Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Nowenna Pompejańska

Nowenna Pompejańska

"Nowenna nie do odparcia"

Słowa Matki Bożej

Najświętsza Panna Pompejańska kilka razy pouczała swoich czcicieli, co mają uczynić, aby odebrać łaski, na których im zależało.

Znany jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej Fortunatynie Agrelli z Neapolu (lat 21), do której powiedziała:

"Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakaś łaskę, odpraw na mają cześć trzy nowenny błagalne, odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw
trzy nowenny dziękczynne".


Po odprawieniu nowenny, Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona. Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu przez 54 dni całego różańca, zwanego "Nowenną nie do odparcia".

Modląc się nowenną upraszamy łaski potrzebne dla rozwiązania spraw trudnych i beznadziejnych.


Nowenna Pompejańska. Modlitwa, która zmienia życie Nowenna Pompejańska. Modlitwa, która zmienia życie
o.Stanisław Maria Kałdon OP
Czy słyszałeś o modlitwie, dzięki odmawianiu której Maryja obiecała wielkie łaski? To Nowenna Pompejańska zwana modlitwą nie do odparcia ze względu. Obietnica Maryi polegała na tym, że każdy, kto przez 54 dni odmówi różaniec, modląc się o konkretną łaskę, ten na pewno ją otrzyma.... » zobacz więcej



Komentarze nie dotyczące Nowenny Pompejańskiej nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Malwina: 23.01.2020, 17:31
 Swieta Matko Pompejańska prosze Cie o uratowanie mojego malzenstwa.
 Iwona: 16.01.2020, 22:26
 Moja pierwsza nowenna była odmawiana w intencji cudownego uzdrowienia przyjaciela mojej siostry, który uległ wypadkowi i po bardzo ciężkiej operacji nie wybudził się. Moja modlitwa została wysłuchana przez Maryję. Już po pierwszym dniu odmawiana nowenny, Adrian zaczął reagować na pierwsze bodźce z zewnątrz. Lekarze uważają że to cud. Nie dawali mu większych szans na wyzdrowienie. Teraz jestem pewna, że to dzięki nowennie pompejańskiej Adrian w bardzo szybkim tempie powraca do zdrowia. Dziękuję Ci z całego serca Moja cudowna Matko za wysłuchanie mojej prośby.
 Maria: 16.01.2020, 22:16
 Dziękuję Bogu że dane mi było poznać moc modlitwy pompejanskiej. Odmawiam kolejną i doświadczam wiele łask przez Maryję. Ona daje mi siłę na każdy dzień. Modlitwa ta uratowała moje małżeństwo. Mmie umacnia codziennie. Zawierzyłam Jezusowi całkowicie wszystkie sprawy. On wie najlepiej jak je rozwiązać.
 Beata : 11.01.2020, 22:06
 O nawrócenie męża i skruszenie serca jego....
 Anna: 09.01.2020, 10:51
 Ukończyłam odmawianie nowenny. Maryjo wysłuchaj mego wołania. Przepraszam za wszystko. Chwała Tobie nasza Niebieska Matko i Królowo.
 Stasio : 08.01.2020, 02:32
 ❤❤❤UKOCHANA MATKO BOSKA POMPEJANSKA!!!!❤❤❤MODLE SIE DO CIEBIE CODZIENNIE ZA UZDROWIENIE MOIEJ UKOCHANEJ CELERINY Z CHOROBY NOWOTWOROWEJ!!!❤❤❤WIERZE W CIEBIE CALYM MOIM SERCEM ZE PROSBA MOJA ZASTANIE WYSLUCHANA!!!❤❤❤IN JESUS NAME!!! AMEN, AMEN, AMEN!!!❤❤❤
 b.a. : 07.01.2020, 19:50
 Najdroższa Matko, błagam Cię o pomoc w wiadomej sprawie.
 mm: 07.01.2020, 11:00
 Chcę wszystkim przekazać moje doświadczenia z Nowenną Pompejańską. Od jakiegoś już czasu zaczęłam odmawiać moje Nowenny. Zaczynałam kilka razy i nigdy nie mogłam dokończyć. 30 listopada udało mi się skończyć pierwszą Nowennę. Zaraz od 1 grudnia rozpoczęłam następną. Dzisiaj odmawiam już część dziękczynną. Modlę się gorąco ciągle w tej samej intencji. Jak widać moja prośba nie została jeszcze wysłuchana, a może raczej nie w takiej formie jak bym chciała, ale to i tak jest to cud, gdyż już ponad rok temu chciałam skończyć ze swoim życiem. Cud jest w tym, że jeszcze żyję i mimo, że moje życie jest jednym wielkim stresem, to i tak dziękuję Mateczce i Bogu za każdy przeżyty dzień i proszę o każdy następny. Piszę to świadectwo ponieważ w tej chwili przeżywam ponownie naprawdę krytyczne chwile i bardzo proszę Matkę Boską i Boga o pomoc i ratunek. Boję się tego co Bóg dla mnie przygotował i co będzie dalej. Modlę się i całkowicie oddaję się Jego woli prosząc o łaskę przetrwania. Amen.
 Kazimierz: 07.01.2020, 10:52
 Matko Najświętsza dziękuję za łaski,pomoc i opiekę. Proszę o wzrost naszej wiary, o zdrowie w rodzinie, o szczęśliwe podróże, o dar potomstwa dla młodej pary, o pilną sprzedaż domu, o błogosławieństwo na każdy dzień. Maryjo dopomóż. Jezu Ufam Tobie.
 Sylwia: 06.01.2020, 19:56
 Nowenny pompejańskiej podjęłam się w intencji o pomoc w nauce do egzaminów i napisanie pracy licencjackiej na 3 roku studiów. W czasie kiedy rozpoczął się 3 rok studiów w mojej rodzinie sytuacja była naprawdę kiepska, nie mogłam zupełnie skupić się na nauce tym bardziej na pisaniu pracy licencjackiej. Przypadkowo trafiłam na informację o tej modlitwie i po przeczytaniu wielu zdumiewających świadectw podjęłam się jej odmawiania. Oczywiście od samego początku zły zaczął działać. Jak tylko przychodził wieczór bałam się każdej ciemności. W domu, żeby przejść z pokoju do kuchni zapałam wszystkie możliwe światła po drodze. Miałam problemy ze snem budziłam się w nocy kilka razy sprawdziłam godzinę i jak zobaczyłam, że jest 3 myślałam, że dostanę zawału. Nigdy nie odmawiałam sama różańca w domu wiec nie widziałam zupełnie co się dzieje. Zaczęłam szukać ponownie w internecie o świadectwach do tej modlitwy i dowiedziałam się, że zły robi wszystko, żeby zniechęcić odmawiających do modlitwy różańcowej. Postanowiłam, że będę wytrwała. Kiedy odczuwałam strach prosiłam Maryję o pomoc i zawsze przychodził pokój w duszy, że aż ciężko to opisać. Przez kilka wcześniejszych lat rzadko chodziłam do kościoła i modliłam się równie rzadko. Po dwóch tygodniach odmawiania różańca czułam, że coś dziwnego się ze mną dzieje. Nagle odczuwałam potrzebę, żeby iść do kościoła i w domu modlić się, nie tylko już różańcem i w mojej intencji, ale też za inne osoby. Bywało, że na modlitwie w ciągu dnia spędzałam po 2h i zupełnie nie przeszkadzało mi to, jak zaczynałam się modlić traciłam poczucie czasu. Ukochana Matka Boska tak mnie poprowadziła do Boga, że po kilku latach poszłam do najszczerszej spowiedzi w życiu, czuje się jak nowonarodzona. Dodatkowo jestem po kilku egzaminach i wszystkie na 5 lub 4. . Zawsze trafiały mi sprzyjające pytania na które znałam odpowiedź mimo, że nie zawsze byłam dobrze przygotowana. Co do pracy licencjackiej - dopiero zacznę ją pisać :). Najlepsze, że odmawianie całego różańca codziennie było dla mnie czasami męczące a kiedy skończyła się nowenna czułam jakby mi czegoś brakowało w ciągu dnia to mnie jakoś strasznie przygnębiało. Teraz odmawiam różaniec codziennie, daną cześć lub cały jeżeli mam np. dzień wolny. Bądźcie wytrwali w odmawianiu nowenny a będą działy się cuda. Jeżeli ktoś czuje się zagubiony zupełnie nie wie co zrobić ze swoim życiem polecam odmawianie różańca. Bóg dał nam Maryję, aby była dla nas mistrzynią pierwszego kontaktu, ona jest uosobieniem miłości, miłosierdzia, opiekuńczości. Wszystko co najpiękniejsze w Bogu, z tego wszystkiego została utworzona Matka Boża. Bóg przez nią przychodzi do nas i dał nam Maryję, abyśmy my mogli przez nią przyjść do niego. Ona jest najlepszą nauczycielką jak otworzyć swoje serce dla Boga. Nie ma lepszego pomysłu niż to, żeby przez różaniec złapać Maryję za rękę i żeby to ona zaprowadziła Cie do naszego Boga Ojca. Bóg kocha nieskończoną miłością wszystkie swoje dzieci i nie może się doczekać aż zawołamy do niego. Polecam przeczytanie książki "Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci" na YT jest też audiobook. BOŻE OJCZE TOBIE CZEŚĆ I CHWAŁA NA WIEKI WIEKÓW. Amen.
 Monika: 06.01.2020, 00:20
 Ukochana Matko, Błagam Ciebie, w Tobie jedyna nadzieja, bez Twojej pomocy nie dam sobie rady, napełnij serce Rafała miłością do mnie i spraw aby do mnie wrócił.
 Iza: 03.01.2020, 21:59
 Piszę, ponieważ czuję, że powinnam dać świadectwo. Od dzieciństwa zmagałam się z nerwicą lękową, która zupełnie rujnowała mi życie. W zeszłym roku po raz pierwszy odmówiłam Nowennę Pompejańską. Nie było nagłego cudu uzdrowienia ale spotkałam ludzi, którzy mi pomogli i z biegiem czasu zaczęłam zauważać, że boję się coraz mniej, że moje irracjonalne lęki bardzo się zmniejszyły lub zupełnie minęły. Na chwilę obecną zaczęłam odmawiać drugą Nowennę z prośbą o dobrego męża, ponieważ czuję się wystarczająco zdrowa, abym mogła założyć rodzinę. Najświętsza Pani z Pompejów, bardzo Cię proszę, wysłuchaj mojej modlitwy. Gdy to się stanie, obiecuję dać kolejne świadectwo i zachęcać do odmawiania modlitwy różańcowej.
 aga: 02.01.2020, 00:28
 Była to moja pierwsza nowenna, zwróciłam się do Maryi w bardzo trudnym czasie - mąż od ok 4 lat stosował przemoc psychiczną wobec mnie (na szczęście nie fizyczną). Regularnie upokarzał mnie, poniżał, obrażał mnie i moją rodzinę, szantażował emocjonalne, urządzał awantury o byle co i przy każdej okazji kazał wyprowadzać mi się, miał napady złości, kontrolował wszystko co robię, nie mogłam mieć innego zdania NIGDY, odciął mnie od znajomych itd. - prawdopodobnie ma zaburzenie narcystyczne. Pierwszą myślą w wyborze intencji było modlenie się o małżeństwo albo o przemianę męża. Ale wtedy rozważyłam słowa księdza egzorcysty, u którego byłam kiedyś na mszy o uzdrowienie - intencja w takiej mszy powinna być na nasz temat, nie osoby trzeciej. Przecież tak naprawdę wszyscy mamy wolną wolę i jeśli ta osoba nie ma woli się zmienić, odeszła od Boga, MY nie możemy jej zmusić. Ale możemy pracować nad sobą. Dlatego moją intencją w nowennie było wzmocnienie MOJEJ siły psychicznej, asertywności, stawiania granic, podejmowanie decyzji zgodnych z wolą Bożą, tak by przyniosły dobro mojej rodzinie (mamy małe dziecko i jego bezpieczeństwo i szczęście dla mnie jest najważniejsze i miałam wątpliwości, czy przez moją "uległość" i pozwalanie na przemoc, krzywdzę też dziecko-świadka tych scen). Już w połowie nowenny zaczęłam odczuwać w sobie wielkie zmiany - zniknął strach przed wybuchami męża, słabość, depresja i godzenie się na te awantury! Zawierzyłam Bogu. Odważyłam się porozmawiać ze specjalistami o przemocy a także wyjawić historię bliskim znajomym, którzy obiecali wsparcie i nakłanianie męża do terapii. Postawiłam mężowi granice, jasno i spokojnie i bez strachu wyjaśniłam mu konsekwencje jego zachowania - powiedziałam mu, że to co robi jest przemocą psychiczną i jeśli nie przestanie, pokażę wszystkie dowody (miałam jego SMSy i wideo z krzykami, przekleństwami i upokarzaniem mnie itd) najpierw znajomym, a potem odpowiednim instytucjom. Nigdy wcześniej na to się bym nie odważyła, bo bałam się jeszcze większej agresji. I on też wyczuł we mnie tę nową pewność i siłę i po tej rozmowie do tej pory nie zwyzywał mnie ani nie wpadł w swój "amok" ani razu. Ale byłam gotowa zgłosić się na policję i założyć niebieską kartę, jeśli powtórzyłby swoje ataki. Zapisałam się też na terapię, by wzmocnić się. Mąż magicznie się nie zmienił w inną osobę, ale pilnuje się, stara się i dzięki MOJEJ przemianie, jego zachowanie jest lepsze. Bardzo mi zależy na głoszeniu mojego świadectwa, bo widzę wiele kobiet tkwiących w przemocowych związkach i narażających przez to swoje dzieci na traumę - i tym samym stają się tak naprawdę odpowiedzialne za krzywdę swoich dzieci i wzrastanie w patologii. Wszak niereagowanie na zło też jest grzechem. Modlą się nowenna po nowennie o przemianę męża-alkoholika tudzież męża-agresora, a może to czas na zmianę kierunku nowenny. Wiem, że w katolickiej tradycji nie chcą brać pod uwagę rozwodu, do którego nie namawiam, ale namawiam do niegodzenia się na przemoc. Do walki o bezpieczeństwo własne i dzieci. Codziennie modlę się o każdą osobę w podobnej sytuacji jak ja, by Bóg dał jej siłę przerwać milczenie. Bóg chce naszego szczęścia a nie umartwiania się. Maryja, która jako Matka Jezusa zna nasze matczyne serca da Wam siłę, byście zapewniły swoim dzieciom bezpieczne środowisko. Jeśli to czytasz i jesteś ofiarą przemocy, wiedz, że ja też codziennie modlę się w Twojej intencji, ręka Boża jest nad Tobą. :)
 cecylia: 27.12.2019, 18:42
 CHCIALABYM PODZIELIC SIE MOIM SWIADECTWEM . ODMAWIALAM NOWENNE POMPEJANSKA 3 RAZY . ZA KAZDYM RAZEM MOJE INTENCJE BYLY WYSLUCHANE . TRZECIA INTENCJA JESZCZE NIE ZOSTALA SPELNIONA , ALE GORACO WIERZE , ZE JUZ WKROTCE MATKA BOZA WYSLUCHA MOJA MODLITWE I SPELNI MOJA INTENCJE , KTORA OFIAROWALAM ZA SYNA I SYNOWA I LASKI DLA NICH , BARDZO DZIEKUJE MATENKO ZA WSZYSTKIE LASKI I PROSZE WYSLUCHAJ MOJA PROSBE .
 Jadwiga: 27.12.2019, 00:43
 Matko Różańcowa z Pompejów proszę otocz nas chorych i strapionych swą cudowną opieką.Dziękuję za każdy dzień z różańcem w ręku,kto raz zacznie Go odmawiać,to wie,że bez Niego nie można żyć,a intencji nowennowych jest dużo.Opiekunko rodzin ,uzdrowienie chorych módl się za nami.
 Ania: 23.12.2019, 16:29
 Dziękuję Ci Najświętsza Panienko za moją przepiękna córeczkę, tak długo wyczekiwaną. Dziękuję Ci za Twoje stawiennictwo, że spełniłaś moja prośbę juz po odmówieniu części błagalnej. Na pierwsza ciążę czekałam około roku, jednak nie trwała ona zbyt długo. Po przykrym wydarzeniu ponad rok trwały starania o dziecko i nieoczekiwanie w pracy pojawiła się nowa koleżanka, która nie wiedząc czemu podzieliła się swoja historią i opowiedziała mi o tej cudownej modlitwie. Na jej efekty nie musiałam długo czekać, za co jestem bardzo wdzięczna. Drugi raz modlitwę odmawiałam po narodzeniu córeczki. Prosiłam o zdrowie dla małej, gdyż niestety pojawiły się problemy z serduszkiem, bioderkami i jelitami. Z dwoma pierwszymi wszystko jest dobrze. Z jelitami jeszcze się zmagamy, ale wszystko idzie do przodu. Potrzeba po prostu czasu. Dziękuję Ci Maryjo za wszystko i proszę o wyleczenie mojej małej córeczki. O to, aby nie cierpiała i nadal po mimo tylu trudnych chwil była tak wesoła. Daj mi siłę, abym ją zawsze wspierała i dawała siłę.
 Agnieszka: 23.12.2019, 13:41
 Mamo Pompejańska kończę za kilka dni Nowennę i mam nadzieję, że z czasem przyjdzie uzdrowienie, o które prosiłam, bo naprawdę tego potrzebuje. Ty Maryjo najlepiej o tym wiesz. Drugiej Nowenny nie dałam rady ukończyć. Przerwałam, bo zabrakło mi sił ale mam nadzieję, że weźmiesz pod uwagę chociaż to co odmówiłam. Myslalam, że dam radę ale dwie jednocześnie Nowenny i z trudnymi intencjami okazały się za ciężkie. Mamo bądź zawsze przy mnie.
 Żona : 23.12.2019, 00:11
 Proszę Cię Matko Pompejańska o ratowanie małżeństwa, Ty wiesz czego nam potrzeba, daj nam to. Daj cierpliwość, pokorę, nadzieję, wiarę i miłość.
 Wojciech: 18.12.2019, 07:46
 Święta Matko Boża z Pompejów proszę o uzdrowienie mnie z choroby mięśni żebym mógł stanąć na nogi i zacząć samodzielnie chodzić serdeczne Bóg zapłać
 mama: 17.12.2019, 14:58
 Maryjo, uproś u Syna Twego uzdrowienie z depresji mojego syna. Błagam...
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej