Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 Ona: 02.01.2010, 00:41
 ale to nie chodzi o to, ze na siłe mam coś robić... chodziło mi o trochę inne ofiarowanie, tzn. takie, że Bóg ma działać w moim życiu tak jak mu sie podoba, teraz tez sie oddalam, ale myślałam o takim głębszym, nie ze od razu do zakonu, bo tak samo Bóg może mnie powołać do samotności, do życia w rodzinie... ale żeby miał całkowicie nade mną "władze"... dziękuję za modlitwe! widać "efekty", że tak powiem, ale nadal jest ona bardzo potrzebna! Bóg zapłać :)
 zytka: 02.01.2010, 00:29
 Ostatnio bardzo dużo myślałam o moim życiu, o powołaniu. Doszłam do wniosku, że jeśli myślałam o wstąpieniu do zakonu przez 2 lata, a teraz zaczęłam się wahać, to nie może być to tak, że zakon nie jest moim powołaniem. Bóg dał mi te myśl, a wolna wola nie pozwoliła Mu na nic więcej. Więc jeśli jest już taka myśl, to trzeba iść za tym dalej...Tak? Czy może tylko sobie dopisuje jakieś bajki do tego wszystkiego co mnie otacza? Może ktoś mi pomoże. Pozdrawiam.
 nikt?: 01.01.2010, 22:28
 Jezu tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi...
 siostra: 01.01.2010, 19:26
 Do Ona. Nie musisz ofiarować całego swojego życia Bogu tylko za Brata, jeśli nie czujesz takiego powołania!!! Pójdź za Jezusem, jeśli czujesz, że Cię woła. Jeśli nie jest to Twoje powołanie, nie rób nic na siłę, bo nie wytrwasz. Ale módl się. Ja też pomodlę się w tej sprawie. Ufaj! Zapraszam na stronę www.tauostrowmaz.cba.pl
 Ona: 31.12.2009, 11:58
 Szczęść Boże! mam pytanie: jeśli mój brat waha się miedzy życiem z rozwódką, a zakończeniem tego, moge ja ofiarować swoje życie Bogu, by on znalazł tą drugą połówkę odpowiednią dla siebie, nie te kobiete? Nie chcę, żeby żył w grzechu, a słyszałam, że jeśli ktoś ofiaruje siebie za kogoś, to Pan Bóg zawsze wysłuchuje... proszę też o modlitwę by mój brat podjął, że zrywa z tym wszystkim, a dla mnie i reszty rodziny o siły, miłość i wzajemny szacunek, a wiem, ze bedzie trudno, bo bardzo ta kobieta namieszała w rodzinie... Dziękuję, bo to dla mnie bardzo ważne! Z Panem!
 ania: 31.12.2009, 11:58
  Tak naprawde zadne powolanie nie ma sensu bez Jezusa... predzej, czy pozniej rozwalimy sie na ktoryms zakrecie..... Maly Bog narodzil się w kazdym czlowieku, w kazdym bez wyjatku... kazdego dnia Swa delikatnoscia ponawia Swe narodzenie w ludzkich sercach... pyta chcesz? i bierze bardzo na serio nasza odpowiedź. Tylko czy my w to potrafimy uwierzyc?Wszyscy zostalismy powolani do relacji z Bogiem, do relacji samego ze soba- czyli wierze w to, ze Bog kocha mnie takiego jakim jestem...z moimi wadami, zranieniami, czasem zachowaniami, ktore niezrozumiale sa w oczach swiata.... Bog nas kocha i zna najlepiej, lepiej niz ja sam siebie znam ... stojac w prawdzie przed Bogiem, przed samym soba.... jestesmy tez powolani do relacji z drugim czlowiekiem, ale nie po to, by zaskarbiac. nie wazne gdzie, wazne z Kim i dla Kogo.... serce potrzebuje ciszy... by posrod zgielku tego swiata wsluchac sie w delikatnosc Boga... wierzac w Jego milosc i nieustanna troske o kazdego czlowieka, przez rece Slodkiej Panny Maryi. Odwagi Sylwku! p.s. P.m. szwankuje mi gg nie moglam odczytac Twej wiadomosci... jesli mozesz i chcesz bardzo prosze odezwij sie na maila Zielonooka:) mail - toska2008@wp.pl
 ania: 31.12.2009, 08:02
 warto szukac natchnienia Sylwek.... i wsluchac sie w cisze.... przez rece Maryi, ktora wiernie i skutecznie zanosi wszelkie prosby przed tron naszego Pana... pozdrawiam Cie...
 .: 30.12.2009, 19:10
 Czuję, że coś mnie ciągnie do tego, żeby byc księdzem, ale nigdy dotąd nawet przez myśl mi to nie przeszło. Te myśli przyszły do mojej głowy od tak i nie chcą odejśc.. co robic? Pozdrawiam, i życzę szczęśliwego Nowego Roku 2010.
 s. Ania: 30.12.2009, 09:19
 Młodzież żeńską zapraszam na stronę www.mchr.pl Natomiast męską www.chrystusowcy.pl Pozdrawiam i pamiętam o Was w modlitwie:)
 sylwek : 29.12.2009, 23:19
 Dziękuję wam wszystkim za pomoc i za dobre słowa , będę się za was wszystkich modlił i może to prawda ze potrzebuje ciszy , dziękuje jeszcze raz , może pojade na jakieś dni skupienia bo już kilka razy byłem i na takich rekolekcjach jest wspaniale i niech nam towarzyszą słowa św. Pawła "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4, 13).
 ania: 29.12.2009, 21:29
 Sylwek wiesz czego Ci zycze.....ciszy i wsluchania,,,,
 siostra: 29.12.2009, 11:20
 Czytam Wasze wypowiedzi.... i oddaję Was Panu!!! Dobrze, że jesteście!!! Wystarczy Wam Jego łaski. Zaufajcie!
 do sylwka: 29.12.2009, 10:55
 napisz do mnie na email piotrek0882@o2.pl mam do ciebie pewną propozycje
 do Sylwek: 29.12.2009, 07:02
 Masz dwa wyjścia: zdać maturę,albo zostać bratem zakonnym. Niestety,ale trzeba mieć maturę, by być księdzem, ponieważ każdy ksiądz studiuje teologię. Bez matury niestety jest to niemożliwe. Pozdrawiam s. Ania
 sylwek: 28.12.2009, 22:55
 witam wszystkich mam pytanie czy może mi ktoś pomóc , zawsze marzyłem żeby zostać księdzem zakonnym skończyłem liceum ale nie mam matury , a niestety bez matury nie da się zostać księdzem czy może mi ktoś pomóc i powiedzieć co mam dalej robić bo ja nie widzę siebie gdzieś indziej niż w zakonie co dzień jak się budzę rano to myślę tylko o kapłaństwie , myśle o tym przez cały dzień nie wiem co mam dalej robić , może ktoś mi powie co mam dalej robić ?
 gosc: 27.12.2009, 19:37
 Musimy wszyscy pozostać wierni Jezusowi i nie ulegać innych osób, musimy przebić się przez hałas tego świata i świadczyć o Bogu wszystkim ludziom. Życzę tego sobie i wam abyśmy nigdy nie zwątpili w nasze powołanie do służby Bogu:)
 Marta: 24.12.2009, 12:21
 Z okazji świąt przyjścia Pana pragnę złożyć wszystkim Wam życzenia radosnych, ciepłych i rodzinnych świąt. Niech mały Jezus błogosławi swą maleńką rączką, obdarzy potrzebnymi łaskami byście odkryli swe prawdziwe powołanie i z radością serca na nie odpowiedzieli; Pozdrawiam bardzo serdecznie, z Panem Bogiem ;)
 s. Ania: 23.12.2009, 23:08
 Ewelko! Zaufaj Panu! Najważniejsze to się nie poddać. Walczyć do końca! Pamiętam<>
 :): 18.12.2009, 16:13
 Oto ja pośli mnie Panie! Powierzam całe moje życie Tobie! Już nie ja żyje, lecz żyje we mnie Chrystus! Pragnę to powiedzieć całemu światu....
 Kasia: 17.12.2009, 16:45
 Witam. mam co prawda dopiero 16 lat, ale zaczynam poważnie zastanawiać się nad swoją przyszłoscią. Otóż nie chciałabym zmarnować życia, robić czegoś do czego nie będę przekonana. Jestem w oazie. Jakiś czas temu ksiądz zaproponował mi rekolekcje powołaniowe w zakonie Misjonarek Klaretynek. Pojechałam. I tam przez cały czas towarzyszyło mi takie dziwne uczucia. Czułam, że to moze być to co chcę robić. Nie chciałam wyjeżdżać. Od tamtej pory (od wakacji) zaczęłam się coraz bardziej zastanawiać nad wstąpieniem do zakonu. Boję się jednak, ze to jest taka chwilowa fascynacja takim życiem. Boję się, bo jednocześnie uwielbiam dzieci i zawsze marzyłam o wielkiej, szczęśliwej rodzinie. Aczkolwiek myśli o zakonie są coraz silniejsze. Kompletnie nie wiem co robic i jaką wybrać drogę. Modlę się o pomoc w rozeznaniu drogi powołania...jednak dalej nie wiem co robić. Możecie uważać, ze mam jeszcze czas, ale myślę, że wcale nie mam go tak dużo. To będzie w końcu decyzja na całe życie, dla mnie najważniejsza. nie chcę aby była nietrafna. możecie mi coś poradzić ? z góry dziękuję i pozdrawiam Bracia i Siostry w Panu :)
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] (100)


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej