem woli, wpatrując się w Boga, kłotnie pewnie, że są, złość - pewnie, że jest, ale nad tym wszystkim jest MIŁOŚĆ, a w Miłości prawda i szczerość, które wszystko oczyszczają i wiem, że tym Osobom zależy na moim dobru, na moim zbawieniu, więc skoro Paulina mówi, że było źle i czuje się jakoś skrzywdzona, to może nie zwalajmy winy na Nią, ale powiedzmy sobie szczerze, zgromadzenie nawaliło i tyle, problemem nigdy nie jest wina tylko jedenej strony, a tutaj tylko Paulina poniesie konsekwencje tego wszystkiego, to Ona będzie myślała o tym i nie zwalajmy winy tylko na Nią pisząc, że przez jej wiadomośc przemawia rozgoryczenia, może to zwyczajny ból serca, które zostało zranione i teraz krwawi!
s. Celina CSS (kanoniczka): 09.11.2010, 17:03
AGATA, ponieważ też jestem osobą konsekrowaną i piszę na tym forum, więc chcialam jakoś ustosunkować się do twojej wypowiedzi. Po pierwsze staram się raczej odpowiadać na wasze pytania niż sama pisać. Czytając posta Pauliny czy teraz twojego, odczuwam przebijające rozgoryczenie. Bardzo dramatyczny jest post Pauliny. Nie wiem dlaczego Paulina miała odejść ze wspólnoty. Napsała, że była 3 lata, prawdopodobnie nie byl to już postulat. U nas w kuchni są odpowiedzialne siostry, postulantki mają dyżury pomagając siostrom. Jeśli Paulina chce może do mne napisać. A jak wygląda życie wspólnotowe? Jak w rodzinie, w której nie łączą nas więzi krwi ale powołanie i wspólny cel życia. Czy to sielanka? Nie, ale staramy się żyć w prawdzie między sobą. WAŻNA jest modlitwa, ta wspólnotowa i indywidualna, bo dzięki niej 20 albo 30 kobiet w różnym wieku, z różnych stron Polski , z różną historią życia może tworzyć jedność: jedność w różnorodności. Pamiętajcie, że jedność to nie jednolitość :)
Agata: 09.11.2010, 15:39
Dlaczego osoby konsekrowane na tym forum nie piszą wprost jakie jest życie zakonne, wspólnotowe? Ok zaproszenie na rekolekcje. Na rekolekcjach jest miło, ale codzienność życia zakonnego nie zawsze jest różowa. Mam wrażenie że tutaj jest to przedstawione w sposób cukierkowaty, aby jak najwięcej dziewcząt wstąpiło do zakonu.
Paulina: 09.11.2010, 15:31
By łam w Zakonie przez trzy lata. Był czas że wstawałam o 3 rano aby wypełnić część swoich obowiązków do Mszy Swiętej. Byłam jedyna postulantką i na moje barki spadło wszystko. nie miałam czasu dla siebie, a nawet kiedy miałam chwilę była przespana. Siostry które studiowały w tym czasie się uczyły, a do kuchni gdzie pracowałam zaglądały tylko po to żeby się napić.Kiedy zachorowałam i nie miałam sił już tak intensywnie pracować Siostry orzekły że nie mam powołania i odesłały do domu. to co jak pracowałam to było powołanie a jak przestałam, to uleciało? To co w Zakonie liczą sie tylko ręce do pracy? O miłości w Zakonie to można pięknie pisać
Paulina.... : 09.11.2010, 15:03
Ja też podziwiam takie rodziny w których Bóg kogoś powołał ;) Wiem co to znaczy bo mam kuzynkę w zakonie Dominikanek ;) Pozdrawiam ;)
s. Celina CSS (kanoniczka): 09.11.2010, 15:00
:) odpowiadam: Do Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego (dlatego zawsze dopisuję kanoniczka albo duchaczka) wstąpiłam po maturze, a we wspólnocie jestem 18 lat. Jak się pewnie domyślasz jestem po ślubach wieczystych. Dziękuję za podziękowania :) Ja chyba trochę zazdroszczę wam, że macie takie forum czy inne miejsca gdzie możecie pytać. Ja rozeznając powołanie pochłaniałam jedną książkę o powołaniu. Tytuł o ile się nie mylę:"Kto to taki?" albo coś podobnego. Pytajcie więc. Decyzję musicie podjąć sami ale warto szukać rady. Pozdrawiam, pamiętam o was w mojej modlitwie przed Panem.
Paulina.... : 09.11.2010, 14:58
Ja też podziwiam takie rodziny w których Bóg kogoś powołał ;) Wiem co to znaczy bo mam kuzynkę w zakonie Dominikanek ;) Pozdrawiam ;)
:): 09.11.2010, 12:41
Pytanie do SIOSTRY CELINY :) Czy Siostra mogłaby napisać jak długo jest już w zakonie??? Chciałam również podziękować Siostrze za każdą pomoc - za odpowiedzi na nasze pytania, a szczególnie za modlitwę :) Jak ja bardzo zazdroszczę tym, którzy mają w swojej rodzinie kogoś, kogo Bóg powołał do takiej służby :)
s. Celina CSS (kanoniczka): 08.11.2010, 22:40
Do jjj: Powolutku, jak to siostra po studiach nie sprząta, nie pracuje w kuchni? A dlaczego by nie? Jestem po studiach, ale nie to ma znaczenie, ale miłość. I sprzątam korytarze, łazienkę, bo klasztor to po prostu dom. A postulantki czy nowicjuszki są w domach formacyjnych, a nie na każdej placówce. Drogie dziewczyny, zapewniam, ze do wstąpienia do sióstr kanoniczek Ducha Świętego nie potrzeba matury tylko powołana :) Egzamin dojrzałości z życia zakonnego zdaje się codziennie. Pozdrawiam (celiroza@interia.pl)
jjjjjjjjj: 08.11.2010, 21:27
Siiostra po studiach nie za często pracuje w kuchni, w ogrodzie, nie sprząta kibelków. To wykonują postulantki i nowicjuszki. Bo w tym czasie siostra studiująca ma czas na naukę.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] (79) [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]

Autor

Tresć

Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.

 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej