Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [553] [554] [555] [556] [557] [558] (559) [560] [561] [562] [563] [564] [565] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

 jumbo, lat 33data: 04.07.2007, godz: 10:51

Dziękuję Źródełkowiczom za modlitwę i dobre słowo! Ja już kiedyś poczułem siłę modlitwy - udało mi się wyjść z ciężkiej depresji, gdzie nie skutkowało już nic, a pomogło nawrócenie i modlitwa! Wtedy też odkryłem źródełko! Dzisiaj rano wstałem w dobrym humorze, czyli coś w modlitwie jest ! Jeszcze raz pozdrawiam i Szczere Bóg Zapłać

1190 )
 Aga, lat 24data: 04.07.2007, godz: 10:32

U mnie tez szykują sie we wrześniu wesela jedno w rodzinie a drugie u przyjaciółki i tez wygląda na to ze pójdę sama... jesli w ogóle pojde bo jakos nie mam ochoty tak samej... fajnie by było mieć z kim iść ale tez nic na siłe (!) Poza tym nie martwie sie tym jest troche czasu a nie wiadomo co bedzie jutro...:D
pozdrawiam wszystkich i miłego dnia:)

1189 )
 karinadata: 04.07.2007, godz: 09:19

KATARZYNO- znów wesela:) nie jestes egoistką, niby czemu?? rozumiem Cie i wiele dziewczyn nie chce isc samotnie na wesele bo sie zle bawia i czują. nie wierze ze mozna sie bawic dobrze jesli na weselu są same pary:) i nie ma do kogo dołaczyć. chyba ze idzie wiecej samotnych kolezanek, kuzynek itp.. dlatego zamiast sie stresowac lepiej nie idz na takie wesele:) to wydatek podwójny:kasa i samotnosc:)
na Twoim miejscu szukałabym partnera... to nic złego ze idziesz nie ze swoim chłopakiem. Wesela są fajne.. mozna sie swietnie bawic ale trzeba sobie zbadać teren kto tam będzie..czy warto isc samemu, a wtedy łatwiej cos postanowic :)
powdzenia wszytskim poszukującym pary:)
ja mam teraz faceta to nie mam wesel:((((( grrrrrrrr.

1188 )
 twiggi, lat 22, e-mail: mr_twiggi@o2.pldata: 04.07.2007, godz: 09:00

ja jakos nie poptrafie pojsc sam na wesele.od dluzszego czasu jestem sam i chodze z kolezankami..raz jest lepiej raz gorzej aloe zawsze ktos fajny sie znajdzie;)samemu jednak bym nie poszedl

1187 )
 Eladata: 04.07.2007, godz: 08:27

Do Jumbo
Pomodlę się za Ciebie i Twoją żonę. Oby Miłość napełniła wasze serca, nie bój się :) masz wspaniałą kobietę przy swoim boku, ona Cię kocha, więc wszystko będzie dobrze, a Wasz związek pobłogosławił przecież sam Bóg. Jesteś w nowej sytuacji, na nowej drodze, nowe obowiązki, daj sobie troche czasu żeby się przyzwyczaić, i nie zadręczaj się myślami...
Z modlitwą
Ela

1186 )
 Dorian75, e-mail: amerigo@onet.eudata: 04.07.2007, godz: 04:35

Szukam skrzydel.

1185 )
 Małgosia, lat 34, e-mail: margita@poczta.onet.pldata: 03.07.2007, godz: 22:56

Poszukuję chłopaka z "Przeznaczonych" - Wojtka l.36 z Gdańska (37924). Moze czytasz i te strone i się odezwiesz :) - Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę błogosławieństwa w ziemskich poszukiwaniach. Szukajcie a znajdziecie :)

1184 )
 Gosiadata: 03.07.2007, godz: 22:49

MARCIN napisz konkretnie ile masz lat , gdzie mieszkasz i gdzie to wesele. Tyle dziewczyn tez szuka kogoś na wesele. Wierze ze ktos sie znajdzie, do wrzesnia mnóstwo czasu. Pisz konkretnie, ile masz wzrostu, to ważne, lepiej żebys nie był niższy od osoby towarzyszącej. No dobra, wierzę ze sie uda. POWODZENIA
no i oczywiście podaj swego maila. Buziaczki

1183 )
 Katarzynadata: 03.07.2007, godz: 21:50

Witajcie drodzy źródełkowicze :) Zauważyłam że toczy się dyskusja czy pójść samemu na wesele czy z partnerem/ką. Ja byłam na 3 weselach sama i na dwóch bawiłam się w miarę dobrze ale na ostatnim to była totalna porażka. Same pary a ja szczerze powiedziawszy sama i czułam się z tym źle. Nie wiem jak inni ale ja uważam taką sytuację za niekomfortową. Co innego gdy na przyjęciu będą osoby, które znam i razem możemy się wtedy bawić a zupełnie inna sytuacja wynika gdy nie zna się nikogo oprócz panny młodej i pana młodego. Dlatego obiecałam sobie że nigdy więcej nie pójdę na żadne wesele sama. Może to egoistyczne podejście z mojej strony ale nie chcę się czuć tak fatalnie jak ostatnio. Pozdrawiam wszystkich, miłego wieczoru życzę :-)

1182 )
 anka, e-mail: annie91@o2.pldata: 03.07.2007, godz: 21:08

Witam:) Szukam osób, które mają do czynienia z ziołolecznictwem lub innymi naturalnymi metodami leczenia. Zwłaszcza interesuje mnie zastosowanie ziół lub innych środków przy chorobie Raynauda i sztywnieniu, drętwieniu, chrupaniu w stawach. Może jest tu ktoś taki, kto cierpi na tą chorobę lub takie właśnie dolegliwości stawowe? W takim przypadku bardzo proszę o kontakt. Z góry dziękuję i pozdrawiam;) Z Bogiem:)

1181 )
 Asiadata: 03.07.2007, godz: 20:12

Marcin ... popytaj znajomych, koleżanki ... może jakaś koleżanka Twojej kuzynki, czy koleżanka Twojej koleżanki. Pytaj czy ktoś nie zna kogoś kto chciałby przejść się z Tobą na wesele.
A siedząc tu nikogo nie znajdziesz, wiec do roboty :-)
Pozdrawiam.

1180 )
 Karolina, lat 27, e-mail: 52anilorak@interia.pldata: 03.07.2007, godz: 20:06

troszkę więcej optymizmu! i w takich 'samotnych' chwilach, wyjściach trzeba umieć znaleźć coś pozytywnego! :) Uważam, że można się bawić doskonale samemu przykładowo na weselu. Wszystko zależy od naszego nastawienia! :) Odwagi! :)

1179 )
 karinadata: 03.07.2007, godz: 20:04

MARCIN a moze na wymianę?? pojdziesz z Maggy na wesele a potem ona z Tobą?? ;))
oczywisice to moja propozycja ale wszystko nie zalezy ode mnie.. :)
tak czy siak TY facet nie mozesz poprosic jakiejs kolezanki?, tyle dziewczyn dookoła!!
przeciez nie musi to oznaczac odrazu jakis zobowiązań... mozna sobie to na wstepie powiedziec.. chyba ze...
A moze bedzie na weselu jakas samotna niewiasta:)
nie martw się, jestes jako meżczyzna w duzo lepszej sytuacji i mozesz prosic do tańca...
powodzenia!!

1178 )
 Jolciadata: 03.07.2007, godz: 19:45

Pojawił się na mojej drodze niespodziewnie. Poraził mnie swoim urokiem. Los sprawił, że na razie musieliśmy się rozstać. Tęsknię za nim strasznie. Błagam o tę miłość. Z wzajemnością.

1177 )
 Marcindata: 03.07.2007, godz: 16:45

A ja już we wrześniu mam wesele u sąsiadów i nie wyobrażam sobie bym mógł iść sam bo dla mnie to totalna porażka.Zastanawiam się co zrobić z tym problemem bo moja sąsiadka jest bardzo fajna i nie chciałbym jej odmówić...

1176 )
 Magda, lat 22data: 03.07.2007, godz: 14:36

Co powstrzymuje cie przed wyznaniem "Pan mój i Bóg mój!"??

Wszyscy mamy problemy, z którymi musimy sie zmagać, wszyscy przeżywamy

momenty zwątpienia.Nie Sądz jednak,ze jestes skazany na życie w

niepewności.Nie jestes sam! Módl sie,ale również przedstawiaj swoje wątpliwości

zaufanym ludziom.Dobrym sposobem rozwiązywania problemów związanych z

wiarą jest uczęstnictwo w spotkaniach biblijnych czy przyłączenie sie do jakiejs

wspólnoty istniejącej przy parafi.Bóg nagradza każdego, kto szuka Go szczerym

sercem.Obiecuje,ze Duch Świety prowadzi nas do całej prawdy.


Słowo wsród nas,rozważania na każdy dzien (polecam)

1175 )
 Natalia, lat 24, e-mail: owocna01@o2.pldata: 03.07.2007, godz: 12:50

Jeszcze dodam że bede sie czuła bardziej komfortowo, bo dzieki temu w jakimś procencie moja przyjaciółka wyda mniejsze koszty na wesele.. niż gdyby każdy był z towarzyszem. Przed dwoma laty inna moja kolezanka prosiła mnie abym-jesli nie musze, nie przychodziła na jej slub z kims, bo będzie ją wtedy ta uczta mniej kosztować , troche zaoszczędzi i dlatego myślę teraz, że to kolejny plus pójscia w pojedynke :) Ja idę na początku sierpnia a najlepsze że tuż prze weselem wybieram si ena pielgrzymke do Częstochowy, więc też pójde w ich intencji :))) a na wesele przyjady tryskająca siłą ducha i pełna dobrej nowiny aby zanieść ją nowożeńcom :))) jak Jezus w Kanie.. :))) tzn pewnie wody w wino nie przemienie... ale to zostawiam Jemu :))))))

1174 )
 Magdadata: 03.07.2007, godz: 12:46

Do Jumbo lat 33

A co z przysiągą małżeńską?Co czułes gdy wypowiadałes słowa przysięgi,jak wspominasz dzien swojego ślubu?
Oddawaj Jezusowi swoje obawy.
Czy jestes szczery wobec swojej żony,czy rozmawiacie o tym co czujecie ijakie macie obawy....?(zadaje ci te pytania po to, by cos ci uswiadomiły......ze dla Boga nie ma nic nie możliwego oddawaj Jezusowi i pros o pokój)


Bede pamiatac o modlitwie w waszej intencji :)

1173 )
 Natalia, lat 24, e-mail: owocna01@o2.pldata: 03.07.2007, godz: 12:30

Haj Maggie ja się również za Twoją dobrą zabawę pomodlę ;) wiesz może mi jest łatwiej iść samej bo ja zawsze chodziłam wszędzie sama, na studniówce również bez żadnego towarzystwa więc myślę, że to przyzwyczajenie, a wiadomo jest ono druga naturą człowieka :-) Powiem wręcz że mi byłoby pewnie trudniej iść z kimś niż samej bo nie wiem jak miałabym się z tym kimś bawić, ani jak miałabym sie czuć, skoro nie byłby to ani mój chłopak ani bliski znajomy tylko jakiś przypadkowy towarzysz na wesele. Czułabym się o wiele bardziej skrępowana w tej sztucznej sytuacji. Poza tym tańczenie w parze jest równiez dla mie krepujące ;) zawsze tańcze sama i mam zamiar sie wyszaleć na parkiecie bez względu czy ktos będzie sie mna interesował czy nie. To jest moje życie! :) i to będzie moja radość, że moja przyjaciółka (skąd inąd młodsza ode mnie .. hehe) wychodzi za mąż ! nie mam zamiaru tracic go na bycie tak zwaną "samotną" . Jezus umarł za mnie , dzięki Niemu mogę żyć prawdziwie i to się liczy. Będę tańczyć , tak jak w Niebie, św. Augustyn powiedział :chce nauczyc ludzi tańczyć! pozdrawiam :)))

1172 )
 Szeleszczenie do Jumbo, lat 28data: 03.07.2007, godz: 11:24

To niedobrze Jumbo, że tak sie dzieje. Ale oczywiście pomodlę sie za Ciebie i inni źródełkowicze na pewno też. Pomożemy! Bóg przecież działa cuda w ludzkich sercach.

1171 )
 Jumbo, lat 33data: 03.07.2007, godz: 10:12

Witajcie! Mam goroącą prośbę dla źródełkowiczów o modlitwę w intencji odnalezienia dobra i miłości! Niedawno miałem ślub i nie byłem do końca pewny czy to dobry wybór! Teraz nie potrfię się znaleźć w nowej rzeczywistości! Te lęki i niepokój powodują zwątpienie i brak głębszych uczuć do żony! Jestem zdruzgotany.... pomódlcie się proszę!

1170 )
 Honorcia, lat 26, e-mail: honorciahonorcia@wp.pldata: 03.07.2007, godz: 10:06

Witam wszystkich :) Mam do Was ogromną prośbę. Pilnie potrzebuję życzenia ślubne, ale takie nietypowe. Jakby ktos z Was miał mi mógł się nimi podzielić będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego dnia :)))

1169 )
 karinadata: 03.07.2007, godz: 09:04

Maggie bede sie modlic za Ciebie zeby to wesele było wolne dla Ciebie od smutku, obaw.. wiem ze nie łatwo jechac gdzies tak daleko samej..ale moze akurat bedzie cakiem fajnie? usmiechaj się, bądx otwarta na ludzi a napewno ktos porosi Cie do tańca ,..ech gdyby jakis wolny chłopak sie zjawił ..szczęściarz byłby z niego bo Ty jestes sama.. a moze akurat?? :) mimo tego jedz na to wesele kierując sie szczesciem tej pary...to dla nich jedziesz i to ICH dzień... A Twój tez kiedys nastąpi!!!!

Karol- nie potepiaj się, nie wierz szatanowi, wierz ze Jezus jest przy Tobie jeszcze bardziej w tej chwili niz kiedykolwiek, własnie w takiej chwili.. nawet jesli nie zasługujesz...NIKT NIE ZASŁUGUJE!! Te mysli?? moze poznaj ich zródło?? idz do dobrej spowiedzi, mów o obawach, nie zostawaj sam z tymi myslami, Jezus ma moc uwalniać.. i da CI na to siłę...
z modlitwą!!

1168 )
 maggie, lat 24, e-mail: maggie17@wp.pldata: 03.07.2007, godz: 01:39

Hej kochani! Mam prosbe: jutro wieczorem (21 czasu polskiego) lece do domu, z UK do Polski - pomodlcie sie za mnie, za szczesliwa podroz. Po tych ostatnich zamachach troche sie obawiam, chociaz wierze, ze kto jak kto, ale brytyjska policja jest bardzo czujna i dobrze przygotowana. Ale wspomnijcie mnie w swoich modlitwach, bedzie mi razniej:)

Wroce jeszcze do poruszanego wczesniej tematu samotnego pojscia na wesele. Natalia, podziwiam podejscie. Bardzo chcialabym tak myslec. Tym bardziej, ze wlasnie w sobote ide na wesele do przyjaciol, sama i nikogo nie znam. Bardzo mnie to martwilo i nie udalo mi sie namowic bliskiego kolegi na pojscie ze mna, bo on wyjezdza. A na sile tez chce nikogo ciagnac. Chyba bede pstrykac duzo fotek - dobre wyjscie podsuniete przez kogos ponizej. Najgorsze jest to, ze wesele jest daleko od mojego domu, wiec nie uciekne w nocy. Cala sytuacja bardzo mnie stresuje, dlatego prosze o wsparcie modlitewne, zeby radowac sie szczesciem mlodej pary i nie dac sie smutkom samotnosci.

Pozdrawiam wszystkich zrodelkowiczow!

1167 )
 Karolina, lat 27, e-mail: 52anilorak@interia.pldata: 02.07.2007, godz: 23:38

Karol znam ten stan, długo w nim trwałam, ale od dnia wczorajszego uśmiecham się i ufam na nowo :) Dlatego też będę się modlić, by Tobie również się udało! Trwaj!

1166 )
 Caroline, e-mail: fields-of-gold@wp.pldata: 02.07.2007, godz: 22:59

Anioły... Ja tez odczuwam ich szczególną obecność w moim życiu. To wspaniale, kochane stworzenia, które nie raz mi pomogły... Nie możemy zapominać o ich istnieniu a szczegolnie o istnieniu naszego Anioła Stróża, ktory towarzyszył nam od początku naszego życia. Osobiście bardzo często rozmawiam ze swoim. Czasem proszę go o drobne rzeczy np. żeby mnie obudził o którejs godzinie albo przypominal o ważnych sprawach i on to robi! Karina ja też słyszałam o tym, że można wysyłać swojego Aniola Stróża do innych osób. Znam nawet jedną historię z sympatią bardzo podobną do Twojej :D A tobie Asiu polecam książkę "Ojciec Pio i Anioły". Nasz kochany Ojciec Pio niejednokrotnie korzystał z pomocy swojego Anioła i bardzo częto wysyłał go też do innych osób :D


Do Michała
Ja myślę, że Twojej koleżance bardzo potrzebne jest teraz Twoje wsparcie i Twoja obecność. To bardzo ważne. Czasem po prostu nie można znaleźć słów pocieszczenia i żadne rady nie koją bólu. Czasem jest tak, że nie możemy zmienić jakiejś sytuacji. Właśnie wtedy potrzebne jest, żeby być przy tej osobie, ktora cierpi. Dziewczyna w ciężkich chwilach potrzebuje jakiegoś przyjacielskiego, męskiego ramienia to daje jej siłę, żeby się nie poddawać.

"Nie potrzeba błyskotliwych słów ani odważnych czynów - często wszystko, czego potrzeba, to po prostu być, kiedy jest ciężko."

No i oczywiście módl się za nią. Módl się także o to, żeby Bog uzdrowil Twoje relacje z siostrą. Ja dolaczę się do tej modlitwy. Modlitwa ma naprawdę wielką moc!!

Pozdrawiam:)
Z Bogiem

1165 )
 karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 02.07.2007, godz: 22:32

Cześć, proszę o modlitwę, od stóp do głowy jestem "napełniony" lękiem, zwątpieniem, chociaż każdego dnia zaczynam dzień modlitwą i kończę go tak samo, martwię się o moje dzieci, o pracę gdy lęk się nasila czasem widzę "kątem oka" ludzi, a może cienie, nieraz wydaje mi się że ktoś mnie obserwuje, przechodzi obok mnie, a gdy chcę się mu przypatrzeć to znika, często nachodzą mnie myśli o śmierci jako jedynej uldze, jakbym był osaczony. Mimo że każdą wolną chwilę wypełniam modlitwą ogarnia mnie pewność że i tak jestem tutaj sam, że Bóg i tak nie usłyszy moich błagań bo przecież jestem zły i tyle razy Go zawiodłem... a nawet nie potrafię płakać...

1164 )
 Ewka, e-mail: ewka19879@wp.pldata: 02.07.2007, godz: 21:27

A jak myślicie, czy naszymi aniołami stróżami mogą być osoby nam bliskie które już odeszły z tego świata??? Pozdrawiam wszystkich Źródełkowiczów

1163 )
 Adrian, lat 25, e-mail: adek1003@o2.pldata: 02.07.2007, godz: 19:41

Szukam życzliwych ludzi którzy dobrze znają angielski i mogą mi pomóc w tłumaczeniach tekstów i w naucze języka.Postanowiłem nauczyć się angielskiego proszę o modlitwę aby udało mi się wytrwać w tym postanowieniu.
Pozdrawiam
zapraszam też na mojego bloga
http://adek1003.bloog.pl

1162 )
 Zagubionadata: 02.07.2007, godz: 09:07

To ja raz jeszcze.
Wspomniałam tylko jego imię w domu i zobaczyłam smutek w oczach mojej uklochanej Mamy. Nie wrócę do niego, nie chcę przez to wszystko przechodzić raz jeszcze...
Proszę o modlitwe
Z Panem Bogiem

1161 )
 monika, lat 24data: 01.07.2007, godz: 22:00

I ja też będę pamiętać o nas o 22.00 :)
Dosyć często jest tu poruszany wątek o samotności. Parę dni temu byłam na ślubie moich przyjaciól- Ona 33 lata, On 31. Jakieś 10 lat temu, gdyby wtedy się znali nawet na siebie by nie spojrzeli. I nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny, a raczej o dojrzenie, ukształtownie swoich charakterów. Jasne, że mając dwadzieścia kilka lat też można być gotowym do małżeństwa, ale może Pan Bóg daje czas samotności własnie po to by wykorzystać go jak najlepiej na ukształtowanie siebie, tak by być najodpowiedniejszym dla tej drugiej osoby...

1160 )
 Leszekdata: 30.06.2007, godz: 21:02

Do Asi
Tak wierze w Anioły, Kiedyś jadąc do Piotrkowa Trybunalskiego poprosiłem ich o opiekę, o ochronę w podróży.
Jechałem „siódemką” . Zaplanowałem podróż tak aby ominąć Warszawę, drogą przez Błonie
Jadąc, coś mi zasłoniło drogę w którą powinienem skręcić . przejechałem ją .
Dojechałem do rogatek Warszawy i stwierdziłem że to bezsens pchać się przez zatłoczoną Warszawę , zawróciłem . Wjechałem na boczną trasę a tam czekał na mnie patrol policji z radarem - jechałem za szybko i zapłaciłem mandat.
Wierzę że gdybym posłuchał wnętrza to uniknąłbym mandatu, tym bardziej że do Piotrkowa dojechałem z zapasem 1,5 h. Teraz kiedy wsiadam do samochodu proszę Anioły o ochronę i powierzam Jezusowi Chrystusowi wszystkich których spotkam na swojej drodze.
Pozdrawiam serdecznie

1159 )
 Verka, e-mail: nikay@poczta.onet.pldata: 30.06.2007, godz: 17:26

Do Asi
Wierze w anioly, i mysle ze sa ona ciagle obecne posrod nas:) modle sie do swojego Stroza codziennie i naprazwde widze efekty mysle ze naprawde warto zwracac sie do nich o pomoc i opieke:)

1158 )
 Hania1986, lat 21data: 30.06.2007, godz: 14:25

Kochani! niedawno dowiedziałam się , że mój kolega jest ciężko chory i czeka go powazna operacja. Jego choroba uswiadomiła mi, że jest On dla mnie ważny i bardzo mi na nim zależy. tylko czy mu na mnie...? jedyne co mi zostaje to MODLITWA, nadzieja i wiara, że wyzdrowieje i byc może bedziemy razem.
Źródełkowicze prosze Was o modlitwe za jego zdrowie i o to abyśmy odnależli się i podążali wspólnie droga naszego życia.

1157 )
 mała_zdw, lat 21data: 30.06.2007, godz: 10:49

Każdego czasem nachodzą refleksje nad własnym życiem i mnie tez to nie ominęło. Zacząłem zastanawiać się nad całym swoim dotychczasowym życiem. Niby 21 lat to nie tak wiele, ale z perpsektywy czasu widzę, że nie wykorzystałem ich należycie...
Zdałam sobie sprawę, że większość z nas żyje tak, jakby mieli jeszcze mnóstwo czasu, bo przecież jesteśmy młodzi, ale śmierć może przyjść z nienacka i czy wtedy bylibyśmy gotowi na spotkanie z Bogiem ???????????
Dopiero niedawno postanowiłam gruntownie zmienić swoje życie i naprawić to co złe, bo trzeba być gotowym na śmierć w każdej chwili. Mam jednak wyrzuty sumienia, że nie zdążyłam ze wszystkim na czas.
Nie jestem do końca zadowolona z tego co zrobiłam, bo za mało od siebie wymagałam.................
Mam nadzieję, że teraz uda mi się to zmienić............

1156 )
 Michał :)data: 30.06.2007, godz: 10:33

Witam Was !

Chciałbym Was prosić o pomoc w 2 sprawach. Dla mnie bardzo ważnych.

1. Moja koleżanka ma problemy w domu. Dokładniej, jej tata zaczął pić(znowu) i cały czas robi jej awantury. Nie może wyjść o 20 z domu, bo to "już ciemno". Bardzo chciałbym jej pomóc, poradzić coś, jakoś pocieszyć. W tej chwili nie wiem co mogę zrobić. Pomóżcie.

2. Bardzo często kłócę się z siostrą. Gdy próbuje ją przeprosić, lub wyjaśnić jakąś sytuację ona przerywa mi i nie daje nic powiedzieć. Jej wymówka to "nie mów do mnie, bo nie chcę się kłócić". To jest bardzo denerwujące. Chciałbym móc z nią rozmawiać normalnie, a nie tak jak dotychczas.

Bardzo proszę Was o pomoc w tych dwóch sprawach.


Pozdrawiam

PS: Dołączam się do modlitw o 22:00.


1155 )
 karinadata: 30.06.2007, godz: 09:55

Anioły są!!!!!!!! pomagają!!!!!!!!
nieraz doswiadczyłam pomocy Anioła stróza, uniknęłma 2 razy wypadku ..
zabawne prosiłam go o pomoc w sprawach sercowych:)) jak Ojciec Pio posyłałam go do Anioła stróza tej osoby:) i On mi pomógł!!
dziwnym trafem ta osoba odezwała się... w ogóle wiem ze Anioł Stróz uwielbia jak sie z nim rozmawia, prosi o radę.... trzeba tylko wierzyć! w końcu po to Pan Bóg każdemu ofiarował... a Potężne wstawiennictwo Archaniołów Michała i Gabriela napewno w sprawach pokus jest nieodzowna...

1154 )
 Kasia i Tomek, lat 33, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 30.06.2007, godz: 07:42

Z powodu wyjazdu przerwa w moderacji forum do poniedziałku 02.07.2007 (wieczór) - proszę pomódlcie sie za nas o bezpieczną droge.

1153 )
 Aga, lat 23, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 30.06.2007, godz: 02:12

Witajcie :) Chciałabym się czymś podzielić. Spójrzcie w to przesłanie jak wiele ono
wyraża i ile w nim jest prawdy,głębi

Oriah Mountain Dreamer, "Zaproszenie, wypowiedź starego Indianina"

Przyjacielu ...

Nie interesuje mnie, czym się trudnisz.
Chcę wiedzieć, nad czym bolejesz i czy śmiesz marzyć o spotkaniu z tym,
za czym tęskni twoje serce.
Nie interesuje mnie, ile masz lat.
Chcę wiedzieć, czy gotów jesteś wyjść na głupca dla miłości, dla
marzeń, dla przygody, jaką jest życie.
Nie interesuje mnie, jakie planety zrównują się z twoim księżycem.
Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś środka własnego smutku; czy zdradzony
otwarłeś się, czy skurczyłeś się i zamknąłeś w sobie ze strachu przed
dalszym cierpieniem!
Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub twoim, nie
poruszając się, by go ukryć, stłumić lub uleczyć.
Pragnę wiedzieć, czy możesz współistnieć z radością, moją lub
swoją; czy umiesz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by ekstaza wypełniła
cię po czubki palców dłoni i stóp, nie każąc zachowywać ostrożności,
myśleć realistycznie czy pamiętać o ograniczeniach kondycji ludzkiej.
Nie interesuje mnie, czy opowiadasz mi prawdziwą historię.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarowywać innych, aby pozostać wiernym
sobie; czy umiałbyś znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej
duszy.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz zaufać, a zatem i być godnym zaufania.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie co dzień
jest ładna pogoda, i czy umiesz wywodzić swoje życie z obecności Boga.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć z porażką, nie tylko swoją, stanąć
nad brzegiem jeziora i do srebrnego księżyca krzyczeć: „Tak!”
Nie interesuje mnie, gdzie mieszkasz i ile masz pieniędzy.
Chcę wiedzieć, czy umiesz wstać po nocy żalu i rozpaczy, wyczerpany,
zbity jak pies, i robić, co trzeba, dla swoich dzieci.
Nie interesuje mnie, kim jesteś, skąd się tu wziąłeś.
Chcę wiedzieć, czy staniesz ze mną w środku ognia i nie cofniesz się.
Nie interesuje mnie, gdzie, jakie i u kogo pobierałeś nauki.
Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od środka, gdy wszystko inne odpada.
Chcę wiedzieć, czy umiesz być sam ze sobą; i czy naprawdę lubisz tego,
z którym przestajesz w chwilach pustki.


Dla mnie ta wypowiedź jest tak głęboka i mądra,trzeba w to wniknąć.
Mowa jest w tym tekście o najważniejszych wartościach,o postawie,ideałach
o tym co tak naprawde ważne w życiu.
Autor mówi,że nie interesuje go skąd jesteśmy,ile mamy pieniędzy,jakie
pobieraliśmy nauki...
Ale interesuje go czy potrafimy pozostać sobą i czy ma dla nas wartość
zaufanie,czy potrafimy ufać i być godnymi obdarzenia nas zaufaniem.
Czy potrafimy przyjmować porażki,znieść ból i wstać z niego
Czy umiemy wywodzić swoje życie z obecności Boga,mieć wiare.
Czy umiemy dostrzec piękno życia mimo,ze nie zawsze układa się dobrze bo
są trudności,kłopoty...
To są kolosalnie ważne sprawy
Czy umiemy obronić swoje wartości...stanąć w potrzebie za
przyjacielem,podać ręke.
Jego interesuje co nas trzyma wewnętrznie gdy wszystko inne zawodzi
czy umiemy trwać w chwilach pustki.

Do Waszej refleksji:)

Pozdrawiam Was serdecznie.
Trzymajcie się i trwajcie w Bogu:)



1152 )
 Asia, lat 18, e-mail: asia89@buziaczek.pldata: 29.06.2007, godz: 23:55

witajcie :-)
Mam do Was takie pytanie ...
wierzycie w Anioły ?
W ich obecność ?
warto o nich w modlitwie wspominać, np. prosić ich o wstawiennictwo, opieke?

Jakie macie zdanie na temat aniołów?

Proszzzzzeeee o odpis :))))

1151 )
 małgo, e-mail: moi777@o2.pldata: 29.06.2007, godz: 22:52

Kochani źródełkowicze. Szukam pokoju w Zakopanym. Zalezy mi żeby pokój był niedaleko centrum, lub w centrum. Chcialabym miec możliwość korzystania z kuchni, ugotowania czegokolwiek. Moze byliście i macie jakies namiary. Podajcie proszę na e mail tel, adres i ile płaciliście np. rok temu. Moze ktoś ze źródełkowiczów wynajmuje? Czekam na wiadomości i pozdrawiam źródełko.

1150 )
 Karolina, lat 27, e-mail: 52anilorak@interia.pldata: 29.06.2007, godz: 22:21

Również dołączam się do osób wspólnie modlących się :) Godzina 22! :)

1149 )
 Anioł, lat 22data: 29.06.2007, godz: 21:23

Witam wszystkich cieplutko w Panu :)

Przeżywam czas w którym bardzo dużo sie zmieni/nia w moim życiu, dzisiaj byłam

ostatni dzien w pracy bo juz za tydzien wyjeżdzam do krakowa chyba na stałe

(niech sie dzieje wola NIEBA,z nia sie zawsze zgadzac trzeba)...

nowe życie, nowi ludzi(znajomi), nowa praca(której bede szukac)....ale ten sam BÓG :)

nieukrywam,tego że bardzo sie boje bo tak naprawde dużo ryzykuje......

swoje życie.

PROSZE O MODLITWE,

ja również przyłańczam sie do grona osób które pragną wstawiac sie modlitwą do Jezusa za osoby z źródełka.
JEDNOCZMY SIE RAZEM NA MODLITWIE!! :)

1148 )
 GOsia, lat 20data: 29.06.2007, godz: 21:21

Ostatnio bardzo pomogliście ja to wiem i dziękuję Wam bardzo serdecznie:*....jutro mam ostatni egzamin najtrudniejszy i chyba najmniej umiem....proszę pomódlcie się.....Tobie Panie powieżam mą drogę

1147 )
 misia, lat 19, e-mail: agusi3@o2.pldata: 29.06.2007, godz: 21:21

hejjj... ja chyba już takiego spotkałam,ale cóż z tego jak moje uczucie chyba nie jest odwzajemnione?? Tak bardzo chciałabym z nim być, nie wiem czy mam mu to powiedzieć i jest mi tak smutno...:-(

1146 )
 Iga, lat 24, e-mail: i-g-a4@wp.pldata: 29.06.2007, godz: 16:19

Witajcie! Również dołączam się do modlitwy za wszystkich Źródełkowiczów o 22.00.
Pozdrawiam serdecznie!

1145 )
 Asia, lat 18, e-mail: asia89@buziaczek.pldata: 29.06.2007, godz: 14:57

dzięki, Arek :-)

1144 )
 Carolinedata: 29.06.2007, godz: 12:56

Dziękuję Ci Boże, że dajesz mi nie to co CHCĘ, ale to czego POTRZEBUJĘ... Zaufajmy Bogu całym sercem nawet jeśli Jego wola jest dla nas bolesna. On w swej doskonałości wie lepiej niż my czego NAPRAWDĘ potrzebujemy...

"Boże w swych wyrokach niezgłębiony!
Prosiłem Cię o moc do osiągnięcia powodzenia,
a uczyniłeś mnie słabym,
abym się nauczył pokornego posłuszeństwa.
Prosiłem o zdrowie dla dokonania wielkich czynów,
a dałeś mi kalectwo, ażebym robił rzeczy lepsze.
Prosiłem o bogactwo, abym mógł być szczęśliwy,
a dałeś mi ubóstwo, żebym był rozumny.
Prosiłem o władzę, żeby mnie ludzie cenili,
a dałeś mi niemoc, abym odczuwał potrzebę Ciebie, kochającego Ojca.
Prosiłem o towarzysza, aby nie żyć samotnie,
a dałeś mi serce, abym mógł kochać wszystkich ludzi.
Prosiłem o radość, a otrzymałem życie,
aby móc cieszyć się wszystkim.
Niczego nie otrzymałem, o co prosiłem,
ale dostałem wszystko, czego potrzebowałem.
Prawie na przekór sobie, moje modlitwy,
te nie sformułowane, Ty wysłuchałeś.
Boże, bądź pochwalony za Twą miłość
i niezbadane Twoje wyroki. Amen."

Na podstawie anonimu z tablicy
w instytucie rehabilitacyjnym w Nowym Jorku

PS. Ela, Łukasz - ja też oczywiście będę się modlić o 22. To jest już nas trójka :) "Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię,
tam jestem pośród nich" (Mt 18,20)

1143 )
 mała_zdw, lat 21data: 29.06.2007, godz: 11:08

Życzę Wam źródełkowicze pięknego dnia przeżywanego razem z Panem. :))

1142 )
 agusdata: 29.06.2007, godz: 10:56

Kochani proszę was gorąco o modlitwę za moją mamę.
Bóg zapłać.

1141 )


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej