Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 s. Celina CSS (duchaczka): 22.05.2010, 20:09
 Moi drodzy, dziś wigilia Zesłania Ducha Świętego. Zawierzam wszystkich rozeznających swoje powołanie, aby łaska Ducha była waszym udziałem i abyście hojnie otworzyli swoje serca i umysły na Jego natchnienia. Z darem modlitwy.
 Mathetes: 19.05.2010, 10:57
 I widziecie :) wszystko można, dla każdego jest miejsce w Kościele, dla każdego Dobry Bóg wypatrzy i stworzy takie miejsce, gdzie można Mu się oddać całym sercem :), więc w górę serca! Jesteśmy przeznaczeni dla Boga i życia z Nim i w Nim, czy to na drodze małżeństwa, życia konsekrowanego, zakonnego, czy jeszcze innego :)!! Bóg nie zostawia, Bóg zbawia i daje życie :)!!
 p: 19.05.2010, 09:59
 U Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyscowowych rozwija się nowa gałąż Zgromadzenia sa to Siostry Zjednoczone. Mogą do tego przystąpić panie które odczuwają powołanie do wyłącznej służby Bogu. Panie które z różnych przyczyn nie mogą nie mogły wstąpić do Zakonu czy to z racji zdrowia czy innych spraw. Jest prowadzona formacja w formie spotkań. Takie Siostry w Swiecie żyją w swoich domach. formacja to postulat, nowicjat, juniorat i śluby. Więcej informacji można uzyskac od samych Sióstr numer telefonu na stronie Zgromadzenia
 ja: 18.05.2010, 22:09
 ja też polecam reklekcje u Wspomożycielek Dusz Czyśccowych :)
 postulantka Ania: 18.05.2010, 15:39
 zapraszam na nasze strony internetowe http://mchr.pl/ i na http://www.misjonarkidlapolonii.pl/ pozdrawiam i pamiętam o Was w modlitwie :)
 p: 18.05.2010, 09:44
 Polecam rekolekcje u Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćowych.
 powolania.blog.interia.pl: 15.05.2010, 15:34
 Zapraszam na nowy blog o tematyce powołaniowej: http://powolania.blog.interia.pl/ Jak on będzie wyglądał, zależy przede wszystkim od Was. Pokażmy innym, że jest nas wielu. Zapraszam do współpracy. bloger
 Mathetes: 15.05.2010, 09:50
 Największym naszym błędem jest to, że jesteśmy święcie przekonani, że modlitwa ma nam pomóc, że wiara ma być środkiem do osiągnięcia szczęścia, a Bóg to nasz sługa i spełniacz życzeń...faktycznie w takim wypadku religia staje się opium dla ludzi...Wszędzie na pierwszym miejscu jest postawione nasz "ja", a to Bóg jest najważniejszy, On ma być na pierwszym miejscu! Wszędzie się wkrada świecki soterjologizm...wszędzie to my chcemy coś robić, a to Bóg zbawia, nie nasza modlitwa, posty. On zmienia, a nie nasza modlitwa. Modlitwa nie ma pomagać, modlitwa ma oddać cześć i chwałę Bogu.
 karolina18 do Sylwi: 14.05.2010, 22:15
 Hmm... Rozmawiaj z Bogiem, jak z Przyjacielem. Mów Mu o wszystkim o upadkach i wzlotach, radościach i smutkach... Praca z spowiednikiem-kierownikiem to też nic łatwego-czasem bolesnego i... poprostu trudnego. trzymaj się ;)
 postulantka Ania: 13.05.2010, 14:39
 pamiętam o Was w modlitwie:)
 Mathetes: 09.05.2010, 20:36
 Musimy większą uwagę przykładać do tego, co mówi Bóg, każde słowo Ewangelii jest ciągłym pokrzepianiem nas, tylko umyka to naszej uwadze. Ludzkie pokrzepienie jest nietrwałe, proście Boga o pokrzepienie!...znowu zaświadczam, że jest ono niewysłowione w swojej mocy. Czytajmy Biblię, Stary, jak i Nowy Testament, nie ma bardziej pokrzepiających słów od słów Pana, tylko trzeba w nich zasmakować. Na każdej drodze można spotkać Boga, tylko trzeba patrzeć, trzeba być uważnym i wiernym...nade wszystko trzeba być wiernym w miłości do Boga. Mądrość Kościoła wskazuje drogę każdej osobie: rachunek sumienia, badanie siebie, modlitwa, posłuszeństwo, sakramenty, liturgia...słuchajmy Kościoła, słuchajmy naszych pasterzy, bo przez nich z racji i łaski stanu przemawia sam Bóg, chociaż czasem wydaje nam się, że są głupi i nielogiczni. Kościół może i nie jest nowoczesny, ale to w nim przebywa Bóg, trzeba ufać Kościołowi, nauce Papieża, a na naszej drodze powołania zawsze odniesiemy zwycięstwo, a Bóg nie da, abyśmy ulegli pokusie.
 do Mathetes: 09.05.2010, 11:44
 Wspaniałe słowa!!!dziękuję Ci za mądrość, która z nich wypływa. Właśnie tego potrzeba mi i innym osobom rozeznającym swoje powołanie podczas wichury codziennego życia!!!Takie słowa pokrzepiają i podnoszą na duchu, dodają sił aby dalej kroczyć po kładce na wzburzonym oceanie:)
 Ela: 08.05.2010, 22:24
 Nie, to nie tak. Chcę poświecić życie Bogu, powołanie rozeznałam bardzo dobrze. Tyle, że przychodzą takie okresy kiedy się buntuję. Z oślim wręcz uporem staram się przekonać, że tak nie jest. Modlitwa mi wtedy nie pomaga. To jest bardzo uciążliwe.
 s. Adriana - terezjanka: 08.05.2010, 21:38
 Oddaję Was Panu..... Nie lękajcie się!
 p.n. do Mathetes: 08.05.2010, 15:39
 Może mi właśnie potrzeba takich słów.Dzięki.
 Mathetes do p.n: 07.05.2010, 18:58
 I właśnie w tej niewiadomej spokojnie zaufaj Bogu, własną głową świadczę, że w tym wszystkim Bóg jest, tylko trzeba się uspokoić, przemyśleć i podjąć dialog, a w dialogu słuchać cichego Boga, odpowie, zawsze odpowiada, nie śpieszyć się, badać siebie, swoje myśli, w tym wszystkim wieczorny rachunek sumienia jest świetną rzeczą. Nie licz na wielkie objawienia, widzenia, uniesienia w modlitwie czy dziwne rzeczy, bo to działa na zmysły, ale badaj swoją wolę i swoje serce, Bóg nie przychodzi z zewnątrz, ale ze środka, odwiedz jedno, drugie...trzydzieste zgromadzenie, wycisz się na rekolekcjach i w tym wszystkim ufaj Bogu i Go kochaj, a spokojnie dopłyniesz do przystani, gdzie On będzie czekał. Może myśli o zakonie to tylko jakiś etap, w którym musisz się czegoś nauczyć, tylko po to, aby poźniej w małżeństwie nie przegrać bitwy. Spokojnie, mówiąc Bogu nie nie skazujemy się na walnięcie pioruna w nasze życie, to nie Bóg nas skrzywdzi, ale sami siebie skrzywdzimy. Proszę Cię nie patrz na Boga, jak na kogoś kto bawi się w dyktatora, to jest Ojciec, który gdy Mu nawet powiesz nie, będzie z Tobą, bo On nie potrafi przestać kochać, bo On jest Miłością. Nie bój się Go, zapraszaj do każdej podejmowanej decyzji, a gwarantuję Ci, że nie odmówi i będzie Ciebie strzegł jak źrenicy oka. Nie panikuj :) wszystko, to co przeżywasz jest w Jego rękach, nic Ci się złego nie stanie.
 p.n. do Mathetes: 07.05.2010, 15:54
 Nie, to nie tak, że nijak "nie ma się do ...no właśnie do mnie, do rzeczywistości, do tęsknot?" Tylko coś jest "nie tak".
 do Poli: 06.05.2010, 23:54
 a wiec rozejrzyj sie wokolo.... jest wiele rzeczy, ktore potrzebuja Ciebie... zajmij sie czyms, uczyn to swoja pasja... a wtedy czas nie bedzie sie dluzyc.
 Pola: 05.05.2010, 22:52
 Codzienność to za mało.
 Do Pola: 05.05.2010, 21:19
 Zajmij się codziennośćią a na resztę przyjdzie czas
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] (88) [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej