Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [545] [546] [547] [548] [549] [550] (551) [552] [553] [554] [555] [556] [557] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

 Honorcia, e-mail: honorciahonorcia@wp.pldata: 12.07.2007, godz: 21:17

Do Nieustającego Poszukiwacza.
Ja nie boję się facetów i zawsze daję każdemu szansę :)))
Pozdrowienia dla wszystkich.

1304 )
 Poszukująca do Niepokornego Ad, lat 28, e-mail: lucyna027@poczta.onet.pldata: 12.07.2007, godz: 19:03

Ja tez mam niedługo wesele i nie mam z kim iść, może sie dogadamy i wzajemnie sobie pomożemy. Co ty o tym sądzisz?

1303 )
 Marcin, e-mail: marcinek1978@buziaczek.pldata: 12.07.2007, godz: 18:57

Do Smutnej
Ja też kiedyś byłem chorobliwie nieśmiały ale się przełamałem.Teraz jestem przed 30-stka i nie mam z tym problemu.Jeśli chcesz to napisz do mnie. Pozdrawiam:)

1302 )
 Nieustający Poszukiwacz, e-mail: mrebizak@poczta.onet.pldata: 12.07.2007, godz: 18:52

Tyle osób narzeka na samotność,jestem już ponad 1,5roku na "Zródełku" i wciaż to samo.W sumie też mam ten problem i...spotkałem się z kilkoma dziewczynami poznanymi na tych stronach.Szczerze powiem ze jestem trochę zawiedziony tymi spotkaniami.Niektóre dziewczyny szukają nie wiadomo kogo,nawet jak chłopak jest spokojny,kulturalny, kontaktowy i ma zasady to dla nich to za mało.Dziewczyny bardzo was lubię i kontakt z dziewczynami jest dla mnie czymś milszym niż z facetami(przyznaję się bez bicia:)) ale pytam:Co się stało?...dlaczego nie potraficie się otworzyć na przyjazń i życzliwość którą chce dać wam chłopak i DLACZEGO WY TAK BOICIE SIĘ FACETÓW? My naprawdę nie wszyscy jesteśmy tacy sami,potrafimy szanować dziewczyny i chcemy z nimi przebywać jak najcześciej ale DAJCIE NAM SZANSE!!!-czy to tak wiele..... Pozdrawiam i zapewniam wszystkie dziewczyny o swojej życzliwosci dla nich:)

1301 )
 Mariola, lat 35, e-mail: grzedama@interia.pldata: 12.07.2007, godz: 18:33

Szczęść Boże

Proszę o modlitwe za mnie i mojego przyjaciela o światło Ducha Świetego dla nas .Proszę o odnalezienie drogi do naszych serc ,wybaczenie tego co było złe ,powrót do wczesniejszych relacji ,Panie jesli Wola Twoja jest taka.O wzajemna piekną silną i prawdziwą przyjażń między nami o ciągły jej wzrost i umocnienie naszej przyjażni o siły i odwage do naszej przyjażni o szczerosc między nami.O całkowite bezwzględne zaufanie między nami wielką cierpliwośc zrozumienie i wyrozumiałośc.O to żebyśmy zawsze pamiętali i czuli że zawsze jesteśmy w swoich sercach i myślach że jesteśmy dla siebie najważniejsi.O oddanie sobie i wspieranie się we wsystkim.O miłośc braterską czystą i piękną.O miłosierdzie Boże dla nas .O wyleczenie mojego serca i mysli z zazdrości złości braku zaufania egoizmu i chęci zemsty.O dar pokory i wybaczania zapominania tego co złe.O poprawe sytuacji finasowej i szczęśliwe zakończenie moich problemów.O siły zdrowie i czystosc dla nas O przemiane serca dla mnie o dar wybaczania miłosci i pokory .O laskę nawrócenia.O miłosierdzie Boże i zdrowie dla Mojej Rodziny .Dla mnie jeszcze o dobrą szczerą spowiedż.Bóg zapłac za modlitwe
Prosze O siły i moc przemiany mojego serca
Bóg zapłac za modlitwe
Mariola

1300 )
 M. R.data: 12.07.2007, godz: 18:22

Szukam i szukam i szukam i... nie mam nawet dobrej przyjaciółki nie mówiąc już o kimś na stałe.Czego Wy dziewczyny oczekujecie od chłopaków? Czasami zaczynam w Was wątpić i mam takie dni kiedy czuję do was jakąś niechęć chociaż nie chciałbym aby tak było ponieważ w przeszłości znałem kilka dziewczyn z którymi miałem bardzo dobre relacje ale one albo gdzieś wyjechały albo mają już kogoś innego. A ja....szukam i szukam.........................Pozdrawiam wszystkich!:)

1299 )
 smutnadata: 12.07.2007, godz: 18:17

do Kariny
to nie jest tak że ja zupełnie się poddałam. po prostu nikt nigdy nie zainteresował się moją osoba i ja nie potrafię tego zmienić. nie wiem z czego to wynika wnioskuje ze właśnie niesmiałość jest tego przyczyna choc zdaję sobie sprawę że wiele moich niesmialych kolezanek znalazlo swoja druga połowe, ktos sie nimi zainteresował

1298 )
 Marcindata: 12.07.2007, godz: 18:13

Poprawka: mój adres e-mailowy to:spokojny0@autograf.pl-bez kropki:) Pozdrawiam Cię Aniu i wszystkich Zródełkowiczów!:)

1297 )
 Marcin, lat 29data: 12.07.2007, godz: 18:11

Do Anki 27
Ja też nie byłem jeszcze w stałym związku pomimo iż mam 29lat. Jeśli masz ochotę to możesz do mnie napisać.Mój adres e-mailowy:spokojny0@autograf.pl. Pozdrawiam:)

1296 )
 Mariola, lat 35, e-mail: grzedama@interia.pldata: 12.07.2007, godz: 14:35

W Odpowiedzi na poprzedni mój post 25200 Mieszkam w woj mazowieckim dokładniej okolice Radomia.
Pozdrawiam serdecznie

1295 )
 karinadata: 12.07.2007, godz: 13:57

Smutna- jakie to smutne co piszesz... dlaczego w wieku 31 lat tak sie poddałas??
wiesz ze sama skazujesz sie na takie zycie w pojedynkę? i z wiekiem bedzie gorzej...!!
z niesmiałoscią trzeba walczyc! gdyby same śmiałe osoby wstępowały w zwiazek małzenski to ilu ludzi byłoby samotnych na swiecie! kazdy na pewnym etapie zycia jest bardziej lub mniej niesmiały, ale trzeba to pokonywać.. to jest do zrobienia! tylko trzeba wymagac od siebie, to wymaga pracy..krok po kroku..
Ja tez jako 15 latka byłam dziko niesmiała... nikt by nie uwierzył ze ja teraz, to tamta dziewczyna..ale ile to wymagało pracy nad sobą.. ciągle pracuję.. robiłam cos wbrew niesmiałosci..cos co nieraz wymagało odwagi, tylko w ten sposób można sie przemóc.. Nigdy nie jest za pozno , trzeba tylko konsekwentnie wyrzucic z siebie myslenie: jestem niesmiała i kropka, zacząć myślec inaczej :wierzę w siebie i mam odwagę. Trzeba działać.
często ze osoby jak Ty noszą zasłonę dymną tzw maskę nieśmiałosci i nie chcą jej zdjąć. I czuja sie ofiarami..ze los ich niby na to skazał!
a to jest fałsz! jeśli Twoją słaboscią jest nieśmiałosc - walcz z nią!
kazdy ma jakąś słabość, coś co musi pokonywać.. kazdy!
Najgorzej jest skazywać się na samotność z powodu takiej przypadłosci, która przecież jest do pokonania znacznie łatwiej niż rózne poważne nałogi..

zycze CI abys nie była smutna..abys miała w sobie nadzieję i zaczęła prawdziwie życ! Niech Twój obraz Boga będzie prawdziwy- nie fałszywy! Bóg jest Bogiem radosnym, wzywa nas do radości.... nie smuć się ! w imię czego?? zadbaj o swoje szczęście!!! Twój los także w Twoich rękach..pozdrawiam :)

1294 )
 Małgosia, lat 34, e-mail: napiszdomnielist@wp.pldata: 12.07.2007, godz: 13:40

Bravo Mariola, jestem pod wrażeniem. Nie napisałaś tylko z jakiego jesteś regionu. Wydaje mi się że dziewczyny są odważniejsze jeśli chodzi o te sprawy. Chłopcy który następny????. Dziewczyny marzą o takich odważnych chłopakach ( na wesele i w ogóle). Odwagi. To mężczyzna ma być tym rycerzem ...
Buziaczki. Jeszcze raz BRAVO
www.mojewedrowanie.bloog.pl

1293 )
 Mariola, lat 35, e-mail: grzedama@interia.pldata: 12.07.2007, godz: 13:03

Witam serdecznie Wszystkich :):)
Czytam wypowiedzi na forum.... cały czas pojawia sie problem znany od dawna .Nie mam z kim iść na wesele, w tej sytuacji nie idę nie wypada.Kochani bądżcie większymi optymistami warto iść.Ja ze swej strony oferuje pomoc , z przyjemnością mogę być osobą towarzyszącą na weselu w moich okolicach.Troszeczkę reklamy lat 35 wygląd 25 .do tańca i Różańca .
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w poszukiwaniach

1292 )
 Kwitnąca!, lat 24, e-mail: pielgrzymka8@googlemail.comdata: 12.07.2007, godz: 01:51

Witajcie!!! TU OGŁOSZENIE! >>>Czy jest KTOŚ.. tajemniczy KTOŚ.. wierzący..wręcz zakochany w Bogu..sympatyczny, kulturalny, mało pijący i lubiący dźwięk skrzypiec (haha.. to ostatnie nienajważniejsze;)) kto miałby ochotę przybyć na ślub i wesele mojej przyjaciółki wraz ze mną. Odbędzie się on 11 sierpnia o godz 15.00 w Kościele p.w. Chrystusa Króla w Chojniku (kierunek Międzybórz-Antonin, okolice Wrocławia )tu zdjęcie Kościoła:-) wraz z mapką określającą gdzie to jest mniej więcej : http://ewangelicy.dgk.pl/index.php/content/view/45/45/ >> wyjasnienie: to był kiedyś k.ewangelicki ale od jakiegoś czasu jest katolicki. Nocleg jest zapewniony i mogę pokryć koszta podróży. Mam 24 lata wzrost 174 mniej więcej :) i nie straszę ;) studiuję (ostatni rok) muzykę na Akademii Muzycznej. Bawić mogę się również sama, ale czasem szaleństwo sie opłaca ;)))) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie! <><

1291 )
 smutnadata: 11.07.2007, godz: 22:34

do Ani27
ja mam 31 lat i nigdy nie byłam w żadnym związku. powodem tego stanu rzeczy jest chyba skrajna nieśmiałość która czasami zakrawa na fobie społeczną :-( muszę sie pogodzić z tym że już zawsze będę sama...

1290 )
 cytacik, lat 25data: 11.07.2007, godz: 22:14

W naszych głowach snują się wciąż słowa osób, które kochaliśmy i kochamy, nasza pamięć wciąż je cytuje przeszkadzając w otworzeniu się na nowe istotki kochające
i czułe. Mogą to być wypowiedzi raniące i bardzo bolesne, które wywołują w nas blokady, kompleksy i niewiarę w miłość lub wręcz przeciwnie - wyrazy uwielbienia, komplementy i odkrywcze(dla nas samych)myśli o tym cudownym, niezwykłym "czymś",które siedzi gdzieś w środku i co tylko ktoś inny może dostrzec, zafascynować się tym.Niech pamięć nasza stanie się wybiórczą, by poprowadzić w kierunku szczęścia, dobra i nadziei!Tego życzę wszystkim.

1289 )
 cytacik, lat 25data: 11.07.2007, godz: 21:59

Hejeczka! Niedawno oglądałam w TV przepiękną adaptację muzyczną tekstu Karola Wojtyły "Pod Sklepem Jubilerskim".Jest w nim mądra myśl na temat miłości:"Miłość to nie jest przygoda.Ma smak całego człowieka.Ma jego ciężar gatunkowy.I ciężar całego losu.Nie może być chwilą".Pozdrawiam zakochanych i odkochanych: - )

1288 )
 JOANNA, lat 27, e-mail: joan_1980@interia.pldata: 11.07.2007, godz: 21:12

Głównie do Anki27
Witaj ANiu ;)
Ja też mam już swoje latka, a mimo to jeszcze nigdy nie byłam w związku z mężczyzną... W dzisiejszym świecie to wydaje się dziwaczne, nienormalne, wywołuje uśmiech politowania na niektórych twarzach... Ale tak właściwie co jest normą? Życie każdego z nas jest inne, każdy m a inne doświadczenia i każdy ma swoją własną życiową drogę do przejścia. Niektórzy idąc swoją drogą wiążą sie z pierwszą napotkaną osobą a potem przez reszte życia cierpi w małżeństwie z osobą, która wydaje mu się zupełnie obca. Znam osoby, które szybko się zakochiwały, brały ślub, a potem równie szybko sie rozstawały. Więc moze warto poczekać? Moze Pan Bóg szykuje Ci, Aneczko, takiego partnera, że aż Ci dech zaprze jak go poznasz i nie będziesz mogła nawet uwierzyć, że to się dzieje naprawdę? Że znalazłaś taki skarb? Czas ooczekiwania to cieżki czas próby - wiem, bo sama przez to przechodzę. Ale wierzę, że kiedyś, gdy popatrzę wstecz na swoje życie, to będę mogła powiedzieć - Tak, warto było czekać. Bóg ma może jakieś szersze plany, których my nie obejmujemy swoimi myślami, a w dodatku jeśli chodzi o związek to chodzi również o dwie różne osoby, które muszą sie odnaleźć w odpowiednim miejscu i czasie. Pan Bóg ma tu wielkie pole do popisu, On dokonuje najlepszych wyborów i trzeba, warto Mu zaufać... Warto ten czas oczekiwania wykorzystać jako czas swojego wzrostu, aby później nie musieć sie "wstydzić" przed tym, którego Bóg na naszej drodze postawi... ;) 3maj się blisko Boga. Pozdrawiam gorąco.
PS. Ja też czasami tracę nadzieję, ale trzeba sie starać na nowo ją rozpalić. I tego Ci życzę :)

1287 )
 Magda, lat 19, e-mail: ziuta11@interia.pldata: 11.07.2007, godz: 20:47

Wiesz moim zdaniem samotność nie istnieje, chociaż czasem tak się czujemy, bo przecież jak możemy być samotni jeżeli Obecny jest Obecny

1286 )
 Anka 27data: 11.07.2007, godz: 19:28

Witam wszystkich Zrodełokwiczów! Chcialabym poraz kolejny poruszyc temat samotnosci... mam pytanie: czy na zrodełku sa ludzie ktorzy maja juz prawie trzydziestke tak jak ja i nigdy jeszcze nie byli w zadnym zwiazku? ja jestem wlasnie w takiej sytuacji:( i zastanawiam sie gdzie popelniam blad, co jest ze mna nie tak, ze nie moge znalezc tego ukochanego na cale zycie..., bardzo prosze o modlitwe, jest mi bardzo potrzebna...

1285 )
 Marcindata: 11.07.2007, godz: 16:09

Ja jestem w pdobnej sytuacji jak Niepokorny Adam i chyba go rozumiem.W sumie nie ma co iść na siłę na wesele i jak nie będzie z kim to prostu sobie odpuszczę.Dziewczyny które do mnie napisały radziły mi to i owo ale o tym by same poszły na wesele ze mną nie było ani słowa. Pozdrawiam:)

1284 )
 Krzysztof, lat 34data: 11.07.2007, godz: 15:24

Witam Samotnych i nie tylko!
Jak to zwykle bywa, to w swoim życiu miałem ostre zawirowania! To co napisałem, oparłem na swoich doświadczeniach życiowych i obserwacji bliskich! Większość z tych punktów wprowadziłem w życie! Swoją żonę poznałem w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach, kiedy już myślałem o bezsensie egzystencji! Być może dzięki temu, że jesteśmy razem teraz żyję!
Nasz związek nie jest wolny od wad i pewne rzeczy o których napisałem wprowadzaliśmy i nadal wprowadzamy w życie!

1283 )
 Małgosia, lat 34, e-mail: napiszdomnielist@wp.pldata: 11.07.2007, godz: 11:29

www.mojewedrowanie.bloog.pl teraz dobrze napisalam, przepraszam za spacje w poprzednim wpisie:)

1282 )
 Małgosia, lat 34, e-mail: napiszdomnielist@wp.pldata: 11.07.2007, godz: 10:54

Kochani źródełkowicze, co ja bym bez Was zrobiła. Ja tez jestem osoba samotną. Mnie juz sił brakuje do szukania wiec pasuję. Im bardziej się staram tym gorzej na tym wychodzę. Pozostaje tylko wierzyć w plan Boży. Moje najgłębsze uczucia przelewam na bloog moje wedrowanie.bloog.pl Zapraszam

1281 )
 smutna27data: 11.07.2007, godz: 09:58

Do Krzysztofa 34

Napisałeś 10 pięknych przykazań bardzo mądrych,ale chciałam cię zapytać czy to co napisałeś przestrzegałeś i czy to ci pomogło i czy już odnalazłeś swoją Miłość życia????


1280 )
 e.o, lat 21, e-mail: ewciao@wp.pldata: 11.07.2007, godz: 09:55

do Meg

od 26 lipca do 31 lipca w Kalwarii Pacławskiej k/Przemysla są organizowane rekolekcje franciszkanskie może to nie jest w samych bieszczadach ale rowniez chodzi sie po gorach i z pola namiotowego sa widoki na przepiekne gory bieszczadzkie więcej infromacji znajdziesz na stronie http://www.poranafsm.pl/
koszt to jedyne 35 zł(pole namiotowe, identyfikator, śpiewnik) wyżywienie we własnym zakresie ale można w Domu Pielgrzyma wykupić obiady za 25 zł bynajmniej tak było rok temu ;-)

są również organizowane po raz piąty Wkacyjna Ewangelizacja Bieszczad "Bieszczady dla Jezusa" w Polańczyku i Solinie w dniach: 12 - 22 lipca 2007. więcej informachi na stronie http://www.esanok.pl/index.php?var_id=3916&dod=artykul&ak=news_c&pan=n#zobacz

A gdyby ktoś chciał na chwile wpaśc w bieszczady to najlepiej na Bieszczadzkie Anioły ;) będzie grać SDM.
Pozdrawiam

1279 )
 do Anioła22data: 11.07.2007, godz: 09:32

Ciesze się że ty znalazłaś drugą połówkę i nie szukałaś a jadąc pod namoity spotkała cię niespodzianka,ok mogę nie szukać i dalej siedzieć w domu czekając że spotkam swego księcia i np w drodze idąc na zakupy chodz cięzko mi w to uwierzyć i w to wątpie,moje zycie to praca dom-dom praca i tak w kółko,niestety nie mam przyjaciół i nie mam z kim się rozerwać czy jechać na wycieczki czy pod namioty więc zmniejsza się możliwość poznania kogoś przypadkiem i błędne koło się zamyka:(Sróbuje dać na luz tak jak ty i zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.Życze ci wszystkiego dobrego.

1278 )
 karinadata: 11.07.2007, godz: 09:23

Ania - plan rekolekcji jest tutaj nie wiem czy na sierpien ale jest duzy wybór, w dziale po lewej masz tematyczne i pod każdym z nich kryje się kilka propozycji i terminów:
http://www.fitnessduchowy.pl/index.php?s=rekolekcje&dzial=3

1277 )
 Judytdata: 11.07.2007, godz: 01:26

O modlitwę bardzo proszę, Jezusie Mój nie opuszczaj mnie, dodawaj sił w codzienności i trudach. Pokonywać z Tobą mogę swoje zamyślenia, rozważania,
droga moja jest jedną z Twoich dróg.

1276 )
 Honorcia, lat 25, e-mail: honorciahonorcia@wp.pldata: 10.07.2007, godz: 22:02

Do Niepokornego Adama. Zgadzam się w zupełności z tym, co napisała Szelka. Zatem do dzieła :))))
Chciałam się zapytać czy nie znajdzie się w Krakowie jakaś chętna osóbka, która mogłaby poświęcić mi swój czas i oprowadzić po tym pięknym mieście???


1275 )
 Ania, lat 27, e-mail: kwiatjabloni@op.pldata: 10.07.2007, godz: 21:58

Szukam jakiś namiarów na rekolekcję dla par, najlepiej w sierpniu. Czy ktoś ze Źródełkowiczów mógłby mi pomóc, podać jakiś konkretny adres lub stonę internetową. Byłabym bardzo wdzieczna za pomoc :)
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!

1274 )
 Słonko, lat 21data: 10.07.2007, godz: 20:00

"Jeśli czujesz w najmniejszym
źdźble trawy
życie natury,
to nie daleko jesteś od Stwórcy.
Jeśli wiosenny wiatr potrafi wyszeptać
Ci do ucha
odwieczną symfonię życia,
to wiedz, że blisko jesteś
Królestwa niebieskiego.
Jeśli poruszy Cię widok zdruzgotanych
i przygnębionych
to wiedz, że wybrany zostałeś,
by tu na ziemi,
nieść posłannictwo dobra."

1273 )
 Gosia, e-mail: margita@poczta.onet.pldata: 10.07.2007, godz: 19:37

Kochani źródełkowicze ponawiam pytanie. Szukam pokoju w Zakopanym. Zalezy mi żeby pokój był niedaleko centrum, lub w centrum. Chcialabym miec możliwość korzystania z kuchni, ugotowania czegokolwiek. Moze byliście i macie jakies namiary. Podajcie proszę na e mail tel, adres i ile płaciliście np. rok temu. Moze ktoś ze źródełkowiczów wynajmuje? Czekam na wiadomości i pozdrawiam źródełko.


1272 )
 meg, lat 25, e-mail: malgorzatka_w@interia.pldata: 10.07.2007, godz: 18:45

Hejka!! Mam pytanko, czy ktoś wie moze cos o jakichs niezadrogich rekolekcjach czy czymś tego typu organizowanym w górach i połączonych z chodzeniem po górach tak na 5-7 dni, w sierpniu? Wskazane by to były Bieszczady lub Tatry.Z góry dzięki za info.
Pozdrówki!!!:):)

1271 )
 szarotkadata: 10.07.2007, godz: 18:09

Prosze o modlitwę, bo już nie mogę:(

1270 )
 magda, e-mail: magdaski@o2.pldata: 10.07.2007, godz: 17:40

moze wałkuje temat ostatnio popularny :wesela :)
ale nie rozumiem panów.. ze nie potrafia poprosic, wolą rezygnować, tchórzyc.. wymyslaja jakieś przeciw... i tym rozlazłym nieco użalaniem sie nad własnym losem tracą, moze rzeczywiscie nie maja przez to szans.. kazdy z was napewno obraca sie w srodowisku kobiet w pracy, szkole.. w sąsiedztwie. Mysle ze to zwykłe uprzedzenie co pomysla itp.. czy tak trudno powiedziec dziewczynie wprost ze prosisz ją niezaleznie bez zobowiązan bo nie chcesz czuc sie samotny?
Adamie robisz z siebie ofiarę.. ciekawe jak poradził sobie Marcin, z tego co pisał napisało do niego duzo dziewczyn w tej sprawie i napewno wreszcie sie zdecydował..
faceci bierzcie sie do roboty! mówię wprost bo inaczej grozi wam starokawalerstwo, to nie żart! jesli w takiej kwestii nie potraficie sobie poradzic!
ile moich kolezanek posżło juz na wesele z nieznajomymi chłopakami, bez zobowiązań, jesli kobiety sobie poradziły, panowie ! nie bądzcie dziecmi.. do DZIEŁA!

KTOŚ KTOŚ - miło słyszec ze sie nie poddajesz i chcesz sie bawic za wszelką cenę! a co masz do stracenia?? mozesz tylko zyskać... baw sie dobrze!!!:)))))))))))))))))))

1269 )
 Szeleszczenie jeszcze raz, lat 28data: 10.07.2007, godz: 17:17

Coś ostatnio mnóstwo tych wesel :) Tylko u mnie posucha :( Właśnie teraz kiedy mam chłopaka, który poszedłby ze mną na wesele. Ale za to czekamy na 6-cioro dzieci, które mają się urodzić w tym roku w rodzinie i wśród znajomych. Prawdziwy baby-boom :)

1268 )
 Szelka do Niepokornego Adama, lat 28data: 10.07.2007, godz: 17:14

Adam! Napisz po prostu kiedy masz to wesele i z jakiego jesteś województwa. Podaj kontakt do siebie i poczekaj troszeczkę. Zagląda tu wiele dziewczyn, więc zaproś jakąś żeby zgłosiła sie do Ciebie, żeby z Tobą pobawić się na weselu. I bądź dobrej myśli! Powodzenia!

1267 )
 Niepokorny Adamdata: 10.07.2007, godz: 17:05

Ja naprawdę chciałbym zaprosić jakąś dziewczynę na wesele ale po prostu nie mam kogo...w dodatku ta moja nieśmiałość...nie mam żadnej zaprzyjaznionej dziewczyny

1266 )
 Szeleszczenie, lat 28data: 10.07.2007, godz: 17:04

Ja sie pomodle za Ciebie, zraniona, nowenną do Św. Ojca Pio.

1265 )
 Konrad, lat 25, e-mail: konradus5@op.pldata: 10.07.2007, godz: 17:03

Wszystko w co wierzyłem dziś legło w gruzach.. :( Praca, sprawy sercowe... Nie ma nic gorszego niż nie mieć przyjaciół.. Nie mieć już domu, nie czuć się bezpiecznie,I NIE WIEDZIEĆ CO ZE SOBĄ ZROBIĆ.. Miłość jest ślepa niestety..

1264 )
 Niepokorny Adamdata: 10.07.2007, godz: 16:52

Chciałbym kogoś zapytać czy nie mógłby iść ze mną na wesele ale po prostu...nie mam kogo.Próbowałem poznać kilka dziewczyn w ostatnim czasie ale niestety one nie chcą się ze mną spotykać nawet na zasadzie przyjazni ktorą zawsze jestem w stanie ofiarować.Chcieć to nie zawsze móc...:((

1263 )
 ktoś ktoś ktoś, e-mail: owocna01@o2.pldata: 10.07.2007, godz: 16:17

OJ ADAMIE widać żeś niepokorny, ale błąd, że nie chcesz tego zmienić.. to pycha nie pozwala Ci na zapytanie kogoś.. nie rób tak.. dużo stracisz!!! zgorzkniejesz. Nie uciekaj przed życiem, przed samym sobą, przed drugim człowiekiem. Trzeba umieć przyjmować... tak jak inne osoby napisały Tobie. Pamiętaj wygrywa ten kto walczy! Ucieczka = przegrana i to najgorsza z możliwych. Ja też szukam kogoś na wesele koleżanki co nie jest łatwe ale będę walczyc do ostatniego dnia, bo bardzo chcę zrobic coś szalonego :-) bo chcę zawalczyć o swój czas na tym weselu. papa

1262 )
 Matysekdata: 10.07.2007, godz: 16:14

Jak sobie pomyślę że nie mam dziewczyny,nawet przyjaciółki z którą mógłbym się częściej spotkać to wpadam w strasznego doła i czuję pustkę...

1261 )
 Niepokorny Adamdata: 10.07.2007, godz: 16:00

Songe dziękuję Ci za uśmiech skierowany w moją stronę:) Pozdrawiam:)

1260 )
 Niepokorny Adamdata: 10.07.2007, godz: 15:45

Dziękuję dziewczynom za odpowiedz na mój wpis:) Płacenie dziewczynie to rzeczywiście chyba nie najlepszy pomysł.Wygląda na to że będę musiał zrezygnować z tego wesela,w dzień w ktorym ono będzie postaram się gdzieś wyjechać bo będzie mi strasznie głupio być w domu w czasie kiedy niedaleko mnie będzie wesele na które ja będę zaproszony. Pozdrawiam:)

1259 )
 andrewsdata: 10.07.2007, godz: 13:37

do zranionej:
nie martw sie.
dzis wieczor dziesiatka za ciebie.

1258 )
 karolka, e-mail: karola74@interia.pldata: 10.07.2007, godz: 09:51

ANIOł 22 to Ty JESTES taką szczesciarą...ale ja mam po 30 i tez przestałam szukac pare lat juz na siłe i nic wielkie nic!!
nadal jestem sama... i wiele starsza od Ciebie...
dlatego Twój argument mnie nie pociesza i nic nie znaczy dla mnie...myslę ze jest wiele takich jak ja , czeka i nic , mozna tak czekac do 50....
owszem podobam sie komus ale on zupełnie mnie nie pociąga, nie wyobrazam sobie z nim pocałunku...czy mam łapac cokolwiek? dlaczego mam byc z kims kogo ja nie pokocham? dlaczego Bóg takiego mi podsyła?? mam sie zmuszać?

fajnie ze Tobie sie udało...i to tak szybko! nie poznałas smaku samotnosci, w Twoim wieku zyłam normalnie bez zadneych obaw o przysżłosc.. z nadzieją i jezdziłam w wiele miejsc.. nie miałam szcześcia jak TY.

1257 )
 Ela, lat 31, e-mail: ela.137@interia.pldata: 10.07.2007, godz: 08:18

Drogi Przyjacielu, kimkolwiek jesteś i ciężko Ci na sercu. I właśnie teraz czujesz jakbyś tracił grunt pod stopami. Nieważne czy jesteś na Źródełku 1, 10, 100raz, chciałbyś tylko aby ten ciężar zniknął. Chciałabym Ci pomóc ofiarując modlitwe w Twojej intencji. Chciałabym się dołączyć do Twoich westchnień ku Bogu Ojcu.
Z modlitwą
Ela

1256 )
 xdata: 09.07.2007, godz: 22:25

http://83.3.122.130/pomocy/

1255 )


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej