Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [543] [544] [545] [546] [547] [548] (549) [550] [551] [552] [553] [554] [555] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

 Ewka, lat 28data: 25.07.2007, godz: 23:22

Do L. Wiem, że słowa : ,,nie martw się, wkrótce kogoś znajdziesz'' są kiepskie na pocieszenie. Szczególnie gdy słyszysz to od ludzi szczęśliwie zakochanych. Ja też borykam się z samotnością, ale nie tracę wiary w to, że gdzieś tam jest osoba mi przeznaczona. I chyba lepiej jest wciąż na kogoś czekać, niż mieć świadomość, że nic cudownego już się nie wydarzy i żyć w nieszczęśliwym związku z rozsądku, tylko po to, aby uciec przed samotnością. Jak mała dziewczynka wciąż wierzę, że razem może być cudownie, nawet mimo przeszkód które trzeba będzie pokonać i warto na to czekać. Warto budzić się z uśmiechem każdego dnia i mieć nadzieję. Jeśli w to uwierzysz będzie ci łatwiej. Mi pomaga:)

1463 )
 Carolinedata: 25.07.2007, godz: 21:30

Zaufanie

"Tę trzecią część poprowadzę przez ogień, oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro, i wypróbuję tak, jak złoto próbują. I wzywać będzie mego imienia - a Ja wysłucham, i będę mówił: Oto mój lud, a on powie: Pan moim Bogiem."
Księga Zachariasza 13:9

1462 )
 monikadata: 25.07.2007, godz: 21:06

Artii, zanim na dłużej znkiniesz z netu, napisz jeszcze proszę parę słów, co tam u Was, jak się czuje Asia i Wasze Maleństwo?? Mam nadzieję, że wszystko układa się dobrze:)
Trochę brakuje tu na Źródełku tych Twoich pozytywnych myśli...

1461 )
 do L, e-mail: magdaski@o2.pldata: 25.07.2007, godz: 20:28

L, *
zgodzę sie ze ludzie po 30-40 napewno inaczej i trudniej przezywaja samotnosc, ale TY podważyłas autorytet wszystkich którzy kogos mają, ze się "wymądrzają" . Nie można odgrywac sie za swoje cierpienia na innych tych szczęsliwszych, bo w tym wypadku tak to wygląda,
Kazdy chce byc kochany, szczęsliwy, wiec my tez musimy zyczyc i cieszyc sie ze szczęscia innych!!..
Trudno powiedziec dlaczego ktos jest szczęsliwy u boku kogoś a inna osoba duzo starsza nie.. My tez jestesmy kowalami losu, na to składa sie duzo czynników, zranienia itp. Czasem nie dajemy sobie szansy, odrzucilismy ją z powodu zranienia i pozniej coraz trudniej spotkac kogos.. stajemy sie z biegiem czasu bardziej wymagający wobec innych. Nie generalizuję, nie wszyscy ale naprawdę znam osoby ktore same nie wiedzą co chcą, odrzucają, albo tak są rozgoryczone ze nie potrafią przyjąć miłosci..
Nie mozemy zazdrosnie patrzec na tych którym sie udało.. oni nie są nam nic winni.

A moze trzeba od tego zacząć- kochac siebie, ludzi- którym sie udało..aby móc pokochac kogoś kto pojawi sie na naszej drodze?
Wielu ludzi którzy zyją w małzenstwie nie są szczesliwi...
Powierz Panu swoje cierpienie i kochaj...prawdziwie

1460 )
 L., e-mail: loretta1@vp.pldata: 25.07.2007, godz: 16:57


Magdo, myslisz, że ja nie jestem podłamana, żeby nie powiedzieć załamana? Chodzi mi o to, że jak się ma np 20parę lat i mężczyznę u boku, to co można wiedzieć o tym jak samotność przeżywają ludzie po 30-stce, 40-stce czy 50-ce, którzy już niejednokrotnie stracili nadzieję. Co mogą wiedzieć o cierpieniu osób, które przez całe życie były same?

1459 )
 Artur Wnęk / Artii, lat 32, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 25.07.2007, godz: 12:49

Nie korzystam za bardzo z internetu, pozniej juz wcale, ale za to prowadze serwis smsowy do uzytkownikow telefoni komorkowej ORANGE. Jesli chcesz otrzymywac cytaty, wypowiedzi Marty Robin lub swiadkow jej zycia to prosze podaj mi swoj nr tel. kom w ORANGE. POZDRAWIAM CIE SERDECZNIE!!! :) Artur Wnęk / Artii. Gadu-Gadu: 5467802 artur.wnek@vp.pl

1458 )
 do L, e-mail: magdaski@o2.pldata: 25.07.2007, godz: 12:46

smutna L,
nie rozumiem dlaczego tak cie to boli.. chcesz usłyszec od innych samotnych pociechy ale oni przewaznie nie potrafią tak jak TY, oni sami są juz podłamani i szukają wsparcia bo im ciezko. ja tez niedawno była sama bardzo długo i wiem co to znaczy. Nie miej pretensji do tych którzy mają kogos a służa radą, bo zranisz w ten sposób osoby bezinteresowne!, nalezy się im trochę wdziecznosci. Kazdy i w kazdym stanie moze słuzyc radą.. Samotnym moze być
kazdy, ile związków sie rozpada. To ze dzis kogos mam nie znaczy ze jestem juz na zawsze z kims związana, tak jak Ty nie musisz byc samotna na zawsze, moze za rok Tobie sie powiedzie..? najgorzej poddac sie goryczy.
Ja zycze tu wszystkim samotnym szczęscia bo wiem jak samotnosc boli i chyba nie jeden z was to przeżył kiedyś.. Dlatego dziekuje tym którzy mnie wspierali gdy byłam sama! i modle sie za was!

1457 )
 Artur Wnęk / Artii, lat 32, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 25.07.2007, godz: 11:34

Jedna rzecz pozostaje zawsze, i jest ona dostepna dla kazdego:
radosc innych.... dac im troche wiecej spokoju, otuchy, nadziei,
wywolac usmiech, to wszystko jest slodka praca i nie trzeba do tego
koniecznie stac na nogach ani miec dobrego zdrowia.
Wrecz przeciwnie. Nikt inny nie zrozumie tego lepiej jak ten,
kto wiele przecierpial.
Marta Robin

1456 )
 do Marianadata: 25.07.2007, godz: 10:36

Jeżeli chodzi o problem z czystością to mnie pomaga świadomość tego grzechu,jeszcze większa po przeczytaniu jednej z wizji św Faustyny. Zgadzam się też z tym co ktoś napisał wcześniej, że należy unikać wszelkich okazji do grzechu.

Wizja św siostry Faustyny

"Kiedy przyszłam na adorację, zaraz mnie ogarnęło wewnętrzne skupienie i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa, z szat obnażonego i zaraz nastąpiło biczowanie. Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana. Serce mi ustawało patrząc na te boleści; wtem rzekł mi Pan te słowa: Cierpię jeszcze większą boleść od tej, którą widzisz. I dał mi Jezus poznać za jakie grzechy poddał się biczowaniu, są to grzechy nieczyste. O, jak strasznie Jezus cierpiał moralnie, kiedy się poddał biczowaniu. Wtem rzekł mi Jezus: Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie. I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne: odstąpili kaci od Pana Jezusa, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia Pana. Byli nimi kapłani, zakonnicy i zakonnice i najwyżsi dostojnicy Kościoła, co mnie bardzo zdziwiło, byli ludzie świeccy różnego wieku i stanu; wszyscy wywierali swą złość na niewinnym Jezusie. Widząc to, serce moje popadło w rodzaj konania, i kiedy Go biczowali kaci, milczał Jezus i patrzył się w dal, ale kiedy Go biczowały te dusze, o których wspomniałam wyżej, to Jezus zamknął oczy i cicho. ale strasznie bolesny wyrwał się jęk z Jego Serca. I dał mi Pan poznać szczegółowo, poznać Jezusa, ciężkość złości tych niewdzięcznych dusz: Widzisz. oto jest męka większa nad śmierć Moją. "

1455 )
 Oladata: 25.07.2007, godz: 10:17

Robert! nie poddawaj się, tu na ziemi wszystko się kończy, nawet Twoje wielkie cierpienie. Ono kiedyś się skonczy i znów będziesz potrafił cieszyć się życiem, zobaczysz, choć teraz trudno Ci w to uwierzyć. Kiedyś gdy ja cierpiałam, jeden ksiądz powiedział mi, że Bóg daje człowiekowi mniej więcej po równo cierpienia i szczęścia w całym jego życiu, że te proporcje są zachowane. Bo przecież nie ma człowieka który by cierpiał przez całe swoje życie od początku do końca, Pan Bóg wie co robi, nawet powinniśmy dziękować za cierpienie bo ono nas uszlachetnia, a po nim może przyjść już tylko szczęście :-) Pomodlę się za Ciebie, trzymaj się i życzę powodzenia!

1454 )
 mała_zdw do Robertadata: 25.07.2007, godz: 09:54

Każdy swego czasu miał takie wątpliwości, myśli..... Ja także. Ale Bóg naprawdę istnieje !!!! Dlaczego naszły Cię takie myśli akurat w momencie próby na którą wystawił Cię Bóg, w cierpieniu ???? Wówczas szatan ma nadzwyczajną okazję by mącić w głowie człowieka. Przecież on właśnie tego chce, nie widzisz tego ???? Ale nie daj mu się !!! Piszesz o śmierci żony, długach... Mnie też 2 lata temu zmarła bliska mi osoba, mam problemy rodzinne i co przez to mam odwrócić sie od Boga, Jego za to obwinić ???? Tak nie można, On to zaplanował i tak ma być. Nie po to by sprawić nam ból, ukarać za grzechy - NIE. Nie wiesz o tym, że cierpienie to ogromna łaska ???? Módl się dużo, nie odwracaj sie od Boga, zaufaj Mu a zobaczysz, że On da Ci potrzebne siły. Bóg nigdy nie zostawia potrzebującego i przychodzącego do Niego. Trwaj przy Bogu, miej wiarę... Ja od siebie ofiaruję Ci swoją modlitwę. Pozdrawiam :)))

1453 )
 L., e-mail: loretta1@vp.pldata: 25.07.2007, godz: 09:52

Tyle na tej stronce (i nie tylko tutaj) wpisów na temat samotności, życia w pojedynkę. Też jestem sama i szczerze mówiąc denerwuje mnie to, że nierzadko rad takim osobom udzielają ludzie, którzy już kogoś mają, którzy nie muszą żyć ze świadomością, że być może do końca życia zostaną sami. To nie sztuka wymądrzać się jak się jest w takiej komfortowej sytuacji.

1452 )
 robert, e-mail: abc751@tlen.pldata: 25.07.2007, godz: 09:36

zapewne wzburze poruszenie wsrod czytajacych czy nawet zostane posadzony o herezje ale od jakiegos czasu zastanawiam sie czy Bog wogole istnieje? wierzacy powiedza ze tak oczywiscie ze istnieje, wszystko o nas wie, jest milosierny i kocha nas - do niedawna tez tak myslalem tylko ze zycie skopalo mnie strasznie, nie twierdze, ze Bog to uczynil ale nie zrobil nic aby mi pomoc-mowiac w skrocie zmarla moja zona po dlugiej chorobie, zadluzylem sie bardzo w tym czasie aby moc zrobic wszystko zeby ja ratowac ale to i tak bylo na nic, teraz jej juz nie ma, odeszla rok temu a mnie zostala rozpacz i dlugi, ktorych nie jestem w stanie splacic w wymaganym terminie-znalazlem sie w sytuacji bez wyjscia tymbardziej ze sam potrezbuje pomocy lekarskiej-coz wiec warte jest tio nasze zycie i wiara ?
miotamy sie, borykamy z przeciwnosciami a czesto i tak mimo wiary, modlitwy i uczciwego zycia jestesmy skazani na siebie a gdy nie dajemy rady Bog wcale nie chce nam pomoc, inni ludzie maja swoje problemy wiec coz nam pozostaje ...?

1451 )
 Artur Wnęk / Artii, lat 32, e-mail: 1@Gadu-Gadu:5467802data: 25.07.2007, godz: 09:11

Od pazdziernika likwiduje lub zawieszam internet, teraz jestem na necie raz na miesiac, puzniej to chyba na pol roku :( :) Ale to nie jest tylko odemnie zalezne. Musze i poddam sie woli Jezusa, mimo ze nie wszystko co On mi daje chce akceptowac. Co mialem napisac o Marcie Robin to napisalem, reszta nalezy do nastepnych... POZDRAWIAM!!! Artur Wnęk / Artii

1450 )
 :), lat 32, e-mail: a.j100@interia.pldata: 25.07.2007, godz: 09:06

Witam :) Pod koniec wrzesnia wyjezdzam na 2 miesiące do Wielkiek Brytanii na kurs językowy, nie wykluczam szukania pracy i zostania tam na dłuższy okres.Szukam kogoś kto też wyjeżdza w tym terminie, z kim mogłabym wspólnie wynając mieszkanie i podzielić się kosztami. Miszkam w Łodzi, myślę, że można ze mną wytrzymać pod wspólnym dachem;) Fajnie będzie jeśli będziemy mogli wsześniej się poznać i porozmawiać.
Pozdrawiam.

1449 )
 ktosiadata: 25.07.2007, godz: 08:50

Alkoholizm, zaburzenia osobowości, totalne zamknięcie się w sobie, choroba dwubiegunowa... Nie umiem się z tym zmierzyć, unieść tego wszystkiego. Nie czuję kontaktu z Bogiem, życie straciło jakikolwiek smak, sens i kierunek. Każda chwila spędzona we własnej skórze jest okrutnie męcząca. Jedyną ulgę przynosi sen...

1448 )
 niezapominajka, lat 22data: 25.07.2007, godz: 00:23

czesc Wszystkim...mam pytanko...chodzi o spowiedz taka przed slubem...jak to jest? cos slyszalam ze to jest taka spowiedz z calego zycia... jak to wyglada? nie mam pojecia...nie mam kogo zapytac...nie uczestniczylam w zadnych przygotowan do slubu-np. takie jak sa w klasach maturalnych -poniewaz wyjechalam z PL w 2 klasie liceum.......teraz mnie to ciekawi...co prawda nie planuje jeszcze slubu....no ale moze za rok...dwa.... dlatego mysle ze duzo osob tutaj jest po slubie-jak to jest? dzieki z gory; papa

1447 )
 Kwitnąca!, e-mail: pielgrzymka8@googlemail.comdata: 24.07.2007, godz: 23:41

Witajcie! Ponawiam pytanie czy jest ktoś, kto wybiera się na dominikańską pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę z Krakowa 3-9 sierpnia . Będę szła najprawdopodobniej z grupą "beczka" i troszkę martwi mnie, że nikogo nie znam. Byłoby pewnie raźniej.. :) pozdrawiam! :O)

1446 )
 do samotnych-karinadata: 24.07.2007, godz: 22:28

może juz to znacie ale na każdego może to przyjść, bez względu na wiek....

..."miłosć jest jak drżący deszcz.....nie zwracasz na niego uwagi a po pewnym czasie stwierdzasz, ze jestes cały mokry.."

NIGDY nie mów NIGDY...

zawsze miej nadzieję..

naucz sie kochać siebie a wtedy ktos pokocha ciebie..
Nie, człowiek rozgoryczony nie kocha siebie!

Bóg pragnie twego szczęścia...ale Ty musisz sie na nie otworzyć!

1445 )
 abc, e-mail: myszka40@onet.eudata: 24.07.2007, godz: 21:52

Do wszystkich samotnych.....

dlaczego samotność tak boli?, jak sobie z nią radzić?, jaki jest sens życia w pojedynkę?, skąd czerpać miłość której się tak pragnie?, komu oddać to co ma sie najcenniejszego?,

to piszę ja: wesoła, pogodna, zwariowana dziewczyna którą niszczy choroba która sie nazywa samotność.

Proszę powiedzcie co mam robić, jak żyć bo tak dłużej nie dam rady....

1444 )
 E.data: 24.07.2007, godz: 21:47

Dziekuje Robert za modlitwe. Życzę Ci dobrego wieczoru.

1443 )
 jadata: 24.07.2007, godz: 21:03

Kocham go choć wiem że nie powinnam :( choć i tak wiem że on jest z inną.. ;( po co taka głupia miłość.. ;( nie mogę przestać go kochać ;( to już trwa tyle lat...

1442 )
 Robert, lat 34, e-mail: berkowo@interia.pldata: 24.07.2007, godz: 19:54

Do enigmatyczej, -ego "E".


Ode mnie masz koronkę.
Widzę, ze jest Ci ciężko.
Teraz wyjdź z tej skorupy i zrób pierwszy ruch !!!
Potem będzie już tylko lepiej.
Jedź do Łagiewnik !!!

1441 )
 mała_zdw do margaretka86data: 24.07.2007, godz: 19:29

Masz rację górka to cudowne miejsce. Miejsce gdzie można spotkać Jezusa w drugim człowieku, odkryć i pokochać Go na nowo, jeszcze bardziej.......... Ja w tym roku nie byłam na SM, ale na górce bywam często i wiem, ze tam jest cudownie.

Pozdrowienia dla Was kochani Źródełkowicze :))

1440 )
 margaretka86, lat 21, e-mail: margaretka13@interia.pldata: 24.07.2007, godz: 16:17

Witam wszystkich Chciam się podzielić z Wami moimi przeżyciami z XI Święta Młodzieży Góra Św. Anny organizowanego przez ojców Franciszkanów.To wspaniałe przeżycie takie niesamowite oczyszczenie duchowe, wspaniali ludzie i cudowna atmosfera oby jak najwiecej takich spotkań i tak wspaniałych ludzi.Jestem osobą niepełnosprawną i ciężko mi było poruszać się po terenie domu pielgrzyma ale zawsze znalazł się ktoś kto pomógł jest to miejsce integracji osób niepełnosprawnych i zdrowych. Miejsce pojednania z Bogiem często odkrycia swojego powołania. Chcesz wiedzieć więcej www.swanna.pl moje gg to 8374638
Pokój i dobro!!!!!!!!!!!!!Zapraszam na epilog Święta Młodzieży w Borkach Wielkich!!!!!!!!! 31.08-01.09.2007

1439 )
 karinadata: 24.07.2007, godz: 15:53

wow…Beti! ;) to mało poważne co robisz…chodzisz z jednym, za jego plecami już marzysz o następnym, ledwo go poznałas ..Jak ma się czuc tamten?
Jak byś Ty się czuła gdyby on tak się zachował-podrywał inną? I czy w ogóle zalezy Ci na nim? Bo jeśli się cos do kogos czuje to nie można zauroczyc się drugim. Myslę, ze nie kochasz chłopaka, jestes z nim, bo nie masz innego który by Cie pociągał…? Przemyśl to co możesz stracic? Abyś nie straciła jednego a drugi okazał się tylko chwilowym zauroczeniem. I każdemu należy się szczerość. Poznaj obecnego lepiej ale nie angazuj się na zapas, nie zakładaj po paru dniach znajomości ze to już niby następny dobry kandydat, bo nadal masz chłopaka..! Za wcześnie o obawy.. Pamiętaj jak TY traktujesz kogoś ..los lubi odpłacać za nieszczerość. Uczucia zawiedzione bardzo bolą i trzeba brać pod uwagę tę drugą stronę.. Pozdrawiam :)

1438 )
 Oladata: 24.07.2007, godz: 15:12

Beti, ja oczywiście zgadzam się z tym co mówi "Grzegorz 22" w pierwszej kolejności musisz wsłuchać się w głos serca, jeśli łączy Cię z tym pierwszym chłopakiem bardzo głębokie uczucie to koniecznie musicie porozmawiać... nie wolno Ci go nagle porzucić, bo jesli mu zależy na Tobie, to będzie to bardzo przeżywał. Nie ma chyba właściwie jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie, bo życie to nasze indywidualne wybory, decyzje, sami ponosimy za nie odpowiedzialność, ponosimy odpowiedzialność również za innych ludzi. W każdym razie jeśli jesteś wolna, to masz prawo do różnych decyzji, a temu pierwszemu chłopakowi należy się na pewno przede wszystkim szacunek i dobro które możesz okazać, a jeśli nie czujesz nic głębszego to musisz mu o tym powiedzieć... pozdrawiam!

1437 )
 M.data: 24.07.2007, godz: 14:16

http://www.przyjaciele.org/pomoc/forum.php?akcja=pokaz&id=1275197

Co wy sądzicie na ten temat? Dla mnie osobiście niektóre wypowiedzi bardzo bolesne...

1436 )
 magda, e-mail: magdaski@o2.pldata: 24.07.2007, godz: 10:27

do Mariana,
Marianie, dobra spowiedz, regularna to podstawa!! unikanie okazji, nawet pozornie małych jak internet i wszelkich obrazów, sam znasz mechanizmy i wiesz po czym Cię "wciąga" nie bagatelizuj nawet małych rzeczy , one sa pozornie małe ale w tym tkwi diabelski zamysł.
Nie zniechęcanie się po kazdym upadku wracaj do konfesjonału nawet po tygodniu!
Modlitwa!!!! grzechy nieczyste są trudniejsze do pokonania niz nałogi alkoholizmu itp!
o tym wspomina ks.Pawlukiewicz. Dlatego wymagają dyscypliny mysli..zachowań. Poznaj mechanizmy które doprowadzają do grzechu! bez tego ani rusz!
wazne tez co doprowadziło do tego nałogu: brak miłosci w domu?, pornografia?, filmy?,nie radzenie sobie z uczuciami? bie wyrazanie uczuc?, poniżenie?
Trzeba sie modlic o uzdrowienie tej sfery odpowiedzilanej za grzech, o przebaczenie osobom i nawet samemu sobie! Jesli cżłowiek ma poczucie winy w sobie będzie się "karał" poprzez poniżanie w grzechu.. *******

Bóg z Tobą! pracuj wytrwale a walka ta będzie miała znaczenie dla Boga odkupieńcze! ****


1435 )
 Dawid, lat 28, e-mail: miasteczko@gmail.comdata: 24.07.2007, godz: 09:34

'M' jak czytam Twoje odpowiedzi to wydaje mi się ,że dla Ciebie takie słowa jak lojalność i uczciwość nie mają znaczenia,to przykre.

1434 )
 Karolina, lat 27, e-mail: 52anilorak@interia.pldata: 23.07.2007, godz: 23:41

Hmmm... M. ciekawe rozumowanie. Cokolwiek się ma wydarzyć Beti, sądzę, że mimo wszystko jakaś uczciwość wobec 'pierwszego' mężczyzny się należy... takie jest moje skromne zdanie...

1433 )
 Mdata: 23.07.2007, godz: 22:40

Po co Betti ma rozmawiać ze swoim 1-wszym? Co mu powie? że poznała fajnego kolegę? przecież jeszcze sama nie wie czy to to. Jak się lepiej poznają i poczuje że to włąsnie jego całe życie szukała to na pewno sama powie. Na dzień dzisiejszy rozmowa nie ma najmniejszego sensu. Wprowadzi jedynie zamieszanie, a nie widze ku temu powodu. Trzeba poznawać ludzi żeby rozpoznac właśnie tego jedynego.

1432 )
 Grzegorz, lat 22, e-mail: Grzegorz22@op.pldata: 23.07.2007, godz: 22:15

Beti najpierw porozmawiaj z tym chlopakiem ktorego znasz dluzej...jezeli sie zaangazowal a Ty wybierzesz tego chlopaka ktorego poznalas pozniej to wspolczuje temu pierwszemu...mimo ,ze jest daleko.Posluchaj serca zamiast tych osob ktore doradzaja Ci sprobowac z tym ktory jest blizej.Przeciez nie jest wina tego pierwszego ,ze dzieli was odleglosc...

1431 )
 :), lat 27data: 23.07.2007, godz: 20:53

Do Marian 24.Kiedys czytalam wiele artukulow na temat nieczystosci i porady roznych osob i ksiezy . Nieczystosc to pojecie, szeroko rozumiane, dotyczy mysli, zachowan, spojrzenia itd. Ale ogolnie jakie sa na to rady? trudno powiedziec trzeba znac rzeczywisty problem. Dobre jest uprawianie sportu np bieganie, rower, plywanie, odwracanie i unikanie sytuacji ktore prowadza do nieczystosci. Dobrze jest miec przyjaciol z ktorymi mozna porozmawiac to chyba najwazniejsze, np poszukac jakiegos ksiedza lub dobrego psychologa chrzescijanskiego.Wazne tez sa rekolekcje i spowiedz i podjecie walki i pracy nad soba, do tego potrzeba jednak drugiej osoby ktora bedzie Ci pomagac i kierowac Toba.

1430 )
 Ola do Betidata: 23.07.2007, godz: 18:31

Też uważam że powinnaś spróbować z tym nowo poznanym chłopakiem, skoro nie jest Ci obojętny. Osobiście znam dziewczynę, która miała chłopaka od dwóch lat, on potem wyjechał na wycieczkę po Europie na jakieś 3 tygodnie, a ona w tym czasie poznała kogoś innego, z kim teraz planuje ślub :-) Mówi że poczuła że to właśnie ten jeden jedyny. W życiu nigdy nic nie wiadomo, może to Twoja szansa... Nie powinniśmy zamykać się na nowe znajomości. Powodzenia!

1429 )
 Muminekdata: 23.07.2007, godz: 17:02

Dzięki za odpowiedzi na mojego posta.Były one tak różne że aż się zdziwiłem. Moja mała prowokacja sie udała i z tego się cieszę bo lubię na tym forum czasami poprowokować:) Pozdrawiam:)

1428 )
 I,mdata: 23.07.2007, godz: 16:59

Znam twój problem i go rozumiem.Rady na rozwiązanie tego problemu są proste:umartwiać wzrok nie oglądając byle czego,zwłaszcza tego co jest związane z pornografią.A gdy jesteś w pokoju tylko sam i rodzi się pokusa to po prostu trzeba wyjść z pomieszczenia. Pozdrawiam:)

1427 )
 marian, lat 24, e-mail: marian_mario@onet.eudata: 23.07.2007, godz: 11:41

Cześć! Mam ptanie czy ktoś mógł by mi pomóc? Mam problem z czystością, trwam w tym grzechu już bardzo długo i nie wiem jak sobie z nim poradzić? Prosił bym o modlitwę i o rozmowę z kimś kto miał ten sam problem i poradził sobie z nim

1426 )
 M.data: 23.07.2007, godz: 11:27

Beti może to właśniej TEN. Myślę że możesz spokojnie się z nim spotykać. Kto wie, może będzie on tylko kolegą, może przyjacielem a może to twoja druga połówka. Spróbuj bo będziesz tego żałować. Pewnych rzeczy w życiu nie da się odwrócić. Jeśli jesteś osoba wolną to masz prawo szukać. Wszystkiego co najlepsze :)

1425 )
 twiggi, lat 22, e-mail: mr_twiggi@o2.pldata: 23.07.2007, godz: 10:54

do magda 22-jestem za takim czatem gdyz chyba sprobuje poznac kogos wreszcie przez zrodelko;)do tej pory jakos nic nie wychodzilo przez neta..

do Asia 19-ja studiuje w lublinie z tym ze na umcs-ie.z checia pomoge;) bo przyznam sam chcialem studiowac kiedys ten kierunek co Ty!jak cos to gadu 6945173

a pozatym mam pytanie czy ktos ma moze namiary na jakas wspolnote ewangelikow w lublinie?(nie licze kosciola ewang-augsburskiego)
pozdrawiam

1424 )
 Beti, e-mail: psuma16@poczta.onet.pldata: 23.07.2007, godz: 09:55

Hello! Proszę, pomóżcie mi!!! jestem z pewnym chłopakiem, który mieszka kilkaset kilometrów ode mnie.. Prawdopodobnie spotkamy się za rok albo jeszcze później... A kilka dni temu poznałam bardzo sympatycznego chłopaka, z którym się swietnie rozmawia, przebywa... podoba mi sie bardzo.. Co mam zrobic??? Czy spróbowac z nim byc?

1423 )
 ja, e-mail: smile18@onet.eudata: 23.07.2007, godz: 00:07

chciałabym Was prosić o radę. chodzi o to, że mam problem z normalnym wyrażaniem uczuć. Wychowałam sie w katolickim, pełnym miłości domu - ale miłości ukrytej bo przysłaniała ją konieczność pokazania, że jest się silnym. Jestem bardzo wrażliwą osobą i przy każdej okazji (zyczenia, śluby, itp) nie potrafię sie cieszyć tylko od razu sie wzruszam i chce mi się płakać - powstrzymuję sie ale kiedy jestem choć chwilkę sama to wybucham płaczem tak jak dziś nie potrafiłam sie pożegnać z mamą i siostrą które wyjechały na tydzień tylko dusilam wszystko w sobie a teraz płaczę........ czy ze mną jest coś nie tak?

1422 )
 magda, lat 22, e-mail: mgargadna@gazeta.pldata: 22.07.2007, godz: 21:33

a może zorganizujemy
spotkanie ludzi poszukujących drugich połówek, przyjaciół
lub chcących po prostu porozmawiać
proponuję przyszłą niedzielę godzina ok 21,30
czat na źródełku
będzie okazja do poznania się
porozmawiania o wszystkim i niczym

1421 )
 niekochanadata: 22.07.2007, godz: 19:54

Niekochane dziewczyny
sł. Jadwiga Has
muz. Tadeusz Woźniak

Niekochane dziewczyny płaczą
Gdy nie widzi ich nikt
Niekochane dziewczyny
Tak jak ona i być może ty
Niekochanym dziewczynom
Ciepłych spojrzeń brak słów
Niekochane dziewczyny
Wciąż czekają na cud

Może ktoś je zabierze
W wielką podróż po świt
W uczuć nowe pejzaże
Gdzie nie zrani już nikt
Czarne myśli wybieli
W których słońca wciąż brak
Zamiast małych nadziei
Wielką miłość im da

Niekochane dziewczyny mówią
To nieważne to nic
Niekochane dziewczyny
Ukrywają tęsknoty i sny
Niekochane dziewczyny
Biorą proszki na sen
Odkładają nadzieje
Na kolejny dzień

Może ktoś je zabierze
W wielką podróż po świt
W uczuć nowe pejzaże
Gdzie nie zrani już nikt
Czarne myśli wybieli
W których słońca wciąż brak
Zamiast małych nadziei
Wielką miłość im da...

1420 )
 Asia, lat 19, e-mail: smerfetka000@op.pldata: 22.07.2007, godz: 16:41

witajcie:) jestem Asia i od października rozpoczynam studia na KULu na MISHu. mieszkam bardzo daleko od Lublina i nikogo tam nie znam... byłoby mi o wiele łatwiej gdybym poznała osoby które studiują lub tak jak ja dopiero rozpoczną studia na KULu:) ale także osoby z Lublina, dzięki którym może łatwiej byłoby mi poznać i pokochać Lublin:) pozdrawiam serdecznie:*

1419 )
 tomko66, e-mail: tomko66@interia.pldata: 22.07.2007, godz: 14:09

wszyscy już pewnie słyszeliśmy o tej tragedii, do jakiej doszło we Francji. przosze o modlitwe w intencji ofiar i tych, których ta tragedia dotknęła. za rodziny i bliskich... wieczne odpoczywanie racz im dać Panie...

1418 )
 karinadata: 22.07.2007, godz: 13:30

Janek-rolnik WSZYSTKO przed Tobą!
Modlitwa-Modlitwa-Modlitwa! Musisz ufać Bogu, otwierac sie na nowe znajomosci.. przeciez wiele dziewczyn samotnych na wsi, które znają wieś i prace na roli..
u Ciebie moze nie spotkasz... ale dalej szukaj kontaktów..
pomodle sie za Ciebie !

1417 )
 Asia, lat 28, e-mail: fenix@go2.pldata: 22.07.2007, godz: 11:54

Tym razem coś nietypowego :) Chciałabym pomagać, podarować swój czas i uwagę osobie/om, która/e potrzebują pomocy W związku z tym, ze pracuję mam czas w weekendy głównie, ewentualnie wieczorami w tygodniu W grę wchodzi obszar Gliwic, Zabrza i najbliższych okolic Proszę o kontakt

1416 )
 E.data: 22.07.2007, godz: 07:27

Prosze o modlitwe o ufność i Miłosierdzie Boże.

1415 )
 Janek, lat 28, e-mail: rolnik24@gazeta.pldata: 21.07.2007, godz: 22:22

Jestem Janek mam 28 lat. Mieszkam na wsi i można powiedzieć, że jestem dobrym rolnikiem, bo utrzymuję się wyłącznie z tego co sam zasieję i zbiorę lub uchowam. Ma ileś tam hektarów ziemi, wszystkie niezbędne maszyny rolnicze, obory i chlewy pełne "stworów". Dom piętrowy przyzwoicie urządzony, dobry samochód i robotę od świtu do nocy. Do szczęścia brakuje mi już tylko żony, a w marzeniach moich widzę gromadkę dzieci, Od dawna zastanawiam się, gdzie znaleźć żonę ? Wiejskie dziewczyny nie chcą wychodzić za rolników, a te które chciały zostać na wsi, już dawno za mąż powychodziły. Pozostałe pouciekały do miasta, pracują gdzieś tam za marne grosze, wynajmują mieszkania, nieraz klepią biedę, ale na wieś za nic w świecie nie wrócą. A miastowe dziewczyny ? Może któraś by się nawet i zdecydowała, ale z góry taka panna stawia warunki, że pracy w mieście nie rzuci, w gospodarstwie pomagać nie będzie, bo nie ma na to siły. Czas szybko płynie, nie mam czasu na szukanie towarzyszki życia, nawet do miasta trudno się wybrać, bo jak tu zostawić to całe liczne "towarzystwo" bez opieki. Znajomi mi mówią, żebym do biura matrymonialnego się wybrał, bo tam podobno jest dużo ofert dziewczyn szukających mężów, ale nawet nie wyobrażam sobie tego, by w ten sposób miałbym znajomości zawierać, chciałby tak normalnie, naturalnie, osobiście kogoś poznać. No ale gdzie i kiedy mam kogoś poznać ? Późnym wieczorem, kiedy już się jako tako ze wszystkim obrobię, to obejrzę tylko TV, oczy się zaraz zamykają i zmykam do łóżka, bo rano skoro świt trzeba wstawać. Jeszcze mam nadzieję, że coś się odmieni, bo nie chce do końca życia być sam. Chciałbym znaleźć dziewczynę mojego życia dla której mógłbym oddać swoje serduszko. Szukam dziewczyny szczerej prawdomównej stałej w uczuciach. Wygląd nie ma znaczenia ważne jest to jakie się ma serduszko. Szukam dziewczynę która mnie pokocha takiego jakim jestem. Myślę że jeszcze znajdę miłość swojego życia i oddam jej całe swoje serce i będę ją kochał na dobre i na złe aż do końca moich dni. Nie szukam przygód. Czuje że znajdę cię i będziemy razem na zawsze. Ale to tylko marzenie. Pozdrawiam

1414 )


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej