Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 Tereska : 27.09.2019, 00:37
 Tereska do siostry Teresy mam pytanie A gdzie siostry mają swoje zgromadzenie gdzie mozna siostre spotkać
 s. Teresa do Tereski : 24.09.2019, 21:11
 Witaj Teresko, witajcie moi Drodzy :) Kiedys tutaj częściej zaglądałam, później coraz rzadziej niestety. Ale wspieram Was, pamiętam i omadlam :) Teresko... Masz rację że osobom ciut starszym trudniej jest podjąć decyzję. Wprawdzie sama poszłam po maturze to jednak znam dziewczyny, które mają z tym trudności. Powiem tak... osoby znające swoje poczucie wartości i wiedzące czego chcą nie maja z tym problemu. Raczej jest to sprawa do rozgryzienia dla osób mniej pewnych siebie, mniej zdecydowanych. Dlatego ja bym bardziej szła w tym kierunku. Trzeba pomóc tym dziewczynom poprzez towarzyszenie i rozmowę (najpierw tę wirtualną, email a później może już częściej w tzw "cztery oczy" :)). By to pragnienie które mają w sercu oszlifowały, jak skarb zakopany w roli. Trzeba zrobić wszystko by go odkopać, wyciągnąć na światło dzienne i oczyścic jak diament :) Wtedy będzie błyszczał, będzie dawał blask. Bo powołanie to pragnienie, które Pan Bóg zaszczepił w sercu młodego człowieka. Przecież Bóg nie może zmniejszyć mocy swojego Głosu, swej potęgi. Ciągle mówi do serc młodych ludzi, ciągle powołuje... tylko coraz trudniej jest usłyszeć "iść sprzedać wszystko i pójść za NIM". Dlatego zachęcam do kontaktu tebe33@gmail.com - może uda się wspólnymi siłami :) Pamiętajcie Młodzi Przyjaciele... z rozmowy, relacji z człowiekiem powstaje znajomość, bliskość, zauroczenie, miłość... To samo w przypadku z Jezusem, w końcu jest OSOBĄ :) Czy jesteś blisko? Czy GO kochasz? Czy rozmawiasz z NIM? On czeka, jest zawsze GOTÓW. Nie dajcie się prosić... Bądźcie dzielni, gdyby ktoś chciał pogadać to jestem. Pozdrawiam :) Ps. Teresko tez jestem Służebniczką :)
 Magdalena: 22.09.2019, 12:31
 Szczęść Boże, może ktoś napisze coś dobrego, o pięknie powołania???
 Tereska: 20.09.2019, 22:01
 Witam wszystkich szczęść Boże zgodzę się z siostrą Adrianą że ludzie są słabi, mają problemy z podjęciem decyzji widzę to po mojej koleżance która chce iść do zakonu ale się boi teraz już ma 37 lat już o tym mówiła chyba od 30 roku życia może i szybciej nawet mi że chciała by wstąpić. Ale zawsze mi mówiła że ona nie ma ma matury ma tylko policealne wykształcenie a się boi bo nie wie czy podoła a z tego co wiem to też wsparcia nie miała w domu bo rodzice przeciwni choć katolicy praktykujący, a znajomi jej mówią nie idź bo nie damy cię na zatracenie itp więc tak jej minęło kilkanaście lat mówiła mi zawsze że jej się podobały służebniczki. Nie wiem co mam robić jak jej pomóc bo widzę że się w środku męczy
 Anna: 20.09.2019, 11:34
 Podobno teraz bardzo mało osób wstępuje do zakonów (najmniejsza średnia od wielu, wielu lat)?
 Do Gość: 03.09.2019, 14:03
 Wiemy, wiemy. Dzielą ludzi, bo chcą siebie kryć. Wiarę sprzedali za dostatnie życie, miłość bliźniego za układy i politykę. Ale wiesz co? Jeśli Bóg istnieje, to kiedyś ich o to zapyta. I nie będą mogli wytłumaczyć się pokrętnie, ich przełożony nie będzie ich krył, ani żadne łapówki nie przejdą. Buuum! Wszystkich, którzy zastanawiają się dlaczego tak jest, polecam sięgnąć do dobrych i neutralnych opracować historii kościoła. Przeanalizować żywota papieży. Historia zawsze wiele wyjaśnia, a przede wszystkim - potem już się na dziwisz, bo wiesz, że to wszystko od wieków trwa. A Bóg? Łatwiej zamknąć go w Piśmie, w Tabernakulum, a samemu bujać się po apartamentach.
 Gość: 01.09.2019, 16:53
 Polecam materiał Polsatu polsatnews.pl/wideo-program/interwencja-tajemnicze-zaginiecie-sprzed-cwierc-wieku-archiwum-x-odkrywa-nowe-tropy_6744217/ Mamy mafię nie do ruszenia, kanalie rządzą nami wspólnie i w porozumieniu. Nie wiem czy to dziwi czy nie dziwi.
 do s.Anny: 29.08.2019, 15:52
 Dlaczego Siostry wyrzuciły przez ostatnie 5 lat z pośród Siebie wszystkie dziewczyny przed ślubami wieczystymi łącznie z tą która Siostrą była przez 13 lat?
 Amg.: 27.08.2019, 14:50
 Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł rekolekcji powołaniowych on-line, sporo młodych osób, które z jakiegoś powodu nie mogą być "tu i teraz" mogłoby skorzystać...
 Do s.Anna: 26.08.2019, 20:37
 W gazecie Echo katolickie jest zaproszenie na te rekolekcje :)
 s.Anna: 23.08.2019, 12:11
 Zapraszamy na dni rozeznania powołania: 27-30.08.2019. Telefon kontaktowy s.Anna 665440728 Siostry Pasjonistki św.Pawła od Krzyza
 s.Anna: 19.08.2019, 11:59
 zapraszamy by razem z Jezusem, rozeznać Jego Plan Miłości do wobec swojego życia
 do ItIsClear: 03.08.2019, 17:58
 Jestem po 30-tce i w głowie kłębiło się dużo pytań. Również pracuję kilka lat zawodowo, ale gdzieś w głębi serca próbowałam rozeznać .. posłuchać pragnień. We wrześniu wstępuję do Zgromadzenia. Nie dziwie Ci się, że w Twojej głowie snuje się tyle pytań - to dobrze, tak sobie myślę, że jak się nie spróbuje... nie podejmie się próby poznania tego życia(wyjazd na rekolekcje, dni otwartej furty, może pomoc Siostrom przy jakichś dziełach - u mnie tak było, że jakoś tak samo wyszło w praniu, po prostu pomagałam siostrom, często się z Nimi spotykałam i dzięki temu mogłam też poznawać owe życie, przypatrywać się . Wiem co czujesz... i obiecuję modlitwę... proszę również o nią. Jesteś młodą kobietą moja Droga .. rozeznawaj z Panem Jezusem a On Ci pokaże.. popatrz jest tu wiele Sióstr, które z serca pragną towarzyszyć dziewczynom, robią to codziennie w swojej modlitwie... zawsze można do którejś Siostry napisać, zapytać czy jest możliwość przyjazdu, itp. Pozdrawiam serdecznie. Pokój z Tobą! :)
 odp: 02.08.2019, 14:08
 Ja się zmagam z tym, że widzę się w Życiu Zakonnym, a mnie nie chcą w żadnym Zgromadzeniu. Zostałam kilka razy wyrzucona. Z jednego zakonu nawet po 10 latach. Idż i zobacz, jak będziesz tam miała być, to może zostaniesz. Jak nie, to może Cię wywalą. Znam zakonnicę, która się zmagała tak jak Ty. Gdy dowiedział sie o tym jej narzeczony - zawiózł Ją do Zakonu i powiedział: ,,Sprawdż czy to jest Twoje miejsce, żebys mi po ślubie nie truła, że z powołaniem sie minęłaś". Została w zakonie. jest już po wieczystych ślubach.
 ItIsClear: 01.08.2019, 12:57
 Mam problem. Niemały problem. Jestem przed 30-stką, mam w miarę poukładane życie, związek, pracę, itp., itd. I tak jakby poczułam powołanie do życia zakonnego... Nie jest to pierwszy raz, można powiedzieć, że pierwszy raz ten "głoś" usłyszałam w wieku 9 lat, potem wrócił w wieku 15, 16, 17 lat... Powiedziałam zdecydowane: nie, potem były lata totalnego ateizmu, niewiary, jakkolwiek to nazwać można. Nawróciłam się już jakiś czas temu - Bóg zawsze znajdzie sobie ścieżkę. I tak znalazł sobie ścieżkę, że zrobił prawdziwe wejście smoka z mocnym "idziemy". Czy to ma w ogóle sens? Staram jestem, poukładana, dlaczego niby ja? Znam nawet adres zgromadzenia... Ale rzucenie całego swojego życia i pójście w niewiadome ma sens? Wiem, że nie ma idealnego miejsca na Ziemi, bo każde składa się z niedoskonałych osób, że nigdzie nie jest łatwo, lepiej, super. Zbyt wiele nie pojmuję. Może ktoś z Was zmagał/zmaga się z podobnymi dylematami?
 Teresa z Caritas Christi: 28.07.2019, 14:04
 Można napisać: caritas.christi@interia.pl lub zadzwonić: 668 703 970. Z Bogiem.
 do Teresy Caritas: 28.07.2019, 06:33
 A jak jest z formacją? Gdzie trzeba się zgłosić?
 Paweł Katolik: 25.07.2019, 07:42
 A ja tutaj dostrzegam motywacje niezbyt czyste... Od chęci ucieczki przed światem, po nieuporządkowanie emocjonalne (wszyscy znamy katechizm, musimy wiedzieć co to znaczy). Nie chcę nikogo obrażać, to nie jest moim zamysłem, nie o to mi chodzi. Raczej chciałem zwrócić uwagę na istniejący problem, żeby młode osoby się zastanowiły, czy jak ubiorą habit, to będą "super święte" i czy aby na pewno to jest po Bożemu? To nie jest tylko moje zdanie, wielu innych świeckich, a nawet kapłanów ma podobne uwagi, podobne myśli. Chcę je przekazać młodym osobom, żeby były uważne.
 Do Pawła: 24.07.2019, 06:47
 Drogi Pawle, nigdy nie zrozumiesz co jest motywacją kobiet, bo to jest coś co jest w środku, w sercu, pragnienie i miłość do Jezusa, pragnienie oddania tylko Jemu swojego życia. Nie możesz tak postrzegać kobiet, że uciekają, bo one modlą się też tam za murami również za Ciebie, to jest moc, której my na razie nie pojmujemy.
 Paweł Katolik: 23.07.2019, 07:22
 Tą bezżenność to różnie można tłumaczyć - w Piśmie Świętym ani razu nie padają słowa o utworzeniu zakonów, ani nic takiego. Wśród Apostołów nie było ani jednej kobiety - to chyba też coś mówi (Mk 14, 17)? Skoro ani jedna kobieta nie znalazła się przy Ostatniej Wieczerzy, to chyba coś jest na rzeczy... Jest za to dokładnie napisane kim powinna być kobieta: Rdz 3, 1-20; Rdz 2, 22; 1 Kor 14, 34-35 Kobieta niezamężna - mając na uwadze tamtejsze realia, Paweł miał na myśli wdowy, nie stare panny, tylko wdowy. W czasach Imperium Rzymskiego i później nie do pomyślenia było, aby kobieta nie miała męża. Paweł mógł na myśli mieć tylko to, żeby ponownie nie wchodziła w związek, a nie, żeby go w ogóle nie zawierała i nie rodziła dzieci. Owszem, mężczyźni, Apostołowie, mieli taki wybór, mogli stać się mężami bądź Uczniami Jezusa, bo ten wybór pochodzi od Boga. Powołując na Apostołów tylko mężczyzn,Bóg dał potwierdzenie tego. Biblia podaje przykład wzorowych matek, wzorowych żon, nie wzorowych zakonnic, nie wzorowych nauczycielek wiary, nie wzorowych kapłanów. Więc gdzie tutaj mowa o zakonach i innych wymysłach? Uciekacie od życia. Od prawdziwego powołania, od tego, że mogłybyście mieć dom, rodzinę i posługiwać dla męża... Bóg jeden wie co jest waszą motywacją.
[1] [2] (3) [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej