Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O powołaniu

Rozważania o powołaniu

Powołani do małżeństwa

Powołani do kapłaństwa, zakonu...

Powołani do życia konsekrowanego

Posługa

Diakonat stały

Świadectwa życia samotnego

Samotność w świecie

Szukający powołania...



Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA



Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Listy o powołaniu

Zakony i zgromadzenia

Modlitwy powołaniowe

Spotkanie z...

Powołanie do samotności?

Perełki

Poezja

Opowiadania o powołaniu

Pytania o powołanie?

Życiowe powołanie



Wasze komentarze:
 Nikogo: 04.07.2019, 13:45
 Co na to Jezus? Za głowę się łapie. Łapcie się Pisma Świętego i rozsądku. Bo to co ziemskie może zwodzić, a w sutannie i w habicie można także złego spotkać. Więc poznawajcie po owocach, a kto ma uszy niechaj słucha, niekoniecznie medialnego dyskursu.
 Róża: 04.07.2019, 09:36
 Ja się z takim przypadkiem nie spotkałam, więc trudno mi się odnieść, znam natomiast osoby, którym zgromadzenia w różny sposób pomogły, towarzyszyły.
 s. Adriana CST: 04.07.2019, 07:59
 ... no no... ale macie niektórzy wyobraźnię... Nie było mnie tu znowu, bo obowiązki, modlitwa, reguła... Niektórzy ciągle oceniają... to nie jest fajne... Powiem tak: - siostry nie siedzą ciągle w internecie... cieszcie się jeśli nie odpowiadają natychmiast bo zamiast odpowiadają, może teraz Ciebie omadlają... Bardziej możemy Wam pomóc modlitwą niż swoim nieudolnym słowem.... Kochani, a jak jest w zakonie możecie przecież sami zobaczyć.. pojechać na kilka dni do jakiegoś Zgromadzenia, o wszystko zapytać, zobaczyć, pobyć z siostrami, pomodlić się... Na pewno każde Zgromadzenie pozwoli Wam... To nie jest zobowiązujące... Zobaczcie jakie są nasze słowa.... A co by na to wszystko powiedział Jezus... zawsze stawiam sobie to pytanie....
 Róża: 03.07.2019, 13:17
 Do Ambiwalencja. Nie spotkałam się z takim przypadkiem, więc trudno mi się odnieść. Ja spotkałam osoby, którym zgromadzenia pomogły, towarzyszyły....
 Róża: 03.07.2019, 13:13
 Czas do ślubów wieczystych trwa zasadniczo ok. 8 lat, ale obecnie zazwyczaj dłużej. W tym okresie zarówno osoba jak i wspólnota zgromadzenia poznają, rozeznają, każda ze stron może podjąć decyzję o rozstaniu. Różne mogą być powody. Można, myślę, to porównać do powołania do małżeństwa - nie w każdym przypadku osoba poślubia tę pierwszą spotkaną.
 Ambiwalencja: 03.07.2019, 11:01
 Do Róża: Ja słyszałam, że nie za bardzo właśnie pomagają. Część zgromadzeń wymaga, albo odchodząca zakonnica klasztor opuściła z samego rana, aby nikt nie widział. Dostaje pieniądze na bilet powrotny i cześć. To ciężko nazwać pomocą, nie?
 Róża: 02.07.2019, 18:06
 Siostry pomagają osobom, które opuszczają zgromadzenia, w znalezieniu mieszkania, pracy, itp..
 Ambiwalencja: 01.07.2019, 06:31
 Dlaczego w zakonach wyrzuca się ludzi? To trochę nie fair, że po tylu latach zostawia się kogoś na przysłowiowym "bruku". Czy wtedy siostry świadczą jakąś pomoc, aby takiej osobie pomóc wejść w świeckie życie? Znaleźć pracę? Mieszkanie? Jeśli nie... to warto takie działania w ogóle rozpatrywać jako dzieło Boże? Jezus nie uciekł przed krzyżem krzycząc: Umierajcie sami za siebie, wasze życie, wasz problem.
 odp.na pyt. do Sióstr: 29.06.2019, 16:42
 Zanim wyrzucono mnie z Zakonu chodziłam ok. 10 lat w habicie. To był najpiękniejszy czas w moim życiu i najpiękniejszy i najukochańszy strój. Paradoks - w habicie nie czułam upału - a teraz to nawet w bikini ciężko mi upał wytrzymać. Nadal uważam, że moim powołaniem jest życie zakonne. Bardzo tęsknię za życiem wspólnotowym i kaplicą z Najświętszym Sakramentem w domu. Szkoda, że Siostry choć mają możliwości to nie chcą teraz zatrudniać w swoich prywatnych zakładach pracy dziewcząt z zamieszkaniem. Kiedyś to było możliwe. Odnośnie przytulenia czy poczucia samotności - w zakonie, ten problem dla mnie nie istniał. Życie niosło tyle piękna i radości. Prawie w każdej chwili można było pójść do kaplicy i przytulić się do ukochanego Jezusa Miłosiernego. Wspólnotowe obowiązki, modlitwa, rekreacja nie pozwalały czuć samotności. Z kolei w świecie ból samotności czai się na każdym miejscu i popycha do rozpaczy albo do pokusy ucieczki w seks z przygodnymi partnerami. Jednak świadomość, że to pokusa, która popchnie tylko w głębsza rozpacz, chroni przed grzechem. PROSZĘ SIOSTRY ZAKONNE, NIE ZAMYKAJCIE SIĘ NA NAS - DZIEWCZYNY, KTÓRE WYRZUCIŁYŚCIE ZE SWOICH WSPÓLNOT. bądźcie NA NAS OTWARTE. PRZYJMIJCIE NAS POD SWÓJ DACH POZWÓLCIE Z WAMI WSPÓŁPRACOWAĆ W WASZYCH DZIEŁACH I KORZYSTAĆ Z WASZYCH KAP[LIC Z NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM. POZWÓLCIE RAZEM Z WAMI PRACOWAĆ I MODLIĆ SIĘ. WIERZĘ ŻE PAN WAM BĘDZIE BŁOGOSŁAWIŁ, ZA TEN GEST WOBEC TYCH NAJMNIEJSZYCH, POGARDZONYCH, ODRZUCONYCH.
 do P&D: 28.06.2019, 07:06
 Bo ludzie poza murami klasztoru to mają sielankę, no nie? :) Pewnie dlatego wśród młodych ludzi tak popularne są zawały, nerwice, depresje. Tak, to z tego cudownego życia, bezproblemowego. Pewnie dlatego tak mało osób zagląda tutaj - bo w ogóle nie mają wolnego czasu.
 P&D: 25.06.2019, 16:55
 Do "Cóż": Smutne jest to co piszesz. A nie przyszło ci do głowy że może teraz Siostry nie mają czasu?! Wyobraź sobie że Siostry mają mase obowiązków tam za murami. Znam stąd jedną siostrę która, np. swój wolny czas oddaje nam tutaj na tej stronie a mogłaby np. zadzwonić do swoich rodziców, albo spędzić ten czas na takiej zwykłej rozmowie z innymi siostrami, czy czytaniem książek. Czekaj cierpliwie. Jeśli któraś z Sióstr zechce odpowiedzieć na te pytania to okej, a jeśli nie, to po prostu jak cie to tak baaardzo ciekawi to napisz prywatnie, Siostry zostawiały swoje adresy e-mail.
 Cóż.: 24.06.2019, 09:08
 Siostry chyba nie lubią odpowiadać na pytania. Najwidoczniej świat i codzienność wiele z nich przerasta, a za murami zawsze spokój i cisza i mniej natrętnych pytań. Jeszcze któraś przez przypadek musiałaby być miła...:P
 takie pytanie: 19.06.2019, 18:38
 Drogie Siostry, a jeśli ktoś wstąpi do Was i nie spodoba się Wam, lub jak to nazywacie, uznacie, że Wolą Bożą jest, żeby osobę odesłać z Zakonu, to czy w jakiś sposób pomagacie takiej osobie? Bo jak tu czytam, to wiele dziewczyn jest połamanych życiowo po takim wydarzeniu. Jedna pisała jakiś czas temu z prośba o pracę i odpłatne wynajęcie pokoju przy Zakonie i Siostry nie odpowiedziały. Czy takie osoby są przez Was przekreślane?
 Inne Pytanie: 14.06.2019, 08:35
 Drogie Siostry, skoro już pytamy, to na całego. Jak radzicie sobie z poczuciem samotności? Tzn. braku bliskości drugiej osoby? Choćby prozaicznego przytulenia... Czy to nie budzi złości? Frustracji? Jesteśmy tylko ludźmi przecież, każdy, tak prozaicznie, potrzebuje drugiego człowieka.
 Pytanie do Sióstr Zakonnych: 13.06.2019, 19:30
 Mam takie stricte przyziemne pytanie. Przepraszam jeśli urażę nim. Mamy okres żaru lejącego się z nieba - straszne upały. I tutaj pojawia się moje pytanie do Sióstr. Otóż, jak siostry dają radę chodzić w tych (zazwyczaj ciemnych) habitach kiedy jest taki upał? Dla wyjaśnienia skąd zrodziło się u mnie takie pytanie. Wczoraj będąc na mieście mijałam siostrę w czarnym habicie. Pot wręcz się ze mnie lał, szłam najbardziej jak się da letnio ubrana a ta siostra z którą się mijałam - czarny habit, welon, tak jak gdyby nigdy nic szła sobie, jakby ta pogoda ją nie dotyczyła. Jak Wy Siostry sobie z tym radzicie?
 Pytanie: 11.06.2019, 13:55
 Siostro, nie żałowała Siostra decyzji tak szybkiego wstąpienia? Że coś Siostrę w życiu "ominęło"? Wielki szacun!
 Zośka: 09.06.2019, 19:44
 Dziękuję za modlitwę i za zaproszenie siostro Adriano, może kiedyś skorzystam z zaproszenia :) Kto wie :) jak na razie muszę skończyć 18 lat i wtedy będę mogła decydować o swoim życiu. A co do Siostry... PODZIWIAM! ... 15 lat?!?! :O ... przecież Siostra wtedy jeszcze dzieckiem była :O naprawdę podziwiam... :)
 s. Adriana CST: 09.06.2019, 10:47
 Zosiu... 17 lat to trochę za wcześnie żeby podjąć decyzję, ale na myślenie, to zdecydowanie już ten czas. Jeśli chcesz zobaczyć jak mieszkamy, co robimy tak bez żadnych zobowiązań to możesz nas odwiedzić. Zapraszam ... Ja jak wstąpiłam do Zgromadzenia miałam 15 lat... wiem to szok... Mogę Ci..., Wam opowiedzieć... ale nie wszystkich może to interesować, więc zapraszam do kontaktu cstadriana@gmail.com Dziś szczególnie modlę się dla Was o światło i męstwo... Pozdrawiam Wszystkich, szczególnie Dorotkę...
 S. Monika: 09.06.2019, 08:38
 Kasiu, Zosiu i wszystkie osoby rozwijające powołanie. Nigdy nie jest za późno i nigdy nie jest za wcześnie by iść za Jezusem. Dziś jest Zesłanie Ducha Świętego. Jak kiedyś zstąpił na apostołów tak teraz niech przyjdzie do waszych serc,zabierze strach i lęk które przeszkadzają być dla Jezusa. Wszystko jest łaską. Kasiu kiedyś Bóg nie rozliczy Cię z dóbr tego śiata tylko z miłości z tego jak wypełniłaś Wolę Boga nie wolę rodziców. Kiedyś Bóg zapyta Cię co zrobiłaś ze swoim powołaniem. Jestem Siostrą bezhabitową i nigdy by mi do głowy nie przyszło iść do zgromadzenia bo mnie zatrudni by mieć jakąś alternatywę. Pracuje wśród chorych oni z reguły nie wiedzą kim jestem a uwierzcie że można nieść Jezusa i głosić Go swoim życiem bez wielu słów. Zapraszam jeśli chcesz poznać nasze życie bezhabitowe, Może to właśnie twoja droga. Podaje meila monika161285@wp.ok i zapraszam do rozmowy
 P&D do ???: 08.06.2019, 06:40
 Tak jak to zostało przez Ciebie napisane "zakonnice na stanowiskach" nie niszczą czyjegoś powołania. Siostry podczas modlitwy rozeznają Wolę Bożą. Myślę że i dla Sióstr jest to ciężkie, ale one wiedzą że ta decyzja pochodzi od Najwyższego.
[1] [2] [3] [4] (5) [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej