Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Antykoncepcyjne kłamstwa

    Powszechnie wiadomo, że kościół katolicki odrzuca stosowanie antykoncepcji, lecz w praktyce wielu katolików nie stosuje się w pełni do tego nauczania, a prawda o czystości małżeńskiej jest jednym z najostrzej dziś atakowanych l kwestionowanych elementów nauki kościoła. Dla przykładu: przeprowadzone przez instytut statystyki kościoła katolickiego ankiety dotyczące religijności młodych Polaków wskazują, że w 1998 roku 66 procent badanych akceptowało antykoncepcje, a 62 procent współżycie przed ślubem. Niektórzy wprawdzie przyznają, że stosowanie pigułki czy spirali jest szkodliwe, ale gotowi są usprawiedliwić używanie prezerwatywy lub stosunki przerywane.

     Jeszcze inni byliby skłonni dopuścić uciekanie się do antykoncepcji lub nawet sterylizacji w szczególnie trudnych sytuacjach małżeńskich (np. wymuszanie współżycia przez męża - alkoholika; kilka cesarskich cięć). Wskazuje się też, że kościół, tak uparcie trwając przy niepopularnych poglądach, zamyka sobie drogę do dialogu z współczesnym światem.

     Tymczasem naprawdę chodzi o coś bardziej podstawowego niż taka czy inna technika planowania rodziny - mianowicie o całościową wizje człowieka, w tym także jego seksualność.

     FAŁSZYWA KONCEPCJA CZŁOWIEKA

     Myślenie antykoncepcyjne przedstawia człowieka jako niewolnika popędów, który rzekomo jest za słaby, żeby nad nimi zapanować. Czy taka koncepcja człowieka nie jest poniżająca; czy da się ją pogodzić z mocnym chrześcijańskim przekonaniem: "wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"? Katolicka etyka seksualna przywraca człowiekowi jego właściwą godność - Paweł VI tak pisał na ten temat w encyklice Humanae vitae: "Kościół jest w pełni świadom, że broniąc nienaruszalności prawa moralnego odnośnie do małżeństwa, przyczynia się do umocnienia wśród ludzi prawdziwej kultury: ponadto zachęca człowieka, aby nie rezygnował ze swych obowiązków, zdając się na środki techniczne. Czyniąc tak Kościół zabezpiecza godność małżonków. (...) Nauka Kościoła o należytej regulacji poczęć, będąca promulgacją samego prawa Bożego, wyda się niewątpliwie dla wielu trudna; więcej nawet - zupełnie niemożliwa do zachowania. Bo rzeczywiście, jak wszystkie rzeczy szlachetne i pożyteczne, tak i to prawo wymaga mocnych decyzji i wielu wysiłków od poszczególnych ludzi, od rodzin i społeczności ludzkiej. Co więcej, zachować je można tylko z pomocą laski Bożej, która wspiera i umacnia dobrą wolę ludzi. Kto jednak uważniej si nad tym zastanowi, dostrzeże, że owe wysiłki naprawdę podnoszą godność człowieka i przysparzają dobra całej ludzkości."

     FAŁSZYWA WOLNOŚĆ

     Antykoncepcja ma uwolnić człowieka od odpowiedzialności za skutki jego działania seksualnego - obiecuje się wolność bez odpowiedzialności, a więc fałszywą wolność. Jan Paweł II stwierdza: "Odpowiedzialne rodzicielstwo jest postulatem miłości człowieka, jest też postulatem autentycznej miłości małżeńskiej, bo miłość nie może być nieodpowiedzialna. Jej piękno zawiera się właśnie w odpowiedziałaści. Kiedy jest odpowiedzialna, jest też prawdziwie wolna." (Jan Paweł II. Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994)

     ANTYKONCEPCYJNA TERMINOLOGIA

     Zacytujmy fragmenty ulotek dołączanych do środków antykoncepcyjnych "Pewna ochrona przed zapłodnieniem...", "Preparat (...) chroni przed ciążą...", "...wielorakie zabezpieczenie przed niepożądaną ciążą" itp. Czy poczęcie dziecka jest aż takim zagrożeniem, że trzeba się przed nim zabezpieczać w "wieloraki sposób"? Zwolennicy antykoncepcji nie lubią słów: dziecko, człowiek, poczęcie, ojcostwo, macierzyństwo - wolą za to terminy: "zapłodnienie, niepożądana ciąża, niedopuszczenie do zapłodnienia", wolą utrwalać lęk przed dzieckiem jak przed intruzem ograniczającym wolność osobistą.

     Posłuchajmy znów Papieża: "Dziecko poczęte w łonie matki nie jest nigdy niesprawiedliwym agresorem! Jest bezbronną istotą, która oczekuje na przyjęcie jej i na pomoc." (Przekroczyć próg nadziei). Zresztą już samo pojęcie antykoncepcja ma negatywny wydźwięk - oznacza wrogie nastawienie w stosunku do możliwego poczęcia. Język, jakim się posługujemy, nie pozostaje bez wpływu na nasze myślenie - wiedzą o tym doskonale fachowcy od reklamy i propagandy.

     MNIEJSZE ZŁO?

     Zwolennicy antykoncepcji mówią: jeżeli środki antykoncepcyjne będą powszechnie dostępne, to ograniczy się aborcję, która jest przecież większym ziem. Prawda jest jednak taka, że w ślad za upowszechnieniem antykoncepcji idzie coraz szersza akceptacja aborcji jako ostatecznego środka tzw. kontroli urodzeń. Logika antykoncepcyjna utrwala leżącą również u podstaw decyzji o aborcji wrogą postawę wobec możliwości poczęcia, które jest traktowane jako niepowodzenie działań antykoncepcyjnych.

     NIESZKODLIWA?

     Współczesne pigułki antykoncepcyjne przedstawia się jako preparaty o znikomej szkodliwości, mimo iż naukowcy wciąż dochodzą do sprzecznych wniosków - także na temat oddziaływania tzw. pigułek III generacji (warto przy okazji zwrócić uwagę na wyraźną niekiedy zależność pomiędzy wynikami badań, a ich finansowaniem przez firmy farmaceutyczne).

     Jednak nawet laikowi nasuwa się pytanie: czy długotrwale naruszanie delikatnej równowagi hormonalnej organizmu kobiety może pozostać bez konsekwencji dla jej zdrowia? Zajrzyjmy do ulotek producentów: "Ogólne działania uboczne: uczucie napięcia w piersiach, zmiany wagi ciała, nastroje depresyjne, zmiany popędu płciowego, dolegliwości żołądka, mdłości, bóle głowy, źle znoszenie szkieł kontaktowych. Po długotrwałym stosowaniu mogą u szczególnie wrażliwych na to kobiet wystąpić na twarzy brązowe plamy, które nasilają się po kąpieli słonecznej". Według dzisiejszego stanu wiedzy nie można wykluczyć, że zażywanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych wiąże się z podwyższonym ryzykiem zatorowa - zakrzepowym. (...) U kobiet palących tytoń i przyjmujących jednocześnie środki hormonalne zapobiegające ciąży rośnie ryzyko poważnych następstw zmian naczyniowych (np. zawału serca, udaru)."

     ŚRODKI WCZESNOPORONNE

     W ogromnej większości zestawień umieszcza się obok siebie jako środki antykoncepcyjne pigułkę i wkładkę domaciczną, czyli tzw. spiralę, podczas gdy obydwa produkty oprócz antykoncepcyjnego mają także działanie wczesnoporonne - zabijają poczęte życie - nie jest to tajemnicą, można o tym przeczytać w ulotkach producentów pigułek: "...hamuje dojrzewanie komórki jajowej do momentu, w którym mogłoby nastąpić zapłodnienie. Dodatkowo śluz szyjki macicy pozostaje gęsty co utrudnia przechodzenie spermy. Ponadto śluzówka macicy nie zostaje dostatecznie przygotowana na przyjęcie zapłodnionej komórki jajowej".

     Ulotki dołączane do wkładek są bardziej powściągliwe albo po prostu kłamią, nie podając całej prawdy, np.: "Mówi się, że wkładki mają działanie poronne (...). Nawet naukowcy, twórcy wkładek sądzili podobnie (...). Jednak dzisiaj, dowody naukowe wskazują, że wkładki domaciczne działają antykoncepcyjnie."

     Otóż nieprawda - spirala zawsze działa także wczesnoporonnie, nie dopuszczając do przyjęcia zapłodnionej komórki jajowej przez podrażnioną śluzówkę macicy i powodując bardzo wczesne, niezauważalne dla kobiety poronienie. Zatem nazywanie spirali środkiem wyłącznie antykoncepcyjnym jest ewidentnym nadużyciem.

     ZRANIONE SPOŁECZEŃSTWO

     Papież Paweł VI w encyklice Humanae vitae z 1968 roku jednoznacznie przewidział skutki upowszechnienia antykoncepcji: "...jak bardzo tego rodzaju postępowanie otwiera szeroką i łatwą drogę zarówno niewierności małżeńskiej, jak i ogólnemu upadkowi obyczajów. Należy również obawiać się i tego, że mężczyźni, przyzwyczaiwszy się do stosowania praktyk antykoncepcyjnych, zatracą szacunek dla kobiet i lekceważąc ich psychofizyczną równowagę, sprowadzą je do roli narzędzia, służącego zaspokajaniu swojej egoistycznej żądzy, a w konsekwencji przestaną je uważać za godne szacunku i miłości towarzyszki życia."

     Dodajmy inne skutki oderwania współżycia od płodności: legalizacja zabijania poczętych dzieci, szerzenie się chorób przenoszonych drogą płciową jako wynik coraz wcześniejszej inicjacji seksualnej oraz częstej zmiany partnerów, akceptacja dla dewiacji seksualnych, szerzenie się pornografii, deprawacja młodzieży - oto obraz chorego społeczeństwa.

     DLACZEGO KOŚCIÓŁ MA RACJE?

     Oskarża się Kościół Katolicki o stawanie na drodze postępu, o zacofanie, o ingerowanie w sprawy intymne. Odpowiedź na te zarzuty jest prosta - wystarczy spojrzeć na owoce: jakie są konsekwencje antykoncepcji, a jakie owoce odpowiedzialnego rodzicielstwa? Uczciwy obserwator współczesnego świata nie będzie miał żadnych wątpliwości.

     CZY NIE MAMY WYBORU?

     Mamy - metody naturalnego planowania rodziny pojmowane niejako odmienna od antykoncepcji technika regulacji poczęć, lecz przede wszystkim jako styl życia. Dlaczego? Ponieważ:

  • sprzyjają rozwojowi człowieka jako osoby obdarzonej szczególną godnością;
  • prowadzą do prawdziwej wolności opartej na odpowiedzialności i prawdzie;
  • ich świadome praktykowanie rodzi szacunek dla życia;
  • są ekologiczne i pozwalają towarzyszyć poczętemu dziecku od pierwszych dni jego życia;
  • praktykowane właściwie są skuteczne, bo opierają się na wieloletnich badaniach naukowych;
  • pozwalają małżonkom lepiej poznać naturę ich płodności i dostosować się do jej praw;
  • nie prowadzą do grzechu i pomagają budować szczęśliwe małżeństwa oraz rodziny, a zyskuje na tym cale społeczeństwo.
     Czy biorąc to wszystko pod uwagę, możemy dokonać lepszego wyboru?


Maciej Tabor

GŁOS DLA ŻYCIA
nr 3 (50) maj/czerwiec 2001



Wybierajmy życie! Wybierajmy życie!
Jacek Salij OP
Książka dotyka problemów z zakresu bioetyki, takich m.in. jak: eutanazja, aborcja, klonowanie, zapłodnienie in vitro, eksperymenty genetyczne. Przede wszystkim jednak skłania do refleksji nad tymi dziedzinami współczesnego życia, które - według autora - "stały się szczególnie wyraźnym terenem starcia humanizmu relatywistycznego z humanizmem chrześcijańskim"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 janek: 30.07.2017, 22:45
 Ogólnie jak się widzi, gdy kobieta, która ma założoną spiralę chodzi do kościoła, udaje super wierzącą i katoliczkę przed innymi, to można zacząć tracić wiarę. Przynajmniej wiarę w tych ludzi, którzy się w tym kościele co niedziela pojawiają. Co może zrobić mąż, którego żona uważa, że ma prawo do wszystkiego, nawet do spirali i dla niej to nie kłóci się z udawaniem chrześcijanki, bo do tego wystarczy co tydzień pójść do kościoła? Tymczasem, gdy ten mąż nie pójdzie raz do kościoła, to spadają na niego ze strony żony gromy, że jest niewierzący? Pytam, bo... ja jestem tym mężem, a moja żona robi, co chce. To oczywiście pytanie retoryczne, bo na fałsz i konformistyczną obłudę niektórych katolików nie ma żadnej rady.
 Gośka: 05.08.2016, 21:51
 Z Jezusem wygrasz życie...walczyłam wiele lat z Kościołem,mając wytłumaczenie na każdy grzech...i skończyłoby się piekłem...miałam próbę samobójczą..nikt inny...tylko Bóg mnie uratował...życzę wszystkim wojującym więcej pokory
 Jowita: 29.01.2016, 14:06
 Nie jest to proste. Ja mam np taki problem, ze jestem po ślubie 3 lata parwie. I w ogole nie wspolzyjemy z mężem. Bo według Kosciola katolickiego albo seks bez zabezpieczenia albo zycie jak mnisi. Po ślubie od razu nie chcieliśmy miec dzieci, więc noz poślubna to koszmar- ja plakalam, mąż w szoku. Okazalo się, że skoro cale zycie czlowiek zyl w celibacie i dziwictwie, to teraz od razu nie da sie isc z seksem na calosc- chcac uniknac ciąży , a żyjąc zgodnie z naukami KK. I tak mijały miesiące. Ja zamknięta na seks, mąż wyczekujacy... i tak minęły 3 lata + 3 lata w narzeczeństwie = 6 lat bez seksu dla mojego męża. Jest mi go żal, jest to bardzo dobry i cierpliwy czlowiek,ale ile zdoła czekać? W międzyczasie zaczełam awans na nauczyciela mianowanego, więc to są 3 lata stażu- które kosztują, bo za kursy płaci się samemu, wycieczki z dziećmi tp. Zatem nie chcieliśmy tego zaprzepaścić, bo to wiąże się z podwyżką po uzyskaniu mianowanego- a jak bym zaszla w ciażę, to wtedy jeśli nie ma mnie dłużej niż 1,5 roku w pracy to awans robię od nowa. Zatem zyjemy w celibacie. Kiedyś zebrałam się na odwagę i powiedziałam księdzu w konfesjonale o sytuacji .... wiecie co mi odpowiedział ? " Kobieta nie musi sypiać z mężem, to nie należy do jej obowiązków". I tyle w temacie, a ja tymczasem rozważam uzywanie prezerwatyw. W końcu chcę cieszyć się seksem. Ot tak po prostu i zajść w ciążę wtedy kiedy chcę!
 Kasia: 09.11.2015, 20:11
 koleżanka poniżej stwierdza, że NPR nie działa? Czy też czynnik ludzki jest po prostu zawodny? Mam inne doświadczenie i obserwacje... Przynajmniej, jeśli chodzi o metody o najwyższej skuteczności planowania, jak metoda Rotzera, którą stosuję.
 anna: 28.09.2015, 10:19
 Jestem wierząca, zawsze chciałam mieć wiele dzieci. Już po dwóch latach ślubu mam dwoje dzieci urodzone w wyniku cesarskiego cięcia i niestety nawet jesli chce, to nie powinnam zachodzić w dalsze ciąże. Przynajmniej nie teraz, czuje, ze mój organizam ledwo dyszy... Metoda Creightona i inne metody pseduo-naturalne nie działaja, w tym obserwacje sluzu, termometry. Doszło do tego, ze w imię wiernosci nauki Kosciola musielibysmy z mezem rozdzielic nasze sypialnie i rozpoczac mnisi tryb zycia. Czy o to chodzi w nauczaniu Kosciola? Nawet w judaizmie sa sytuacje, gdzie rabin zezwala na czasowa antykoncepcje w malzenstwie, gdy tylko sa przeciwskazania. Co jest bardziej szkodliwe- prezerwatywa czy rozpad malzenstwa? Jaka jest logika Magisterium Kosciola? Mam nadzije, ze niedlugo zasiadac w nim beda kobiety, ktore zmienia metalnosc i prawo koscielne.
 Iwan: 25.09.2015, 19:31
 Nie rozumiem generalizacji. Ci co stosują kalendarzyk są okej, a Ci co antykoncepcje są źli, traktują dziecko przedmiotowo i wgl na stos z nimi
 Wierzaca: 24.06.2015, 18:56
 Wspaniale wszystko opisane jest w tym tekście,co prawda pewne rzeczy jest trudno dopasować do naszego dzisiejszego trybu życia,tyle ludzi mówi "to nie prawda" ale każdy z nas wie ze to co jest napisane wyżej to jest święte i trzeba się do tego stosować,bo tak na prawdę na słowie Bożym i Bogu opiera się cały świat,róbmy tak żeby nasze czyny były mu miłe ,ciężki temat z tą antykoncepcja jest,sama szukam odpowiedzi albo rozwiązania na kilka problemów...trzeba się modlić o ich rozwiazanie
 Aurel: 15.11.2014, 13:45
 a ja nadal uważam, że nie można ograniczać wolności człowieka w tym, że chcę w danym czasie się kochać, być blisko z tą osobą, którą się wybrało. Czy mróżni się oddanie nasienia do prezerwatywy, do oddania niesienia do macicy kobiety w okresie niepłodnym? Jedno i drugie jest zmarnowane? Nie każdy ma możliwość widywać się co dziennie i kochać się tylko w tedy, gdy jest pewność, że kobieta nie zajdzie w ciąże. O tym Kościół nie pomyślał? Jest na tyle ułomny, cy aż tak zatwardziały jak niegdyś Faryzeusze?
 Julin685: 27.08.2014, 18:39
 Z pewnością urodzenie więcej dzieci niż jest się w stanie wychować (nie tyle chodzi mi o finanse, a o czas jakiego każde dziecko potrzebuje) jest bardziej odpowiedzialne i scala rodzinę (rodzice pracujący po 12h i więcej, mijający się w drzwiach) niż ilość dzieci odpowiednia do ilości czasu i stosowanie środków finansowych. Dlaczego tu niej jest wspomniane o wskaźniku Pearla?
 Julin685: 27.08.2014, 18:39
 Z pewnością urodzenie więcej dzieci niż jest się w stanie wychować (nie tyle chodzi mi o finanse, a o czas jakiego każde dziecko potrzebuje) jest bardziej odpowiedzialne i scala rodzinę (rodzice pracujący po 12h i więcej, mijający się w drzwiach) niż ilość dzieci odpowiednia do ilości czasu i stosowanie środków finansowych. Dlaczego tu niej jest wspomniane o wskaźniku Pearla?
 kropka: 04.05.2014, 01:03
 A we mnie wątpliwości mimo wszystko pozostają. Wszak ciąża w minionych wiekach nie zapobiegła urodzinom nieślubnych dzieci i nie przyczyniła się do większej wstrzemięźliwości. Poza tym, naturalne metody planowania rodziny mają działanie również antykoncepcyjne tak samo jak tabletka (zresztą nieraz podkreśla się jej doskonałą skuteczność na kurdach przedmałżeńskich) i tak samo mają "chronić przed ciążą". Nie rozumiem różnicy, tak samo jak tego dlaczego Kościół musi koniecznie zakazywać w każdej dziedzinie ludzkiego życia nie pozwalając aby małżeństwo w modlitwie, rozważaniu i rozmowie z Bogiem sama doszła do tego, czego Bóg od nich oczekuje. Pozdrawiam.
 do Daria: 16.10.2013, 08:31
 nie pisz głupot. Bóg na Ciebie czeka - drogę znasz...
 daria: 15.10.2013, 22:46
 a moze napiszcie co ma zrobic kobieta ktora stosowala taka wkladke przez kilka lat to juz nie ma powrotu do boga? zabila tyle dzieci jak po spowiedzi moze isc po komunie jak czuje ze juz nie zawruci czasu i ze jest ta gorsza katoliczka?
 Gosia: 26.09.2012, 13:06
 ja tez wojowalam z kosciolem, po wielu problemach doszlam do depresji, z kotrej wyciagnal mnie Jezus i ludzie z kosciola katolickiego, ktorzy do mnie wyciagneli rece. Widze ze jest wielu jeszcze 'walczacych', ale pamietajcie z Bogiem nikt nie wygra! Fajnie miec takiego mocnego Ojca, Tatusia, Pasterza, Opiekuna :)
 Andrzej: 15.11.2011, 10:58
 Co tu jest kłamstwem ? Przez 22 lata byłem przeciwnikiem kościoła. Za wszelką cene udowadniałem że się myli w swoich "zacofanych" praktykach i na tej drodze doszedłem do jednego. Do Boga i do pełnej zgody ze wszystkimi postulatami kościoła. Dziś mówie tym co jeszcze nie wierzą. Prawda jest w Bogu a kościół tą prawdę naucza.
 Jacek: 11.05.2011, 14:05
 hoho ciekawe co jest kłamstwem w tym tekście a moze Ty dales/as się oszukać?
 alik: 11.05.2011, 12:30
 Nie dziwi mnie brak komentarzy. Taki stek kłamstw, że nie wiadomo od czego zacząć!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa