Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko

...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]


[<<] [<] [556] [557] [558] [559] [560] [561] [562] [563] [564] (565) [566] [567] [568] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

 Anija => do Moniki, lat 21data: 14.04.2007, godz: 13:01

Staraj się modlić nauką. To też pomaga. Sumiennością, wytrwałością i modlitwą sprawiasz radość Jezusowi. Więc może takie myśłenie jeszcze Ci pomoże. Pozdrawiam

218 )
 młodadata: 14.04.2007, godz: 11:44

"Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa.
A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa.
Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność,
ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie.
I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi." - JPII
Pozdrowienia dla wszystkich; błogosławionego dnia :))


217 )
 smak słów...data: 14.04.2007, godz: 10:46

Dziękuję za modlitwę...jeszcze czekam na wyniki histopatologii...ja wiem,ja wszystko wiem,ze Bóg doświadcza tych których kocha, że daje tyle ile jesteśmy w stanie udzwignać..wiem,sama pomagam ludziom...ale -zawsze to ale:(..ale moje zycie to 2o kila lat...takich doświadczeń,czasem trace wiare .. ale Bóg jest ze mną ...tylko,ze z drugiej strony "życie bez doświadczeń jest dużo łatwiejsze..."przepraszam,nie narzekam dziekuje Bogu za kazdy dzien......Sciskam mocno i przytulam Was wszystkich,którzy to przeczytali i ufam...Z Bogiem.

216 )
 Pablo25, lat 25data: 14.04.2007, godz: 10:35

do ewa

Ewa, Ewcia ! Nie przejmuj sie tesciami -ich opinia byc moze prowadzi ich zaslepiona zazdrosc o syna, niechec wobec Ciebie jako kogos "nowego", moze uwazaja sie za tych "najlepszych" są różni ludzi i różne rzeczy robią. (nie mowie akurat ze w tym problem lecz podaje przyklady) A Ty "badź twarda jak kamien wobec ich obelg" i uczyn serce swoje nieczułym wobec ich krzywdzacych zachowan i słów to sprawi ze nie bedziesz przywiazywac juz tak wielkiej wagi do kontaktow miedzy nimi - stana sie obojetni. Pomiedzy tesciami i mlodymi czesto dochodzi do "walki" o to by pokazac kto tutaj rządzi! Cierpia na tym wszyscy najbardziej Ci niewinni.
Wiedz ze jesli to oni dzialaja na szkode rodziny to oni ponosza odpowiedzialnosc za wszelkie szkody. Wiem ze czasem wydaje sie niemozliwa walka z nimi bo masz za mało argumentów, sily, wiesz ze nie wypada.

Oni maja zbyt duzy wplyw na Twoje powtarzam Twoje zycie, oni i Twój Tata.
Wybacz Ojcu, to cie uzdrowi. Zapomnij, teraz to Twoje zycie. Od tesciów najlepiej uciekac jak najdalej bo to Twoje zycie, rodzina i Ty chcesz dla nich jak najlepiej, a oni kłada kłody pod nogi, tak nie wolno. Uniezaleznienie i tylko ono moze spowodowac ze zaczniesz normalnie funkcjonowac. Czujesz sie podle bo oni chcą zebys sie tak czula Prowokują, dodaja złosliwe słowa, zabijają cheć do zycia = śmierć. Nie wiem jaka jest twoja sytacja w domu. Jesli z nimi mieszkasz: zachowuj do nich dystans, rozmowy ucinaj krotko ale bez zlosliwosci, Ty panuj nad swoimi dziecmi i nimi sie ciesz jak nabardziej umiesz, nie walcz z nimi, zyj swoim zyciem namawiam - troche egoistycznie po to zeby to oni nie mieli wplywu na zla atmosfere w domu lecz Ty na dobra oczywiscie ;). Jesli mieszkacie osobno - rzadsze wizyty powinny pomoc ;)

Jestes Kochana i dalej walcz o milosc, nie walcz z tesciami. Ciesz sie dobrem dziecmi.


215 )
 Monika=>do Anija, lat 18, e-mail: monika_184@buziaczek.pldata: 14.04.2007, godz: 08:02

Masz rację,lenistwo jest wszystkiemu winne...
Dziękuję za uświadomienie mi tego:)
Do kościoła staram się chodzić codziennie-na mszę albo chociaż chwilkę na modlitwę:)

214 )
 ewadata: 14.04.2007, godz: 00:18

Jest mi źle, a wszystko za sprawą moich teściów, ale nie tylko;
Czuję się podle dlatego, że ich nie lubię.
Czuję się podlę, bo mam żal do nich, że nie mają miłości dla własnych wnuków.
Czuję się podle, bo są samolubni.
Czuję się podle, bo nie zapomnę pokazać ich synowi jacy są podli.
Czuję się podle, bo choć mój ojciec nie żyje już 6 lat nie potrafię zapomnieć o jego alkoholiźmie i o tym, że mimo,że go już nie ma wspomnienia niszczą moje życie.
Czuję się podle, bo najbliżsi myślą, że jestem szczęśliwa, a to nieprawda.
Czuję się podle, bo jestem podła......
BOZE pomóż

213 )
 ocalonadata: 13.04.2007, godz: 22:41

Karino: wypowiedź do Kropki i do Samotnosci dyktował Ci chyba Duch Święty :-)
No genialnie ujęte, lepiej nie można było! ;D i dzięki za modlitwę;)))) również pamiętam!

212 )
 kropkadata: 13.04.2007, godz: 21:30

chciałam podziękować wszystkim za każde słowo odnośnie mojego wpisu i tak sobie myślę, że użalaniem się nad sobą nic nie zmienię - jestem jaka jestem i nic już tego nie zmieni - ale teraz jedyną rzeczą którą mogę zrobić to modlić się, starać sie być dobrym i mądrym człowiekiem...... a cała reszta to już wola Boga.......... pozdrawiam serdecznie

211 )
 anija, lat 21data: 13.04.2007, godz: 21:12

Do Moniki. Mam podobny problem z nauką. Zbliża się sesja. Przed maturą było podobnie. Problemem jest lenistwo. Wiem z własnego doświadczenia. Lekarstwem jest codzienna Msza Św. Najlepiej przed szkołą. To daje siłę i wytrwanie. Pozdrawiam

210 )
 E.data: 13.04.2007, godz: 20:32

Bardzo dziekuje za modlitwe. Z Panem Bogiem.

209 )
 Do: ,,Smak słów..."data: 13.04.2007, godz: 18:40

Będę się modlić. Proszę Cię, chciej wierzyć. Ja też nie zawsze potrafię... Ale bardzo chcę. Pozdrawiam ciepło. Z Bogiem! - i to bez przenośni; właśnie tak: TRZYMAJ SIę BOGA!

208 )
 Caroline, lat 20data: 13.04.2007, godz: 15:40

Chciałam dorzucić jeszcze kilka słow w dyskusji o pięknie (chociaż właściwie wiekszosc tego co chciałam napisać zawarła Karina w swoim wpisie za co jej dziękuję :-) Mój brat zwykł mawiać, że "każda kobieta jest piękna tylko nie każda o tym wie" :) Ja w zupełności sie z tym zgadzam. Bardzo ładnie temat kobiecego piękna w odniesieniu do relacji z Bogiem opisali John i Stasi Elredge w książce "Urzekająca" (którą już tu kiedyś polecałam i nadal gorąco polecam;) Pozwolę sobie zacytować kilka fragmencików;) :

"Pięknem kobiety jest przede wszystkim piękno duszy. I uwierz, jeśli je posiadamy, z niego korzystamy, je rozwijamy, stajemy się ładniejsze. Bardziej ponętne. Jak napisal poeta Gerard Hopkins "nasze ja rozświetla całą sylwetkę i twarz". W naszym wyglądzie zaczyna sie odbijać nasza prawdziwa natura. Ale płynie to z samego wnętrza"

"Piękno jest istotą, ktora zamieszkuje w KAŻDEJ kobiecie. Zostało jej dane przez Boga. Zostało dane tobie."

"Piękno jest najwspanialszym sposobem, w jaki nosimy obraz Boga w naszym zepsutym i często brudnym świecie. Piękno jest tym czego świat oczekuje od kobiety."

"Piekno jest najbardziej istotne i, tak, najbardziej niezrozumiałe ze wszystkich cech kobiecości. Chcemy jednak, żebyś to wyrażnie usłyszała, ONO JEST ISTOTĄ KAŻDEJ KOBIETY NADANĄ JEJ W MOMENCIE STWORZENIA. Jedynym co blokuje nasze piękno, są nasze wątpliwościi obawy, ukrywanie sie i zmagania, w które w rezultacie wpadamy"

Jeżeli chodzi o mnie to na pewno nie należe do typowych piękności (z czego sie bardzo ciesze chociażby z tych powodów o których pisał Pablo ale nie tylko;)
Kiedyś też miałam kompleksy z których na szczęście w porę wyciągnął mnie Bóg. Dzięki czemu moge teraz naprawdę cieszyć sie życiem ;-) Przestałam sie skupiać na niedoskonałościach (których w zasadzie nie brakuje zadnej kobiecie;) a zaczęłam podkreślac atuty swojej urody. Bóg odsłonił moje prawdziwe kobiece piękno i teraz z radością spoglądam rano w lustro ;-)

Jeśli nie czujesz się ładna powinnaś prosić Boga by pomógł Ci odkryć piękno które na pewno w Tobie jest! No i warto byłoby przypomniec sobie te wszystkie bajki o Brzydkim Kaczątku, Kopciuszku czy chociażby film "Moje Wielkie Greckie Wesele" Są one najlepszym potwierdzeniem prawdy, że każda kobieta jest piękna tylko nie każda o tym wie :-)

Z Bogiem:)









207 )
 monika, lat 18, e-mail: monika_184@buziaczek.pldata: 13.04.2007, godz: 15:37

Tak mi ciężko,w szkole tak mi nie wychodzi,
matura za niespelna miesiac,martwie sie o dalsza przyszlosc.
Mam wyrzuty sumienia,ze wciaz za malo sie ucze...,a wiem,ze bardzo duzo poswiecam jej..
Powierzylam ta sprawe Bogu,ale mimo to jest mi zle.

206 )
 Joanna, e-mail: joanna1222@op.pldata: 13.04.2007, godz: 15:34

Ja też dodam kilka słów na temat piękna. Pablo ma rację, pisząc, że lepiej być pięknym i inteligentnym niż tylko inteligentnym. Najlepiej być pięknym, inteligentnym i bogatym:) Możemy się czarować i pisać o pięknym wnętrzu, ale prawda jest taka, że każdy patrzy na wygląd zewnętrzny drugiego człowieka, tylko o tym głośno nie mówi, bo nie wypada. Ktoś, kto jest zewnętrznie brzydki, będzie szukał tylko pęknego wnętrza, bo wie że żadna piekność nim się nie zainteresuje. Kiedyś usłyszałam taką wypowiedź. Piękny mężczyzna nie szuka pięknej żony, tylko "myszy domowej", bo i tak znajdzie piekną kochankę, jak będzie tego chciał, a nikt nie zainteresuje się jego żoną i o to mu właśnie chodzi. Piękna kobieta nie szuka pięknego męża, tylko inteligentnego i "bogatego", bo po co jej martwić się kobiecą konkurencją. To kobieta jest obrazem, mężczyzna ramami dla niego. Ważne jest, żeby wiedzieć czego się chce i znać swoją wartość i miejsce. Poza tym każdy ma własny obraz pięknej kobiety czy mężczyzny. Każdy ma swoją teorię piękna. Niektóre osoby mają to tzw "COŚ", pewien szczególny urok i tym porywają innych. To "coś" może być ich pięknem. A czym jest szczęście? Zapewne dla każdego czymś innym. Może porozmawiajmy o szczęściu?

205 )
 do ZATRACONEJ, e-mail: karina2006@interia.pldata: 13.04.2007, godz: 11:18

Zatracona, podaj swój ades a-mail!

204 )
 karina do Ocalonejdata: 13.04.2007, godz: 11:14

do OCALONEJ_ wspaniale to napisałas.. każdy ma jakiś problem, z czymś musi walczyć , z jakąś słabością... święty nie znaczy bezgrzeszny! pokonywanie siebie, swoich słabości, praca nad sobą .. nie jest niczym nowym dla chrześcijanina, w naszą naturę wpisany jest grzech... i Jezus dobrowolnie pokonał nasze grzechy, nie był wolny od pokus, udręczeń i wreszcie okrutnej męki.. Trzymaj sie i pomodlę się za Ciebie ;)

203 )
 smak słów...data: 13.04.2007, godz: 11:07

Bardzo prosze o modlitwie za zdrowie,wiem,ze Ktos na pewno sie pomodli...prosze tez o wiare...Z Bogiem...

202 )
 wiola, e-mail: fantazjaa3@o2.pldata: 13.04.2007, godz: 10:33

Kropeczko :)
Czytalam wczesniejsze wpisy osob, ktore naprawde wyrazily swoje dojrzale patrzenie na swiat, na druga osobe,bo wazniejsze dla nich wszystkich (ktorzy tutaj odpowiadali) jest wnetrze. Pewnie niczego nowego nie wymysle,ale juz tak jest ze jedni beda w nas postrzegac to co mamy na twarzy, w co jestemy ubrani, itd, ale sa tez inni, ktorzy zobaczą,dostrzega to co mamy wewnatrz (a to nie lada umiejętnośc). Kochasz sloneczko a ono Ciebie,i masz tego namacalny prawie dowód a to ze masz piegi to tak jak wiekszosc juz powiedziala to cos ladnego :) ja tez je mam,nie duzo ale są:) kiedys ktoś mi powiedzial, ze jak ktoś ma piegi to ma najdelikatniejsza cere:) a wierz mi nie kazda dziewczyna nawet po nalozeniu super pudru ma w sposob NATURALNY delikatna skore, a Ty masz :) I powiem Ci ze wygladasz Uroczo! Pozdrawiam Cie, trzymaj z Jezusem, On jest Zakochany w Tobie :)

201 )
 Krina-do Kropki i Samotnoscidata: 13.04.2007, godz: 09:59

Moje drogie.. Kropki i Samotności... to nie tak...same pragniecie byc kochane za to jakie jestescie, za serce.., tymczasem podważacie to własnymi słowami..."gdybym była ładna.." itp.. całe zycie mozna spedzic na "gdybaniu"...czy nie lepiej zaakceptowac swoje braki i pokochac je? wasze wnętrze , nieakceptacja siebie odbija sie jak w lustrze na twarzy! ot sama psychologia! i to napewno nie dodaje twarzy uroku! nie zgadzam sie z Toba Samotność cyt."dlaczego tak trudno znaleźć miłość komuś to źle się czuje we własnym ciele"?... dlaczego?? nie trudno o odpowiedź, żaden mężczyzna nie chce kobiety niezadowolonej, nie szanującej siebie- bo jesli nie podobasz sie sobie to i nie kochasz siebie.. A dlaczego często ludzie mało ładni mają duze powodzenie?, znam takie kobiety! ..dlatego ze kochają siebie.. to jest wyczuwalne w zachowaniu , gestach i to nie udawane noszenie maski aby innym nie pokazac ze mam kompleksy..ale wolnosc od uprzedzeń i zadowolenie z siebie.. I na odwórt znam tez ładne dziewczyny wiecznie nie zadowolone z siebie i wyglądają jak mumie.. Dlaczego kierujecie sie medialnymi wizerunkami piękna?.. Byc moze osobom ładniejszym łatwiej w zyciu, chocby w znalezieniu lepszej pracy, osiągnięciu kariery.. Jednak na naturę nie mamy wpływu, pozostaje zadbac o siebie i jeszcze bardziej zadbać o swoje wnętrze, o prawdziwą radość, subtelność i wdzięk.. Dziewczyny kochajcie siebie! Czy Wy nie macie za co Bogu dziękowac??!? tyle jest osób uposledzonych, niepełnosprawnych i przez chorobę o zdeformowanych rysach... Nie skupiajcie sie tylko na własnym wyglądzie! spędzicie większosc swoich młodych lat na użalazniu się nad swoim wyglądem..a potem przyjdzie naturalna starość, słabośc fizyczna i jak ją zaakceptujecie? jak sobie z tym poradzicie?! Bóg zaprasza Was do SALONU PIĘKNA , wolnego od uprzedzeń, odnowy serca , radości życia, przeglądając się w Jego lustrze zobaczycie istoty stworzone z miłości i do KOCHANIA również siebie! ktoś powiedział: Bóg nie produkuje bubli.. Ja tez mam piegi! i inne niedoskonałości a mimo to patrzę w lustro z nadzieją ze ma też za co dziękować..

200 )
 Eladata: 13.04.2007, godz: 09:28

"Wielka Cisza" w Kielcach w Kinie Moskwa. seanse o 12.30 i 19.00!!!!!!!!!

199 )
 Ela, lat 30, e-mail: ela.137@interia.pldata: 13.04.2007, godz: 09:05

Do mojej imienniczki - Elu pomodlę się w Twojej intencji, jeśli tylko chcesz napisz do mnie.

Odnośnie piękna.
Czasem chciałoby się być niewidzialnym. też mam czasem takie chwile, ubieram się wtedy byle jak i w byle co bo przecież najważniejsze jest wnętrze, dusza. Przed Triduum Paschalnym też wpadłam w taki stan. Myślałam sobie wtedy, że najważniejsza jest moja obecność w Kościele i to jak przeżywam Wielki Tydzień, nieważne jak wyglądam. A potem pomyślałam co pomyśli o mnie Jezus...? Chcę być piękna dla Niego, dbam o siebie dla Niego...i jest mi z tym naprawdę dobrze :)


198 )
 Artur Wnęk / Artii, lat 32, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 12.04.2007, godz: 23:15

"Doswiadczenie cierpienia moze zapoczatkowac proces, ktory sprawi,
ze czlowiek zaglebi sie w siebie.
Odkrywa wtedy istniejace napiecie miedzy tym, co zewnetrzne
(powierzchowne) a glebokim i sprawczym wymiarem rzeczy.
Moze ono wyplynac w sytuacjach krytycznych w taki sposob,
ze nasza swiadomosc rozerwie bariery narzucane jej zazwyczaj przez
postawe redukcjonistyczna".

197 )
 Ola, lat 46, e-mail: juliazyta3@o2.pldata: 12.04.2007, godz: 22:48

Do Marii K

Droga Mario,tutaj tez bywaja osoby w dojrzalym wieku.I tez sobie pomagaja.

Rowniez sie za siebie nawzajem modla.Dziela sie wzajemna pomoca.
Pozdrawiam cieplo. Z Panem Bogiem

Ola

196 )
 Bozena, lat 50+, e-mail: perelka.bozena@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 22:19

Wiadomość dla MartyK-średniowiekowy kościół jest, tylko w zaciszu, może bezinternetowym. Pozdrawiam, jeśli chcesz porozmawiać, napisz na mo email

195 )
 Zakłopotana do Leszkadata: 12.04.2007, godz: 22:05

Dziękuję Leszku za Twoją odpowiedź na mój wpis. Bardzo dziękuję, a szczególnie za podzielenie się tym, jak sam sobie radzisz w pewnych kwestiach - chyba z tego skorzystam. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam serdecznie. Dobranoc.

194 )
 magda do Edata: 12.04.2007, godz: 21:22

Nie martw się,Bóg Ci pomoże,módl się,ja się modliłam i w ciągu bardzo krótkiego czasu bardzo mi pomógł,postawił kogoś wspaniałego,będę się modlić za Ciebie,Jezus wysłuchuje próśb tylko trzeba przejść ten trudny czas i zawierzyć:) trzymaj się

193 )
 edyta, lat 18, e-mail: eicibdo@poczta.onet.pldata: 12.04.2007, godz: 21:22

Witajcie!
Czytałam to co tutaj napisaliście i bardzo, ale to bardzo się z tego cieszę...
To naprawdę piękne:)
Dzielicie się swoimi problemami i nawzajem chcecie sobie pomóc, mówiąc o swoich problemach, rozterkach, smutkach i radosciach, dziękuję Wam za to, to dla mnie ogromne świadectwo, to co tutaj mogę przeczytać daje mi nadzieje, że są dobrzy ludzie na tym świecie, dziekuję....

"Lecz błagam, niechaj żywi nie tracą nadziei."

192 )
 Do E.data: 12.04.2007, godz: 20:56

Trzymaj się Jezusa! Nie jesteś sama. Przytulam i pozdrawiam.

191 )
 Karolina, lat 27, e-mail: 52anilorak@interia.pldata: 12.04.2007, godz: 20:25

Do KROPKI: Kropka cóż to za niebo bez gwiazd???? :):):)

190 )
 MUTATKA do Pablo25, e-mail: mulata84@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 19:18

PABLO SłUSZNE SPOSTRZEżENIE JEżELI CHODZI I KOBIETY DOKłADNIE JEST TAK JAK PISZESZ!.JAzaakceptowałam siebie taka jaka jestem, a to że dba sie o urode to -poprostu robie dla samej siebie-tylko i wyłącznie, jeżeli ktos to zauważy to jest mi miło.POZDRAWIAM CIE

189 )
 wawurdata: 12.04.2007, godz: 19:09

Zbliża się Biała Niedziela Miłosierdzia Bożego zapraszam do przeczytania "DZienniczka Siostry Faustyny. Jest na stronce http://www.p-w-n.de/Biblioteka.htm do ściągnięcia. Pozdrawiam źródełkowiczów.

188 )
 kropka, e-mail: miki0005@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 19:06

dzięki za komentarza do mojego wpisu, a odnośnie piegów to są okropne ponieważ nie ważne jak dobre i drogie kupię kosmetyki i jak dlugo będe stała przed lustrem to i tak ni e będę ładnie wyglądać - bo podstawa to mieć ładną cerę aby ładnie wyglądać. Tak lubię słońce ale chowam się przed nim bo nie chcę aby mi wszystkie wyszły na wierzch. Moje siostry nie mają piegów i wyglądają ładnie a na mnie niestety trafiło. Najgorsze jest to że kiedyś nie chciałam mieć męża dzieci bo bałam sie ze one też je bedą miały a nie chciłabym aby czuły się tak jak ja. Jednak teraz bardzo bym je chciała mieć mimo wszystko. Ja po prostu nie chciałabym aby ktoś sie mnie lub mną wstydził i szczerze mówiąc to z góry zakładam że ten nie tamten też nie dla mnie:-(

187 )
 bosydata: 12.04.2007, godz: 18:28

Jako że nie nadążam za tym co się poniżej dzieje a nie chciałbym klecić jakiejś taniej literatury więc tylko odniosę się do sprawy "piękna" z góry przepraszam jeśli napiszę coś co ktoś już wcześniej napisał ale nie mam zbyt wiele czasu aby wszystko dokładnie przeczytać...Po pierwsze więc to ciężko jednoznacznie powiedzieć na podstawie wyglądu zewnętrznego powiedzieć że coś jest piękne albo nie. Piękna bezwzględnie po mojemu może być tylko dusza, wszystko co zewnętrzne bowiem podlega ocenie całkowicie subiektywnej, ludzkiego postrzegania. Oczywista że istnieje pewien narzucony przez popkulturę "ideał piękna" rodem z kiczowatych produkcji amerykańskich, tyle że życie to coś więcej niż prezencja i jak dla mnie ludzie którzy w doborze towarzystwa kierują się wyłącznie wyglądem są w jakiś sposób biedni i jest to jak dla mnie także jakiś rodzaj rozpaczy. Tak więc trzeba "iść i padać i z padłych wstawać" starać się tworzyć i zmieniać ten często pusty i próżny świat, osobiście (oczywiście nie jestem ze zwanej próby reprezentatywnej w tym względzie) ani dnia nie wytrzymałbym choćby z najpiękniejszą na świecie osobą gdyby nie czuł więzi jakiejś duchowej, intelektualnej etc z ową osobą. Zresztą, zdaje się że ponawypisywałem trochę banałów może ktoś coś z tego wyłuska może niem w każdym razie "basta powiedział poeta" Pokój z wami!

186 )
 E.data: 12.04.2007, godz: 18:14

Błagam o modlitwe, ja już nie mogę. Jezu pomóż mi!!!!

185 )
 Marek, lat 18data: 12.04.2007, godz: 17:32

Do pablo25:
Zaprzeczas sam sobie.

184 )
 Monika, lat 33, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 12.04.2007, godz: 15:15

Kropka miec piegi to wspaniala sprawa. Kiedy mialam kompleksy ze nosze okulary moja kolezanka tez zaczela nosic zerowki aby pokazac mi ze noszenie okularow nie jest defektem. Moze wydaje nam sie ze jestesmy wolni, ale media sa tak agresywne pokazujac ze tylko ludzie piekni i bogaci maja prawo do szczescia, a to jest bzdura. Staram sie poznawac siebie i wybierac to co mnie podbudowuje.
A wlasciwie co mnie obchodzi zycie ludzi z mediow skoro wokol mnie jest tylu ludzi ktorych warto poznac. A gwiazdy mam na niebie i przede wszystkim nie sa wyniosle.

183 )
 krzysiek, e-mail: krzysiek030@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 15:10

Błahe sprawy skierowane ku sobie nie mogą przysłaniać nam rzeczywistości, Nie pozwólmy sobą sterować. Uwaga Jedni "są zdalnie sterowani" bo musza zawsze idealnie wyglądać itp ... drudzy są sterowani bo nie mogą osiągnąć tego co ci pierwsi. Nie pozwólmy sobie aby media ukształtowały nas na dążenie do pozornego szczęścia. Za równo ci pierwsi jak i drudzy nie są szczęśliwi. Ktoś jest sfrustrowany bo nie może się pozbyć jakiegoś defektu, ktoś inny znów zbudował w okuł siebie piękna otoczkę ładnego
ciała która trzyma zranione, krzyczące, pragnące miłości wnętrze. A może by tak być zadowolonym z tego co się ma może właśnie w tym momencie gdzieś tam po drugiej stronie kuli ziemskiej umiera dziecko śmiercią głodową, może gdzieś koło Ciebie ktoś potrzebuje wsparcia.

Świat jest tak poukładany jak jest nie da się tego zmienić nie można być szaleńcem i liczyć na to ze prawa rządzące naszym światem się zmienia. Za to można pokazać ze się nie ulegnie tym wszystkim manipulatorom. Jedna jest tylko prawdziwa droga i każdy musi ja odkryć osobiście (nie sam ale osobiście, znaczna różnica).

182 )
 MariaK, lat 45data: 12.04.2007, godz: 14:58

Drodzy Źródełkowicze (zapożyczone od Was- bardzo mi się podoba). Od długiego już czasu staram się znaleźć dla siebie pomoc (żeby nie zwariować) i nie udaje mi się. Jesteście strasznie sympatyczni, ale chyba w większości strasznie młodzi. Czy ludzie w moim wieku i starsi nie mają potrzeby rozwiązywania swoich problemów. Zaczęłam się nad tym zastanawiać. Może powinnam szukać innych miejsc w necie? Na czatach katolickich też sami młodzi. Czy Kościół w wieku średnim nie istnieje w Polsce? Godne zastanowienia. A tak poza tym może bywa tu jakiś Ksiądz, który chciałby ze mną porozmawiać? Serdecznie Was pozdrawiam i bardzo mi się podoba, że tak chętnie sobie i miło pomagacie i modlicie sie za siebie. Trzymajcie tak dalej. Z Bogiem

181 )
 Joanna, e-mail: joanna1222@op.pldata: 12.04.2007, godz: 11:54

ZAPARKOWAĆ W SŁOŃCU-"Nie jesteś wieczny na tym świecie. Dany jest ci czas między wiecznością przed twoimi narodzinami a wiecznością, która nastąpi po twojej śmierci, abyś mógł zaparkować na naszej planecie. Nastaw zegar parkingowy. Nie możesz go cofnąć ani za pieniądze wydłużyć jego działania. Twój czas na tym świecie jest nieubłagalnie ograniczony. Nie istnieje żadna instancja, która mogłaby dla ciebie coś zrobić. Twoje życie można porównać do pisania na piasku. Lekki wiatr, a wszystko zmiecie. Co teraz? Nie pogrążaj się z tego powodu w smutku. Nie dręcz się. Spróbuj częściej parkować swoje życie w słońcu, a nie w gnieździe os pełnych złości, kłopotów i problemów. Spraw, aby dni były piękne! Zachwyć się światłem, miłością, dobrymi ludźmi i pięknymi przedmiotami. Bądź miły i serdeczny dla starego człowieka, który wie, że minął czas jego parkowania, dla chorego, niepełnosprawnego, cierpiącego biedę, zawiedzionego, oszukanego i wielu nieszczęśliwych ludzi, którzy nie znaleźli już dla siebie miejsca w słońcu. Spraw, aby dni były piękne dla nich i wszystkich ludzi wokół ciebie! Właściwie nie potrzebujesz niczego więcej, aby samemu być szczęśliwym. Napełnij umysł radosnymi myślami, serce miłością, a usta uśmiechem. Zaparkuj w słońcu i nastaw zegar parkingowy!" . Już dawno nie wysyłałam żadnego "listu w butelce":):) Wracam zatem do nich. Ten jest chyba ósmy. Wszystkim życzę słonecznego dnia i uśmiechu na twarzy. U mnie świeci piękne słońce. Jeszcze coś. Za jakiś czas odwiedzę Rzym a w nim również Watykan i grób Jana Pawła II. Jeżeli ktoś miałby jakieś prośby do Niego, to mogę przekazać. Na koniec coś do Krzysztofa. Ładny wpis o dwóch pięknach. Zgadzam się z Tobą. Dodam tylko, że wszystko ma dwie strony, dwa końce....itd. Zależy też od kąta patrzenia...Pozdrawiam Wszystkich:):)

180 )
 Ela, lat 30data: 12.04.2007, godz: 11:18

Proszę o modlitwe o ufność i wytrwałość. BÓG ZAPŁAĆ!

179 )
 Pablo25, lat 25data: 12.04.2007, godz: 10:49

Co do urody.

Drogie Dziewczyny i faceci tez. Otóż zazwyczaj każdy wybiera osobe na partnera jesli ten mu sie spodoba. Tak Bóg stworzył ten świat. Czasem gdy podoba nam sie czyjes wnetrze myslimy ze moglibysmy z nim byc pomimo ze nie podoba nam sie fizycznie. I to jest według mnie błąd - chyba zę jest to prawdziwa i głęboka miłość (nie mylic z fascynacja jej intelektu czy madrosci). Małżeństwo czy też bycie parą nazywane jest czasem "fizyczną fascynacją" wiec nie ma tu miejsca na pominięcie aspektu wyglądu fizycznego. Jedynie duchy chyba moga zakochac sie w kazdym bo nie zwracaja uwagi na ciało - smutne ale prawdziwe.
Jest takze udowodnione naukowo ze o wiele ładniejsza osoba w zwiazku predzej czy pozniej moze zostać nam odebrana przez kogos kto bedzie dorownywal jej urodą. Nie tyle odebrana lecz sama poczuje "fascynacje" tym kto jej sie spodoba.
Czowiek to takei zwierze ze woli miec dwa w jednym, w koncu uroda + inteligencja lepsze jest niz sama inteligencja.

Jeszcze do Dziewczyn

Ładnym dziewczynom tez jest ciężko nie myślcie sobie ze nie. Mialem raz przesliczna koleżankę i wiem jak czasem sie czuła.

1. Każdy facet chciał byc jej - pomimo ze juz nie miala sily ich unikac

2.Ciągle ktos sie na nia gapił - w autobusie tramwaju, mlodzi lecz i starsi panowie

3.Zaczepiali ja jacys zboczency - pomimo ze nie ubierala sie prowokujaco lecz tylko ładnie

4. Była obgadywana przez inne dziewczyny ktore jej zazdrosciły

Pozatym jet pare madrych pszyslow ktore mowia: "Anioły upadaja pierwsze", "Najłatwiej na złą droge jest zepchnąć ładna dziewczyne" (bo jest zewszad atakowana przez meskie ego), "Ładnej kobiecie do twarzy z grzeszkiem", a same mówią "jak krasc to miliony, jak kochac to ksiecia z bajki". I zazwyczaj żle wybierają. Nemniej jednak uroda sprzyja w powodzeniu w życiu jak i utrudnia je. W każdym razie dziewczyny te takze niosą swój krzyż ukryty jednak pod fasadą pieknej urody tak iz go nie widac.

Rada
Rada jest tylko jedna zaakceptuj siebie, swoje zycie i położenie. Rób co należy do ciebie nie tracac także ochoty do bycia piekną na swoj sposób, pojscie do fryzjera, ładny stroj, perfumy, dbanie o siebie po to jestescie Kobiety.




178 )
 clarisadata: 12.04.2007, godz: 10:20

witam Kochani!

dawno mnie tu nie było ... ale zawsze o Was tutaj pamiętam ... ale teraz wiecie co baaaaaaaaardzo ale to bardzo proszę Was o modlitwę, nawet taką króciutką ... moje zdrowie troszkę mi "szwankuje" i z tego powodu jakoś tak ciężko mi na duszy i trudno mi sobie z tym poradzić ... a wiem że Wy w swoich modlitwach jesteście niezawodni :) wiec z góry wielkie Bóg zapłać za tą modlitwę ....<><<....


177 )
 krzysiek, e-mail: krzysiek030@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 08:04

Są dwa rodzaje piękna jedno ulotne drugie coraz bardziej pięknieje z czasem. Osobiście preferuje to drugie, a brak pierwszego mogę zaakceptować na tyle na ile akceptuje to dziewczyna. Różni są faceci i każdy patrzy, na co innego, nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, bo to krzywdzące, dla co niektórych. Bardzo ważna jest samo akceptacja, np. drażniłoby mnie, kiedy dziewczyna ciągle narzeka na swoja jakąś wadę w wyglądzie, powiedzieć można, ale nie można o tym gadać non stop no, bo co za przyjemność z rozmowy, kiedy dziewczyna mówi tylko o swoim "krzywym nosie". Kiedys … jakies 2 lata temu widziałem dziewczynę która nie była zbyt ładna z wyglądu jednak biło od niej cos tak pozytywnego ze przysłaniało wszystko, (nie miałem okazji z nia porozmawiać). Nie wiem jak inni, ja mam dosyć tych malowanych lal i nawet w ich stronę nie patrzę, Naturalność, spontaniczność, brak zadufania w sobie, pozytywne nastawienie do świata, umiejętność stworzenia ciepłej atmosfery wokół siebie, takich cech szukam a do tego nie trzeba mieć wcale idealnej cery czy sylwetki. Można by pisać i pisać, a wystarczy czekać na swoja Miłość ufając Bogu.

176 )
 mela0074, lat 18, e-mail: mela0074@wp.pldata: 12.04.2007, godz: 07:19

Droga Kropeczko!
To nie wygląd jest najważniejszym elementem w związku, tylko tak jak pisałaś - WNĘTRZE!
To że masz piegi nie stanowi żadnej przeszkody by poznać tego jedynego. Bądź wesoła, dobra, miła a przyciągniesz do siebie ludzi jak magnez. Uśmiechem zdobędziesz baaardzo wiele. Bądź pewna siebie i nie myśl o piegach, one moim zdaniem są urocze!

175 )
 młoda(marzena), e-mail: zdw1@poczta.onet.pldata: 12.04.2007, godz: 00:49

20-22 kwietnia (w przyszły weekend) na Górze św. Anny odbędą się rekolekcje na temat DUCHOWEJ ADOPCJI.
Duchowa adopcja jest to modlitwa w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki i jego rodziców. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka oraz rodziców.
Wielu z Was bierze już udział w tym pięknym dziele. Właśnie z myślą o Was są te rekolekcje, by jeszcze bardziej Bogu dziękować za dar życia i wspólnie zastanowić się, co możemy robić, by to życie chronić.
Oprócz obecnych i byłych członków "Duchowej Adopcji", zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby się włączyć w niesienie pomocy nienarodzonemu dziecku i przez następnych 9 miesięcy stać się "duchową" mamą lub tatą niechcianego dziecka.

Zainteresowanych zapraszam na www.swanna.pl - (Program rekolekcji 2007) lub moje gg: 8133181

174 )
 młoda (marzena) do papillon, lat 21`, e-mail: zdw1@poczta.onet.pldata: 12.04.2007, godz: 00:43

Dzięki za to co napisałaś............. Bardzo ładnie to napisałaś. Modlę się sporo; ale szczerze przyznam to dopiero po przeczytaniu Twych przemyśleń dostrzegłam to, czego wcześniej nie zauważałam. Dzięki Ci, że podzieliłaś się z nami tymi - jakże cennymi "wskazóweczkami." Pozdrawiam Cię serdecznie :))))

173 )
 Wiosenna, e-mail: owocna01@o2.pldata: 12.04.2007, godz: 00:28

Drogie Siostry, drodzy Bracia! chcę Wam dać ŚWIADECTWO, jak WIELKA jest siła MODLITWY i UFNOŚCI w Miłosierdzie Boże i również jak wielka jest siła Cudownego Medalika Niepokalanej ! Moi Rodzice zawsze stronili od Sakramentów uważając, że jest to jakis "dodatek" im niepotrzebny. Tato uwazał rownież spowiedź za zbyteczną, bo jak twierdził: "grzechów nie miał i nie miał się z czego spowiadać.." parę lat się juz modliłam za Nich, aby Bóg otworzył ich serca na Jego miłość, na Jego mądrość i łaski.. nie dało sie Taty jednak niczym przekonać, że Jezusa trzeba wybrać..że nie można Nim żyć tylko w jakiejs części i że nie można trzymać dystansu..ale trzeba pragnąc z Nim bliskości! Nie znałam żadnego sposobu- jak do Taty dotrzeć. W pewnym momencie pomyslałam o Cudownym medaliku, kóry sama noszę : pomyslałam, to musi chociaż troche pomóc..przekonam się jaka jest Jego siła ! Kupiłam Tacie medalik w listopadzie, mając nadzieje, że chociaż bedzie Go trzymał w portfelu, wiedziałam ze na noszenie na szyi nie mam co liczyc..(nigdy nie nosił krzyżyków,medalików ani łańcuszków) i faktycznie, nosił go w portfelu.. ja tymczasem regularnie odmawiałam koronke i różaniec w intencji moich Rodziców. W lutym patrzę, a medalik Tata ma na szyi! pytam Go: jakże to wspaniałe, że nosisz medalik: a On na to: "kupiłem specjalnie łancuszek i teraz mogę Go nosić" Byłam w szoku. .... a podczas tych świąt Wielkanocnych przeżyłam wielki ..największy możliwy wstrząs.. mój Tato wybrał się do spowiedzi Świętej.. do Łagiewnik.. i przyjmuje Komunie Świętą...
Chwała niech będzie Dziewicy Niepokalanej, Matce naszej Najukochańszej, która za nami biednymi grzesznikami sie wstawia i niezliczone łaski wyjednuje!
Jezu UFAM Tobie !!!

172 )
 Kasiulkaadata: 12.04.2007, godz: 00:24

Witam! Czy możecie mi powiedzieć jak mam się spowiadać? Mam wiele wątpliwości i roztrek, a chciałabym uporządkować swoje życie...zastanawiam się nad spowiedzią generalną...módlcie się za mnie!

171 )
 Kasiulkaadata: 12.04.2007, godz: 00:22

Witam!

170 )
 just, lat 29data: 11.04.2007, godz: 23:58

bosy, fajnie piszesz ;)

169 )


 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej