Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [537] [538] [539] [540] [541] [542] (543) [544] [545] [546] [547] [548] [549] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

 ania, e-mail: annie91@o2.pldata: 23.09.2007, godz: 12:25

Witam wszystkich!!
Szukam informacji, gdzie można zrobić kurs pierwszej pomocy(taki indywidualny!).
Wiem, że pełno jest różnych ofert w internecie, ale chodzi mi o coś sprawdzonego
i w miarę też taniego. Zależy mi na tym by było to również w Warszawie.
Jeśli ktoś ma takie informacje, bardzo proszę o skontaktowanie się ze mną przez
maila, którego podaje.
Z góry dziękuję za pomoc. Serdecznie pozdrawiam. Z Bogiem.

2067 )
 do koleżanki poddata: 23.09.2007, godz: 10:21

Pięknie napisałaś...Nawet nie wiesz jak bardzo mi w tej chwili pomogła Twoja wypowiedź.Dziękuję :)

2066 )
 Smerfetkadata: 23.09.2007, godz: 09:25

Jezeli ktos odchodzi bez wyjasnien i NIE JEST w stanie wyjasnic przyczyny swego odejscia i tak poporostu znika ,jest po prostu tchorzem Szkoda na niego czasu Odpowiedzialny czlowiek ,traktujacy serio druga osobe bedzie wiedzial jak sie zachowac nawe w trudnej sytuacji

2065 )
 do poziomki i wszystkich w poddata: 22.09.2007, godz: 22:52

Dziewczyny zawiedzione, porzucone, rozczarowane a także chłopaki w podobnej sytuacji! Mam trzydzieści lat, może zbyt wielu doświadczeń nie mam na polu kontaktów damsko-męskich. Za sobą mam dwa krókie związki, rozpadłe z inicjatywy drugiej strony. Zwłaszcza ta druga, to historia prawie jak z serialu (myślałam, że tylko w serialach dzieją się takie rzeczy). WIem jak bolą rozczarowania, wiem, co to nieprzespane noce, łzy, pytania- dlaczego? Czy ja nie zasługuję na szczęście?... WIem też co czuje się, gdy całą tę znajomosć złoży się Bogu, Jemu zawierzy... a potem okazuje się, że się cierpi... i mówi się: "Boże dlaczego?" Ja też tęsknię za miłością, akceptacją, za tym by ofiarować siebie komuś i mieć w kimś wsparcie... Ale słuchajcie, nie wolno całe życie analizować, rozczulać się i tracić czas na żale... Tak, tracić czas. Co pomoże że będziemy płakać i wracać do bolesnych wspomnień... Jedno jest pewne- jeśli ktoś od nas odchodzi a jeśli jeszcze w takim stylu że bez wyjaśnień po prostu znika, nie był wart naszej miłości... A może to opatrzność czuwa właściwie, bo skąd wiemy, czy życie z tą osobą w przyszłym małżeństwie nie byłoby czymś strasznym? Miłość między kobietą a mężczyzną ma sens gdy działa w dwie strony. Jeśli więc on/ona jej nie chce, odrzuca, dajcie spokój, nic na siłę. Nie warto rozpaczać. Nie mówcie, że to niemożliwe. Ja to przeżyłam. Po pierwszym chłopaku rok rozpaczałam, wciąż szukałam nadziei i myślałam co zrobić by go odzyskać. Rok życia zmarnowałam. Mój ostatni związek ten rodem jak z serialu... zaangażowałam się na maxa i wiązałam wielkie nadzieje, bo dano mi ku temu wszelkie powody... Ból i cierpienie było ogromne, ale zawzięłam się i podniosłam się szybko. Wiem, że nie mogę przez niego cierpieć i rozpaczać, nie wolno mi. Szkoda życia. Bardzo chciałabym być z kimś, ale powiem Wam, że gdybym miała być z kimś w życiu nieszczęśliwa, wolę zostać sama. I jeszcze jedno- trzeba nauczyć się zawierzyć całkowicie Bogu. Jemu oddać wszystko. Wszystko. I zaufać. On wie najlepiej, co dla nas dobre. No, dziewczyny i chłopaki zranieni i porzuceni... głowy do góry. Jutro znów wzejdzie słońce. Nie zasłaniaj go sobie chmurami... Czerp z życia radość i szukaj miłości ale wśród tych jej wartych i potrafiących ją odwzajemnić. Powodzenia.

2064 )
 Karolinadata: 22.09.2007, godz: 20:33

Wszyscy pisza o zawiedzionej miłości amam pytanie co zrobic kiedy przyjaciolka cie zawiedzie?

2063 )
 do poziomki, lat 21data: 22.09.2007, godz: 18:18

Ehh poziomko.. czytajac TWoj wpis poczyulam sie troche tak, jakbym czytala moja historie- te same lęki, te same obawy.. i tez czuję się oszukana przez czlowieka, ktory moglby znaczyc baaaardzo wiele.Znikl bez pozegnania, nie odzywa sie, nie odpisuje na smssy.. chore...I tez jest mi bardzo ciezko.Wiem,ze bedzie mi coraz trudniej zaufac, coraz trudniej znow uwierzyc :(.Lacze sie z Toba.Nie tracmy wiary, nie traćmy nadziei :).Co innego nam pozostalo

2062 )
 poziomka, lat 22, e-mail: sloneczko1853@buziaczek.pldata: 22.09.2007, godz: 13:25

do Aniołka

Ja też na swoją pierwszą miłość czekałam 20 lat i mimo, że trwała jedynie 4,5 miesiąca i mimo wielu niedociągłości, problemów była najcudowniejsza. Do tej peirwszej zawsze się powraca. Moje uczucia zostały wystawione na próbę już 3 razy. Zawsze myślałam, że do 3 razy sztuka, ale zycie to wszystko zweryfikowało. Teraz boję się zaufać, uwierzyć... Ale całe życie oddałam Bogu i Maryi. Niech Twój Anioł Stróż będzie przy Tobie i wskazuje Ci odpowiednie drogi, nie odwracaj się od niego - On wie co robi :)

Pozdrawiam ciepło

2061 )
 Sylwia, lat 19, e-mail: sylwia___19@wp.pldata: 22.09.2007, godz: 11:33

Witam wszystkich Źródełkowiczów!
Mam na imię Sylwia i jestem tutaj od całkiem niedawna no i przypadkiem wpadłam na tą stronkę. Być może Wy mi coś poradzicie bo już sama nie wiem co robić. Rozstałam się z chłopakiem ponad roku temu a byliśmy razem ponad dwa lat i myślałam, że to coś poważnego. Od tego czasu strasznie cierpiałam, robiłam tysiące rzeczy żeby o nim nie myśleć, próbowałam spotykać się częściej ze znajomymi. Niestety na myśl o nim wciąż cierpię, często śni mi się w nocy. Dużo modlę się aby wreszcie się przełamać i zapomnieć i nie mam już siły. Możecie mi coś poradzić? Powierzam Was w mojej modlitwie, Sylwia

2060 )
 Angelka, lat 20data: 21.09.2007, godz: 22:51

Witam serdecznie;)Chciałabym za posrednictwem tej stroyn podziękowac Bogu za to ze postawił na mojej drodze takiego człowieka(Wie o kim mówię).jestem szczelsiwa,i całemu światu mogłabym to wykrzyczeć.Warto było czekać;)BOŻE DZIEKUJĘ:)

2059 )
 kama, e-mail: kamelona23@wp.pldata: 21.09.2007, godz: 22:04

moze niektórzy podniosą halo... ale chyba mam rację, jak męzczyzna nie ożeni się do 30...to albo strasznie słaby i bojazliwy albo... stał sie nazbyt wymagający, szuka ideału którego nie moze znależć. Nie wie czego chce, zawsze znajdzie jakiś powód na odrzucenie .. to moze tez byc w przypadku kobiet, ale to przeciez od mężczyzny duzo zalezy! to on powinien zaaranzowac spotkanie, dac pierwszy szansę.. ruszyc sie by poznać dziewczynę...ale on ciągle czeka na super zonę wymarzoną a która sprosta takim wymaganiom?
Osobiscie spotkałam wielu takich mężczyzn kawalerów z 30 i wiecej na karku, którzy nie moga sie zdecydowac na żadną kobietę. Mówię wam są bardzo biedni bo się z tym szamocą , ale wymagania nie pozwalają im na zdecydowanie się. Mimo iz kobiety probują dac mu szansę... ,
zauważyłam ze zawsze gdzie sie pojawię to jest wiecej samotnych kobiet- do wyboru, czasem jest 3- 5 wolnych na jednego kawalera!!!! dziwne ze tyle wolnych kobiet a chłopak 30 letni nie ma dziewczyny!! przy takim wyborze!!!
z kolei spotkac kobiecie 30 letniej samotnych chłopaków w grupie np na rekolekcjach, spotkaniach, grupach koscielnych .. jest o wiele trudniej! !! jest ich jak na lekarstwo..i naprawdę nie mają gdzie poznać chłopaków.. ja jeszcze jestem duzo dalej przed 30...ale te starsze juz dziewczyny są naprawdę biedne i rozumiem je.. spotykam takie i ich szanse maleją u panów w ich wieku.
Nie mówię o tych panach którzy mają szczegolnego pecha, co jest rzadkosc, bo żadna nie zwraca na nich uwagi...ale jak którys ma zainteresowanie a nie przyjmuje okazji..a szuka i szuka odrzucając to co na drodze.. to o czym swiadczy? ze nie wie czego chce..

wiek jednak bardzo zmienia człowieka, czasem zamiast dojrzewać to robi się zatwardziały i mniej zdecydowany.. wiem to po moim bracie, kiedys był skłonny mówic o małzenstwie.. nie idealizował..a teraz szuka ideału.. ma juz 35 i nie wie czego chce..cięzko mu dogodzic ... drugi z kolei szybciej się zdecydował mając 26 i nie szukał idealnej księzniczki bez wad, bo sam księciem bez wad nie jest ;)

Dlatego panowie najlepiej przed 30, pozniej moze byc zbyt pozno;) nie zdecydujecie się..i nie mówcie ze wina kobiet bo sami nie dajecie szansy mając nadmierne oczekiwania... zobaczcie w otoczeniu ilu samotnych mężczyzn po 30 którzy nie moga sie zdecydować... a panie chyba siłą ich nie zaciągną..
trzeba umiec z czegos zrezygnowac.. dlatego nie dajcie się zapędzic w zatwardziałosc...


2058 )
 Aniołek, lat 21data: 21.09.2007, godz: 21:33

Do poziomki...
Ja też zaufałam jedemu chłopakowi. Myślałam, że już na zawsze będziemy razem, a on całkiem niespodziewanie odszedł, mimo iż na trzy dni przed rozstaniem zapewniał mnie jak to on bardzo mnie kocha ;(
Teraz boję się, że nie znajdę sobie chłopaka, męża. Tak trudno mi jest zaufać. Ja już się dwa razy spaliłam i boję się tego następnego. Choć z drugiej strony marzę o kimś bliskim, o kimś, kto otoczy mnie opieką. Ale jak na razie nikt się mną nie zainteresował. 20 lat czekałam na miłość, tylko że okazała się ona nieszczęśliwą.
Módl się do św. Jozefa, pozwól się zapraszać na imprezy, może wstąp do wspólnoty... Nie zamykaj się na znajmych i na nowych ludzi. Bądź otwarta. Ja tak robię i w ogóle nie myślę o tamtym chłopakom, pozwoliłam się mulotnim myślom o nim...

2057 )
 K., lat 19, e-mail: kamikaaa@wp.pldata: 21.09.2007, godz: 19:03

O modlitwę..
bardzo proszę.
;(

2056 )
 poziomka, lat 22, e-mail: sloneczko1853@buziaczek.pldata: 21.09.2007, godz: 12:41

do ona

Niestety często się zdarza tak, że neiznany nam człowiek może się okazać wszystkim innym niż nam się wydaje. Często nawet nie znamy samych siebie, a co dopiero mówić o drugim czlowieku... Smutne, ale niestety prawdziwe. Bo kiedy spotyka się kolejnego egoistę na swojej drodze, cięzko uwierzyć, że są jeszcze ludzie, którzy nie pragną wszystkiego zagarnąć tylko dla siebie. Mi czasami już też brakuje tej wiary, że są dorbzy ludzie na świecie.

2055 )
 Jadwiga, e-mail: hiacynta3@op.pldata: 20.09.2007, godz: 16:36

Witajcie ! mam przyjaciela który czuje sie bardzo samotny, fakt ten spowodowany jest zapewne równiez jego nieśmiałością. Jacek ma 34 lata jest uczciwym spokojnym człowiekiem, bardzo lubi wycieczki rowerowe , spacery, tańce. Jest osobą prostą , wrażliwą i opiekuńczą. Szuka kogoś z kim mógłby podzielic nagromadzone zapasy czułości i opiekuńczości, jednak zbyt mała pewność siebie onieśmielają go w kolejnych próbach poznania wartościowej dziewczyny. Nie ma dostępu do internetu wiec ma" wirtualne ograniczzenia".Jesli ktoś ma pomysł jak mu pomóc....?

2054 )
 onadata: 20.09.2007, godz: 12:58

Do poziomki. Tak naprawdę nigdy nie wie się na kogo się trafi . Ja do jakiegos czasu myslałam ze jak ktoś idzie żeby zaistnieć na katolikiej stronie to jest normalny . Niestety pomyliłam się . Osoba mimo , że pisała tak ładnie i i prawdziwie okazała się fałszywą , głupią !!!. Nie myslałam że aż tak głupi ten człowiek będzie. A pewnie ma się za porządnego , zresztą na to wskazywało . Wniosek ; to że ktoś napisze ładnie o sobie jakie to ma ładne cechy wcale nie musi to być prawdą . Rzeczywistość może okazać się inna ,ale przyznam że nieraz człowiek może ukrywać prawdziwe oblicze , co wtedy? Napewno zwracać uwage na każde jego słowo bo może wiele znaczyć , bądz brak odpowiedzi na jakieś pytanie, choc moze nie na kazde , tego nie wiem.

2053 )
 poziomka do eli, lat 22, e-mail: sloneczko1853@buziaczek.pldata: 20.09.2007, godz: 10:28

Dziękuję Elu, że przeczytałaś to co napisałam i za te wszystkie słowa. Czasami zdarzają się gorsze dni tak jak ten wczorajszy, kiedy zadaję pytanie Bogu - dlaczego tak się dzieje? Dlaczego pozwala mi spotykać takich ludzi? Dzisiaj jednak znowu poznałam odpowiedź - bo sama ich wybieram, sama na to pozwalam, bo czlowiek ma wolną wolę. Wczoraj znowu zawierzyłam swoje życie Bogu i Maryi. Wierzę, ze mnie poprowadzą. Z Bogiem

2052 )
 Do bezimiennego, e-mail: karolk108@wp.pldata: 20.09.2007, godz: 09:17

Edyta bardzo dobrze mnie zrozumiała :-) tylko pozostaje pytanie na które odpowiedz zna tylko Bóg czy modlitwa wierzącego człowieka można nazwać "zwykłą". Św. Maksymilian Kolbe mówił że: "modlitwa na różańcu jest strzelaniem do szatana". A poza tym to czytając o uleczeniu Gerazeńczyka przez Jezusa to Legion który w nim był spytał się Jezusa czy moze wejść w świnie. Tak samo czytamy w księdze Hioba: szatan przyszedł do Boga i prosił Go o pozwolenie na wypróbowanie wiary Hioba, a Bóg pozwolił, tylko nie kazał Hioba zabić. Czyli można wywnioskować że nic nie dzieje się bez pozwolenia Opatrzności, a szatan chcąc nie chcąc służy Bogu. pozdrowienia :-)

2051 )
 Ela, e-mail: ela.137@interia.pldata: 19.09.2007, godz: 22:57

Poziomka uszy do góry :)
Ludzie są różni, są tacy którzy potrafią dobrze ukrywać swoje prawdziwe oblicze i dlatego zdarzają się takie sytuacje jak Twoja, może dobrze, że już wiesz jaki on jest. To boli wiem, ale najgorsze chyba już za Tobą bo znasz prawde, a ona Cię poprowadzi.
Pamiętaj, że Bóg jest zawsze przy Tobie i możesz Mu wszystko zawierzyć bo On prawdziwie chce Twojego szczęścia.
Życzę Ci abyś spotkała wartościowego człowieka, kóry na Ciebie zasługuje.
Z modlitwą
Ela

2050 )
 edyta, lat 19, e-mail: speedofsound@orange.pldata: 19.09.2007, godz: 22:57

Z tego, co wiem, to jest tak, że rzeczywiście odprawiać egzorcyzmy może tylko specjalnie wyznaczony do tego ksiądz - egzorcysta, który musi spełniać szereg warunków (m.in. musi być nieskazitelny moralnie i mieć doświadczenie życiowe). Ale Karolowi chodzi chyba o taką "zwykłą" modlitwę, którą może przecież odmawiać każdy z nas, a która na pewno może być pomocna...

2049 )
 do bezimiennego, e-mail: karolk108@wp.pldata: 19.09.2007, godz: 19:23

Chyba nie chcesz powiedzieć, że skoro Ktoś chce pomóc osobie opętanej to ma się bać tego ducha... a gdzie Twoja wiara? pierwsze słyszę że można zaszkodzić sobie przez modlitwę do Boga w intencji opętanego. Będąc w Medugorje byłem świadkiem ataku opętanego w obecności 3000 polaków i około 20 kapłanów opiekunów grup pielgrzymkowych i nikt wobec dramatu tego człowieka nie pomyślał żeby uciec, kapłani otoczyli tego człowieka i wyciągając ręce zaczęli się modlić a jeden z kapłanów modlił się z wiernymi, ja jak to widziałem to płakałem bo zobaczyłem całą Miłość i Opiekę Boga przejawiającą się przez kapłanów nad wiernymi "Jeżeli ja jestem z Bogiem, to któż przeciwko mnie?" pisze św. Paweł w jednym ze swoich listów. pozdrowienia :-)

z modlitwą karol

2048 )
 poziomka, lat 22, e-mail: sloneczko1853@buziaczek.pldata: 19.09.2007, godz: 17:41

Witam wszystkich. Moja znajomość z adonai.pl zaczęła się niedawno. Zawsze jednak wracam do tej strony... szczególnie wtedy, kiedy pojawia się smutek, żal, ból, cierpienie... Dzięki Wam i Waszym wpisom w żródełku zrozumiałam, że to nie Bóg doprowadził do tego stanu. To ja się do takiego stanu doprowadziłam, ufając zupełnie nieznajomemu mi człowiekowi, ufając, że on jest inny. Kilka tygodni związku i okazuje się, ze oszukiwał mnie od samego początku... Czuję się źle, każdy kolejny dzień zaczyna się tak samo - zerkam na komórkę, czy oby nie napisał... Jest mi z każdym dniem coraz ciężej, bo nigdy nie zbudowałam prawdziwego związku, mimo chęci... Jest mi z tym strasznie ciężko i boję się... boję się, że zostanę sama, a na stare lata nikt nie poda mi gorącej herbaty :(

2047 )
 Bezimiennydata: 19.09.2007, godz: 11:43

Mój duszpasterz mówi, że jeżeli osoba jest opętana, to powinien się ją zając egzorcysta, bo dla nas może to być niebezpieczne. Egzorcysta wie jak zabezpieczy się przed złym duchem. My nie. Tak jak było w przypowieści z Ewangeli Św. Łukasza o tym, że złe duchy przeniosły się na świnie - zły duch wychodząc z osoby opentanej też szuka miejsca zaczepienia.

2046 )
 maggie, lat 24, e-mail: maggie17@wp.pldata: 19.09.2007, godz: 10:41

Kochani, chcialabym sie podzielic z Wami wielka radoscia - wlasnie otrzymalam informacje o tym, ze oficjalnie jestem MA (polski mgr), skonczylam studia w Anglii! Jestem bardzo szczesliwa i dziekuje Panu za wszelkie laski, ktorymi mnie tak hojnie obdarza. Pozwolil mi wyjechac do UK, zeby studiowac moj wymarzony kierunek, a teraz dzieki jego pomocy szybko znalazlam prace:) Wspomnijcie mnie w swoich modlitwach, prosze. Dzis czuje jak bardzo jestem kochana przez Boga;D

P.S. Czy pojawia sie moze tutaj ktos, kto mieszka/pracuje w Hiszpanii, w kolicach Barcelony? Wlasnie zaczelam prace pod Barcelona i szukam bratnich dusz.
Pozdrawiam wszystkich zrodelkowiczow!!!

2045 )
 do bezimiennego wpis 29250, e-mail: karolk108@wp.pldata: 19.09.2007, godz: 09:10

Skąd wiesz że nasza modlitwa, opętanemu nic nie pomoże? Maryja powiedziała w Fatimie, Lourdes, La Salette, Gietrzwałdzie, Licheniu, Medugorje że modlitwą można zatrzymać wojny, zmienić oblicze świata. O sytuacji na świecie nie decydują politycy, lecz ludzie którzy się modlą i święci o których wie tylko Bóg, to dlaczego sądzisz że modlitwa nie pomoże opętanemu jeżeli radykalnie i na sam widok kapłana czy rzeczy świętych reaguje agresją? Ja bym Ci radził moim skromnym zdaniem: różaniec w dłoń i do ataku. pozdrowienia :-)

2044 )
 monika, e-mail: eyesneverdry@interia.eudata: 19.09.2007, godz: 08:27

DO RAFAŁA
To nie prawda, ze Ty nie mozesz pomoc, modlitwa tez duzo daje(mozesz modlic sie chociazby o to, aby jakas osoba z jej bliskiego otoczenia zauwazyla co sie dzieje i wykonala odpowiednie kroki ), ale kontakt z ksiedzem egzorcysta jest niestety niezbedny. Szkoda, ze nie znasz tej dziewczyny osobiscie, moglbys za pomoca swietych przedmiotow rozpoznac czy rzeczywiscie jest zniewolona przez zlo. Pokropienie woda swiecona, pokazanie krzyza, itp. dziala na taka osobe jak ogien. Wtedy moglbys poprosic o pomoc egzorcyste.
Jesli chcialbys poczytac cos na tenn temat www.egzorcyzmy.katolik.pl

2043 )
 Do Rafałdata: 18.09.2007, godz: 21:12

Jest też kwestia tego, że modli za nią nie leży w naszej mocy. Skoro mówisz, że być może jest opętana to my nic na to nie zdziałamy. Jej może pomóc TYLKO egzorcysta.

2042 )
 Małgorzata, lat 34, e-mail: gosiek25@wp.pldata: 18.09.2007, godz: 21:05

JANISZEWSKA MAŁGORZATA
UL.MALBORSKA 18
82-500 KWIDZYN



Lecz najbardziej podziękuje Ci Boże w całej swej pokorze za ludzi dobrej woli którzy mi nie odmówili swej pomocnej dłoni Bo to właśnie oni sprawili że moje czucia pozytywne były że moje dni szarej codzienności się zmieniły

(Małgorzata Janiszewska)

zwracam się z gorącą prośbą o pomoc finałową w zakupie wózka Iwanickiego o napędzie elektrycznym Jestem mieszkanką Domu Pomocy Społecznej w Kwidzynie Ze względu na stan zdrowia (dziecięce porażenie mózgowe) i otyłość nie mogę zakupić odpowiedniego wzmocnionego wózka elektrycznego w cenie dofinansowania z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych z programu PEGAZ które wynosi 11500 zł Po zapoznaniu się z ofertami różnych firm ostatecznie wybrałam wózek elektryczny OttoBock model b500s ze wzmocnionym siedziskiem w łącznej cenie 1675zł Jestem osobą młodą i posiadanie takiego wózka znacznie ułatwiło by mi kontakt z przyjaciółmi i rozwijanie moich zainteresowań
Utrzymuję się renty socjalnej z ZUS w wysokości 4496 zł z której wnoszę opłata za w Domu pomocy w wysokości 297 14zł z której pozostaje kwota 148 82 zł z której nie jestem w stanie spłacić brakującej kwoty do zakupu wózka elektrycznego Nie mogę też liczyć na pomoc rodziny
Zdaje sobie sprawe z problemów wynikających z zakupu wózka elektrycznego wzmocnionego i co za tym idzie droższego zdołałam swoimi staraniami zdobyć kwotę 1100zł Jest to jednak kwota niewystarczająca W związku z tym że dnia 02.10.2007 upływa termin podpisania umowy na realizację zakupu wózka elektrycznego określony przez PEFRON zdecydowałam się na zakup w/w wózka wiedząc że muszę uzyskać dofinansowanie ze strony osób lub instytucji które zechciały by mi pomóc Za okazane zrozumienie i pomoc finansową wszystkim darczyńcom dziękuję


PS. do zebrania pozostałej sumy pozostało mi ok trzech tygodni
KONTO 17 1020 1909 0000 3302 0037 7275
PKOBP PKOBP O.w TCZEWIE

(JANISZEWSKA MAŁGORZATA WÓZEK)

2041 )
 Rafał do Melania, lat 22data: 18.09.2007, godz: 10:44

Problem w tym, że ja jej nie znam osobiście.Znamy sie jedynie z gg, a zadne argumenty słowne do niej nie docierają teraz.Na dzień dzisiejszy tylko modlitwa moze coś zdziałać.Kazde słowo dotyczące Boga budzi w niej agresje i w ogole rozmowa nie ma sensu.

2040 )
 lenonik, lat 26, e-mail: marcingruca2000@op.pldata: 17.09.2007, godz: 23:42

Hej wszystkim!!!!
Pozdrawiam wszystkich gorąco!!!!
Mam prośbę!!!!
Jestem studentem, wiecie student biedny!!!!!
Chcę pomóc swojej dziewczynie finansowo!!! Od lat boryka sie z losem!!!! Mieszka z mamą w jednopokojowym mieszkaniu!!! Są obie na rencie!!! Jej brat siedzi w zakładzie dla nieletnich!!! Mają zadużone mieszkanie, nie mają ciepłej wody!!! Dzień za dniem martwią się skąd na to wszystko wziaść!!! Mama czasami sprzeda parę ciuchów ale przychodzą deszczowe dni i nie bedzie tak chodzić!!!
Bardzo martwię sie o nią!!!
Ja staram sie studiować, jestem prawie na 5 roku!!
Jeśli ktos mi poda jakąś instytucję do której mógłbym sie zgłosic to byłbym wdzięczny!!!!
Pomóżcie!!!!
Z Bogiem!!!!

2039 )
 Emilkadata: 17.09.2007, godz: 23:39

Witam Wszystkich Źródełkowiczów! chciałam ponownie zaprosić Was wszystkich na swoją stronkę http://www.wglabczlowieka.konto.pl mam nadzieję ze spodoba się Wam;)

2038 )
 Do Rafała, e-mail: melania751@gazeta.pldata: 17.09.2007, godz: 22:48

Rafał! Jesli to możliwe, to namów Twoją znajomą na rozmowę z księdzem. Najlepiej gdyby to był egzorcysta. Skoro nie mozesz patrzeć na to co ona robi, to stań na wysokości zadania, znajdź egzorcystę (taki jest w każdej diecezji przynajmniej jeden) i zaprowadź ją do niego. Post i modlitwa też nie zaszkodzi. Życzę siły i wytrwałości w działaniu, pozdrawiam serdecznie, asia:-)

2037 )
 Rafał, lat 22data: 17.09.2007, godz: 21:44

Witam wszystkich! Mam prosbe goraca do Was.Prosze bardzo o modlitwe w intencji jednej dziewczyny, ktora jak na mój gust jest opętana przez szatana.Bluzni przeciw Bogu, profanuje Komunie Sw. jak poruszam z nią temat Boga to reaguje w sposób bardzo agresywny i rzuca wyzwiskami.Nie jest mi bliska osoba, ale nie moge patrzec jak taka mloda dziewczyna oddaje cześć Złemu i pozwala sie niszczyć.Zadna rozmowa nic nie daje..tylko modlitwą mozemy ją uratować.Bóg zapłać

2036 )
 Aneta, lat 29, e-mail: kropleka107@interia.pldata: 17.09.2007, godz: 17:08

...Witam wszystkich...jesteśmy młodymi dziewczynami, które stanęły przed poważnym dylematetm znalezienia szybko mieszkania 2-3 pokojowego...czasami tak układa się życie...jeżeli jest tu ktoś, kto miałby jakie informacje w tej sprawie dla mnie , to bardzo dziękuję :) Chodzi o mieszkanie w Warszawie...pozdrawiam

2035 )
 Kasiadata: 16.09.2007, godz: 21:47

Bardzo Was proszę o modlitwę w intencji zdrowia Taty mojego Narzeczonego...Została wykryta u Niego choroba nowotworowa...Boże, pomóż..Dodaj sił, bo z ludzkiego punktu widzenia jesteśmy już bezradni...Z Bogiem.

2034 )
 moi, lat 21, e-mail: basikowo@gazeta.pldata: 16.09.2007, godz: 20:04

DO STUDENTóW Z WAWY
Być może ktoś z Was poszukuje współlokatorki, albo znacie kogoś kto chce wynająć studentce kawałek podłogi. Pytam Was, bo Ewa jak dotąd szuka bezskutecznie. Jest miłą spokojną osobą, niepalącą, w moim wieku, studiuje hiszpański na UW. Z góry dziękuję za wszelkie informacje i pomoc.
Pozdrawiam!

2033 )
 twiggi, lat 22, e-mail: mr_twiggi@o2.pldata: 16.09.2007, godz: 14:03

witam
prosilbym o modlitwe w dniu 17 wrzesnia.zwlaszcza za zdanie egzaminu...i za wspomnienia zeby po tak dlugim czasie wreszcie daly sie uporzadkowac..bylbym bardzo wdzieczny bo naprawde potrzebuje modlitwy

2032 )
 Anioł, e-mail: mozeodbiore@o2.pldata: 15.09.2007, godz: 18:37

Czesc Wam Wszystkim:)
Jakis czas temu poznałem na zródełku Marysie, która ma 5 imieon(Izabela,Anna,Maria,Róza,Julia)a pochodzi z Siedlec.
Podaje równiez jej maila, który jest juz nie aktualny izalp@op.pl.
Jesli ktos by miał do niej kontakt do Marysi to proszę niech mi poda,albo Ty Marysiu jesli czytasz ten wpis to proszę bardzo odezwij się.
Z góry bardzo wszystkim za pomoc dziękuje.
Anioł:)

2031 )
 adamdata: 15.09.2007, godz: 18:12

proze o modlitwe:) bog zapłac

2030 )
 Irenkadata: 15.09.2007, godz: 17:20

do Szarotki -
pozdrawiam,modle sie za Ciebie. Usmiechnij sie, jutro bedzie lepiej!

2029 )
 Ewadata: 15.09.2007, godz: 12:47

Do Ani lat 29.
W Łodzi jest Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus przy ul.Złocieniowej 38,siostry organizują tam dni skupienia i rekolekcje.

2028 )
 szarotkadata: 15.09.2007, godz: 12:27

Bardzo proszę Was o modlitwę. Spiętrzyło się w moim zyciu kilka takich spraw, które po ludzku są bardzo trudne do rozwiązania, żeby nie zwątpić i miec siłę przetrwać,zeby wszytsko się dobrze skończyło. serdeczne Bóg zapłać za kazdą zdrowaśkę!

2027 )
 karina, e-mail: karina206@interia.pldata: 15.09.2007, godz: 10:28

czy ktoś mieszka w Londynie i mógłby mi coś załatwić? chodzi mi o drobny zakup przy kosciele Westminster koło Viktorii. z Panem Bogiem.


2026 )
 Ola, e-mail: juliazyta3@o2.pldata: 15.09.2007, godz: 00:41

Do Ani l 29

Aniu, kolo Poznania, mozna pojechac do Siostr Urszulanek, w Pniewach.

Mozna tam pobyc kilka dni, pomodlic sie , wyciszyc.

Piekne miejsce od strony duchowej, polecam.

Pozdrawiam serdecznie. Z Panem Bogiem Ola

2025 )
 Załamka, e-mail: malgosia_malgorzata@interia.pldata: 14.09.2007, godz: 22:40

Mam prośbę do osób które umieją rozwiązywać zad z techniki cieplnej a dokładnie z obiegów parowych. jeśli jest tu taka osoba to proszę odezwij się jak najszybciej o ile chcesz mi pomóc. Z góry dziękuję :-)

Pozdrawiam, z Bogiem

2024 )
 ania, lat 29data: 14.09.2007, godz: 19:02

Witam serdecznie! Czy moglibyście mi podpowiedzieć, gdzie w okolicach Poznania lub Łodzi mogłabym pojechać do jakiegoś klasztoru i pobyć tam przez kilka dni (niekoniecznie w ramach rekolekcji czy dni skupienia)? Bardzo potrzebuję takiego czasu, aby złapać oddech, wyciszyć się i pomyśleć co dalej zrobić ze swoim życiem... Może ktoś z Was mógłby mi polecić jakieś miejsce?

2023 )
 Asia, lat 18, e-mail: asiadomagalska@buziaczek.pldata: 13.09.2007, godz: 21:51

Proszę o modlitwę ... potrzebuję jej na jutro, bardzo :)
Z góry dziekuję, ja również otaczam Was modlitwą :)
Z Panem Bogiem :)

2022 )
 Piotr, lat 40, e-mail: piotrek672@interia.pldata: 12.09.2007, godz: 22:30

Piękne świadectwo Joanno.

2021 )
 Juladata: 12.09.2007, godz: 22:10

Joanno, dziękuję za Twoje świadectwo.
Chwała Jezusowi teraz i na wieki

2020 )
 Mroffka, e-mail: mroffka212@op.pldata: 12.09.2007, godz: 19:11

Proszę o modlitwę, żeby pomyślnie zdać egzamin poprawkowy 15 września. Boję się...

2019 )
 Joanna, lat 35, e-mail: s-lonce@o2.pldata: 12.09.2007, godz: 18:33


Witam serdecznie...

Zapragnęłam podzielic się z Wami moimi doświadczeniami i opowiedziec o moim spotkaniu z Bogiem . Chcę mówic o tym jaki On jest Wielki i Piękny jaki godzien wszelkiej Chwały i Miłości .
Więc spotkałam się w prawdzie z moim ukochanym Bogiem z głębią mojej duszy , z wielkim oceanem miłości . Każdy kto tego zapragnie może doświadczac i pic wodę ze zródła życia .
To co wtedy przeżyłam na zawsze zmieniło mnie samą . Dostałam nową swiadomośc , zaczęłam więcej rozumiec i czuc .
W skrócie to opiszę .
A wiec byłam wtedy przed 18- stym rokiem życia , jak zatęskniłam za czym więcej niż do tej pory dawał mi świat . Zatęskniłam za Bogiem , poczułam ze moje całe wnętrze Go pragnie i za Nim tęskni .
Jak byłam dzieckiem często gdy juz leżałam w łóżku rozmyślałam o wieczności , o tym że istnieje.
Potem gdy byłam trochę starsza , podobało mi się bardzo gdy ktoś opuszcza wszystko aby odnaleśc skarby wewnątrz swojej duszy ukryte .
Odeszłam na jakiś czas od swoich znajomych , przyjaciół , postanowiłam cos zmienic w moim życiu . Ukryłam się przed wszystkimi aby moc w ciszy usłyszec . Zaczęłam z Bogiem nawiazywac kontakt , rozmawiałam z nim , zaczęłam się modlic i wprowadzac kontemplację .
Wtedy gdy Go szukałam to wpadło w moje ręce parę ciekawych książek o rozwoju duchowym , które były mi bardzo pomocne i były drogowskazami na drodze , znalazłam w nich dużo mądrości i wskazówek jak mam postępowac .
Chodziliśmy na długie spacery Ja i mój jeszcze nieznany Bóg .
Nasze poznawanie się , było takie urzekające . Spędzaliśmy ze sobą coraz więcej czasu .
Często wstawałam przed wschodem słońca i wychodziłam z domu , aby usiąśc w wysokich trawach na wzgórzu na pięknej polanie i podziwiałam wschody słońca , wsłuchując sie w głos , który mnie pociągał coraz bardziej . Przede mną rozciągał się uroczy widok na cale miasto , pagórki i lasy .
Po mału z dnia na dzień nasze relacje były coraz lepsze , a ja zaczęłam odczówac i rozumiec Jego delikatne natchnienia i słowa które nie były słowami , lecz prawdą nagle się objawiającą , spływały na mnie jak strumienie z Jego słodkich ust .
Zaczęłam też czuc w sercu , na początku delikatne uczucie Miłości , aż w końcu zakochałam sie . Ta młośc była cały czas podsycana przez nas . Mój Kochany czarujący Bóg dawał mi tak słodką Milośc ,czułam że wlewa mi ja do serca a ona wciąż rosła i rosła . Tak piękna Miłośc nas połączyła. Odtąd cały czas myślałam tylko o Nim i byłam Nim zajęta .Byliśmy zajęci Kochaniem . Duchowymi oczami widziałam , ze On sie przegląda w mojej twarzy a ja w jego , godzinami tak mogliśmy sobie patrzec w oczy . Budziłam sie w Nim i w Nim usypiałam . Zobaczyłam rzeczy których wcześniej nie widziałam .Cały świat mówił mi że On mnie Kocha , że wszystko wypełnia , z całego stworzenia tysiące oczu patrzyły na mnie z miłością .
Uwielbiałam chodzic na spacery , to był maj ,wszystko kwitło i pachniało , burze były takie piękne . Czułam w sobie i w całej przyrodzie mojego ukochanego ,odkrył sie przede mną .Tak wielki ogień we mnie się rozpalił ,ogień Miłości . Nawet jak dotykałam drzew ,trawy ,kropelek rosy wiedziałam ze On tam jest , że wszystko przenika , że jest żywy , prawdziwy oraz czuje i mnie rozumie , że jest mną bardzo zajęty . Moja dusza w tym czasie rozpłynęła sie we wszystkich kierunkach . Nie odczuwałam siebie jak dotychczas , lecz czułam siebie dalej na odległośc kilkunastu metrów we wszystkie strony , miałam uczucie że pode mną jest przestrzeń , jakbym nie dotykała ziemi . Poczułam się jak kropelka wody , która zlewa sie z wielkim oceanem miłości . Przestał istniec czas ...
Znikła przeszłosc i przyszłośc ,była tylko terazniejszośc i ta cudowna cisza ... po prostu bycie , po prostu Kochanie . Jakże dusza wtedy jest szczęśliwa , niczego już nie pragnie , bycie ze swoim ukochanym jej wystarcza . W tej ciszy i w wielkim oceanie miłości chce tylko pozostac na zawsze.
Nic na świecie nie może dac tak wielkiego szczęścia i całkowitego zaspokojenia .
Przeglądaliśmy się tak w sobie i nawzajem sie podziwialiśmy . Piękno stwórcy pozostawiło na mojej twarzy jego odblask .Odnalazłam Dom , jest tam pięknie i wszystko jest tam takie duchowe , można rozumiec się nie używając słów . Doszłam do tego pięknego stanu ducha dzięki mojemu pragnieniu poznania Boga , modlitwie , pracy nad sobą ,opanowaniu strachu ,ego ,wykorzenieniu złości ,niechęci , wszystkie prace w danym dniu spełniałam z miłości do Boga . Nie wiem jak to teraz dokładnie opisac , ale do tego stanu ciszy weszłam poprzez nie cieszenie sie zbytnie jak cos miłego mnie spotkało i przez nie martwienie gdy coś niemiłego .
Ale była to łaska , prezent od Stwórcy , tak po prostu za darmo . Za moje pragnienie i gotowośc na takie spotkanie .
Pomimo moich wewnętrznych przeżyc mogłam normalnie uczestniczyc w zyciu , chodzic do szkoły , na zakupy , rozmawiac z ludzmi , bardzo silną miłosc czułam do wszystkich , byłam miła . Miałam dużo siły i energii , czułam że Bóg jest mną a ja Nim . To było tak jakby On za mnie wszystko wykonywał , przez co nie miałam do niczego niechęci , wszystko co sobie zaplanowałam było dla mnie łatwe .
Nie miałam w sobie strachu , czułam że jak miała bym nawet w tej chwili umrzec, to nic by się nie zmieniło ,czułam duchem mocno swoje istnienie w Bogu , ciała jak by zabrakło nic by się nie zmieniło .
Starałam się codziennie przed szkołą uczestniczyc w Eucharystii . Po przyjęciu Pana Jezusa krew zaczyna mi szybciej krążyc i wydawało mi się , że dostaję aż wypieków na twarzy. Potem zalewał mnie błogostan . Czułam obecnośc Jezusa w całym moim ciele przez dwie godziny. W klasie na lekcji taka szcześliwa siedziałam . Nikt nawet się nie domyślał jak wielkie cuda dzieją się w mojej duszy i jakiego wielkiego gościa i Króla goszczę.
Po tych wszystkich pięknych chwilach , łaskach i czasie spedzonym w tak bliskiej i wyczówalnej obecności , mój ukochany pewnego dnia znowu sie ukrył . Stało się to nagle .
Poczułam pustkę , osamotnienie oraz tak wielka tęsknotę .
Tęskniłam tak bardzo za tymi cudownymi oczami , za tą słodką twarzą , która z taką czułością patrzyła się w moje oczy i wlewała we mnie miłośc , aż jęki czasem z mej duszy się wydobywały .
Teraz już wiem , że Stwórca prowadzi dusze w sposób dla nich niepojęty , drogami słodyczy , tęsknoty i w ciemne doliny je czasem sprowadza , gdzie już nic o sobie i o samym Bogu nie wiedzą .Ale wtedy nie byłam świadoma jeszcze , dlaczego tak się stało . Myślałam że to może z mojej winy .Myślałam też , że może coś z moją psychiką się dzieje , że przecież ludzie nie doświadczają takich dziwnych rzeczy , które nawet trudno ubrac w słowa .
Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się z pism , św .Jana od krzyża i Teresy z Awila, że moje doświadczenia były mistyczne i że ludzie doświadczają w ten sposób obecnosci Boga .
Miło jest czytac ich książki i choc małą garstkę to jednak rozumiec z własnego doświadczenia . Cieszyłam się , że wiele spraw w tym czasie zostało mi wyjaśnionych .
. Pociągają mnie miejsca w bliskości natury w pięknie przyrody .
Jestem tej Cudownej Istocie bardzo wdzięczna za wszystko.
Od tamtej pory uwielbiam cisze . Teraz jestem zwyczajnym człowiekiem . Mój ukochany jest ze mną , mam tego swiadomosc , żyje w Jego obecności , choc juz nie odczuwam całkowitego zaspokojenia , raczej już od wielu lat czuje oschłośc , Boże pociechy rzadko . Czasem mnie Pan dotyka i wtedy mocniej i jaśniej Go odczuwam .
Chcę iśc duchową drogą , chce się rozwijac i poznawac siebie samą , poznawac Boga we mnie , jeszcze dużo spraw nie rozumie i się ciągle uczę , popełniam błędy . Cieszę się jak w moim życiu dzieją się rzeczy, które przyspieszają mój rozwój , moje rozumienie i moje porzucenie wszystkiego co mnie ogranicza .
Zrozumiałam też słowa Pana Jezusa w których mówi że ,,Królestwo Boże jest w was ” i już teraz możemy do tego Królestwa dojśc i przebywac w Nim wraz z Ojcem Synem i Duchem Świętym ...
w głębiach naszych dusz , sciślej jak już bardziej nie można .
Jesteśmy wszyscy stworzeni do wielkiego Szczęścia i Miłości .
Niech Będzie Pochwalony i Uwielbiony Piękny i Miłosierny Bóg , który tak bardzo wielką Miłością każdego z nas Umiłował

Pozdrawiam

2018 )


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej