Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki
Zagadka brylantowego krzyża
(zagadkę nadesłał: Aniołek)

     Gdy na wieść o zuchwałej kradzieży inspektor Śledzik przybył do muzeum, trwało tam właśnie przesłuchanie strażnika z agencji "Szpak" (Zawsze solidnie pilnująca agencja).

     - Daję słowo, to niemożliwe, żeby brakowało dwóch brylantów z krzyża świętego Eustachego. Wprawdzie skończyłem tylko gimnazjum, ale do jedenastu - to ja liczyć umiem! - mówił jąkając się przy co jedenastym słowie ogolony na łyso strażnik. - Co wieczór sprawdzałem liczbę brylantów na tym zabytkowym krzyżu: od dołu do lewego ramienia było i jest 11, od dołu do góry też 11 i licząc od końca prawego ramienia również 11. Wszystko się zgadza!

     - Wszystko z wyjątkiem kasy! - odparł inspektor Śledzik. - na szczęście ja już wyśledziłem, w jaki przebiegły sposób oszukał pana ten sprytny złodziej. Ukradł dwa brylanty, a pan w ogóle tego nie zauważył... To wstyd!

     - Przecież codziennie liczyłem - trochę niepewnym głosem powtórzył portier.

     Pytanie: W jaki sposób pomysłowy złodziej oszukał strarznika?




Wasze komentarze:
 TheMe: 20.08.2009, 19:26
 A ja myśleć, że chodzić o coś, że on jąka się przy co jedenastym słowie. O_o Ale nic dziwnego, mam 12 lat... :)
 Patryk Szczęście: 13.08.2009, 16:47
 Zgadłem. Myślałem, że oderwał złodziej 3 brylanty z górnych 3 skrajów, a 1 wziął na sam dół. Dla mnie było proste.
 mądra: 12.08.2009, 21:41
 eee, to dopiero teraz sie skapli że skradziono? bez sensu...
 Dessio: 09.08.2009, 02:19
 Bardzo fajna zagadka :) Brawa dla autora.
 
[1] [2] (3)

Autor

Treść





Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej