Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 s.weronika: 29.12.2014, 14:25
 podaje mejla- s.weroonika@wp.pl można pytać
 s. Monika: 29.12.2014, 10:23
 Oto mój email: monika161285@wp.pl Pisz śmiało. Jeśli będę w stanie chętnie ci pomogę.Pozdrawiam
 Siostra: 28.12.2014, 09:31
 podaję mejla franciszkaC@wp.pl
 A: 24.12.2014, 15:12
 Czy ktoś mysli o dziewictwie konsekrowanym z was?
 ?: 19.12.2014, 01:02
 Witam! Czy jest tu jakaś Siostra, która może podać swojego maila? Chciałam o coś zapytać.
 Tośka: 17.12.2014, 00:28
 Wiecie co, zrobiłam pierwszy krok w stronę zakonu. Byłam u sióstr na dniu skupienia.... Coś pięknego :) adoracja....wyciszenie....konferencja o... o św Augustynie ( no byłam w szoku, znowu On się pojawia w moim życiu! :) ) No piękne jest to wszystko ^_^
 do Margot: 14.12.2014, 18:27
 żaden ksiądz ci nie powie, że masz powołanie, a czemu - bo to nie oni powołuja tylko Bóg. Póki co masz na razie powołanie na drogę zakonną, która nie wiadomo jak się skończy
 gosc: 09.12.2014, 14:58
 a ja ciągle czuję powołanie i cały czas przed nim uciekam, ciekawe co zrobie jak skoncze studia ( a to tuż tuż)
 s. Monika: 09.12.2014, 08:52
 Witaj Margot myślę, że żadna siostra zakonna nie jest samotna, ponieważ najpierw żyje w nieustannej obecności Pana dla którego jest w danym zgromadzeniu. Pan jest zawsze przy niej i to na Niego zawsze może liczyć. Składając śluby wypowiada się słowa" Obieram sobie Pana Jezusa za mego Oblubieńca i Pana, Najświętszą Maryję Pannę za moją Matkę i Panią a to zgromadzenie za moją rodzinę." Tak więc wszystkie Siostry są jak rodzina czyli ktoś dla siebie najbliższy. Jesteśmy dla siebie darem. Ja nigdy w zakonie nie czułam się samotna. Zawsze mogę pogadać z przełożoną i z innymi siostrami. We wspólnocie dzielimy się troskami i radościami. Ślub czystości wiąże sie ze świadomą rezygnacją z własnej rodziny ale za to otrzymuje się troche inną rodzinę, tą którą w jedno gromadzi Jezus Chrystus.
 Margot: 03.12.2014, 22:30
 Szczęść Boże.Chce iść do zakonu,rozmawiałam z dwoma księżmi i oboje potwierdzają ze mam powołanie.Nurtuje mnie jednak jedna sprawa.Czy osoba zakonna,pomimo,ze ma rodzinę zakonna,nie jest samotna bardziej niż ktoś kto ma biologiczna rodzinę? Czy więzi miedzy siostrami są tak bliskie ze może zawsze na którąś ze wspolsiostr liczyć? Bardzo bym sie ucieszyła gdyby mi zechciała odpowiedzieć jakaś osoba konsekrowana.Bóg zapłać.
 s. Monika: 01.12.2014, 22:17
 To dobrze:-) Niech Święty Augustyn pomoże Ci wybrać to czego chce Pan. A tak w ogóle to Pan już powiedział i tobie i każdemu jakie jest jego powołanie. Każdy to czuje w głębi swojego serca i dopóki nie odpowie na to co kryje sie w środku będzie szukał czegoś na co odpowiedź kryje się w nim samym. Niestety człowiek nie lubi odpowiedzialności a z tym wiąże sie wierność. Bogu a to wymaga. Pozdrawiam i życzę odkrywania Boga w codzienności
 Tośka do s. Moniki: 26.11.2014, 23:02
 Hehe.... i znowu św. Augustyn.... W ostatnim czasie dużo spotykam się z jego pięknymi słowami...bardzo dużo...:-)
 s. Monika: 24.11.2014, 09:02
 Niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu. To słowa Świętego Augustyna. Tylko Bóg i chodzenie jego śladami może nas doprowadzić do pełni szczęścia. Trzeba jednak podjąć konkretne czyny w tym kierunku. Samo pragnienie nie wystarczy.
 Tośka : 24.11.2014, 01:30
 Witam wszystkich. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad swoją drogą, nad tym co mam w życiu robić, jaką drogę przygotował dla mnie Pan... Myślę o zakonie, ale tylko myślę... boję się zrobić coś w tym kierunku.
 amr: 17.11.2014, 20:12
 Ja myślę, że prawdziwie szczęśliwym może być tylko człowiek, który odkrył swoje powołanie. W przeciwnym razie męczy się niemiłosiernie....
 amr: 17.11.2014, 20:12
 Ja myślę, że prawdziwie szczęśliwym może być tylko człowiek, który odkrył swoje powołanie. W przeciwnym razie męczy się niemiłosiernie....
 anonim: 15.11.2014, 20:36
 A ja prawie już zupełnie pogubiłem się w swoim życiu. Nie dość, że mimo 27 lat nadal nie jestem pewny swojego powołania to w dodatku nic nie wychodzi. Studia skończone, ale jakby kompletnie bez pasji, z pracą problemy, wszystko na siłę, praktycznie zero radości z życia. Ale jak można być szczęśliwym, gdy czujesz bezsens w tym co robisz, gdy nie masz przyjaciół bo zawsze byłeś tym spokojnym, tym cichym gościem stojącym z boku, gdy zżera Cię samotność i pustka, a do tego jesteś bezsilny wobec tego, że najbliższe Ci osoby bagatelizują własne problemy zdrowotne. Od lat łudzę się, że coś się zmieni, zmieni na lepsze, ale jak dotąd życie z żelazną konsekwencją nie pozostawia złudzeń. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tłumię w sobie tyle uczuć i pragnień, których nie mam gdzie ulokować, że chyba zaczyna mnie to niszczyć od środka. Jednak mimo tego wszystkiego nie tracę nadziei i wierzę, że będzie dobrze.
 s. Monika: 09.11.2014, 17:00
 Jezus nie patrzy na twoją przeszłość. Dla Niego najważniejsze jest Twoje serce. Magdalena też błądziła a gdy spotkała się z przebaczającą miłością Jezusa poszła za Nim pod krzyż. Skoro Pan Cie powołuje to i z zakonem nie będzie problemu. Powiem więcej. Przez twoją historie życia możesz stać się prawdziwą ewangelizatorką. Do dzieła. Pan jest z Tobą. Jakbyś chciała napisać zapraszam monika161285@wp.pl
 Martyna: 07.11.2014, 23:33
 Witam. Mam na imię Martyna i mam 22 lat. Mam takie pytanie, mogę wstąpić do zakonu jak moja przeszłość to wielki syf?
 Do jegomość: 05.11.2014, 18:48
 Myślę,że mówienie rodzinie o wstąpieniu do zakonu parę dni wcześniej nie jest dobrym pomysłem,bo mogą potrzebować trochę więcej czasu na oswojenie się z Twoją decyzją,która dla nich może być trudna.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] (38) [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej