Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 Krzysztof: 04.06.2010, 22:54
 Pan wzywa Cię! Wydaje mis się że słyszę te słowa, odnoszę je do siebie, a tu nagle muszę zmienić myślenie, bo słyszę głos rektora że to nie moja droga. Trzy lata błądzenia? Wydaje mi się że to nie był błąd. To po prostu nie na ten dzień. Minął rok, dalej czuję pragnienie pójścia drogą kapłaństwa. Panie wskaż drogę abym pełnił tylko Twoją wolę.
 Alishia: 04.06.2010, 18:11
 Ja mam prawie 21 lat... i również zastanawiam nad życiem zakonnym.... Od jakiegoś czasu moje studia, moje dotychczasowe życie przestaje mnie w pełni satysfakcjonować. Coraz silniej chcę oddać się całkiem Bogu i posłudze ludziom.... To jest coraz silniejsze ale też nie wiem czy trafne. Boję się bardzo. Dużo rozmawiam z zaufanym księdzem, utrzymuję też kontakt z siostrami Boromeuszkami i pomagam jako wolontariuszka w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym dla osób starszych, który prowadzą właśnie te siostry. To mnie strasznie cieszy, czuję się wtedy taka szczęśliwa patrząc na biednych, chorych i starszych ludzi, którzy patrzą w oczy i widać ich radość, wdzięczność. To jest coś pięknego. Ale boję się tej decyzji, bo tak jak napisała Kasia - to jest decyzja na całe życie. A też nieraz myślałam o ślubie, rodzinie. Proszę o jakieś rady tutaj, lub jeśli ktoś ma ochotę to może napisać do mnie na mój mail: alutka888@op.pl Pozdrawiam Wszystkich.
 Zytka: 02.06.2010, 23:30
 Skąd ja to znam... Jestem w podobnej sytuacji co Ty, jak i w podobnym wieku. :) Mnie takie gadanie o rzeczach oczywistych w drodze do powołania denerwuje, więc żadnej rady Ci nie dam, bo mądrzejszego też nic nie wymyśle. Jeśli masz ochotę, po prostu napisz: zytkazytka1@o2.pl
 s. Adriana CST: 30.05.2010, 21:02
 Do Kasi: jeśli u Sióstr czułaś się szczęśliwa, to utrzymuj z Nimi kontakt, nawet jeśli kiedyś założysz rodzinę, to ten kontakt nie zaszkodzi, a nawet pomoże Ci i Twojej rodzinie żyć po Bożemu. A jeśli to Pan Cię wzywa....?! Tak, czy inaczej 3maj się Sióstr, wyjdzie Ci to na dobre. A resztę zostaw Panu. Pamiętam w modlitwie.
 kasia: 30.05.2010, 15:22
  Pomóżcie. mam co prawda dopiero 16 lat, ale zaczynam poważnie zastanawiać się nad swoją przyszłoscią. Otóż nie chciałabym zmarnować życia, robić czegoś do czego nie będę przekonana. Jestem w oazie. Jakiś czas temu ksiądz zaproponował mi rekolekcje powołaniowe w zakonie Misjonarek Klaretynek. Pojechałam. I tam przez cały czas towarzyszyło mi takie dziwne uczucia. Czułam, że to moze być to co chcę robić. Nie chciałam wyjeżdżać. Od tamtej pory (od wakacji) zaczęłam się coraz bardziej zastanawiać nad wstąpieniem do zakonu. Boję się jednak, ze to jest taka chwilowa fascynacja takim życiem. Boję się, bo jednocześnie uwielbiam dzieci i zawsze marzyłam o wielkiej, szczęśliwej rodzinie. Aczkolwiek myśli o zakonie są coraz silniejsze. Kompletnie nie wiem co robic i jaką wybrać drogę. Modlę się o pomoc w rozeznaniu drogi powołania...jednak dalej nie wiem co robić. Możecie uważać, ze mam jeszcze czas, ale myślę, że wcale nie mam go tak dużo. To będzie w końcu decyzja na całe życie, dla mnie najważniejsza. nie chcę aby była nietrafna. możecie mi coś poradzić ? z góry dziękuję i pozdrawiam Bracia i Siostry w Panu :)
 s. Adriana - terezjanka: 30.05.2010, 12:01
 Ja myślę, że i sprawy powołania i całego naszego życia nie są aż tak skomplikowane! My, ludzie sami je sobie komplikujemy. Dlatego z ufnością i miłością ruszajcie za Pana jeśli Was woła. Pamiętam o Was w modlitwie.
 do marzeny od oli: 30.05.2010, 11:30
 Siostry zakonne też ludzie, przeczyć sie nie da. Zycie wspólnotowe stawia wymagania. nie trać nadziei. Zapewniam o modlitwie
 marzena: 30.05.2010, 00:59
 Droga Olu, ja tak naprawde nie potrafie powiedziec Bogu NIE. Ale jak patrze jakby na reakce "zakonow" to tak jakby to nie bylo miejsce wymarzone przez samego Boga dla swych dzieci .... Ja odczuwam taka nie chcec jakby... nie wiem co zrobie, moze poprostu byc z Bogiem ale inaczej..ehh
 mermaid: 27.05.2010, 19:56
 Dziękuję Prosze Siostry raz jeszcze :)) i Wam wszystkim!
 s. Celina CSS (duchaczka) : 27.05.2010, 17:19
 do mermaid: Z zaskoczeniem i radością przeczytałam słowa podziękowania. Jeśli rozeznałaś swoją drogę i odpowiedziałaś na zaproszenie Jezusa, to chwała Panu! I jeśli mogłam być światełkiem na tej drodze, to też Jemu chwała. Ogarniam Ciebie i wszystkich, którzy decydują się na wielką przygodę w bliskości Jezusa, modlitwą. Niech łaska Ducha Świętego Was prowadzi (celiroza@interia.pl)
 mermaid: 27.05.2010, 13:30
 Kochani :-) Dzisiaj pragnę podziękować wszystkim tym, którzy tworzą portal Adonai i przyczyniają się do tego, że ten portal może istnieć. Pewnie nie jestem jedyną osobą, która szukała pomocy i w jakimś stopniu ją odnalazła właśnie tutaj. Pan Bóg prowadzi każdego człowieka, stawia na jego drodze ludzi, którzy posłani przez Chrystusa, dają wskazówkę na dalszą drogę. Czasem są to słowa pokrzepiające:"ODWAGI!", "PAN BÓG JEST Z TOBĄ POPROWADZI CIĘ"- słowa pozornie tak oczywiste. W rzeczywistości jednak dają siłę, której tak często brakuje. Dają poczucie, że jest tak WIELU ludzi, którzy podobnie czują, poszukują i pragną! Teraz napiszę słowa równie ważne DZIĘKUJĘ WAM, ŻE JESTEŚCIE! Nie sposób pominąć Sióstr, które są z nami- młodymi ludźmi. Siostro Celino- DZIĘKUJĘ osobiście. Siostra pomogła także i mnie! Pewnie teraz już Siostra nie kojarzy :-) nie szkodzi :-) jestem postulantką u Sióstr Franiszkanek i raduję się w Panu!! Poznaję siebie i mam cel przed oczami :D Proszę Was o modlitwę także na czas mojej formacji!! Westchnijcie za bezimienną dziewczynę :)) Ja będę pamiętać przed Panem. Wskazówka dla każdego kto poszukuje!! Miejcie odwagę mówić o tym co Was trapi, o wątpliwościach, trudach, smutkach!! Miejcie odwagę prosić o pomoc! A Bóg ześle odpowiednich ludzi :-)) Nie martwcie się, że czasami coś nie wyjdzie! W końcu odnajdziecie, to czego pragniecie!!
 do marzeny od oli: 27.05.2010, 13:04
 Wiesz ja byłam w zakonie trzy lata. Musiałam odejść z powodu choroby. Na palcach nie zliczę do ilu zakonów sie starałam . W końcu zostałam przyjęta. Jeśli odczuwasz powołanie nie poddawaj sie. Szukaj, pytaj, dzwoń., przemódl tą sprawe. Czasami trzeba cierpliwośći aby powolanie można było zrealizować. Powiem Ci z własnego doświadczenia. Nie żałuje tych trzech lat mimo że nie jestem siostrą. Dalej jestem blisko Boga, staram sie być. nie zalamuj się
 do marzeny od oli: 27.05.2010, 13:03
 Wiesz ja byłam w zakonie trzy lata. Musiałam odejść z powodu choroby. Na palcach nie zliczę do ilu zakonów sie starałam . W końcu zostałam przyjęta. Jeśli odczuwasz powołanie nie poddawaj sie. Szukaj, pytaj, dzwoń., przemódl tą sprawe. Czasami trzeba cierpliwośći aby powolanie można było zrealizować. Powiem Ci z własnego doświadczenia. Nie żałuje tych trzech lat mimo że nie jestem siostrą. Dalej jestem blisko Boga, staram sie być. nie zalamuj się
 Mari: 27.05.2010, 00:19
 Czym powinniśmy się kierować w podejmowaniu ważnych decyzji, dokonywaniu różnych wyborów?
 marzena: 26.05.2010, 22:39
 Droga Olu , bylam ale sprawy sie komplikuja... czyzbym musiala powiedziec Bogu nie i przepraszam za moja glupote,,,,
 ola: 26.05.2010, 14:10
 Moim zdaniem powinnaś skontaktować sie z Zakonem do którego chcesz wstąpić i porozmawiać. Wtedy Siostry bedą mogły Ci pomóc w rozeznaniu powołania. Odwagi
 marzena: 26.05.2010, 11:47
 Witam, mam 25 lat, jakis czas temu odeszlam formalnie z kosciola, rowniez do niego wrocilam gdy Bog przemowil do mnie. Bog powiedzial mi jsno ze chce mnie jakby widziec w zakonie, jednakze czy to nie jest przeszkoda?
 x: 24.05.2010, 09:31
 Powinnaś sie zdecydowac. Może w głębi serca znasz odpowiedz tylko sie jej boisz. Polecam modlitwe
 ))): 23.05.2010, 20:51
 Na drodze stalo jedno i drugie Zgromadzenie, juz bylam gotowa wstapic do pierwszega,a tu nagle poznalam drugie i nie moge zapomniec o nim.JAk mam poznac ,ktore jest moje? Jak mam zadecydowac? Prosze o pomoc i rade...
 s. Celina CSS (duchaczka): 23.05.2010, 17:25
 Szkotuś, Domii, ale NIESPODZIANKA! Nie spodziewałam się spotkać Was na tym forum, tym większa radość :) Tak ,niech Duch Święty umacnia każde powołanie: to które dojrzewa w sercach młodych i w tych, którzy już rozeznali i wybrali, aby byli wierni i WYTRWALI. A DUCH I OBLUBIENICA MÓWIĄ: PRZYJDŻ! (celiroza@interia.pl)
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] (87) [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej